Skocz do zawartości

atrix

Użytkownicy
  • Zawartość

    2,230
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O atrix

  • Tytuł
    Ranga: Profesor wizytujący
  • Urodziny 08/01/1966

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    II wojna światowa - Polska

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    mazowsze

Ostatnie wizyty

1,563 wyświetleń profilu
  1. Jest to opis wydarzenia ( mordu), więc zwrot zaryzykowałem nie jest czymś dziwnym. To coś na ten sposób -" może nikt mnie nie pogoni" fotografując zabitych. Dla mnie ważne jest że " gość" podaje że zrobił dwa zdjęcia. Podaje 2 - konkretnie. Inaczej by napisał - zaryzykowałem zrobienie zdjęcia czy zdjęć. Dlaczego dwa zdjęcia ? Odpowiedź jest na tych właśnie dwóch zdjęciach : Gość nic nie pisze że zrobił inne zdjęcia.
  2. Dynamiki to tam zbyt wiele nie ma . Nikt nie powstrzymał autora zdjęć przed ich robieniem -" stanął dumnie przed obiektywem", to nic innego jak pozował do zdjęcia. Jest jeszcze coś, czy Niemiec by się tak pieprznął pisząc officier przez "c' a nie poprawnie - offizier
  3. Nie zgadza się to że zgodnie z treścią listu zdjęć powinno być dwa. A jest 3 czy nawet 5 Po co by ktoś pisał że zrobił 2 fotografie? Bardzo możliwe że list został przerobiony z pierwotnej treści. Zastanawia mnie ten tuzin Dtzd pistoletów maszynowych. Kto by liczył broń, ale ludzi zabitych to na pewno. List z 12 zabitymi byłby do niczego, no ale 300 to zmienia postać rzeczy. Czy do trzystu rozstrzelanych dwie fotografie by wystarczyło? Nie za bardzo. Jakoś za słaby dowód. ale pięć to zwawsze lepsze podparcie treści listu.
  4. Ale zdjęć powinno być tylko i tylko dwa. Cytat z listu monachijskiego: " zaryzykowałem zrobienie dwóch zdjęć, a wtedy stanął dumnie przed obiektywie jeden z tych zmotoryzowanych strzelców, którzy na plecenie pułkownika Wessela dokonali tego dzieła" Sam pisze że zrobił dwa zdjęcia. Skąd więc trzy czy pięć?
  5. Pamięta ktoś ile zdjęć dołączono do listu monachijskiego? Ile właściwie zdjęć powinno być?
  6. Już wkrótce na stronie http://www.histpol.pl pojawi się opracowanie dotyczące tematu Ciepielowa. Będzie to próba rozwiązania zagadki jaką stanowi Mord pod Ciepielowem. Pzdr
  7. Wiki to wiki, źródło wiedzy to żadne. W przypadku Ciepielowa zaledwie dwa źródła podane, to tyle co nic. Myślę że do końca roku dam radę z opracowaniem w kwestii Ciepielowa. Nie będzie to zwykła pisanina, lecz opracowanie z dokładną analizą dokumentów. A jest dokumentów, jak by nie było sporo.
  8. Ciekawy: " jednak stronę traktującą o Ciepielowie ktoś (z bliżej niznanych powodów) mocno wyedytował i zmienił." Powód prosty - Niemcy dokonali szeregu zbrodni w czasie wojny i koniec, kropka. Po co gmatwać sprawę Mnie już kilka razy zarzucono proniemieckie sympatie w związku z tematem Ciepielowa, mały przykład - http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=756823#1916779 Prawda historyczna to jedno, a kierunek historyczny to drugie.
  9. Od kiedy Wiki to biblia wiedzy? Mnie jednak co innego zaintrygowało. Skoro zdjęcia z jakiegoś albumu opisane są jako Ciepielów, a tak właściwie tylko może jedno lub dwa to właściwie las Dąbrowa - Struga a reszta to okolica Ciepielowa. To jaka pewność że znane zdjęcia opisywane jako " mord pod Ciepielowem", to las Dąbrowa - Struga? Czy jak są zrobione pod wsią Cukrówka przy okoliczności walk pod Ciepielowem, to nie zostaną opisane jako Ciepielów? Normalne że tak.
  10. Fotki tak jak i ta również pojawiły się na Eba-y. Wychodzi na to że pochodzącą z jakiegoś albumu. Tylko z jakiego? Kilka zdjęć jest opisane jako 29ID, a inne jako 29IR. Kluczem są opisane miejscowości na zdjęciach - Opatów, Ostrowiec,Ożarów, Kije, Ciepielów. itd. Jest to dobrze znany szlak marszu 29ID aż pod Ciepielów. Byłby więc to album 29ID. Skąd jednak wziął się tutaj w opisie 29IR? Pułk ten wchodził w skład 3ID, co za tym idzie całkiem inny teren działań . Wychodzi że ktoś błędnie opisuje niektóre zdjęcia jako 29IR, zapewne chodzi o 29AA. Tylko że to pułk rozpoznania. Ogólnie prawie to samo bo cała 29ID była dywizją piechoty tyle że zmotoryzowaną. Na pierwszy rzut oka zdjęcia pasują do okoliczności wydarzeń pod Ciepielowem - las Dąbrowa - Struga i sam Ciepielów. Jednak analizując zdjęcia, dokumenty, znając topografię terenu i charakterystyczne szczegóły można określić gdzie dokładnie wykonano zdjęcia. Kluczem jest jedno zdjęcie pisane jako Ciepielów - z wieżą kościoła w tle. Tylko że nie jest to wieża kościoła w Ciepielowie. Pomocny okazał się fragment dziennika( pamiętnika) żołnierza Niemieckiego opisującego walki pod Wielgiem koło Ciepielowa. Był to żołnierz 29AA/29ID. Tylka kilka zdjęc wykonano w lesie Dabrowa - Struga, inne to okolice Wielgie i Ostrownica.
  11. Ja tam nic nie wiem o mordzie w Ciepielowie cyt: "Ilustracja ukazuje inną niemiecką zbrodnię na polskich jeńcach wojennych z okresu września '39r. Prawdopodobnie mord w Ciepielowie." Szkoda że że nie podali źródła - forum.historia.org
  12. Jest kolejny trop w sprawie majora Pelca. W 1947 roku został złożony wniosek do sądu grodzkiego w Lublińcu o uznanie za zmarłego mjr Pelca. Wniosek został złożony przez żonę majora. Ostatnie losy męża jakie znała i podała we wniosku Pani M.Pelc to : "Po wycofaniu się przezeń prowadzonego oddziału w dalszej fazie wojny na linię Ryki - Lublin zorganizował major Pelc na tej linii opór przeciwko napierającym Niemcom i w czasie obsługi ciężkiego karabinu maszynowego po poległym celowniczym został ciężko ranny. Czy poległ nie stwierdzono"
  13. Czy NOWĄ rzeczywistość? Moim zdaniem może jest to przywracanie prawdziwej rzeczywistości. Z Czechowskim sprawa jest nie jasna? a co tam jest ciemnego? Pomyłki można znaleźć w pierwszym lepszym pracowaniu września 1939. Jak sam zauważyłeś jeden autor powołuje się na drugiego autora, co daje ze pomyłka jest powielana. To tak jak w sprawie Ciepielowa pojawia się nazwisko kpt Kotowskiego ( 154 pp). Tylko że właściwie kapitan ze 154pp nazywał się Kotołowski - jak by nie było wnuczka wiedziała jak się nazywał dziadek ( korespodencja e-mail ). Wróćmy jednak do postaci mjr Pelca i jego obecności pod Ciepielowem. Tylko jeden świadek podaje że pod Ciepielowem dowodził mjr Pelc - F. Bardzik. Dlaczego F. Bardzik był pewny że pod Ciepielowem dowodził właśnie mjr. Pelc,wyjaśnienie znajdziemy w Zagładzie Batalionu - J.P.P J. Zuba który grzebał " dowodzącego oficera " nigdzie nie podaje jego nazwiska. W zeznaniu T.Ciesielskiego nie pada nazwisko dowodzącego pod Ciepielowem W innych zeznaniach świadkowie podają że o tym że mjr Pelc dowodził pod Ciepielowem dowiedzieli się " później" List mjr. Pelca do żony z 5 września który miał zostać wysłany z Radomia jak podaje J.P.P, właściwie został wysłany z Kielc. O śmierci mjr Pelca przed 8 września jest więcej wzmianek: Trybuna Robotnicza 1958r Stolica 1965 Tymczasowy wykaz poległych 1941 relacja L. Sojki wspomnienia o E. Stasieckim " Pomian" O tym ze pod Ciepielowem poległ rtm Podrez mamy zeznanie mjr. K. Kułagowskiego, relacje ppor Hudzickiego czy artykuł z Żołnierza Polskiego w kampanii wrześniowej z 1942r.
  14. Tak . batalion pancerny WBP-M 1 - kompania czołgów rozpoznawczych TKS - kpt. S. Łętowski 2 - 12 kompania czołgów lekkich Vickers - kpt Cz. Blok 3 - dywizjon rozpoznawczy TKS - mjr K. Kułagowski Czechowski to Czechowski, a Czechowicz to Czechowicz Pomyłka wyszła z nazwiskiem Czech.... i tak to było sobie przez wiele lat Pzdr
  15. Relacjonista podaje że został rozstrzelany, jak właściwie było to już znak ??? Wiadomo że ppłk Wilimowski zmarł w szpitalu w Lublińcu jako ciężko ranny. Bynajmniej tak zapisały władze Niemieckie - " ciężko ranny" Myślę że to Ci kol. Ciekawy pomoże - WBP-M tom 5, wydane przez CAW, W-wa 2014 Taki mały fragmencik szerszego opracowania jaki otrzymałem od Pana A. Wesołowskiego z CAW Cyt: Fragmenty opracowania „Przykłady wyjątkowego zachowania się podczas kampanii 1939 r.” Sekcja Historyczna w Oficerskim Obozie Jeńców VII A, Praca zbiorowa1 , Murnau w Górnej Bawarii, lipiec 1942 r. Por. Andrzej Hudzicki, dowódca plutonu motocyklistów dywizjonu rozpoznawczego Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej. Kpt. Czechowski Karol, dowódca kompanii pancernej. Fragment z działań WBPM w dniu 10 września pod Solcem nad Wisłą 10 września Dywizjon Rozpoznawczy Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej uderza na npla wypadem pod m. Solec. Grupa wypadowa po wykonaniu zadania wycofuje się na swoje stanowiska nad Wisłą, ścigana przez silny oddział niemieckiej broni pancernej. Dla osłony powrotu wypadu zostaje przez dowódcę dywizji użyta kompania panc. kpt.[Karola] Czechowskiego. W chwili dojazdu do oddziału wypadowego kpt. Czechowski widzi, że straż tylna w ilości 50 ludzi jest silnie naciskana przez 2 kompanie czołgów niemieckich. Choć broni się zażarcie – jeszcze chwila, a zostanie otoczona.Nie czekając na rozkaz, uderza kompanią swoich TKS (czołgi nienadające się zupełnie do walki pancernej ze względu na słaby pancerz) przeciw dwukrotnej przewadze ciężkiego sprzętu niemieckiego i ognia ppanc. Sam w czołowym czołgu wyjeżdża na przód i porywa całą swą kompanię do szarży. Niemieckie czołgi zatrzymują się – piechota wyrywa się im, a pomiędzy dwoma oddziałami panc. rozgorzała walka.W pewnym momencie czołg kpt. Czechowskiego dostaje trafienie pociskiem działka ppanc. Maszyna staje w płomieniach, kierowca cudem cały wyskakuje, usiłując wydostać z czołgu ciało śp. kpt. Czechowskiego. Ten wzorowy i dzielny dowódca poległ trafiony w głowę pociskiem ppanc. Wybuchająca amunicja oraz coraz silniejszy ogień niepozwalają na wyciągnięcie ciała z czołgu. Płomienie trawią ciało śp. kpt. Czechowskiego wraz z jego ukochanym sprzętem.Pełną brawury szarżą, swą zdumiewającą odwagą – dokonał swego. Uchronił oddział wypadowy od znacznych strat, a może i zniszczenia. Uderzyć przy tak beznadziejnej przewadze przeciwnika to dowód wysokiego poczucia obowiązku i idealnego koleżeństwa – nie mówiąc już o odwadze osobistej.
×