Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Earlier
  2. Rozstrzelania na osobisty rozkaz ppłk. Wessela w lesie Dąbrowa, już po walce, 300 jeńców polskich w jednej dużej egzekucji.
  3. Dam jeszcze ten materiał, bo trudno na niego trafić w internecie. Jest to wyciąg z postanowienia o umorzeniu śledztwa przez IPN. Po kolei. Nowe Śledztwo po zamieszaniu wywołanym na tym forum IPN podjął w 31.08.2009 r. Nie było to nowe śledztwo, tylko wznowione zawieszone śledztwo sędziego Jankowskiego z końca lat 60-tych. Śledztwo umorzono 18.12.2014 r. W śledztwie oskarżono nieustalonych żołnierzy II/15 IR o to: 1. Że w dniu 08.09.1939 r. w lesie sąsiadującym z wsią Dąbrowa dokonali zbrodni wojennej w postaci zastrzelenia co najmniej kilkudziesięciu, nie więcej niż stu jeńców, poddających się i nie dysponujących środkami obrony. 2.To samo następnego dnia wobec 14 jeńców w lesie Cukrówka. 3.Sam ppłk Wessel został oskarżony o niedopełnienie obowiązku należytej kontroli i dopuszczenia do popełnienia powyższych zbrodni przez nieustalonych żołnierzy swego batalionu Reszta oskarżeń tyczy Lipska, cywilów. W śledztwie zebrano imponującą ilość materiałów,które nie wskazują na możliwość czegoś takiego jak opisane w „Unsere ...” Prowadzący śledztwo pochwalił piszącego w tym temacie dr Sebastiana Piątkowskiego z IPN Lublin i Marka Sołtysiaka z Delegatury IPN w Radomiu. Tego ostatniego za wyszukiwanie materiałów. (Osobiście brakuje mi wymienienia P. Beno Benczewa z IPN Katowice , który na mój wniosek odnalazł oryginał „Unsere …”, a co miało chyba decydujące znaczenie.) Ale i nam się coś trafiło. W materiałach śledztwa ten temat na forum historia.org.pl pochwalono nazywając go „debatą naukową” (przywołano też i pochwalono moją publikację). Ale podsumowując podaję najważniejszy fragment uzasadnienia: „Na podstawie zebranego materiału dowodowego należy stwierdzić, że po stronie polskiej w walkach w lesie pod Dąbrową wzięło udział ok.600 oficerów i żołnierzy. Niestety nie jest możliwe ustalenie ilu spośród nich zginęło w walce, ilu zmarło z ran w związku z nieudzieleniem pomocy, ilu zostało zamordowanych przez Niemców. Wśród ok 250 Polaków, którzy stracili życie w lesie dąbrowskim, znaleźli się zarówno polegli, jak i zmarli, a także dobici i rozstrzelani. W świetle zachowanych źródeł przeprowadzenie przez żołnierzy Wehrmachtu szeregu egzekucji na jeńcach, poddających się oraz rannych żołnierzach polskich nie może budzić wątpliwości. Jednocześnie zebrany materiał dowodowy nie daje dostatecznych dowodów, że Niemcy wymordowali jednorazowo nie tylko 300, ale nawet wziętych do niewoli Polaków, zaś skala tych egzekucji pozostaje nieznana.” Co dalej. Dalej jest stan zawieszenia IPN nadal szuka świadków, bo takie ogłoszenie można znaleźć na ich stronie: OKŚZpNP w Lublinie poszukuje osób mających wiedzę dot. zbrodni popełnionych we wrześniu 1939 przez żołnierzy 29 Dywizji Wehrmachtu na terenie Lipska, Ciepielowa i okolic ALE COŚ SIĘ ZMIENIŁO NA SKUTEK ZAISTNIENIA TEGO TEMATU, bo ppłk Wessela oficjalnie już się nie oskarża o sprawstwo kierownicze, a same mordy jeńców są opisywane jako szereg mniejszych egzekucji w sumie na od 50 do 100 żołnierzach, obejmujące zarówno rozstrzeliwanie, strzelanie do poddających oraz dobijanie rannych. Masówka nad rowem to tylko Cukrówka. Ale to tylko złudzenie, bo pojawia się w tym momencie pytanie, dlaczego w przywołanym linku mamy jak byk: "Opisane wyżej ustalenia pozwalają przyjąć, iż poza powszechnie kojarzonej z Ciepielowem, największej zbrodni, jaką miał być mord pod Ciepielowem, czyli rozstrzelanie na osobisty rozkaz ppłk. Wessela w lesie Dąbrowa, już po walce, co najmniej 250 jeńców polskich",
  4. Sztafeta sztafetą, ale z obywatelskiego obowiązku komuś, kto przebrnie przez te wszystkie strony, daję jeszcze jedną wersję relacji sołtysa Zuby, z listu jaki Pelc Piastowski przesłał Steblikowi w 1969 r.: Wracając do bitwy, trwała ona do południa, następnie do godz. 14.00 Niemcy dobijali rannych i rozstrzeliwali jeńców. Około 14.00 hitlerowcy powied[poza skanem TN] dowódcy, polecili sołtysowi Zubowi zapewnić niektóre usługi, chodziło o rannych i zabitych. Sołtys rzekomo powiedział dowódcy, że to niemożliwe, bo wojsko niemieckie nadal strzela. Wówczas Niemcy wydali rozkaz o zaprzestaniu rozstrzeliwania jeńców i kazali o tym powiadomić ukrywających się jeszcze w lesie żołnierzy. Sołtys to wykonał. Jak twierdzi zgromadziło się około 80 polskich jeńców, których pognano do Lipska.
  5. Koronawirus

    Objaw Raynauda może mieć osoba chora na: reumatoidalne zapalenie stawów, nadpłytkowość, zespół cieśni nadgarstka, szpiczak mnogi, bakteryjne zapalenie wsierdzia, białaczkę, fibromylagię, wirusowe zapalenie wątroby. Z punktu widzenia socjoetiologicznego taki objaw może się pojawić zarówno u zawodowego pianisty, operatora młota pneumatycznego, kokainisty jak i pracowwnika chłodni przemysłowej. Strach pomyśleć co działoby się z chorymi na tak różne choroby gdyby miano je leczyć w myśl teorii euklidesa. O ile naiwna etymologia może jedynie wzbudzić wesołość bądź uśmiech politowania i nie przynosi jakichś katastrofalnych skutków społecznych, to już takie same wywody laików co do etiologii chorób, a co za tym idzie i leczenia, są bardzo szkodliwe. Jeśli ktoś nie widzi większej różnicy pomiędzy chorobą pochodzącą od wirusów a od bakterii niech się zastanowi nad tym dlaczego np. przeziębienia nie leczy się antybiotykami.
  6. Koronawirus

    Nie znam się na tym co to jest etymologia paronimiczna i patogeneza ale istotnie porównałem objawy, co prawda na podstawie fragmentarycznych wiadomości jakie można zdobyć np. w TV od jakichś profesorów. Te objawy wskazują na jakieś skrajnie groźne zapalenia płuc. Pamiętałem z historii że objawy dżumy bywały podobne do zapalenia płuc. Natomiast grypa ma o tyle coś wspólnego z zapaleniem płuc że zapalenie płuc to są powikłania po grypie. Istotnie porównałem te objawy, co zresztą każdy z powodzeniem może sobie zrobić sam. I te objawy właśnie pasują mi to dżumy płucnej . Sądzę że świat medyczny, przynajmniej ten w naszej ojczyźnie, ma inny problem, mianowicie z uczuleniem na koperty i dopóki z tą zarazą czegoś nie zrobi to nie ma szans pokonanie innych. A że temat jest poważny to przekonałem się na własnej skórze jakieś pół roku temu kiedy chciałem dostać się do lekarza. Drzwi we wszystkich przychodniach były pozamykane. Musiałem skorzystać z rady kolegi który lekarzem nie jest. Jeszcze co prawda żyję. A że trochę się interesują historią to przyszły mi na myśl czasy Starożytnego Rymu: Kiedy wybuchał pożar to ówczesna straż pożarna negocjowała podwyżki albo za bezcen wykupywała palącą się dzielnicę zanim przystąpiła do gaszenia. A że często na jej czele stał jakiś senator to i sprawa stawała się polityczna. Historia magistra...
  7. Koronawirus

    Co do kwestii formalnej, czyli: używania cudzysłowu - taką mam manierę, jeśli chodzi o pisanie w sieci. I doskonale zdaję sobie sprawę, że to błąd. Co do tygodnika "Polityka", to jednak w jakiś sposób jest on organem prasowym "organizacji" politycznej, choć nie jest to organizacja w sensie instytucjonalnym, sformalizowanym. To przecież przy okazji 60-lecia, jej redaktor naczelny oświadczył, że jego tygodnik jest sztandarem obozu anty-pisowskiego. Przywoływałem ten tygodnik z dwóch powodów, raz - bo w trakcie choroby był mi jedynym dostępnym, bo jest właśnie anty-pisowski. Oczywiście w Polsce partie opozycyjne poprzez swych działaczy wyrażają różne opinie, a jest tych partii ze sześćdziesiąt. Ja zwracam pewną uwagę na te największe i mające znaczne poparcie. I powtórzę, nie znalazłem u nich jakichś konkretnych rozwiązań, które by mi się wydało sensowne. Co do mantr, w mej teologii politycznej za kraj odpowiedzialny jest nie tylko rząd (czy partia która wygrała wybory) ale i opozycja. Nawet taka która nic nie może przepchnąć (zawetować) w parlamencie. Wymagam od obu stron. Podobnie z ekspertami, których tak wielu w mediach. Kiedy ogłoszono restrykcje w postaci lockdownów przy tzw. trzeciej fali jeden z ekspertów utyskiwał, że najgorsze jest to że rząd nie ma nowych narzędzi. A przyparty do muru przez dziennikarza (TVN24) co konkretnie by zarekomendował rządowi, wreszcie objawił, że rząd powinien wprowadzić wcześniej więcej lokalnych lockdownów. Może i miałoby to sens; ja uważam, że tak; ale to chyba nie jest coś z gruntu odmiennego. Tak jak istnieje etymologia paronimiczna, tak i istnieje takaż patogeneza. Nie trzeba dodawać, że w efekcie otrzymuje się na ogół bałamutne informacje i taką ścieżką podąża euklides. Z racji podobieństw objawów nie wynika zbieżność co do czynnika zakaźnego. Zapewne świat medyczny z niecierpliwością czeka na zebrany materiał i konkluzje euklidesa. Nie wiem tylko czy efekty jego przemyśleń wywołają śmiech czy konsternację, bo jednak temat jest poważny. To zależy pewnie od tego kto i jak szuka, aż dziw że euklides tak często powtarzający: przecież można sobie wystukać" nie potrafi znaleźć tak powszechnych informacji, zwłaszcza że chodzi o osobę zatrudnioną w paryskim Instytucie Pasteura. Z punktu widzenia dzisiejszych standardów medycznych i regulacji prawnych nie istnieje skuteczna szczepionka na dżumę. To znaczy, że żadna instytucja międzynarodowa czy krajowa nie zatwierdziły takiego produktu, co nie znaczy że nie powstają (i nie są stosowane) różne szczepionki o pewnej skuteczności. Yersin nie wynalazł szczepionki, uczynił to Rosjanin Waldemar Mordechai Wolff Haffkine na początku 1897 r. pracując w Grant Medical College w ówczesnym Bombaju (żywa szczepionka tzw.: lymphe d’Haffkine). By zdobyć tak trudno dostępne informacje trzeba wejść np. na francuskojęzyczną Wiki i odnaleźć: https://fr.m.wikipedia.org/wiki/Peste. Nie istnieje coś takiego jak serum na dżumę, stosuje się antybiotyki. Jako się rzekło miałem napisać jak to się robi w Ameryce, zatem kilka informacji. Dwóch konserwatywnych autorów: David Hyman i Charles Silver działania rządu podsumowali słowami: "The U.S. response to the COVID-19 pandemic is a master class in government failure". No ale konserwatyści zawsze byli nieufni względem skuteczności rządu, jednak i liberalny NYT mocno był krytyczny: "The C.D.C., long considered the world’s premier health agency, made early testing mistakes that contributed to a cascade of problems that persist today. … It failed to provide timely counts of infections and deaths, hindered by aging technology and a fractured public health reporting system". CDC - instytucja niezwykle istotna w zwalczaniu epidemii, poważana nie tylko w Stanach, zaliczyła szereg niepowodzeń. Jeszzcze przed wykryciem pierwszego przypadku w USA udostępniła specjalną platformę - DCIPHER do raportowania zakażeń (bądź podejrzeń zakażenia), tylko nikt nie został przeszkolony jak ją obsługiwać, a i tak szybko się zapchała. W efekcie CDC było w pewien sposób "ślepe" i nie mogło w odpowiedni sposób reagować w odpowiednim miejscu. CDC nie zdecydowało się skorzystać z niemieckiego testu, który powstał wcześniej (skąd my to znamy?), co więcej uniemożliwiła (za pośrednictwem FDA) by nad takim testem dla rządu amerykańskiego mogły pracować prywatne laboratoria. W efekcie gdy CDC biedziło się nad wytworzeniem testu, SabetiLab (przy harwardzkim FAS Center for System Biology) wyprodukowało dobrze działający test, ale mogło je jedynie dostarczyć do innych krajów. A czas biegł... Pierwsze efekty nie były powalające, test był wadliwy. A był wadliwy m.in. z powodu nieprzestrzegania procedur i zasad sterylności w laboratorum tej instytucji. I to na taką skalę, że pewien urzędnik FDA kontrolujący prace nad testem stwierdził, że gdyby to było prywatne laboratorium to musiałby je zamknąć. Pierwsze testy; wbrew zdrowemu rozsądkowi; CDC wysłała do różnych krajowych laboratoriów w równych partiach, nie bacząc na to, że więcej testów trzeba przecież wykonywać w dużych aglomeracjach, miastach z międzynarodowymi połączeniami lotniczymi. Zapasy i przygotowanie... Government Accountability Office (GAO), urząd Kongresu kontrolujący wydatki i działania rządu i agencji federalnych, w swym raporcie z 2018 r. wskazywała na szereg problemów w zakresie ochrony biologicznej. Department of Health and Human Services (HHS) zajmuje się dostawami dla władz stanowych m.in. leków, sprzętu medycznego, w przypadku ataku biologicznego, chemicznego, epidemii czy dużej katastrofy (takiej jak np. efekt uderzenia huraganu Katrina). HHS wskazywało na niedostateczne uzupełnienie zapasów po ich wykorzystaniu w 2009 w związku z epidemią H1N1. ani administracja Baracka Obamy, ani Donalda Trumpa nie zdecydowały się wydać pieniędzy by te braki uzupełnić. W latach 2005-2015 powstało jakieś dziesięć raportów rządowych wzkazujących na krytyczny brak respiratorów (i podobnego sprzętu) w zasobach szpitali jak i na stanie tzw. staregicznych zapasów krajowych. Szereg instytucji raportowało (m.in.: CDC, Executive Office to the President, Congressional Research Service, GAO, National Institutes of Health, Occupational Safety and Health Administration, HHS), że liczba respiratorów jest dalece niewystarczająca by można się było skutecznie zmierzyć z większą epidemią. Choć HHS wskazywał sam na braki respiratorów, to przez pięć lat nie potrafił doprowadzić do zawarcia odpowiedniej umowy (po rezygnacji z dostaw przez firmę Newport Medical Instruments) na przenośne respiratory. Co gorsza, respiratory pozostające w zasobach rezerw były częściowo niesprawne z racji sporu kotraktowego jaki prowadził rząd z firmą, któa je konserwowała. Podobnie było z maskami N95, według estymacji rządowych w przypadku epidemii grypy, zależnie od jej nasilenia potrzebnych będzie od 1 do 7 miliardów tego typu masek. Gdy kowid uderzył w Ameryce, na stanie rezerw było... 10 milionów tych masek. Podobna sytuacja była z rezerwami: pożywek, wymazów, odczynników itp. środków potrzebnych do testowania. Dostawy... rząd zawarł szereg umów na miliony dolarów z firmami krzakami, z firmami które nigdy nie zajmowały się dostawami sprzętu medycznego, wreszcie z firmami które w przeszłości przegrały z rządem za niewywiązywanie się dostaw (niedostarczenie towaru, wskazywanie fałszywego kraju producenckiego, oszustwa, dostarczenie sprzętu niezgodnego ze specyfikacją itp.). Przy czym 32% umów zawarto w trybie bezprzetargowym, z czego 51% z firmami, które po raz pierwszy miały zawrzeć tego typu kontrakty z rządem. Pośród tych umów są takie kwiatki jak firma Fillakit LLC, która została założona przez telemarketera, i to założona na pięć dni wcześniej nim zawarła trzy umowy na 1,5 miliona dolarów. Stan Kalifornia zawarł 4 kwietnia umowę na 10,6 miliona dolarów z firmą, która złożyła dokumenty... tegoż samego dnia. Jest też i handlarz bronią - firma Bayhill Defence, chwaląca się doświadczeniem w dostawach dla amerykańskiej armii o dostawach których nic nie wie Departament Obrony. Firma ta miała dostarczyć maseczki na kwotę 4,5 miliona dolarów, któych nigdy nie dostarczyła. Według dziennikarskiego śledztwa USA Today; obejmującego 1600 kontraktów bezprzetargowych zawartych do 18 maja 2020 r.; rząd zawarł umowy na 500 milionów dolarów z firmami, które wcześniej były oskarżone o nieodpowiednie wywiązanie się z kontraktów (a dokładniej za naruszenie: False Claims Act). Całość działań rządowych podsumował profesor Steven Schooner; w administracji Billa Clintona pełniący obowiązki urzędnika zajmującego się zamówieniami publicznymi w Federal Procurement Policy in the Office of Management and Budget: "Most government experts agree that if you have to choose between not getting medical supplies and getting them, you get the medical supplies”. Co jako żywo przypomina mi tłumaczenia polskiego ministra. A co sądziły pielęgniarki z tzw. pierwszej linii frontu o działaniach rządu, władz stanowych i dyrekcjach szpitali, po trzech miesiącach od wykrycia pierwszego przypadku w USA? "Only 44% report that their employer has provided them information about novel coronavirus and how to recognize and respond to possible cases. Only 29% report that there is a plan in place to isolate a patient with a possible novel coronavirus infection. 23% report they don't know if there is a plan. Only 63% of nurses report having access to N95 respirators on their units. 27% have access to PAPRs. Only 30% report that their employer has sufficient PPE stock on hand to protect staff if there is a rapid surge in patients with possible coronavirus infections. 38% don't know. Only 65% report having been trained on safely donning and doffing PPE in the previous year. 66% have been fit tested in the previous year; 33% have not been fit tested in the previous year. Only 14% report that their employer has an overflow plan to place additional, trained staff to enable safe care provision to patients on isolation for possible novel coronavirus. 43% report they don't know. Only 19% report that their employer has a policy to address employees with suspected or known exposure to novel coronavirus. 43% don't know". "92 percent of respondents answered “No” when asked, “Do you think the federal government is doing enough to ensure there is sufficient PPE and other protections for healthcare staff?” 82 percent of respondents answered “No” when asked, “Do you and your co-workers have enough personal protective equipment (PPE) to safely care for your patients and avoid contracting the virus?” 85 percent of respondents answered “No” when asked, “Can staff request and receive COVID-19 testing quickly and effectively at your hospital if they fear exposure?” 80 percent of respondents answered “No” when asked, “Does your hospital have sufficient staffing in place to handle the anticipated surge of COVID-19 patients?” 78 percent of respondents answered “No” when asked, “Is your hospital’s paid sick time policy adequate to meet the needs of staff who might get sick?” 69 percent of respondents answered “No” when asked, “Does your workplace have clear protocols, isolation rooms and directives on how to handle suspected or confirmed COVID-19 cases?”". /za: D. Bates "In National Survey of Frontline Nurses..."; tekst dostępny na stronie: seiu.org; "Survey of Nation’s Frontline Registered Nurses Shows Hospitals Unprepared For COVID-19"; tekst dostępny na: nationalnursesunited.org/ Co do szczepień, tempo - godne podziwu, nie wiem jednak czy jancet bliżej zainteresował się szczegółami jak to wygląda w USA. Jakikolwiek by nie powstał komitet przy prezydencie, to jedyne za co odpowiada rząd federalny to dostarczanie poszczególnym stanom stosownych ilości szczepionek na czas. To kto będzie w pierwszej kolejności szczepiony (z ciekawostek, wiele stanów zdecydowało się do pierwszych grup zaliczyć pracowników sklepów spożywczych), kiedy, gdzie i przez kogo (w niektórych stanach część szczepień wykonywana jest przez prywatne firmy) decydują władze stanowe. Zatem to one w większej mierze odpowiadają za tempo. I łatwo sprawdzić, że rząd nieszczególnie dobrze wywiązuje się z tego zadania (por. choćby: L. Tompkins "Thousands of Vaccine Appointments Canceled as Supply Lags", "The New York Times"). Jak widać, kraj bogatszy, o znacząco większych możliwościach mobilizacji sił i pieniędzy borykał się z podobnymi problemami i nie zawsze sobie z nimi dobrze radził. /m.in. za: J. Tate, S. Harris "The U.S. was beset by denial and dysfunction as the coronavirus raged", "The Washington Post"; S. Armor, B. Abbot, T.M. Burton, B. McKay "What Derailed America's Covid Testing: Three Lost Weeks", "The Wall Street Journals"; R. Gabrielson, L. DePillis, J.D. McSwane, D. Willis "A Closer Look at Federal COVID Contractors Reveals Inexperience, Fraud Accusations and a Weapons Dealer Operating Out of Someone’s House"; "ProPublica"; J.D. McSwane, R. Gabrielson "The Trump Administration Paid Millions for Test Tubes — and Got Unusable Mini Soda Bottles", "ProPublico"; J. Salamn, N. Penzenstadler "Hundreds of millions of dollars goes to COVID-19 contractors accused of prior fraud", "USA Today News"; B. Lyons, L. Rosenhall "California’s no-bid contracts for pandemic supplies reveal collapsed deals, untested vendors", "CalMatters" Sacramento, CA; M. de Puy Kamp "Federal officials repeatedly warned that US hispitals lacked enough ventilators"; "CNN Investigates"; N. Kulish, J. Silver-Greenberg, S. Kliff "The U.S. Tried to Build a New Fleet of Ventilators. The Mission Failed", "The New York Times"/
  8. Zobaczcie co znalazłem to nie jest alternatywa https://wielkahistoria.pl/konferencja-w-teheranie-to-wtedy-alianci-oddali-polske-stalinowi/
  9. Koronawirus

    Euklidesie, no proszę Cię: nie rozkręcaj teorii spiskowej. Wspomniana przez Ciebie lekarka napisała w swoim artykule tak: "Postać płucna dżumy jest jedną z najbardziej zaraźliwych i najcięższych chorób, jaką może zarazić się człowiek. Drogą kropelkową zarazki dostają się do dróg oddechowych i powodują stan zapalny. Pierwszymi objawami jest gorączka i kaszel - typowo kaszel suchy i męczący, potem chory zaczyna odkasływać płyn, następnie krew - pojawia się krwioplucie. Wkrótce pojawiają się objawy niewydolności oddechowej oraz niewydolności krążenia i w rezultacie chory - nie leczony - umiera w ciągu 2-5 dni." Gdzie w przeciętnym przebiegu corony masz te objawy i w tak krótkim czasie? Na 2,5 mln dotychczas w Polsce odnotowanych zarażonych (nie mówiąc już o bezobjawowcach nieodnotowanych) zmarło 55 tysięcy (nie ważne, na czy z coroną), czyli 2,2% objawowców. Jeśli miałaby to być dżuma, to żaden z 2,5 mln objawowców nie był leczony na dżumę (nie byłoby przy tym żadnych bezobjawowców, tylko dodatkowych parę milionów objawowców też nie leczonych), więc powinni umrzeć wszyscy, każdy w ciągu 2 do 5 dni. Corona to nie dżuma płucna czy jakakolwiek inna. Corona to wirus, dżuma to bakteria. Proszę, nie brnij w takie teorie. Korzystaj ze słońca i ciesz się zdrowiem oraz faktem, że to nie pandemia dżumy.
  10. Koronawirus

    Owszem; ale do rodzaju Yersinia należy oprócz Yersinia Pestis jeszcze parę innych gatunków bakterii. Pozwolę sobie skopiować z Wikipedii, gdyż nie chce mi się tyle pisać: Yersinia pestis (pałeczka dżumy) – wywołująca, jak nietrudno zgadnąć, dżumę Yersinia enterocolitica – wywołująca jersiniozę Yesinia pseudotuberculosis – wywołująca rodencjozę Yersinia frederiksenii Yersinia intermedia Yersinia kristensenii Yersinia bercovieri Yersinia mollaretii Yersinia rohdei Yersinia ruckeri Yersinia aldovae Yersinia aleksiciae
  11. Blondynka w Gotenhafen

    Z kronikarskiego obowiązku odnotowuję, że na YouTube pojawiły się kolejne filmy z tytułową blondynką (udostępnione przez filmotekę Weltfilmerbe). Jak dla mnie - kolejne rewelacyjne ujęcia niemieckiego życia prywatnego w czasach światowej burzy i w przeddzień końca niemieckiej obecności na terenie Pomorza: 1) Sopot 1942 (plaża, molo, Grand Hotel itp. - co ciekawe w pewnym momencie na redzie widać okręt "Schlesien" lub "Schleswig-Holstein" - przejazd tramwajem do Jelitkowa, Opera Leśna w Sopocie) - zob. Zoppot 1942 - Strand - Sightseeing - Wagner Festspiele - Drachentöter - YouTube 2) Gdańsk 1944 (prywatne mieszkanie w Gdańsku Wrzeszczu, wycieczka rowerowa nad jezioro Łapińskie, kasztany kwitnące na dzisiejszej ulicy Miszewskiego we Wrzeszczu) - zob. Danzig 1944 - Privatwohnung - Fahrradtour - Lappiner See - YouTube
  12. Koronawirus

    Niemniej jednak pani dr. nauk medycznych Magdalena Rogalska z Białegostoku napisała w poście "Dżuma/Choroby Zakaźne - Medycyna praktyczna" tak: Dżuma jest chorobą ludzi i innych ssaków spowodowaną zakażeniem bakterią Yersinia pestis. Zła sława dżumy jest związana z pandemią, która miała miejsce w Średniowieczu i pochłonęła miliony ofiar. Z tego co ta pani napisała wynika że każda Dżuma jest wywołana bakterią Yersinia Pestis tylko że ta bakteria może atakować (upraszczam) układ trawienny, krwionośny, czy oddechowy i w zależności od tego jej objawy się różnią. Nas interesuje ów trzeci przypadek, czyli gdy Yersinia atakuje układ oddechowy, czyli dżuma płucna. Przecież wszystko wskazuje na to że mamy do czynienia właśnie z tym świństwem. Zresztą to co ta pani napisała to chyba jest powszechnie znane bo ja o tym słyszałem/czytałem już kiedyś ale to było dawno to nie mogę podać źródeł. Ale to mniej więcej to. Ale żeby zrozumieć tą "naszą" pandemię to nie można nie wspomnieć o owym szwajcarskim lekarzu Aleksandrze Yersin który wyodrębnił bakterie dżumy w Hong-Kongu w 1894 roku, którego, nota bene, pamięć na Dalekim Wschodzie jest dzisiaj czczona. Dla mnie niejasna jest jedna rzecz: czy również wynalazł szczepionkę i serum na tą chorobę. Bo z tego co słyszę to wyodrębnienie bakterii wcale jeszcze nie musi oznaczać wynalezienia szczepionki i serum. I nie można nigdzie znaleźć czy Yersin wynalazł również szczepionkę i serum W każdym razie z tego o czym mowa wyżej: pandemia, objawy dżumy płucnej, odkrycia Aleksandra Yersin, wynika że to o czym mówią "koronawirus" jest po prostu dżumą płucną. Czyżbyśmy byli oszukiwani? Dlaczego?
  13. Koronawirus

    Dokładnie Euklidesie to miałem na myśli, co napisał Speedy. Na infekcje bakteryjne mamy antybiotyki, na wirusy - nie mamy nic, lub prawie nic. Tego nie da się porównać. Porównywalna byłaby tu pewnie "hiszpanka". Zdecydowanie nieporównywalna jest też śmiertelność czarnej dżumy i covid. Ale masz w jakimś sensie rację, przywołując porównanie rozwoju epidemii. Dość porównywalna jest bezradność w pierwszym etapie covid oraz środki, którymi zatrzymujemy rozprzestrzenianie przypominają średniowiecze... Ja nie miałem dżumy. Cholerstwo złapałem na Ukrainie i przeszedłem bezobjawowo. I przez to, niestety nie leczone wywołało chorobę autoimmunologiczną.
  14. Koronawirus

    Nooo nie sądzę. Jakby jakober miał dżumę to chyba wyraźnie by o tym napisał? Yersinia to rodzaj bakterii Gram-ujemnych. Znanych jest obecnie 12 gatunków. Pałeczka dżumy to Yersinia pestis. Inne jako tako popularne to Yersinia enterocolitica (roznoszona przez zwierzęta gospodarskie i domowe, głównie świnie) i Yersinia pseudotuberculosis (głównie przez gryzonie). Zakażenie człowieka występuje przez spożycie mięsa lub mleka chorego zwierzęcia bądź kontakt z jego odchodami. Objawy są generalnie gastryczno - jelitowe, przypominają zatrucie salmonellą. U większości chorych zakażenie przebiega lekko i nie wymaga leczenia, po kilku dniach (do 10) ustępuje samoistnie. W postaci ciężkiej jersinioza może być mylona z zapaleniami wyrostka robaczkowego, jelita grubego itp. U ok. 10% ciężkich przypadków dochodzi niestety do powikłań - zapalenia stawów, podskórnej tkanki tłuszczowej (rumień guzowaty) i wielu innych, a nawet do sepsy. Stwierdzenie jakobera "Yersinia ma się do covid jak pięść do nosa" ja zrozumiałem w sensie biochemicznym. Bakterie mają mniej wspólnego z wirusami niż my z pietruszką.
  15. Koronawirus

    Niechętnie się w tej sprawie wypowiadam bo pandemia interesowała mnie dawno i dużo pozapominałem ale też jakieś ogólne pojęcie jeszcze o niej mam. W każdym razie dobrze gdyby było by ktoś zebrał wiadomości z tej dziedziny i je przekazał medykom bo wydaje mi się że często mówią od rzeczy. Nie mów hop. Ja naprędce wystukałem "Dżuma/Chroby zakaźne - Medycyna praktyczna"i od razu znalazłem: Dżuma płucna. Może się rozwinąć się, jako powikłanie postaci septycznej lub dymieniczej lub w wyniku zainhalowania do płuc zakaźnych kropelek pochodzących od osoby z dżumą płucną. Na tę postać choroby narażeni są również pracownicy laboratoriów mający kontakt z biologicznym materiałem zakaźnym. Cechuje ją gorączka, ból głowy, ogólne osłabienie i szybko narastające objawy ze strony układu oddechowego: duszność, ból w klatce piersiowej, kaszel, niekiedy domieszka krwi lub ropy w plwocinie. Zapalenie płuc jest najpoważniejszą postacią choroby i może prowadzić do niewydolności oddechowej bezpośrednio zagrażającej życiu. Czyli jednak ma i to nie jak pięść do nosa. Konkretnie pałeczka. Ta sama która spowodowała pandemię w XIV wieku. W 1894 roku wykrył ją i wyodrębnił w Hong-Kongu szwajcarski lekarz Aleksander Yersin, stąd nazwa. Też można bez trudu błyskawicznie coś o tym znaleźć, wystarczy na przykład wystukać Aleksander Yersin: Pogromca Dżumy. Zmroziło mnie, chociaż na pierwszy rzut okiem myślałem że konfabulujesz. Czyli serum przeciwko Yersin jest znane już od dawna. To dlaczego teraz wmawiają nam że dopiero wyprodukowano szczepionki i lekarstwa. Czy aby nie chodzi tutaj o jakieś interesy korporacyjne i marketingowe za które płacimy my wszyscy? To są [ciach!]? Wydaje mi się że obowiązkiem każdego historyka jest powiedzieć medykom jak to z tym Yersin jest, bo wygląda na to że obecnie wyważają otwarte drzwi. Ile znasz pandemii? I obecna pandemia na pewno ci się kojarzy z tą z XIV wieku. O ile sobie przypominam to sam pisałeś że ta pandemia z XIV wieku zaczęła się w Wenecji, a przecież ta obecna zaczęła się od ogromnej liczby zachorowań w Lombardii, czyli o miedzę od Wenecji.
  16. Koronawirus

    Yersinia to nie wirus, tylko bakteria. Przeżyłem infekcję yersinią ponad ćwierć wieku temu. Do dziś mam przeciwciała i skutki. Yersinia ma się do covid jak pięść do nosa. Nie wypisuj pierdół.
  17. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    Na początek mój osobisty rekord północnego zasięgu. Migawka z Morza Barentsa (Nigdy nie wiem czy powinno się pisać "Morze Barentsa czy morze Barentsa). Potem z Morza Karskiego (podobny dylemat). Niedźwiedzie się pojawiły sprawdzić kto utknął w lodzie. W końcu przyszła odsiecz.
  18. Koronawirus

    Też odnoszę takie wrażenie, tyle że nie dotyczy ono tylko rządu ale i opozycji. Widać tu wyraźnie jak mszczą się braki w wiedzy historycznej. Przecież wystarczy trochę przyjrzeć się pandemii jaka ogarnęła świat w XIV wieku. Wystarczy też trochę, nawet w necie, przejrzeć jakie były objawy owej Czarnej Dżumy z XIV wieku by wiedzieć że było to w zasadzie ostre zapalenie płuc wywołane przez jakiegoś wrednego, zmutowanego wirusa, czyli mniej więcej co teraz covid. Ofiarą tej Czarnej Dżumy padło w XIV wieku około 1/4 populacji w Europie i 1/3 w Azji. Ten wirus bynajmniej nie zniknął. W 1894 roku został wykryty i wyodrębniony w Hong-Kongu i nazwany Yersin. To nie znaczy że jego ogniskiem jest/był Hong-Kong, tam tylko prowadzono badania. Hong-Kong jest natomiast około 1000 km od Wuhan, czyli gdzieś tam jest ognisko tej choroby. Czasami niechcący oglądam TV a w niej profesorów wypowiadających się na ten temat ale nikt nie wspomniał o pandemii z XIV wieku, ani nawet o wirusie Yersin wykrytym w XIX wieku. Takie lekceważenie doświadczeń historycznych jest karygodne. Jakoś nikogo nie przerażają te w.w ułamki: 1/4 ludności europejskiej i 1/3 azjatyckiej.
  19. Koronawirus

    Wreszcie miałem okazję zapoznać się z obszerną analizą Secesjonisty i trudno nie zauważyć, że często powtarza się tam słowo: Że w jednym artykule jest sio, a w drugim owo, że nawet w jednym artykule autor jest niespójny i niekonsekwentny. Przypomnę Secesjoniście, że "Polityka" (nota bene, jak cudzysłów, to po co jeszcze kursywa) nie jest organem prasowym żadnej organizacji politycznej, a utrzymuje się w znacznej mierze ze wpływów od sprzedaży. Publikuje materiały autorów, którzy mają różne poglądy, zdaniem redakcji - interesujące. Nie ma do dyspozycji jakiś centrów analiz, utrzymywanych z pieniędzy podatników, więc i materiały redakcyjne bazują na informacjach ogólnie dostępnych. Drugą "mantrą" Secesjonisty jest słowo: opozycja. Opozycja powiedziała to, opozycja powiedziała tamto... Znów niekonsekwentnie, niespójnie, wręcz głupio. Przypomnę Secesjoniście, że w skład owej "opozycji" wchodzi kilka ugrupowań parlamentarnych, reprezentowanych przez dość różnorodne osoby, od Korwin-Mikkego po Zandberga. Oraz większej liczby ugrupowań pozaparlamentarnych, a także (czy przede wszystkim) obywateli, którzy - tak jak ja - wyrażają swą opinię. I nie widzę nic dziwnego w tym, że te opinie są niespójne, sprzeczne, a nawet bywają po prostu głupie. Niepokoił bym się, gdyby było inaczej, bo to świadczyłoby o tym, że wszyscy dostajemy co kilka godzin sms z "przekazem dnia". Zapewniam Secesjonistę, że nie dostaję takich sms. Natomiast rząd - przeciwnie. Ma obowiązek systematycznie przekazywać łatwo dostępne informacje aktualne, rzetelne, spójne i kompletne. Za pieniądze podatników. I w tym przynajmniej się zgadzamy, że tego w taki sposób nie robi. A co do wartości mych prognoz - jutro lub kiedy indziej.
  20. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    Od czerwca do stycznia już te lodołamacze-gazowce regularnie do Chin chodzą. Na razie jest ich chyba 15. Kilka następnych w budowie. W tym roku ciężka zima brutalnie pokazała, że góruje nad nowoczesną technologią. Jeden z tych statków uszkodził sobie azipod. A inny przeszedł trasę ale w eskorcie lodołamacza. My na Morzu Karskim też utknęliśmy.
  21. Koronawirus

    Istotnie, nie widzę powodu, by cokolwiek prostować. To co ogłoszono na rządowej konferencji brzmiało "280 tysięcy tygodniowo" i tyle. Na bazie tej informacji opierałem swe wyliczenia. Faktem jest, że obecnie szczepimy szybciej, być może dzięki temu, że nie tylko jancet dokonał tych wyliczeń. Oto siła opinii publicznej.
  22. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    Nie mogę teraz znaleźć na szybko tamtego wątku, w którym wstawiałeś zdjęcia lodołamacza Jamał. Ale chcę powiedzieć, że wczoraj będąc u mamy na śniadanku (to starsza osoba i TV chodzi u niej non stop) oglądałem na kanale Planete jakiś film przyrodniczo-dokumentalny o rosyjskiej Dalekiej Północy. Być może była to "Rosja z lotu ptaka". Mowa była nie tylko o przyrodzie, ale i tak ogólnie o tym regionie. Pokazywano pola gazowe na płw. Jamał, terminal gazowy Sabetta ogólnie wymowa była taka, że zanosi się na to, iż żegluga Drogą Północną stanie się w najbliższej przyszłości łatwiejsza i bardziej opłacalna, bo jest to trasa z Europy do krajów Pacyfiku o 4 tys. km krótsza niż przez Kanał Sueski. I jak to mieszkańcy wielu podupadłych miasteczek portowych widzą w tym zwiększonym ruchu swoją szansę, a z kolei inni obawiają się, że negatywnie wpłynie to na środowisko przyrodnicze itd. itp. Pokazano lodołamacze Jamał i 50 Let Pobiedy. Na filmie Jamał prowadził za sobą dwa statki, jakiś chyba frachtowiec Polar King oraz rosyjski gazowiec Wasilij Rieszetnikow. Był też w pewnym momencie taki motyw, że Polar King czy to został za bardzo w tyle, czy to sytuacja lodowa była tak zmienna, w każdym razie utknął w tym lodzie i lodołamacz wracał się po niego.
  23. Lektury szkolne - czy jest sens czytać je?

    Ja jednak pisałem o studentach, nie o uczniach podstawówki. Może powinienem napisać "przekaz alfanumeryczny i goły przekaz werbalny", byłoby bardziej precyzyjnie. Natomiast chodziło mi raczej o to, że w warunkach zaliczenia zdalnego studenci mogą sobie przygotować materiały, gotowce, ściągawki - jak zwał, tak zwał. A i tak sobie nie radzą z tym zaliczeniem, choć zasady i zadania daję te same, co dawałem w warunkach kontrolowanej samodzielności. Wyniki były gorsze, niż przed epidemią. Ja jestem jednak tu większym optymistą i uważam, że kontakt ze sztuką "uszlachetnia". Szczególnie z tzw. "wysoką", ale chyba nawet "majteczki w kropeczki" są lepsze, niż nic. I to, że kogoś nie uszlachetniły, statystycznie niczego nie dowodzi. Ja w każdym razie czuję, że dzięki kontaktowi ze sztuką mój świat jest piękniejszy. Mi się to zdaje oczywiste i bez badań. Absolutnie - nie. To tu się fundamentalnie nie zgadzamy. A czemu? Mi się zdaje, że dzięki przeczytaniu tysięcy książek i artykułów, umiem w miarę precyzyjnie formułować swe opinie, a także polecenia, dokumenty itp. , tudzież rozumiem to, co do mnie mówią studenci, podwładni, koledzy, przełożeni, o rodzinie nie zapominając. Etc. etc. Jeśli lekcje polskiego nie mają przygotowywać do życia społecznego, to po co są? Można olać tabliczkę mnożenia. 20-latkowie i tak już jej nie znają. Można olać zapamiętywanie wzorów - ja w czasach przed epidemicznych podawałem na zaliczeniach każdy wzór, który był na wykładzie. Nie można olać rozumienia wzorów. Ja też tego nie napisałem. Tyle, że taka jest prawda. Ja tego tak nie rozumiem. Nie wiem, czemu mi przypisujesz takie zalecenie. Ależ czytajcie lektury, dzięki temu lepiej będziecie sobie radzić w kontaktach społecznych. Lepiej rozumieć własne emocje, lepiej je wyrażać. Etc., etc. Kiepskie można sobie darować. A te naprawdę dobre promować. Pasek się obroni, a Sęp-Sarzyński... może czytałem, ale nie pamiętam.
  24. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    Ależ to nie wina ani Twoja, ani papierów, że Nieńcy posługują się dialektem włoskiego. Tyle, że wszędzie gdzie się da dodają "b" na cześć słówka "bene", bo to lud bardzo życzliwy i radosny. A ponieważ jakieś 200 lat temu niedaleko stada reniferów uderzył piorun, nazwali to miejsce Sabetta. Notabene, był sobie niszczyciel "Saetta".
  25. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    No i co ja mogę biedny miś, że we wszystkich papierach jakie mamy stoi " Sabetta"?
  1. Load more activity
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.