Jump to content

gregski

Użytkownicy
  • Content count

    7,244
  • Joined

  • Last visited

About gregski

  • Rank
    Ranga: Dziekan
  • Birthday 03/09/1965

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Inna

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Prosto z morza
  • Zainteresowania
    szerokie

Recent Profile Visitors

4,643 profile views
  1. Parabellum P'08 Luger

    200 mm. Z tym ze kabura jest nie do niego. Pistolet jest z 1917 a kabura z 1915.
  2. Parabellum P'08 Luger

    No właśnie wszedłem w posiadanie takiego długiego Lugera wraz z kolbokaburą. I tu mam pytanie. Kolbokabura jest czarna. Większość tego co widziałem w necie jest brązowa. Czarne były kabury krótkich Lugerów przeznaczonych dla oficerów marynarki. Dlatego zastanawiam się, jakie jednostki używały czarnych kabur dla długich Lugerów. Może ktoś coś wie?
  3. O wprowadzaniu (i usuwaniu) gatunków.

    Dzięki za link. Dowiedziałem się z niego, że to z czym walczę w ogrodzie to czeremcha amerykańska a miedzy kostką brukową wyrasta mi miłka drobna. Osobiście jestem średnio zachwycony tym importem.
  4. O wprowadzaniu (i usuwaniu) gatunków.

    ...ciekawe kiedy hieny się pojawią...
  5. O wprowadzaniu (i usuwaniu) gatunków.

    I znowu Polska jest wzięta w "dwa ognie". Inwazja z zachodu i ze wschodu...
  6. Życzę sukcesu i mam nadzieję, że podzielisz się wynikami poszukiwań.
  7. Może coś z tej listy? http://www.kamienne.org.pl/index.php/14-przewodnik/132-wojewodztwo-kujawsko-pomorskie
  8. Tak trochę na marginesie tej dyskusji. Kilka lat temu w Bieszczadach miałem okazję spotkać starszego pana który był przesiedleńcem z okolic Sokala. Do dziś człowiek ma poczucie krzywdy jaka jego oraz całą rodzinę spotkała. Przeniesiono ich z zagospodarowanego i ucywilizowanego terenu w dzicz bez prądu i dróg, w spalone lub opuszczone i zdewastowane prymitywne gospodarstwa. Jego opowieść była nieco hmm... hardcorowa...
  9. Koronawirus

    To by się zgadzało z danymi z tego wycieczkowca w Japonii. Po zdjęciu pasażerów i części załogi zostało na pokładzie około 600 osób. Wszystkich przebadano. U około 150 wykryto wirusa a symptomy miało około 20.
  10. Mieszko II - ocena

    Owszem ale również odziedziczył wrogów których "wyrywny" ojciec narobił dookoła. Lekko nie miał.
  11. Wojna Krążownicza na oceanach

    Ale ja nie twierdze, ze ten pomysl mial sens. Ja tylko probuje odpowiedziec na pytanie czym facet z tyczka przewyzszal sama tyczke. Jak dla mnie naklady srodkow (sprzet, szkolenie infrastruktura) nie rownowazyly ewentualnycch korzysci. Nawet korzysci szacowanych bardzo optymistycznie.
  12. Wojna Krążownicza na oceanach

    Chyba taka że minę można wytrałować przed samym lądowaniem. Facet z tyczka może tego trałowania uniknąć.
  13. Wojna Krążownicza na oceanach

    O jakiej odległości od brzegu rozmawiamy?
  14. Wojna Krążownicza na oceanach

    Pal sześć przyczepianie. Można było zrobić zapalnik kontaktowy. Gościu i tak był jednorazowego użycia. Pytanie, jak ten nurek miałby to zrobić? Najpierw było przygotowanie artyleryjskie. Cześć ciężkich pocisków wylądowałaby w wodzie. To skutkowałoby jej zmętnieniem. Na ile taki nurek by widział? Kilkanaście metrów? Trochę więcej? Okręt musiałby przepłynąć dokładnie nad nim bo kilka metrów obok taki samobójca nie byłby w stanie go sięgnąć. Pytanie czy w ogóle utrzymałby się na nogach. Na płyciźnie okręt poruszający się ze sporą prędkością będzie generował falę czołową sięgającą dna. Znany fenomen. Jeśli chcesz utrzymać obroty na silniku to na płyciźnie silnik będzie pracował z większym obciążeniem niż na dużej głębokości. Ta fala zbiłaby nurka z nóg kilkanaście metrów przed okrętem. Następna sprawa. Pięciometrowy drąg nie można w wodzie szybko obrócić. Można tylko nim pchnąć do przodu. Tak więc okręt musiałby się znaleźć dokładnie na "linii strzału" tej dzidy. Nurek mógłby ją pchnąć metr, dwa do przodu, czyli musiałby stać na takiej głębokości by był w stanie dosięgnąć ewentualny cel ale ta "dzida" nie mogłaby być widoczna z okrętu. Wąski margines. Dla mnie dziecinada.
  15. Wojna Krążownicza na oceanach

    Chciałbym delikatnie zauważyć, że wszystkie wcześniej wymienione oraz i inne niewymienione metody atakowania jednostek pływających za pomocą ładunków wszelkiego autoramentu stosowały się do statków i okrętów zakotwiczonych bądź zacumowanych. Japończycy mieli "dźgać" okręty znajdujące się w ruchu z prędkością około 10 węzłów i to jeszcze na płytkiej wodzie. Zastanawiam się jakie szanse były na trafienie takiego celu.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.