Skocz do zawartości

Bruno Wątpliwy

Moderator
  • Zawartość

    4,957
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Bruno Wątpliwy

  • Tytuł
    Ranga: Prodziekan

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    III Rzeczpospolita

Kontakt

  • Strona WWW
    http://

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

2,510 wyświetleń profilu
  1. Mieszko I - ocena

    Ten, który napisał tekst, który dziś znamy. Lub ten, który go podyktował. Mógł to być sam kardynał Deusdedit, mógł być kopista. Tego nie wiem, może badacze tego dokumentu mają w tym zakresie dokładniejsze i pewniejsze przypuszczenia. Czy kardynał sam dyktował, czy może sam pisał, jak skrócił oryginalny dokument, jak go przerobił itp. itd. Z pewnością "autorem" był człowiek jak na owe czasy dosyć wykształcony. O państwie Mieszka jednak nie wiedział nic, natomiast znał ustrój Sardynii. I tam ulokował naszego Dagome: "nescio cuius gentis homines, puto autem Sardos fuisse, quoniam ipsi a IIII iudicibus reguntur". Można zatem wnioskować, że uznał sardyński system judicados za specyficzny.
  2. Mieszko I - ocena

    Ciekawym, ale pobocznym wątkiem jest ewolucja terminologii wywodzącej się ze słowa iudex (ius) w niektórych językach łacińskich w typowo administracyjnym kierunku. Rumuński - județ, sardyński judicadu (włoska wersja - giudicato). Czyli - z jednej strony - jest oczywiste, że takowa ewolucja następowała, co jest potwierdzeniem, iż iudex nie musiał zostać bynajmniej użyty w kontekście "sędziowskim". Z drugiej strony - lokowanie Dagome na Sardynii może świadczyć o tym, że - przynajmniej w owych czasach i przynajmniej niektórzy - terminologię sardyńską uważali za specyficzną.
  3. Piastenburg, czy określenie zakazane?

    Niestety, nie mogę sobie przypomnieć, gdzie czytałem o odpowiednim zakazie (czy raczej - nakazie zmieniania "piastowskiego" nazewnictwa). Oczywiście, pewna nieskuteczność owego nakazu - o ile takowy istniał - mogła wynikać z faktu, że niemiecka historiografia już bardzo długiego czasu uważała Piastów śląskich za "swoich". Już od Henryka Brodatego, a czasami od Bolesława Wysokiego. Mocno przy tym czasami naginając rzeczywistość. Na przykład Colmar Grünhagen w XIX-wiecznym opracowaniu zaliczył właściwie Henryka Brodatego do niemieckich patriotów. Karl Lemprecht twierdził autorytatywnie: "Henryk Brodaty, książę całkiem rozpłomieniony niemieckimi dążeniami (…) był Niemcem (…)". W 1938 roku Erich Randt mógł mu tylko wtórować: "Że Henryk Brodaty sam był i pozostał Niemcem, to nie ulega żadnej wątpliwości". Za: B. Zientara, Henryk Brodaty i jego czasy, Warszawa 2006, s.404-406. Jeżeli takie były niemieckie wizje od dobrego stulecia, to nic dziwnego, że i w czasach hitlerowskich nie wszyscy widzieli potrzebę walczenia z "ich" Piastami. Coś jednak - przynajmniej niektórych - hitlerowców piastowska terminologia bolała. Na przykład we Wrocławiu Piasten Strasse stała się Memelland Strasse (zob. N. Davies, R. Moorhouse, Mikrokosmos, Portret miasta środkowoeuropejskiego. Vratislavia-Breslau-Wrocław, Kraków 2004, s. 411). Kraj Kłajpedzki (i roszczenia do niego) zostały zatem uznane za bardziej właściwe politycznie od Piastów (już zadomowionych na tej ulicy od przełomu wieków).
  4. Niszczenie zbiorów bibliotecznych w PRL-u

    Znalazłem ciekawostkę. W bibliotekach zaczęło się jeszcze przed 1956 od wycofywania pozycji atakujących Tito i chwalących Berię: "Rok później, zaczęły pojawiać się pierwsze oznaki odwilży, związane między innymi ze śmiercią J. Stalina (1953 r.) oraz z poprawą stosunków radziecko-jugosłowiańskich. Widoczne to było choćby na półkach bibliotecznych poprzez usuwanie z nich książek napisanych w stalinowskiej stylistyce. W grudniu 1954 r. na posiedzeniu Sekretariatu KC PZPR zatwierdzono specjalny spis książek i broszur do wycofania, który został także zaakceptowany przez B. Bieruta (I sekretarza KC PZPR). Ujęto w nim między innymi następujące pozycje: kalendarz robotniczy na 1954 r., książki antytitowskie np. S. Brodzki >>Titowszczyzna<< oraz dotyczące Ł. Berii. Niemniej prawdziwe ożywienie nastąpiło dopiero w marcu 1956 r., wówczas to na mocy pisma sygnowanego przez Ministerstwo Kultury i Sztuki Centralny Zarząd Bibliotek zaczęto przywracać na półki książki wcześniej wycofywane, np. K. Maya. Oprócz tego w tym też roku zaczęto tworzyć nowy indeks ksiąg zdezaktualizowanych, na którym znalazły się pozycje wydane głównie pod koniec lat 40. oraz na początku 50. (do 1954 r.), czyli głównie w retoryce stalinowskiej np. P. Lewińska >>Walka o nasze harcerstwo<<, O. Kuusinen >>Gdzie Stalin tam zwycięstwo<<, J. Zawadzki >>Od kapitalizmu do socjalizmu<<." Powyższy cytat z (skądinąd ciekawego artykułu o niszczeniu zbiorów w czasach stalinowskich w regionie lubuskim): Przemysław Bartkowiak, Proces oczyszczania księgozbiorów na Środkowym Nadodrzu w okresie stalinowskim (1948-1956) [w:] Przemysław Barkowiak, Dawid Kotlarek, Kultura i społeczeństwo na Środkowym Nadodrzu, Wyd. Pro Libris, Zielona Góra 2008, s. 115-116.
  5. Mało znane i ciekawe fakty z historii Polski

    W związku z moim starym postem w tym temacie: Na litewskim gimnazjum imienia Stanislovasa Narutavičiusa w Olsiadach (lit. Alsėdžiai) widnieje jego duża podobizna. Co ciekawe, z oryginalnym podpisem (czyli - polskim). Zob. https://lt.wikipedia.org/wiki/Alsėdžių_Stanislovo_Narutavičiaus_gimnazija Natomiast jego grób próbowano kompleksowo zlituanizować: Zob.: https://bunt.com.pl/buntmlodychduchem/162559/Udana-interwencja-naszej-Redakcji-w-sprawie-grobu-St--Narutowicza https://bunt.com.pl/buntmlodychduchem/1552/-O-zlym-i-dobrym-traktowaniu-polskich-nagrobkow-na-Litwie https://kvr.kpd.lt/#/static-heritage-detail/9dfc6065-0518-4d2f-bec8-19b328d3f806 http://www.plunge.lt/popup2.php?ru=dzMHdP54Ga&tmpl_name=m_article_print_view&article_id=8616 http://povilionis.lt/pls/inter/w5_show?p_r=8774&p_d=141454&p_k=1
  6. Piastenburg, czy określenie zakazane?

    Ciekawostka, związana z występowaniem określenia "piastowski" (Piasten) w III Rzeszy. Zdjęcie - datowane na 1938 rok - przedstawiające jakąś uroczystość na wołowskim rynku. Podpisane: "Żołnierze na wołowskim rynku", aczkolwiek to raczej RAD, Hitlerjugend i - prawdopodobnie - Feuerschutzpolizei. W tle apteka: Piasten-Apotheke. Zob. https://dolny-slask.org.pl/7386950,foto.html
  7. Wojna Krążownicza na oceanach

    Ciekawostka - propagandowa relacja z działań krążownika pomocniczego (rajdera) z Die Deutsche Wochenschau, numer 547 z 26 lutego 1941. Zaczyna się mniej więcej od 8:54. https://www.youtube.com/watch?v=4BjIMfXWkGE Ponieważ jedną z ofiar jest statek "KIng John" (zob. 11:05), stanowi to jednoznaczne potwierdzenie, że jest to - jedyny skądinąd - rajd "Widdera" (zob. https://de.wikipedia.org/wiki/Widder_(Schiff,_1929) ). Co ciekawe, nagrano także scenę ataku na finlandzki żaglowiec "Killoran" (15:20). Pokazując na filmie neutralną (wówczas) banderę i tłumacząc, że statek był neutralny, ale rzecz jasna na służbie (żołdzie) Anglii.
  8. Czy Trawniki można uznać za szkołę? Czy za wojskową?
  9. Napoleon III

    Właśnie też mnie to zdziwiło po pierwszym przeczytaniu tej "definicji" nowoczesnego kultu jednostki, bo sformułowanie jest chyba dosyć niefortunne. Ale generalnie chodzi autorowi o swoiste "zglajszachtowanie" nowożytnego społeczeństwa pod wpływem jednolitego systemu edukacji, obowiązkowej służby wojskowej itp. Cytat z książki Plampera: "Ono [społeczeństwo - przyp. Bruno W.] zaś coraz bardziej podlegało nowoczesnemu szkolnictwu i armii i tym sposobem zaszczepiano mu kulturowe techniki konieczne do tego, by mogło się stać jednolitym odbiorcą wytworów kultu - zupełnie inaczej niż w społeczeństwie przednowożytnym, które mogło przydawać tym wytworom specyficzne znaczenie". Ibidem, s. 32-33. Dalej na s. 33 porównuje to do czasów Ludwika XIV gdzie ten sam portret królewski (autorstwa Hyacinthe Rigaud) "osoby wyposażone w wiedzę niezbędną do rozszyfrowania klasycznych alegorii interpretowały w jeden sposób, a ludzie pozbawieni tej wiedzy w inny". W przypisach - podaje też trochę literatury na ten temat.
  10. Dania - jak to możliwe?

    Z postów Janceta w tym temacie konsekwentnie wynika, że Dana powinna się dozbroić. Fakt dozbrojenia Danii miałby - jego zdaniem - dosyć istotne znaczenie dla przebiegu wojny. Jak rozumiem, niektórzy interlokutorzy Janceta, w tym moja skromna osoba, przychylają się raczej do tezy, że dozbrojenie się Danii (w skali realnej dla tego kraju) wielkiego wpływu na przebieg wojny by nie miało, gdyż o przebiegu jej pierwszej fazy decydowała sprawność niemieckiej machiny wojennej, której towarzyszyło niedostateczne dozbrojenie i niedostateczne przewidywanie głównych przeciwników Hitlera na Zachodzie. Proponuję tą konstatacją zamknąć ten wątek dyskusji, bo przechodzimy powoli do fazy "bicia piany", czyli powtarzania tego samego.
  11. Napoleon III

    Zwracam uwagę, że wątek zaproponowany przeze mnie nie jest o tym, jak wyglądał dany system rządów, czy przyjęty model legislatywy, tylko o tym - czy (i - ewentualnie - dlaczego) akurat w przypadku Napoleona III można mówić o pojawieniu się kultu jednostki w nowoczesnym pojęciu. Chodzi nie tyle o metodę sprawowania władzy, ale o metody kreowania kultu. Także, cenne uwagi Euklidesa o monarchii konstytucyjnej sugerowałbym lokować jednak w innych tematach. Ja osobiście, nie widzę na tyle zasadniczych różnic między chociażby kultem Napoleona I a III-go, które nakazywałyby akurat tą drugą monarchię traktować jako przełomową. Raczej genezy nowoczesnego kultu jednostki szukałbym w czasach wojen napoleońskich. Ale nie jestem do swojego zdania w tym przypadku jakoś szczególnie przywiązany i chętnie bym na ten temat podyskutował.
  12. Napoleon III

    A co mają - mniej lub bardziej trafione - dywagacje odnośnie do genezy kultu, do oceny, czy rzeczywiście kult Napoleona III był pierwszym nowożytnym, jeżeli chodzi o aspekty metodologiczne, aksjologiczne, propagandowe? Z tej niezbyt zbornej wypowiedzi, wnioskuję, że Euklides uważa, iż kult jednostki wyklucza "otwarcie na kontakty z poddanymi"? A ja mam jednak wrażenie, że w przypadku wielu kultów jednostki bardzo mocno podkreślano otwartość i związek obiektu kultu z poddanymi. Aż do spacerów Mussoliniego w stroju kąpielowym na plaży w Ostii - włącznie.
  13. Napoleon III

    Jan Plamper, Kult Stalina. Studium alchemii władzy, Warszawa 2014, s. 21, 25, 29-33, stawia ciekawą tezę - że akurat kult Napoleona III był pierwszym nowożytnym kultem jednostki. "Kult Napoleona III po raz pierwszy zawierał w sobie każdą z pięciu cech charakteryzujących współczesny kult jednostki: sekularyzm i nową podstawę - zwierzchność ludu, patrycentryzm, kierowanie do mas, wykorzystywanie środków masowego przekazu i ujednoliconych, masowo produkowanych wytworów kultu oraz ograniczenie do zamkniętych społeczeństw". Ibidem, s. 33. Co o tym myślicie?
  14. Kwestia Anschlussu

    Nie no, bez przesady, nikt Ciebie za trolla nie uważa, fajnie, że jesteś, dzielisz się refleksjami, cenię także fakt, iż nie dostajesz ataku szału, jeżeli komuś nie podobają się Twoje wypowiedzi, nawet jeżeli ktoś uzna je za absurdalne. A to dziś nie jest tak częste. Ale nadal - przepraszam - za cholerę nie wiem o co Ci chodzi w powyższej wypowiedzi chodzi... I podejrzewam, że nie tylko ja.
  15. Film na usługach propagandy

    Można chyba też odnotować, że kinematografia III Rzeszy "zauważyła" ocieplenie na linii Moskwa-Berlin (po wiadomym pakcie). Za jego dowód można uznać chyba film "Der Postmeister" (reż. Gustav Ucicky, ten od nieco późniejszego "Heimkehr"). Co prawda, na podstawie Puszkina, a nie Ołeksandra Kornijczuka, ale wybór rosyjskiej tematyki prawdopodobnie nieprzypadkowy. Włosi też to ocieplenie zauważyli, gdyż film został nagrodzony na festiwalu weneckim. Co ciekawe Coppa Mussolini w roku 1940 dostał także film włosko-hiszpański (raczej włoski, gdyż rola Włochów przy jego kręceniu była dominująca i jako film włoski dostał nagrodę) "L'assedio dell'Alcazar" ("Sin novedad en el Alcázar"), gdzie zdziczali i sponsorowani przez Moskwę rojos nie są bynajmniej pozytywnymi postaciami. Zob. https://it.wikipedia.org/wiki/8ª_Mostra_internazionale_d%27arte_cinematografica_di_Venezia_(1940)
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.