Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
mer

Książka, którą właśnie czytam to...

Recommended Posts

Avaritia   

"Wład Palownik: prawdziwa historia Drakuli" C.C. Humphreysa, do prezentacji maturalnej. Póki co, podoba mi się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Czy to temat ? Jaki przewidujesz poziom naturalizmu ?

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Dziełko Długosza to głównie rysunki chorągwi, wsparte krótkimi notkami, ale wśród tych notek kryje się wiele niespotkanych nigdzie indziej (co nie znaczy, że niewiarygodnych) informacji.

Halecki O., Dzieje unii jagiellońskiej, t. 1, Kraków 1919

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gnome   

Ja właśnie kończę Prawo, nie zemsta. Wspomnienia Szymona Wiesenthala (tegoroczne wydanie Znaku), aż włos na głowie się jeży gdy się to czyta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Właśnie zacząłem "Na zachód po trupie Polski: Bogdana Musiała i początek jest zachęcający.

PS.

Puella uspokój się z tymi avatarami, bo ja tu na morzu oczopląsu dostaje!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obecnie na rozkładzie dwie książki:

Japonia 1937-1945 Wojna Armii Cesarza

Między Warszawą, a Tokio. Polsko-japońska współpraca wywiadowcza 1904-1944.

Pierwszą książkę dopiero zacząłem czytać, druga z kolei już w jednej czwartej ukończona. Nie ukrywam, że bo obu tych pozycjach oczekuję naprawdę sporo...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andreas   

Ja dobry tydzień temu skończyłem Maagera.

Muszę stwierdzić, iż jestem wybitnie zawiedziony i rozczarowany jego wspomnieniami.

Po pierwsze, już na wstępie uderzył mnie mocno krytyczny stosunek autora do LSSAH i generalnie do wszystkiego. W toku książki staje się to niestety normą i musiałem uznać autora za malkontenta, ponieważ krytykuje on wszystko, od początku do końca. Nawet zabudowa Berlina mu się nie spodobała. Po kilkudziesięciu stronach odkryłem tego przyczynę - autor wstąpił do LSSAH pod przymusem aresztowania jego matki.

Wszystko jest do przełknięcia, jednak nie w takiej ilości. Bardzo to uderza w porównaniu z np. Allerbergerem, czy osobą bliższą mentalnie autorowi - Bruneggerem, którzy nie podejmują się krytyki niczego, lecz notują swoje przeżycia i odczucia w danym momencie, co jest znacznie bardziej wartościowe.

Po drugie, Maager stara się spojrzeć na swoje wspomnienia w szerszym kontekście historycznym. Może jest to dobre dla osób, które nie znają dobrze II WŚ, jednak mnie to wybitnie rozczarowało. Liczyłem na suche fakty z jego przeżyć wojennych.

Po trzecie: autor przejawia swoją hipokryzję. Nazywa wszystkich naokoło ''dekownikami'', podczas gdy sam na froncie spędził łącznie może z 10 - 12 miesięcy na trzy i pół roku służby w Waffen SS.. Przybył na front 7 grudnia, jednak już pod koniec tego miesiąca zwolniono go na pół roku(!!!) do szpitala, wrócił do jednostki w lipcu, po czym zaraz po tym wyruszył do Francji, skąd wrócili 26 lutego 1943r. Do 17 lipca był na froncie, po czym został skierowany wraz z jednostką do Włoch, a potem do Chorwacji, następnie znów zwolniony do szpitala, gdzie przebywał do końca stycznia 1944r. Potem skierowany do szkoły junkierskiej w Pradze, a następnie do Austrii na szkolenie medyczne. Na front trafił do 36. Dywizji ''Dirlewanger'', na dwa miesiące, do szpitala polowego.

Generalnie - nie polecam, a wręcz odradzam.

Aktualnie na tapecie Piotr Szlanta i jego Tannenberg 1914, z HB-ków ocyzwiście. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gnome   

A ja czytam a tak po prawdzie bardziej poczytuję ;), Żydzi w Polsce odrodzonej: działalność społeczna, gospodarcza, oświatowa i kulturalna T. 1 i 2 , wydane w 1932 r. (co ja bym począł bez WBC).

Poza tym skończyłem wspomnienia Wiesenthala, człowiek jakoś tak sobie nie uświadamiał do jakiego stopnia w Austrii i Niemczech (bo i w RFN i NRD) denazyfikacja była fikcją.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kirasjer   

A ja sobie kolejny raz czytam powieści piastowskie Karola Bunsha. Obecnie kończę ''Imiennika''. Zawsze chętnie wracam do tej lektury.

Share this post


Link to post
Share on other sites

M. Bębenek "Teoria narodu i kwestia narodowa u Kazimierza Kelles-Krauza"

i dla lekkości oddechu:

D. Attwater, C. R. John "The Penguin Dictonary of Saints"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Delwin   

Książki u mnie dzielą się na dwie kategorie:

- te, które da się wcisnąć do torby i poczytywać w autobusie: obecnie jest to W. Odyniec, J.R. Godlewski "Pomorze Gdańskie. Koncepcje obrony i militarnego wykorzystania od wieku XIII do roku 1939"

- te, które się nie mieszczą i trochę poczytuję je przed snem: tutaj to oczywiście od paru tygodni "Najlepsza Broń. Plan Mobilizacyjny W i jego ewolucja" Kamil Stepan i Ryszard Rybka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Delwin   
ee tam... te 1300 stron formatu A4 da się upchać w torbie ;)

Tak, ale czyta się niewygodnie trzymając jedną ręką a drugą wisząc na rurze w autobusie :)

Edited by Delwin

Share this post


Link to post
Share on other sites
kalki   

Tak, ale czyta się niewygodnie trzymając jedną ręką a drugą wisząc na rurze w autobusie

Jeszcze tak nie próbowałem. A jak wygląda reakcja otoczenia na takie osobnika?

Wakacje do października, więc czas przeczytać wszystkie książki z biblioteczki. Na początek:

Steven Runciman, Dzieje Wypraw Krzyżowych t.1

Przeczytałem połowę i trzeba przyznać, że warto było wydać 70zł, aby zdobyć to cudo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Tak, ale czyta się niewygodnie trzymając jedną ręką a drugą wisząc na rurze w autobusie tongue.gif

Zawsze można potraktować to jak ćwiczenie, tylko zmieniać rękę z książką co kilka minut :P

Wakacje do października, więc czas przeczytać wszystkie książki z biblioteczki.

Heh, miałem podobne plany zaraz po maturze. Byłem taki szczęśliwy, że będę mógł w końcu czytać to co mnie naprawdę interesuje... dzisiaj większość z tego wychodzi mi bokiem;)

A na tapecie:

Drozdowski M. M., Warszawiacy i ich miasto w latach drugiej Rzeczypospolitej, Warszawa 1973, ss. 464;

Conquest R., Stalin i zabójstwo Kirowa, Warszawa 1989, ss. 172.

Ponownie wziąłem się ciut aktywniej za historię "Czaty". Z tym, że teraz odkładam na bok desant kanałowy, a skupiam się na biogramach żołnierzy. A do tego świetnym materiałem są wywiady w AHM MPW. Na wakacje będę musiał załatwić sobie dostęp do archiwum Śreniawy-Szypiowskiego w AAN-ie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.