Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Last week
  2. Chyba po to by zlikwidować tworzące się centrum jakiejś islamskiej ideologii (fundamentalistycznej?) Bo tak naprawdę to chyba nikt nie może przewidzieć w jakim kierunku ten rozwój pójdzie. W każdym razie teraz ta hipotetyczna nowa ideologia uzyskała przynajmniej spokojną bazę z której może promieniować. Oczywiście możemy mówić że za parę lat dojdzie tam do jakiegoś konfliktu ideologii islamskiej w zderzeniu z rzeczywistością ale to wszystko są spekulacje i rzeczywistość może nas zaskoczyć.
  3. Taliban parę tygodni temu ogłosił że kontroluje 85% terytorium kraju, MSZ Afganistanu zdementowało tę informację. Dowódca armii afgańskiej oznajmił że skupiają się na obronie większych miast i ośrodków oraz ważnych magistrali komunikacyjnych. Biden zapowiedział , że kontyngent USA do 31 sierpnia zakończy misję afgańską. Według prezydenta USA afgańskie siły bezpieczeństwa liczą obecnie 300 tysięcy uzbrojonych ludzi walczących z około 75 tysiącami Talibów. Zapowiedział dalsze udzielanie amerykańskiej pomocy materiałowej i finansowej rządowym. W czasie rozmów w Moskwie Talibowie zapewnili ministra Ławrowa, ze ich cel to spokojne i dostatnie zycie Afganczykow; – Obiecali, ze nie dadza wykorzystac terytorium Afganistanu do ataku na Rosję; – Dali gwarancje bezpieczenstwa zagranicznym dyplomatom w Afganistanie; – Obiecali nie naruszać granic krajów Azji Środkowej ; – Oswiadczyli, ze chca za pomoca dialogu stworzyc „niezalezny i wolny islamski system panstwowy, ktory moglby sie utrzymac i bronic swojego terytorium”; – Licza na Rosje, zeby inne kraje nie ingerowaly w sprawy Afganistanu. – Zapowiedzieli, ze beda walczyc z produkcja i przemytem narkotykow; – Gwarantuja bezpieczny transport towarow na kontrolowanych terenach; – Stwierdzili, ze kontroluja wiekszosc Afganistanu; – Zaprzeczyli, ze cokolwiek obecali Amerykanom; – Powiedzieli, ze najprawdopodobniej forma ustroju panstwa Afganistanu bedzie Emirat, ale talibowie sa otwarci na dyskusje z innymi silami politycznymi; – Zapewnili, ze walczyli, walcza i beda walczyc nadal z z ISIS; – Poinformowali Lawrowa, ze rozmawiaja z obecnymi afganskimi wladzami o zakonczeniu wojny. Podobne deklaracje-plus niepopieranie Ujgurów -Talibowie składają w Chinach. Moim zdaniem Talibowie na dobre zabiorą się za rządowych we wrześniu-po definitywnym wycofaniu amerykańsko-natowskiego kontyngentu. Za Nadżibullaha po wyjściu wojsk radzieckich minęły 2 lata zanim mudżahedinom udało się zdobyć większe miasto-Chost, a do owej operacji musieli skupić zgrupowanie kilkunastu tysięcy zbrojnych. Talibowie afgańscy według Bidena mają obecnie około 75 tysięcy zbrojnych, czyli nominalnie mają teraz około 1/4 liczebności uzbrojonych sił rządowych. Notabene jeden z dowódców w tamtej operacji (zdobycia Chost w 1991 r.) -Ismael Chan dziś mobilizuje /zbroi setki swoich zwolenników w Heracie. W Tadżykistanie który repatriował do kraju ponad 2 tysiące wojskowych afgańskich jest już ponad półtora tysiąca cywilnych afgańskich uchodzców z ostatniej czerwcowo-lipcowej fali. Turkmenia ściąga nad granicę z Afganistanem broń ciężką. 1 maja 2021 r. wojska USA/NATO zakończyły udział w walkach i rozpoczęły wycofywanie reszty kontyngentu. W maju Talibowie przejęli 15 dystryktów (powiatów), w czerwcu 69, w lipcu do dnia 10 lipca włącznie – 48, łącznie od 1 maja do 10 lipca zajęli 132 dystrykty. Dziś kontrolują już ponad 200 tj. kontrolują większość spośród(ogółem 398) afgańskich powiatów. W lipcu w czasie walk o stolicę jednej z prowincji odnotowano chyba pierwszy tak masowy przypadek zbiorowego przejścia wojskowych ANA na polu walki na stronę Talibanu -200 wojskowych wraz z oficerami przeszło z bronią w ręku na stronę Talibów. Toczą się walki o kontrolę nad Kandaharem-jednym z największych miast kraju(czwartym co do wielkości/liczby mieszkańców), stolicą Pasztunów afgańskich. Co do zwalczania terroryzmu to Talibowie deklarują m.in. Rosji i Chinom, że zwalczają i zwalczać będą ISIS -które obecny reżim afgański i jego zagraniczni protektorzy ze sobie znanych powodów tolerowali na północy Afganistanu.
  4. Moim zdaniem to już się rozsypał i talibom tak samo nie uda się go wziąć w garść, jak nie udało się w latach 90. Sorry, ale nie przekonuje mnie argumentacja, że 85-90% to właściwie całość. Nie robi Wam różnicy, czy dostaniecie pełną wypłatę, czy tylko 85-90%? Mi robi. No i ta częściowa władza talibów zaczęła się sypać na samą wieść "Amerykanie idą". Rozumiem, że przez słowo "nam" rozumiesz pewną transatlantycką wspólnotę wartości, opartą na demokracji, wolności i prawie stanowionym. Bo to inne pytanie, niż o Polskę. Otóż chodzi o to, że muzułmańscy fundamentaliści (stanowiący jedynie pewną część wyznawców Islamu) nie lubią tych wartości, a zarazem wspólnoty, na niej opartej, czyli nie lubią nas. Nie lubią na tyle mocno, że chcą nasze życie zdezorganizować, zaś wspólnotę zniszczyć, organizując szereg zamachów terrorystycznych, z których najbardziej udany miał miejsce 11 września 2001. I chodzi o to, żeby już tak udanych zamachów nie było. Ponieważ muzułmańscy fundamentaliści nie zrezygnują ze swej walki z inaczej wierzącymi w ich Boga, wierzącymi w innego Boga, a przede wszystkim z niewierzącymi w żadnego Boga, trzeba znaleźć im pole do walki z dala od nas. No i trudno nie odnotować sukcesu w tym zakresie - wprawdzie ataki islamskich terrorystów wciąż są, ale czym innym jest atak ciężarówką w ludzi na promenadzie, a czym innym atak wypełnionym paliwem wielkim samolotem pasażerskim. Na pytanie "po co ta wojna była potrzebna światu" Ci nie odpowiem, bo nie wiem, czy "świat" należy do nas, czy też do talibów. Na pytanie "do czego ta wojna była potrzebna Polsce" odpowiem, że była potrzebna dla udowodnienia, przez krew, pot i łzy, że naprawdę należymy do tej wspólnoty wartości. Oraz do tego, żeby kosztem życia 44 polskich żołnierzy nie dopuścić do śmierci 440 czy 4400 Polaków w zamachach terrorystycznych w Polsce i na świecie. Czy talibowie trwale opanują cały Afganistan? Uważam, że nie. Teraz odnoszą ogromne sukcesy, bo są jedyną siłą przygotowaną organizacyjnie i moralnie do przejęcia władzy. W miarę ich sukcesów nasilać się będzie opozycja, mogąca liczyć na wsparcie nie tylko USA i UE, ale także krajów ościennych. Ich pełny sukces nie jest na rękę Rosji, a także republik środkowoazjatyckich, Pakistanu, Iranu, Turcji. Znów Afganistan stanie się strefą rywalizacji wielkich mocarstw, mniejszych mocarstw i całkiem nie mocarnych interesów. Dla nas o dobrze, bo islamscy fundamentaliści będą tracić czas, pieniądze i życie swych bojowników w niekończących się walkach w Afganistanie, i nie starczy im tego na ataki w Europie. Co jednocześnie obnaża negatywną cechę naszej wspólnoty wartości, opartej na demokracji, wolności i prawie stanowionym. Idee "wolność, równość, braterstwo" dotyczą tylko należących do tej wspólnoty. W naszym interesie leży, by wojna domowa w Afganistanie trwała wiecznie, podobnie w Syrii czy Libii. Po to, żeby nie ginęły polskie (amerykańskie, francuskie, rosyjskie etc.) dzieciaki w zamachach terrorystycznych, będą ginąć mali Afgańczycy w wojnie domowej. No cóż, jeśli Bush nazywał tę wojnę "krucjatą", to może - mam nadzieję, że tak było - wierzył, że uda się Afganistan włączyć naszej wspólnoty wartości, opartej na demokracji, wolności i prawie stanowionym. Jeśli tak było, to moralnie jest w porządku. No ale się nie udało.
  5. Earlier
  6. Prawnie - nic nie znaczy. Uchwała ta nie jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa.
  7. 16 kwietnia 1998 Senat Rzeczypospolitej Polskiej przyjął uchwałę o ciągłości prawnej między II a III Rzecząpospolitą Polską, w której stwierdził w punkcie 2 uchwały, że Konstytucja PRL z 22 lipca 1952 nie uchyliła konstytucji kwietniowej z 23 kwietnia 1935 i porządku prawnego II RP. Co oznacza ta uchwała ? Czy oznacza to że po wojnie (do lat 90 )obowiązywała konstytucja kwietniowa 1935 r. jak niektórzy próbują wywodzić ? Czy została zerwana ciągłość prawna z państwowością Polski sprzed 1989 r.? Równolegle z tą uchwałą izby refleksji : W opinii przedstawionej przez Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu stwierdzono, że konstytucja kwietniowa z 1935 r. utraciła moc obowiązującą na zasadzie desuetudo, czyli z powodu długotrwałego niestosowania jej norm w praktyce
  8. 44 zabitych Polaków. A ile ofiar po stronie afgańskiej? Spokojna głowa, Afganistan się nie rozsypie. Talibowie wezmą go w garść tak jak zrobili to w latach '90. Taki link: https://wiadomosci.wp.pl/to-byla-wojna-brutalna-zolnierz-o-afganistanie-6657431079651457v Po co nam była ta wojna, którą na początku prezydent USA Bush nazwał krucjatą? Po co ta wojna była potrzebna światu? Do czego ta wojna była potrzebna Polsce?
  9. Przykładem ówczesnej efektywności kontroli Talibów na administrowanym terytorium i ludnością jest chociażby fakt zlikwidowania przez nich w 2001 r. produkcji narkotyków na terytorium kontrolowanym(która kwitła za to na terenach kontrolowanych przez Sojusz Północny) - w razie nieposłuszeństwa i zignorowania rozkazu zaprzestania upraw narkotykowych Talibowie likwidowali producentów wraz z uprawami.. Za to potem po obaleniu włądzy Talibów produkcja pobiła rekordy, wzrosła dziesiątki razy.
  10. Talibowie do jesieni 2001 r. ustanowili efektywną kontrolę i sprawowali władzę nad 85-90 % terytorium Afganistanu-Sojusz Północny i wszelkie grupy rebelianckie kontrolowali maks 15%(a raczej circa 10% a kolejnych kilka % było sporne) zaś na większości terytorium Afganistanu już nawet nie operowali będąc do czasu jesiennej operacji alianckiej(przy czym siły antytalibskie w konsekwencji zamachów z 11.09. 2001 r. i odmowy wydania Bin Ladena wsparła b. szeroka koalicja -od państw zachodnich do Rosji, Iranu, republik Azji Środkowej (za wyjątkiem Turkmenistanu) i Indii - w głębokiej defensywie. Całego kraju Talibowie wtedy nie opanowali(choć kontrolowali wszystkie stolice prowincji) ale ustanowili w Afganistanie najsilniejszą władzę centralną od paru dekad.
  11. Tak, oczywiście, poszedłem za cytatem Speedy'ego. Więc władza talibów nad Kabulem trwała 5 lat, ale nigdy nie zdołali opanować całego Afganistanu. Także na terenach opanowanych mieli ruch oporu. Kolejna, zakończona fiaskiem próba ustanowienia władzy centralnej w Afganistanie.
  12. NATO w obaleniu Talibanu odegrało kluczową rolę, CIA takoż, o obaleniu władzy Talibów zdecydowała rozpoczęta w X 2001 r. zachodnia interwencja, ale na lądzie w 2001 r. walczyły(ze wsparciem lotnictwa i sił specjalnych USA) głównie oddziały Sojuszu Północnego(wspierane m.in przez parę tysięcy żołnierzy przysłanych z Uzbekistanu i wcielonych do oddziałów Dostuma). Niedawny artykuł GW w temacie próby bilansu afgańskiej eskapady: "Po 20 latach i 44 zabitych Polacy wyjeżdżają, a Afganistan się rozsypuje. Talibowie błyskawicznie podbijają kraj Maciek Kucharczyk 30.06.2021 21:52 Przez lata zginęło tam kilkudziesięciu polskich żołnierzy. Teraz niemal bez walki wkraczają tam talibowie. Prowincja Ghazni niemal w całości wpadła już w ich ręce. Od początku maja podwoili swój stan posiadania w całym Afganistanie. Równolegle do wycofywania ostatnich zachodnich żołnierzy, utworzone na zachodnią modłę państwo się rozsypuje. Prorządowi bojówkarze, a właściwie antytalibscy, podczas uroczystego zgromadzenia w Kabulu. Rząd centralny wskrzesza formacje paramilitarne, ponieważ wojsko sobie przestało radzić 5 Fot. Rahmat Gul / AP Photo OTWÓRZ GALERIĘ Ostatni polscy żołnierze dzisiaj opuszczają Afganistan. Jak poinformowało Gazeta.pl Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych: Po planowanym na dziś powrocie zakończy się rotacja żołnierzy PKW Afganistan do kraju, co zakończy działalność PKW Afganistan. Stanie się to po 19 latach. Polski Kontyngent Wojskowy Afganistan działał od 2002 roku (choć już wcześniej byli tam komandosi), w szczytowym okresie swojego rozwoju licząc na raz 2,6 tysiąca ludzi. Przez trzy lata, od 2010 do 2013 roku, Polacy formalnie odpowiadali za całą prowincję Ghazni. Dzisiaj jest ona w większości kontrolowana przez talibów, którzy czynią błyskawiczne postępy. Walki toczą się już w samej stolicy, mieście Ghazni. Zobacz wideo Gwałtowne postępy i rozkład Talibowie od początku maja prowadzą szeroko zakrojoną ofensywę i czynią gwałtowne postępy. Zwłaszcza na północy Afganistanu, gdzie wcześniej wydawali się być tą słabszą stroną. Jak wynika z rachunków fundacji Long War Journal (LWJ), od lat szczegółowo śledzącej wojnę w Afganistanie i stan posiadania talibów, od początku maja podwoili oni liczbę kontrolowanych dystryktów. Dzisiaj mają ich mieć 158. Rząd w Kabulu pod pewną kontrolą ma tylko 84. 156 pozostałych jest spornych. Co prawda rząd kontroluje te najbardziej ludne i zamożne, które zamieszkuje 11,5 milionów ludzi. Pod rządami talibów żyje dzisiaj niecałe 10 milionów. Pozostałe 11,6 miliona na terenach spornych. Afgańscy milicjanci dołączają do afgańskich sił obrony i bezpieczeństwa podczas spotkania w Kabulu w Afganistanie, środa, 23 czerwca 2021 r Wojsko poddaje się bez walki. Wielka ofensywa talibów w Afganistanie [KORESPONDENCJA] Nie ulega jednak wątpliwości, że to talibowie mają teraz inicjatywę i, co najważniejsze, przewagę psychologiczną. Zdemoralizowane, kiepsko opłacane i pozbawione wsparcia zachodniego afgańskie wojsko rozłazi się w szwach. Do sieci trafia mnóstwo nagrań pokazujących tak zwanych żołnierzy oddających broń, sprzęt czy nawet całe bazy talibom, jeszcze machając na pożegnanie swoim teoretycznym przeciwnikom. Masy uzbrojenia dostarczonego z USA trafiają w ręce wrogów USA. To w znacznej mierze efekt tego, że talibowie ogłosili, iż każdy żołnierz czy funkcjonariusz stojący po stronie rządu, który się podda i złoży broń, może bez przeszkód wrócić do domu. Dziesięć dystryktów miało wpaść w ręce rebeliantów bez żadnych walk. Po prostu talibowie, lokalna starszyzna i przedstawiciele policji oraz wojska dogadali się, że lepiej będzie jeśli ci ostatni po prostu rozpłyną się w powietrzu. Kolumna talibów wyposażonych między innymi w stary radziecki czołg (prawdopodobnie T-55) w Alaha Sai, w prowincji Kapisa, położonej obok stołecznego Kabulu Nikt trzeźwo patrzący na sytuację w Afganistanie nie mógł mieć wątpliwości, że tak się stanie. Ponad dekada budowania afgańskich sił zbrojnych i policji na modłę zachodnią była niemal całkowicie zmarnowanym wysiłkiem. Wszystko rozbijało się o wszechobecny brak poczucia służby we wspólnym celu (w Afganistanie pojęcie narodu i państwa jako wspólnej wartości jest słabo zakorzenione), ogromną korupcję, nepotyzm, niekompetencję, brak zaufania, narkotyki, dezercje i bariery kulturowe oraz językowe. Jedna z ceremonii poddania się talibom obsady niewielkiego wojskowego posterunku w prowincji Wardak. Dzisiaj jedynymi faktycznie sprawnymi elementami afgańskiego wojska są siły specjalne i lotnictwo. To straż pożarna rządu w Kabulu, która jest jednak nieliczna i skrajnie przeładowana zadaniami. Nie może być wszędzie. Nie ma już dotychczas kluczowego wsparcia zachodnich sił specjalnych i potężnego lotnictwa USA. Strategią władz jest więc oddanie większości kraju bez specjalnego oporu i skupienie się na tych obszarach, których w ich ocenie warto bronić. Dodatkowo trwają starania o mobilizację plemiennych bojówek na obszarach wrogich talibom, które dostaną broń od rządu. Nagranie mające przedstawiać poddanie się grupy żołnierzy w prowincji Ghazni. Część miała przyłączyć się do talibów. Była "polska" prowincja w rękach talibów Bill Roggio z LWJ twierdzi, że strategia porzucenia prowincji jest idealnym prezentem dla talibów. Od zawsze byli tam najsilniejsi, na słabo zaludnionych, górskich i rolniczych dystryktach. Tam mieli swoje kryjówki, tam pobierali podatki, tam rekrutowali nowych bojowników. Teraz mogą to robić zupełnie otwarcie i na jeszcze większym obszarze. W efekcie mają jeszcze więcej sił do wywierania presji na tereny kontrolowane przez Kabul. Nasilają zamachy na drogach łączących miasta, wysadzają słupy energetyczne i niszczą inną infrastrukturę. Film mający przedstawiać uzgodnione z talibami wycofanie się żołnierzy z jednej z baz w prowincji Kandahar Taka sytuacja panuje między innymi we wspomnianej prowincji Ghazni. Sytuacja nigdy nie była w niej do końca stabilna. Na bardziej odległych obszarach rebelia zawsze była aktywna. W 2015 roku talibowie prawie zajęli stolicę, miasto Ghazni, ale zostali wyparci przy wydatnym wsparciu sił zachodnich. W 2018 roku ponowili swój wyczyn, ale nie zdecydowali się próbować na stałe przejąć kontroli. Pozostali jednak w niektórych dzielnicach miasta, pobierając w nich podatki i sprawując efektywną władzę. Dzisiaj prawie cała prowincja jest już kwalifikowana przez LWJ jako pod kontrolą talibów. Samo miasto Ghazni jest "sporne", choć według najnowszych doniesień to szybko może być przeszłością. Od wtorku wieczorem czasu polskiego talibowie rozpoczęli na nie atak. Zajęli też jedną z największych baz wojskowych w prowincji, przejmując znaczne ilości uzbrojenia. Talibski bojownik pozujący przed bramą do miasta Ghazni Takie historie rozgrywają się na niemal całym terenie Afganistanu. Siły rządowe przeprowadzają ograniczone kontrataki, ale z ograniczonym powodzeniem. Choć miało się udać na przykład odbić kluczowe centrum logistyczne oraz most przy granicy z Tadżykistanem w miejscowości Shir Khan Bandar. Talibowie zajęli je w minionym tygodniu. 230 żołnierzy miało uciec w popłochu przez granicę do Tadżykistanu. Teraz kontratak przeprowadziły afgańskie siły specjalne i lotnictwo. To miejsce zdecydowanie warte bronienia, ponieważ dostarcza wielkich dochodów z handlu. Wycofanie w próżni Równocześnie trwa wycofywanie ostatnich żołnierzy sił NATO, którzy do niedawna byli tymi, którzy w takich sytuacjach kryzysowych mogli przechylić szalę kluczowych bitew na korzyść rządu. Było ich niecałe dziesięć tysięcy. Do otwartej walki wysyłano jedynie niewielkie grupy żołnierzy sił specjalnych wspieranych przez lotnictwo. Reszta żołnierzy zapewniała im wsparcie, zajmowała się doradzaniem i szkoleniem Afgańczyków. Niemal wszyscy stacjonowali w wielkiej bazie Bagram opodal Kabulu. Ewakuację zarządził jeszcze Donald Trump na początku 2020 roku, kiedy USA jednostronnie podpisały z talibami porozumienie. Amerykanie zobowiązali się do wycofania do pierwszego maja 2021 roku w zamian za zobowiązania rebeliantów do niedopuszczenia do działania na ich terytorium Al-Kaidy czy nieatakowania dużych centrów miejskich oraz rozpoczęcia rozmów pokojowych z rządem w Kabulu. Talibowie regularnie wysadzają słupy wysokiego napięcia. Problemy z elektrycznością są codziennością nawet w Kabulu Joe Biden te ustalenia podtrzymał, tylko odsunął w czasie termin wycofania "z powodów logistycznych". W kwietniu zadeklarował, że chce zakończyć zaangażowanie USA w Afganistanie symbolicznego 11 września 2021 roku, po dwóch dekadach. Rozpoczęta pierwszego maja ewakuacja idzie jednak szybciej i ostatni żołnierze amerykańscy mają się wynieść z Afganistanu w połowie lipca. Szereg państw NATO zrobiło to ze swoimi już. Niemcy, Norwedzy i Włosi już wyjechali. Polacy wyjeżdżają dzisiaj. Za sobą zostawiają rozsypujący się zamek z piasku. Problem w tym, że afgański rząd nie był stroną ustaleń pomiędzy USA a talibami. Afgański prezydent Aszraf Ghani oznajmił między innymi, że nie zgadzał się na żadne uwolnienie z więzień pięciu tysięcy domniemanych talibów, co było istotnym elementem deklarowanego procesu pokojowego. Rozmowy rządu z talibami, które rozpoczęły się w 2020 roku w katarskiej Dausze, dzisiaj faktycznie stoją w miejscu, a walki się nasilają. Osłabiony wycofaniem sił zachodnich Kabul nie jest na silnej pozycji negocjacyjnej. Talibowie z każdym dniem rosną w siłę, więc też nie muszą się spieszyć. Według najnowszych ocen wywiadu USA, ujawnionych 23 czerwca przez "Wall Street Journal", rząd w Kabulu może upaść w pół roku po ostatecznym wycofaniu się sił zachodnich. Taki będzie trwały efekt dwóch dekad zachodniej interwencji." W XIX wieku na z góry upatrzone pozycje po krwawych walkach wycofywali się z Afganistanu Brytyjczycy. W wieku XX -w 1989 r. Armia Radziecka. W XXI wieku - latem 2021 r. -USA z akolitami. Nikomu z powyższych nie udało się trwale przerobić Afganistanu na swoje kopyto/modłę, a nakłady i koszta ponieśli spore próbując tego latami. Na rekonstrukcję Afganistanu tylko do 2014 r. wydano(w przeliczeniu)większe środki niż pochłonął po wojnie Plan Marshalla-rozkradziono to, zdefraudowano, zmarnotrawiono. Gros "przerobiły" amerykańskie korporacje, ułamek poszedł na konto lokalnych bonzów a do zwykłych mieszkańców trafił niewielki odsetek. Premier Pakistanu oznajmił w parlamencie, że obecnie interesy USA i Pakistanu są zbieżne, a konflikt w Afganistanie nie ma wojennego rozwiązania. Co do próśb Pentagonu nacisku na Talibów oznajmił oficjalnie że Pakistan nie ma żadnych środków nacisku na Talibów, gości jedynie na swoim terytorium członków rodzin niektórych z nich
  13. Władza talibów trwała do roku 2001, kiedy to została obalona przez interwencję wojsk NATO.
  14. Chodziło mi raczej o władzę, sprawowaną w stylu europejskim. Ale skoro władza pakistańskich talibów trwała w latach 1994-1996, to im też się nie udało.
  15. Nocne podróże w "epoce konnej".

    Braudel pisze, że prędkość transportu nie była wcale tak imponująca, na poziomie 5 km/h, więc można było od biedy puścić pieszego lub konnego z latarnią przodem. Poza tym zmienne konie. Zaprzęgi zmieniano na kolejnych stacjach, więc one chodziły po stałych, znanych sobie odcinkach. No i nocą wcale nie jest całkiem ciemno, chyba że w nowiu.
  16. Nocne podróże w "epoce konnej".

    Poszukując samemu, znalazłem trochę informacji na ten temat. Fragment opracowania Rosamond Bayne-Powell, Travellers in Eighteenth-Century England - dostępny na poniższej stronie: The Coaches: 'Travellers in Eighteenth-Century England' (ourcivilisation.com)
  17. Zainspirowała mnie poniższa, angielska karykatura z końca XVIII wieku (1792 r.) - The Flying Breakfast, or Contents of a Night Coach. Zob. np.: [G.L.S.] Anonymous, British, 18th century | The Flying Breakfast, or Contents of a Night Coach | The Metropolitan Museum of Art (metmuseum.org) The Flying Breakfast, or Contents of a Night Coach, March 9, 1792. Creator: G L S. # 2801575 - Heritage Images (heritage-images.com) File:The Flying Breakfast, or Contents of a Night Coach MET DP879280.jpg - Wikimedia Commons O ile dobrze ją zinterpretowałem, przedstawia śniadających i ziewających w gospodzie (o godzinie 5 rano) uczestników nocnej podróży dyliżansem. I pytanie wiążące się z tym obrazkiem - na ile praktyka nocnych podróży konnym transportem była wówczas rozpowszechniona? Sam muszę przyznać, iż widzę raczej trudności niż zalety (i tym samym postrzegam ten sposób podróżowania jako zdecydowany wyjątek od reguły dziennych podróży): 1) znikome oświetlenie pojazdu i co za tym idzie chociażby większe ryzyko wypadku, czy zabłądzenia, 2) niższa temperatura zewnętrzna w nocy (co w warunkach np. angielskich przez większość roku raczej wywoływało dyskomfort podróżnych), 3) większe zagrożenie ze strony highwaymen i ogólnie mniejsza możliwość uzyskania szybkiej pomocy. A może było inaczej, chociażby ze względu na to, że highwaymen spali i był to całkiem popularny sposób podróżowania? Uwaga: "wrzuciłem" to do wieku XIX, choć karykatura jest jeszcze z wieku XVIII, gdyż zakładam, że chodzi ogólnie o epokę w miarę zorganizowanego i rozwiniętego, długodystansowego transportu konnego w Wielkiej Brytanii - do upowszechnienia masowego transportu kolejowego. A poza tym w dziale o XIX wieku jest również dotyczący dyliżansów temat o ich kołach - Koła dyliżansów - Gospodarka, handel i społeczeństwo - FORUM.HISTORIA.org.pl - Forum historyczne
  18. Hm udało się pakistańskim talibom. W latach 1994-96 opanowali ponad 90% kraju i ustanowili silną władzę centralną. Nie dbając specjalnie, czy ktoś czegoś chce czy nie (opornych mordowali tysiącami).
  19. Ja bym dodał pytanie - jakie byłyby konsekwencje pozostawania "naszych" wojsk w Afganistanie. Nie udało się Brytyjczykom w XIX wieku. Nie udało się ZSRR w XX wieku. I nie udało się USA w XXI wieku. Najwyraźniej tego kraju nie udaje się poddać narzuconym z zewnątrz zasadom. Tak jakoś mi się zdaje, że oni nie chcą mieć ani prezydenta Ghani, ani Abdullaha, oni po prostu nie chcą mieć żadnego prezydenta. Ani żadnej innej władzy centralnej. O ile rozpoczęcie interwencji w 2001 wiązało się z chęcią likwidacji baz szkoleniowych islamskich grup terrorystycznych, to teraz, w epoce GIS i strategicznych dronów można je likwidować punktowo z powietrza/kosmosu. Nie ma konieczności opanowania terytorium. Kiedyś trzeba stwierdzić, że się przegrało.
  20. Czy poza rozbrojeniem plutonu Armii Radzieckiej przez oddział dowodzony przez b. radzieckiego partyzanta znany jest w okresie 1944-1947/1956 jakikolwiek inny przypadek rozbrojenia przez polskie podziemie antykomunistyczne lub bandy terrorystyczno-rabunkowe w Polsce lub b. terytorium II RP za liniami wojsk radzieckich jakiegokolwiek regularnego oddziału radzieckiego, licząc od szczebla plutonu - wzwyż? Licząc do radzieckich formacji regularnych i radziecką milicję itp. Za radzieckimi liniami rozbrajano czasem po kilku, już znacznie rzadziej i z reguły nie bezkrwawo - po kilkunastu żołnierzy radzieckich, a czy oprócz wspomnianego w pierwszym pytaniu był jakikolwiek inny przykład rozbrojenia przez polskie podziemie antykomunistyczne radzieckiego plutonu sił regularnych lub rozbrojenia regularnego radzieckiego pododdziału wyższego szczebla organizacyjnego(jak kompania, szwadron, bateria itd.) ? Gdzie, kiedy i konkretnie przez kogo? Znany w historiografii i mający potwierdzenie w dokumentach archiwalnych (jak wspomniany przypadek akcji b. uczestnika partyzantki radzieckiej)-a nie wyłącznie w literaturze pięknej i wspominkowej ? W tytułowym pytaniu chodzi rzecz jasna o akcję poakowskiego oddziału Jastrzębia-Leona Taraszkiewicza działającego( już wtedy pod firmą organizacji WiN) w województwie lubelskim. 12 kwietnia 1946 r. po rozmowie z Jastrzębiem złożył broń przed jego oddziałem pluton Armii Radzieckiej pilnujący lotniska w powiecie Włodawa gmina Hańsk - zabrano im 22 sztuki broni palnej( zdobyto 2 rkm, 2 automaty, 17 kbk, 1 pistolet, 1,2 tys. sztuk amunicji, 200 rakiet, 6 kożuchów, 6 płaszczy, radiostację i 5 mundurów z butami tudzież kilka zegarków itp.(charakterystyczne, że obecny BBN w swojej polityce historycznej ten ostatni szczegół akurat pominął-cóż nie oni pierwsi). Najciekawsze, że Leon Taraszkiewicz na poprzednim etapie swego życiorysu był lejtnantem i dowódcą plutonu w partyzantce radzieckiej. Co więcej -za cały okres walk z antykomunistycznym podziemiem zbrojnym 1944-1947(w tym ostatnim roku oddziały i grupy radzieckie zasadniczo nie brały już udziału w walkach w Polsce, acz parę razy wikłały się w starcia w czasie przemieszczania się) to w ogóle jedyny przykład w Polsce jaki kojarzę, by przed podziemiem złożył broń regularny oddział radziecki od szczebla plutonu wzwyż. Rozbrajano za liniami radzieckimi czasem po kilku, już znacznie rzadziej - po kilkunastu żołnierzy radzieckich - ale nie regularne pododdziały radzieckie od plutonu wzwyż. Po 1947 r. zaś w ogóle nie było na obecnym terytorium Polski potyczek z oddziałami czy grupami radzieckimi. Był to więc chyba bezprecedensowy w historii polskiego podziemia antykomunistycznego i antysowieckiego podziemia zbrojnego w Polsce w ogóle przypadek rozbrojenia regularnego oddziału radzieckiego(plutonu). Tak swoją drogą-to mały suplement do dyskusji, jakie właściwie osiągi miało te circa 20 tysięcy leśnych jacy przewinęli się przez wszelakie polskie antykomunistyczne grupy leśne 1944-1956 w konfrontacji z regularnymi oddziałami radzieckimi. Akcja Jastrzębia była w wieloletnich dziejach tegoż antykomunistycznego podziemia zbrojnego ewenementem -według mojej wiedzy przez nikogo w Polsce czy w polskim zbrojnym podziemiu antykomunistycznym nie powtórzonym. Czy znany jest z okresu 1944-1956 jakikolwiek inny przypadek rozbrojenia liczniejszego niż wspomniany na początku tego tematu pluton regularnego oddziału radzieckiego przez jakąkolwiek polską antykomunistyczną grupę zbrojną? Banderowska UPA w całej swojej historii raz jeden rozbroiła -już nie w Polsce acz na terytorium b. II RP radziecki strojbat(batalion budowlany) w 1946 r. Co do okresu wcześniejszego tj. 1941/1942 -kojarzę że w okresie klęsk i odwrotu RKKA za liniami radzieckimi bywały przypadki rozbrojenia większych niż rozbrojony przez oddział WiN Jastrzębia oddziałów radzieckich przez grupy zbrojne - tj. konfrontacji z regularnymi oddziałami radzieckimi zakończonych rozbrojeniem oddziałów radzieckich acz nie w wykonaniu polskiego podziemia - np. na Kaukazie Północnym, chyba raz jeden w 1942 r. na tyłach radzieckich tamże rękami miejscowych rozbrojono jednorazowo ponad 80 radzieckich wojskowych , a kolejnych kilku zginęło. Potem uwzględniono to wydarzenie jako jeden z przytoczonych punktów uzasadnienia we wniosku o deportację Bałkarców- tej narodowości byli bowiem wykonawcy owej akcji rozbrojenia kilkudziesięciu (circa 80 rozbrojonych)radzieckich wojskowych, dokonanej na terytoriach zamieszkałych przez Bałkarców.
  21. Rzekomo USA z koalicjantami zakończą wycofanie z Afganistanu do 4 lipca 2021 r. potem pozostanie 650 żołnierzy USA do ochrony ambasad i lotniska w Kabulu, nie jest jeszcze jasne czy w ochronie tego lotniska pozostaną żołnierze tureccy. Walki toczą się w 28 z 34 afgańskich prowincji, od maja br. gdy koalicja całkowicie zakończyła udział w walkach Talibowie całkowicie zajęli kilkadziesiąt dystryktów/powiatów z 398 jakie są w Afganistanie, w tym tygodniu w Tadżykistanie i Uzbekistanie zanotowano pierwsze grupy żołnierzy afgańskich uchodzących po opanowaniu przez Talibów przejść granicznych. Prezydent Ghani leci do USA rozmawiać o pomocy amerykańskiej, za radą swojego konkurenta dr Abdulllaha niedawno wymienił szefów MON i MSW oraz szefa sztabu generalnego. Pentagon ocenia ryzyko upadku obecnego reżimu w Kabulu w 6-miesięcznej perspektywie jako średnie.
  22. o tym co się tak naprawdę wydarzyło pod Ciepielowem wiesz Ty Nie jestem aż tak pyszny
  23. Wszystko Ok. W uzasadnieniu stwierdzono że Niemcy pod Ciepielowem zamordowali nie wiecęj niż 100 osób - jeńcy, ranni jeńcy , osoby cywilne. Tylko cały problem w tym że o tym co się tak naprawdę wydarzyło pod Ciepielowem wiesz Ty, wiem ja i inni z tego forum. Wiki podaje swoje, strona Ciepielowa swoje a inni autorzy swoje. I wszystko oparte o stare opracowania. Które jak się okazało niewiele mają wspólnego z prawdziwymi faktami. Pisałem że mam pomysł jak wyprostować fakty. I być może to by przyniosło wymierne efekty edukacyjne. Tym sposobem jest utworzenie strony internetowej poświęconej tylko i wyłącznie wydarzeniom pod Ciepielowem. Tytuł strony ( domema ) może być tylko jedena - mord pod ciepielowem. ( pl.org. itd).
  24. Wspomnienia naszych matek, babek etc.

    Było oznakowanie "poziome", widoczne dla lotników.
  25. Wspomnienia naszych matek, babek etc.

    Oznakowany pewnie był "w pionie". Ale czy zdążyli oznakować od góry przed lotnictwem ? Co nie zmienia faktu, że Luftwaffe zbrodnicza była.
  26. Wspomnienia naszych matek, babek etc.

    To już 80 lat mija od tych wydarzeń... Moja mama pracowała jako pielęgniarka w szpitalu w Grodnie. Podobnie jak i jej matka, także pielęgniarka. 22 czerwca 1941 roku Niemcy uderzyły na ZSRR. Grodno zostało zbombardowane. Mama miała akurat dyżur w szpitalu, gdy samoloty niemieckie zbombardowały szpital. Bomba zniszczyła salę szpitalną sąsiadującą z salą, w której dyżurowała przy chorych moja mama. Po wysłuchaniu jej opowieści zapytałem czy budynek był zgodnie z przepisami oznakowany jako obiekt szpitalny. Otrzymałem odpowiedź, że tak. W internecie można znaleźć wiele informacji o walkach o Grodno w roku 1939. Natomiast prawie nie ma doniesień o losie Grodna w czerwcu 1941. Raz tylko przypadkiem trafiłem na YouTube na filmik dokumentalny nakręcony przez niemieckich żołnierzy (reporterów?) wkraczających do wciąż płonącego Grodna. Tylko tyle.
  27. To może to, żeby nie było, że zmyślam:
  1. Load more activity
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.