Jump to content

jancet

Użytkownicy
  • Content count

    2,755
  • Joined

  • Last visited

About jancet

  • Rank
    Ranga: Profesor nadzwyczajny
  • Birthday 11/10/1959

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Polska pod zaborami

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Smartfon

    A może coś mi doradzicie w sprawie zakupu piwa. Jeśli "tyskie" i "żywiec" będą w tej samej cenie, to które lepsze?
  2. Książki fantasy i science-fiction

    Dziwne. Wydawało mi się, że rzecz tę czytałem parę lat temu, nawet okładkę trochę kojarzę, choć nie kojarzę Głuchowskiego jako autora. A raczej bym zapamiętał. A tu czytam, że książka ukazała się teraz, empik twierdzi, że nawet jeszcze się nie ukazała.
  3. eBooki

    Nie skorzystam. Wszelkie sieciowe abonamenty, które zazwyczaj sugerują mi, co powinienem wysłuchać, odrzucam. Nie chcę, by jakiś program ingerował w moje muzyczne upodobania. Tym bardziej odrzucam taką możliwość w przypadku książek. Z kindla jak najbardziej korzystam, choć jednak papier ma swoja magię.
  4. Rusofobia

    Bo ja wiem? Istotnie, obawiam się działań państwa rosyjskiego. Oczywiście będę upierać się, że mój poziom obaw jest całkowicie racjonalny, bo historia, bo Abchazja, Południowa Osetia, Krym, Donieck i Ługańsk oraz Naddniestrze. Inni będą jednak twierdzić, że moje obawy są przesadzone, a kolejni - że powinienem obawiać się znacznie bardziej. Jakoś tak się złożyło, że nie znam człowieka, który swe poglądy uznaje za nieracjonalne. Z drugiej strony jednak pamiętam, że status quo w 2008 roku naruszył Saakaszwili, a nie Putin. Drobiazg? Jednak obrażę się, gdy ktoś nazwie mnie "rusofobem". Po rosyjsku rozumiem, буквы знаю, słucham Wysockiego, Okudżawy, Biczewskiej, a Czajkowski i Musorgski też mi się czasem zdarzy. "Wojna i pokój" oraz "Cichy Don" to moim zdaniem jedne z najwspanialszych powieści świata. Rosyjska kultura jest częścią mnie. Można nie lubić państwa rosyjskiego, ale lubić Rosjan.
  5. Kiepsko poszło: Ja, biorąc udział w referendum byłem za wstąpieniem do UE tylko dlatego by Polska nie stała się częścią bloku państw WNP. Byliśmy wtedy za słabi pod względem ekonomicznym, by konkurować na rynku europejskim i światowym. W tej chwili też potęgą ekonomiczną mimo wzrostu gospodarczego nie jesteśmy – większość produkcji przemysłowej oraz działalności handlowej w Polsce prowadzą podmioty z kapitałem zagranicznym. Pazerność na pieniądze podatników kolejnych ugrupowań politycznych i preferencje dla kapitału zagranicznego w tej kwestii nic się nie zmieniło w Polsce od momentu wstąpienia do UE. P.S. Ortografię sprawdziłem przez https://polszczyzna.pl/sprawdzanie-pisowni/ O interpunkcji już nie wspomnę.
  6. Wiesz, nie wydaje mi się, żeby było to takie proste. Lubię obserwować ptaki. Wiosną minionego roku obserwowałem, jak z mojej sony pod oknem sójki przeganiają wiewiórkę. Na tym drzewie sójki nie miały gniazda, więc raczej broniły swego terytorium łowieckiego, konkurując o pożywienie w postaci jaj i piskląt mniejszych ptaków. Jednak nigdy nie widziałem, by kosy przeganiały sikory lub odwrotnie. Choć bazę pokarmową mają zbliżoną. Natomiast widziałem, jak kosy i sikory wspólnie przeganiały sójkę, usiłującą się dobrać do piskląt sikory. A kilka dni później jak kosy, sikory i sójki przeganiały kota z tego samego miejsca. Konkurencja nie wyklucza kooperacji. Szczególnie w sytuacji, gdy głównym problemem nie jest brak zasobów, tylko trudność ich pozyskania.
  7. Wywaleni z Facebooka

    No cóż, kiedyś sądzono, że komputeryzacja przyczyni się do zmniejszenia zużycia papieru. Okazało się, że było odwrotnie - zużycie papieru znacznie wzrosło. Wypraszam sobie. Uważam się za postępowca. No może konserwatywnego postępowca . No nie wiem. Mi komputeryzacja i internetyzacja dała możliwość wymiany myśli z osobami, interesującymi się historią.
  8. Obejrzałem. Nie gryzie. Nota bene, jak się dowiedziałem, DH Klimczok został otwarty w grudniu 1988 roku, w tym samym miesiącu weszła tzw. Ustawa Wilczka, a, o ile mnie pamięć nie myli, w czerwcu następnego roku "urynkowiono" ceny żywności. W realiach PRL-owskich kolejek DH Klimczok działał więc nader krótko. Trochę mnie zastanawiają te 23 hektary powierzchni handlowej. 230 000 metrów kwadratowych? Nawet podzielone na 4 kondygnacje, daje to prawie 60 000 m kwadratowych zabudowy, czyli prostokąt 200 na 300 metrów. Z googli wychodzi raczej 60 na 40 metrów, chyba jednak 23 tysiące metrów kwadratowych, a nie 23 ha. Swoją drogą bardzo trudno znaleźć informacje o reformach Rakowskiego, a tak naprawdę to już wtedy zaczął się w Polsce kapitalizm i wolność. A nie dopiero za Balcerowicza i Mazowieckiego. Pamiętam, że wyrobiłem sobie wtedy paszport dla samej przyjemności schowania go do szuflady. Młodsi pewnie nie rozumieją, o co chodzi.
  9. Jasne, ale co to ma do 39 roku? Pozwolę się nie zgodzić. Ponieważ Niemcy uznały za decydujący front zachodni, a Austro-Węgry - włoski, to ogołociły z wojsk front bałkański, Dzięki temu stosunkowo niewielkie siły serbsko-francusko-brytyjskie Francheta jesienią 1918 roku przełamały front w dolinie Wardaru i otworzyły sobie długą drogę na Węgry. Długą, bo Belgrad zajęto dopiero w listopadzie. Gdyby wiosenna ofensywa Ludendorfa zakończyła się sukcesem, front bałkański pozostawałby martwy i bez żadnego znaczenia. Do chwili, w której Grecja przeszłaby na stronę państw centralnych i wojska ententy pod Salonikami albo by uciekły, albo zostały rozbrojone. Tylko co to wszystko ma do 1939 roku? Przez Rumunię, jak mniemam. Mogli. Tylko że Rumunia nie leży na Bałkanach. I łatwiej było przerzucić jakieś dywizje do Francji.
  10. Wywaleni z Facebooka

    Słusznie, nieh walczy.
  11. Przykro mi, ale nie znajduję wyżej odpowiedzi na moje pytanie. Napisałeś, że koncepcja " ingerencji w wojnę europejską poprzez Bałkany [...] wisiała w powietrzu na długo przed Churchillem". Znów muszę wrócić do chronologii - Churchill został premierem 10 maja 1940 roku, wojna wybuchła 1 września 39 roku, sojusz polsko-brytyjski został zawarty 25 sierpnia, a gwarancje brytyjskie udzielone zostały 31 marca 1939 roku. Kto "zawiesił w powietrzu" tę koncepcję? Chamberlain? Kiedy? Przed Monachium? Gdyby taka koncepcja "wisiała w powietrzu" to nigdy by się nie zgodzono na rozbiór Czechosłowacji. Zresztą w ogóle myślenie w 39 roku o desancie na Bałkanach, ewentualnie o wymuszeniu przyjęcia wojsk brytyjskich przez Jugosławię (Rijeka) czy Rumunię wydaje mi się daleko idącym absurdem. Wielka Brytania miała na kontynencie mocnych sojuszników - Francję, Belgię i Holandię - blisko, z solidnymi portami. Po co pchać się do Rijeki czy Konstancy, którędy - owszem - można było pewnie poprowadzić ze dwie dywizje, ale raczej nikt nie wątpił, że losów "frontu polskiego" one nie zmienią, gdy pod bokiem ma się Rotterdam? Nawet, gdyby w tych portach wyładowały się 2 września.
  12. Jancecie. Czy nie zauważyłeś,że jesteśmy prowokowani przez słabych żurnalistów ? Takie prowokacje trzeba olać a nie dawać się wciągać w pyskówki. W końcu nie wiemy o co chodzi autorowi.

    1. jancet

      jancet

      Wiesz, wydaje mi się, że nie masz racji. Ci ludzie żyją w swoich bańkach, gdzie inni myślą podobnie i piszą podobnie. Jeśli, gdy czasem wychylą się z tej bańki i nie otrzymają riposty, uznają zapewne, że też jesteśmy do nich podobni, albo że nas to nie interesuje.

       

      Ja nie jestem podobny i mnie to interesuje. Więc pyskuję. Zapewne żadnego z nich nie przekonam, ale niech chociaż wiedzą, że nie wszystkim się podobają.

  13. Historia prześladowań homoseksualistów

    Szkoda. Jednak czytanie książek jest pomocne w życiu. Jak estetyka. Ja nie znam żadnego. Może jest ich mało? Całe szczęście, że nie jestem homoseksualistą i nie mam pociągu do alkocholu. No piwo, wino i wódka, oraz brandy alkocholu nie zawierają ni chuchu! Nie łapię. Ci z LGBT interesują się tym, w jaki sposób hetoro zaspokajają swe pragnienia seksualne, natomiast tych hetero nie interesuje, jak to robią ci Z LGBT? To miałeś na myśli?
  14. Przede wszystkim hańbisz nasz język, a zatem także nasz naród. Jeżeli istotnie będziesz naśladować Burego, mordując bezbronnych przedstawicieli białoruskiej mniejszości, lojalnych obywateli Polski, to będziesz miał problem i dożywocie. Życia raczej nikt cię nie pozbawi, ci mordowani nie będą mieć środków, a w Polsce nie ma kary śmierci. Czasem żałuję.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.