Zawartość z ostatnich 3 dni

Wyświetlanie całej zawartości: dodana w ciągu ostatnich 3 dni.

Kanał aktualizowany automatycznie   

  1. Wczoraj
  2. Prawda "powiedziana" w pełni, do tego w bardzo atrakcyjnej formie. Znakomita produkcja i tyle. Trzeba chodzić z podniesioną głową, a nie jak przysłowiowe świnie, które nawet nieba nie mogą zobaczyć.
  3. Bruno pamięta tezę Grossa, że Polacy zabili więcej Żydów, niż Niemców. Secesjonista napisał, iż Polacy zabili więcej Żydów, niż Niemcy. Secesjonista kłamie. Secesjonista znów kłamie. Napisałem: Jeśli faktycznie wykonane na zlecenie IPN (czyli za pieniądze podatników) "takie klipy są efektem zapotrzebowania wywołanego modą" - jakąkolwiek modą - to IPN zlecając te klipy złamało swój statut i postąpiło wbrew swej misji (jak mniemam), czyli sprzeniewierzyło publiczne pieniądze. Na początku zdania jest słowo "jeśli". Ponieważ nie posądzam Secesjonisty o nieznajomość trybu warunkowego, muszę stwierdzić, że świadomie stwierdza nieprawdę. Kłamie. Czasem trzeba, czasem lepiej się powstrzymać. Jeśli się chce zrobić "reklamówkę, mającą promować pozytywny wizerunek Polski i Polaków" a ponoć "do takich należy ów filmik" to trzeba się zastanowić, ile tej prawdy powiedzieć, a przede wszystkim - jak ją powiedzieć, żeby osiągnąć zamierzony efekt.
  4. Wyobraź sobie, Secesjonisto, że ja nie żyłem w połowie XIX wieku - aż tak stary nie jestem - i nie wiem. Podałem informację i jej źródło. Rzetelnie. Odnoszę wrażenie, że Kieniewicz, Hula i autorzy poszczególnych rozdziałów kierowali swe publikacje do ludzi rozsądnych. Jeśli napisali, że chów świń odbywał się w gospodarstwach chłopskich, to należy to rozumieć rozsądnie, że w trakcie swych badań nie natknęli się na przykład chowu świń na folwarku. Co nie oznacza, że w żadnym folwarku nie było ani jednej świni. Ponadto trzeba być świadomym, że istniały jeszcze gospodarstwa szlachty zagrodowej - funkcjonujące tak jak chłopskie, choć formalnie - szlacheckie. Podejrzewam, że autorzy wliczali je do chłopskich.
  5. Jakoś tak w zapale poprawiania świata Secesjonista przeoczył, że użyłem słowa "żydów", pisanego małą literą, cytując właśnie Secesjonistę !!! Z tym, że nie jest to żadnym błędem - o ile mi wiadomo piszemy "Żyd", tak jak "Niemiec", gdy chodzi nam o narodowość, a "żyd", tak jak "chrześcijanin", gdy chodzi nam o wyznanie. Wprawdzie z kontekstu wynikało, że jednak chodzi o narodowość, ale gdzieżbym śmiał pouczać samego Secesjonistę. No i sam Secesjonista koniec końców pouczył sam siebie. Też bym mu ufał w tym zakresie. Jeśli dobrze rozumiem, Gross nigdy nie stawiał tezy, że Polacy zabili więcej Żydów, niż Niemcy? Ani w książkach, ani w wywiadach? Postawmy tę kropkę nad "i". Ja też nie wiem. Nie wiem nawet, jak zdefiniować. No bo jeśli Polak doniósł na ukrywającego się Żyda Niemcom, a ci go zabili, to kto spowodował śmierć tego Żyda - Polak czy Niemiec? Ja nie podejmuję się rozstrzygnąć tego dylematu. Tyle że elementarna logika wskazuje, że brak dowodów na pewną tezę nie oznacza, że jest ona fałszywa. Równie dobrze może być fałszywa, jak i prawdziwa. Gross może mieć rację, może nie mieć. I powtórzę za Bruno - Czy mamy to [...] priori odrzucić, bo niezgodne to jest z naszym pojmowaniem patriotyzmu, [...] nie do udowodnienia?
  6. Co ma świat z X wieku, do zglobalizowanej, światowej wioski z XXI? A tak w ogóle - o czym Ty gadasz? Co ma wykorzystywanie imporotowanych towarów do kultury?
  7. Tak jest...! Gotuję w garnkach Zeptera, więc kultywuję austriackie wzorce kulturowe. Noszę spinki Armaniego, więc kultywuję włoskie wzorce kulturowe. (Kultury archeologiczne to głównie garnki i zapinki). A to, że mam takie same geny, jak każdy rodowity Polak, to nie ma żadnego znaczenia!
  8. Gen nie determinuje kultury, tak więc badania, o których mowa (sam Grzybowski o tym mówił), mówi nam jedynie o ciągłości genetycznej, a nie kulturowej. Jeżeli spłodzę syna w Brazylii i tam go zostawię, to czy będzie znał wzorce kulturowe brazylijskie czy polskie? Dzisiejsi Niemcy nie muszą być spokrewnieni z Germanami, tak samo jak nie wszyscy Polacy są spokrewnieni ze Słowianami. Pleciesz androny, to nie ma nic do rzeczy. Genetyka nie ma nic wspólnego z kulturą. A skoro twierdzisz, że Polacy (sic!) byli tu od zawsze, to pokaż mi proszę ową ciągłość kulturową między nimi, a np. Wandalami, Celtami, czy Sarmatami.
  9. Horus, dokładnie! W Wielbarku mamy mniej więcej pół na pół pochówków szkieletowych i ciałopalnych, ale w Przeworsku zdecydowanie dominuje ciałopalenie. Dlatego właśnie m.in. uważam, jak wcześniej pisałem, że tzw. "Germanie wschodni" były to germańsko-słowiańskie koalicje ponadplemienne. Zresztą, oprócz genów i birytualnego obrządku pogrzebowego, koncepcję tę potwierdza znakomicie też imiennictwo "wschodniogermańskie". Nie chcę przywoływać tutaj źródeł, których wiarygodność bywa podważana, jak np. latopis Duklanina czy historia Wandalów Nugeta, a w których wandalscy czy herulscy władcy m.in. to: Svevlad, Visislaus, Vitislaus, Wisimar, Miesiclaus czy Radagaisus, ale polecam lekturę wczesnośredniowiecznych, hiszpańskich inskrypcji i dokumentów germańskich, pośród których pojawiają m.in. takie (zlatynizowane poprzez język zapisu) imiona, jak: Crecemirus, Damiro, Godemiro, Gramila, Gualamira, Gualamirus, Gudileuva, Lubinus, Miro, Odisclus, Onemirus, Radagajs, Rademirus, Ragimiru, Ranisclus, Ricimer, Salamirus, Sueredus, Suimirus, Sinthiliuba, Sundemirus, Suniemirus, Swintila, Victemirus, Vistisclo, Vistremiro, Vitisclus.
  10. Tyberiuszu, skoro starożytne próbki z terenu dzisiejszej Polski wykazują zgodność genetyczną ze współczesnymi Polakami, to chyba mamy prawo mówić o Polakach jako pradziejowych gospodarzach swej ziemi... Ponieważ, jak widzę, zmierzasz do tego, że Polacy powstali w efekcie zmieszania się przybywających ze wschodu we wczesnym średniowieczu Słowian z zamieszkującymi ziemie polskie w okresie wpływów rzymskich Germanami, dlatego odpowiem Ci w ten sposób... Gdyby tak było, to dzisiejsi Polacy mieliby profil genetyczny zbliżony do dzisiejszych Niemców, którzy są właśnie efektem takiej mieszanki. I chodzi tu głównie o Niemców zachodnich, bo wschodni Niemcy to zasadniczo zgermanizowani, biologiczni Słowianie zachodni. Gdyby tak było, to starożytne próbki z terenów Polski przypominające współczesnych Polaków przypominałby dzisiejszych Poleszuków (bo gdzieś z tego obszaru mieli w średniowieczu przybyć rzekomo do Polski Słowianie), a do Polaków byłoby im tak samo daleko, jak jest do Niemców zachodnich.
  11. Secesjonisto, jestem tu od niedawna, więc jeszcze nie połapałem się w mechanizmach tego forum. Niemniej jest tak, że mechanizm tego forum nie dostosowuje kroju liter do tutaj przyjętego, tylko kopiuje żywcem dokładnie tak, jak jest na stronie docelowej, z której pochodzi cytat. Odnośnie wyrazu "tyn" obiecałem więcej informacji, ale zarobiony jestem - i ciężko mi się zebrać do tego. Temat wymaga szerszego omówienia i przywołania literatury, a wciąż brakuje mi czasu. Tak mówiąc szczerze, aby pokazać czarno na białym, że wyraz "tyn" nie może być odceltycką pożyczką poprzez języki germańskie do języka prasłowiańskiego, należałoby przeprowadzić tak szeroką analizę, na jaką zebrałem się w przypadku wyrazu "ksiądz": http://slawomirambroziak.pl/dawno-dawno-temu/germanski-kniaz-na-lechickim-tronie/
  12. Z tym Senuseretem III to chodziło mi że panował od 1878 roku p.n.e., w każdym razie w połowie XIX weku p.n.e. A tak całkiem obiektywnie rzecz biorąc to wiadomo Nowe Państwo to szczytowy okres dla Egiptu. Szczególnie dotyczy to XVIII dynastii i dlatego w zestawieniu Totmes III vs. Ramzes II wygrywa zdecydowanie ten pierwszy. Oczywiście moje ulubione Średnie Państwo było też wspaniałym okresem rozwoju gospodarczego, politycznego a także kulturalnego, ale też wiem że to był dopiero przedsmak tego co miało dopiero nadejść w Nowym Państwie.
  13. Ponieważ szczególnie bliska moim zainteresowaniom jest akurat epoka Średniego Państwa to mógłbym wspomnieć np. XII dynastię (wybitnych Amenemhatów i Senuseretów), panującą od początku XX do pierwszej połowy XVIII wieku p.n.e. Zwłaszcza Senusereta III (1978-1841 p.n.e.), największego wojownika spośród wszystkich dotychczasowych władców Egiptu, na miarę późniejszego Totmesa III z Nowego Państwa. Wspomnieć tez trzeba syna i następcę Senusereta, Amenemhata III (1844-1797 p.n.e.), dla przeciwieństwa pokojowego władcę, który zasłynął głównie osiągnięciami w polityce gospodarczo-handlowej i przedsięwzięciami budowlanymi.
  14. To jest kolejny ważny i ciekawy element układanki. Przed ogłoszeniem jakichkolwiek wyników autochtoniści i allochtoniści spierali się o to czego możemy oczekiwać po próbkach z pochówków szkieletowych. Autochtoniści wskazywali na to, że w kulturze przeworskiej zdecydowanie dominowało ciałopalenie i że wczesnośredniowieczni Słowianie również stosowali przeważnie różnego rodzaju pochówki ciałopalne. Nie ma zatem pewności jaką tradycję reprezentuje ludność stosująca inhumację w kulturze przeworskiej. Allochtoniści twierdzili jednak, że nawet gdyby była to obca tradycja to, ze względu na mieszanie się ludności, ewentualną domieszkę słowiańską powinny wykazać autosomy. Wygląda na to, że właśnie to wykazały badania autosomów. Geny słowiańskie wśród ludności stosującej inhumację. A skoro tak to tym bardziej ludność stosująca ciałopalenie była słowiańska.
  15. Jak już wcześniej napisałem pojęcia na ten temat nie mam i stąd różne przypuszczenia. Jeśli to misja.....to chyba taka misja która się "misjonarzom" opłaca. Przychodzi mi tylko do głowy popularyzowanie czytelnictwa w tym przypadku poprzez takie małe podróżne wydania. Ale teraz zastanawiam się czy to musiały być tylko książki? A może były to także tzw: poradniki domowe dla kobiet czy inne dla mężczyzn? Ale niezależnie czy to były tylko książki mogło mieć to wpływ na wzrost czytelnictwa jego popularyzację. Sprawiać żeby podróżny następnym razem po książkę sięgnął bez potrzeby podróżowania. Wzrost czytelnictwa następnie podnosił poziom intelektualny a ten mógł mieć wpływ na dalszy wzrost czytelnictwa u innych osób(już nie pasażerów) . Ale czy to się z ekonomicznego punktu widzenia bilansowało? Czy tez ktoś do tego dopłacał? Swoją drogą ciekawe by były relacje między kosztem biletu a kosztem nabycia tego rodzaju literatury.
  16. Fakt. A ten nauczyciel historii, współuczestniczący w tym projekcie: też ma problemy z poprawnym pisaniem w języku polskim?
  17. Nie pamiętam by w jakichś źródłach wspominano, iż w ramach zakupu biletu otrzymywano książkę. Raczej szukałbym pewnej misji...
  18. Bruno - pamięta, a "teza" padła w wywiadzie prasowym. Nie dostrzegam. Nie dostrzegam też, iż wykładnia Furiusza - jest prawidłową, tudzież by nasz Moderator był miarodajny w tym zakresie jako rzecznik tej instytucji. Równie dobrze, secesjonista mógłby napisać, iż rząd Tuska wspierał publicznymi pieniędzmi jakiś projekt, w czym: szedł za pewną modą, to tylko na podstawie opinii secesjonisty jancet uznałby to za czyn ocierający się o łamanie prawa? Nie sądzę... A inkryminowany film mieści się jak najbardziej w ramach roli IPN zakreślonych we wstępie do ustawy (Dz. U. z 2016 r. poz. 152, 178, 677, 749): "zachowanie pamięci o ogromie ofiar, strat i szkód poniesionych przez Naród Polski w latach II wojny światowej i po jej zakończeniu" czy w artykule 1. punkt 6.: "prowadzenie działalności związanej z upamiętnianiem historycznych wydarzeń, miejsc oraz postaci w dziejach walk i męczeństwa Narodu Polskiego, zarówno w kraju, jak i za granicą". No właśnie problem jest w tym: "knuciu i jątrzeniu". Bo ja wcale nie twierdzę by to robiły. Mają swoje poglądy, orientacje, opcje i je propagują. Tylko jak się odezwę z głosem krytycznym, to zostaję ustawiony w pozycji dziwnego człeka widzącego wszędzie środowiska knujące i jątrzące. Ale ten paranoik wie, że np. w omówieniach książek Grossa nigdy w pewnym organie prasowym nie pojawiła się analiza porównawcza książek tego autora w wersji anglojęzycznej i polskojęzycznej. A różnią się dość istotnie - co do faktów i ich ocen. Gdzie uraża tych Francuzów? Czasami trzeba powiedzieć prawdę, a prawda jest taka, iż amerykańskie władze nie były zainteresowane tym co dzieje się z Żydami i udawały, że nie wiedzą o co chodzi. Odsyłanie z amerykańskiej redy statków z żydowskimi uchodźcami - trudno uzasadnić. W ramach uszanowania miłości własnej pewnego narodu, z relacji o drugiej wojnie światowej mamy pominąć wątek katyński? A Bruno wskazywał: amicus Plato, sed magis amica verita...
  19. Ja to zrozumiałem tak, iż trzodę chlewną trzymano tylko w gospodarstwach chłopskich? Czy aby na pewno?
  20. Ostatni tydzień
  21. Może trzeba też czytać i prasę? Polecam tego autora artykuł pt.: "Kein Schamgefühl". Tak na marginesie raczej piszemy: "Żydów". A Bruno lepiej pamięta: I tu jest problem, jak to policzyć? Czy każdy donos na ukrywającego się Żyda tudzież osobę jego ukrywającą - w efekcie dawał śmierć tego Żyda? Zna ktoś wyliczenia liczby Żydów, którzy zostali zgładzeni na naszym terytorium poza niemieckim systemem okupacji? Dlaczego przeżywalność po stronie "aryjskiej" w Polsce była większa niźli w Holandii - gdzie kary za pomoc Żydom były znacznie łagodniejsze.
  22. Widać jestem zbyt młody. Bo ja widzę coraz bardziej rozbujane wahadło. Które zaczyna przypominać mi młot. Skoro to łatwe, do dowiedź. Bo ja z taką narracją się nie zetknąłem. Wprawdzie przeczytałem tylko dwie książki Grossa, ale tezy, żeśmy zabili "w czasie okupacji więcej żydów niźli Niemcy" - dalibóg, nie pamiętam. No to poproszę o informację o tym, gdzie Gross coś takiego napisał oraz w jakich mediach ta informacja była promowana. Dyskusji na temat zasad, stosowanych przez Unię, w tym wątku nie podejmę. Problem w tym, że treść tego filmiku raczej uraża miłość własną Amerykanów, Francuzów, Rosjan etc. Nie sądzę, by został on dostrzeżony przez przeciętnego obywatela Francji czy USA, ale gdyby został, to trudno liczyć na przychylny odbiór, przede wszystkim w USA. Niemal całkowite pominięcie "berlingowców" jest jednocześnie pominięciem roli frontu wschodniego w pokonaniu Hitlera. O ile jestem przekonany, że w USA ten filmik nie zostanie zauważony, to tego przekonania nie mam w odniesieniu do Rosji, Ukrainy, Białorusi, Zakaukazia i państw Azji Środkowej. Tam dominuje telewizja państwowa. A tam - o ile wiem - nawet ludzie nastawieniu antyrosyjsko chwalą się udziałem swych narodów w pokonaniu bestii - hitlerowskich Niemiec. No właśnie - ilu jest takich Tyberiuszów? Wg mnie - oby jak najwięcej. Tyberiusz jest bardzo młodym człowiekiem, który reaguje bardzo silnie na otaczającą go rzeczywistość. Niekiedy wręcz impulsywnie. Przy czym wiedza jego jest rozległa i płytka - niestety bardziej płytka, niż rozległa, ale to przywilej młodości. Nie sądzę, bym w wieku 16 lat posiadał znacznie głębszą wiedzę historyczną. Ja też nie wstydzę się być Polakiem pomimo panującego w Polsce "kaczyzmu", który mi się nie podoba. Czasem mi trochę wstyd, jeśli np. na termalnym kąpielisku w Miszkolcu widzę napisy "Prosimy nie wchodzić z kuflami z piwem do basenu". Napis ten jest tylko po polsku. Innym nacjom nie przyszło to do głowy. Zapewne - gdybym w wieku Tyberiusza miał możliwość swobodnego głoszenia swych poglądów, byłbym skrajnym antykomunistą. Przy całej miałkości Tyberiuszowych poglądów, cieszy mnie, że jednak chce je formułować. I wcale nie są jednoznaczne. Kiedyś czytałem - kiedy IPN powstał. Dawno temu. Ale jestem przekonany, że w owym statucie bark zapisu, iż rolą IPN jest zaspokajanie "zapotrzebowania wywołanego modą" - jakąkolwiek modą. Secesjonista dostrzega taki zapis? No cóż - moja kariera na "boazerii" skończyła się w związku z tym, że popierałem stanowisko pewnego hodowcy koni (zajmował się ich hodowlą, a nie chowem), iż określenie "polski koń" nie oznacza rasy. Poza tym bezczelnie twierdziłem, że od Parkań do Karłowic wojsko polskie nie odniosło większych sukcesów w walce z Turcją. Na dodatek dopominałem się w wątku o "uwłaszczeniu nomenklatury" zdefiniowania tego pojęcia. Admin (a może tylko mod) z "boazerii" daj mi bana wieczystego, w pożegnalnym liście informując mnie, iż wie, że robi to wbrew regulaminowi (nie miałem żadnych aktualnych ostrzeżeń), ale żebym sobie regulamin... a jak mi się nie podoba, niech się skarżę do władz UMCS. Szczerze powiedziawszy chciałem to zrobić, ale zwyciężyła zasada "nie rusz gówna, bo śmierdzi". W porównaniu z "boazerią" to forum jest bardzo otwarte światopoglądowo. I niech tak będzie. Ps. Tak naprawdę nie należy zamykać nacjonalistów w więzieniu. Ja tylko chciałem wejść na ten poziom radykalizmu, co Leoś.
  23. Te określone środowiska, kręgi i media (w kraju i na zachodzie), co to knują i jątrzą... Szanuję Ciebie, ale czyta się to cokolwiek dziwnie. Na tym poprzestanę, bo cieszę się, że rzeczywiście dorobiliśmy się na forum jakieś formuły szacunku i równowagi. A ze swej strony dodam, że jeszcze nie zdarzyło mi się ukarać w jakikolwiek sposób użytkownika, który - w mojej ocenie - wykazywał objawy "prawicowego" nawiedzenia. Cudzysłów - moim zdaniem - konieczny, bo ta klasyfikacja bywa cokolwiek zwodnicza. W każdym razie chodzi o tych, co opanowali pisownię słowa "lewak" i opisują za jego pomocą świat zewnętrzny w stosunku do swojego. Jeżeli już, to bawię się w dyskusję. Bo jakoś uważam, że tak powinienem. Dawno wyrosłem z czasów, kiedy uważa się, że ma się zawsze 100% racji, choć - nie powiem - czasami bywa, że uważam, iż mam rację. A co do Grossa, bo to mnie najbardziej zainteresowało. Wiem, że wtykam kij w mrowisko, ale mam pewne, dosyć straszne podejrzenia. Wolałbym ich nie mieć, ale amicus Plato, sed magis amica veritas (a przynajmniej tyle, ile tej prawdy uda się odkryć). Jeżeli dobrze pamiętam, to Gross nie powiedział, że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemcy, ale powiedział, czy raczej napisał to, że w czasie okupacji Polacy zabili więcej Żydów, niż Niemców. Później doprecyzował, że chodziło mu o okupowany przez Niemców obszar należący przed wojną do II RP (zatem nie wliczał Niemców zabitych przez wojska polskie poza przedwojennymi granicami kraju). Zresztą chyba nie on pierwszy taką opinię wyraził. Pierwszy był bodajże Zaremba. Gross metodologię ma - w mojej ocenie - fatalną, pisze także konsekwentnie pod z góry założoną tezę. Nie zwraca - moim zdaniem - należytej uwagi na to, że jest dosyć istotna różnica (choć może nie dla samych ofiar) między mordowaniem zinstytucjonalizowanym (dokonywanym przez instytucje państwowe, czy quasi-państwowe), a spontaniczno-zarobkowym, dokonywanym bez błogosławieństwa państwa, czy jego namiastki. [Ale też - trzeba przyznać - wcale nie wybiela Niemców i zwraca uwagę, że badania naukowe nad Holocaustem w Polsce wyglądają o wiele poważniej niż na Litwie, Łotwie, czy na Ukrainie, gdzie instytucje próbują sprawę zamieść pod dywan.] Wreszcie, dokładnej liczby Żydów, do których śmierci przyczynili się Polacy, z oczywistych powodów nie poznamy nigdy. Gross swoje słowa sformułował jednoznacznie, czego - w mojej ocenie - jednak nie powinien zrobić. Istnieje formuła "być może". A i można jeszcze odnotować, że dalece nie wszystkie "wiadome środowiska", poparły w tej sprawie Grossa. Ale - pytanie do Secesjonisty, który jak przypuszczam, podobnie jak moja skromna osoba, niewygodną prawdą zasadniczo się nie brzydzi. Trudne, bo trudne jest także dla mnie. Czy Gross może mieć w tym przypadku rację? Czy mamy to raczej priori odrzucić, bo niezgodne to jest z naszym pojmowaniem patriotyzmu, nieprawdopodobne, niemożliwe, nie do udowodnienia?
  24. Nie znam się na kuchni i nie wiem co to za sos. Ale mousseline oznacza muślin. Jest to cienka przewiewna, rzadka tkanina, w zasadzie bawełniana. Jej nazwa pochodzi właśnie od miasta Mosul. Z tym że stamtąd ją raczej sprowadzano a nie produkowano. Francuzi używają ten rzeczownik również w połączeniu pommes mousseline, co oznacza ziemniaki puree (mają na to te dwa określenia)
  25. No bo jak pojęcia nie mam to tak z ostrożności. Tylko że taka powieść w odcinkach to mi bardziej do gazet pasuje. Może Dajmy jeszcze szansę innym forumowiczom. Może ktoś będzie więcej wiedział.
  26. Ta uwaga dotyczyła serii ogólnie. Zgodnie z tym, co kojarzę, Franco pojawia w odcinku "remontowym" ("The Builders" - nie wymieniony z nazwiska, ale pada pytanie o generalissimusa, skierowane do Manuela), oraz w "szczurzym" ("Basil the Rat"). No i jeszcze te "ziemniaczki Franco". Chyba więcej wzmianek o generalissimusie w serialu nie ma. A przynajmniej ja nie pamiętam.
  27. A dlaczego: w drugiej połowie?
  1. Pokaż więcej aktywności