Jump to content

Wolf

Użytkownicy
  • Content count

    1,810
  • Joined

  • Last visited

About Wolf

  • Rank
    Ranga: Profesor

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Starożytność

Recent Profile Visitors

1,568 profile views
  1. Taliban parę tygodni temu ogłosił że kontroluje 85% terytorium kraju, MSZ Afganistanu zdementowało tę informację. Dowódca armii afgańskiej oznajmił że skupiają się na obronie większych miast i ośrodków oraz ważnych magistrali komunikacyjnych. Biden zapowiedział , że kontyngent USA do 31 sierpnia zakończy misję afgańską. Według prezydenta USA afgańskie siły bezpieczeństwa liczą obecnie 300 tysięcy uzbrojonych ludzi walczących z około 75 tysiącami Talibów. Zapowiedział dalsze udzielanie amerykańskiej pomocy materiałowej i finansowej rządowym. W czasie rozmów w Moskwie Talibowie zapewnili ministra Ławrowa, ze ich cel to spokojne i dostatnie zycie Afganczykow; – Obiecali, ze nie dadza wykorzystac terytorium Afganistanu do ataku na Rosję; – Dali gwarancje bezpieczenstwa zagranicznym dyplomatom w Afganistanie; – Obiecali nie naruszać granic krajów Azji Środkowej ; – Oswiadczyli, ze chca za pomoca dialogu stworzyc „niezalezny i wolny islamski system panstwowy, ktory moglby sie utrzymac i bronic swojego terytorium”; – Licza na Rosje, zeby inne kraje nie ingerowaly w sprawy Afganistanu. – Zapowiedzieli, ze beda walczyc z produkcja i przemytem narkotykow; – Gwarantuja bezpieczny transport towarow na kontrolowanych terenach; – Stwierdzili, ze kontroluja wiekszosc Afganistanu; – Zaprzeczyli, ze cokolwiek obecali Amerykanom; – Powiedzieli, ze najprawdopodobniej forma ustroju panstwa Afganistanu bedzie Emirat, ale talibowie sa otwarci na dyskusje z innymi silami politycznymi; – Zapewnili, ze walczyli, walcza i beda walczyc nadal z z ISIS; – Poinformowali Lawrowa, ze rozmawiaja z obecnymi afganskimi wladzami o zakonczeniu wojny. Podobne deklaracje-plus niepopieranie Ujgurów -Talibowie składają w Chinach. Moim zdaniem Talibowie na dobre zabiorą się za rządowych we wrześniu-po definitywnym wycofaniu amerykańsko-natowskiego kontyngentu. Za Nadżibullaha po wyjściu wojsk radzieckich minęły 2 lata zanim mudżahedinom udało się zdobyć większe miasto-Chost, a do owej operacji musieli skupić zgrupowanie kilkunastu tysięcy zbrojnych. Talibowie afgańscy według Bidena mają obecnie około 75 tysięcy zbrojnych, czyli nominalnie mają teraz około 1/4 liczebności uzbrojonych sił rządowych. Notabene jeden z dowódców w tamtej operacji (zdobycia Chost w 1991 r.) -Ismael Chan dziś mobilizuje /zbroi setki swoich zwolenników w Heracie. W Tadżykistanie który repatriował do kraju ponad 2 tysiące wojskowych afgańskich jest już ponad półtora tysiąca cywilnych afgańskich uchodzców z ostatniej czerwcowo-lipcowej fali. Turkmenia ściąga nad granicę z Afganistanem broń ciężką. 1 maja 2021 r. wojska USA/NATO zakończyły udział w walkach i rozpoczęły wycofywanie reszty kontyngentu. W maju Talibowie przejęli 15 dystryktów (powiatów), w czerwcu 69, w lipcu do dnia 10 lipca włącznie – 48, łącznie od 1 maja do 10 lipca zajęli 132 dystrykty. Dziś kontrolują już ponad 200 tj. kontrolują większość spośród(ogółem 398) afgańskich powiatów. W lipcu w czasie walk o stolicę jednej z prowincji odnotowano chyba pierwszy tak masowy przypadek zbiorowego przejścia wojskowych ANA na polu walki na stronę Talibanu -200 wojskowych wraz z oficerami przeszło z bronią w ręku na stronę Talibów. Toczą się walki o kontrolę nad Kandaharem-jednym z największych miast kraju(czwartym co do wielkości/liczby mieszkańców), stolicą Pasztunów afgańskich. Co do zwalczania terroryzmu to Talibowie deklarują m.in. Rosji i Chinom, że zwalczają i zwalczać będą ISIS -które obecny reżim afgański i jego zagraniczni protektorzy ze sobie znanych powodów tolerowali na północy Afganistanu.
  2. 16 kwietnia 1998 Senat Rzeczypospolitej Polskiej przyjął uchwałę o ciągłości prawnej między II a III Rzecząpospolitą Polską, w której stwierdził w punkcie 2 uchwały, że Konstytucja PRL z 22 lipca 1952 nie uchyliła konstytucji kwietniowej z 23 kwietnia 1935 i porządku prawnego II RP. Co oznacza ta uchwała ? Czy oznacza to że po wojnie (do lat 90 )obowiązywała konstytucja kwietniowa 1935 r. jak niektórzy próbują wywodzić ? Czy została zerwana ciągłość prawna z państwowością Polski sprzed 1989 r.? Równolegle z tą uchwałą izby refleksji : W opinii przedstawionej przez Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu stwierdzono, że konstytucja kwietniowa z 1935 r. utraciła moc obowiązującą na zasadzie desuetudo, czyli z powodu długotrwałego niestosowania jej norm w praktyce
  3. Przykładem ówczesnej efektywności kontroli Talibów na administrowanym terytorium i ludnością jest chociażby fakt zlikwidowania przez nich w 2001 r. produkcji narkotyków na terytorium kontrolowanym(która kwitła za to na terenach kontrolowanych przez Sojusz Północny) - w razie nieposłuszeństwa i zignorowania rozkazu zaprzestania upraw narkotykowych Talibowie likwidowali producentów wraz z uprawami.. Za to potem po obaleniu włądzy Talibów produkcja pobiła rekordy, wzrosła dziesiątki razy.
  4. Talibowie do jesieni 2001 r. ustanowili efektywną kontrolę i sprawowali władzę nad 85-90 % terytorium Afganistanu-Sojusz Północny i wszelkie grupy rebelianckie kontrolowali maks 15%(a raczej circa 10% a kolejnych kilka % było sporne) zaś na większości terytorium Afganistanu już nawet nie operowali będąc do czasu jesiennej operacji alianckiej(przy czym siły antytalibskie w konsekwencji zamachów z 11.09. 2001 r. i odmowy wydania Bin Ladena wsparła b. szeroka koalicja -od państw zachodnich do Rosji, Iranu, republik Azji Środkowej (za wyjątkiem Turkmenistanu) i Indii - w głębokiej defensywie. Całego kraju Talibowie wtedy nie opanowali(choć kontrolowali wszystkie stolice prowincji) ale ustanowili w Afganistanie najsilniejszą władzę centralną od paru dekad.
  5. NATO w obaleniu Talibanu odegrało kluczową rolę, CIA takoż, o obaleniu władzy Talibów zdecydowała rozpoczęta w X 2001 r. zachodnia interwencja, ale na lądzie w 2001 r. walczyły(ze wsparciem lotnictwa i sił specjalnych USA) głównie oddziały Sojuszu Północnego(wspierane m.in przez parę tysięcy żołnierzy przysłanych z Uzbekistanu i wcielonych do oddziałów Dostuma). Niedawny artykuł GW w temacie próby bilansu afgańskiej eskapady: "Po 20 latach i 44 zabitych Polacy wyjeżdżają, a Afganistan się rozsypuje. Talibowie błyskawicznie podbijają kraj Maciek Kucharczyk 30.06.2021 21:52 Przez lata zginęło tam kilkudziesięciu polskich żołnierzy. Teraz niemal bez walki wkraczają tam talibowie. Prowincja Ghazni niemal w całości wpadła już w ich ręce. Od początku maja podwoili swój stan posiadania w całym Afganistanie. Równolegle do wycofywania ostatnich zachodnich żołnierzy, utworzone na zachodnią modłę państwo się rozsypuje. Prorządowi bojówkarze, a właściwie antytalibscy, podczas uroczystego zgromadzenia w Kabulu. Rząd centralny wskrzesza formacje paramilitarne, ponieważ wojsko sobie przestało radzić 5 Fot. Rahmat Gul / AP Photo OTWÓRZ GALERIĘ Ostatni polscy żołnierze dzisiaj opuszczają Afganistan. Jak poinformowało Gazeta.pl Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych: Po planowanym na dziś powrocie zakończy się rotacja żołnierzy PKW Afganistan do kraju, co zakończy działalność PKW Afganistan. Stanie się to po 19 latach. Polski Kontyngent Wojskowy Afganistan działał od 2002 roku (choć już wcześniej byli tam komandosi), w szczytowym okresie swojego rozwoju licząc na raz 2,6 tysiąca ludzi. Przez trzy lata, od 2010 do 2013 roku, Polacy formalnie odpowiadali za całą prowincję Ghazni. Dzisiaj jest ona w większości kontrolowana przez talibów, którzy czynią błyskawiczne postępy. Walki toczą się już w samej stolicy, mieście Ghazni. Zobacz wideo Gwałtowne postępy i rozkład Talibowie od początku maja prowadzą szeroko zakrojoną ofensywę i czynią gwałtowne postępy. Zwłaszcza na północy Afganistanu, gdzie wcześniej wydawali się być tą słabszą stroną. Jak wynika z rachunków fundacji Long War Journal (LWJ), od lat szczegółowo śledzącej wojnę w Afganistanie i stan posiadania talibów, od początku maja podwoili oni liczbę kontrolowanych dystryktów. Dzisiaj mają ich mieć 158. Rząd w Kabulu pod pewną kontrolą ma tylko 84. 156 pozostałych jest spornych. Co prawda rząd kontroluje te najbardziej ludne i zamożne, które zamieszkuje 11,5 milionów ludzi. Pod rządami talibów żyje dzisiaj niecałe 10 milionów. Pozostałe 11,6 miliona na terenach spornych. Afgańscy milicjanci dołączają do afgańskich sił obrony i bezpieczeństwa podczas spotkania w Kabulu w Afganistanie, środa, 23 czerwca 2021 r Wojsko poddaje się bez walki. Wielka ofensywa talibów w Afganistanie [KORESPONDENCJA] Nie ulega jednak wątpliwości, że to talibowie mają teraz inicjatywę i, co najważniejsze, przewagę psychologiczną. Zdemoralizowane, kiepsko opłacane i pozbawione wsparcia zachodniego afgańskie wojsko rozłazi się w szwach. Do sieci trafia mnóstwo nagrań pokazujących tak zwanych żołnierzy oddających broń, sprzęt czy nawet całe bazy talibom, jeszcze machając na pożegnanie swoim teoretycznym przeciwnikom. Masy uzbrojenia dostarczonego z USA trafiają w ręce wrogów USA. To w znacznej mierze efekt tego, że talibowie ogłosili, iż każdy żołnierz czy funkcjonariusz stojący po stronie rządu, który się podda i złoży broń, może bez przeszkód wrócić do domu. Dziesięć dystryktów miało wpaść w ręce rebeliantów bez żadnych walk. Po prostu talibowie, lokalna starszyzna i przedstawiciele policji oraz wojska dogadali się, że lepiej będzie jeśli ci ostatni po prostu rozpłyną się w powietrzu. Kolumna talibów wyposażonych między innymi w stary radziecki czołg (prawdopodobnie T-55) w Alaha Sai, w prowincji Kapisa, położonej obok stołecznego Kabulu Nikt trzeźwo patrzący na sytuację w Afganistanie nie mógł mieć wątpliwości, że tak się stanie. Ponad dekada budowania afgańskich sił zbrojnych i policji na modłę zachodnią była niemal całkowicie zmarnowanym wysiłkiem. Wszystko rozbijało się o wszechobecny brak poczucia służby we wspólnym celu (w Afganistanie pojęcie narodu i państwa jako wspólnej wartości jest słabo zakorzenione), ogromną korupcję, nepotyzm, niekompetencję, brak zaufania, narkotyki, dezercje i bariery kulturowe oraz językowe. Jedna z ceremonii poddania się talibom obsady niewielkiego wojskowego posterunku w prowincji Wardak. Dzisiaj jedynymi faktycznie sprawnymi elementami afgańskiego wojska są siły specjalne i lotnictwo. To straż pożarna rządu w Kabulu, która jest jednak nieliczna i skrajnie przeładowana zadaniami. Nie może być wszędzie. Nie ma już dotychczas kluczowego wsparcia zachodnich sił specjalnych i potężnego lotnictwa USA. Strategią władz jest więc oddanie większości kraju bez specjalnego oporu i skupienie się na tych obszarach, których w ich ocenie warto bronić. Dodatkowo trwają starania o mobilizację plemiennych bojówek na obszarach wrogich talibom, które dostaną broń od rządu. Nagranie mające przedstawiać poddanie się grupy żołnierzy w prowincji Ghazni. Część miała przyłączyć się do talibów. Była "polska" prowincja w rękach talibów Bill Roggio z LWJ twierdzi, że strategia porzucenia prowincji jest idealnym prezentem dla talibów. Od zawsze byli tam najsilniejsi, na słabo zaludnionych, górskich i rolniczych dystryktach. Tam mieli swoje kryjówki, tam pobierali podatki, tam rekrutowali nowych bojowników. Teraz mogą to robić zupełnie otwarcie i na jeszcze większym obszarze. W efekcie mają jeszcze więcej sił do wywierania presji na tereny kontrolowane przez Kabul. Nasilają zamachy na drogach łączących miasta, wysadzają słupy energetyczne i niszczą inną infrastrukturę. Film mający przedstawiać uzgodnione z talibami wycofanie się żołnierzy z jednej z baz w prowincji Kandahar Taka sytuacja panuje między innymi we wspomnianej prowincji Ghazni. Sytuacja nigdy nie była w niej do końca stabilna. Na bardziej odległych obszarach rebelia zawsze była aktywna. W 2015 roku talibowie prawie zajęli stolicę, miasto Ghazni, ale zostali wyparci przy wydatnym wsparciu sił zachodnich. W 2018 roku ponowili swój wyczyn, ale nie zdecydowali się próbować na stałe przejąć kontroli. Pozostali jednak w niektórych dzielnicach miasta, pobierając w nich podatki i sprawując efektywną władzę. Dzisiaj prawie cała prowincja jest już kwalifikowana przez LWJ jako pod kontrolą talibów. Samo miasto Ghazni jest "sporne", choć według najnowszych doniesień to szybko może być przeszłością. Od wtorku wieczorem czasu polskiego talibowie rozpoczęli na nie atak. Zajęli też jedną z największych baz wojskowych w prowincji, przejmując znaczne ilości uzbrojenia. Talibski bojownik pozujący przed bramą do miasta Ghazni Takie historie rozgrywają się na niemal całym terenie Afganistanu. Siły rządowe przeprowadzają ograniczone kontrataki, ale z ograniczonym powodzeniem. Choć miało się udać na przykład odbić kluczowe centrum logistyczne oraz most przy granicy z Tadżykistanem w miejscowości Shir Khan Bandar. Talibowie zajęli je w minionym tygodniu. 230 żołnierzy miało uciec w popłochu przez granicę do Tadżykistanu. Teraz kontratak przeprowadziły afgańskie siły specjalne i lotnictwo. To miejsce zdecydowanie warte bronienia, ponieważ dostarcza wielkich dochodów z handlu. Wycofanie w próżni Równocześnie trwa wycofywanie ostatnich żołnierzy sił NATO, którzy do niedawna byli tymi, którzy w takich sytuacjach kryzysowych mogli przechylić szalę kluczowych bitew na korzyść rządu. Było ich niecałe dziesięć tysięcy. Do otwartej walki wysyłano jedynie niewielkie grupy żołnierzy sił specjalnych wspieranych przez lotnictwo. Reszta żołnierzy zapewniała im wsparcie, zajmowała się doradzaniem i szkoleniem Afgańczyków. Niemal wszyscy stacjonowali w wielkiej bazie Bagram opodal Kabulu. Ewakuację zarządził jeszcze Donald Trump na początku 2020 roku, kiedy USA jednostronnie podpisały z talibami porozumienie. Amerykanie zobowiązali się do wycofania do pierwszego maja 2021 roku w zamian za zobowiązania rebeliantów do niedopuszczenia do działania na ich terytorium Al-Kaidy czy nieatakowania dużych centrów miejskich oraz rozpoczęcia rozmów pokojowych z rządem w Kabulu. Talibowie regularnie wysadzają słupy wysokiego napięcia. Problemy z elektrycznością są codziennością nawet w Kabulu Joe Biden te ustalenia podtrzymał, tylko odsunął w czasie termin wycofania "z powodów logistycznych". W kwietniu zadeklarował, że chce zakończyć zaangażowanie USA w Afganistanie symbolicznego 11 września 2021 roku, po dwóch dekadach. Rozpoczęta pierwszego maja ewakuacja idzie jednak szybciej i ostatni żołnierze amerykańscy mają się wynieść z Afganistanu w połowie lipca. Szereg państw NATO zrobiło to ze swoimi już. Niemcy, Norwedzy i Włosi już wyjechali. Polacy wyjeżdżają dzisiaj. Za sobą zostawiają rozsypujący się zamek z piasku. Problem w tym, że afgański rząd nie był stroną ustaleń pomiędzy USA a talibami. Afgański prezydent Aszraf Ghani oznajmił między innymi, że nie zgadzał się na żadne uwolnienie z więzień pięciu tysięcy domniemanych talibów, co było istotnym elementem deklarowanego procesu pokojowego. Rozmowy rządu z talibami, które rozpoczęły się w 2020 roku w katarskiej Dausze, dzisiaj faktycznie stoją w miejscu, a walki się nasilają. Osłabiony wycofaniem sił zachodnich Kabul nie jest na silnej pozycji negocjacyjnej. Talibowie z każdym dniem rosną w siłę, więc też nie muszą się spieszyć. Według najnowszych ocen wywiadu USA, ujawnionych 23 czerwca przez "Wall Street Journal", rząd w Kabulu może upaść w pół roku po ostatecznym wycofaniu się sił zachodnich. Taki będzie trwały efekt dwóch dekad zachodniej interwencji." W XIX wieku na z góry upatrzone pozycje po krwawych walkach wycofywali się z Afganistanu Brytyjczycy. W wieku XX -w 1989 r. Armia Radziecka. W XXI wieku - latem 2021 r. -USA z akolitami. Nikomu z powyższych nie udało się trwale przerobić Afganistanu na swoje kopyto/modłę, a nakłady i koszta ponieśli spore próbując tego latami. Na rekonstrukcję Afganistanu tylko do 2014 r. wydano(w przeliczeniu)większe środki niż pochłonął po wojnie Plan Marshalla-rozkradziono to, zdefraudowano, zmarnotrawiono. Gros "przerobiły" amerykańskie korporacje, ułamek poszedł na konto lokalnych bonzów a do zwykłych mieszkańców trafił niewielki odsetek. Premier Pakistanu oznajmił w parlamencie, że obecnie interesy USA i Pakistanu są zbieżne, a konflikt w Afganistanie nie ma wojennego rozwiązania. Co do próśb Pentagonu nacisku na Talibów oznajmił oficjalnie że Pakistan nie ma żadnych środków nacisku na Talibów, gości jedynie na swoim terytorium członków rodzin niektórych z nich
  6. Czy poza rozbrojeniem plutonu Armii Radzieckiej przez oddział dowodzony przez b. radzieckiego partyzanta znany jest w okresie 1944-1947/1956 jakikolwiek inny przypadek rozbrojenia przez polskie podziemie antykomunistyczne lub bandy terrorystyczno-rabunkowe w Polsce lub b. terytorium II RP za liniami wojsk radzieckich jakiegokolwiek regularnego oddziału radzieckiego, licząc od szczebla plutonu - wzwyż? Licząc do radzieckich formacji regularnych i radziecką milicję itp. Za radzieckimi liniami rozbrajano czasem po kilku, już znacznie rzadziej i z reguły nie bezkrwawo - po kilkunastu żołnierzy radzieckich, a czy oprócz wspomnianego w pierwszym pytaniu był jakikolwiek inny przykład rozbrojenia przez polskie podziemie antykomunistyczne radzieckiego plutonu sił regularnych lub rozbrojenia regularnego radzieckiego pododdziału wyższego szczebla organizacyjnego(jak kompania, szwadron, bateria itd.) ? Gdzie, kiedy i konkretnie przez kogo? Znany w historiografii i mający potwierdzenie w dokumentach archiwalnych (jak wspomniany przypadek akcji b. uczestnika partyzantki radzieckiej)-a nie wyłącznie w literaturze pięknej i wspominkowej ? W tytułowym pytaniu chodzi rzecz jasna o akcję poakowskiego oddziału Jastrzębia-Leona Taraszkiewicza działającego( już wtedy pod firmą organizacji WiN) w województwie lubelskim. 12 kwietnia 1946 r. po rozmowie z Jastrzębiem złożył broń przed jego oddziałem pluton Armii Radzieckiej pilnujący lotniska w powiecie Włodawa gmina Hańsk - zabrano im 22 sztuki broni palnej( zdobyto 2 rkm, 2 automaty, 17 kbk, 1 pistolet, 1,2 tys. sztuk amunicji, 200 rakiet, 6 kożuchów, 6 płaszczy, radiostację i 5 mundurów z butami tudzież kilka zegarków itp.(charakterystyczne, że obecny BBN w swojej polityce historycznej ten ostatni szczegół akurat pominął-cóż nie oni pierwsi). Najciekawsze, że Leon Taraszkiewicz na poprzednim etapie swego życiorysu był lejtnantem i dowódcą plutonu w partyzantce radzieckiej. Co więcej -za cały okres walk z antykomunistycznym podziemiem zbrojnym 1944-1947(w tym ostatnim roku oddziały i grupy radzieckie zasadniczo nie brały już udziału w walkach w Polsce, acz parę razy wikłały się w starcia w czasie przemieszczania się) to w ogóle jedyny przykład w Polsce jaki kojarzę, by przed podziemiem złożył broń regularny oddział radziecki od szczebla plutonu wzwyż. Rozbrajano za liniami radzieckimi czasem po kilku, już znacznie rzadziej - po kilkunastu żołnierzy radzieckich - ale nie regularne pododdziały radzieckie od plutonu wzwyż. Po 1947 r. zaś w ogóle nie było na obecnym terytorium Polski potyczek z oddziałami czy grupami radzieckimi. Był to więc chyba bezprecedensowy w historii polskiego podziemia antykomunistycznego i antysowieckiego podziemia zbrojnego w Polsce w ogóle przypadek rozbrojenia regularnego oddziału radzieckiego(plutonu). Tak swoją drogą-to mały suplement do dyskusji, jakie właściwie osiągi miało te circa 20 tysięcy leśnych jacy przewinęli się przez wszelakie polskie antykomunistyczne grupy leśne 1944-1956 w konfrontacji z regularnymi oddziałami radzieckimi. Akcja Jastrzębia była w wieloletnich dziejach tegoż antykomunistycznego podziemia zbrojnego ewenementem -według mojej wiedzy przez nikogo w Polsce czy w polskim zbrojnym podziemiu antykomunistycznym nie powtórzonym. Czy znany jest z okresu 1944-1956 jakikolwiek inny przypadek rozbrojenia liczniejszego niż wspomniany na początku tego tematu pluton regularnego oddziału radzieckiego przez jakąkolwiek polską antykomunistyczną grupę zbrojną? Banderowska UPA w całej swojej historii raz jeden rozbroiła -już nie w Polsce acz na terytorium b. II RP radziecki strojbat(batalion budowlany) w 1946 r. Co do okresu wcześniejszego tj. 1941/1942 -kojarzę że w okresie klęsk i odwrotu RKKA za liniami radzieckimi bywały przypadki rozbrojenia większych niż rozbrojony przez oddział WiN Jastrzębia oddziałów radzieckich przez grupy zbrojne - tj. konfrontacji z regularnymi oddziałami radzieckimi zakończonych rozbrojeniem oddziałów radzieckich acz nie w wykonaniu polskiego podziemia - np. na Kaukazie Północnym, chyba raz jeden w 1942 r. na tyłach radzieckich tamże rękami miejscowych rozbrojono jednorazowo ponad 80 radzieckich wojskowych , a kolejnych kilku zginęło. Potem uwzględniono to wydarzenie jako jeden z przytoczonych punktów uzasadnienia we wniosku o deportację Bałkarców- tej narodowości byli bowiem wykonawcy owej akcji rozbrojenia kilkudziesięciu (circa 80 rozbrojonych)radzieckich wojskowych, dokonanej na terytoriach zamieszkałych przez Bałkarców.
  7. Rzekomo USA z koalicjantami zakończą wycofanie z Afganistanu do 4 lipca 2021 r. potem pozostanie 650 żołnierzy USA do ochrony ambasad i lotniska w Kabulu, nie jest jeszcze jasne czy w ochronie tego lotniska pozostaną żołnierze tureccy. Walki toczą się w 28 z 34 afgańskich prowincji, od maja br. gdy koalicja całkowicie zakończyła udział w walkach Talibowie całkowicie zajęli kilkadziesiąt dystryktów/powiatów z 398 jakie są w Afganistanie, w tym tygodniu w Tadżykistanie i Uzbekistanie zanotowano pierwsze grupy żołnierzy afgańskich uchodzących po opanowaniu przez Talibów przejść granicznych. Prezydent Ghani leci do USA rozmawiać o pomocy amerykańskiej, za radą swojego konkurenta dr Abdulllaha niedawno wymienił szefów MON i MSW oraz szefa sztabu generalnego. Pentagon ocenia ryzyko upadku obecnego reżimu w Kabulu w 6-miesięcznej perspektywie jako średnie.
  8. Według danych ONZ z czerwca 2020 r. na terytorium Afganistanu było wtedy obecnych około 6, 5 tysiąca uzbrojonych ekstremistów z Pakistanu, głównie z TTP -ciekawe ilu jest w Afganistanie obecnie.
  9. Przecieki prasowe NYT zdają się potwierdzać. Turcja zaproponowała, że po wycofaniu się wojsk USA obsadzi wojskiem i będzie zarządzała m. in. lotniskiem w Kabulu. Taliban nie zgadza się- domaga wycofania wszystkich wojsk NATO. A więc jak dotąd nie wiadomo czy do września wycofa się całość żołnierzy NATO i doradców USA.
  10. PS. Rzekomo Co najmniej 150 żołnierzy afgańskich zabitych/ rannych w ciągu ostatnich 24h.
  11. Jednym z czynników który pozwalał mu jeszcze przez pewien czas trwać była udzielana nadal radziecka pomoc materiałowo-logistyczna. Oddziały Armii Radzieckiej wyszły z Afganistanu w lutym 1989 r., pogranicznicy radzieccy byli miejscami do kwietnia 1989 r, dywizjony rakietowe też jakiś czas po lutym 1989 r., ale radzieccy doradcy wojskowi -w redukowanej stopniowo liczbie początkowo z mianowanym w listopadzie 1989 r. generałem armii Gariejewem (Махмут Ахметович Гареев -główny doradca wojskowy Nadżibullaha w 1989-1990 r.) na czele -byli obecni do końca istnienia ZSRR. Była też za Gorbaczowa udzielana znacząca pomoc materiałowa, broń, amunicja, paliwo- w listopadzie 1991 r. ostatecznie zdecydowano o przerwaniu jej, z dniem 31 grudnia 1991 r. wszelaka pomoc materiałowo-logistyczna się zakończyła. Po puczu Janajewa minister Kozyriew oznajmił że w Afganistanie wszystko gotowe do uregulowania ale przeszkadzają ekstremiści na czele z Nadżibullahem. Inaczej mówiąc Nadżibullah i jego ludzie zostali przez władze nowej, jelcynowskiej Rosji rzuceni na żer mudżahedinów i dżihadystów. Ostatnich 7 doradców wojskowych odleciało do Taszkientu 13 kwietnia 1992 r. władza Nadżibullaha padła w tymże miesiącu.
  12. Część prywatnych kontraktorów-przynajmniej na razie-zostaje w Afganistanie. Co do wycofania wojsk zachodniej koalicji też są niejasności-np. czy obejmie ono także amerykańskich doradców wojskowych w armii i funkcjonariuszy CIA w bezpiece afgańskiej. Prasa na zachodzie pisze a to o dalszym obsadzaniu przez NATO lotniska w Kabulu, a to o 500 marines, którzy będą pilnować ambasady USA. Co do Nadżibullaha-jednym z czynników jego upadku był pogłębiający się kryzys ZSRR zakończony jego rozpadem a od pewnego momentu-całkowite wstrzymanie dostaw i wszelkiej pomocy przez Jelcyna z ekipą. Wojna w Afganistanie -w różnych odsłonach i wariantach i z różną intensywnością -trwa od 1978 roku.... A tacy watażkowie, ekstremiści i zbrodniarze wojenni jak Hekmatyar występowali zbrojnie jeszcze za rządów Dauda/przed rewolucją.
  13. Moim zdaniem wycofanie z Afganistanu zagranicznego kontyngentu wojskowego doprowadzi do eskalacji i próby ofensywy talibów, ich lokalnych sukcesów na prowincji, zwiększenia obszaru kontrolowanych przez nich terytoriów, wzrostu strat sił rządowych i dezercji w szeregach rządowych. Szereg powiatów szybko przejdzie pod pełną kontrolę talibów, oblegane i atakowane będą niektóre stolice prowincji. Jednak w warunkach gdy siły militarne rebelii liczebnie są obecnie ułamkiem sił rządowych, talibowie nie mają broni cieżkiej, w Afganistanie jest 18 tysięcy zagranicznych kontraktorów, kranik zachodniej pomocy finansowo-materiałowo-szkoleniowej dla afgańskich struktur siłowych nie został zakręcony i zapewne zachowane zostanie jakieś, nawet ograniczone wsparcie z powietrza-talibowie nie są jeszcze w stanie zdobyć władzy w kraju. Co do użycia amerykańskich dronów i bombowców -nawet jeśli nie powstaną bazy USA u sąsiadów Afganistanu-użycie tych środków walki nadal będzie możliwe, tyle że droższe i trudniejsze. Zależy od decyzji politycznej. Natomiast za parę lat, kto wie... Jeśli USA wycofa pomoc i kontraktorów - zainstalowany w czasie obecności wojsk koalicji reżim w Kabulu padnie, a talibowie afgańscy będą mieli realne szanse ponownego zdobycia władzy w kraju. Wspierane przez zachód siły przynajmniej obecnie nie są w stanie utrzymać się u władzy w kraju samodzielnie i na własnym garnuszku(bez wsparcia materiałowego, serwisu technicznego sprzętu(aż po obecnych na miejscu cudzoziemskich mechaników którzy naprawiają śmigłowce i samoloty afgańskich sił rządowych ) i finansowania z zachodu. Talibowie afgańscy w ostatnich latach nawiązali dialog z Rosją i kontakt z Iranem, natomiast ich jedynym państwowym sojusznikiem i protektorem pozostaje Pakistan. Wojują nie tylko z siłami rządowymi ale i z lokalną filią Państwa islamskiego- swoją najgroźniejszą w szeregach zbrojnej rebelii konkurencją. Jak już wspomniałem -jest też kwestia bratnich, pokrewnych plemienne i ideowo talibom afgańskich talibów pakistańskich (mających pod bronią kilkadziesiąt tysięcy ludzi, z czego kilka tysięcy w Afganistanie) ukształtowanych organizacyjnie w latach po rozpoczęciu zachodniej interwencji w Afganistanie w X 2001 r. -ci dla odmiany wojują głównie z Pakistanem a są zasadniczo popierani przez specyficzną nieformalną koalicję Afganistanu, Indii, Państwa islamskiego, Al-Kaidy i podobnych organizacji.
  14. Latem bieżącego roku(oficjalnie przed 11 września, faktycznie już w lipcu 2021 r. )całkowicie wycofany zostanie międzynarodowy kontyngent wojskowy działający pod egidą i dowództwem USA. Co dalej z Afganistanem i ekipą w Kabulu? Co do rozwoju sytuacji w najbliższych kilku miesiącach -moim zdaniem ekipa w Kabulu przynajmniej na razie się utrzyma. Albowiem: Nawet zakładając pełne wycofanie wojsk zachodnich obecnie rządowe struktury siłowe mają mniej więcej cztero-pięciokrotną przewagę liczebną nad afgańskimi Talibami. Licząc zaś po jednej stronie wszelkie obecne w Afganistanie zorganizowane zbrojne siły rebeliantów(z sojuszniczą Talibom organizacją Hakkaniego, skłóconą z talibami lokalną filią Państwa Islamskiego itd.) zaś po drugiej -wszelkie oficjalne afgańskie struktury siłowe plus zagranicznych kontraktorów to stosunek sił jest liczebnie mniej więcej jak 1 : 4. Z drugiej strony - UK w związku z wycofaniem wojsk chce ewakuować z Afganistanu do UK około 3 tysięcy ludzi (Afgańczyków , m.in. tłumaczy z rodzinami ) na usługach kontyngentu brytyjskiego, podobną akcję w odniesieniu do kilku tysięcy Afgańczyków na usługach USA rozważa Departament Stanu. Nie jest na razie jasne czy tegoroczne wycofanie wojsk zachodniej koalicji obejmie także instruktorów wojskowych USA obecnych w armii afgańskiej i funkcjonariuszy CIA doradzających afgańskiej bezpiece. Wypowiedzi afgańskich oficjeli sugerują że zachodnie wsparcie z powietrza i akcje dronów zostaną utrzymane. Pełne wycofanie doradców amerykańskich i specjalistów technicznych(takich jak np. mechanicy lotniczy) utrudniłoby sytuację afgańskich sił rządowych, których władze w Kabulu nie są w stanie samodzielnie sfinansować i zapewnić serwis techniczny sprzętu zaś wycofanie wsparcia lotniczego i akcji dronów mogłoby okazać się katastrofą dla sił rządowych. W tym roku prawdopodobnie nie zginął ani jeden żołnierz zachodniej koalicji-nie angażują się już w walki czy patrole, zaś przez talibów nie są atakowani w bazach. Talibowie powołując się na zawarte porozumienie oczekują zwolnienia circa 7 tysięcy przetrzymywanych przez siły rządowe więźniów-ujętych talibów i ich sympatyków , w tym także komendantów polowych- stanowiłoby to znaczny zastrzyk sił dla talibów ponoszących duże straty m.in. w kadrze dowódczej.
  15. W lipcu 1945 r. nastąpił logiczny finał: szef Foreign Office/brytyjskiego MSZ - Sir Anthony Eden oznajmił ambasadorowi rządu emigracyjnemu w UK(jedynemu politykowi rządu polskiego emigracyjnego, który jeszcze miał kontakt z ministrami UK), że rząd JKM cofa uznanie rządowi premiera T. Arciszewskiego i uznaje TRJN. Ambasador odmówił przyjęcia do wiadomości tej decyzji. Sir Anthony Eden oraz rząd JKM mężnie znieśli ten opór - i polski rząd emigracyjny po tej dacie funkcjonował już tylko jako instytucja prywatna(zarejestrowana spółka prawa handlowego). Przez kolejne dekady nie uznająca np. faktu zakończenia DWŚ(zakończenia wojny). W X 1945 przedstawiciel Polski za akceptacją m.in. USA, UK, Francji i kuomintangowskich Chin obsadził oczekujące miejsce w ONZ - tyle, że nie był to przedstawiciel rządu emigracyjnego.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.