Skocz do zawartości

gregski

Użytkownicy
  • Zawartość

    7,043
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O gregski

  • Tytuł
    Ranga: Dziekan
  • Urodziny 03/09/1965

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Inna

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Prosto z morza
  • Zainteresowania
    szerokie

Ostatnie wizyty

3,401 wyświetleń profilu
  1. O wprowadzaniu (i usuwaniu) gatunków.

    Moi brytyjscy koledzy nie wiedzieć dlaczego są bardzo przejmują konfliktem wiewiórek. Ponoć jest linia której szara wiewiórka jeszcze nie przekroczyła. Szkoci z dumą twierdzą, że leżą na północ od tej linii i u nich wszystkie wiewiórki są rude. Jeśli chodzi o Brytanię to słyszałem, że tam nie było ślimaków więc Rzymianie je sprowadzili bo to był dla nich przysmak. A na jakiś wyspach należących do Hebrydów walczą z jeżami które jakoś się tam dostały.
  2. O wprowadzaniu (i usuwaniu) gatunków.

    Australia ma jeszcze i inny problem "Cane Toad". Sami sobie ta ropuchę sprowadzili a teraz próbują ja wyłapać (humanitarnie). https://www.ekologia.pl/wiadomosci/rosliny-i-zwierzeta/australia-lapie-ropuchy,8226.html A my zaczynamy się borykać z innym zwierzątkiem które Bruno pewnie zna. http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C404357%2Cszop---sympatyczny-pluszak-i-grozny-szkodnik.html
  3. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    Przyznam się, że nie wpadły mi one w oko. Z jednej strony byłem zainteresowany przedmiotami z które mógłbym skojarzyć z moją młodzieńczą lekturą Coopera czy Maya. Z drugiej strony zaś byłem mocno zdziwiony mizerią jaka występowali w ichnich muzeach. Gdy odwiedziłem "Skrzydło Amerykańskie" zobaczyłem głównie wytwórczość w rodzaju wcześniej zaprezentowanych misiów. Sztuka rdzennych Amerykanów zajmowała raptem jedną salę. No ale jeśli chodzi o tekstylia to zobaczyłem indiańską wersję Tkaniny z Bayeux. Żeby nie było, że mnie tylko militaria interesują wklejam zdjęcia dwóch przepięknych kołysek/nosidełek dla dzieci. No ale żeby tak zupełnie nie odwrócić się od militariów dorzucę coś jeszczę.
  4. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    No to lecę dalej z indiańskimi akcesoriami jakie miałem okazję zobaczyć. Przyznam się, że bardzo mnie one zaciekawiły. Wcześniej nie miałem nigdy okazji zobaczyć indiańskich artefaktów z Ameryki Północnej.
  5. Jakieś źródła na poparcie tej tezy?
  6. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    Z niedźwiedziami mówisz? No dobra. Jak dla mnie to jest miś Yogi z rodziną. Ale autor o nim nic nie wspomina. Myślałem o Capricornusie bo on ma takie indiańskie ciągoty.
  7. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    A teraz coś zupełnie innego. Specjalnie zrobione dla Capricornusa i specjalnie dla Capricornusa wstawiane. Artefakty zauważone w Metropolitan Museum of Art. Mam jeszcze trochę zdjęć więc starczy na kilka postów. A na koniec planuję coś co jest na prawdę wisienką na torcie. ... ale nie uprzedzajmy wypadków...
  8. Ja Cię bardzo przepraszam ale: Po pierwsze proszę o przykład działań operacyjnych całości francuskiej floty w tym okresie. Lub chociaż większych eskadr. Po drugie, jeśli twierdzisz, że wyznacznikiem kompetencji i wyszkolenia floty jest fakt, że okręty nie pogubiły się na Atlantyku to ja nie bardzo mogę z Tobą dyskutować bo operujemy na zupełnie różnych poziomach abstrakcji. Po trzecie, nie wiem dlaczego uważasz Napoleona za idiotę. Przecież jeśli to byłoby takie proste to zbudowałby flotę i podbił uparty Albion a nie trudził się z montowaniem blokady kontynentalnej (z resztą dziurawej).
  9. Ale to było przed rewolucją, w jej trakcie z kompetentnych oficerów nie zostało wielu w służbie (oraz przy życiu). Nie mógł. Nie miał wyszkolonego personelu marynarki wojennej. Nie miał okrętów, których budowa trwa długo i jest bardzo kosztowna (a wyposażanie jest równie czasochłonne i kosztowne). Wreszcie nie miał szansy na to by zgrać załogi, eskadry i flotę w jedno ciało bo nie miał szansy ćwiczyć na pełnym morzu. Royal Navy skutecznie blokowała główne bazy.
  10. Nie mogła przygotować inwazji z braku przeszkolonego personelu.
  11. Bo w 44 roku trzeba było oczyścić drogę wodną do Antwerpii, a w czasie I wojny ostrzał wystarczyłby by obezwładnić skoncentrowane na wyspie siły. Ot, i cała różnica.
  12. Austro-Węgry jako sojusznik

    A w jaki sposób brak sojuszu z Austro-Węgrami miałby miałby pomóc Niemcom? Ja widzę same komplikacje.
  13. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    Co ty? To maleństwo 40 tyś ton. Największy na jakim pracowałem był 10 razy większy. Imponujące. Zwłaszcza ich stan.
  14. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    Chyba masz rację. Pobuszowałem nieco i wydaje mi się, że ta armata z przodu to O'Hara's battery https://en.wikipedia.org/wiki/O'Hara's_Battery. Ta z tyłu to będzie Lord Airey's Battery https://en.wikipedia.org/wiki/Lord_Airey's_Battery. Pasują mi one do miejsca w którym robiłem zdjęcia.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.