Jump to content

Zawartość z ostatnich 3 dni

Showing all content posted in for the last 3 days.

This stream auto-updates     

  1. Yesterday
  2. Wojna Krążownicza na oceanach

    6mm to standard na pokladach obecnych statkow. Czy to oszczednosc na ciezarze nie wiem. Trzebaby to przeliczyc. Drewna w sumie bylo okolo poltora cala. cal sosny i pol teaku. Jesli potrafisz wyliczyc ciezar tego drewna oraz jego wytrzymalosc to mozemy pogadac o tym czy to byla oszczednosc. Po prostu Amerykanie nie opancerzali pokladow swoich lotniskowcow i mieli ku temu argumenty. Tak byly lotniskowce z opancerzonym pokladem. Najslawniejsze brytyjskie. Brytyjczycy tez mieli swoje argumenty by tak czynic.
  3. Litwa, Łotwa, Estonia

    Proponuje to obserwacji atrakcji turystycznych dołączyć wątek garnizonowy. Jakby nie patrzyć najbardziej wysunięte obszary wschodniej flanki NATO-powinny być analogicznie jak Obwód Kaliningradzki, strefą mocno zmilitaryzowaną. Ciekawi mnie, jak postrzegają miejscowi sąsiedztwo Wielkiego Brata, czy dużo jest miejsc, gdzie obowiązują przepustki wojskowe, oraz zamknięte "zony" dla cywilów bez stosownych uprawnień. No i oczywiście siły zbrojne. choćby czy mundury natowskie są widokiem powszechnym, tak samo jak na niebie rodziny myśliwców od F-16, po Grippeny czy obecnie Eurofightery zmiany niemieckich lotników. Innymi słowy czy wyczuwa się presję specyficznego położenia krajów do których Rosja od niemal zawsze rościła sobie pretensję własnych wpływów.
  4. Nie - to euklides odnosi się do tego "cytatu", euklides nie potrafi przywołać tego cytatu i euklides wyciągnął zeń błędne wnioski. Ja odniosłem się jedynie do niestarannej lektury źródeł euklidesa i do tego, że w swych wpisach na forum podaje nieprawdę. W absurdalnym świecie euklidesa dobre tłumaczenie to takie gdzie z angielskiego tłumaczy się na francuski, świat jakoś nie chce przyjąć tej metody, a euklides; wbrew swemu mniemaniu; jest kiepski z francuskiego. Bardzo się cieszę, że świat nauki teksty anglojęzyczne stara się przetłumaczyć na języki narodowe, a nie tłumaczy ich na francuski a potem na języki narodowe. jak na razie świat nauki nie potrzebuje tego typu pośrednictwa. No to mamy kolejny przykład jak euklides tworzy błędne teorie na podstawie niezrozumienia tekstu, a na prawdę nie trzeba długo szukać by zweryfikować, że to błędna teoria. Atoli kilka, czy kilkanaście wpisów potrzeba było by euklides przyznał, że opiera się na swej błędnej interpretacji cudzego tekstu. A język francuski od czego pochodzi? Mamy XVIII-wieczne teksty tłumaczyć na łacinę i języki celto-germańskie? Jak na razie to euklides czyta teksty napisane po francusku (ponoć: czyta) i popełnia na ich podstawie dość zasadnicze błędy co do faktów. Dowody, bo "dręczenia" euklidesa mało mnie obchodzą. "Zatem mogło chodzić tylko o 1774 rok" ale euklides napisał wcześniej, że chodziło o 1776 rok, i miał nawet wokół tej daty wywiedzioną hipotezę. Dobre. W innych wpisach na forum euklides też prezentuje tego typu "wnioski"? Co do: "Common Sense", wielu badaczy przyjęło, że ów nagłówek "Common Sense" zakończony apostrofem to miano anonimowego autora, a tytuł jest poniżej. Atoli fraza "Common..." tak stała się popularna, że kolejne wydania tej broszury były traktowane jakby to ów nagłówek był tytułem. I tyle. Jak go tłumaczyć, to kwestia tłumacza, atoli z ciekawości zapytam się euklidesa? Co ma tłumaczenie z angielskiego na polski a co ma tłumaczenie z angielskiego na francuski? Bo wychodzi, że Włosi powinni tłumaczyć Francuzom anglojęzyczne teksty no i Niemcy... trochę rozsądku i mniej frankofońskiej megalomanii. To wiele oznacza, bo jak na razie udowodnił euklides, że jego stwierdzenie o przybyciu Paine'a w 1776 roku było błędne. To teraz zadam pytanie o źródło stwierdzenia, iż pisma mu przypisywane zostały przywiezione przez Franklina. Tylko przed zaprezentowaniem swych źródeł i myśli niech euklides sprawdzi te pierwsze byśmy nie mieli powtórki z rozrywki.
  5. Przyczyny i skutki I wojny światowej

    Trochę nadto łagodny jest w tej ocenie jancet.... to wyglądało nieco inaczej, żądano (i nie są to cytaty tylko moja wersja): 1. Macie wprowadzić cenzurę na każdą publikację godzącą w terytorialną całość Monarchii i takie które wyrażają się o niej z pogardą 2. Macie rozwiązać Obronę Narodową i inne organizacje, które prowadzą propagandę wymierzoną w Monarchię 3. Macie zmienić swe podręczniki i sposób nauczania 4. Wyrzucić z wojska i służby urzędniczej wszystkich którzy szerzą propagandę wymierzoną w Monarchię 5. Urzędnicy Monarchii mają uczestniczyć przy powyżej wspomnianych usuwaniach 6. Żądamy udziału urzędników Monarchii przy dochodzeniu w spisku. /za: "Teksty źródłowe do nauki historii w szkole. Pierwsza wojna światowa", oprac. A. Deruga i J. Derużyna, Warszawa 1960, nr 47, str. 5 i następne; tłumaczenie dostępne na stronie: www. e-historia.com.pl/ A w którym punkcie zawarto to żądanie? A w którym punkcie zawarto to żądanie? Ja bym jednak nie nazwał tego typu oficjalnych żądań: raczej miękkimi. Gdyby dziś Viktor Orbán zawiadywał państwem o podobnej wielkości co Austro-Węgry i zażądałby zamknięcia "Gazety Wyborczej" i "Krytyki Politycznej" to byłoby to dla janceta: raczej miękkim żądaniem? Wiem, że to inne czasy ale czy na pewno aż tak różne standardy suwerenności? Gdyby tego typu żądania padły w toku poufnych rozmów dyplomatycznych - to wszystko byłoby w porządku, można coś negocjować, coś utargować. Jeśli jest to oficjalnie rozpowszechnione żądanie; a raczej - ultimatum; to kto by się na to zgodził?
  6. Wojna Krążownicza na oceanach

    To chyba w tym samym necie znalazł też euklides informacje, że nie powstał żaden lotniskowiec tej klasy, zatem trudno raczej dywagować o różnicach pomiędzy projektem a efektem finalnym. Bywa, że pomiędzy deską planistyczną inżynierów a tym co zostaje wodowane jest kolosalna różnica. I znalazł już euklides?
  7. Last week
  8. Wojna Krążownicza na oceanach

    Przecież 1/4 cala to 6mm. Taka grubość to przecież za mało jak na poklad lotniskowca i by miał potrzebne parametry uzupelniono to drewnem rezygnując ze stali i w ten sposób zaoszczędzono na ciężarze. W necie znalazłem o lotniskowcach klasy Joffre tam grubość pokładu wahala się 30-50mm. Pewnie niektórzy nieściśle nazywają taki pokład jak ten na Essex drewnianym ale ja się z tym spotkałem.
  9. Wojna Krążownicza na oceanach

    Nie wiem co to jest "wiazanie". Pokladowa czesc szkieletu jednostki plywajacej to pokladniki i wzdluzniki pokladowe. Oczywiscie w przypadku amerykanskich lotniskowcow byly one stalowe. Ta tym szkielecie lezal poklad. Takie lotniskowce klasy Essex mialy poklad z blachy 1/4 cala na to szla warstwa drewna sosnowego a na gore warstwa drewna teakowego.
  10. Wojna Krążownicza na oceanach

    Po prostu niżej był środek ciężkości. Z tym że ja gdzieś czytałem że nie był pokryty drewnem tylko drewniany a w każdym razie nieopancerzony. Po co pokrywać drewnem pokład? Jak znajdę to przytoczę gdzie to jest napisane. Dotąd wydawało mi się że to jest powszechnie znane. W każdym razie inne potrzeby miała marynarka brytyjska a inne amerykańska. Te amerykańskie na przykład zabierały chyba więcej samolotów, na Pacyfiku musialy działać w dużym oddaleniu od baz przez to były większe co pociągało za sobą pewnie i konieczność innego wyważenia. PS EDYCJA: zresztą możesz mieć rację w tym sensie w jakim mówi się o pokryciu dachu, bo jest z desek. "Wiązanie" mogło być stalowe.
  11. Wojna Krążownicza na oceanach

    Czym to się przejawiało i jaki wpływ na to miał pokład pokryty drewnem?
  12. Wojna Krążownicza na oceanach

    Nie mialy pokladow drewnianych. Mialy poklady pokryte drewnem. Zapewniam Cie, ze Atlantyk jest rowniez burzliwy. A Polnocny Atlantyk to juz szczegolnie.
  13. Wojna Krążownicza na oceanach

    Pisząc to miałem na myśli lotniskowce które były wówczas w akcji na Morzu Koralowym. Brytyjskie lotniskowce miały pokłady opancerzone a o ile wiem to Illustrious był nawet lepiej opancerzony niż inne brytyjskie lotniskowce. Natomiast lotniskowce amerykanskie i japońskie, operujące na Pacyfiku, miały pokłady drewniane. Po prostu lotniskowce z drewnianymi pokładami lepiej się sprawdzały na burzliwych wodach Pacyfiku ale byly bardziej wrażliwe na trafienia. Podczas DWS liczono że na lotniskowiec typu pacyficznego wystarczą 2 bomby. Oczywiście w grę wchodziło ile na lotniskowcu było paliwa lotniczego, bomb lotniczych itp. Jednak podczas bitwy lotniskowce były w gotowości bojowej i musiało być tego mnóstwo. Po prostu każda maszyna (tu samochód) ma swoje oznaczenia. Pewnie kody się zgadzały ale maszyny nie. i tyle. Ale tak nawiasem mówiąc to dzisiaj z tymi numerami kodowymi to jest makabra. Nie znając numeru kodowego nie można nawet kupić worka do odkurzacza. Ale to co piszesz to się zdarzało i dawniej. Na przykład zdarzało się że były bardzo podobne do siebie maszyny w których wiele części się powtarzało ale każda maszyna miała swoją dokumentację i czasem ta sama część miała 2 oznaczenia i jeżeli się szukało po oznaczeniach to można było w magazynie nie znaleźć tego co potrzeba podczas gdy ta część sobie spokojnie latami tam leżała.
  14. Wojna Krążownicza na oceanach

    Bo te kotlownie na papierze byly wspaniale. Kotly Bensona parametrami bily na glowe kotly Admiralicji. Tyle tylko, ze kotly Admiralicji dzialaly. Bensona niespecjalnie. Z reszta niemieckie tez by dzialaly ale na ladzie jako czesc instalacji elektrowni na przyklad. Dygresja Mialem okazje pracowac na statku z niemieckim kotlem 100 barow 570 stopni celcjusza. Trzy turbiny wysokiego , sredniegi i niskiego cisnienia. Po przejsciu przez turbine wysokiego cisnienia para wracala do kotla by ponownie przejsc przez przegrzewacze. Gleboka utylizacja ciepla. No i dramat. Kociol sie sypal. A takie same na ladzie pracowaly bez zarzutu!
  15. Wojna Krążownicza na oceanach

    To się bardzo ładnie wpisuje w niemieckie zbrojenia morskie. Kilka innych przykładów: Niemcy masowo montowali na okrętach wojennych, w tym tych z najwyższej półki, niesprawdzone i eksperymentalne kotłownie. Nie byli w stanie wyprodukować nie tylko żyrokompasów. Wysyłali na Atlantyk ciężkie krążowniki i pancerniki pozbawione stanowisk kierowania ogniem a nawet central artyleryjskich lub wyposażone w prowizoryczną artylerię dwóch różnych modeli (Operacja Rheinubung). A jeśli idzie o "niemiecką solidność", to swego czasu zmieniałem w aucie na A silnik. Kupłem inny o tym samym numerze kodowym, aczkolwiek pochodzący z innego modelu samochodu. Co może nie pasować pomiędzy silnikami o tym samym numerze kodowym? Mocowanie podstawy do Viskozo, mocowanie napinacza paska wielorowkowego, mocowanie rolki napinacza rozrządu, mocowanie rolki napinającej rozrządu, parę innych dupereli do usunięcia bez "modernizacji" bloku. Pytanie, do czego w Niemczech służy numer kodowy?
  16. Bitwa na Drodze Duńskiej

    Bezpośrednio po bitwie na drodze Duńskiej, przedziały te nie były zalane. Napełniał się przedział generatorów diesla, niepowstrzymanie, ale na tyle wolno że "regulaminowo" wyłączono generatory i uszczelniono pomieszczenie. Przecieki w kotłowni były odpompowywane na bieżąco. Dopiero kolejne manewry i potyczki z PoW oraz Victorious a zwłaszcza trafienie torpedą, spowodowały powiększenie się nieszczelności i w konsekwencji utratę pomieszczenia kotłowni. Nic podobnego. Te zdjęcia pokazują zwykłą pracę kadłuba na fali a opis jest tylko i wyłącznie dziennikarską nadinterpretacją. Identyczne nurzanie dziobu występuje na zdjęciach wielu innych w pełni sprawnych okrętów, między innymi pancerników typu Scharnhorst z operacji Berlin. Opcja zupełnie bez sensu. Oznaczała ponowne przebijanie się przez Brytyjską blokadę pomiędzy Orkadami a Islandią, de facto pchała zespół niemiecki wprost w łapki Toveya będącego na tej właśnie linii na pokładzie HMS King George V a w przypadku powodzenia stawiała Niemców w znowu w punkcie wyjścia. Większość ciężkich okrętów Kriegsmarine znajdowała się we Francji i to tam należało kierować kolejne. Błąd tego rozumowania polega na tym że Brytyjczycy po bitwie utrzymywali kontakt z niemieckim zespołem przez prawie dobę zanim Bismarck im się zgubił. W tym czasie Bismarc i Prinz Eugen zrobili dobre 1000Mm w kierunku przeciwnym niż kurs na Norwegię. Powrót był kompletnie bez sensu, zwłaszcza że niemiecki zespół znajdował się już na otwartych wodach. Tirptz nie zatopił ani jednego statku, ale jego obecność spowodowała zagładę jednego konwoju i ograniczenie ruchu na Północy. Czy się opłacało? A czy wojna się Niemcom opłaciła? Działania okrętów Kriegsmarine nie mieszczą się w definicji korsarstwa Masz błędne informacje. Pomieszczenie generatora nr 4 opuszczone zostało już po bitwie. Nie zostało zalane natychmiast, gródź nie była "rozerwana na kawałki" jak ci się wydaje. Nawiasem mówiąc, Niemcy w 1944 roku, dokonali na Tirpitzu w Norwegii trochę poważniejszych napraw niż "doraźne". Nie żebym sugerował że zaplecze stoczniowe tam, było odpowiednie do tego typu napraw. Ale dało się? Dało
  17. A ja bym powiedział że raczej tak. Tankowiec nie jest tu dobrym przykładem, jak już napisał to gregski. Tankowiec ma w kadłubie szereg szczelnych zbiorników, czy to pustych, czy wypełnionych najczęściej lżejszymi od wody produktami naftowymi. Zapewnia mu to znaczny zapas pływalności, o ile oczywiście nie dojdzie do pożaru czy eksplozji oparów tych substancji. Historia II wojny zna bardzo liczne przykłady tankowców utrzymujących się na wodzie mimo potężnych uszkodzeń. Z frachtowcami czy jednostkami pasażerskimi nie ma już tak dobrze. Tam zazwyczaj trafienia powodują masakryczny pożar nie do opanowania. A statki handlowe nie mają opancerzenia i nawet niezbyt duże pociski wnikają daleko w kadłub, powodując owe zniszczenia i pożary. Był tu już chyba cytowany przykład pojedynku niemieckiego rajdera Stier z amerykańskim tankowcem SS Stephen Hopkins. Obie jednostki podobnej mniej więcej wielkości podpaliły się i zatopiły nawzajem; z tym jednak szczegółem, że Niemiec miał jako główną artylerię 6 dział 150 mm, zaś tankowiec - 1 działo 102 mm, co jednak jak się okazuje wystarczyło. Zależy jaki lotniskowiec . W serii nalotów 10.I.1941 HMS Illustrious idąc w eskorcie konwoju na Maltę został trafiony przez bombowce nurkujące 7-8 bombami 250 i 500 kg (plus szereg bliskich trafień w wodzie). Nie zatonął jednak, potężnie zmasakrowany dotarł na Maltę, chociaż potem w kolejnych stoczniach remontowych spędził blisko rok. Niszczyciel tej wielkości zwykle po trafieniu 1 bomby 250 kg był załatwiony - zatopiony lub ciężko uszkodzony. Simsa trafiły aż 3 bomby...
  18. Wojna Krążownicza na oceanach

    OKRET Na Boga! OKRET!!! Tankowiec o ile sie nie zapali to jest raczej trudny do zatopienia. 6 kilometrow powiadasz? To nie trzeba ich gonic. Wystarczy obrocic armaty w ich kierunku...
  19. Wojna Krążownicza na oceanach

    Rzeczywiście ciekawa, ale historia ma to do siebie że zawsze można tu zrobić jakieś odkrycie. Bym nie powiedział że to jakaś zadziwiająca odporność jak na statek handlowy. Można się tu odwołać do przykładu tankowca USS Nesho podczas bitwy na Morzu Koralowym w maju 1943 roku. Dopadło go 36 japońskich bombowców, przez pomyłkę bo to miał być lotniskowiec. Jak to Japończycy, rozkazu przełożonych nie wypadało nie wykonać chociaż okazał się bezsensowny i zaatakowali. Wsadzili mu 8 bomb a mimo to statek utrzymywał się na wodzie i dopiero następnego dnia dobiły go własne jednostki. Lotniskowiec na pewno by tego nie przeżył. Co ciekawe eskortujący Neosho niszczyciel USS Sims, statek wojenny, a zatem wydawałoby się że bardziej odporny na trafienia, został zniszczony od razu na samym początku nalotu. To by znaczyło że statki handlowe wcale nie są dużo mniej odporne niż wojenne. Możliwe że w grę wchodzi tutaj amunicja której na statku handlowym prawie nie ma, na wojennym natomiast jest jej mnóstwo i to pewnie ona powoduje wrażliwość okrętów wojennych na trafienia.
  1. Load more activity
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.