Skocz do zawartości

atrix

Użytkownicy
  • Zawartość

    2,320
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O atrix

  • Tytuł
    Ranga: Profesor wizytujący
  • Urodziny 08/01/1966

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    II wojna światowa - Polska

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    mazowsze

Ostatnie wizyty

2,117 wyświetleń profilu
  1. Pytania pozostawię bez odpowiedzi. Bo nie najmniejszego sensu na nie odpowiadać. Wywody i czasami próby obrażania mnie ze strony administratora forum zmuszają mnie do zaniechania dalszej dyskusji. Myślę że nie ma sensu tracić dalej czasu na bezowocne dyskusje. Jeszce raz podziękowania dla kolego Jakobera za merytoryczną dyskusję.
  2. Postanowiłem skorzystać z nowych opracowań dotyczących sfragistyki. Zapoznałem się praca doktorską Pani B.Małachowskiej - Pieczęcie miast księst Opolsko -Raciborskiego i Cieszyńskiego do roku 1740. Praca doktorska z roku 2013. Po zapoznaniu się z pracą, poniżej skrótowo podaję ważne informacje dotyczące pieczęci miejskich. Typy pieczęci miejskich Pieczęć główna Była to pieczęć którą miasto pieczętowało ważne dokumenty. Pieczęć inna Pieczętowano nią dokumenty o mniejszej wadze prawnej Pieczęć okolicznościowa Pieczęć miała charakter rocznicowy. Mogła być wykonana na jakieś ważne wydarzenie jak przyjazd króla itd Daty na pieczęciach miejskich Zawsze były pisane cyframi arabskimi. Bywały też wyjątki gdzie datę pisano cyframi Rzymskimi. Data wyrażała z reguły date wykonania tłoka. Bywało też tak że że podawano datę ważniejszych wydarzeń związanych z miastem. Poprawną interpretację daty na pieczęci, musi poprzedzać znajomość historii danego miasta. Przykładem umieszczenia daty związanej z historią Miasta jest pieczęć miejska Wiednia z datą 1529 roku. Data jest datą ataku Sulejmana II na miasto. Daty na pieczęciach mogły również wyrażać rok założenia miasta, rok nadania praw miejskich, nadanie herbu i wiele innych dat związanych z historią miasta. Daty na pieczęciach pojawiły się w Angli w już w XII wieku. Sporadycznie datę poprzedzało słowo ANNO ANNO DOMINI lub skrót A lub AD. W przypadku pieczęci miast Raciborza czy Rybnika, data stanowiła nieodzowny element składowy. Data mogła również wyrażać legendarne związki z miastem Wizerunki postaci na pieczęciach By upamiętnić założyciela lub właściciela miasta na pieczęciach umieszczano wizerunki osób. Dotyczy to w szczególności pieczęci z XIII i XIV. Wizerunek lub herb władcy czy właściciela w pewnym sensie podnosił status miasta. Dla włodarzy miast było też ważnym elementem pieczęci, gdyż podkreślało ich źródło władzy. Można dodać że postacie umieszczane na pieczęciach mogły być też legendarnymi postaciami związanymi z danym maistem. Legenda napieczętna Opis zazwyczaj był łaciński. Były jednak od tej reguły odstępstwa. W XIV wieku pojawia się legenda napieczętna w języku Niemieckim. W Polsce pojawia się opis Polski w XVI wieku. Najwcześniej opisu łacińskiego pozbywaja się małe miasta Średniowieczne legendy napieczętne zawsze poprzedza „ krzyżyk” , nieco później pojawia się „ kropka” i „ gwiazdka” Opis poprzedzało słowo SIGILLUM. Są przypadki gdzie pomijano powyższe słowo, i pisano tylko nazwę miasta lub nazwę pieczęci. Nazwa miasta w opisie pojawia się zawsze lub tylko inicjał nazwy. Były przypadki gdzie pomijano w całości opis pieczęci. Im krótsza legenda napieczętna tym starsza pieczęć. Myślę że warto się zapoznać z całością pracy Pani B. Małachowskiej; sadze że właśnie w niej mamy odpowiedzi na pytania jakie padły na tym forum.
  3. No nie tak do końca współczesność. Nasze brababki operowały nieco dla nas nie zrozumiałym językiem. Mogę Ci tylko powiedzieć że czasami nie rozumiałem pewnych określeń, i często dopytywałem co one oznaczają. Pierwsze wzmianki o Solcu są z czasów panowania Bolesława Śmiałego. Często jemu się przypisuje założenie miasta. Jednak źródeł pisanych jako takich nie ma. Ostatnio odnalazł się jakiś najstarszy dokument piszący o Solcu, ja jednak nie znam jego treści. Cały czas próbuję wyjaśnić że Kruk to przydomek czy jak kto woli przezwisko. Tak jak pisałem bardziej Kruk przystoi Wodzowi aniżeli Kawka. Skąd wziął się przydomek możemy tylko spekulować. Moim zdaniem przydomek Kruk wziął miejsce od Krukowa ( Krakowa). Czyli nazwy grodu czy miasta. Mogło być też tak że po prostu był tak nazywany. Problem może być dla " łacinnika" jak zapisać nazwisko tego władcy. Często zarzuca się Kadłubkowi że całą historię Kraka zaczerpnął od Kosmasowego Kroka. Mogło tak być. Tylko z jakich źródeł korzystał Kosmas pisząc o Kroku czy jak kto woli o Kraku. Bo o tym się nie pisze. Cała historia Polski opiera się o kroniki i inne zapisy. Wszędzie spotykamy imię pierwszego władcy Polski jako Mieszka. Gall Anonim pisze że Mieszko miał wcześniej inne imię. Jakie ? Nic nie znajdziemy na ten temat. a może Gall Anonim też konfabuluje? "Z dziada pradziada każdy powtarza...." , tak ten wątek też jest istotny. Mój prywatny przykład - Moja babka zawsze powtarzała że jej przodkowie przybyli ze wschodu do takiej ....... miejscowości. Byli to dwaj bracia. Panieńskie nazwisko babki , nieco wschodnio - brzmiące. I sobie Secesjonista wyobrazi że w kolegiacie Opatowskiej Atrix odnalazł dokumenty z 1375 roku, w których mowa o dwóch braciach Rusinach ( jeden miał imię Polikarp). Jeden właściel wsi ..... a zarządca wsi ........... . I by się wszystko zgadzało. A przecież ta informacja którą przekazała mi babka pochodziła " z dziada pradziada". Przekazy ustne też mają wartość , wiadomo że przez stulecia uległy pewnym przemianom. Jednak ich główna treść zawsze pozostaje bez zmian. Ta sama pieczęć z kserokopi ma Secesjonista w linku - patrz okładka książki. Wygląda że jest starsza bo dokument jest starszy. Czyli jednak bliżej mu epoki Kraka, niż nam.
  4. Nic nie poradzę skoro Secesjonista nie widzi że Paprockiemu było bliżej epoki Kraka aniżeli nam. My operujemy dość często zwrotem OK. Wychodzi na to że w/g Secesjonisty tym zwrotem operował w swojej epoce Paprocki. Zatem niech sobie Secesjonista posiłkuje się współczesnymi opracowaniami, ja zaś zostanę w tych nieco wcześniejszych. Odpowiedź znajdziesz w poprzednich postach. Atrix wiele widział. Naprawdę dużo. Jak się miała w epoce Kraka nauka zwana ornitologią? Może nam coś przybliży na ten temat Secesjonista. Nadmienię tylko że do dzisiaj myli się pewne gatunki ptaków. Czy naprawdę w kwestii Kraka chodzi o fizyczne odróżnienie gatunku czy może o przydomek, przezwisko? Nie no teraz mnie Secesjonista rozbawił . Ja gdzieś napisałem że główną ścieżką w badaniach są legendy? Czy może że legendy są pomocne. A to należy brać pod uwagę legendy z innych regionów? A na jakiej podstawie Secesjonista sądzi że przed Łokietkiem Solec nie był miastem? A przykładowo za Bolesława Śmiałego Solec był miastem czy nie? Czy jeżeli miasto straci prawa miejskie na jakiś czas, i następnie je odzyskuje nazywamy je miastem czy wsią. Czy jeżeli znany jest jakiś dokument, który jest najstarszy i mamy w nim datę, to znaczy że przed tą datą jakieś miasto czy wieś nie istniało? Jeżeli były by znane odpowiedzi na powyższe pytania, nie było by sensu zaczynać dyskusji. Secesjonista ma problemy z widzeniem? był link, było ksero pieczęci. Szukaj - Google Patrz wyżej pytanie 2 Myślę że nie sztuka zadawać tylko pytania, ale czasami podać informację dla innych. Bo to jest cel dyskusji na każdym forum. Bez komentarza. Są opracowania rzetelnie napisane. Są też opracowania nie warte nawet papieru na którym się je drukuje. Te właśnie są tzw " zbiorem pierdół" jak ja to nazywam. Analizując jakiekolwiek dokumenty podchodzę do nich zawsze z pewną rezerwą. Bo zdarza się że tzw " twardziel" w porównaniu z innymi dokumentami jest kupą bzdur. Nowe opracowania czasami wprowadzają wiele zamętu z prostego powodu - nie wystarcza ilość dokumentów w badaniach. Starsi ( XVII czy XVIII w ) badacze wieli większy zasób dokumentów do badań. Nie zapominajmy że I i II WŚ zrobiły swoje w tej kwestii. Sporne może być tylko to czy prawdziwe wysunięto ostateczne wnioski w badaniach. To tyczy się starych współczesnych badaczy. Ogólnie daleko mi jest do wyznawców Wielkiego państwa Lechitów. Dawne dzieje Polski to ciekawy temat. I wart dyskusji. Legendy istnieją w każdej nacji. Kto je lekceważy postępuje nierozsądnie. Tu masz Secesjonisto przykład legendy, która okazała się prawdziwa - http://www.histpol.pl/pages/wola-slaska--legenda-i-fakty.php Można badać pewne wydarzenia na podstawie dokumentów przy okazji posiłkując się badaniem jakiejś legendy. Decyzja należy tylko i wyłącznie do badającego. Czytam tak na spokojnie Twoje wypowiedzi Secesjonisto i powiem szczerze że nic nie wniosłeś do dyskusji. Jakoś jałowy wydaje się ten miedzy nami dysput. Jestem natomiast pod wrażeniem wiedzy, jaką prezentuje kolega Jakober w tym temacie . Chyle czoła.
  5. Lądujemy przy ługach. Będzie przynajmniej sucho. Napisałem że Paprocki pisze tak jak mówiono w jego epoce. Przecież to proste że epoka Kraka to nie epoka Paprockiego. Jednak dzięki Paprockiemu cofamy się ileś tam set lat wcześniej. W pewnym stopniu posługiwanie się nazewnictwem z epoki Paprockiego, eliminuje nazewnictwo teraźniejsze w dyskusji. Bo dyskutujemy o czymś co miało mieć miejsce ponad tysiąc lat temu. Oczywiście że mógł przekalkować na łaciński jakieś słowo. Czy nazwa Kruk funkcjonowało w czasach '"baśniowych", tego oczywiście nie wiemy. Mogło funkcjonować takie słowo a mogło funkcjonować naprzemiennie i innym słowem. O tym poniżej. Czyli mamy w s-c-s nazwę Kruk jako Vran. Coś słowo Vran brzmi znajomo - Wrona. Ciekaw jestem dlaczego jeszcze nawet w obecnych czasach ludzie się sprzeczają - ten czarny ptak to Wrona czy Kruk. My nie wiemy czy Kruk jest wymysłem Kadłubka - wron = kruk/krak(Crak) = gracchus. Nie wiemy jakimi dysponował źródłami. czy były to źródła pisane czy przekazy ustne . A jakie miał imię Dobiesz z Kramppy/ A miał Krak imię? Krak tak jak piszesz było przydomkiem, czy miał imię a może Krak był jednym i drugim. Pisałem za innymi kronikarzami że Wenda = wędka. Moim zdaniem wędka nie ma nic wspólnego w Wendą, Wandą. Porównanie do wędki to tylko określenie tyle znaczące co obecne - atrakcyjna Siedzieć sobie możesz na skraju. O komary się nie przejmuj. Prędzej cie jakieś auto potrąci, bo ruch jak na Marszałkowskiej. No cóż jak masz tak siedzieć bezczynnie na skraju dawnego lasu, to lepiej zaproszę Cie na browara. O lud się nie przejmuj, lud ciągle szuka. Jeżeli przyjdzie czas powiedzieć NI MA pieczęci, to lud powie. Nadzieje lud ma na cud. Częściowo info czerpałem od studenta jednej z zacnych Polskich uczelni. Pewne objaśnienia są częściowo przeze mnie uproszczone. By łatwiej było zrozumieć. Takie prośby dostawałem na e-maila. Masz rację.
  6. Jeszcze raz napiszę: Rzymski Gracchus to potoczne przezwisko - Kawka. My natomiast mamy Kraka, Kruka, Kroka. Czyli Kruka. Czy wszyscy co pisali kroniki, żyli w czasach Kraka. Czy znali tę postać z opowieści? Bo łatwo pomylić Kruka z Kawką szczególnie pisząc słuchając opowieści, czy posiłkując się jakąś kroniką. Moim zdaniem błąd pojawił się gdzieś w przekazach. Trzeba sobie postawić jeszcze jedno pytanie czy Rzymski Gracchus to przezwisko KAWKA cz może KRUK? Bo tego na 100% nie wiemy. Jesteś blisko. dam Ci taki przykład: nie znam Twojego języka. Wskazałeś na czarnego ptaka, ja rozumie że tak Cię zowią. Nie mam nic do pisania, więc zapamiętuje. Po jakimś czasie spisuje i zastanawiam się co to był za czarne ptaszysko co mi ten gość wskazywał. Kruk? Kawka? Znam, czy słyszałem o Gracchusie, to nazwisko- przezwisko. No ród znakomity. To napiszemy że tego Słowianina zwali Gracchus. Mogło tak być? Nie powiedział bym że było tak rzadkie. Paprocki to współczesność? To on pisał tak jak się mówiło w jego epoce. A czytaj chociażby o powstaniu w 1022r. Jest kilka innych wzmianek o Polsce. A przykładowo u Kadłubka czy Paprockiego. Wenda - czyli wędka. Parę lat temu pewien autor opracował na podstawie dokumentów jak kształtowały się granice Lipska w XVIw. Głównym dokumentem był akt lokacyjny M. Oleśnickiego z 1614 roku. Gdzie opisano dokładnie jak biegną granicę. W efekcie pracy naszego autora, wyszły niezłe jaja. Bo granice sięgały Miechowa. Oleśnicki pisał że od wschodu granica biegnie przy "ługach". Od południa przy "lesie Miechowa" Gdzie ten "las Miechowa' i gdzie te "Ługi". Były też "chechło". Ale to udało się wyjaśnić szybko na podstawie wspomnień spisanych przez jednego z uczestników powstania z 1864r. Tak się złożyło że moja babka miała działkę na terenie Lipska. I jak szła na działkę, mówiła idę tam na "Ługi". Jakie "ługi" kiedyś spytałem" A to takie mokradła na polach, co taka dróżka polna przy nich idzie. Tylko ta dróżka przy Tych mokradłach "ługach" to jest wschodnia granica Lipska. Czyli moja baka tak nazywała ten teren, jak go nazywano kiedy Oleśnicki spisywał akt lokacyjny. No ale gdzie ten 'las Miechowa" by sobie był. I tak od południa mamy ul. Jadninów i po drugiej stronie ulicy wieś Poręba. Poręba? -znaczy teren po lesie. I w opowieściach starszych ludzi, przewijał się wątek że wieś Poręba powstała po wyrębie lasu. A las miał być nieznanych z nazwy zakonników. I rzeczywiście ul Jadwinów i wieś Poręba ( las Miechowa) to południowa granica Lipska. Znajomość historii terenu na którym się mieszka daje przewagę nawet nad historykiem z nosem w dokumentach. Trzeba mieś jeszcze instynkt, bo czasami jedno "słowo" daje rozwiązanie trudnej zagadki.
  7. Załóżmy że nazywasz się "Krukowski. Nie znając języka chcąc w prosty sposób wyjaśnić własne nazwisko, wskażesz obcokrajowcowi nie na ptaka tylko na dzika. No to gratuluje. Byłem świadkiem ja Anglik chcąc kupić wołowinę nie znając Polskiego, dogadywał się ze sprzedawczynią. Wpierw przyłożył dłonie do głowy imitując rogi, następnie było "MU". Był uśmiech sprzedawczyni i podała kawał wołowiny. Proste? Działa? Krok, Krak po raz pierwszy pojawił się u Kosmasa w kronice Czechów. I to on był założycielem państwa Słowian. Bo tak zwie Kosmas mieszkańców Czech czy Polski. A do kogo należał Kraków w chwili założenia. To już dyskusja o wiele szersza. Zgadza się. A dlaczego Kraka nazwał Gracchusem? Powody mogą być dwa. Pierwszy - miał wzmianki w starych dziejopisach. Drugi - Czeski Krak to nie ta sama osoba co nasz Krak. Tylko zastanawiający jest opis Kosmasa - "wśród nich wyróżniał się pewien maż imieniem Krok, z którego miana znany jest gród już drzewami zarosły, położony w lesie przylegającym do wsi Zbećno." Co to był za gród który już drzewami zarósł? Powinien poszukać Secesjonista sobie w necie, stronki o bodajże takiej nazwie - imiona Rzymskie i ich znaczenie. O ile mnie pamięć nie myli jest to strona Włoska. A jak znajdzie to poda linka. Bo mój dawno już wcieło ( awaria kompa), a piszę z pamięci. W/g tej stronki o ile dobrze pamiętam nazwisko Rzymskie Gracchus to właściwie przezwisko - kawka, kruk. W dodatku nazwisko szlacheckie i dość popularne w starożytnym Rzymie. A sprawdzałem - Corvus to łacińska nazwa Kruka tak jak i Kawki. Bo Kawka należy do rodziny krukowatych.
  8. Krak to był ptak, czy człowiek takim mianem określany? Jak po łacinie zapisać przezwisko KRUK? Bo chyba nawet laik zrozumie.
  9. Polemizował bym, nawet laik nie miał by problemu z odróżnieniem. I ponawiam pytanie: Polemizować możesz zawsze. Pod warunkiem że każdy będzie miał wiedzę ornitologiczną. Tylko cały w tym problem że po łacinie Corvus to Kruk i Kawka. A Gracchus to po Rzymskie nazwisko, a raczej przezwisko. A oznaczało człowieka przezywanego KAWKĄ. Czy o Kawkę chodziło to nie jest do końca pewne. Nasz legendarny władca nosił imię Kruk lub Krok. Dlaczego Krok? A dlaczego niektórzy wymawiają pomidór a nie pomidor? Dlaczego w przypadku mojego nazwiska "trz" zamieniono na "cz". A może Kruk to obecna nazwa, a nie stara.
  10. Miano dostał gdzie? Kto pisał o słowiańskim władcy nazywając go Grakchusem? Wszystko OK, pod warunkiem ze ojciec bądź dziadek naszego bohatera nosił imię. Znane całemu ogółowi imię. A jego dzieci potocznie nazywano przykładowo Bernardami, tak jak było w przypadku mojej rodziny. Gdzie mój dziadek nosił taki przydomek po swoim pradziadku który to nosił imię Bernard.Przezwisko w bardzo krótkim czasie ewoluowało by w końcu przekształcić się w nazwisko proste w wymowie - Bernat. Tylko w przypadku KRAKA to nie miało by miejsca. Bo przypuszcza się że mógł być południowcem. Nie koniecznie jego ojczyzna musiała być Italia. A może to KRUK stał się KAWKĄ? Podobieństwo jest wielce duże pomiędzy tymi ptakami. I można tu postawić po raz drugi pytanie kto pisał o Kraku? A po jakiego Lechitom była znajomość łaciny? To ci co pisali o Lechitach posługiwali się łaciną. Z czym się kojarzyło łacinnikowi lechickie nazwisko KRUK? Z czym nam się kojarzy imię prezydenta USA Baracka Obamy? Jak byś wytłumaczył obcokrajowcowi swoje nazwisko jeżeli byś się nazywał przykładowo "Krukowski" czy "Kaczorowski"? Oczywiście nie znając języka jakim on się posługuje.
  11. Myślę że Secesjonisto jesteś człowiekiem inteligentnym, i powinieneś już dawno zauważyć że przyznałem się do winy że strzeliłem jednego czy dwa byki. Jako że lubię żartować, to próbuję nieco humoru wprowadzić przy okazji Twoich upomnień. Nie strasz mnie regulaminem, bo i po co. To że jestem starym forumowiczem to prawda, i mam pewien sentyment do tego forum. Dlatego jeszcze piszę na nim. I myślę że będzie poprawnie, że jak zauważysz mojego byka gdzieś w tekście to go poprawisz. Ja bynajmniej się nie pogniewam. Tylko jest tak że wolę dyskusje na temat nawet z jakimiś błędami, bo zawsze idzie je poprawić. Aniżeli dyskusje bez sensu, pomimo że jest poprawna stylistycznie. A jak myślisz? Tak się składa że pochodzę z tych terenów - Kraków , Sandomierz, Kielce I znakomicie znam tutejsze zwyczaje. Jeszcze kilka lat temu były wsie gdzie każdy z mieszkańców miał tzw ksywkę czyli przezwisko. Było to czasami konieczne bo było kilku mieszkańców o tych samych nazwiskach i nawet imionach. Jak było nieco pokopać w ich pochodzeniu to się okazywało że były to duże rodziny. Przezwiska miały prawie zawsze wzorzec od zwierząt czy rzeczy. Przykładów można podawać bardzo wiele - człowiek przebiegły, chytry itd zawsze nosił przezwisko LIS, LISEK. Człowiek silny, dobrze zbudowany i odważny nosił przezwisko GŁAZ. Wiele nazwisk zostało w gwarze zmienionych ze względu na trudną wymowę. Przykład bardzo prosty - człowiek o nazwisku GRACHUS został by KRAKUSEM. Bo nikomu by się nie chciało łamać języka. Na tych terenach człowiek o ciemnej karnacji i czarnych włosach od zaraz zostaje KRUKIEM ( zwykle starzy ludzie mawiali, o taki czarny jak kruk). Kobieta o podobnych cechach urody zostaje od razu WRONĄ. Proszę sobie przypomnieć czy KRAKOWI nie przypisuje się pochodzenia południowego. Powinieneś wiedzieć Secesjonisto że mam zwyczaj podawania źródeł. Chyba że z jakiś powodów nie mogę. Czasami piszę z pamięci. Materiałów mam sporo. Jednak stanowi problem dla mnie ich przeszukanie i podanie konkretnej nazwy opracowania czy linku do niego. A od ponad dwóch lat zajmuje się postacią owego KRAKA. Pisałem że podam namiary na Niemieckie opracowania dotyczącego sfragistyki. Proszę bardzo - Siegel Des Mittelalters von Polen, Lithaunen, Schlesien, Pommern und Preussen
  12. Tak. Wtedy będzie bardziej historycznie. Żadnych zamienników. Tylko oryginał. Może Paprocki autorytetem nie jest. Ale to on pisze tak jak mówiono w jego epoce. Gracchus to po Rzymsku - KAWKA. Tylko musimy wziąć pod uwagę prostą rzecz. A mianowicie określenie KAWKA jest rodzaju żeńskiego. Trudno wielkiego wodza jakim miał być Krakus było by nazywać "Kawką". Kruk to ptak nieco majestatyczny. Moim zdaniem bardziej pasuje do przezwiska wojownika, rycerza czy jakiegoś przywódcy. Przezwisko Kawka bardziej pasowało by do kobiety.
  13. Znaczy potwierdziłem. To dobrze? No właśnie. Jak o niemieckich badaczach mowa to znalazłem Niemieckie opracowanie dotyczące Polskich pieczęci. Ładne są ryciny odcisków pieczęci na końcu książeczki. Podam nazwę w następnym poście. Sorry ale pisze z dwóch "kompów" i nie mam akurat pod ręką tej pracy żeby podać dokładny tytuł. Spoko - podam namiary. Na papierze czy nie? Nie istotny jest sposób odciskania pieczęci. Cały czas szukam. Nie tylko w naszych opracowaniach. Jako że uparty gość jestem to myślę że natrafię na jakiś konkret. Nie dotarłem do publikacji jeszcze. Wiem że wyszła w niewielkim nakładzie. Piszę czasami do tutejszego kwartalnika, myślę że powinni jeden egzemplarz tego wydania posiadać. Bo wiem że jak się coś ukaże o regionie to zazwyczaj posiadają. No i jest dobrze.
  14. Wedle autora opracowania. pomyłka = błąd Nie mogę zacytować bo nie mam Niemieckich znaków na klawiaturze. Jako że pisząc o staropolskich pieczęciach posługuję się pisownią staropolską. A w niej "ó" nie używano. Czyli poprawnie powinno być" kturych" bądź "ktvrych" Ale ja mam na prawdę dobre podejście do jezyka polskiego. Używam go do komunikacji z ludźmi na codzień. Mam cytować cały artykuł? No wybacz Secesjonisto ale to wolne żarty. Podam Ci link do opracowania, oczywiście jak go znajdę w moim nazwijmy " bajzlu" źródłowym. Nie KROKOWA a KROKOWNA . Zresztą używane okreslenie naprzemiennie. Źródło podawałem już . Ale jeszcze raz, proszę bardzo: Paprocki - Gniazdo Cnoty Sprecyzuj pytanie.
  15. To znakomite stwierdzenie - "dzieło radosnej twórczości" odbite na dokumencie miejskim. Nic dodać nic ująć. Ok. Moja pomyłka. To nowsza pieczęć ma opis - S.CIVITAS *DE KVNIGISBERG. Tylko że tara pieczęć miała ponoć tylko samą nazwę - KVNIGISBERG. W róznych opracowaniach różnie się ten zwrot opisuje. Czytałem opracowanie że właśnie na podstawie znaczenia słowa ustalono że w jednym wypadku chodzi o Bydgoszcz a w drugim o Wąwolnicę. Tym bardziej mamy dowód że Wąwolnica jest jeszcze strasza. Znaczy że przed rokiem 1027 osada istniała. A może być tak, że o mieście które zalożył jakiś król bedzie się mówić - miasto królewskie. Czy jak miasto przejdzie w prywatne ręce też będzie miastem królewskim? Myślę że w przypadku Solca ( i nie tylko ) chodzi o to że miasto zostało założone przez jakiegoś władcę. Podonbnie jest z Ilżą. Było miastem tak właściwie biskupim. Jednak mówiono - miasto królewskie. Najprościej to wyjaśnić prostymi słowami - to nie takie zwykłe miasto!!!, O! to miasto załozył król. Podobnie na moich terenach mówi się o Krakowie, czy Sandomierzu. Co dziwne nik nie powie tego o Warszawie. A mieszkam w trójkącie Sandomierz - Solec - Iłża. Czyżby? Mądre Google wiele opracowań zamieszczają. Wystarczy znaleźć i przeczytać. To normalne jest jest wiele opini przeciwnych. Dziwne gdyby ich nie było. A proszę bardzo pieczęć Jagielończyka odciśnięta na papierze z roku 1469 i 1472. Sfragistyka pisze że nie stęplowano wtedy na papierze a tylko na wosku. Skany z opracowania Pana Marcina Grulkowskiego - kilka uwag o pieczęciach z okresu panowania Kazimierza Jagielończyka. Prosze bardzo skan Można się śmiać. Bo śmiech to zdrowie. Jest wiele opracowań akurat Niemieckich w kturych piszą że Rydygier i Wanda żyli długo i szczęśliwie. Podobny scenariusz jest też w którejś z Polskich kronik. Ja tam nie widzę nic śmiesznego. Tylu władców Polski miało żony z innych rodów i odwrotnie. Ale tu nie ma nic wiara wspólnego z dyskusją.Bo co innego jest wierzyć a co innego przypuszczać lub domyślać się.trzymanie się sztywno regół też do nieczego rozsądnego nie prowadzi. Czasami intuicja jest pomocna. Mam gdzieś zapisany wywód historyka o dawnych pieczęciach śląskich, gdzie jak sam pisze była wolna amerykanka . Na koniec inna pieczęć Solca, nosząca znamiona pieczęci miejskiej zgodna z wszelkimi regułami. Który to wiek pieczęci? Gdzie mamy S ( odwrócone ) *CIVITATIS*SOLEC* DATA+ link - https://plus.google.com/photos/112760579225947746993/album/6256670395760762193/6256670402337836722
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.