Skocz do zawartości

euklides

Użytkownicy
  • Zawartość

    1,648
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O euklides

  • Tytuł
    Ranga: Profesor

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Inna

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. O wprowadzaniu (i usuwaniu) gatunków.

    Nie bardzo można mylić lamę z alpaką bowiem obydwa te zwierzęta mają inną wełnę, chociaż podobną to jednak jakościowo różną a zatem i ich cena się różni. Udomowiona lama pochodzi od Guanako. Natomiast udomowiona alpaka od wigonii. Zdaje się że są to najnowsze odkrycia. W ogóle najcenniejszym włóknem była i chyba nadal jest wigonia i dlatego zaczęto ją udomawiać. Z tego wyszła właśnie alpaka. Jednak jakość wełny tej udomowionej alpaki nie dorównuje jakości wełny wigoni żyjącej w stanie dzikim. Są co prawda jakieś farmy hodujące wigonię, gdzieś wysoko w Andach jakieś ogromne ogrodzone łąki gdzie wigonie żyją prawie na wolności, co 2 lata są łapane i strzyżone ale podobno z czasem jakość wełny tych wigonii i tak się obniża. Najcenniejszą wełną i chyba najcenniejszym włóknem na świecie, uważanym za artykuł wysoce luksusowy, jest wełna z dziko żyjącej wigonii, zabitej i ostrzyżonej. Kiedyś polowano na nie wyłącznie dla wełny. Oczywiście dzisiaj kombinują z krzyżówkami alpaki z lamą itp ale zawsze odbija się to na jakości wełny. Gdyby ktoś chciał założyć hodowlę Alapak to powinien o tym pamiętać. Jeżeli jest nastawiony na jakość wełny to powinien wybierać alpaki jak najczystszej krwi, jeżeli na ilość, to jakieś krzyżówki.
  2. Walcheren - znaczenie strategiczne w różnych epokach

    Przykro mi ale nie potrafię odróżnić historii słusznej od niesłusznej. Na tym polu nie mam nawet zamiaru próbować się mierzyć z Szanownym Administratorem.
  3. Nie trzeba być wielkim teoretykiem prawa tylko mieć jakieś elementarne pojęcie o historii. Parlament to było coś w rodzaju Sądu Najwyższego. Po prostu kiedyś król był najwyższym sędzią i to do niego należało rozstrzyganie najważniejszych spraw albo takich które mu przedłożono na skutek apelacji. Ponieważ nie chciało mu się tym zajmować, albo po prostu nie był w stanie tego robić bo było tego za dużo, to powołał parlament który za niego wykonywał tę robotę. W w ten sposób gdzieś w czasach Edwarda I, na początku XIV wieku zaczęły się formować parlamenty. Z tym że król tylko delegował swe uprawnienia parlamentom a ich postanowienia mógł zmienić kiedy chciał. We Francji było ich kilka bowiem w poszczególnych regionach prawa się trochę różniły. Ponieważ Anglia była wówczas pod wpływem kultury francuskiej to i w Anglii zaczął się wówczas kształtować parlament. Jednak o ile we Francji król do parlamentów starał się powoływać prawników to w Anglii tak nie było bowiem prawnicy z kontynentu nie chcieli tam jechać. I to spowodowało że drogi parlamentów francuskich i angielskiego zaczęły się rozchodzić i w parlamencie angielskim coraz szerzej stosowano prawo zwyczajowe. Skoro Szanowny Secesjonista napisał wyżej że sądy do 1873 roku się nim kierowały a ponieważ parlament powstał jako Sąd Najwyższy to siłą rzeczy parlament angielski kierował się prawem zwyczajowym. Chodzi o to że w Anglii nie trzeba było być prawnikiem żeby być członkiem parlamentu. We Francji natomiast tak. Tam wykształciła się nawet pewna elita zwana Noblesse de Robe, prawników którzy w praktyce dziedziczyli stanowiska w parlamencie z ojca na syna ale musieli mieć wykształcenie prawnicze, chociaż egzaminy jakie zdawali przed swymi kolegami parlamentarzystami były na ogół bardzo wyrozumiałe. Zatem w parlamencie francuskim tylko prawnicy tworzyli prawa a w angielskim nie. Napisałem że spoglądano a problem polegał na tym że żaden francuski monarcha z końca XVIII wieku i początków XIXw nie pałał miłością do monarchii konstytucyjnej. Jednak we Francji pod koniec XVIII wieku powstało stronnictwo które do tego dążyło. Na jego czele stanął członek parlamentu Grenoble, Mounier. Doszedł do wniosku że jeżeli doda się do parlamentu francuskiego izbę gmin to otrzyma się taki parlament jak w Anglii. Przecież parlament we Francji był w praktyce dziedziczny i przypominał Izbę Lordów. Izbę gmin chciał Mounier uzyskać przez przekształcenie Stanów Generalnych. Nic im z tego nie wyszło bowiem Ludwik XVI za nic nie chciał się na to zgodzić. Później próbowano tego z Napoleonem, uczyniono go cesarzem ale i ten nie spełnił oczekiwań i po kilkudziesięciu latach idea upadła a Francja została republiką. .
  4. Walcheren - znaczenie strategiczne w różnych epokach

    Trudno o jakieś konkretne źródła ale w każdym razie czytając o epoce można zauważyć że Wagram spowodowała we Francji jakąś konsternację. Zresztą dotychczasowa polityka francuska zmierzała do tego by w świecie germańskim utrzymywać równowagę między Austrią a Prusami a Napoleon niepotrzebnie upokorzył Austrię przez to wzmacniając Prusy i narobił przez to niepotrzebnego zamieszania w Europie. A poza tym przed chwilą znalazłem coś na temat znaczenia Walcheren dla Anglii pod linkiem "Le raid Britanique sur Walcheren (1809)" tam pisze (przez translatora): Zabór austriacki Holandii (obecnie Belgia) i wejścia na orbitę francuskiego Holandii w czasie Rewolucji Francuskiej jest jednym z głównych powodów niechęci (delikatnie mówiąc) Brytanii do Paryża, między 1794 i 1815. w rzeczywistości, te wybrzeża są zbliżone do Anglii (225 km od Antwerpii), łatwe do obrony, ponieważ szorstkie i bagienne, a zwłaszcza możliwości holenderskiego imperium kolonialnego (Cape kolonia Indie Zachodnie i Niderlandzkie) korzystają teraz z Francji. Co gorsza, Napoleon zamierza uczynić z portu w Antwerpii potężny arsenał. W szczególności, aby złagodzić blokadę Brestu przez Royal Navy. Sytuację uważa się za tak poważną, że premier William Pitt ogłasza tę słynną i często przypisywaną frazę Napoleonowi: " Antwerpia to broń wskazana w sercu Anglii". Krótko mówiąc, Antwerpia, Vlissingen i Skaldy są ściśle obserwowane przez gabinet Świętego Jakuba, również zaniepokojony koncentracją francuskich statków w wymienionych portach. Po latach nieudanych projektów, Londyn ostatecznie zdecydował się działać w 1809 roku i wylądować w Walcheren, wyspie u ujścia Skaldy. Stamtąd można pójść w górę rzeki i spalić francuskie okręty w Flushing i Antwerpii, a także nowy arsenał, który wciąż jest w budowie. Chwila jest również bardzo dobrze dobrana: obrona jest mniejsza, Napoleon jest zajęty walką w Austrii (słynna bitwa pod Wagram kończy tę kampanię, patrz następujące linki (...) Zatem z tego tekstu wynika wyraźnie że Pitt uważał Walcheren za broń wymierzoną w serce Anglii a było to na długo przed 1809 rokiem bo zmarł na pocz. 1806. Zatem wszystko wskazuje na to że ta operacja brytyjska miała w zasadzie charakter obronny.
  5. Przedtem to było choćby ścięcie króla po czym nastąpiła republika na czele której stanął Olivier Cromwell z tym że ów pan nie bardzo liczył się z parlamentem i właściwie był dyktatorem nie lepszym od króla, zatem po jego śmierci zaczęto mieć wątpliwości: że jeżeli ma być już dyktatura to czy nie lepiej żeby powrócić do monarchii i nastąpiła restauracja monarchii. Jednak król nie poskromił całkowicie parlamentu i w 1679 roku narzucono monarchii Habeas Corpus Act a w 1689 roku Deklarację Praw która mówiła że odtąd parlament musi wyrazić zgodę na wprowadzane nowe ustawy, podatki, armię, wypowiadanie wojny, zawieranie pokoju. Poza tym naród uzyskał prawo przedstawiania królowi petycji. W ten sposób Anglia została monarchią konstytucyjną. We Francji istniał co prawda parlament ale to król był nadal źródłem prawa i mógł wydawać postanowienia jakie chciał. Jednak w XVIII wieku coraz bardziej uwidaczniało się że to tylko teoria bo i król Francji miał coraz większe kłopoty z parlamentem zatem spoglądano coraz częściej na Anglię by stamtąd czerpać wzory i by we Francji również utworzyć monarchię konstytucyjną. Nie udało się to. Możliwe że dlatego iż we Francji parlament był opanowany przez zbyt ortodoksyjnych prawników, z natury zbyt niechętnych by reformować prawa. W Anglii parlament kierował się prawem zwyczajowym, poza tym była tam jeszcze izba gmin która zapewniała jakąś reprezentację narodową i możliwość jakiegoś pójścia z narodem na kompromisy. Przez to tworzone tam prawa były bardziej elastyczne i bardziej przystosowane do życia.
  6. Walcheren - znaczenie strategiczne w różnych epokach

    To nie są wykluczające informacje tylko cytaty a podałem je dlatego bo ktoś tu sobie życzy cytatów a ten cytat wiąże inwazję brytyjską na Walcheren z 1809 roku z Wagram. Może ten cytat nie jest najszczęśliwiej dobrany ale ja nie mam czasu wyszukiwać lepszych. Poza tym ja wcale nie uważam żeby ten desant był mającą pomóc Austrii dywersją tylko że Anglicy chcieli się zabezpieczyć przed inwazją. Przecież należy pamiętać że w 1805 roku Anglię przed inwazją napoleońską uratowała Austria która za pieniądze brytyjskie rozpoczęła przygotowania do wojny w Francją. To dlatego Napoleon zwinął obóz w Boulogne. W 1809 roku, po Wagram, sytuacja prawie powróciła do tej z 1805 roku, czyli Anglia została znowu oko w oko z Napoleonem i rozpoczęła przygotowania obronne zajmując Walcheren. Trzeba wiedzieć że w interesie Francji nie leżało bynajmniej rozgromienie i poniżenie Austrii. Essling to nie była jakaś wielka przegrana francuska ale tam ofensywa francuska się zatrzymała z myślą by doprowadzić do traktatu z Austrią i to takiego żeby mogła ona wyjść z twarzą. I pewnie Anglicy wyczekiwali aż się to wszystko skończy ale pewnie byli przygotowani na różne warianty. Jednak Napoleonowi coś strzeliło do głowy i rozgromił armię austriacką pod Wagram. Wtedy Anglicy poczuli się zagrożeni i opanowali Walcheren. Po Wagram we Francji zapanowała pewna konsternacja, a opozycja w stosunku do Napoleona ujawniła się nawet w armii i w jego rodzinie. Jego największym przeciwnikiem został wówczas Bernadotte, jego zachowanie się pod Wagram nie podobało się Napoleonowi i odesłał go do Francji. Anglicy przebywali na Walcheren tak długo aż się przekonali że Fouche jest w stanie by nie dopuścić do inwazji na Anglię a później się stamtąd wycofali. Nigdy nie mieli zamiaru nie tylko iść na Paryż ale nawet wchodzić do Francji. Zresztą chyba nie zrobili tego nigdy, nawet po Waterloo. Wellington ograniczył się chyba do Belgii. Zresztą sprawa Walcheren wykracza poza samą geografię i dotyka sytuacji politycznej we Francji a to już chyba inny OT.
  7. Walcheren - znaczenie strategiczne w różnych epokach

    Link "Expedition de Walcheren" tam pisze że ta operacja miała na celu pomoc Austrii która dopiero co przegrała bitwę pod Wagram. W każdym razie nie widzę żeby tu ktoś zaprzeczał temu że Carnot był zwolennikiem desantu na Anglię. A skoro w 1809 roku Anglicy zajęli Walcheren, pewnie żeby zabezpieczyć się od inwazji, to znaczy że przypisywali tej wyspie ważną rolę. Oczywiście to nie oznaczało że tylko ta wyspa mogła stać się bazą ataku na Anglię. W 1809 roku sojusz francusko-hiszpański nie istniał a sama flota francuska nie była istotnie w stanie poradzić sobie z flotą brytyjską ale Francuzom mogli pomóc Holendrzy którzy już kilka wojen z Anglią w swej historii stoczyli i wszystkie wygrali. Mieli marynarzy i przede wszystkim stocznie, mogli też woleć Francuzów od Anglików, a przecież w 1830 roku to właśnie wykazali.
  8. Terminologia jest tutaj jasna. Takim kluczowym określeniem jest tu Habeas Corpus Act narzucone królowi Anglii przez parlament w 1679 roku. Ustawa ta mówiła że nie można aresztować nikogo bez wyroku sądowego. We Francji jeżeli ktoś się królowi nie podobał, choćby z twarzy, to zamykał go w Bastylii (i chyba w Vincennes też) i nikomu było nic do tego.
  9. Walcheren - znaczenie strategiczne w różnych epokach

    Bo mi się wydaje że pewne fakty są oczywiste a jeżeli potrzebne są cytaty to można sobie wystukać "Expedition de Walcheren"i tam również pisze że o tej ekspedycji zdecydowano po Wagram. Zresztą pod innymi linkami to samo. Oczywiście że jest to bardzo istotne bo jeżeli powiązać ją z Essling to można przypuszczać że miała ona charakter agresywny by stamtąd kontynuować ofensywę w głąb kontynentu w celu dobicia Bonapartego. Jeżeli ją powiązać z Wagram to znaczy że miała charakter obronny i miała zabezpieczyć Anglię od strony Antwerpii. Czyli tak dla jasnosci, wynika że ta druga wersja jest prawdziwa, to znaczy operacja ta miała charkter obronny. Cesarskość Napoleona wynikała z decyzji senatu. A Bernadotte członkiem rodziny cesarskiej pozostał nadal. Wywód imponujący. Ale panuje opinia że bitwa pod Austerlitz zabiła również Williama Pitta, myślałem że to atak serca ale, istotnie, coś mi tu nie pasowało bo bitwa miala miejsce 2 grudnia 1805 roku a smierć Pitta 26 stycznia, czyli prawie 2 miesiące później. Powyższy wywód jednak wiele wyjaśnia. Rzeczywiście nie mógł to być atak serca. Nieszczęsny premier zmarł po prostu od zalewania robaka który go dręczyl po Austerlitz. Dzialania operacyjne to również pewne manewry siłami i środkami (a nie podsłuchy) a rejsy po oceanie w warunkach wojennych można do takich zaliczyć. Polecałbym książkę "Bitwa o Midway" japońskich autorów o której już gdzieś tutaj była mowa. Pisze w niej że podczas operacji przeciwko Midway, admirał Yamamoto musiał przerwać ciszę radiową bo by mu się pogubiły statki na oceanie. Jeżeli coś takiego przytrafiło się admirałowi tej klasy co Yamamoto, w czasach kiedy okręty dysponowaly napędem silnikowym i radiem to należy podziwiać admirała który potrafił prowadzić okręty w szyku przez ocean w czasach kiedy napęd pochodził od żagli i nie było radia. Konkretnie to Anglicy, którzy dobrze znali tamtejsze warunki uznali że zajęcie Walcheren i bronienie go tak długo jak długo się da będzie najlepszym sposobem na obronę Anglii. A wycofali się stamtąd kiedy się wyjaśniło że Napoleon, pewnie na skutek perswazji m.in. Fouche, zrezygnował, przynajmniej chwilowo, z inwazji na Anglię i zaczęto uklady z Austrią. W każdym razie najważniejszym skutkiem zajęcia Walcheren przez Anglików było to że dostarczyło ono pretekstu Fouche do przejęcia wszystkich sił zbrojnych jakie wówczas były we Francji przez co mógł stawiać warunki Napoleonowi. To dosyć charakterystyczny konflikt dla Francji z końca XVIII wieku i początków XIX: lądować na wyspie czy nie. Oczywiście za tą róznicą zdań między Saint-Justem i Carnotem stały pewnie określone siły. Pisze o tym Robert Margerite w swej Rewolucji Francuskiej. No i przeciwnicy lądowania w Anglii mieli pewnie rację. Skończyłoby się na tym że na tronie w Londynie zasiadłby jakiś Bonaparte, Europa by tego nie zniosła i wojnom nie byłoby końca. Zresztą ten mechabnizm ujawnił się już w 1779 roku kiedy to admirał d'Orvilliers nie wylądował w Anglii mimo że wyspa wówczas stala niewątpliwie otworem.
  10. Walcheren - znaczenie strategiczne w różnych epokach

    Ja w każdym razie kisielu nie jadam. Jak by co. Tego akurat nie wiem. Ale jest również coś takiego jak samodzielne myślenie a te wszystkie puzzle związane z Essling, Wagram, Walcheren, pryncypiami francuskiej polityki itp. można w zasadzie ułożyć tylko w jeden sposób. To samo można przeczytać n.t miejsca innego nieudanego brytyjskiego desantu, na Gallipoli, który miał miejsce 100 lat później. Oni pewnie tak mają że niepowodzenia swych desantów tłumaczą właśnie w ten sposób. Dalej nie zamierzam na ten temat dyskutować. Wypada podziękować za uwagę. Dowiedzieć się czegoś o sobie od życzliwej osoby jest rzeczą cenną. Ja uległem trochę innej argumentacji: Że koronacja Napoleona miała rażące wady proceduralne a zatem mogła zostać uznana za niebyłą. Zresztą to już jest spore odejście od tematu. Valmy niektórzy nazywają pierwszym zwycięstwem rewolucyjnych armii, chociaż, przyznaję jest to mocno dyskusyjne. Ale skoro pod Valmy w 1792 roku zdezorganizowana dezercjami oficerów armia wsparta niedawno utworzoną Gwardią Narodową powstrzymała armię pruską, to jaką szansę mieliby Anglicy w 1809 roku? Oczywiście zakładając że mieli zamiar wejść do Francji w co wątpię. Gdzieś widziałem mapkę rejsów floty francusko-hiszpańskiej po Atlantyku przed Trafalgarem ale nie mogę jej odszukać. Najwięcej pływała między Antylami, Francją, Hiszpanią i flota brytyjska nie byla w stanie jej w tym przeszkodzić. Ale znalazłem link "Mort de l'Amiral Villeneuve - le consulat et le premier empire" tam pisze że Villeneuve odniósł nawet w sierpniu 1805 roku jakiś sukces w bitwie z Anglikami. Można sobie włączyć translatora. To uważasz że utrzymanie szyku żaglowców na często wzburzonym Atlantyku jest sprawą prostą? Przecież problemy z tym miały nawet konwoje z okresu DWS. Zresztą podobno rejs francuskiej eskadry z Tulonu do zatoki Chesapeeke podczas Wojny O Niepodległość St. Zjedn był sporym wyczynem między innymi dlatego że admirał potrafił przeprowadzić eskadrę przez Atlantyk w szyku a po jego przepłynięcu uderzyć na Anglików i ich pokonać. Zresztą o wyniku bitwy pod Trafalgarem zadecydowało to że flota francusko-hiszpańska nie potrafiła utrzymać podwójnego szyku po przejściu przez przylądek Trafalgar. Przecież tak zrobił. Urządził obóz w Boulogne i szykował się do desantu na Anglię ale w sierpniu 1805 roku zrezygnował z tego bo Austria rozpoczęła przygotowania do wojny. Po prostu by się obronić przed Francją brytyjski premier William Pitt sfinansował antyfrancuką koalicję i Napoleon musiał zrezygnować z ataku na Anglię a swe woiska przerzucić do Austrii. Nawiasem mówiąc Pitt przypłacił to życiem bo kiedy dowiedział się o bitwie pod Austerlitz i tym samym że pieniądze które wydał na sojuszników poszły na marne to dostał zawału serca i zmarł. Trafalgar, która to bitwa była prawie w tym samym czasie, w ogóle go nie pocieszył, zatem chyba nie przypisywal tej bitwie nadmiernego znaczenia.
  11. Walcheren - znaczenie strategiczne w różnych epokach

    Znowu odejście od tematu a później popisy erystyczne (wątpliwe) że to ja odchodzę. Przecież była tu już o tym mowa, że inwestytura cesarska dotyczyła nie tylko Napoleona ale i jego brata Józefa, że papież nie chciał koronować Napoleona bo ten nie miał ślubu kościelnego, że Józef nie przyszedł na koronację bo siostry Napoleona nie chciały nieść trenu jego żonie itp. Zatem cała sprawa wyszła na tyle niepoważnie że łatwo było zakwestionować cesarski tytuł Napoleona. A tak poza tym metafory typu kisiel a także rozstrząsanie warunków sanitarnych (konkretnie latryn) na Walcheren to bym sobie darował. Związane są z tym ważniejsze sprawy. Tylko że ów Monnet miał grube nieprzyjemnosci za to że stawił tak słaby opór, oskarżano go o zdradę, tchórzostwo, o ile pamiętam to go zdegradowano i, o ile dobrze pamiętam, nie rozgrzeszono go z tego nawet po restauracji monarchii. Ale prędko mogła zostać przeksztalcona w regularną armię tym bardziej że WKU w czasach Napoleona działało bardzo sprawnie i prędko powołano by potrzebne roczniki pod broń. O tym że Gwardia Narodowa mogła się mierzyć z regularnym wojskiem świadczy bitwa pod Valmy w 1792 roku kiedy to armia była zdezorganizowana dezercjami oficerów ale wsparta nawet nie najlepiej wyszkoloną Gwardią Narodową zmusiła do odwrotu regularną pruską armię. Bardzo imponujący wywód tylko że ja się w nim pogubiłem. Po prostu mnie przerósł. A co do decyzji o zaatakowaniu Walcheren to została ona podjęta nie po Essling a po Wagram. 2 tygodnie to szły wówaczas wieści z Filadelfii w Ameryce do Paryża. O Essling w Londynie wiedziano już na pewno po 2-4 dniach. No i we Francji powszechnie uważano że po Essling jest sposobna pora do rozpoczecia starań o pokój i naprawienia błędów popełnionych przez Napoleona. Nie była to jakaś wielka klęska i dyplomacja francuska rozpoczęła zabiegi w tym kierunku. Wszystko znowu spaprał Napoleon, uderzył na Austriaków i rozgromił ich pod Wagram. Był to chyba najgłupszy moment w historii Francji. Austria była Francji potrzebna bo cesarz Austrii zapewniał rozdrobnienie feudalne Niemiec i Austria była przeciwwagą dla Prus. Bitwa pod Wagram było to upokorzenie Austrii a to otworzyło drogę do zjednoczenia Niemiec. Skutek był taki że Francja poniosła 2 klęski w 1870 i 1940 oraz zapłaciła hekatombą w 1914-18r. W każdym razie dla Francji byłoby 100 razy lepiej gdyby bitwę pod Wagram przegrała. Po tej bitwie Anglicy przestraszyli się że teraz kolej na nich i ruszyli na Walcheren. Wygląda na to że atak na Anglię wyperswadował Napoleonowi Fouche. Konkretnie to chyba Fouche i Napoleon złożyli sobie wzajemnie propozycje nie do odrzucenia w wyniku których obydwaj pozostali na swoich stanowiskach ale Napoleon zrezygnował z jakichś energicznych działań na rzecz desantu na Anglię. No nie należy przesadzać. Przecież do Trafalgaru marynarka francuska pływała po Atlantyku jak chciała a to wymagało sporych umiejętności bo przecież łatwo było pogubić okręty a pod Trafalgarem nie poniosła znowu bardzo wielkich strat. Przy czym ówczesne marynarki musiały bez przerwy uzupełniać okręty bo te gniły. Zdaje się że żywotność okrętu liczono wówczas na mniej niż 20 lat i straty spowodowane czasem użytkowania były dużo większe niż bojowe.
  12. Walcheren - znaczenie strategiczne w różnych epokach

    Chodziło o to że to nie Trafalgar był przyczyną rezygnacji Napoleona z desantu na Anglię. Żeby się o tym przekonać wystarczy po prostu zestawić daty no i może trochę ogólną sytuację. Mógł. Miał przecież do dyspozycji stocznie a nawet marynarzy z całej Europy. Ja osobiście uważam że intrygi m.in takiego Fouche spowodowały że nie wziął się za to energicznie. Ma do rzeczy bo przecież od decyzji Napoleona wiele zależało a jeżeli był on wrogi Anglii, przy czym wielu jego oficerów też, to i trudno było w jakiś rozsądny sposób zakończyć wojnę. Że Anglia była również irracjonalnie wrogo nastawiona do Francji to też fakt. Tamtejszy parlament zawsze chętnie uchwalał kredyty na wojnę z Francją, co królowie często wykorzystywali by uzyskać pieniądze na co innego. Oczywiście po obu stronach byli tacy co myśleli trzeźwo. Choćby po to żeby odciąć Antwerpię od morza co uniemożliwiało wykorzystanie tego portu do inwazji na Anglię. A te 40 tys nawet gdyby weszło do Francji i nawet gdyby się z nimi nie rozprawiła Gwardia oraz nowo sformowane oddziały to zostałyby rozgromione przez jednostki Grand Armee. Po 4 dniach to w Paryżu gazety już o tym pisały a pewnie i były kanały przez które szły wieści z Francji do Anglii, a z pod Wagram nawet niekoniecznie przez Francję. Przecież pisałem wyżej że Carnot w 1794 roku chciał by ta wyspa została zajęta bo móc dokonać desantu na Anglię. Nie wiem czy akurat chodzi o desant z tej wyspy, pewnie chodziło również o to by zabezpieczyć flocie inwazyjnej możliwość wypłynięcia z Antwerpii ale gdzieś czytałem że ta wyspa ze względu na rozwiniętą linię brzegową umożliwia załadowanie wojsk na niewielkie jednostki na których można było przepłynąć do Anglii.
  13. Walcheren - znaczenie strategiczne w różnych epokach

    Nie bardzo mnie to przekunuje. Pewnie że marynarka francuska nigdy nie miała tej jakości marynarzy co brytyjska ale była zdolna do prowadzenia operacji morskich a podczas Wojny O Niepodległóść Ameryki wygrywała nawet bitwy. Po Atlantyku pływała jak chciała, na przykład zawsze bez problemu pływała między Europą a Antylami (które do dzisiaj są francuskie). Wdł. netu pod Trafalgarem Francuzi stracili ok. 2 tys zabitych marynarzy i 4 tys w niewoli. Czyli około 6 tys marynarzy. Zważywszy że wśród nich też niewielu było pełnowartosciowych weteranów to można przyjąć że stracili ze 3 tys doświadczonych marynarzy co nie jest znowu czymś strasznym. No i w każdym razie zawsze mogli werbować marynarzy w całej Europie, choćby Holendrów. W końcu w armii Napoleona służyli żołnierze z całej Europy.
  14. Walcheren - znaczenie strategiczne w różnych epokach

    Tu nie ma żadnej alternatywnej historii. Przede wszystkim to wszystko nie poszło w drzazgi wraz z Trafalgarem ponieważ Napoleon zdecydował o likwidacji Boulogne w sierpniu 1805 roku ze względu na przygotowania Austrii do wojny a bitwa pod Trafalgarem to październik 1805 roku przy czym przegrana floty francusko-hiszpańskiej była spowodowana w dużej mierze rozkazami Napoleona. No i poza tym to była tu już gdzieś mowa że o ile prawdą jest że można powiedzieć iż 1805 roku brytyjczycy zaczęli panować na morzach to nie był to wynik materialnych szkód poniesionych pod Trafalgarem tylko rozerwania sojuszu francusko-hiszpańskiego. Gdyby te dwa państwa (Francja i Hiszpania) pozostawały dalej w sojuszu to one panowałyby na morzach i wspólnie tępiłyby brytyjskie piractwo. Ale Wagram kończyło całą sprawę i Napoleon miał wolne ręce. Chyba chciałeś napisać że flota francuska nie była w stanie przeciwstawić się brytyjskiemu atakowi. Ale tak poza tym to nie należy zapominać że Napoleon miał do dyspozycji wszystkie największe europejskie stocznie zatem Francja mogła bez problemu przygotować inwazję na Anglię. Jednak we Francji było wielu takich co patrzyli trzeźwo i uważali że ten desant na Anglię do niczego Francji nie jest potrzebny. Problem był w tym że Napoleon i ogromna większość francuskich oficerów była irracjonalnie wrogo nastawiona do Anglii. Jednak geografia też ma coś do powiedzenia. Prądy morskie, wiatry, wodne szlaki komunikacyjne itp. pozostały takie same. Paryż to na pewno nie. Przede wszystkim Anglicy wystrzegali się lądowania we Francji podczas wojen napoleońskich bo u nich też było wielu takich co chcieli pokoju z Francją i nie chcieli za bardzo zrażać do siebie Francuzów. A poza tym administracja wojskowa w ówczesnej Francji działała sprawnie i w krótkim czasie ta brytyjska armia maszerująca na Paryż znalazłaby się w parszywej sytuacji, oko w oko z powołaną armią i pewnie Grand Armee nie musiałaby się do tego nawet mieszać. To znaczy że Fouche jako minister spraw wewnętrznych miał prawo powołać pod broń Gwardię Narodową, nikt temu nie przeczy, ale gdyby to zrobił bez jakiegoś wiarygodnego powodu to mógłby zostać oskarżony o zdradę stanu a to byłaby dla niego fatalna sprawa i mógłby fatalnie skończyć. Poza tym chociaż zaczął mobilizować Gwardię Narodową to nie mógł zostać jej dowódcą bo policjanta na czele armii to chyba by nie zaakceptowano i na to stanowisko powołał Bernadotte który wówczas znajdował się we Francji. No i pewnie miał możliwości zastąpienia Napoleona przez Bernadotte i to dlatego Napoleon zaczął mu się podlizywać obsypując go pochwałami i dostojeństwami. Bernadotte został natomiast wysłany na zdrowotny urlop. Taka operacja mogła być przecież przygotowana już wcześniej w ramach jakiegoś wariantu, przecież sztaby przygowują swe wojska na różne warianty, to normalne, a została uruchomiona na wieść o przegranej Austriaków pod Wagram. Z tymi 2 tygodniami to przesada, przecież były to czasy telegrafów optycznych, gołębi pocztowych. Bitwa pod Wagram zakończyła się 6 lipca 1809 roku a 10 lipca rano w Paryżu już dzwoniono z tego powodu. Zatem w Londynie powszechnie wiedziano już o niej chyba 12-13 lipca. A rząd dysponował pewnie jeszcze szybszymi kanałami.
  15. Walcheren - znaczenie strategiczne w różnych epokach

    Trochę niedokładne rozumowanie. Walcheren była wyspą doskonale nadającą się do rozpoczęcia desantu na Anglię a nie odwrotnie i brytyjską akcję z 1809 roku należy raczej uważać za przedsięwzięcie obronne, po prostu jako próbę zorganizowania najdalej wysuniętego punktu obrony przed napoleońską agresją. A Wlk. Bryt mogła się wówczas czuć zagrożona przecież niedawno francuskie oddziały inwazyjne były szykowane w Dunkierce i od desantu Anglię uratowała tylko Austria. która w lipcu 1809 roku, po Wagram, leżała już u stóp Napoleona. I chyba właśnie w 1809 roku ujawniło się całe wojskowe i polityczne znaczenie wyspy. A rzeczy się miały tak. (piszę z pamięci): W lipcu 1809 roku angielski desant wspomagany prze flotę opanował Walcheren, zresztą na krótko. W tym czasie Napoleon ze swoją armią jak zwykle błąkał się po Europie i Francja metropolitalna poznawiona była wojska. Że tej wyspie przypisywano wówczas ogromne znaczenie świadczy fakt że we Francji narobiło to ogromnego szumu i nastąpiło coś w rodzaju "Angole ante portas!". Wówczas, pod nieobecność Napoleona, wszechwładną postacią był tam minister policji, Fouche, niezbyt chętny perspektwyie lądowania francuskiego w Anglii bo trzeba zaznaczyć że we Francji było dość silne stronnictwo pragnące porozumienia z Anglią. Ten szum jaki się zrobił po zajęciu przez Anglików Walcheren, Fouche natychmiast wykorzystał i zaczął mobilizować gwardię narodową co w normalnych warunkach mogło być potraktowane jako zdrada stanu. W ten sposób stając na czele jedynej siły zbrojnej jaka się znajdowała wówczas we Francji stał się właściwie panem Francji. Jednak policjanta na czele armii nikt by nie zaakceptował ale Fouche miał na to miejsce człowieka. We Francji przebywał wówczas Bernadotte który po Wagram znalazł się w niełasce u Napoleona a był przy tym członkiem rodziny cesarskiej i taki Fouche mógł sprawić żeby to jego ogłoszono cesarzem, zważywszy że koronacja Napoleona na cesarza nie wypadła najlepiej i jego cesarska korona była do zakwestionowania. Napoleon zaraz też docenił powagę sytuacji i jakoś porozumiał się z Fouche, ogłosił go zbawcą ojczyzny, nadał mu herb, szlachectwo, mianował księciem Otranto, przywrócił do łask, od których superpolicjant był od pewnego czasu odsuwany. Możliwe że Napoleon porozumiał się z Fouche również dzięki temu że miał na niego haki bowiem ten głosował za straceniem Ludwika XVI. W każdym razie chyba zrezygnowano z desantu na Anglię a została tylko zaostrzona Blokada Kontynentalna. Bernadotte natomiast pozostał odsunięty na boku. Te wydarzenia przekonały również Napoleona że musi jakoś umocnić swą koronę, postanowił pozbyć się Józefiny z którą nie miał ślubu kościelnego przez co miał problemy z jakimś legalnym założeniem dynastii, zatem wziął z nią rozwód (znowu nietakt) i poślubił austriaczkę Marię-Ludwikę. Jednak jest to najważniejszy punkt w rejonie gdzie jest najbardziej rozwinięta linia brzegowa na Morzu Północnym a to chyba bardzo ułatwia błyskawiczne zaokrętowanie wojsk desantowych. Gwoli ścisłości to alianci zbombardowali tamy by odciąć Niemców broniących Walcheren od pozostalych sił niemieckich ale oddziały niemieckie na Walcheren broniły się jednak dość skutecznie. Poza tym z mapy wynika że w 1944 roku Walcheren to była wyspa połączona z lądem stałym groblą. .
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.