Skocz do zawartości

Wolf

Użytkownicy
  • Zawartość

    1,787
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O Wolf

  • Tytuł
    Ranga: Profesor

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Starożytność
  1. Chodziło mu o brak koordynacji między resortami, nie brak państwowości. To gdzie, w jakim państwie żyjemy obecnie? Tak z ciekawości. Osobiście uważam, że publiczna, oficjalna wypowiedź premiera RP na międzynarodowym forum iż, cytuję : "w 1968 roku nie było w ogóle Polski" jest tak samo uprawniona i prawdziwa jak stwierdzenie, że obecnie Polski/państwa polskiego w ogóle nie ma. Że istnieje symetria pomiędzy oboma tymi stwierdzeniami.
  2. Razorblade-sęk w tym ,że nie jest to pierwsza taka wypowiedź ani tej osoby, ani pogląd odosobniony w tym środowisku. Przypomnę ministra niedawno utrzymującego, że niepodległość Polska odzyskała w 2015 r. Szaleństwo (obłęd)rządzących przekracza kolejne granice. I nie zaczęło się ono w 2015 r.(vide np.prezydent B.Komorowski z urzędowym kultem tzw. wyklętych i premier Cz. Bielecki gromko głoszący, że PRL zniszczyła Polskę bardziej niż okupacja hitlerowska). Państwową politykę historyczną prowadzoną przez państwowy IPN z analogicznymi stwierdzeniami. Efektem końcowym obecnych harców, kompletnego zaczadzenia i półobłędu może być dawna polska specjalność: strzał w kolano. Własne kolano. Nieprzypadkowo w swej drugiej z kolei wypowiedzi w tej dyskusji wkleiłem tekst wystękany kilka lat temu przez polskie MSZ w reakcji na poprzednią falę roszczeń żydowskich. Tekst z którego wynikało, że jakaś Polska po wojnie jednak istniała. Obecna ekipa zdaje się to szczerze neguje. Wraz ze wszystkimi tegoż faktu prawnymi konsekwencjami.
  3. Wklejam cały artykuł z onet.pl Mateusz Morawiecki zarzucił Rosji prowadzenie "hybrydowej agresji" przeciwko krajom Unii Europejskiej i Stanom Zjednoczonym. Premier powiedział także, że rząd jest w trakcie finalizacji prac nad "białą księgą" na temat reformy sądownictwa. Premier mówił też o ustawie penalizującej twierdzenie o polskich obozach śmierci. Padło również zdanie, że w 1968 r. nie było Polski. Foto: HAYOUNG JEON / PAP Mateusz Morawiecki 1743 ‹ wróć W wystąpieniu podczas konferencji Koerber Global Leaders Dialogue w Berlinie szef rządu przypomniał, że prezydent Rosji Władimir Putin zaatakował Gruzję i Ukrainę. Dodał, że Rosja jest źródłem "hybrydowej agresji", której ofiarą mogły paść Stany Zjednoczone, a także Polska i inne kraje Unii Europejskiej. REKLAMA Mateusz Morawiecki podkreślił, że problem Rosji nie jest sprawą poszczególnych państw. - To jest problem Unii Europejskiej, z którym musi się zmierzyć. Jestem wdzięczny kanclerz Angeli Merkel za jej dobre zrozumienie tego problemu w kontekście sankcji - powiedział szef polskiego rządu. Mateusz Morawiecki dodał jednak, że ma zastrzeżenia do niemieckiej polityki wobec gazociągu Nordstream 2. Jego budowa spowodowałaby bowiem odcięcie Ukrainy od dostaw gazu ziemnego z Rosji i, jak się wyraził, oddanie jej w ręce Władimira Putina. Premier odpowiedział również na pytanie dotyczące odpowiedzialności za Holokaust i niedawnej nowelizacji ustawy o IPN. Jak powiedział, w ciągu ostatniego roku polskie placówki dyplomatyczne wielokrotnie musiały sprzeciwiać się używaniu sformułowania "polskie obozy śmierci". - Jest więcej takich wyrażeń. "Polskie gestapo" - nie było polskiego gestapo, "polskie SS" - nie było polskiego SS, "polskie obozy śmierci" - nie było polskich obozów śmierci. Musimy to tłumaczyć ludziom. W 1968 r. nie było w ogóle Polski. Był reżim komunistyczny, który tak naprawdę paskudnie traktował Żydów. To wszystko to karygodny i błędny atak na dobre imię Polski. Musimy na to reagować, a ustawa którą podpisał prezydent, trafiła teraz do Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Morawiecki. Premier: jesteśmy na dobrej drodze do naprawy stosunków z UE Pytany na spotkaniu w Fundacji Koerbera, czy po około dwóch miesiącach od powołania go na premiera misja naprawienia stosunków z Brukselą jest już w mniejszym lub większym stopniu zrealizowana, Morawiecki odparł: "Misja jeszcze nie jest zakończona, ale jesteśmy na dobrej drodze; będziemy robili, co w naszej mocy, żeby był między nami autentyczny dialog, a nie dwa monologi". Jednocześnie - jego zdaniem - trzeba pogodzić się z tym, że "perspektywa Komisji Europejskiej jest inna i jako obrońcy traktatów mają do tego prawo". Jak przekonywał premier, Polska i KE muszą wyjaśnić sobie nawzajem, co stoi za różnicami w ich sposobach myślenia. - W Polsce chcemy zmienić rzeczy, które należało zmienić na początku lat 90. - rzeczy, które zostały wtedy zmienione w NRD - m.in. zreformować sądownictwo. Robimy to dużo później, ale, jak to mówią, lepiej późno niż wcale - wyjaśniał. Misja ta - podkreślił premier - jest "bardzo trudna, ale nie niemożliwa do zrealizowania; jeszcze niezrealizowana, ale na dobrej drodze do realizacji". Odnosząc się do uruchomionego wobec Polski postępowania z art. 7 unijnego traktatu, szef polskiego rządu zapewnił, że Polska "bardzo uczciwie" odpowiada na poszczególne rekomendacje KE dotyczące reform sądownictwa. - Jesteśmy w trakcie finalizacji tzw. białej księgi, w której przedstawimy nasze argumenty, nasze stanowisko - oświadczył Morawiecki. Jak zaznaczył, wierzy, że Komisja "odłoży emocje na bok i będzie w stanie dostrzec, jakie są główne cele naszej reformy". - Zobaczymy, jaka będzie odpowiedź KE. Wtedy będziemy wiedzieli więcej o tym, gdzie możemy ustalić wspólny mianownik w całej sprawie art. 7 - dodał premier.
  4. Dosłowny cytat podałem w cudzysłowiu. Zacytował go(premiera-historyka) onet . Jeszcze coś a propos spraw bieżących. "MSZ już 17. marca 2012 r. umieścił na swej stronie internetowej tekst umowy Polska-USA z 1960 r. Umowa ta stwierdza, że Polska zapłaci USA 40 milionów USD przeznaczonych na „całkowite uregulowanie i zaspokojenie wszystkich roszczeń obywateli USA z tytułu nacjonalizacji i innych rodzajów przejęcia mienia przez władze polskie”. Umowa stwierdza też, że po jej wejściu w życie z dniem podpisania (16 lipca 1960) „rząd Stanów Zjednoczonych nie będzie przedstawiał rządowi polskiemu, ani nie będzie popierał roszczeń obywateli USA wobec rządu polskiego" Czy wedle dzisiejszego oświadczenia premiera RP M. Morawieckiego ta umowa nie była umową zawartą przez Polskę? Której wszak wedle jego dzisiejszego oświadczenia wtedy nie było? A może w 1960 r. jednak była -a nie było jej w 1968 r.?
  5. Jak w tytule. Orzekł tak dzisiaj 16 lutego 2018 r. w czasie wizyty w Berlinie premier RP M. Morawiecki. Jest więc nowa(która już od 1990 r. )wersja o "czarnej dziurze". Ja takie pytanie mam : co w takich sytuacjach mówią lekarze? Jakie państwo zawarło umowę graniczną np. z Czechosłowacją w 1958, RFN w 1970 czy NRD w 1950 r.? Jakie państwo od 1945 było reprezentowane w ONZ i innych organizacjach międzynarodowych? Jakie państwo w tychże latach 60 parokrotnie odwiedzał prezydent de Gaulle? Żeby do spraw bieżących nawiązać-jakie państwo zawierało z USA(i innymi państwami zachodnimi)umowy o wypłacie ich obywatelom odszkodowania za mienie znacjonalizowane w Polsce?
  6. Jak wiadomo tzw. władze cywilne tytułujace się też "czynnikami miarodajnymi"(przede wszystkim-Delegatura) z początku zażądały od KG AK opanowania miasta 12 godzin do wejścia Armii Czerwonej()by móc "objąć swoje funkcje"-zorganizować swoją jawną administrację) a potem zmieniły to na 24 h. Wie ktoś kiedy/którego lipca dokładnie zaszła ta zmiana -z 12 godzin na na 24 godziny przed wejściem RKKA?
  7. Erytrea - polska kolonia

    W tygodniku Polityka była mowa o pojałtańskich pomysłach zajęcia siłą kawałka ziemi w Afryce i stworzeniu tam mini-polski. Podobnie pisał Kuropieska chyba w "z powrotem w służbie" Mam jego ksiązkę jak znajdę cytat to napiszę
  8. PKWN- odźwięk polityczny

    Cały cytat jest ze wspomnień Kopańskiego. 2.Przedstawiam treść uchwały Rządu z dnia 25 VII: Rada Ministrów uchwaliła dnia 25 lipca 44 r. upełnomocnić Delegata Rządu do powzięcia wszystkich decyzji wymaganych tempem ofensywy sowieckiej w razie konieczności bez uprzedniego porozumienia się z Rządem. 3.Premier przed wyjazdem na Wschód w dniu 26 lipca polecił Ministrowi Spraw Wewnętrznych nadać następującą depeszę do Delegata Rządu : "Na posiedzeniu Rządu RP zgodnie zapadła uchwała upoważniająca was do do ogłoszenia powstania w momencie przez was wybranym .Jeżeli możliwe uwiadomcie nas przedtem .Odpis przez wojsko do Komendanta AK.Stem" 4.Treść telegramu Premiera została przyjęta do wiadomości przez Radę Ministrów dnia 28 lipca godz.16." Identyczny co generał Kopański tekst uchwały RM z 25 VII oraz tekst depeszy nadanej z polecenia Mikołajczyka do kraju 26 lipca 1944 podają np J. Ciechanowski czy A. Przygoński. Oczywista sprawa sfabrykowania depeszy(określenie Kukiela) przez Mikołajczyka i oskarżeń o fałszerstwo podnoszonych 28 lipca 1944 na posiedzeniu RM(i wiele,wiele lat potem-vide relacja Kukiela) przemilczana jest przez znaczną częsć historyków(z wyjątkami-jak Ciechanowski).
  9. Erytrea - polska kolonia

    Ten motyw zajęcia jakiegoś obszaru siłą był krotko wspomniany w jednym z numerów Tygodnika Polityka i chyba we wspomnieniach generała Kuropieski.
  10. PKWN- odźwięk polityczny

    28 lipca 1944 szef sztabu NW PSZ generał Kopański zameldował pisemnie Naczelnemu Wodzowi(skierował meldunek pisemny do generała Sosnkowskiego przebywającego we Włoszech) : "1.Posiedzenie Rady Ministrów w dniu 28 właściwie nie miało większego znaczenia wobec aktów,które je poprzedziły ,a nie były znane ani Prezydentowi ,ani ministrowi Kukielowi,ani mnie. 2.Przedstawiam treść uchwały Rządu z dnia 25 VII: Rada Ministrów uchwaliła dnia 25 lipca 44 r. upełnomocnić Delegata Rządu do powzięcia wszystkich decyzji wymaganych tempem ofensywy sowieckiej w razie konieczności bez uprzedniego porozumienia się z Rządem. 3.Premier przed wyjazdem na Wschód w dniu 26 lipca polecił Ministrowi Spraw Wewnętrznych nadać następującą depeszę do Delegata Rządu : "Na posiedzeniu Rządu RP zgodnie zapadła uchwała upoważniająca was do do ogłoszenia powstania w momencie przez was wybranym .Jeżeli możliwe uwiadomcie nas przedtem .Odpis przez wojsko do Komendanta AK.Stem" 4.Treść telegramu Premiera została przyjęta do wiadomości przez Radę Ministrów dnia 28 lipca godz.16." Jak widać Mikołajczyk z pomocą podwładnego partyjnego(ministra spraw wewnętrznych Banaczyka z SL) "nieco" zmienił tekst wysłanej do kraju uchwały RM z 25 lipca. Na posiedzeniu RM 28 lipca część ministrów wprost mówiła o sfałszowaniu, minister Kukiel po latach nazwał to sfabrykowaniem depeszy. A co do nazwy PKWN to do 20 lipca 1944 w pracach przygotowawczych delegacji KRN i ZPP przewidywano nazwę Delegatura KRN dla wyzwolonych terenów Polski,zaś na proponowaną wcześniej nazwę Rządu Tymczasowego Stalin się nie zgodził. Swiat dowiedział się o utworzeniu PKWN rano 22 lipca(Ciechanowski nieprawidłowo podaje-wieczór 22 lipca za wspomnieniami Bora).
  11. PKWN- odźwięk polityczny

    Tak-jest to wyjaśnione choćby w pracy prof. J. Ciechanowskiego Powstanie Warszawskie. wydanej po raz VII w 2009 r. Mikołajczyk przed swoim lotem do Moskwy(miał już zaproszenie) ,gdy nie uzyskał uchwały RM całkiem po swojej myśli,kazał 26 lipca 1944 ministrowi spraw wewnętrznych i koledze partyjnemu Banaczykowi wysłać do kraju zmodyfikowany przez siebie tekst. W Warszawie odebrano tę depeszę 28 lipca. Minister ON Kukiel w rozmowie z Ciechanowskim wprost nazwał to spreparowaniem,a na RM 28 lipca 1944 (gdy post factum RM po awanturze zatwierdziła/przyjęła do wiadomości odebrany już w kraju tekst depeszy upoważniający Bora i Delegata do ogłoszenia powstania)część ministrów wprost mówiła o fałszowaniu. O sprawie napisał też dosyć dokładnie w swoich wspomnieniach generał Kopański, oceniający, że ani on jako szef sztabu, ani szef MON ,ani prezydent nie mieli nic do powiedzenia w sytuacji stworzonej przez Mikołajczyka.
  12. Czy Niemcy spodziewali się Powstania?

    Dowództwo AK zmieniało swoje plany(np. godzinę wystąpienia z nocnej na 17 ) ,odwołało pierwszą mobilizację. Sytuacja była więc płynna i Niemcy (warszawska Sipo)próbowała w nią ingerować także środkami politycznymi. Nie było całkowicie na bieżąco,łączność z agenturą tez wymagała czasu. O tym, że w Warszawie 1 sierpnia wybuchnie powstanie Sipo(a od niej Geibel od którego dowiedział się Stahel) dowiedziała się 1 sierpnia godziny przed jego wybuchem. Ile godzin-jest kwestią sporną. Ja czytałem np. że Spilker dowiedział się o tym 1 sierpnia przed południem na spotkaniu w mieście od 2 działaczy Delegatury o nienazwanych nazwiskach. Warto także dodać ,że rozkaz o akcji 1 sierpnia został przez Bora wydany prawdopodobnie po godzinie 18 poprzedniego dnia a Okręg zaczął przekazywać ten rozkaz z Komendy Okręgu po jego zaszyfrowaniu i korekcie od około 8 rano 1 sierpnia.
  13. Czy Niemcy spodziewali się Powstania?

    Chociażby Meldunki wydziałów/ wywiadowczego i operacyjnego 9 Armii wskazują,że Niemcy trzymali rękę na pulsie. Zostały one opublikowane(w 1945 przejęło je ZSRR, kopie są w archiwach Bundeswehry ). Przykład takiego meldunku: Донесение разведывательного отдела штаба 9-й армии вермахта в штаб группы армий «Центр» о приведении польского освободительного движения во вторую степень боеготовности 26 июля 1944 г. По сообщениям источника информации, польскому движению сопротивления объявлена степень боеготовности 2 (готовность). Требуется повысить внимание. Усилить охрану складов (особенно вооружения и боеприпасов) от нападений. Боевому коменданту предпринять требуемые меры в районе Варшавы при согласовании с местными служебными инстанциями. Полковник Лангман Печ. по: ЦАМО РФ. Ф. 500. Оп. 12479. Д. 663. Л. 494. Заверенная копия. 26 lipca 1944(meldunek wydziału wywiadowczego 9 Armii do sztabu Grupy Armii Środek o postawieniu podziemia w gotowosć bojową numer 2 (pogotowie). W polskim ruchu oporu ogłoszona stopień gotowości bojowej 2(pogotowie).(...) Wzmocnić ochronę składów (szczególnie broni i sprzętu)od napadów.(...) itd. Dokument podpisany przez pułkownika Langmana. Twierdzenia niektórych polskich autorów jak to Niemcy/9 Armia nie orientowali się w sytuacji i nie wiedzieli o pogotowiu AK nie są warte papieru na którym je napisano.
  14. PKWN- odźwięk polityczny

    PKWN miał być i był surogatem rządu polskiego ale formalnie jeszcze nie był rządem. Komitety narodowe we Francji i w Jugosławii na pewnym etapie przekształciły się w rządy. PKWN oprócz tego że miał załatwić parę bieżących spraw(mobilizacja i administracja)był sygnałem dla Zachodu i dla Mikołajczyka-i na zachodzie sygnał ten został odebrany. W czasie wizyty Mikołajczyka w Moskwie 30 lipca 1944 ambasador brytyjski radził Mikołajczykowi m.in. kontakt z PKWN i budowę nowego rządu w proporcji 50:50. Mikołajczyk kategorycznie odmówił-czekał aż AK zdobędzie Warszawę do czego(powstania) upoważnił Bora i Delegata fałszując odpowiednio uchwałę Rady Ministrów.. Co do meritum--w kilka dni po powstaniu PKWN Churchill/władze UK stały już na stanowisku fuzji(konieczności połączenia) ekipy Mikołajczyka i PKWN i w tym kierunku działały.
  15. Czy Niemcy spodziewali się Powstania?

    Na marginesie tego tematu: Niemcy(Sipo w Warszawie) ogólnie zorientowani byli w przygotowaniach powstańczych AK. Wiedzieli o zarządzonym przez Montera pogotowiu(pierwszej mobilizacji AK)-co wykazują dokumenty niemieckie. Wiedzieli także jak wynika i z ,meldunków wywiadu AK ,że zgodnie z planem powstanie ma zacząć się w nocy. Gubernator Fischer jak i Himmler(i ogólnie-Berlin) nie wierzyli w powstanie. Dowództwo 9 Armii spodziewało się powstania w Warszawie-vide-chociażby dziennik działań 9 Armii. Generalnie odnoszę wrażenie zbliżone do tego jakie sugerował m.in. Rzepecki że Niemcy znając nienajgorzej plany AK(powstanie w nocy, sztab na Mokotowie) nie byli jednakże "na bieżąco"i nie zarejestrowali(w kazdym razie w sztabach) w porę zmian tych pierwotnych planów. Nie jest prawdą teza, że Niemcy nie starali się wysondować zamiarów AK i wpłynąć na sytuację w pożądanym przez siebie kierunku(lipcowe rozmowy -odwiedziny oficerów warszawskiego Gestapo z mecenasem Tadeuszem Myślińskim-b. szefem Wydziału Bezpieczeństwa Delegatury Rządu w kontekście zarządzenia gubernatora o 100 tysiącach robotników(było zawiadomienie,że jest to formalne zarządzenie, za złamanie którego sankcji nie będzie co Mysliński przekazal wyżej kierownictwu Delegatury) tyle razy opisywałem, w tym i na tym forum, że nie będę robił tego ponownie. Oględnie robi to A. Przygoński w tomie I pracy Powstanie Warszawskie w sierpniu 1944 wydanie II. Sprawa jest śliska(Myśliński został w pewien czas po aresztowaniu po aresztowaniu zwolniony z Gestapo w ramach prowadzonych przez siebie pertraktacji, formalnie usunięty z funkcji w Delegaturze, był wykorzystywany jako swego rodzaju posłaniec do AK/Delegatury,w czasie powstania przy Delegaturze i sztabie Montera a skazany i represjonowany w okresie stalinowskim bezskutecznie starał się o rehabilitację po 1955 wówczas opisując dokładnie i tę kwestię, wskazując ,że kapitana SS Spilkera i niektórych oficerów warszawskiego Gestapo(np. Birknera) łączyły z paroma wysokimi funkcją dygnitarzami Delegatury(między innymi z ekspresowo uwolnionym osobiście przez Spilkera z komisariatu policji granatowej Stanisław Kauzikiem) nie relacje więzień -przesłuchiwany a pertraktacje prawie polityczne, przypadki świadomego zwalniania niektórych osób jak Kauzika własnie)) więc gros historyków stara się i starało ją omijać. Była i tu jedność moralno-polityczna kraju z emigracją. I jeszcze jedno-w toku powstania został skazany na karę śmierci i rozstrzelany niemiecki agent major AK Mieczysław Nitecki pseudonim Kiliński-przed powstaniem szef Intendentury wydziału IV Obszaru Warszawskiego AK. Zarzucono mu między innymi poinformowanie Niemców o dacie powstania warszawskiego. Co do Stahela-to on nie od razu podporządkował się Bachowi, a co do Bacha to on dowódcą prawie całych sił niemieckich w Warszawie lewobrzeżnej został wedle Stahela 12 względnie wedle dokumentu 14 sierpnia 1944.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.