Skocz do zawartości

Leoś

Użytkownicy
  • Zawartość

    298
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Leoś

  • Tytuł
    Ranga: Starszy wykładowca
  • Urodziny 01/26/1995

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    II wojna światowa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Dolny Śląsk
  • Zainteresowania
    Motoryzacja, piłka nożna, kobiety.

Ostatnie wizyty

806 wyświetleń profilu
  1. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Proste wnioski. Jest przyzwolenie można gonić. Szanowny Panie. Większość użytkowników tego forum to kierowcy. Niezwykle ważne jest abyśmy wymieniali się doświadczeniem, oraz kształtowali dobre nawyki za kierownicą. Najlepiej jest to robić poprzez dyskusję, popartą odpowiednimi, życiowymi doświadczeniami.
  2. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Akurat ten przedmiot był z innym profesorem. Niemniej jednak to chyba dobrze świadczy o studencie, że myśli logicznie i potrafi samemu wysnuć właściwe wnioski. Szanowny Panie. Logicznym jest, że duże prędkości są rozwijane na odcinkach o jak najmniejszym ruchu. Inaczej jest to niewykonalne. Wiadomym jest również, że gdy jedziemy po pustej autostradzie, to nie będzie pusta przez cały czas, w końcu kogoś dogonimy. I wtedy właśnie napotykamy problem z kierowcami zdezelowanych aut, którzy nieodpowiedzialne zajeżdżają drogę i powodują niebezpieczne sytuacje.
  3. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Nie są to żale, a jedynie słuszne zwrócenie uwagi, że to nie nadmierna prędkość dostosowanych do tego aut, stanowi bezpośrednią przyczynę niebezpieczeństwa, a właśnie niepewna i bezmyślna jazda kierowców zdezelowanych pojazdów. Niestety nie orientuje się Pan, komu świadczenie 300+ przysługuje.
  4. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    A czy względy bezpieczeństwa na drogach publicznych są tematem mało ważnym i niewymagającym dyskusji?
  5. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Proszę w takim razie wytłumaczyć, co jest takiego d... w jeździe po pustej autostradzie, z dużymi prędkościami. W Niemczech autostrady jakoś inaczej wyglądają? A tam jakoś można bezpiecznie poganiać 300+.
  6. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Wszystko dobrze szanowny Panie, niemniej jednak zarówno "idiota" jak i "debil" to określenia różnych stopniu upośledzenia i to jest fakt. Ponadto zgodnie z regulaminem forum, treści obraźliwe wobec innych użytkowników są niedopuszczalne. Co więc z powyższymi atakami ad personam oraz powtarzającymi się argumentami ad hominem? Logicznym jest, że dla rowerzysty samochody są nudne... Staram się jednak zainteresować tematem jak najszersze grono odbioroców i nawet się to udaje.
  7. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Ja rozumiem, że Pan gregski może dysponować jakąś super furą, ale to nie powód by śmiać się z mojego samochodu i nazywać go hulajnogą. 335 koni mocy i stały napęd na cztery koła cały czas pozwalają na dynamiczną jazdę w każdych warunkach.
  8. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Sam secesjonista podawał przykład społecznego przyzwolenia na przekraczanie prędkości w mieście, powołując się na odpowiednie dane statystyczne. Co ciekawe, niejako pomógł mi Pan otrzymać piątkę z przedmiotu penologia i socjologia przestępczości. Był to egzamin ustny, a ja odpowiadając ze stopnia społecznej szkodliwości czynów zabronionych, wciągnąłem profesora w temat desuetudo. Podałem przykład secesjonisty i wspomniałem, że skoro jest społeczne przyzwolenie, to nie ma spelecznej szkodliwości, więc nie należy karać. Profesor nie mógł odeprzeć tych argumentów i wstawił mi piątkę. Panie jancet, apeluję o odrobinę przyzwoitości. Jeśli Pan nie wie, idiota to osoba o głębokim upośledzeniu umysłowym, tzw. czwarty stopień upośledzenia. Taka osoba absolutnie nie jest w stanie sama funkcjonować, jeździć samochodem czy pisać na forum. Obraził mnie Pan, co zaprzecza ideom racjonalnej dyskusji. Szczerze powiedziawszy to Pana należy określać w dość dosadny sposób. Wspominał Pan, że nadużywa alkoholu, pomimo kiepskiego stanu zdrowia. Pytam więc, jak należy nazwać osobę, która pomimo tego, że ledwo stoi na nogach wlewa w siebie litrami substancje trujące. Proszę spojrzeć na świat zwierząt- sam z siebie zwierzak nie zje trującego grzyba, czy innego trującego zwierzaka. A jancet pije, a później narzeka że ledwo wchodzi do tramwaju o lasce... Nic nie spływało. Proszę zauważyć, że merytorycznymi argumentami posługiwał się właściwie wyłącznie Pan Tomasz. Cała reszta, to albo osoby nie mające prawa jazdy, albo rowerzyści, albo też ludzie, którym samochód służy wyłączenie do jazdy po przysłowiowe bułki raz w tygodniu. Proszę mi wierzyć, że znam wiele osób mających szybkie fury, którzy potrafią nad nimi zapanować i po prostu latają szybko bo lubią. Moje popisy kończą się na 270 km/h, a inni, którzy mają szybsze auta latają regularnie nawet 330 km/h i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Wie jancet jak skuteczne są ceramiczne tarcze hamulcowe? Jechał jancet kiedyś ciężkim 4x4, które przy 200 km/h prowadzi się pewniej niż miejskie auto przy 60 km/h? Nie próbowałem wmówić, że standard, bo większość aut po prostu tyle nie pojedzie. Natomiast faktem jest, że pewna grupa osób, miłośników motoryzacji, po to kupuje jak najszybsze i jak najlepsze wozy, żeby korzystać z ich możliwości. To jest całkowicie normalne i ma miejsce w każdym kraju. Co do debili odsyłam do mojego postu o alkoholizmie i upośledzeniu umysłowym. Otóż debil, to osoba o średnim stopniu upośledzenia, która raczej nie ma prawa jazdy, a jedyny pojazd, który jest w stanie jako tako opanować to rowerek na 4 kółkach. Prosiłbym tak nie mówić o kierowcach, którzy w pełnym skupieniu jadą z prędkością 250 km/h, potrafią przewidzieć sytuację na drodze, oraz myślą nie tylko za siebie, ale i za innych.
  9. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Jawne fałszerstwo drogi Panie. Opowiadali, że tym, którzy donoszą na znajomych i wspólników nie należy podawać ręki. Pisząc szybko, korzystając z przewidywania wyrazów nie zastanawiamy się czy to jest idealnie zrobione. Jak coś się znajdzie to zostaje poprawione. Bezpieczny samochód klasy premium sam panuje nad sobą. Wie Pan, romantyzm rozmantyzmem, ale zdrowy rozsądek najważniejszy. Rzeczywiście, na drogach publicznych raczej sytuacji wzajemnych wyścigów jest dość mało. Należy jednak pamiętać, że kiedyś dominowały na drogach stare samochody kilku marek o zbliżonych (słabych) osiągach. Wtedy przy równych szansach chciało się człowiekowi sprawdzić. Teraz mamy taki dobrobyt, że każdy może pozwolić sobie na auto, a przez ich mnogość mają bardzo różne osiągi. Wiadomym jest, że nawet młody gniewny, ale prowadzący Matiza nie będzie próbował się ścigać np. ze mną, bo jest z góry skazany na porażkę. Co innego gdy napotka sąsiada w Uno Fire.
  10. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Jak będę chciał to sobię kupię. Pan [ciach] chce mi narzucać co mam robić lub nie? Nazywanie 23 letniego mężczyzny z wyższym wykształceniem: "dzieciakiem" jest marnym atakiem ad personam. Zalecałbym coś bardziej męskiego i poważnego. Oczywiście, pora spać. Jutro o 7 rano wizyta w drogim i prestiżowym serwisie, na montaż drogiego przegubu napędowego wysokiej jakości, sygnowango przez logo ekskluzywnej firmy SKF, który zastąpi stary i zużyty przegub OE.
  11. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    A Pan [ciach] nie wie jak działa automatyczne przewidywanie wyrazów? Ot mażesz paluchem po ekranie i niestety słownik telefonu lubi działać inaczej niż sobie tego życzymy. Uważa Pan, że gdyby nie było sezonu na foczki i cebulaków to latałbym po mieście jak wariat? Wykluczone. Jazda po mieście jest szarpana. Wole hamować z 40 km/h niż z 80 km/h 30 razy w ciagu kwadransa. Tarcze 360mm Zimmermanna nie są takie tanie. Klocki również. Lepiej to przeznaczyć na jakieś rozrywki.
  12. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Uczę się od secesjonisty. Jak mi idzie? Czy nakłanianie do donosicielstwa nie jest rzeczą wybitnie obrzydliwą? Myślę, że teraz trwale przylgnie do Bruna przydomek [ciach] Często uważa sie roweżystę za cebulka, ale mniejsza o to Panie Tomku. Raz zdarzyło mi się zasnąć za kierownicą. Odbywałem długą podróż wcześnie rano i w drodze powrotnej zasnąłem na autostradzie. Trwało to oczywiście ułamki sekund, niemniej jednak głowa mi się pochyliła i zacząłem zjeżdzać z pasa ruchu. Na szczęscie nieświadomie skręcałem w prawo i najechałem na margines, który szybko mnie obudził. Od tamtej pory nigdy mi się to nie zadarzyło. Ciekawym tematem jest natomiast jazda pod wpływem substancji odurzajacych. Moja dobra koleżanka, po zażyciu narkotyków miękkich, wybrała się na przejażdżkę po mieście. Dodatkowo nie założyła szkieł kontaktowych mimo dużej wady wzroku. Opowiadała, że przez całą drogę czuła się, jakby jechała w jednym wielkim ciemnym tunelu. Na szczęście nic jej się nie stało i wróciła do domu bez szwanku, mimo jazdy budżetowym (choć było nie było klasy premium, ino kupionym tanio i w kiepskim stanie) samochodem.
  13. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Noo właśnie Panie gregski. W moim przypadku na ograniczeniu do 110 km/h prawie każdy miał dobrze ponad 150 km/h. Pomiary z radiowozów są błędne. Poza tym te wozy kończą się przy 250 km/h. Często nie mają nawet jak zrobić pomiaru, bo muszą zrównać się prędkością z kierowcą, którego gonią. Równie często nielegalnie mierzą po prostu swoją prędkość i potem wychodzą kwiatki jak z Hołowczycem.
  14. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    Ale kto bogatemu zabroni wyjechać na autostradę? Nie dość, że nie ma pojęcia o jeździe samochodem, to jeszcze krytykuje. Bohater wiejskiego koła rowerzystów... Bruno z geografii tak samo cieniutki jak w tematach motoryzacyjnych?
  15. Nasze fury. Kącik motoryzacyjny.

    NIesamowite. A ja widziałem pijanego Czecha na rowerze, który mimo że nie był w stanie stać na nogach, to dał radę pedałować. Zaszkodzić może stara kapucha. Uraz głowy może mieć poważne konsekwencje zdrowotne i nie wolno go lekceważyć. W Indiach nie byłem- mówią, że tam śmierdzi. Tam, gdzie pisał Pan o sierotce Marysi.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.