Jump to content

secesjonista

Administrator
  • Content count

    26,595
  • Joined

  • Last visited

About secesjonista

  • Rank
    Ranga: Rektor
  • Birthday 03/13/1943

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Historia XIX wieku

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zainteresowania
    Socjologia, historia idei

Recent Profile Visitors

11,144 profile views
  1. Nie istnieje pisownia: w formie tagów, to wymysł euklidesa mający być przykrywką dla jego niedouczenia. Faktycznie bezsens - właśnie ujawnił euklides, że nie bardzo pojmuje jak się odmienia i co się odmienia. Kiepsko uczono... proponuję jakieś kursy douczające - bo wstyd i łamanie regulaminu. Dla udręczonego euklidesa porada: Wight i Portsmuth - są nieodmienne. To proszę przywołać tych - niektórych. Nieprawda, plan Hamiltona nie był tym samym co plan de Broglie. I dlaczego to przygotowanie się nie udało? Mógłby mi objaśnić euklides jak to Anglia była dostępna (: otwarta) dla floty inwazyjnej kiedy ta flota nawet nie wyszła z portów? Tak na marginesie Saint-Malo nie leży w Normandii, warto czasem zajrzeć do atlasu. Nie wiem co tam sprawdzał i gdzie euklides, a jakaż to kobieta przywiozła te rozkazy? I konkretnie: gdzie to sprawdzał euklides, poprosimy o cytat z efektów tego sprawdzania. Czyli: fiasko.
  2. Nazwę tego miasta; podobnie jak obce nazwiska; należy odmieniać. Nie uczono w szkole że mianownik nie zawsze jest tożsamy z innymi przypadkami? No to proszę policzyć. A co to zmienia, że - po powrocie? A skąd oni niby wracali? Tyle że flota angielska spełniła swe zadanie, a francuska nie. Pomiędzy bajki należy włożyć opowieść euklidesa jak to Francuzi mieli otwartą drogę do Anglii skoro to była jedynie flota stojąca jakieś niecałe 20 kilometrów od Wyspy Wight, to nie była przecież flota inwazyjna. Pomiędzy bajki można włożyć opowieść jak to jeden z Francuzów cofnął decyzję o inwazji. On cofnął pomysł kontynuowania inwazji, która była w toku i od początku Francuzki dawali plamę, aż wreszcie zakończyła się zaniechaniem, jeśli nie - porażką. Mieli znaleźć flotę angielską i szukali jej na Kanale gdy ta była u wybrzeży Kornwalii, gdy przypadkiem wreszcie natknęli się na tę flotę - ta jej umknęła. Inwazja nie doszła do skutku bo zbyt długo Francuzi czekali na Hiszpanów, bo nie potrafili skutecznie znaleźć i zmusić do bitwy flotę angielską, bo tak długo pływali, że przyszły miesiące niezbyt sprzyjające przeprawie wojsk inwazyjnych. To kolejny plan Francuzów co to wedle euklidesa: ho, ho czego to nie mogli zrobić ale nie zrobili. Historia Francji napisana przez euklidesa to samo pasmo sukcesów, nawet tam gzie historycy widzą porażkę tego kraju euklides widzi - pozytywy, a jak już nie da się obronić opinii, że nie była to porażka to okazuje się, że była ona nie tyle konsekwencją działań przeciwnika, okoliczności tylko - polityki samych Francuzów. Może powinien euklides zacząć pisywać hagiografie? I na czym polegała ta kampania?
  3. A podano czemu to były dwie szczepionki? Wiadomo, np., że: "The German Army (the Wehrmacht) did not give tetanus toxoid to its troops, relying instead on tetanus antitoxin. It suffered high rates of morbidity and mortality from tetanus. In contrast, the German Air Force (the Luftwaffe) immunized its men with toxoid and suffered much less morbidity and mortality". /tekst dostępny na stronie: Homeland Security Digital Library/
  4. Flota Anglii i Francji - porównanie

    No właśnie, nie docenia się pewnej pustki jaką spowodowała rewolucja w kadrze oficerskiej floty. Nie dość, że stracono część kadry oficerskiej, która wyemigrowała czy uznała że nie będzie służyć pod nową władzą, to ta sama władza zaczęła zwalniać członków doświadczonej kadry (do listopada 1793 r. w zasadzie zwolniono wszystkich oficerów uznanych za arystokratów), braki było tym trudniej uzupełniać gdyż zniszczono całkiem sensowny system szklenia kadry marynarskiej - Gardes de la Marine. Gdy zdano sobie sprawę z katastrofalnych skutków rewolucyjnego zapału braki próbowano zlikwidować poprzez przesuwanie kadry z marynarki handlowej, szybkie awanse we flocie wojennej a ostatecznie zdecydowano się na przywrócenie niektórych arystokratycznych oficerów. By odbudować to co zniszczono potrzeba była nieco czasu; przez jakieś 17 lat Francja sama siebie pozbawiła szkolnictwa morskiego; w konsekwencji stan floty francuskiej przez ten czas nie przedstawiał się najlepiej. "The awful atmosphere that existed on board ships made it impossible for them to exercise authority over their crews who had lost all confidence in thw 'aristocrats' whom they suspected of betrayal. Some rare noble officers managed to stay in service for a while. However, by November 1793 they were all dismissed. After the Reign of Terror, which ended in 1794, successive governments started the reintegration of the old noble officer corps but this procedure concered only a limited number of individuals. To solve the problem of the hughe lack of officers, all kinds of improvisations were necessary. Many officers of the merchant marine were enrolled and the best qualified petty officers in the navy promoted. But these measures had their limits, all the more so as the elementary training of young officers was no longer assured since the suppression of companies of Gardes Marine by the Revolution. One had to wait till 1810 to see the rebirth of schools for officers. Besides, the French squadrons, weakened by the defection of their best-trained officer and the complete disorganisation of naval dockyards, now found themselves hampered by the superiority of the Royal Navy against which it had battled on equal terms during the American War of Independence (...) Seroius training and the opportunity of forming new, competent commanders was not possilbe. Very often, it is among the old sailors of Louis XVI's navy, survivors of the Revolution, that one has to look for admirals capable of conducting effective operations". R. Monaque, F. Marine "Leadership in the French Navy during the Revolution and Empire. The Optimist and the Pessimist: Louis-René De Latouche-Tréville (1745–1804) and Pierre Charles De Villeneuve (1763–1806)", w: "Naval Leadership in the Atlantic World: The Age of Reform and Revolution, 1700–1850" ed. R. Harding, A. Guimerá, University of Westminster Press, London, 2017, s. 99-100/ Kiedy zmarł Louis-René De Latouche-Tréville Francuzi mieli kłopot kim jego zastąpić, padło na de Villeneuve; tego samego, którego już euklides wspominał - co to wedle niego osiągnął zwycięstwo nie osiągając celu strategicznego i ponosząc znacząco większe straty niż przeciwnik; tego samego, który podczas bitwy u ujścia Nilu (sierpień 1798 r.) nic nie zrobił tłumacząc się przeciwnymi wiatrami... i zyskał za to pochwały rządu francuskiego. W 1805 r. Villeneuve wsławił się śmiałą akcją polegającą na unikaniu bitwy i czekaniu, w konsekwencji: "An indecisive action followed. The day after this battle Villeneuve lost precious time putting his squadron into order instead of pursuing the enemy vigorously and retaking this failure was another blow to his morale as indeed it was to the rather uncertain prestige he enjoyed among his Spanish allies. Finnaly, on 15 August, while he head succeeded in joining the spanish squadron in Ferrol, Villeneuve, comletely demoralised, abandoned his voyage towards Brest in ordr to take refuge in Cadiz". /tamże s. 104/
  5. Taka uwaga formalna, czy ma euklides jakiś problem psychiczny z używaniem dopełniacza, np. kogo? czego? - Charlesa?, czy to po prostu niewiedza co do reguł języka polskiego? Nic euklidesa objaśnienia nie zmieniają, wyspa leży na kanale po którym Francuzi nie potrafili nawigować. Z tej wyspy mieli zaatakować wybrzeża Anglii przy czym nie miała w tym uczestniczyć flota francuska, to chyba Francuzi odkryli wówczas sekret chodzenia po wodzie? Szczytem wyczynu floty francuskiej było dotarcie na 20 km od wyspy, która miała być ich bazą. Zatem Francuzi wypłynęli by dokonać manewrów związanych z inwazją, Anglia stała przed nimi otworem, we Francji panowała powszechna euforia związana z daniem nauczki Anglii, statki wypłynęły a dowódca tej floty nie bardzo wiedział gdzie są przeciwnicy, jak ich znalazł to ich zgubił, a ostatecznie wielu się pochorowało. To nie rozgrywki pomiędzy koteriami czy stronnictwami we Francji sprawiły, że do inwazji nie doszło, tylko stan jej marynarzy, trudno operować flotą której nawet nie zaczęła walczyć a straciła ok. 26% swej załogi.
  6. W temacie o bitwie pod Trafalgarem euklides napisał: Nie rozstrzygając, że to Charles Gravier de Vergennes ostatecznie ostatecznie wyperswadował innym Francuzom pomysł inwazji na Anglię, to przedstawiony przez Gillesa Perraulta obraz nie do końca jest prawdziwy. Przywołujący jego opisy ówczesnych działań euklides "zapomniał" o jednym drobnym szczególe - oto flota francuska wypłynęła z portów, po kłopotach połączyła się z flotą hiszpańską i zaczęła działania związane z inwazją. I pomimo tego, że Anglia "stała otworem"; zdaniem euklidesa; nie dała rady nic sensownego zrobić. W sumie ta kampania była krótka, Francuzi nie potrafili zlokalizować floty angielskiej, jak ją zlokalizowali nie potrafili jej zmusić do bitwy, a ostatecznie ich flotę pokonały... choroby i przekonanie, że zbliżające miesiące jesienno-zimowe nie nadają się do walki z flotą angielską. Niech mnie poprawi euklides jeśli gdzieś popełniłem błąd: czy nie jest prawdą, że flota francuska wypłynęła pod dowództwem Louisa Guilloueta (comte d'Orvilliers) by połączyć się z Hiszpanami? Czy nie jest prawdą, że ostatecznie ta flota wpłynęła w sierpniu na wody Kanału? Czy nie jest prawdą, że z w tym samym miesiącu z Lorient wypłynęła flota dywersyjna pod dowództwem Johna Paula Jonesa (Johna Paula), która miała się kierować na Irlandię? Czy nie jest prawdą, że nikt nie odwołał tej floty a uległa niejako samej sobie? Przy czym euklides oferuje nam nieco kuriozalny obraz, oto (według planów) plądrowane jest południe Anglii, przez siły mające za bazę wypadową wyspę Wight - a do tego niezbędna jest przecież flota, a zarazem ta sama flota nie bierze udziału w operacjach na Kanale i odciąga flotę angielską. Przy czym rzeczona wyspa leży właśnie na Kanale La Manche, gdzie Francuzi nie potrafią nawigować (zdaniem euklidesa). Skoro zdaniem euklidesa de Vergennes powstrzymał plan inwazji na Anglię to może mi objaśnić czemu flota wypłynęła jednak z portów? Czy nie jest prawdą, że rozkaz zawrócenia floty nie dotyczył samej operacji tylko zmiany miejsca inwazji?
  7. Wielu obcokrajowców przybywało do Niemiec, zarówno przed rozwojem NSDAP jak i po dojściu do władzy Adolfa Hitlera, tu chciałbym się skupić na wspomnieniach tych "obcych" co to wyróżniali się wyglądem. Jak czuł się np. Hindus, Japończyk, Murzyn, Chińczyk w tym nowym państwie. Pomińmy tu wspomnienia uczestników obu olimpiad gdy sytuacja była zupełnie wyjątkowa, raczej chodzi mi o te osoby co to przybyły do Niemiec na dłużej i obserwowały narastanie nazizmu a zarazem musiały przecież z nim koegzystować, a których fizis wyraźnie odróżniała ich z tłumu innych obcokrajowców (Anglików, Francuzów, Amerykanów itd.). Jak widzieli oni ten okres?
  8. Pewną niechęć de Janzé'a do środowiska kenijskich kolonistów można objaśnić jego biografią, ten znany kierowca rajdowy, spadkobierca starej rodziny arystokratycznej we Francji pojął za żonę kobietą, która; jak się zdaje; zbyt wcześnie odziedziczyła sporą fortunę, już kiedy ją poznał w USA Alice Silverthorne znana była z dość hedonistycznego stylu życia. Wyjazd do Kenii miał ją odciągnąć od światka ówczesnej bohemy angielskiej i sprawić by nieco się ustatkowała. Co nieszczególnie się udało, nawet w Happy Valley słynącej z dość swobodnych stosunków i dużej tolerancji Alice wyróżniała się na tym tle. Koniec końców w tejże; nie dla wszystkich Szczęśliwej Dolinie; wdała się w romans wpierw z lordem Errolem a potem z Raymondem Vincentem de Trafford. Przy czym Janzé nie poświęcał zbyt wiele czasu swej żonie, w Kenii interesowały go głównie polowania, zważywszy, iż jego małżonka udzielała się jako obrończyni praw zwierząt - to nie mogło mieć szczęśliwego zakończenia. Stąd nie dziwi, e wizja kenijskiej kolonii może być podejrzewana o dużą stronniczość. /szerz: F. Reed "History of the Silverthorn Family", A. Morrow "Picnic in a Foreign Land: The Eccentric Lives of the Anglo-Irish"/ Drugi z autorów: William McGregor Ross to już inna para kaloszy, do Afryki Wschodniej przybył by pracować jako asystent inżyniera kolei w Ugandzie (ok. 1900 r.), ostatecznie został członkiem Rady Legislacyjnej Protektoratu Afryki Wschodniej, składał zeznania w okresie 1930-1931 przed Joint Select Committee on East Africa, działał na rzecz aktywizacji politycznej kobiet w Kenii. Przy czym zaprzyjaźnił się z Charlesem Freer Andrewsem, misjonarzem prowadzącym kampanię na rzecz Gandhiego i osobę zaangażowaną w Kenii (ok. 1921 r.) na rzecz praw tamtejszej kolonii Hindusów. Zatem osoba zaangażowana i to raczej nie po stronie brytyjskich kolonistów. / Jeśli wierzyć obserwacjom Evelyna Waugha; bystrego i dość złośliwego obserwatora, przy czym oczywiście skażonego konserwatywnymi poglądami politycznymi; kampania miała na celu zwiększenie partycypacji Hindusów w rządach kosztem kolonistów brytyjskich, przy czym nikt nie zawracał sobie głowy poglądami i aspiracjami afrykańskiej ludności (jak i arabskiej), przy czym chyba wówczas rzeczywiście nie było rodzimych sił wyrażających takie aspiracje. Waugh; którego krytycyzm wobec roli Hindusów w Afryce (nie tylko w Kenii) dorównywać może jedynie krytycyzmowi wobec brytyjskiej administracji kolonialnej; przywołuje swe wrażenia ze spotkania z przywódcami hinduskimi w biurze Indian Association: "Talking to the Indian leaders. They named Mr. Isher Dass, Mr. Varma, and Mr. Shams-ud-Deen. Mr. Isher Dass is very conciliatory ; he thanks me often for my open minded attitude ; he says that he hopes my book will be unlike 'Mother India' (...) Mr. Varma is very pugnacious ; he smokes cigars all the time ; bangs the table and snarls. He says that colour prejudice in Kenya has come to such pass that Indians are made to share the same waiting-rooms with natives". /tegoż "Remote People", The Camelot Pres Ltd, London and Southampton, 1936, s. 177/ Przy czym ów bardziej agresywny w wyrażaniu swych poglądów pan Varma miał wyrazić oburzenie z faktu, że jako członek brytyjskiego imperium jest oburzony oddzielnymi toaletami w pociągach (co nie było podyktowane tamtejszym prawem) po czym wspomniał, że Hindusi nie mogą nabywać ziemi na wyżynie: "... he said that, as a member of the Empire he insisted on woning land in the highlands. I asked whether he set great store by his memberships of the Empire and he said did not". /tamże s. 188/ Jaki był w tej kwestii (roszczeń Hindusów) "salomonowy" wyrok administracji kolonialnej? I dlaczego; pomimo utarczek z brytyjską administracją kolonialną; brytyjscy (i nie tylko) koloniści, czyli ci co posiadali farmy byli tak szczęśliwi w tym kawałku Afryki - to mnie mocno ciekawi? Z podstawowej literatury książkowej: N. Best "Happy Valley: The Story of the English in Kenya" E. Trzebinski "The Kenya Pioneers" M.R. Dilley "British Policy in Kenya Colony" J. Lonsdale "Kenya: Home Country and African Frontier", w: "Settlers and Expatriates: Britons over the Sea" ed. R. Bickers D. Kennedy "Islands of White: Settler Society and Culture in Kenya and Southern Rhodesia, 1890–1939".
  9. Zatrzymani na mocy uzupełnienia 18B

    Mary Sophia Allen była nietuzinkową postacią, zasłużona dla ruchu sufrażystek (odznaczona Hunger Strike Medal przez Women's Social and Political Union), zasłużona dla walki z prostytucją i białym niewolnictwem, aktywna w pomocy społecznej dla dzieci, współtwórczyni różnych formacji para-policyjnych. Jej działalność na tych polach w czasie Wielkiej Wojny przyniosła jej uhonorowanie w postaci Most Excellent Order of the British Empire. Przy czym Allen nie była typową sufrażystką, te w dużej mierze odwoływały się do lewicowych idei, Allen była bez wątpienia kobietą prawicy, nawet prowadziła (na własny użytek) inwigilację środowisk skrajnie lewicowych, aktywnie brała udział w złamaniu strajku generalnego z 1926 roku. W dwudziestoleciu międzywojennym jej poglądy zaczęły skręcać w kierunku faszyzmu, ostatecznie przystąpiła do ruchu Mosley'a w 1939 roku. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej władze uznały, że nie ma już potrzeby dalszej działalności "policji kobiecej" (Women's Police Service) a policja metropolitarna utworzyła własne kobiece jednostki. W tym czasie Allen podróżowała do wielu krajów propagując ideę umundurowanych policjantek, przy czym zaczęła być postrzegana przez Home Office jako osoba kłopotliwa, występując w mundurze policyjnym traktowana była jako mniej lub bardziej oficjalna przedstawicielka Wielkiej Brytanii. Przy czym ta kłopotliwość stawała się coraz bardziej poważna gdy Allen zaczęła wychwalać rozwiązania w państwach faszystowskich i ze szczególną atencją wypowiadać się o osobie Hitlera. Wybuch drugiej wojny światowej sprawił, iż Allen co prawda zajęła miejsce w Radzie Doradczej Royal Voluntary Service ale nie przestała występować na wiecach BUF, również jej osobą zajęto się w Izbie Gmin rozważając czy nie powinna być internowana. Ostatecznie uznano, że jest maniaczką używającą dziwacznego munduru i w jej przypadku zastosowano rodzaj aresztu domowego. Mary Allen znała była z tego, że od pewnego momentu w sferze publicznej zawsze pojawiała się w różnych mundurach, nosiła męską fryzurę, podobnie jak jej najbliższa towarzyszka działań - Margaret Damen Dawson. Prawie nic nie wiemy o jej życiu prywatnym, a strzępy tego co się często pojawia to plotki i niepotwierdzone informacje. Gdyby te niepotwierdzone informacje były prawdziwe: jak to, że kazała się do siebie zwracać: "Sir" czy "Commander", że w prywatnych kontaktach chciała by się do niej zwracać: "Robert", że nigdy nie związała się z mężczyzną, to można by powiedzieć, że można by ją wiedzieć jako osobę transseksualną. Co mogło by być ciekawym przyczynkiem do rozważań jak dziwnymi drogami biegną przyjmowane rozwiązania polityczne przez bardzo różne osoby.
  10. Komunizm i faszyzm. Cele, różnica i podobieństwa

    Kilka drobiazgów które nie rozstrzygają i pewnie nikogo nie przekonają, ale warte odnotowania jako ciekawostki. Joan Wakefield, była jedną z wielu młodziutkich kobiet (siedemnaście lat), które wciąż; pomimo brunatnych zmian; były wysyłane przez swe rodziny na naukę do Niemiec. Miała studiować germanistykę na berlińskim uniwersytecie, rezolutna i ciekawska panna uczestniczyła w wielu propagandowych spotkaniach nazistów. Na jednym z takich spotkań wstała i zapytała jednego z prelegentów by objaśnił jej różnicę narodowym socjalizmem a komunizmem. Zapadła głucha cisza. Denis de Rougemont, szwajcarski eseista i myśliciel, około 1935 r. podjął pracę na frankfurckim uniwersytecie, na zdziwienie swych przyjaciół miał odpowiedzieć, że Hitlerowi i jego systemowi trzeba przyjrzeć się w jego własnym środowisku, w Niemczech. Co ciekawe Rougemont starał się na bieżąco notować swe obserwacje, ale odczekał dwa lata z ich publikacją, by sprawdzić; we własnym mniemaniu; czy jego opinie wytrzymały próbę czasu. Do Niemiec przybył w pełnym przekonaniu, że hitleryzm to ruch prawicowy. Czym dłużej przebywał w Niemczech tym mniej był pewny tego wstępnego przekonania, wedle niego najwięcej przeciwników ówczesnego systemu widział pośród tych których uważał za prawicowców. Zaczął sobie zadawać pytanie: "le régime est-il de gauche ou de droite?". Przy czym Szwajcar uznał. że niemiecki reżim jest znacznie bardziej na lewo, niż by to się spodobało Francuzom, a burżuazyjno-prawicowe środowiska w Niemczech uważają go za bardziej lewicowy, niż jest.
  11. Bez wątpienia parę stuknięć w klawiaturę i odnajdywaniu fraz zostaną niedługo włączone do metodologii badań historycznych. Ja na przykład parę razy stuknąłem i znalazłem informacje, że często euklides jest przyłapywany na kłamstwach i konfabulacjach. Tyle, że z tego obrazu nic nie wynika dla jej udziału w Marszu z Paryża do Wersalu i stanięcia na czele prostytutek. Nie rozróżnia euklides legend od faktów? To już tak dla podsumowania, gdzie euklides w tym swym ostatnim wystukanym źródle znalazł informacje o: bajzel-mamie stającej na czele prostytutek? Ja polecam inną frazę z tekstu na który powołuje się euklides: "Quoique composées de mémoire par un contemporain des faits, qui n’en a probablement pas toujours été le témoin". Ja też potrafię "stukać w klawiaturę: "Une grande partie de sa biographie reste dans l’ombre. Elle aurait combattu à la Bastille le 14 juillet 1789 et mené la célèbre marche des femmes et de la garde nationale sur Versailles en octobre, habillée en homme ou à dos de cheval, mais il semble plutôt qu’elle soit restée à Versailles tout l’été 1789, assistant aux débats de l’Assemblée nationale et rencontrant des personnalités politiques de renom (...) La marche des femmes avançant sur Versailles, octobre 1789, illustrant la légende selon laquelle Théroigne y aurait particpé, montée sur un cheval". Jeśli euklides wkleił nam informację ze strony histoire-image.org, to powinien przeczytać inny tekst z tej strony gdzie przeczytamy:: "Pendant ce temps, les journaux royalistes mènent une campagne de dénigrement contre elle, l’accusant à tort d’avoir participé aux journées d’octobre". Innymi słowy euklides znalazł dowód na stanie na czele kobiet naszej bohaterki bo ta widniała w tej roli na obrazie, przy czym na tej samej stronie poinformowano że jej udział w ty marszu jest raczej legendą. To euklides wybiera sobie źródła i jedne ukrywa a inne eksponuje, tak by pasowały do jego przemyśleń? No to może jednak wróćmy do opracowań historyków?
  12. "Szanowny Sececjonista" wie o kim założył temat, a nie jest on o Marszu, jak znajdzie euklides potwierdzenie uczestnictwa naszej bohaterki - to proszę nam je podać. Na razie euklides opisuje nam fikcyjną rzeczywistość z powieści. Nic z tego fragmentu nie wynika co do bycia bajzel-mamą i udziale w Marszu Kobiet - zatem euklides kłamie co do swych źródeł. Przy tym w tym samym źródle wprost napisano, że nie brała udziału w rzeczonym marszu, w przypisie odwołując się do: Christiane Marciano-Jacob i Catherine Marand-Fouquet. Pierwsza z autorek nie zdobyła byt pochlebnych recenzji za swą pracę o naszej bohaterce, ale nawet ona oskarżana o powielanie półprawd i legend - nie stwierdziła by Théroigne była uczestniczką marszu, tym bardziej by stała na czele marszu prostytutek. Natomiast fragment o nakazie aresztowania do którego odwołał się euklides oparty jest na wspomnianym przeze mnie opracowaniu Elisabeth Roudinesco. Nie będzie chyba dla euklidesa niespodzianką, że nie znajdzie u tej autorki potwierdzenia stania; przez bohaterkę tego tematu; na czele prostytutek w tym marszu. Czyli nie organizowała a przewodziła, zna euklides jakiegoś historyka który by to potwierdził? No to proszę nam podać jaki to historyk napisał. Na czym wreszcie opiera się w swych relacjach euklides, na powieści, Wikipedii - z której nic nie potwierdza jego relacji? Jak na razie to źródła wiedzy euklidesa są dwa, jak rozumiem, po moich zastrzeżeniach, poszukał on na Wikipedii potwierdzenia tego co przeczytał w powieści. Tam znalazł informację, że nie brała udziału w tzw. Marszu Kobiet... i ją zignorował. Po czym uznał, że skoro miała być zatrzymana, to pewnie miała mieć proces to znaczy, że stała na czele Marszu.Wina potwierdzona zanim jeszcze odbył się proces. Zrobiłby euklides karierę w stalinowskim wymiarze "sprawiedliwości"...
  13. 21 10 1805 r. - Trafalgar

    Faktycznie - inaczej, wcześniej Francuzi nie dokonali desantu i w latach 1803-1805 również nie dokonali desantu. Tak reasumując, Francja posiadała flotę by wyciągnąć flotę angielską i dokonać inwazji na Anglię, Francja mogła tego dokonać tylko przeszkodził jej w tym jeden Francuz. Potem znów mogli dokonać desantu tylko przeszkodziła jej w tym koalicja. A poza tym bitwa pod Trafalgarem miała jedynie pozytywne skutki dla Francji.Przy czym ta bitwa nie miała znaczenia. Może ktoś to kupi.
  14. Pułaski

    Słuszna uwaga, tak czy inaczej nie wiem od kogo pobrano próbki, nie wiem jak zachowała się miednica po trafieniu z kartaczy w okolicach pachwin, nie wiemy co zawierała próbka DNA z domniemanych szczątków Pułaskiego. Trochę mnie dziwi brak informacji o istnieniu bądź nie w tej próbce genu SRY, a to chyba podstawa w e wstępnej identyfikacji płci. A nie: odlew miednicy...
  15. Pułaski

    Otóż nieco jednak ma, w nazewnictwie genealogicznym nie istnieje pra-siostrzenica, bo niby kto to jest: córka pra-siostry, córka pra-pra siostry? A kim jest pra-pra siostra? To dowodzi, że omawiający tę kwestię dziennikarze nie wiedzą jakiej to osoby szczątki były badane w Polsce, nie widzą też kto je badał. Dlatego ciekawi mnie jakie to szczątki zbadano w Polsce dla celów porównawczych. Ponoć miała to być wnuczka jego siostry (por. "The general was female?"; tekst dostępny na stronie Arizona State University: asunow.asu.edu), przy czym sama pani V. Estabrook powiada, że porównawczy materiał genetyczny pobrano... od wnuczki: "Through a series of genetic research tests done at Lakehead University Paleo-DNA lab in Ontario, Canada, a match was found between DNA extracted from Pulaski’s bones and a tooth from Pulaski’s grandniecei (za: H. Hanlon "Anthropology Professor Investigates Remains of General Pułaski", "The Inkwell", Georgian Southern University, 4-24-2019). Innymi słowy - Pułaski który oficjalnie nie miał dzieci, doczekał się wnuczki od której pobrano ów materiał genetyczny. To kto i kiedy i kogo badał, a podawane są różne daty roczne? Kolejne smaczki od badaczy, Chalrles Merbs który badał ew. jego szczątki stwierdził, że wzrost się zgadza, tylko nie wiem z czym się jemu to zgadzało. Ile źródeł z epoki mówiło o wzroście tej osoby? Merbs nawet zauważył, że na jednym z portretów z tych czasów widać ranę na twarzy Pułaskiego, ja takiego nie znajduję.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.