Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Today
  2. No właśnie. Dlaczego Ziemkiewicz o tym nie wiedział? Dlatego uważam że user Gryfon coś opatrznie przeczytał czy zrozumial.
  3. jednak taka demonstracja przed sojusznikami była polityczną koniecznością pokazania woli walki Tu nie chodziło o wolę walki, a o gwarancje. Te gwarantowały nam istnienie jako państwa, natomiast nie gwarantowały granic. O te musieliśmy zadbać sami.
  4. Był to plan (z założenia) rzeczywiście hazardowy, ale czy niewykonalny ? Wszak ewentualne działania wojenne miały być prowadzone samotrzeć - wojowania w pojedynkę nikt wtedy nie brał pod uwagę (co dosadnie podsumował Szef O/III SG, płk Jaklicz podczas jednej z narad na Zamku). Kordonowe ustawienie sił wzdłuż granic było z militarnego punktu widzenia dużym błędem, jednak taka demonstracja przed sojusznikami była polityczną koniecznością pokazania woli walki. Cóż - mogło się zdarzyć i tak, że niejaki Adolf H. zajmie bez walki woj. pomorskie, Wielkopolskę, centralną Polskę, Śląsk (a więc obszar, na którym mu najbardziej zależało), i się zatrzyma. Nasz siły czekając na atak ustawią się wzdłuż linii wielkich rzek (Narew --> Wisła --> San) I co dalej ?
  5. Myślę że lepiej się wstrzymać z drwinami póki user Gryfon nie poda stosownego cytatu. Uważam że to user coś źle zrozumiał.
  6. Czy pan Rafał Ziemkiewicz zna (sugeruje, że zna?) jakieś inne (od powszechnie znanych) założenia Planu Operacyjnego "Zachód" ?
  7. Nam teraz łatwo wojować "wrześniowo", wtedy było trudniej. Rydz z tym "kordonkiem" nie miał wyjścia. Musiał brać pod uwagę konflikt ograniczony. W przypadku konfliktu nieograniczonego Rydz miał zamiary jak najbardziej ofensywne, tylko wojna była rozpisana na dwa fronty. Najpierw my mieliśmy przyjąć uderzenia i ile się da wytrzymać, potem po uruchomieniu frontu zachodniego mieliśmy przejść do działań wiążących i dywersyjnych, by maksymalnie utrudnić przerzut wojsk na zachód , ułatwiając w ten sposób koalicyjne zwycięstwo nad Niemcami.
  8. Alianci dotrzymują zobowiązań

    1. Ale co mam czytać? 2. Ten wątek jest "pokręcony" bo można odnieść wrażenie z treści protokołu polsko-francuskich rozmów sztabowych że jedyne do czego Francuzi się zobowiązali to działania ofensywne o ograniczonych celach (a nie ofensywa) oraz : Czy te "główne siły" to batalion , pułk czy dywizja? Czy z tego punktu wynika że mieli przekroczyć Ren czy zająć Wał Zachodni? Moim zdaniem co już wcześniej napisałem ten tekst pozwala też przypuszczać że jedyne do czego Francuzi się zobowiązali to działania pozwalające im zająć kilka wsi czy miasteczek. Jeśli tak to rozumieć to Francuzi swoich zobowiązań wobec Polski dotrzymali ( i słusznie mogą mieć pretensje do Gryfona zarzucającego im że tego nie zrobili).
  9. Alianci dotrzymują zobowiązań

    No to źle rozumie te zobowiązania: kszyrztoff. Proponuję doczytać...
  10. A potrafi je przytoczyć Gryfon, bo jak wiem nie istnieje przymus czytania jago książek?
  11. Czy user Gryfon sugeruje że każdy "ciekawy" powinien pobiec teraz do księgarni czy biblioteki i wypożyczyć te "dzieło" Ziemkiewicza po czym na kilkuset stronach szukać rzekomych słów Ziemkiewicza które "zainspirowały usera Gryfona do napisania tego wątku? Może jednak user Gryfon jeszcze raz ten swój wpis ...przemyśli.
  12. Alianci dotrzymują zobowiązań

    "Zobowiązania aliantów" rozumiem jako "przyjście z militarną pomocą Polsce w trakcie kiedy ta toczy wojnę obronną z III Rzesza a nie wtedy gdy tę wojnę przegrała zaś agresorzy jej terytorium się już podzielili. User Gryfon wymyślił sobie temat jaki wymyślił. Moim zdaniem jeśli już "podróżować" po historii alternatywnej to raczej zadać sobie pytanie: "co by było gdyby Hitler wiosną 1940 roku nie zaatakował Zachodu?" Czy może wtedy alianci by ..."dotrzymali zobowiązań" czy też także wtedy nie?
  13. Dokładna data jest oczywiście nie do przewidzenia, ale myślę że wspólna defilada zwycięstwa Brytyjczyków, Francuzów i Rosjan w Berlinie miało by miejsce Latem 1940.
  14. Przecież wyraźnie podałem w której książce Ziemkiewicz o tym pisał więc każdy podane informacje może zweryfikować!
  15. Brak drugiego frontu.
  16. Alianci dotrzymują zobowiązań

    Co to zmienia?
  17. W realu wojska po drugiej stronie granicy wojska były zgrupowane w pięści mające bić mocno i w konkretne miejsca. Według starych zasad Schlieffena. Kordonek natomiast był przede wszystkim w Wielkopolsce, gdzie pięści nie były im potrzebne. Jeżeli Niemcy powtórzyliby rozstawienie armii w stylu Śmigłego i mieli nadal zamiary agresywne wobec Polski, oznaczałoby to, że ich kadrą dowódczą jest coś nie tak. Niestety, mieli całkiem niezłych fachowców. O ewidentnie obronnych zamiarach Śmigłego świadczy plan "Z", mamy relacje (chociażby Stachiewicza), więc o czym tu rozmawiamy? Główna sprawa, za którą odpowiedzialny jest przede wszystkim Śmigły, to fakt, że plan ten, skądinąd bardzo prosty (oni będą atakować, a my będziemy się cofać na całym froncie, jak najwolniej, aby zyskać czas) przy takim układzie granic, stosunku sił i "kordonkowym" rozstawieniu wojsk polskich był niewykonalny. Odegrał tu pewnie negatywną rolę element polityczny - czyli założenie, aby nie oddawać spornych ziem Niemcom bez walki, bo to mogłoby źle wpłynąć na motywację naszych sojuszników. Inna kwestia, że mogły zadanie demonstracji zbrojnej na przedpolu wykonać chociażby oddziały kawalerii, czy ON. Ale to już temat na inną dyskusję.
  18. Yesterday
  19. cienki "kordonek" armii polskich rozstawiony prawie na samej granicy miał znacznie zdecydowanie obronne Czy mam rozumieć, że tylko kordonek po drugiej stronie granicy byłby zdecydowanie zaczepny ?
  20. Alianci dotrzymują zobowiązań

    Mowa owszem jest. Tyle że Polska wtedy już była pokonana https://pl.wikisource.org/wiki/Protokół_końcowy_francusko-polskich_rozmów_sztabowych_15-17_maja_1939 1. Francja podejmie natychmiast działania powietrzne zgodnie z uprzednio ustalonym planem. 2. Gdy tylko część sił francuskich będzie gotowa (około trzeciego dnia I +[1]), Francja stopniowo przystąpi do działań ofensywnych o ograniczonych celach. 3. Gdy tylko zaznaczy się główny wysiłek niemiecki przeciw Polsce, Francja głównymi siłami rozpocznie działania ofensywne przeciwko Niemcom (poczynając od piętnastego dnia I +). Spotkałem się z opinią że Francuzi nie obiecali Polsce żadnej ofensywy a jedynie działania ofensywne. Coś co można nazwać "dywersją". Jest to dla mnie dziwne ale jak czytam ten fragment to wydaje mi się to być możliwym.
  21. Nastawiany żołnierz to mógł być różnie, ale cienki "kordonek" armii polskich rozstawiony prawie na samej granicy miał znacznie zdecydowanie obronne (i polityczne). A tego dzieła Ziemkiewicza nie czytałem.
  22. Last week
  23. A skąd wiemy, że Ziemkiewicz tak napisał ? Od Gryfona ? Może jakiś cytat ? Bo to, że żołnierz polski był nastawiany ofensywnie, jest akurat prawdą. Na obronę środków i pomysłów zabrakło.
  24. Ziemkiewicz robi majątek na wypisywaniu chwytliwych bzdur. Było kiedyś takie powiedzenie: "Mądry pisze dla zabawy - głupi czyta, bo ciekawy". Władze II Rzeczypospolitej rzeczywiście uznawały ZSRR za główne zagrożenie dla Polski. Faktycznie powstał plan operacyjny "Wschód", o którym można przeczytać choćby tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plan_operacyjny_„Wschód” Ale opracowany został także plan operacyjny "Zachód": https://pl.wikipedia.org/wiki/Plan_operacyjny_„Zachód” Oba plany operacyjne - to były plany obronne, wbrew temu, co napisał Ziemkiewicz (czy też: co Gryfon wyczytał u Ziemkiewicza). Polskie władze naprawdę nie chciały atakować Niemiec. Ale teza o przygotowaniach Polski do ataku na Niemcy ma swoje źródło w hitlerowskiej propagandzie: to właśnie Niemcy twierdzili, że uderzenie na Polskę było odpowiedzią na agresywne działania Polski - uzasadnieniem miała być prowokacja gliwicka. Nam takie rzeczy tłumaczono w szkole - ale jaką wiedzę wyniósł ze szkoły Gryfon, że daje się nabierać Ziemkiewiczowi na takie brednie?
  25. Liberia - jak powstała kolonia a potem państwo

    Trudno się nie zgodzić z Bruno w kwestii tego rodzaju kategorii pisarzy czy badaczy, ja też mam kilku ulubieńców co to wymyślają fakty bądź jednostronnie je naświetlają, czasem nawet świadomie łżą jak z nut, a czyta się ich wspaniale, a i ich wnioski pomimo tych uchybień bywają; jak dla mnie; prawdziwe. Warto jednak nieco bliżej przyjrzeć się tworzeniu tego państwa i jego systemu politycznego, bo wciąż kryje się w nich wiele zagadek. Kapuściński jest dobrym wyjściem do próby prześwietlenia początków Liberii, on sam od opisu od "mordu założycielskiego", że się tak wyrażę, czyli Stocktona terroryzującego władcę jednego z ludów by podpisał traktat o sprzedaży ziemi i zgodzie na osiedlenie. Na anglojęzycznej Wiki można przeczytać, że takie zdarzenie opisano tylko w jednym przekazie, jakoś na razie nie udało mi się odnaleźć - kto był twórcą tego przekazu. Bodajże najstarsze wzmianki o tego typu zawarciu kontraktu to relacja Samuela J. Bayarda z ok. 1856 roku. Zatem dość późna. Przy czym w raportach Stocktona nic o tym nie wspomniano, w raportach Eli'ego Ayresa - też. To kiedy "wyciągnął ów pistolet": w 1821 r. czy raczej w 1822 r.? To chyba dość istotne. Nie wchodząc w ocenę tego typu transakcji bo w sumie wiadomo, że rodzime ludy zawsze na tym traciły, to przecież nie jest czymś trudnym poznać ów akt; i Kapuściński musiał go znać; a tam stało: "in consideration of so much paid in hand viz: six Muskets, one box Beads, two hogsheads Tobacco, one cask Gunpowder, six bars Iron, ten irons Pots, one dozen Knives and Forks, one dozen Spoons, six pieces blue Baft, four Hats, three Coats, three pair Shoes, one box Pipes, one keg Nails, twenty Looking-glasses, three pieces Handkerchiefs, three pieces Calico, three Canes, four Umbrellaa, one box Soap, one barrel Rum, and to be paid, pieces Cloth, six bares Iron, one box Beads, fifty Knifes, twenty Looking-glasses, ten iron Pots diffirent sizes, twelve Guns, three barrells of Gunpowder, one dozen Hats, one dozen Knives and Forks, twenty Hats, five casks Beef, five Tumblers, and fifthy Shoes - FOR EVER CEDE and relinquish the above described Lands...". /S.E. Holsoe "A Study of Relations between Settlers and Indigenous Peoples in Western Liberia, 1821-1847", "African Historical Studies", Vol. 4, No. 2 (1971), s. 357/
  26. A R. Ziemkiewicz napisał o wojnie: "śmigłego" czy: "Śmigłego"? Może warto mniej spieszyć się ze swymi rewelacyjnymi przemyśleniami i nieco czasu poświęcić na formę wpisu? To jakie plany ataku na ZSRR zaprezentował Ziemkiewicz, tak z konkretnymi wskazaniami na stosowne archiwalia?
  27. Alianci dotrzymują zobowiązań

    A jak Stalin miałby bezpośrednio zaatakować Indie czy Indochiny? To konkretnie o które kolonie chodziło: tak z nazwy. Może nam Gryfon przedstawić na jakich materiałach źródłowych opiera się, że była taka obawa pośród Francuzów i Anglików? Może objaśnić nam Gryfon, tak z nazwiska jacy to faszyści rządzili w tych dwóch ostatnich krajach? Forma: "żad" zamiast: "rząd" nie jest zbyt popularna na tym forum. Może zamiast tryskać kolejnymi pomysłami na alternatywne wersje historii warto popracować nieco nad formą przekazu. Doczekamy się odpowiedzi, czy tylko tak Gryfon wymyśla sobie różne scenariusze w próżni bezczasowości i niewiedzy?
  28. Księżniczka Matylda

    Połowa jeśli nie więcej z tego co napisał pan K. Janicki to konfabulacja, przy czym nie zadał sobie nawet trudno sprawdzenia w co wedle kroniki mnicha G. - na której się opierał, grał Otton i Ezzon. Otóż nie grali oni w kości. Przy czym sam Janicki stwierdza, że w tej kronice jest wiele nieprawdy ale nie podaje dlaczego owa gra miała być akurat prawdziwą. Taka "historyczna" sensacyjka by sprzedać książkę. Opowieść o tym jak to Ezzon był nikim znaczącym jest już nieco śmieszna i kuriozalna, wystarczyło sprawdzić do jakich ziem jego rodzina mogła rościć pretensje.
  1. Load more activity
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.