Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
jancet

Pierwsze odcinki "Korony Królów"

Recommended Posts

ciekawy   
3 godziny temu, secesjonista napisał:

A znawca Leoś uważa za porządny film historyczny, taki w którym bohaterowie posługują się dwudziestowieczną frazeologią, typu: "facet"?

Fakt - staropolską mową odcinki te nie grzeszą (zdało by się nawet wzorować na "wiedźmińskich" dialogach Sapkowskiego). Z drugiej jednak strony warto odnotować ciekawe (i niespotykane od czasu "Jak rozpętałem II Wojnę Światową" Chmielewskiego) posunięcie reżyserskie  - na Litwie Litwini mówią w ojczystym języku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym temacie dyskusja jest o konkretnym filmie, a kto: względem kogo ma takie a nie inne uczucia nijak ma się do tematu. A jak widzę mniej tu o samym filmie i niektórzy więcej ochoty przejawiają na pyskówkę polityczną, tego typu wpisy bez ostrzeżenia będą usuwane.

secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
W dniu 2.01.2018 o 7:46 AM, gregski napisał:

Jak 5 koni po stronie litewskiej to raczej samopiąt.

 

W dniu 2.01.2018 o 12:13 PM, secesjonista napisał:

"Samotrzeć" to jednak nieco mniej niźli pięciu jeźdźców, gdyż jak rozumiem ci też występowali w tej scenie, prócz wspomnianych koni?

 

Wyjaśniam, skąd z 5 koni wzięło się "samotrzeć". Otóż twierdziłem, że Aldona samotrzeć przekroczyła granicę, choć do granicy dojechało 5 konnych. Po prostu dwóch zawróciło. Choć nie jestem pewny proporcji - może trzech zawróciło, a Aldona przekroczyła Liwiec tylko z jedną służką. Przynajmniej tylko jedna pojawia się dale w fabule. Ale "samotrzeć" jest takim pięknym wyrazem, więc wybrałem tę opcję :P

 

W dniu 2.01.2018 o 2:26 PM, Leoś napisał:

Słusznie, niemniej jednak należy docenić ruch w tą stronę. 

 

Dobre produkcje kosztują dużo i raczej powinny zamykać się w jednym filmie. Tworzenie seriali rządzi się swoimi prawami- mając budżet na 1 film trzeba zrobić kilkanaście mniejszych odcinków. 

 

Jako znawca tematu- laureat nagrody konkursu filmowego, a także współtwórca trzech filmów krótkometrażowy radził bym producentom wykonanie kolejnego porządnego filmu historycznego co jak najbardziej jest możliwe. 

 

Doskonałymi przykładami są "Wyklęty", "Historia Roja" "Jack Strong". 

 

Na podstawie takiego filmu można by stworzyć krótki serial rozwijający wątki poboczne. 

 

No cóż, jakość filmów, dotyczących historii najnowszej będzie dziś oceniana głównie przez pryzmat światopoglądu oceniającego. Więc wolałbym sobie w tym wątku odpuścić światopoglądowo-polityczną nawalankę i ograniczyć się do analizy filmów, których akcja kończy  się minimum 100 lat temu.

 

Za PRL czasem dawano radę tworzyć dobre seriale historyczne. Np. równolegle kręcono serial i film pełnometrażowy na podstawie "Pana Wołodyjowskiego". Osobiście serial mi się bardziej podobał. Oczywiście scenariusz był na podstawie powieści, a nie dokumentów i opracowań naukowych. 

 

Był taki serial "Królowa Bona". Dość nudny, ale kreacje aktorskie, stroje, wnętrza - bo plenerów też było mało.

 

Albo "Czarne chmury". W nikłym stopniu oparty na dokumentach i opracowaniach historycznych, ale też nie jakoś brutalnie z nimi sprzeczny. Nie ma podstaw, by twierdzić, że coś takiego się przydarzyło, ale zarazem mogło się przydarzyć.

 

Inny przykład - "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy" u schyłku Gierka kręcona. 

 

Oczywiście, łatwiej się robi film z wydarzeń XVI, XVII, a tym bardziej XIX wieku. Mamy portrety i inne wizerunki osób ówczesnych, mamy wnętrza i meble, w miarę zachowane budynki.

 

Bo odnośnie Średniowiecza to i wtedy były gnioty. Taki serial "Gniazdo" kojarzę. Poziom podobny do tej "Korony Królów". Średniowiecze kręcić trudno. Ale i nikt nie każe. Można by kręcić o śmierci Zygmunta Augusta, bezkrólewiu, Walezym i Batorym (żeby był jakiś smaczek, można by jeszcze tę Elę Batorównę wpleść).

 

W dniu 2.01.2018 o 11:41 AM, Leoś napisał:

Dobrze, że telewizja publiczna stawia na produkcje historyczne. 

W dniu 2.01.2018 o 12:13 PM, secesjonista napisał:

Było by lepiej gdyby telewizja publiczna stawiała na dobre produkcje.

 

Pytanie brzmi: Po co nasze państwo ma pakować publiczne pieniądze w jakiekolwiek produkcje historyczne? I czy w ogóle powinno to robić?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, jancet napisał:

a Aldona przekroczyła Liwiec tylko z jedną służką.

 

To bardziej pasuje do tego: samowtór.

 

17 minut temu, jancet napisał:

Pytanie brzmi: Po co nasze państwo ma pakować publiczne pieniądze w jakiekolwiek produkcje historyczne? I czy w ogóle powinno to robić?

 

Czy powinien? Nie wiem, ale skoro mamy publiczną telewizję z zapisaną jakąś  misją - to czemu nie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
43 minuty temu, secesjonista napisał:

To bardziej pasuje do tego: samowtór.

 

Też piękny wyraz. Ale tak wzrokowo kojarzę trzy konie, przechodzące przez rzeczkę, choć trzeci jeździec gdzieś w fabule ginie.

 

45 minut temu, secesjonista napisał:

Czy powinien? Nie wiem, ale skoro mamy publiczną telewizję z zapisaną jakąś  misją - to czemu nie?

 

Też uważam, że powinno.  Pozostaje pytanie o cel.

 

Ale o tym jutro lub kiedy indziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja z ciekawości sprawdziłem kto pod względem historycznym nadzoruje ów film.

Za postponowane kostiumy odpowiada pani Elżbieta Radke, która nigdy nie pracowała przy filmie gdzie fabuła była z tego okresu.

Ten serial na chwilę obecną ma jednego konsultanta stricte historycznego, jest to pani dr Bożena Czwojdrak, jej doświadczenie w filmowych konsultacjach to... pierwszy odcinek "Korony". A jej zainteresowania historyczne w niewielkim stopniu pokrywają się z czasami serialu i nigdy nic nie napisała o samym Kazimierzu Wielkim.

To jest ta: dobra zmiana...

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
9 godzin temu, jancet napisał:

Otóż twierdziłem, że Aldona samotrzeć przekroczyła granicę, choć do granicy dojechało 5 konnych. Po prostu dwóch zawróciło.

 

9 godzin temu, jancet napisał:

Po prostu dwóch zawróciło. Choć nie jestem pewny proporcji - może trzech zawróciło,

 

9 godzin temu, jancet napisał:

Aldona przekroczyła Liwiec tylko z jedną służką.

No to proponuję taki opis:

Aldona przybyła nad Liwiec samopiąt. Podjechała do brodu samotrzeć a na polskich ziemiach pojawiła się samowtór.

Mam nadzieję, że wszystkich zadowala.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym to podesłał do scenarzysty i reżysera, to ułatwiłoby im uwiarygodnienie, że tworzą serial - historyczny. Bo teraz to im tak jakoś ciężko idzie... wypada jednak przypomnieć słowa prezesa TVP, to nie film czy serial historyczny, to: telenowela historyczna, która ma zastąpić "podobne" produkcje niemieckie czy tureckie.

Jeśli miał na myśli "Wspaniałe stulecie" ("Muhteşem Yüzyıl") to jednak polska produkcja, jak na razie nie umywa się do tej tureckiej telenoweli. Turkom nie zabrakło pieniędzy i na plenery, i na sceny zbiorowe, i na kostiumy i na odpowiednie wnętrza. Co ciekawe to produkcja prowadzona kolejno przez dwie tureckie prywatne grupy medialne, które widać potrafiły wznieść się na większy wysiłek finansowy niźli wielka polska, publiczna (państwowa) instytucja.

Natomiast jestem pełen obaw dla kolejnych produkcji fabularno-historycznych pod wodzą obecnego prezesa, który twierdzi, że albo: telenowela albo "elaborat naukowy". Widać Brytyjczycy jeszcze dotąd nie usłyszeli tej światłej uwagi filmoznawczej prezesa Kurskiego, stąd udało się im wyprodukować kilka całkiem dobrych filmów i seriali historycznych, zarówno pod względem fabuły jak i realiów historycznych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
W dniu 4.01.2018 o 7:31 AM, gregski napisał:

No to proponuję taki opis:

Aldona przybyła nad Liwiec samopiąt. Podjechała do brodu samotrzeć a na polskich ziemiach pojawiła się samowtór.

Mam nadzieję, że wszystkich zadowala.

 

:rolleyes::rolleyes::rolleyes:

 

Natomiast co do kwestii, czy państwo powinno wydawać pieniądze z naszych podatków na finansowanie (czy dofinansowywanie) produkcji historycznych, zdania są podzielone nieco.

 

To znaczy, ja i Leoś twierdzimy, że tak (dość zaskakujący sojusz), natomiast Secesjonista twierdzi, że nie twierdzi, że tak, choć tak zrozumiałem jego "czemu nie?". Nikt nie wypowiedział się, że nie, choć to nie oznacza, że takich na forum nie ma, gdyż tylko te 3 osoby zabrały głos w tej sprawie (i tak dużo).

 

Natomiast nikt nie napisał, w jakim celu państwo miałoby to robić.

 

No to wypowiem się pierwszy, dzięki czemu inni będą mogli "zajeździć mnie, jak łysą kobyłę" czy jak to tam szło w tym przysłowiu.

 

1. W celu wzmocnienia poczucia identyfikacji państwowej obywateli Rzeczpospolitej.

 

Może to powyższe me stanowisko trochę niektórych zaskoczy, ale ja to szczerze piszę. To bardzo ważne - wg mnie. 

W tym mieścić się powinna identyfikacja narodowa. Identyfikacja państwowa jest szersza, niż narodowa - w końcu mamy jakieś mniejszości i jakiś cudzoziemców - obywateli RP i powinni oni w naszym państwie czuć się, jak u siebie. Ale trudno sobie wyobrazić identyfikację państwową bez identyfikacji narodowej - polskiej.

 

Programy historyczne, wspierające je obie, są jak najbardziej potrzebne, bo dziś dostrzegam bardzo niebezpieczne zjawisko - zastępowania identyfikacji narodowej identyfikacją światopoglądową. Tragiczny podział na dwie Polski, dwa pseudonarody.  Temu trzeba przeciwdziałać i taki serial o Kazimierzu Wielkim mógł temu służyć. Łączyć, a nie pogłębiać podziały.

 

Bardzo szanuję dobór tematyki tego serialu. Postać Kazimierza Wielkiego i pamięć jego dokonań może naprawdę łączyć i wrogie polskie stronnictwa, i nasze mniejszości narodowe.

 

Chciał powrotu i Śląska, i Pomorza do Korony Królestwa Polskiego - nie udało mu się nic w tych sprawach osiągnąć, ale sama chęć powinna powodować, że postać ta i Ślązakom, i Kaszubom może być bliska - byle odpowiednio ją przedstawić.

 

Wyzwalał ziemie ruskie spod tatarskiej dominacji - no może nie do końca to prawda, ale przynajmniej można budować taką tezę - i jednocześnie nie dopuszczał do powstania grupy "królewiąt" na zdobytych ziemiach ruskich. Więc można go przedstawić w sposób przyjazny dla mniejszości rusińskich - Ukraińców, Białorusinów, Łemków, Bojków.  Małżeństwo z Aldoną umacnia podmiotowość mniejszości litewskiej. Ponadto sprowadzał do Polski Żydów i żydówkę dupcył - więc antysemitą nie był, wręcz przeciwnie.

 

Może trochę na wyrost zwany jest "królem chłopów", ale jednak dbał o prawne uregulowanie ich położenia, dzięki czemu poddaństwo chłopów nie stało się niewolnictwem.

 

Niezadowoleni wyborem tematu mogą być katoliccy moralni fundamentaliści (rozwodnik/bigamista, a na pewno rozpustnik i dziwkarz) oraz skrajni narodowcy (filosemita i obrońca Rusinów).

 

2. Żeby Polacy (tfu: Polki i Polacy) poznali własne dzieje, czyli w celu edukacyjnym.

 

Znajomość dziejów naszych przodków (i cudzych też) jest potrzebna, żebyśmy uczyli się na ich błędach, bo własne błędy bolą bardziej. Bez znajomości sukcesów i klęsk, a przede wszystkim zrozumienia ich przyczyn, każdej społeczności, a więc i naszemu narodowi, i państwu grozi unicestwienie.

 

Postać Kazimierza Wielkiego jest wręcz idealna, żeby pokazywać nam wzorce, prowadzące do sukcesu:

 

1) dbanie o gospodarkę i dobrobyt,

2) szukanie przyjaciół, a przynajmniej sojuszników, przy czym sojusznikiem w jakiejś sprawie może być twój przeciwnik w innej;

3) unikanie konfliktów, szczególnie tych, z silniejszymi lub równymi sobie, których wynik jest co najwyżej niepewny - zarazem dość ochocze atakowanie słabszych;

4) dbałość o przestrzeganie zasad w stosunkach międzynarodowych, nawet gdy poszczególne decyzje cesarskich czy papieskich arbitrów są dla nas chwilowo niekorzystne;

5) dbanie o obronność, połączone ze zrozumieniem, że gorące serca i silne ręce rycerzy nie wystarczą - potrzebne są zamki.

 

Zastrzegam się, że nie czuję się specjalistą z dziejów ostatnich Piastów na polskim tronie. Posługuję się wiedzą z podręczników, Jasienicy, publicystyki historycznej, sięgając też to stereotypów. Gdyby jednak serial w sposób przekonujący pokazał wyżej wymienione przyczyny niewątpliwego sukcesu Polski pod rządami Kazimierza, bił bym brawo.

 

Z pierwszych odcinków dowiedziałem się, że królewicz Kazimierz brał udział w rzezi w Kościanie. O co w tym Kościanie chodziło - ani mru mru.

 

3. Dostarczenie dobrej rozrywki widzom, dzięki czemu można rozpowszechniać dobry wizerunek Polski za granicą.

 

Jak się nazywał ten turecki serial? "Wspaniałe Stulecie"? Nie obejrzałem ani jednego odcinka od początku do końca, ale sporo fragmentów. I jedno mogę powiedzieć - dbałość o kostiumy. No i piękni aktorzy (sorry: aktorki i aktorzy). Ponoć setki milionów ludzi na świecie obejrzało ten serial. I choć nie była to apoteoza osmańskiej Turcji, to jednak kraj ten stał im się bliższy.

 

Ludźmi zawsze rządzą podstawowe emocje - seks, posiadanie, władza. No i żeby był w tym jakiś dreszczyk niepewności. Znów Kazimierz Wielki świetnie się nadaje do ich pokazania.

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

W najmniejszym nawet stopniu nie atakuję tego serialu z powodów światopoglądowych. Wręcz przeciwnie - dobry serial o Kazimierzu Wielkim to miód na serce moje. Bardzo trudno byłoby tą postać przekłamać tak, żeby wyszedł polski nacjonalista. I w tych 3 pierwszych odcinkach nie dostrzegam takich intencji.

 

I - niestety - to jedyne pozytywne stwierdzenie na temat tego serialu, na które mogę się zdobyć.

 

Scenariusz, konsultacja historyczna, reżyseria, scenografia, kostiumy, aktorstwo - beznadziejne, złamanego grosza nie warte. Można wydać miliardy na dobrą produkcję i chodzić w chwale. Za wydanie iluś tam milionów na gniot, czyli zmarnowanie tych pieniędzy, ktoś powinien podać się do dymisji.

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Dobre produkcje kosztują dużo i raczej powinny zamykać się w jednym filmie. Tworzenie seriali rządzi się swoimi prawami- mając budżet na 1 film trzeba zrobić kilkanaście mniejszych odcinków.

Rzecz w tym że pieniądze były , 100 mln złotych niepotrzebnych nikomu, które lekką rączką przeznaczono na renowację jakiegoś cmentarza żydowskiego w Warszawie, a można było wydać je na tę produkcję na przykład

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, jpsapieha napisał:

Rzecz w tym że pieniądze były , 100 mln złotych niepotrzebnych nikomu

 

A dlaczego jpsapieha uważa, że niepotrzebnych?

 

13 godzin temu, jancet napisał:

natomiast Secesjonista twierdzi, że nie twierdzi, że tak, choć tak zrozumiałem jego "czemu nie?".

 

Skoro już mamy publiczną telewizję, skoro ta ma zapisana pewną misję (cokolwiek w tym się zawiera) to nie ma powodów by nie realizowała: filmów historycznych, science-fiction, komedii czy co tam sobie obmyślą. Inną kwestią jest, że w zasadzie jestem przeciwny istnieniu publicznej telewizji.

Jak napisał jpsapieha lepiej by było wydać 100 mln na tę produkcję niźli na cmentarz. Nie wiem czy przeszkadza jemu, że wydano je na cmentarz czy, że wydano na cmentarz żydowski.

Atoli w 2017 r. publiczna telewizja dostała wsparcie z budżetu państwa w wysokości ok. 500 000 000 złotych w postaci dotacji na pełnienie misji, dodatkowo dostała 800 000 000 kredytu (z odroczoną do 2019 r. spłatą) z państwowej instytucji i wsparcie w postaci obligacji wykupionych przez państwowy bank. Do tego nasza telewizja otrzymuje przecież zastrzyk w postaci opłaty abonamentowej. Przy czym zadziwiającym jest, że przy tym wszystkim instytucja ta jest "pod kreską"...

Wsparcie z kieszeni podatnika jest; wedle mej opinii; wystarczająco duże by wygospodarować stosowną sumę na telenowelę historyczną którą tak szumnie zapowiadano. Tymczasem poskąpiono i efekty tego widać na ekranie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
atrix   
W dniu 3.1.2018 o 10:13 PM, jancet napisał:

Pytanie brzmi: Po co nasze państwo ma pakować publiczne pieniądze w jakiekolwiek produkcje historyczne? I czy w ogóle powinno to robić?

 

Powinno się robić i wydawać pieniądze na produkcje o tematyce historycznej. To o wiele lepsze niż pakowanie pieniędzy w seriale typu " niekończąca się historia", czy typu "ojciec Mateusz". Po co wydawać pieniądze na zakup produkcji historycznej o Robinie z lasu.. My urodzeni w latach 60' mamy tę przewagę nad młodzieżą ówczesną że za naszych czasów tych produkcji historycznych było i to nie tak mało. Od prawie trzydziestu lat niewiele powstało tych produkcji historycznych. Polska ma długą historię i jest co pokazać widzowi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

No zawsze można puścić "Gniewko syn rybaka". Nawet epoka się zgadza.

 

A dylemat czy państwo powinno bawić się w mecenat był już wałkowany bez jakiejś definitywnej konkluzji.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.