Skocz do zawartości

Zawartość z ostatnich 3 dni

Wyświetlanie całej zawartości: dodana w ciągu ostatnich 3 dni.

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Wczoraj
  2. Berlin '36 czyli Olimpiada Letnia

    Która wioska olimpijska słynie z owego lasku? Ta dla sportowców zagranicznych, czy dla niemieckich? Ciekawe, czy kobiety owe domagały się numeru identyfikatora od tych pierwszych, czy też również od tych drugich? Zwiedzając kiedyś miasteczko Wünsdorf (mój post o tej miejscowości umieściłeś secesjonisto swego czasu w dziale "Turystyka Historyczna"), zetknąłem się między innymi z informacją, iż wioska olimpijska w Elstal przeznaczona była dla sportowców obcych krajów, natomiast niemieccy sportowcy przygotowywali się w Heeressportschule Wünsdorf, ok. 70 km na południowy-wschód od Elstal. Kompleks imponujący, choć dziś, jak duża część obiektów w tym "zakazanym mieście" czasów DDR, opuszczony, częsciowo rozgrabiony, całkowicie zamknięty i wygrodzony (ogrodzenie jest jednakże przystępnie wysokie, choć to droga zwiedzania nieoficjalna i w żadnym z przewodników nie rekomendowana). Czy miłośnikom historii wiadomo coś więcej o losach tej szkoły i jej przeznaczeniu w czasie przygotowań do i w trakcie Igrzysk Olimpijskich 1936? Z początkami szkoły związany był niejaki Hans Suren, postać-nazwijmy to-ciekawostka.
  3. Marynarka Wojenna RP u progu zaniku

    Z okazji objęcia przez kontradmirała K. Jaworskiego dowództwa Centrum Operacji Morskich - Dowództwa Komponentu Morskiego (kto te nazwy wymyśla?) odbyła się na gdyńskiej redzie parada 3. Flotylli Okrętów. Wszystkie biorące w niej udział okręty szczęśliwie wróciły do portu. http://3fo.wp.mil.pl/pl/4_706.html http://www.portalmorski.pl/bezpieczenstwo-granice/39396-kontradmiral-jaworski-dowodca-centrum-operacji-morskich
  4. Turcja poza NATO?

    To zdjęcie ze spotkania prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmouda Abbasa z Erdoğanem. Odbyło się ono w 2015 roku. Zdjęcia pochodzą z właśnie otwartego, nowego pałacu prezydenckiego. Trochę naród turecki kosztował, ale co tam. Stroje 16 "wartowników" mają symbolizować 16 "imperiów" stworzonych przez ludy tureckie (gdzieś od państwa Hunów i jego poprzedników - po Imperium Osmańskie) oraz 16 gwiazd w tureckim herbie prezydenckim (też odnoszą się one do owych 16 "tureckich imperiów", dla ekstremalnie zainteresowanych - link do strony tureckiej z wyliczeniem owej historycznej 16-tki - https://www.makaleler.com/16-turk-devleti). Taka pana-Erdoğanowa mania wielkości (jak i sam pałac). Efekt raczej kabaretowy. Szkoda Turcji, bo to fajny kraj, ale i tam wielu populizm oraz naiwna propaganda się podoba. Turecka Gwardia Prezydencka nosiła (albowiem po wydarzeniach 2016 roku została rozwiązana) inne umundurowanie, co widać na dalszych zdjęciach z wydarzenia opisanego powyżej. http://www.euronews.com/2015/01/13/erdogans-warrior-welcome-for-mahmoud-abbas Nieciekawie zaczyna się dziać w ekonomii tureckiej. Ciekawe, jakie operacje propagandowe wymyśli na to konto Erdoğan? Ostatnio coś mówił o dolarowych terrorystach. Prawie cały świat zewnętrzny nie rozumie wielkiego, tureckiego przywódcy i knuje... https://www.bankier.pl/wiadomosc/Boze-pomoz-Turcji-Lira-szuka-dna-7591054.html https://businessinsider.com.pl/waluty/kryzys-w-turcji-lira-najslabsza-w-historii/wgvjzf7 http://forsal.pl/artykuly/1110140,turcja-ma-problem-waluta-jest-na-dnie-rating-leci-w-dol.html http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-01-12/erdogan-oskarza-dolarowych-terrorystow-celem-jest-rzucenie-turcji-na-kolana/ Dopisek: Znalazłem anglojęzyczną stronę z wyliczeniem Szesnastu Wielkich Tureckich Imperiów: https://en.wikipedia.org/wiki/16_Great_Turkic_Empires A tu kpiny pewnie wrogiej Przywódcy i sponsorowanej przez wrażą zagranicę strony internetowej ze szlafrokowatego stroju jednego z wojowników. Wrogowie i warchoły dały szesnastu wojownikom przydomek Duşakabinoğullari (Synowie kabiny prysznicowej): http://www.sozcu.com.tr/2015/gundem/dusakabinogullari-3-ay-surmus-712029/ A tu inne występy szesnastki wojowników (chyba już bez tego w poranniku): https://www.birgun.net/haber-detay/dusakabinogullarini-dolmabahce-sarayi-na-getirdi-113348.html
  5. Wielka gra przeciwko Syrii

    Poza "twórczym" i niepotrzebnym małpowaniem angielszczyzny, dodajmy, że podkreślone elementy tej definicji są autorskim wkładem eksperta Florka w zakresie terminologii wojskowej. Czyli wymyślił to sobie.
  6. Wielka gra przeciwko Syrii

    Nie było 11-tej armii uderzeniowej. Florek cytuje (bez podania źródła) artykuł z "Gazety Wyborczej" (http://wyborcza.pl/1,76842,9827476,Hitler_od_nas_oberwie.html?disableRedirects=true), w którym jest mowa o 2-giej armii uderzeniowej (2-я ударная армия). Jej dowódcą rzeczywiście był Własow. A tu nieco bardziej kompetentnie opisane wydarzenia towarzyszące klęsce tej armii: https://ru.wikipedia.org/wiki/Операция_по_выводу_из_окружения_2-й_ударной_армии
  7. Adolf Hitler podczas I wojny światowej

    Nie mam ochoty na kolejną bezsensowną dyskusję z Euklidesem. Jeżeli uważa on, że Hitler nie był żołnierzem armii Cesarstwa Niemiec, tylko wyłącznie żołnierzem króla bawarskiego - to niech już tym swoim przekonaniu pozostaje. Świat się od tego nie zawali. Hitler zafascynowany wszechniemiecką propagandą, ewidentnie chciał uniknąć poboru do armii austro-węgierskiej. W latach 1910-1913 nie stawiał się do poboru. Tłumaczył się potem, że w Linzu (gdzie był prowadzony właściwy dla niego rejestr poborowych) w lutym 1910 złożył podanie o pozwolenia stawienia się do poboru we Wiedniu, a we Wiedniu nikt go już do poboru nie wezwał. Jest to wszakże nie do potwierdzenia, z powodu braku takiego podania w archiwum w Linzu. Jest pewne, że w latach 1910-1913 w rejestrze poborowych w Linzu przy nazwisku Hitlera była adnotacja: "Nieobecny bez usprawiedliwienia, nie udało się ustalić miejsca pobytu". A we Wiedniu - był zameldowany w noclegowni, zatem odpowiednie władze mogłyby go teoretycznie znaleźć. Należy zatem - raczej - zakładać, że historia "o podaniu" jest późniejszą konfabulacją Hitlera. Po prostu - kompletnie zlekceważył fakt, że jego rocznik podlega poborowi, a władze z Linzu go nie znalazły. Do czasu. W styczniu 1914 roku (kiedy już mieszkał w Monachium) dostał urzędowe pismo z Linzu, wzywające go pod karą aresztu i grzywny do stawiennictwa do poboru. Tłumaczył się niewiedzą, że był kiedykolwiek wzywany do poboru, nieposzlakowaną opinią, cierpieniami i nędzą. Oraz prosił, żeby mógł się stawić do poboru nie w Linzu, lecz w Salzburgu. 15 lutego 1914 roku przebadano go w Salzburgu i uznano za niezdolnego do służby wojskowej w Kaiserliche und königliche Armee. Można przypuszczać, że ten fakt definitywnie zadecydował, iż nie ścigano go już za wcześniejsze uchylanie się od poboru. I o tym, że armia austriacko-węgierska straciła nim większe zainteresowanie. Zob. Brigitte Hamann, Wiedeń Hitlera. Lata nauki pewnego dyktatora, Warszawa 1999, s. 369 i 377. 3 sierpnia 1914 roku, mieszkający w Monachium Hitler, zgłosił się na ochotnika do armii niemieckiej. Polityczne wyjaśnienie tego kroku zawarł w "Mein Kampf" - poczuwał się do lojalności w stosunku do narodu niemieckiego, nie do państwa habsburskiego. Już chyba następnego dnia dostał powołanie do 16-tego bawarskiego pułku (późniejszy "pułk Lista"). Dlaczego odpowiednie władze niemieckie nie widziały w tym najmniejszego problemu - szczegółów się pewnie nie dowiemy. Panował czas euforii nacjonalistycznej, władze państwowe z radością witały jej przejawy. Hitler był Niemcem, obywatelem "bratniego" państwa sojuszniczego (zrzekł się obywatelstwa austriackiego dopiero w 1925 roku). Podejrzewam, że konkretny, bawarski urzędnik przeszedł po prostu nad ewentualnymi problemami prawnymi do porządku dziennego. Aczkolwiek spotkałem się z różnymi wyjaśnieniami historyków. Jedni uważają, że była to zwykła administracyjna pomyłka, inni nawet, że Hitler pisał do samego króla Bawarii. W przedinternetowej epoce nikt specjalnie nie był zainteresowany szczegółowym badaniem losów nikomu nie znanego szeregowca, który służył w sojuszniczej armii - z punktu widzenia władz austriackich (czy pochodził z sojuszniczego państwa - z punktu widzenia władz niemieckich). Do tego - był niewątpliwie etnicznym Niemcem, a w archiwach armii austriackiej figurował jako niezdolny do służby wojskowej. Tym bardziej, że Niemcy były właściwie w epoce przejściowej, jeżeli chodzi o obywatelstwo. Dopiero w 1913 roku pojawia się ogólnoniemiecki akt prawny dotyczący obywatelstwa: Reichs- und Staatsangehörigkeitsgesetz vom 22. Juli 1913 (tekst: http://www.documentarchiv.de/ksr/1913/reichs-staatsangehoerigkeitsgesetz.html). Pewien chaos związany z wprowadzaniem tej regulacji mógł pomóc Hitlerowi w realizacji jego marzenia służby w armii niemieckiej. Zdarzenie to zostało także zbadane po latach (w 1932 roku) przez władze austriackie i uznano, że nie można Hitlera określać mianem dezertera z armii austriackiej (nawet gdyby zlekceważył powołanie do Landsturmu - pospolitego ruszenia), gdyż nigdy za to nie został ukarany. Zob. Brigitte Hamann, op. cit.s. 378-379. Karol Grünberg, Adolf Hitler. Biografia, Warszawa 1994, s. 23.
  8. Wielka gra przeciwko Syrii

    Nie pomyliło ci się coś? To chyba nie 2-ga a 11 armia uderzeniowa która odblokowała Leningrad wystarczyło tylko wprowadzić do walki 2-gie rzuty a Leningrad byłby odblokowany. Stawka nie tylko tego nie zrobiła ale kazała się 11 armii wycofać. Jej dowódca, generał Własow ociągał się z tym, czemu nie należy się dziwić, ale tak długo że można to było potraktować jako niewykonanie rozkazu. Wiedział czym to pachnie dlatego poddał się Niemcom.
  9. Wielka gra przeciwko Syrii

    Wątpię żeby im się coś stało. Po obejrzeniu tych filmów moje subiektywne odczucie jest takie że żołnierze tych zwalczających się stron to się szanują. Coś tak jak włoscy kondotierzy z okresu XIV - XV wieku. Strzelają do siebie bo im za to płacą ale robią to z dala i od czasu do czasu pewnie kogoś trafią ale to wszystko. O broń i amunicję to chyba mało dbają bo ich zaopatrują i tyle. W najgorszym położeniu jest chyba ludność cywilna bo pewnie ani jedni ani drudzy niewiele sobie z niej robią.
  10. Wielka gra przeciwko Syrii

    Przykłady działań i operacji "samobójczych" w historii wojen, w tym historia kamikaze, czy historia specjalnych oddziałów szturmowych (w rodzaju niemieckich Stoßtrupp) nie jest żadną wiedzą tajemną. Przypuszczam, że także wykładaną. Nowatorskie jest jedynie nazewnictwo ("żołnierze szokowi"), które stosuje Florek.
  11. Adolf Hitler podczas I wojny światowej

    Do tej obcojęzycznej części to trudno mi się ustosunkować bo nie znam niemieckiego. Co do reszty to nie wiem czy biorąc pod uwagę uwarunkowania prawne można o nim powiedzieć że był żołnierzem armii cesarstwa niemieckiego (bo chyba do tego sprowadza się mało precyzyjne określenie człowieka który w cesarskiej armii...). Po pierwsze służył w 16 pułku piechoty ale bawarskim. Oczywiście pułki bawarskie podlegały niemieckiemu dowództwu ale czy można o nich powiedzieć że były pułkami cesarskimi? Chyba nie. Były to pułki królewskie podlegające królowi Bawarii którego zdetronizowano, o ile dobrze pamiętam, dopiero w 1918 roku. Poza tym Hitler nie był obywatelem Niemiec, był obywatelem austriackim. Był ochotnikiem a zatem na pewno nie można go traktować jako najemnika. Zatem jaki był jego status bo przecież angażowanie obywatela obcego państwa do własnej armii to trochę niezwykłe. .
  12. Propaganda podczas I wś

    Interesujące opracowanie o włoskiej propagandzie z tego okresu (T. Row, Mobilizing the Nation: Italian Propaganda in the Great War, The Journal of Decorative and Propaganda Arts, Vol. 24/2002, s. 141-169) : https://web.viu.ca/davies/H482.WWI/ItalianPropaganda.WWI.pdf
  13. Wielka gra przeciwko Syrii

    @Bruno Wątpliwy Zapewne masz rację. Wątpię czy w polskich akademiach wojskowych ktoś poruszał ten aspekt.
  14. Wielka gra przeciwko Syrii

    A zasługa wprowadzenia do języka polskiego pojęcia "żołnierze szokowi" przypadnie niewątpliwie Florkowi. Aczkolwiek, niektórzy polscy żołnierze mogą nią zostać zszokowani.
  15. Wielka gra przeciwko Syrii

    Żołnierze szokowi, to wydzielone jednostki piechoty przeznaczone do przełamania linii obrony nieprzyjaciela za cenę wytracenia samych siebie. Historia zaczęła się w 1942 roku... " Miejsce było makabryczne. To tutaj, w pobliżu miejscowości o koszmarnej nazwie Miasnyj Bor, Niemcy wiosną 1942 r. wzięli w kleszcze 2. Armię Szturmową. Stalin kategorycznie zabronił jej dowódcy gen. Andriejowi Własowowi wycofywać się z pułapki, o poddaniu się też nie mogło być mowy. 2. Armia poległa. A las, w którym artyleria i lotnictwo niemieckie rozstrzelały dziesiątki tysięcy żołnierzy, miejscowi nazywają "mięsnym", bo do dziś można tam natknąć się na leżące na powierzchni ziemi kości ludzkie." ... a dzisiejsze syryjskie jednostki "Tiger" są właśnie inspirowane radzieckimi armiami szturmowymi. Tylko że w przypadku jednostek "Tiger" mówa o kompaniach liczących setki żołnierzy, a nie o "armiach" liczących dziesiątki tysięcy żołnierzy.
  16. Wielka gra przeciwko Syrii

    W sytuacji, gdy mamy polskie określenie "oddział szturmowy", czy "grupa szturmowa" (ewentualnie "uderzeniowa", czy "specjalna"), chyba bez najmniejszego sensu jest bezrefleksyjne posługiwanie się kalką anglojęzycznej terminologii. Tym bardziej, że słowo "szok" w języku polskim występuje zasadniczo w zdecydowanie innych kontekstach.
  17. Wielka gra przeciwko Syrii

    @Bruno Wątpliwy Półsamobójcze jednostki szturmowe piechoty: https://en.wikipedia.org/wiki/Shock_troops
  18. Wielka gra przeciwko Syrii

    A kto zacz "żołnierze szokowi"?
  19. Adolf Hitler podczas I wojny światowej

    Czegóż znowu nie rozumie Euklides? Kaiserliche Armee jest dosyć często stosowanym określeniem na Armię Cesarstwa Niemieckiego (inaczej Deutsches Heer). Cesarz był w czasie wojny dowódcą (Oberbefehlshaber) całej armii Cesarstwa (Rzeszy), w tym jej bawarskiego komponentu. Wynikało to już - z wcześniejszego od wydarzeń w Sali Zwierciadlanej Wersalu - układu z Bawarią z 23 listopada 1870 r.: "§. 5. (...) III. Das Bayerische Heer bildet einen in sich geschlossenen Bestandtheil des Deutschen Bundesheeres mit selbstständiger Verwaltung, unter der Militairhoheit Seiner Majestät des Königs von Bayern; im Kriege – und zwar mit Beginn der Mobilisierung – unter dem Befehle des Bundesfeldherrn." Fragment układu cytowany za: https://de.wikisource.org/wiki/Vertrag,_betreffend_den_Beitritt_Bayerns_zur_Verfassung_des_Deutschen_Bundes,_nebst_Schlußprotokoll Czy dwa razy poważnie? Czarną oznakę za rany otrzymał dopiero w 1918 roku. W przypadku pierwszego obrażenia - można o jego powadze dyskutować. Hitler walczył z bronią w ręku jedynie na początku wojny. Praktycznie w jednej bitwie (w której miał zresztą dosyć szczęścia w porównaniu do reszty żołnierzy pułku Lista). Później raczej nie groził mu bezpośredni kontakt z przeciwnikiem. Raczej nosił broń, niż jej używał. A wyraźnie przecież napisałem - >>relatywnie spokojną (co oczywiście nie oznacza, że całkowicie bezpieczną) "karierą" łącznika pułkowego<<. Na tle większości swoich kolegów, którzy codziennie spotykali się ze śmiercią, Hitler miał przydział godny pozazdroszczenia. Gwarantujący - przeważnie - przebywanie 3-5 kilometrów od linii frontu, ale oczywiście - nie gwarantujący pewnego bezpieczeństwa. Ale, bynajmniej nie związany z dokonywaniem - przypisywanych mu niekiedy - bohaterskich czynów. Oczywiście, nikt nie jest w stanie powiedzieć, jakby zachowywał się Hitler, gdyby przez te lata był typowym żołnierzem pierwszej linii. Może byłby bohaterem. Ale tego po prostu nie wiemy. Nie miał warunków, aby się ewentualnym bohaterstwem wykazać. Też specjalnie tych warunków nie chciał zmienić. W każdym razie, nie słyszałem, aby Hitler błagał dowódców o przeniesienie go ze stanowiska gońca pułkowego na pierwszą linię. Sugeruję, aby Euklides sobie przeczytał "Cesarza", pióra R. Kapuścińskiego. Polecam w szczególności s. 18-19 (wyd. Warszawa 1988). Ponieważ jednak Euklides pozostaje w zaklętym kręgu literatury francuskiej, to choć "Cesarz" został także przetłumaczony na francuski (pod tytułem "Le Négus"), to pokrótce wyjaśniam, co miałem na myśli: Hitler, jako goniec pułkowy codziennie kontaktował się z oficerami w dowództwie pułku, innych pułków, także z dowódcami batalionów. Jego twarz, nazwisko, postać była znana oficerom. Bardzo znana. Nie był jednym z setek anonimowych żołnierzy pierwszej linii. Był "tym, konkretnym" Hitlerem, przez lata przebywającym w dowództwie, który na rozkaz podejdzie i weźmie przesyłkę. Był jednym z żołnierzy najbliżej decydujących o tym, kto dostanie order. A - przyjąć należy - że swoim fanatyzmem, służbistością i niemiecko-narodową prawomyślnością sprawiał na przełożonych dobre wrażenie.
  20. Wielka gra przeciwko Syrii

    Już dziś możecie zobaczyć pozostawioną przez rebeliantów broń, zdobytą przez syryjskie wojska rządowe w okolicach miasta Al-Rastan po ewakuacji rebeliantów: https://www.youtube.com/watch?v=HKjWPz8KY38 Jak widzicie, zdobyto nawet osiem czołgów typu T-55 / T-62. Cały zdobyty sprzęt jest silnie zdezelowany, pordzewiały. Jak udało mi się ustalić, dżihadyści z organizacji Państwa Islamskiego ewakuowani z obozu Yarmouk, zaginęli bez śladu. Istnieje podejrzenie że wcale nie zawieziono ich na tereny we wschodniej Syrii pozostające pod kontrolą Państwa Islamskiego, ale potajemnie zamordowano w jakimś miejscu odosobnienia. Pojawiła się informacja sprzed dwóch dni, że kurdyjskie milicje ludowe otworzyły ogień do tysięcy kurdyjskich cywili chcących wrócić do miasta Afrin i jego okolic, kontrolowanych obecnie przez pro-tureckich rebeliantów z Wolnej Armii Syrii. W okolicach miasta Tall Rifat koczują tysiące Kurdów którzy uciekli z Afrin'u przed ofensywą pro-tureckich rebeliantów, a teraz chcą się porozumieć z władzami liderami Wolnej Armii Syrii i wrócić do siebie. Watażkowie z kurdyjskich milicji ludowych nie chcą jednak o tym słyszeć. P.S. Potwierdzam doniesienia z 20 maja, że do prowincji Daraa przy granicy z Izraelem, syryjska armia rządowa skierowała 4 Dywizję Pancerną, jednostki Gwardii Republikańskiej i żołnierzy szokowych z jednostek "Tiger". Na wypadek izraelskiej interwencji po syryjskiej stronie granicy, zmechanizowane jednostki syryjskich wojsk rządowych zostaną prawdopodobnie wyposażone w zestawy 9M133 "Kornet" umożliwiające zwalczanie czołgów typu Merkava IV z relatywnie bezpiecznej odległości.
  21. Adolf Hitler podczas I wojny światowej

    Czegoś nie rozumiem. Komuś się coś nie pomyliło z tą cesarską armią? Był dwa razy poważnie ranny. Po raz pierwszy w październiku 1916 chyba pod Beaupree drugi raz też w październiku ale 1918 roku kiedy to doznał urazu oczu podczas brytyjskiego ataku gazowego. Za każdym razem przeleżał w szpitalu 5 miesięcy a wtedy pewnie leserów w szpitalach nie trzymali, jak to się zdarza gdzie indziej. P.S A to "pokazywanie twarzy" to na czym polegało?
  22. Adolf Hitler podczas I wojny światowej

    Chyba w tym przypadku mamy jednak nieco inne odczucia. Nie mam pojęcia, jakie jest pochodzenie autora (zakładałem, że niemieckie) i - szczerze mówiąc - nie uważam tego za mające jakiekolwiek znaczenie. I nie zauważam, by w jakikolwiek sposób miało związek z tekstem książki. Wnioski autora - dotyczące służby Hitlera na froncie - uważam za dosyć logiczne i spójne. W mojej ocenie, Hitler był na pewno zdyscyplinowanym żołnierzem (marzeniem każdego kaprala byłoby pewnie mieć takiego posłusznego fanatyka w oddziale). Człowiekiem, który w cesarskiej armii odnalazł sens swojego dosyć dziwacznego i nieciekawego do tej pory życia. Nie spotkałem się też ze świadectwami, które wskazywałyby na jakieś jego wątpliwości, załamania, czy publiczne okazywanie strachu. Natomiast - trudno go obiektywnie uznać za bohatera. Miał szczęście przetrwać wojnę posiadając relatywnie bezpieczny przydział. I do tego często "pokazując twarz" dowodzącym oficerom. A dosyć często spotykane przekonanie o tym, że Hitler odznaczył się na froncie jakimś szczególnym bohaterstwem, wiąże się z myleniem zagrożenia, które rzeczywiście towarzyszyło łącznikom niższych szczebli - z relatywnie spokojną (co oczywiście nie oznacza, że całkowicie bezpieczną) "karierą" łącznika pułkowego.
  23. Chyba dosyć powszechne wyobrażenie o początku pierwszej wojny światowej związana jest z dziarsko maszerującymi wojakami, odjeżdżającymi transportami wojskowymi i powszechnym entuzjazmem tłumów - rzucających kwiaty, manifestujących radośnie swój patriotyzm i oczekujących rychłego zwycięstwa nad wiarołomnym wrogiem. Thomas Weber, Pierwsza wojna Hitlera. Adolf Hitler, żołnierze pułku Lista i pierwsza wojna światowa, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2011, zwraca uwagę na pewną ciekawostkę. Zdjęcie słynnej manifestacji na Odeonsplatz w Monachium (zdjęcie, na którym odnaleziono później młodego Hitlera, nie wnikam w tym miejscu, czy jego postać na zdjęciu jest "autentykiem", czy to po prostu późniejsza fałszywka) - miało zostać zrobione tak, by dać złudzenie tłumu, wypełniającego cały plac. W rzeczywistości - duża część tego placu była pusta, wcale nie zapełniona entuzjastami wojny. Zob. artykuł S. V. Kellerhoffa o ww. zdjęciu (i możliwym jego sfałszowaniu): https://www.welt.de/kultur/article10284920/Beruehmtes-Hitler-Foto-moeglicherweise-gefaelscht.html Czy da się nastroje społeczne z początkowego okresu tej wojny jakoś obiektywnie opisać? Pewnie - jak często - prawda leży po środku. Nie wyobrażam sobie, aby większość matek, ojców, żon, kochanek wysyłało swoich bliskich na front ze szczególną radością. Z drugiej strony - działały przecież mechanizmu psychologii (czy raczej - psychozy) tłumu. To także czas wybujałych nacjonalizmów. Nikt też przecież nie spodziewał się latem 1914 roku, że wojna będzie tak długa i tak straszna. tak odmienna nawet od najkrwawszych konfliktów XIX- wieku.
  24. Ostatni tydzień
  25. Winston Churchill

    Wychodząc z tematyki całowania, ale pozostając w lżejszych klimatach. Jedną z fascynacji Churchilla było układanie cegieł. Tak podsumował pewien zachwycający miesiąc, który spędził dyktując książkę i murując: "200 cegieł i 2000 słów dziennie". Trochę o perypetiach Churchilla jako murarza: https://winstonchurchill.org/publications/finest-hour/finest-hour-157/churchill-as-bricklayer/
  26. Rewolucja lutowa 1917

    Jest jeszcze komentarz do tych wydarzeń pani Helene Carrere d'Encausse. Na ich podstawie ich przebieg był taki (to nie jest dokładne tłumaczenie): 28 lutego 1917 roku powstał Rząd Tymczasowy z księciem Lwowem na czele. Odzwierciedlał skład Dumy, chociaż ona sama nie wiedziała co należy uczynić. Cesarz był izolowany w kwaterze głównej. 2 marca 1917r cesarz najpierw zgodził się na abdykację na rzecz syna, następnie się jednak rozmyślił i przekazał tron swemu bratu wielkiemu księciu Michałowi. Car uczynił to gdyż nie chciał rozstać się ze swym chorym synem. Jednak legalność tego kroku była mocno wątpliwa a w tych napiętych chwilach miało to ogromne znaczenie. 3 marca abdykuje z kolei wielki książę Michał nakłoniony do tego przez Kiereńskiego, który później twierdził że w owym czasie legalność następcy cara miała kluczowe znaczenie. Z chwilą abdykacji Michała monarchia przestała istnieć. Inni wymienieni wyżej autorzy piszą że Ruzski robił problemy z oddaniem dokumentu cara mówiącego o abdykacji na rzecz syna. Zatem najprawdopodobniej istniały 2 autentyczne dokumenty. Jeden mówił o abdykacji na rzecz syna, drugi o abdykacji na rzecz brata. Jeżeli założymy że pani d'Encausse pisze prawdę (a ja tak uważam) to Kiereński pewnie nakłaniał Michała do abdykacji groźbą że opublikuje dokument carski na rzecz syna. Gdzie indziej pani d'Encausse pisze że Kiereński był zwolennikiem republiki zatem wygląda na to że to była jakaś przemyślana intryga. Co by zresztą tłumaczyło przytoczoną wyżej nerwową reakcję Kiereńskiego. Ale było ich wystarczająco dużo żeby uznać że armia wypowiedziała carowi posłuszeństwo.
  27. Marynarka Wojenna RP u progu zaniku

    Poruszanie się oddziałów na typowych, wojskowych ciężarówkach STAR/Jelcz w warunkach bojowych byłoby bardzo ciekawym doświadczeniem. Chociażby ze względu na ochronę przeciwminową i przeciwodłamkową. To znaczy - jej permanentny brak w tych pojazdach. Zmodernizowane STAR-y (a może znowu produkowane samochody pod tą marką) i Jelcze oczywiście będą odgrywały rolę logistyczną, ale - mam nadzieję - że nikt rozsądny nie wpadnie na to, aby traktować je jako pojazdy porównywalne do bojowych wozów piechoty, czy transporterów opancerzonych. Choć skądinąd, nadal mamy w aktywnej służbie w naszej armii eksponaty poglądowe z zakresu historii artylerii przeciwlotniczej - czyli działka 23 mm na ciężarówkach.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×