secesjonista

Administrator
  • Zawartość

    23610
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O secesjonista

  • Tytuł
    Ranga: Rektor
  • Urodziny 03/13/43

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Historia XIX wieku

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zainteresowania
    Socjologia, historia idei

Ostatnie wizyty

4044 wyświetleń profilu
  1. Kwestie osobiste - proszę załatwiać jednak poprzez P.W. secesjonista
  2. Jeszcze o tym dokładaniu do skarbu koronnego: "Obowiązek służby wojennej w. mistrzów wobec królów polskich był więc w pełni wykonywany. Uderza przy tym fakt osobistego udziału w. mistrzów w wyprawach, czego usilnie strona królewska się domaga, nawiązując tu niewątpliwie do polskiej praktyki lennej. Nie ma przy tym mowy o udzielaniu odszkodowania pieniężnego Zakonowi za udział w tych wyprawach, co praktykowano, na przykład, w odniesieniu do książąt mazowieckich". /M. Biskup "Zagadnienie ważności i interpretacji traktatu toruńskiego 1466 r.", "Kwartalnik Historyczny", R. LXIX, z. 2, 1962, s. 319/ I jeszcze uwagi Antoniego Prochaski: "Niemniej jednak książęta mazowieccy byli lennikami Korony i niewątpliwie po śmierci Kazimierza złożyli hołd jego następcy Ludwikowi Węgierskiemu [z uwzględnieniem, że ów autor podaje, że na taki hołd nie ma dowodów - dopisek mój], mamy bowiem wyraźne świadectwo potomków tychże książąt z 1426 r., na podstawie którego dowiadujemy się, że zmarły w 1381 r. Ziemowit III, ojciec Ziemowita IV i Janusza l Mazowieckich, których bliżej poznamy, pobierał od Ludwika Węgierskiego roczną pensyę w wysokości 900 grzywien za swoje służby wasala. Niewiadomo, czy i Kazimierz nie wypłacał tej pensyi lennikom; skądinąd jednak wiemy, że Kazimierz zwykł był wypłacać lennikom swoim roczne place z dochodów żup wielickich, a nie ulega wątpieniu, że i wspomniany wyżej Ziemowit IV pobierał tak od króla Ludwika Węgierskiego, jakoteż później od Jagieły takąż płacę roczną jako wasal Korony". /tegoż, "Hołdy mazowieckie 1386-1430", Kraków 1904, s. 2/ W pewnym sensie, można nawet powiedzieć, że pomiędzy pięcioma siłami, wliczając w to Czechy, po hołdzie jaki złożył Wacław (Wańko) płocki względem Jana Luksemburskiego. Trzeba tu przypomnieć, że wobec Łokietka książęta mazowieccy nie mieli żadnych prawnych zobowiązań. W przypadku Kazimierza hołd lenny był jedynie dożywotni i tyczył się osoby władcy a nie Korony.
  3. Jako anty-polaka wciąż jednak Tyberiusza obowiązuje podstawowa znajomość tego języka, przynajmniej na tym forum. Wpierw o "recenzji" Tyberiusza, choć wedle wpisu na Facebooku Tyberiusz zamieścił: "Remake wczorajszego posta (wersja rozszerzona i zaktualizowana)", to aktualizacja nie obejmuje błędów merytorycznych, które na tym forum wytknęli jemu i jancet i Furiusz. A skoro jest to wpis z 19 września, to trzeba by zadać pytanie recenzentowi czemu nie uwzględnił uwag janceta z 18 września (: "jednak w Twej recenzji są pewne drobne przekłamania..."). Wynika z powyższego, że Tyberiuszowi nie zależy na merytorycznej ocenie filmu a na oddaniu swych emocji względem rządzących i IPN. Jako, że Tyberiusz odtwarzał średniowiecznego łucznika, to chyba nie ma problemów ze wzrokiem, zatem wypada uznać, że dokonane przezeń przekłamania w relacjonowaniu są świadome. Na zasadzie: bo komu będzie się chciało sprawdzać. Kilka postawionych zarzutów... Zarzut o brak wzmianek o kobietach to chwyt pod publiczkę lewicowo-feministyczną, aż dziw, że Tyberiusz nie napisał również: brak informacji: o homoseksualistach. Doceniając wkład kobiet w konspirację, udział w jednostkach stricte wojskowych, oczywistym jest, że to jednak głównie mężczyźni walczyli. Taka jest statystyka. W genderowym; tak modnym dziś stylu; powinno zapewne wyglądać to tak: "Polscy mężczyźni i polskie kobiety oraz wszystkie inne mniej ostro zdefiniowane płcie rozpoczęły opór...". Zarzut, iż nie ma informacji o szmalcownikach - to już kuriozum. W tego typu materiałach nie zamieszcza się takich wzmianek i nie jest to jedynie specyfika obecnych rządów czy IPN-u. Zapewniam, że podczas uroczystości związanych z Wojną Ojczyźnianą nikt w materiałach propagandowych (mających zaprezentować chwałę radzieckiej armii) nie będzie informował o gwałtach radzieckich żołnierzy. Tyberiusz napisał: Jeśli ktoś nie rozumie metaforycznego przesłania, powinien cofnąć się do podstawówki. Nie każda przegrana czyni: "przegranym". To dlatego oklaskuje się zawodnika, który pomimo kontuzji dobiegł do mety. Wedle pomysłu Tyberiusza zapewne powinno się go wygwizdać. A to jest już skandaliczna wypowiedź. Znany jestem z raczej niechętnego stosunku do różnych aspiracji pewnych śląskich środowisk, tudzież do prezentowania siebie przez niektórych Ślązaków jako wiecznie skrzywdzonych przez różne, kolejne władze. Atoli stawianie na jednej szal:i ludzi stamtąd, którzy zapisali się na DLV, z ludźmi, którzy wstąpili do formacji SS, jest wyrazem braku znajomości historii jak i złej woli. Mógłby nam objaśnić Tyberiusz dlaczego napisał, że czegoś w tym filmie nie ma - skoro inni to widzą? Dlaczego napisał, że coś w tym filmie powiedziano - skoro tego nie powiedziano? Powstała krótka animacja mająca ukazywać Polaków jako bohaterski naród walczący i doświadczony przez dwa potężne a wrogie względem niego państwa. Aż dziw jak ten skromny materiał rozpala wyobraźnię. Oto jancet sugeruje, że mogło dojść do sprzeniewierzenia pieniędzy, Tyberiusz z tego filmu wysnuwa wniosek że chcą zn as zrobić Wszechpolaków-katolików itd. itd. Cały dyskurs toczy się bardziej o tym: jaki mam stosunek do IPN-u, do obecnie rządzących, niźli o samym filmiku. Animacja skierowana do młodzieży wychowanej na grach komputerowych, mająca być dlań atrakcyjna - pod względem formy, i w uproszczony sposób ukazująca naszą przeszłość. Nie bardzo rozumiem zarzuty, które brzmią: bo to propaganda. Ależ oczywiście - że tak. Polskie instytucje mają propagować nasz naród w różny sposób. Jest miejsce na dwutomową "kolubrynę" o Jedwabnem, i miejsce na tego typu produkcje. Byłoby źle gdyby IPN ograniczył swą działalność jedynie do tej drugiej grupy, ale nic na to nie wskazuje. Materiał ma nas pokazać w jak najlepszym świetle, kiedy chwalimy się polskim naukowcem, który ma duży wkład w światową naukę, nie wspominamy, że lubił popijać i bijać żonę. Kiedy tworzymy reklamówkę naszego kraju nie pokazujemy w niej dziur w ulicach, kamienic grożących zawalaniem itd. itd. Pewnie, że w tej animacji wiele uproszczeń, można wskazywać jak: jancet, że z animacji na mapie wynika, iż Niemcy atakowali nas z Holandii, ktoś pewnie może napisać, iż czołgi mają złe proporcje. Tylko, że są to na prawdę drobiazgi, na które zwróciłbym uwagę w historycznej publikacji (naukowej czy popularnonaukowej), w filmie dokumentalnym, ale nie: w tego typu reklamówce. Jedynym poważnym zarzutem co do treści jaki ja widzę to brak wprost sformułowanej informacji tzw. Ludowym Wojsku Polskim. Nieco to przypomina wytaczanie dział przeciw wróblowi...
  4. To akurat nie jest aż tak oczywiste i istnieje wiele podejść do tego zagadnienia, zatem takie autorytatywne stwierdzenie, to jedynie stwierdzenie jednej ze "szkół".
  5. W zasobach cyfrowych dlibra.umcs.lublin.pl dostępne jest zbiorowe opracowanie "Stosunki rolnicze Królestwa Kongresowego: zbiór wiadomości o stanie i warunkach rozwoju rolnictwa na ziemiach Królestwa Polskiego w dobie przedwojennej". W sieci można znaleźć dwa artykuły tyczące się podobnej kwestii: J.K. Jańczaka "Struktura społeczna wsi polskiej w Królestwie Polskim" i Karoliny Studnickiej-Mariańczyk "Polityka władz rosyjskich wobec rolnictwa w Królestwie Polskim w latach 1815-1914". W obu znaleźć można sporo literatury, również takiej która jest dostępna w necie.
  6. A co to ma do rzeczonego filmiku IPN? Wszystkie glosy krytyczne inspirowane są przez Żydów?
  7. Cytaty znajdzie Tyberiusz we wpisie Furiusza, gdzie wyliczył czego Tyberiusz nie potrafił zauważyć w tak krótkim filmiku. A od twórcy recenzji wymaga się jednak wnikliwszego oglądania recenzowanego obrazu. Trudno zrozumieć dlaczego Tyberiusz nie zauważył tego co miał zauważyć, może jako recenzent starał się zmanipulować tych co nie oglądali?
  8. Ooo jeszcze wówczas nie popadł aż w tak wielki szał, a chodziło rzeczywiście o szczura, którego Manuelowi "wciśnięto" jako bardzo rzadkiego: "filigranowanego chomika syberyjskiego". A czy sos: "Mousseline" ma rzeczywiście jakiś związek z Mosulem?
  9. Pasowałyby: "ziemniaki w mundurkach"...
  10. Na: ww.niezwyciezeni-film.pl.
  11. Czyli: jakiej? Tak w skrócie. A dlaczego: niemożliwe? Niemożliwym jest by Polacy mówili auto, albowiem mamy wyraz: "samochód"... - to tego typu argument.
  12. Jeśli następował stosunek wasalny pomiędzy jakimś księciem na Mazowszu a królem to wynikał stąd obowiązek zbrojnego stawania na wezwanie. Inna sprawa, jak w różnej sytuacji politycznej, reagowano na wezwania do wypełnienia takiej powinności. "Wkrótce po objęciu tronu w Polsce przez Władysława Jagiełłę Siemowit IV złożył hołd parze królewskiej. Świadczy o tym wykonywanie przez niego w późniejszym okresie obowiązków lennych w zakresie służenia radą i stawania z pomocą wojskową. Ślady uznania zwierzchnictwa lennego Jagiełły przez Siemowita IV znajdujemy także w „Artykułach mazowieckich”. /M. Weber "Król i jego lennik. Konflikty księcia mazowieckiego Siemowita IV z Władysławem Jagiełłą", "Przegląd Historyczny", T. 97, z. 2, 2006, s. 243/ "Postępowanie Siemowita niewątpliwie zirytowało Jagiełłę. Korzystając ze swych uprawnień zwierzchnich, król wezwał księcia mazowieckiego na wojnę przeciw spiskującemu z Zakonem Władysławowi Opolskiemu. Siemowit IV nie usłuchał jednak tego rozkazu i nie stawił się na wyprawę. Odmiennie zareagował jego brat, Janusz, który - zdaje się - za lojalną służbę u boku króla został przez niego nagrodzony nadaniem ziemi drohickiej z Drohiczynem, Mielnikiem, Surażem i Bielskiem". /M. Palczewski "Mazowsze Zachodnie wobec Zakonu Krzyżackiego w latach 1381-1411", "Acta UniversitatisLodziensis", Folia Historica 50, 1992s. 67/ O stosunku pomiędzy księstwami na Mazowszu a Koroną, jak i niektórych urządzeniach prawno-ustrojowych: A. Prochaska "Hołdy mazowieckie 1386-1430" E. Maleczyńska "Książęce lenno mazowieckie 1351-1526" H. Samsonowicz "Piastowskie Mazowsze a Królestwo Polskie X III-X V w.", w: "Piastowie w dziejach Polski", pod. red. R. Hecka tegoż, "Mazowsze polską Burgundią", "Warszawa i Mazowsze. Rozważania nad dziejami", t. V, 2001 K. Brześkiewicz "Struktura terytorialna Mazowsza książęcego i jego stosunek do Korony", "Zeszyty Naukowe Filii UW w Białymstoku", z. LII: Administracja i ekonomia, t. XII, 1986, Dział PR — Prace Prawnicze, s. 13 J. Senkowski "Skarbowość Mazowsza od końca XIV wieku do 1526 roku" S. Russocki "Nadania ziemi „ad servicia communia” a obowiązek służby wojskowej na Mazowszu w XIV w.", w: "Miscellanea iuridica", t. 1, 1961. Raczej Korona dopłacała do niektórych książąt.
  13. Autor wpisu na stronie www.proza.ru wyraża zdumienie (: "Меня удивил") postacią centaura. Choć nie jest to częsty motyw w ikonografii kościelnej, to nie jest jej jednak całkiem obcy. Z postacią centaura (a dokładniej był to: "Hippocentaur") spotykamy się w "Vita Sancti Pauli Eremitae". Z tekstu umieszczonego na stronie ww.pravenc.ru, miałoby wynikać, że widniejący na drzwiach mistrz Awram miał być nowogrodzkim rzemieślnikiem, który dokonał późniejszych "przeróbek". "W sprawie późniejszych łączonych z Nowogrodem uzupełnień, o również podstawowym dla dziejów Drzwi płockich znaczeniu, U. Mende pozostaje całkowicie na pozycjach tradycyjnych, przy czym żałować należy, że konserwatyzm ten nie jest wynikiem wyboru lecz ignorancji. Mimo zamieszczenia mojego artykułu (Some observations..., w: Acta Universitatis Upsaliensis, Figura 19, 1981, s. 407—418) w wykazie, najwidoczniej nie zapoznała się z wyłożoną tu argumentacją przemawiającą za uznaniem reliefów mistrza Abrahama i wyjątkowo smukłej postaci mężczyzny za dzieło tego samego romańskiego warsztatu magdeburskiego (...) O ile jednak identyfikacja wydłużonej postaci męskiej z Józefem z Arymatei wydaje się być udowodniona i powrót do hipotezy o wizerunku bojara ruskiego niemożliwy, o tyle figura „mastera Avrama" pozostawia nadal sporo niejasności. Co prawda ruski napis właś- nie ze względu na jego datowanie na połowę wieku XV obraca się w kontrargument, bowiem inaczej trzeba by na tenże czas datować również „naśladowcze" wykonanie samego reliefu w Nowogrodzie. Stąd też badacze sztuki nowogrodzkiej doszli do wniosku, że badania paleograficzne napisów na Drzwiach „pozbawiły zdecydowanie zasadności tezę, że portret mistrza Avraama był dziełem mistrza nowogrodzkiego z 13 wieku", „datowanie napisów ruskich na drzwiach magdeburskich na XV wiek, niweczy tezę o ruskim pochodzeniu autoportretu" (Zob. A. V. Ryndina, w: Drevnerusskoje iskusstvo. M. 1975, S. 248, G. Boczarow, Chudożestwennyj metal drewnej Rusi. M. 1984, s. 268 n.) G. Boczarow podziela również pogląd o przynależności tego reliefu do warsztatu romańskiego pisząc: „Portret" trzeciego rzemieślnika otrzymał później ruski napis „master Avram", jednak ani styl ani ornamentyka ubioru, ani inne dodatkowe akcesoria nie wyróżniają go spośród większości innych reliefów figuralnych umieszczonych na drzwiach magdeburskich. Rysy twarzy, nos, oczy, broda, uczesanie, zdradzają podobieństwo z rysami innych twarzy, szaty i ornament całkowicie korespondują z analogicznymi szatami na innych figurach". /A. Poppe "O Drzwiach Płockich", "Notatki Płockie", T. 30, 1985, nr 1 (122), s. 19, s. 20-23/ "Już dawniej zauważono, że niektóre fragmenty Drzwi należą do późniejszych uzupełnień. Zaliczano do nich trzy płytki: z figurą mistrza Abrahama, z wyjątkową wysmukłą postacią mężczyzny, z wizerunkiem centaura oraz dolne partie bordiury drzwi ze względu na inny ornament. Uzupełnienia te przyjęło się łączyć z montowaniem na nowo Drzwi w XIII w. w Nowogrodzie. Jednak ustalenie później, dopiero piętnastowiecznej proweniencji napisów cyrylickich, w tym też napisu objaśniającego postać mistrza Abrahama, pozwoliło zakwestionować przyjmowany dotąd powszechnie pogląd. Jeśli figura ta ma być autoportretem ruskiego mistrza, który na nowo złożył Drzwi w Nowogrodzie, to wykonania zarówno tego reliefu jak i pozostałych uzupełnień nie da się datować innym czasem ni/ czas wyrycia napisów cyrylickich. Czy jednak nowogrodzki rzeźbiarz-odlewnik XV w. mógł i chciał naśladować model romański tak dalece, że zdystansował się od własnych nawyków i tradycji artystycznej? Możliwość taka jest na - der mało prawdopodobna, stąd wysunięto inną bardziej uzasadnioną, ale wymagającą jeszcze weryfikacji tezę, że figur a mistrza Abrahama oraz dolne partie bordiury Drzwi w postaci sześciu półwałków z wici o trzech nowych wzorach zostały wykonane w romańskim warsztacie odlewniczym. Uzupełnienia te mogły mieć miejsce w samym Magdeburgu, plan bowiem drzwi ulegał w toku realizacji pewnym zmianom, jak to już zauważył A. Goldschmidt, lub w Płocku, gdzie jeszcze w XIII w. tradycje romańskiego rzemiosła artystycznego były żywe. W tym drugirn wypadku należałoby przyjąć, że konieczność uzupełnienia wynikała z powodu uszkodzenia dolnej części obramienia. Być może analiza stopu poszczególnych płycin, od dawna już postulowana, rzuci nieco światła na ten kontrowersyjny, węzłowy obecnie problem". /tegoż, "O dacie wykonania Drzwi Płockich w warsztacie magdeburskim", tamże, T. 22, 1977, nr 2, (90 ), s. 26/ Z literatury: K. Askanas "Brązowe Drzwi Płockie w Nowogrodzie Wielkim" A. Goldsmidt "Die Bronzetüren von Nowgorod und Gnesen" V. N. Lazarow "L'art de la Russie medieval et l'Occident XI—XV sicclcs" H.J. Krause, E. Schubert "Die Bronzetür der Sophienkathedrale in Nowgorod" W. Sauerländer "Die Bronzetür von Nowgorod".
  14. W jednym z odcinków "Hotelu Zacisze" kucharz wymienia potrawy, które potrafi stworzyć, w tym: "ziemniaczki Franco". Czyli: jakie?
  15. To która tu spółgłoska odpadła? Zmartwię ambrona - opisywany region nic nie wspólnego z Saską Kępą.