Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ulubiony sportowiec

    "Art. 2. 1. Sportem są wszelkie formy aktywności fizycznej, które przez uczestnictwo doraźne lub zorganizowane wpływają na wypracowanie lub poprawienie kondycji fizycznej i psychicznej, rozwój stosunków społecznych lub osiągnięcie wyników sportowych na wszelkich poziomach. 1a. Za sport uważa się również współzawodnictwo oparte na aktywności intelektualnej, którego celem jest osiągnięcie wyniku sportowego. (..)" Ustawa z dnia 25 czerwca 2010 r. o sporcie t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1463 ze zm.
  3. Dzisiaj
  4. Swego czasu i ja naskrobałem coś w temacie Tsingtau, jeśli ktoś będzie zainteresowany, mogę się podzielić. Co do samej bitwy, warta odnotowania jest postać Günthera Plüschowa: Niemcy wykorzystując dwa nieuzbrojone samoloty Taube prowadzili bombardowania za pomocą granatów ręcznych i rozpoznanie. Jeden z nich, pilotowany przez por. Friedricha Müllerskowsky'ego rozbił się w wyniku kraksy. Drugi pilotowany był przez por. Günthera Plüschowa, jednej z najciekawszych postaci obrony, który dorobił się przydomka „Kondor Tsingtau”. Podczas oblężenia udało mu się zestrzelić japoński samolot obserwacyjny za pomocą własnego pistoletu, co było pierwszym zwycięstwem powietrznym w historii. Tuż przed kapitulacją twierdzy Plüschow odleciał na swoim wielokrotnie naprawianym Taube z ostatnimi rozkazami gubernatora i dokumentami twierdzy. Celem było dotarcie do Niemiec. Po przeleceniu ok. 250 km samolot rozbił się na polu ryżowym, wobec czego pilot zdecydował się... iść do Niemiec na piechotę. Dotarł do Daschou, a następnie stamtąd do Nankinu, gdzie – wiedząc, że jest obserwowany – wsiadł w pociąg i odjechał do Szanghaju, gdzie otrzymał dokumenty od córki znajomego dyplomaty, potwierdzające, że jest szwajcarskim oficjelem. Następnie wsiadł na statek i via Nagasaki (!), Honolulu dotarł do San Francisco, a stamtąd do Nowego Jorku w styczniu 1915 r. Tam omal nie został zdemaskowany, ale szczęście znowu mu dopisało i trafił na statek, płynący do Europy. Niestety, zła pogoda zatrzymała go w Gibraltarze, gdzie Brytyjczycy aresztowali go jako niemieckiego szpiega, odkrywając później, kim jest podejrzany. Przewieziono go w maju do Anglii i osadzono w obozie dla jeńców wojennych, skąd oczywiście uciekł, wykorzystując burzę. Scotland Yard wyznaczył nagrodę za jego schwytanie, tymczasem zuchwały lotnik zatrudnił się w londyńskich dokach, gdzie poczuł się na tyle pewnie, że zrobił sobie pamiątkowe zdjęcie. Czas spędzał na czytaniu książek, a nocował w... British Museum. W końcu udało mu się zamustrować na statek, płynący do neutralnej Holandii, a stamtąd przedostał się do Niemiec. Przywitano go jako bohatera. Przeżył wojnę i wydał własne wspomnienia wielokrotnie wydawane w różnych językach. Jest to jedyny niemiecki żołnierz obu wojen, któremu udało się uciec z Wysp Brytyjskich. W zasadzie do końca września oblężenie miało raczej łagodny przebieg, Japończycy odcięli miasto od reszty i przeprowadzili pierwszy szturm bezpośredni 26 września, powstrzymany jednak silnym ogniem artylerii i karabinów maszynowych, zwłaszcza ze wzgórza "Prinz Heinrich", które stało się celem nadrzędnym Japończyków. W nocy, bodaj 26 na 27 września, japońscy saperzy po ciemku, by nie alarmować przebywających na wzgórzu Niemców, wycięli stopnie i wspięli się na linach. Niemcy nie dali się jednak zaskoczyć i przygwoździli Japończyków. Kilka godzin trwał pat i dopiero po okrążeniu niemieckich stanowisk udało się zmusić załogę, żeby się poddała. Kolejne próby szturmu wznowiono dopiero 31 października. Niemcy najwyższym wysiłkiem, zalewając burzą ognia i stali nacierających Japończyków, powstrzymali atak, ale zaczęło im brakować amunicji. Japończycy cofnęli się na tydzień i zaczęli prowadzić ostrzał nękający i budować okopy szturmowe, zbliżając się do niemieckich linii. W nocy z 6 na 7 listopada Japończycy ruszyli do ostatniego ataku. Artyleria położyła wał ogniowy przed nacierającą piechotą, która - mimo wręcz bohaterskiego oporu ze strony Niemców i Austro-Węgrów - przełamała linie obronne. W zaciętej walce na bagnety z niemiecką piechotą morską Japończycy zdobywali reduty miejskie jedna po drugiej, rozbijając cały środkowy odcinek obronny. Na „Iltis Batterie” niemiecki porucznik zagrzewał do walki swoich żołnierzy, wymachując swoją szablą, gdy nagle pojawił się japoński kapitan ze swoim mieczem samurajskim. I wtedy, w przedziwnej walce, rodem z dawnych legend o japońskich samurajach i niemieckich rycerzach, dwóch wrogich oficerów walczyło między swymi żołnierzami. Jednak japońska katana pokonała paradną szablę i niemiecki porucznik poległ, a jego podwładni poddali się. Widząc tę walkę, poddała się także bateria Bismarcka. Wobec utraty kolejnych umocnień, Niemcy zdecydowali się wysadzić ostatnią kanonierkę, szczęśliwy SMS „Jaguar” i poprosili o wstrzymanie ognia. 7 listopada niemieccy i austro-węgierscy żołnierze złożyli broń. Jako ciekawostkę podaję, że po stronie niemieckiej walczyło także 100 chińskich policjantów i ponad 40 członków Korpusu Ochotniczego w Szanghaju, którzy zdezerterowali z bronią tuż po wybuchu wojny.
  5. Ulubiony sportowiec

    Ludziom ze sportem nie związanym nie ma sensu tego tłumaczyć.
  6. Ulubiony sportowiec

    ale jak tu w ramy sportu wepchnąć szachy W takie plenerowe, z betonowymi pionkami, to tylko Pudzian mógłby pograć.
  7. Ulubiony sportowiec

    Nie toczę sporu bo te zwykle wygrywa secesjonista ale dziwi mnie trochę wpis: bo zastanawiam się jak definiuje ustawa pojęcie sportu? Fakt że np: strzelectwo czy łucznictwo zbyt wielkim wysiłkiem fizycznym nie są ale jak tu w ramy sportu wepchnąć szachy czy też brydż z czystej ciekawości zapytam? Czy teoretycznie nie może być tak że coś co w Polsce jest uważane za sport czymś takim nie będzie w Niemczech?
  8. Ulubiony sportowiec

    I w jakim dokumencie ta definicja zaistniała? A może Leoś nam ją po prostu przedstawi? Co jednak zdanie osoby co to wedle siebie się zna - to coś wartego uwagi.
  9. Ulubiony sportowiec

    Dla biskupa definiowałem. W 2012 roku.
  10. Ulubiony sportowiec

    Fakt, nie ma to jak spotkać eksperta, kiedy ostatnio Leoś definiował termin: "sport" i dla jakiej instytucji czy urzędu?
  11. Armand Jean du Plessis de Richelieu- ocena postaci

    Cóż, jest dobry zwyczaj na wielu forach (przynajmniej - mym zdaniem, jest on dobry), że wklejając cudze teksty podajemy skąd został zaczerpnięty, nawet jak to jest tekst ogólnie dostępny. Ktoś kiedyś coś napisał, ktoś potem przetłumaczył, ktoś zadał sobie trud udostępnienia. Fakt, że będąc osobą zajmującą się interpretacją tekstu z którym nie radzą sobie słabe umysły, można o takich drobiazgach zapomnieć. W artykule - nie. A z artykułu możemy się dowiedzieć, że jego autor niezbyt wie co to była za liga. Nie bardzo pojmuje czemu mają służyć te dwa obszerne cytaty? Chciał mnie Smok przekonać, że w książce występuje książę Buckingham, a nie jak na ogół w jego artykule: "Buckingam"? Ja to wiem. A Smok? A fragment tyczący się osoby: Rocheforta, nijak nie dowodzi by zasługiwał na miano siepacza. Może mu Smok przypisać jakiś mord? Nie wiem kim są: nasi, ale jak kardynał jest zwierzchnikiem królewskich muszkieterów? Mój ulubiony fragment (poza intrygą "kurdunała"), logiki w tym nie ma a sensu też niewiele. Jak kiedyś Smok przeczyta prace: E.D. Hirscha, P. Ricoeura, J. Sławińskiego, Ch.S. Peirce’a - to może zrozumie, że jego górnolotnie nazwana: interpretacja książki Dumasa, nie jest nią.
  12. Ulubiony sportowiec

    Bośta o sporcie rozmawiają, a się nie znają.
  13. Ulubiony sportowiec

    Wszystko jest kwestią umowną w przypadku tego typu definicji, jak kszyrztoff zapozna się np. z jej ujęciem w polskich ustawach, zauważy, iż to znacząco bardziej szeroka formuła. Tylko po co tego typu dywagacje?
  14. Ulubiony sportowiec

    W jakimś szerokim rozumieniu ...może. Sport to wysiłek fizyczny. Brydż czy szachy to intelektualny. A jak to definiuje Wikipedia? "Sport – forma aktywności człowieka, mająca na celu doskonalenie sprawności fizycznych w ramach współzawodnictwa, indywidualnie lub zbiorowo, według reguł umownych". https://pl.wikipedia.org/wiki/Sport
  15. Wczoraj
  16. Ulubiony sportowiec

    Tutaj widocznie tacy "sportowcy".
  17. Armand Jean du Plessis de Richelieu- ocena postaci

    Kwestia ligi pojawia się przy okazji cycków. To tak dla przypomnienia.
  18. Armand Jean du Plessis de Richelieu- ocena postaci

    Secesjonista: czy Ty czytałeś książkę czy zadowoliłeś się streszczeniem na ściąga.pl? O owym Buckinghamie:
  19. Ulubiony sportowiec

    "Brydż sportowy (brydż porównawczy) – logiczna gra karciana, sportowa odmiana gry w brydża, w której wynik osiągnięty w danym rozdaniu jest porównywany z wynikami osiągniętymi przez innych graczy rozgrywających to samo rozdanie z tym samym układem kart". Czy ja dobrze rozumiem ...sportową odmianę gry należy utożsamiać ze sportem?
  20. Ciekawostki Historyczne

    Jeśli o zmarłych to zmarł Charles Manson którego sekta zabiła w 1969 roku zonę Romana Polańskiego będącą w 8 bądź 9 miesiącu ciąży. Spotkałem się ale nie pamiętam gdzie że napad na dom Polańskiego był pomyłką. Mansonowi miało chodzić o zemstę na poprzednim właścicielu który rzekomo odmówił pomocy Mansonowi gdy ten żyjąc w przekonaniu że pięknie śpiewa chciał nagrać płytę. Ale ile w tym prawdy? Zmarł również Janusz Wójcik . Na stronie Przeglądu Sportowego można było zobaczyć bramki z wygranego przez polskich olimpijczyków meczu w 1992 roku w Barcelonie z Włochami. Ciekawe gdyby potem objął reprezentację seniorów czy też miałby sukcesy? A kiedy już objął to trafił w eliminacjach do Euro na Anglię i Szwecję. Nie wiem czy Nawałka z Lewandowskim by im dali rade.
  21. Ulubiony sportowiec

    jest jeden mistrz: Mariusz Pudzian Pudzianowski !;)
  22. Witam

    Siemanko wszystkim.
  23. Egzaminy policyjne

    Miałem raczej na myśli np: Kodeks Postępowania Karnego , Ustawę o Policji. Na tym etapie wystarczy moim zdaniem kandydatowi wiedzieć że prawo to są ustawy, że tworzy je Sejm, wiedzieć o trójpodziale władzy i takie rzeczy, nic specjalnie błyskotliwego. Natomiast nie wiem co tu robi "sądownictwo"? Przecież on będzie "tylko policjantem" a i do tego pewnie "operatorem pałki gumowej" (czy jakie tam teraz mają) na początku zanim np do kryminalnego trafi. To w kryminalnym potrzebna jest ta wiedza a nie zwykłemu kandydatowi do służby w Policji. Moim zdaniem jeśli coś kandydatowi może się z reklamowanych testów przydać to testy psychologiczne bo to ich zdanie będzie o przyjęciu do pracy decydować a nie wiedza o Unii Europejskiej czy o klęskach żywiołowych.
  24. Egzaminy policyjne

    Jak w trakcie pracy policjant może zapoznać się z istotą władzy ustawodawczej?
  25. Armand Jean du Plessis de Richelieu- ocena postaci

    Artykuł przeczytałem, od razu widać, że nie napisała go osoba o "słabym umyśle". Już fraza o angielskim księciu jako: "kierowniku polityki" zapowiadała ciekawe i trafne przemyślenia, wreszcie poznałem meandry polityki królowej francuskiej, które tak trafnie objaśniono frazą: "ligi angielsko-hiszpańsko-jakiejśtam". Jakież to precyzyjne i od razu wiele objaśniające. Osoba objaśniająca innym słabym umysłom odpowiednią interpretację tej powieści, powinna jednak zdawać sobie sprawę, że ludzie mogą nadto serio brać informacje podane przez Smoka, a że to słabe umysły, to mogą być nieco zdezorientowane. Bo jak wedle Smoka angielski książę się nazywał? W artykule występuje on pięciokrotnie jako: "Buckingam". Poznamy uzasadnienie takiej pisowni? To tak z ciekawości i sprawdzenia znajomości książki, kiedy Rochefort wcielał się w rolę siepacza w służbie kardynała. Tak z cytatami...
  26. Armand Jean du Plessis de Richelieu- ocena postaci

    Z tymi kochankami Richelieu to spora przesada. Możliwe że coś tam na boku miał ale o tym nic nie wiadomo. Wszystko inne jest wyssane z palca. Wielu współczesnych łączyło go natomiast z królową Marią Medici. To możliwe ale zważywszy że owa pani była od niego 10 lat starszą matką dwojga dzieci, to raczej należałoby mu związek z nią poczytać za zasługę. Zresztą tak na dobrą sprawę to nie wiadomo czy związek Richelieu z królową był czymś więcej niż zwykłą polityczną relacją. Faktycznie uważam że to bardzo mądra książka. Oczywiście jest tam sporo fikcji literackiej ale dobrze jest pokazany duch tamtych czasów. Wydaje mi się ze każdego zaskakuje konflikt muszkieterów z gwardzistami kardynała. Też długo mnie to nurtowało a czytałem tą książkę we wczesnej młodości. Dopiero później pokojarzyłem sobie że owi muszkieterowie pochodzili gdzieś z południa, w każdym razie d'Artagnan na pewno. Czyli stamtąd gdzie wykluwały się wówczas różne herezje i pewnie nasi 4-ej bohaterowie też byli na nie podatni, stąd ich niechęć do ludzi, jakby nie patrzeć, kardynała. Zresztą ojciec Ludwika XIII, Henryk IV też był hugonotem i dopiero za cenę korony zmienił mszę, przy tym też pochodził z południa. Stąd wierność muszkieterów królowi, a zatem Francji i to że ich zadziorność w stosunku do kardynała nigdy nie wykroczyła poza lojalność. D'Artagnan to jest postać historyczna, tyle że ktoś taki służył Mazariniemu. Można zatem przypuszczać że w młodości zaczął karierę u muszkieterów. Był czymś w rodzaju agenta-solo. Mazarini używał go od czasu do czasu w określonych misjach kiedy było to potrzebne. Zdaje się że zginął w randze generała podczas jakiegoś oblężenia. Jako postać literacka to mi się kojarzy z naszym Kmicicem. Podobne charaktery tylko zupełnie inne warunki. D'Artagnan, na przykład, nie miał problemów, tak jak nasz Kmicic, z tym kto jest jego panem. Wiedział że Ludwik XIII. Natomiast nasz bidny Kmicic jeździł po Polsce i tego pana szukał. Sam musiał wspomagać ojczyznę w potrzebie bo przecież sypnął groszem na obronę Częstochowy. Odwrotnie niż d'Artagnan który bez żenady wyciągał rękę po złoto kiedy mu je król przekazywał garścią. W ogóle porównanie "Potopu" i "3-ech Muszkieterów" sporo mówi o odrębności naszej historii na tle Europy.
  27. Egzaminy policyjne

    Opracowane materiały z władzy ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej oraz bezpieczeństwa publicznego na obowiązujące testy do Policji w 2017r. To nie moja sprawa ale moim zdaniem wydaje mi się to trochę bez sensu. Kandydat może a nawet powinien mieć prawo jazdy starając się o przyjęcie do Policji natomiast prawdziwa znajomość: " władzy ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej oraz bezpieczeństwa publicznego" następuje dopiero podczas pracy. Tu jest raczej na poziomie ogólnym który w zasadzie wszyscy znają. Wnioskuje więc że te materiały nie są za bardzo przydatne.
  28. Armand Jean du Plessis de Richelieu- ocena postaci

    Kobitki-kobitkami a wieczność-wiecznością. 2. U Dumasa Richelieu jest raczej pozytywny. W ogóle jest to dzieło tak wielkie, owi Muszkieterowie, że z interpretacją nie radzą sobie umysły słabe. Pisałem o tym tu: https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/762311,kardynal Analiza owego d'Artaniana jest tematem na oddzielny wątek.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×