Skocz do zawartości

Leoś

Użytkownicy
  • Zawartość

    289
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Leoś

  • Tytuł
    Ranga: Starszy wykładowca
  • Urodziny 01/26/1995

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    II wojna światowa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Dolny Śląsk
  • Zainteresowania
    Motoryzacja, piłka nożna, kobiety.

Ostatnie wizyty

708 wyświetleń profilu
  1. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Jawne fałszerstwo drogi Panie. Opowiadali, że tym, którzy donoszą na znajomych i wspólników nie należy podawać ręki. Pisząc szybko, korzystając z przewidywania wyrazów nie zastanawiamy się czy to jest idealnie zrobione. Jak coś się znajdzie to zostaje poprawione. Bezpieczny samochód klasy premium sam panuje nad sobą. Wie Pan, romantyzm rozmantyzmem, ale zdrowy rozsądek najważniejszy. Rzeczywiście, na drogach publicznych raczej sytuacji wzajemnych wyścigów jest dość mało. Należy jednak pamiętać, że kiedyś dominowały na drogach stare samochody kilku marek o zbliżonych (słabych) osiągach. Wtedy przy równych szansach chciało się człowiekowi sprawdzić. Teraz mamy taki dobrobyt, że każdy może pozwolić sobie na auto, a przez ich mnogość mają bardzo różne osiągi. Wiadomym jest, że nawet młody gniewny, ale prowadzący Matiza nie będzie próbował się ścigać np. ze mną, bo jest z góry skazany na porażkę. Co innego gdy napotka sąsiada w Uno Fire.
  2. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Jak będę chciał to sobię kupię. Pan [ciach] chce mi narzucać co mam robić lub nie? Nazywanie 23 letniego mężczyzny z wyższym wykształceniem: "dzieciakiem" jest marnym atakiem ad personam. Zalecałbym coś bardziej męskiego i poważnego. Oczywiście, pora spać. Jutro o 7 rano wizyta w drogim i prestiżowym serwisie, na montaż drogiego przegubu napędowego wysokiej jakości, sygnowango przez logo ekskluzywnej firmy SKF, który zastąpi stary i zużyty przegub OE.
  3. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    A Pan [ciach] nie wie jak działa automatyczne przewidywanie wyrazów? Ot mażesz paluchem po ekranie i niestety słownik telefonu lubi działać inaczej niż sobie tego życzymy. Uważa Pan, że gdyby nie było sezonu na foczki i cebulaków to latałbym po mieście jak wariat? Wykluczone. Jazda po mieście jest szarpana. Wole hamować z 40 km/h niż z 80 km/h 30 razy w ciagu kwadransa. Tarcze 360mm Zimmermanna nie są takie tanie. Klocki również. Lepiej to przeznaczyć na jakieś rozrywki.
  4. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Uczę się od secesjonisty. Jak mi idzie? Czy nakłanianie do donosicielstwa nie jest rzeczą wybitnie obrzydliwą? Myślę, że teraz trwale przylgnie do Bruna przydomek [ciach] Często uważa sie roweżystę za cebulka, ale mniejsza o to Panie Tomku. Raz zdarzyło mi się zasnąć za kierownicą. Odbywałem długą podróż wcześnie rano i w drodze powrotnej zasnąłem na autostradzie. Trwało to oczywiście ułamki sekund, niemniej jednak głowa mi się pochyliła i zacząłem zjeżdzać z pasa ruchu. Na szczęscie nieświadomie skręcałem w prawo i najechałem na margines, który szybko mnie obudził. Od tamtej pory nigdy mi się to nie zadarzyło. Ciekawym tematem jest natomiast jazda pod wpływem substancji odurzajacych. Moja dobra koleżanka, po zażyciu narkotyków miękkich, wybrała się na przejażdżkę po mieście. Dodatkowo nie założyła szkieł kontaktowych mimo dużej wady wzroku. Opowiadała, że przez całą drogę czuła się, jakby jechała w jednym wielkim ciemnym tunelu. Na szczęście nic jej się nie stało i wróciła do domu bez szwanku, mimo jazdy budżetowym (choć było nie było klasy premium, ino kupionym tanio i w kiepskim stanie) samochodem.
  5. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Noo właśnie Panie gregski. W moim przypadku na ograniczeniu do 110 km/h prawie każdy miał dobrze ponad 150 km/h. Pomiary z radiowozów są błędne. Poza tym te wozy kończą się przy 250 km/h. Często nie mają nawet jak zrobić pomiaru, bo muszą zrównać się prędkością z kierowcą, którego gonią. Równie często nielegalnie mierzą po prostu swoją prędkość i potem wychodzą kwiatki jak z Hołowczycem.
  6. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Ale kto bogatemu zabroni wyjechać na autostradę? Nie dość, że nie ma pojęcia o jeździe samochodem, to jeszcze krytykuje. Bohater wiejskiego koła rowerzystów... Bruno z geografii tak samo cieniutki jak w tematach motoryzacyjnych?
  7. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    NIesamowite. A ja widziałem pijanego Czecha na rowerze, który mimo że nie był w stanie stać na nogach, to dał radę pedałować. Zaszkodzić może stara kapucha. Uraz głowy może mieć poważne konsekwencje zdrowotne i nie wolno go lekceważyć. W Indiach nie byłem- mówią, że tam śmierdzi. Tam, gdzie pisał Pan o sierotce Marysi.
  8. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Panie gregski, było tam ograniczenie do 110 km/h (jak w moim przypadku), czy normalna 140- stka? Ma Pan rację. Rowerzysci, zwłaszcza w mieście, czują się jak święte krowy. Z Audi nic się nie stanie, natomiast kierowca straci pracę, za jazdę niezgodną z tacho. Pan Tomasz jasno mówił, że można tam Pana spotkać. A jednak. Po mieście bardzo spokojnie, z otwartym oknem, żeby na foczki popatrzeć i wywołać zazdrość u cebulaków. To ten, co testował alkomat i się na czerwono zaświecił?
  9. Humor

    Ja również piszę wiersze na konkursy z nagrodami i nawet wygrywam. Natomiast w sporze zamiast pisać na siebie wierszyki, wolę załatwić to w sposób poważny.
  10. Humor

    Panie Tomaszu, to tylko repliki w stronę wyjątkowo nieuprzejmego Bruna.
  11. Humor

    W oczach biednych, ci nowobogaccy to złodzieje i oszuści. W oczach nowobogackich, biedni to dzielni ludzie, którzy radzą sobie z przeciwnościami losu. Tutaj można zobaczyć, kto ma styl.
  12. Humor

    Raczej bieda.
  13. Humor

    Bruno by chciał prestiżowe D3, ale obecnie musi śmigać składakiem. Nie dość, że naraża siebie, to jeszcze innych.
  14. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Nie prawda. Leciałem w środku. Mówiłem, że na prawym same ciężarówki i dosłownie kilka osobówek. Cała reszta gna jak trzeba. Zdecydowanie.
  15. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Dokładnie. Ludzie coraz mniej przejmują się kwestiami bezpieczeństwa, a na drogach zamiast uprzejmości jest chamstwo. Marzenie. Wątpię żeby to zadziałało. Może chociaż Secesjonista jadący rowerem po autostradzie zjechałby na prawy pas. Jeżeli lecę 200+ i ktoś z daleka wskakuje na lewy to mu błyskam z daleka żeby wiedział, że albo ma docisnąć, albo wracać na prawy bo zbliżam się szybko. Tak jak mówiłem, dzisiaj pokonałem odcinek ok 150km po autostradzie A4. Mimo dużego ruchu, i ograniczenia do 110 km/h na długim odcinku między Kątami Wrocławskimi a rozjazdem Olszyna/Berlin większość kierowców leciała lewym pasem z prędkością 140-160km/h i taką prędkość miałem prawie cały czas na liczniku. Miejscami i 180 lecieliśmy wyprzedzając kolejne ciężarówki. I właśnie. Na prawym pasie właściwie tylko ciężarówki i pojazdy jadące poniżej 100 km/h. Czasami taki milord wskakiwał na lewy pas, spowalniając cały sznur aut lecących conajmniej 50km/h szybciej. Jeśli 90% ludzi jadących lewym pasem ma 150 na 110 to nie ma przyzwolenia na taką jazdę? Co ciekawe dłuższy czas jechałem za pojazdem służby celnej, który miał spokojnie 160 km/h. Gdy ograniczenie się skończyło, funkcjonariusze przyspieszyli do ok 180, jednak grzecznie zjechali mi na prawy pas i mogłem lecieć 210 km/h przez dłuższy odcinek.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.