Jump to content

gregski

Użytkownicy
  • Content count

    7,236
  • Joined

  • Last visited

About gregski

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Inna

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Prosto z morza
  • Zainteresowania
    szerokie

Recent Profile Visitors

4,493 profile views
  1. Koronawirus

    To by się zgadzało z danymi z tego wycieczkowca w Japonii. Po zdjęciu pasażerów i części załogi zostało na pokładzie około 600 osób. Wszystkich przebadano. U około 150 wykryto wirusa a symptomy miało około 20.
  2. Mieszko II - ocena

    Owszem ale również odziedziczył wrogów których "wyrywny" ojciec narobił dookoła. Lekko nie miał.
  3. Wojna Krążownicza na oceanach

    Ale ja nie twierdze, ze ten pomysl mial sens. Ja tylko probuje odpowiedziec na pytanie czym facet z tyczka przewyzszal sama tyczke. Jak dla mnie naklady srodkow (sprzet, szkolenie infrastruktura) nie rownowazyly ewentualnycch korzysci. Nawet korzysci szacowanych bardzo optymistycznie.
  4. Wojna Krążownicza na oceanach

    Chyba taka że minę można wytrałować przed samym lądowaniem. Facet z tyczka może tego trałowania uniknąć.
  5. Wojna Krążownicza na oceanach

    O jakiej odległości od brzegu rozmawiamy?
  6. Wojna Krążownicza na oceanach

    Pal sześć przyczepianie. Można było zrobić zapalnik kontaktowy. Gościu i tak był jednorazowego użycia. Pytanie, jak ten nurek miałby to zrobić? Najpierw było przygotowanie artyleryjskie. Cześć ciężkich pocisków wylądowałaby w wodzie. To skutkowałoby jej zmętnieniem. Na ile taki nurek by widział? Kilkanaście metrów? Trochę więcej? Okręt musiałby przepłynąć dokładnie nad nim bo kilka metrów obok taki samobójca nie byłby w stanie go sięgnąć. Pytanie czy w ogóle utrzymałby się na nogach. Na płyciźnie okręt poruszający się ze sporą prędkością będzie generował falę czołową sięgającą dna. Znany fenomen. Jeśli chcesz utrzymać obroty na silniku to na płyciźnie silnik będzie pracował z większym obciążeniem niż na dużej głębokości. Ta fala zbiłaby nurka z nóg kilkanaście metrów przed okrętem. Następna sprawa. Pięciometrowy drąg nie można w wodzie szybko obrócić. Można tylko nim pchnąć do przodu. Tak więc okręt musiałby się znaleźć dokładnie na "linii strzału" tej dzidy. Nurek mógłby ją pchnąć metr, dwa do przodu, czyli musiałby stać na takiej głębokości by był w stanie dosięgnąć ewentualny cel ale ta "dzida" nie mogłaby być widoczna z okrętu. Wąski margines. Dla mnie dziecinada.
  7. Wojna Krążownicza na oceanach

    Chciałbym delikatnie zauważyć, że wszystkie wcześniej wymienione oraz i inne niewymienione metody atakowania jednostek pływających za pomocą ładunków wszelkiego autoramentu stosowały się do statków i okrętów zakotwiczonych bądź zacumowanych. Japończycy mieli "dźgać" okręty znajdujące się w ruchu z prędkością około 10 węzłów i to jeszcze na płytkiej wodzie. Zastanawiam się jakie szanse były na trafienie takiego celu.
  8. Kamikadze

    Jak już płynął do statku to mógł "celować" na rufę a taki nieduży pusty statek to dławicę powinien mieć nie głębiej niż metr, dwa pod powierzchnią a to nawet dla mnie nie jest niebotyczna głębokość.
  9. Kamikadze

    Poszycie to nie najlepsze miejsce. Najwyżej wywali dziurę do ładowni i ją zaleje. Postawi się statek na doku, przynituje arkusz blachy i po kłopocie. Szajnowicz miał ten luksus, że mógł wybrać najwrażliwsze miejsce. Nawet 1.5 kg ładunku przylepionego na przykład do dławicy wału może na długo unieruchomić statek. Dławica jest dosyć skomplikowaną strukturą, której nie odbuduje się w trzy dni. Dodatkowo przy odrobinie szczęścia można uszkodzić wał napędowy a to oznacza tygodnie w stoczni. A jak jeszcze uda się zalać maszynownię... Pełnia szczęścia. Japońscy "pikinierzy" nie mieliby luksusu dokładnego celowania. Sukcesem byłoby jeśli w ogóle celnie dźgnęli by przepływający z prędkością bliską 10 węzłów okręt.
  10. Kamikadze

    A czym te ładunki podkładali? Na piechotę?
  11. Kamikadze

    To była czysta desperacja i nieprzyjmowanie faktów do wiadomości. świadczy o tym cały wachlarz samobójczych "broni" nad jakimi pracowano w Japonii. Przykładam może być "Fukuryu". Z grubsza biorąc to był kombinezon nurka w którym facet mógłby spędzić parę godzin pod wodą. Do garści z zaś miał dostać kij od szczotki z miną umieszczoną na jego końcu. W razie desantu bombardowanie artyleryjskie miał przeczekać w specjalnym schronie z którego mógł wyjść prosto pod wodę. Przespacerowałby się po dnie w stronę floty inwazyjnej i gdyby udało mu podejść pod jakiś okręt to by go pchnął tą "dzidą" w dno które zwykle jest najbardziej wrażliwe. Nie chcę nawet komentować jak to mogłoby być skuteczne.
  12. No musiała być skoro James Cook zabrał ją ze sobą w rejs. Jednak mimo, że ewidentnie zadziałała to się nie przyjęła. Pewnie dla przeciętnego marynarza było to coś mocno podejrzanego. Z resztą w podobnym czasie znaleziono inne antidotum w postaci soku cytrynowego który był szeroko akceptowany.
  13. Koronawirus

    A w jaki sposob euro by nas uratowalo?
  14. M4 Sherman

    Wracając do Shermana i jego uzbrojenia. Trafiłem na filmik w którym podjęto próbę wyjaśnienia, że ta armata nie była taka zła. Była po prostu przeznaczona nie do niszczenia innych czołgów ale do walki z piechotą. https://www.youtube.com/watch?v=-ZKxmlpbwqk Co Wy na to?
  15. Koronawirus

    U nas na statku dzis rozpoczelo sie codzienne mierzenie temperatury. Starszy oficer ma taka tabelke w excelu i ma tam wpisywac codziennie wynik pomiaru temperatury kazdego czlonka zalogi. Jestesmy nieco zaniepokojeni. Na razie wymagane jest badanie przy pomocy zdalnego termometru (no wiecie taki "pistolet") i mierzy sie temperature czola delikwenta. Strach pomyslec co bedzie gdy firma zazyczy sobie dokladniejsze i bezposrednie pomiary....
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.