Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
carantuhill

Henryk Sienkiewicz: czy epatował sadyzmem i był rasistą?

Recommended Posts

widoczny prymitywizm i niedorozwój cywilizacyjny

Jeszcze raz.

Tu nie chodzi o prymitywizm, o dorobek cywilizacyjny itp. tu chodzi o to, że czarny jest gorszy niż biały, nikt nie każe się Sienkiewiczowi zachwycać kulturą murzynów.

Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do skorzystania z mojego linku, może teraz odnajdziecie tam coś więcej niż fajną opowiastkę i, jak raczył wspomnieć Mariusz 70, świadectwo oburzającego, haniebnego procederu niewolnictwa.

wiem Wielkie Zimbabwe

A tu podniosłeś fajny element tej układanki.

Po odkryciu Wielkiego Zimbabwe pojawiły się od razu hipotezy że to dzieło Kartagińczyków, że to kopalnie króla Salomona, że to Rzymianie i jeszcze parę innych wersji tylko nie murzyni.

Przecież czarni nie byli zdolni by coś takiego stworzyć. Dla ówczesnych ludzi szczytem osiągnięć architektonicznych murzyna była lepianka z łajna, do niczego innego nie byli zdolni.

Po prostu, byli gorsi od białego, byli, w porównaniu z nim, upośledzeni.

trudno to nazwać rasizmem .

Ale twierdzenie, że murzyn nie jest do tego zdolny bo jest gorszy już pod rasizm podchodzi.

Edited by Capricornus

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Czy tu nikt nie czytał bajek ? Tam to dopiero epatują sadyzmem. Ktoś oko wydłubie, łydkę sobie wytnie, by pożywić ptaka, sierotki pałętają się po lasach, o trafieniu do piecyka nie wspominając.

A taki Mickiewicz. Czy słowa" "rośnij kwiecie wysoko jak pan leży głęboko" nie trącą sadyzmem i nie są zapowiedzią rewolucji bolszewickiej (co najmniej rabacji galicyjskiej)?

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy tu nikt nie czytał bajek ? Tam to dopiero...

A to babcię żywcem upieką, czy głowę komuś utną...

Dlatego o sadyzmie nic nie piszę. Tu trzeba by na tapetę wziąć zbyt dużo i trochę bez sensu by to wyszło. Z samym Andersenem i jego baśniami jaki byłby problem.

Parę okrutnych scenek pana Henryka S. pod "epatowanie sadyzmem" nie pochodzi.

Edited by Capricornus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Capricornusie bardzo dziekuje za tekst ksiazki.Zaraz sie zabieram za czytanie i bardzo jestem ciekawy czy znajde tam stwierdzenie o niemoznosci dalszego cywilizacyjnego rozwoju murzynow ;)

Tak sie dzis zastanawialem czy myslac podobnymi kategoriami nie powinnismy uznac rowniez za rasiste autora "Konopielki". :rolleyes:

Jako,ze Gregski wykazal czujnosc w kwesti sienkiewiczowskiej homofobi.Czy aby pewne zniewiesciale maniery Ksiecia Boguslawa, ktore tak zadziwily zuchowatego Kmicica nie sa tu jakims sladem oburzajacych uprzedzen ? Do tego tak krytykowany pan byl postepowo-europejski w kazdym calu,kosmopolita i ateusz ,ktory i dzisiejsze salony by w zachwyt wprowadzil.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sie dzis zastanawialem czy myslac podobnymi kategoriami nie powinnismy uznac rowniez za rasiste autora "Konopielki". :rolleyes:

Porównanie kulą w płot. Konopielka jest o izolowanej enklawie, gdzie trwa model cywilizacyjno-kulturowy, który wokół już jest przeszłością i o tym co się dzieje, gdy do dociera do takiego miejsca model nowy. Gdzie tam masz o wrodzonej niższości wieśniaków? Nic z tych rzeczy. Redliński w dowcipny sposób opisuje to to antropolodzy zanalizowali w poważnych traktatach: co z takiego wprowadzania nowego modelu wynika i dlaczego opór przed nim ma z punktu widzenia społeczności tradycyjnych ma racjonalne przesłanki. Przecież niechęć do żniw za pomocą kosy nie wynikała w Taplarach wrodzonej tępoty. Przedstawiałeś się do tej pory jako konserwatysta. Czyżbyś jednak był postępowcem?

Edited by Widłobrody

Share this post


Link to post
Share on other sites

Capricornusie bardzo dziekuje

Nie ma za co.

czy znajde tam stwierdzenie

Nie dosłownie ale taki pogląd przebija się przez tekst powieści.

myslac podobnymi kategoriami

Jakimi kategoriami?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aaaa...tez tak sadzadzilem od poczatku ,ze takich cytatow nie znajde :)

Wprawdzie kolega Widlobrody nas zapewnia,ze tam "nie tylko w fabule,ale wrecz wprost wszechwiedzacy narrator" o nizszosci i glupocie murzynow nas zapewnia.Nie czytal wiec,albo klamie po prostu,bo juz moge sie zalozyc,ze nic podobnego u Sienkiewicza nie znajde.

Jak na razie Stas poluje,Kali je ze smakiem watrobke,a wszyscy ciesza sie odzyskana wolnoscia.Jutro pewnie skoncze,bo dzis jeszcze wyscigi F1,praca i obowiazki domowe mnie oczekuja.Postaram sie potem odniesc szczegolowo sienkiewiczowskie opisy do spostrzezen podroznikow z tej epoki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aaaa...tez tak sadzadzilem od poczatku ,ze takich cytatow nie znajde :)

Wprawdzie kolega Widlobrody nas zapewnia,ze tam "nie tylko w fabule,ale wrecz wprost wszechwiedzacy narrator" o nizszosci i glupocie murzynow nas zapewnia.Nie czytal wiec,albo klamie po prostu,bo juz moge sie zalozyc,ze nic podobnego u Sienkiewicza nie znajde.

Kolejny raz powtarzasz pytania, na które Ci odpowiedziałem.

Postaram sie potem odniesc szczegolowo sienkiewiczowskie opisy do spostrzezen podroznikow z tej epoki.

I kolejny raz powtarzasz omówiona sprawę. Sienkiewicz ze swymi uprzedeniami jest typowy dla swego czasu i swej kultury. Możesz bez trudnu znaleźć kolejne przykłady tych uprzedzeń. Czego one maja dowieść? Że rasizm był wówczas powszechny? Kto temu przeczy?

Proponował bym jednak Tobie zapoznać się nieco ze współczesną antropologią.

Skoro wątek zamienia sie w mantrowanie, a na to nie mam ochoty, to dla mnie EOT.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to juz wylacznie kolegi opinia.Bardziej mnie martwi to, w jakim celu imputuje ktos autorowi cytaty ,ktorych w ksiazce znalezc nie sposob. :o

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grupok   

Sienkiewicz nie był większym "rasistą" niż całe ówczesne pokolenie. Po prostu był przekonany do wyższości kultury zachodniej. Stąd prawo Kalego, stąd prymitywni Murzyni i "oświecony" Staś Tarkowski. Czy to rasizm? Nie lubię wielkich słów. Po prostu świadectwo epoki. Tej samej, która zrodziła bohaterów Kiplinga czy nawet Doktora Dolittle, którego pierwszą księgę przygód (tę z murzyńskim księciem, który chciał się wybielić) też teraz czasami posądza się o rasizm (dla mnie jest to absurd). W końcu nawet Murzynek Bambo na drzewo ucieka, zamiast napić się mleka. U Karola Maya też mamy ewidentną wyższość Europejczyków nad kulturami lokalnymi (niezależnie, czy akcja toczy się w Arizonie, Kordylierach czy na Saharze). Przykłady można mnożyć i mnożyć.

Dla mnie ten cały wątek to przysłowiowe "robienie z igły widły". Patrząc przez pryzmat współczesności na książki pisane 100, 150 czy 200 lat temu można dojść do bardzo ciekawych wniosków, co nie znaczy, że są one słuszne. Należy pamiętać, że istniał wtedy zupełnie inny sposób myślenia i postrzegania świata. Najłatwiej jest oceniać wszystko z naszej perspektywy: warto jednak zdobyć się czasem na wysiłek i spróbować odejść od współczesnych kalek myślowych (choćby tylko po to, żeby wejść w dziewiętnastowieczne kalki myślowe :P ).

Jeśli przez rasizm rozumie się przekonanie o misji cywilizacyjnej białego człowieka wobec innych, "podrzędnych" kultur to ok: ogromna większość dziewiętnastowiecznych białych była rasistami. Nie ma to jednak wiele wspólnego z rasizmem postrzeganym jako chęć prześladowania, czy wręcz eksterminacji ze względu na rasę (czy to w lajtowej wersji apartheidu czy w hardkorowej nazistowskiej III Rzeszy).

Edited by Grupok

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sienkiewicz nie był większym "rasistą" niż całe ówczesne pokolenie. [...] świadectwo epoki. [...] że istniał wtedy zupełnie inny sposób myślenia i postrzegania świata.

I chyba nikt temu nie przeczy tylko jest jedno ale...

Jeżeli wszyscy kradną to znaczy, że kradzież przestaje być kradzieżą? Czy to znaczy, że nie powinniśmy tego potępiać?

Idąc tym tokiem rozumowania nie potępiamy XIX wiecznego niewolnictwa, w końcu to tylko "świadectwo epoki", "istniał wtedy zupełnie inny sposób myślenia i postrzegania świata".

W zasadzie to powinniśmy potępiać tych, którzy wtedy z niewolnictwem walczyli.

U Karola Maya też mamy ewidentną wyższość Europejczyków

U Karola Maya mamy jeszcze lepiej, wszyscy najlepsi, najbardziej pozytywni bohaterowie (wyłączając Winnetou) to Niemcy, Austriacy, Czesi.

rasizmem postrzeganym jako chęć prześladowania, czy wręcz eksterminacji

Przy takiej wykładni to większość rasistów przestaje być rasistami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Przecież czarni nie byli zdolni by coś takiego stworzyć. Dla ówczesnych ludzi szczytem osiągnięć architektonicznych murzyna była lepianka z łajna, do niczego innego nie byli zdolni.Po prostu, byli gorsi od białego, byli, w porównaniu z nim, upośledzeni.

Pozwolisz, że zapytam powodowany męską ciekawością (tak, ciekawość jest domeną mężczyzn, kobiety cechuje wścibstwo).

Jeśli powiem, że biali są zdecydowanie gorsi w biegach, a już w ogóle nie dorównują czarnym w jazzie to też jest przejaw rasizmu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro wedle Grupoka nie był to rasizm, bo przekonanie o wyższości Białasów nad Negrami było wtedy w kregu kulturowym Sienkiewicza powszechne, to nie było w XVIII w. niewolnictwa, bo było ono powszechnie uznawane za słuszne. I źle definiujesz rasizm Grupoku. Rasizm zespół poglądów głoszących tezę o nierówności ludzi, a wynikająca z nich ideologia przyjmuje wyższość jednych ras nad innymi. Przetrwanie tych "wyższych" ras staje się wartością nadrzędną i z racji swej wyższości dążą do dominowania nad rasami "niższymi". Rasizm opiera się na przekonaniu, że różnice w wyglądzie ludzi niosą za sobą niezbywalne różnice osobowościowe i intelektualne. Nie musisz chcieć prześladować czy wręcz eksterminować. Wystarczy jak wierzysz w wyższość jednej rasy (czy pseudorasy) nad inną.

U Karola Maya mamy jeszcze lepiej, wszyscy najlepsi, najbardziej pozytywni bohaterowie (wyłączając Winnetou) to Niemcy, Austriacy, Czesi.

Nawet nie tak. To wszystko Niemcy. Pochodzący z różnych stron. Np. z Czech.

Dla mnie ten cały wątek to przysłowiowe "robienie z igły widły". Patrząc przez pryzmat współczesności na książki pisane 100, 150 czy 200 lat temu można dojść do bardzo ciekawych wniosków, co nie znaczy, że są one słuszne. Należy pamiętać, że istniał wtedy zupełnie inny sposób myślenia i postrzegania świata. Najłatwiej jest oceniać wszystko z naszej perspektywy: warto jednak zdobyć się czasem na wysiłek i spróbować odejść od współczesnych kalek myślowych (choćby tylko po to, żeby wejść w dziewiętnastowieczne kalki myślowe :P ).

Przecież masz pretensje właśnie o to co postulujesz. Zarzucasz ujawnianie zawartych w w danej pozycji przekonań, charakterystycznych dla danej kultury i postulujesz, by właśnie to czynić.

Czy rasistowskie Powieść o udanym Walgierzu i Wiatr od morza Żeromskiego, gdzie Germanie to wręcz inna niż Słowianie rasa do tego ewidentnie gorsza, zdegenerowana, też uznamy za żaden rasizm bo przecież to utwory typowe dla swoich czasów. Przecież ciut późniejsza pozycja "Mein Kampf" przykładem, że Żeromski nie był w swych poglądach odosobniony.

Jeśli powiem, że biali są zdecydowanie gorsi w biegach, a już w ogóle nie dorównują czarnym w jazzie to też jest przejaw rasizmu?

Rasy się miedzy sobą różnią. To fakt. Nie tylko stopniem opalenizny i kształtem nosa. Stwierdzenie tego faktu to żaden rasizm. Statystycznie Negr ma w porównaniu z Białasem dłuższe nogi a krótszy korpus. Stąd Murzyni statystycznie mają lepsze wyniki w biegach czy boksie a gorsze w podnoszeniu ciężarów, zapasach w stylu klasycznym, kajakarstwie czy kolarstwie. Ich inteligencja statystycznie ma bardziej charakter motoryczny. Np. lepiej im idzie błyskawiczna analiza, w którym miejscu i jak podskoczyć, by złapać piłkę. Predysponowani są bardziej do koszykówki niż do szachów. I pewnie stąd ich predyspozycje raczej do jazzu, muzyki opartej na zmiennym rytmie, niż do Brahmsa. O ile w przypadku muzyki na sprawa cech wrodzonych, a nie nabytych. Ciemniejsza skóra daje np. to, ze jest się mniej podatnym na poparzenie słoneczne. Za to łatwiej o przegrzanie organizmu. Itd. itp.

Jeśli z owych różnic wyciągasz wnioski o wyższości jednej rasy nad drugą to jest to rasizm.

A tak z innej beczki. Czemu geny murzyńskie uważa się za silniejsze? Np. Obama to Mulat. Jednak nikt nie nazywa go Białym, tylko uchodzi za Murzyna, choć jest Murzynem w tym samym stopniu co Białym?

Edited by Widłobrody

Share this post


Link to post
Share on other sites
A tu podniosłeś fajny element tej układanki.

Po odkryciu Wielkiego Zimbabwe pojawiły się od razu hipotezy że to dzieło Kartagińczyków, że to kopalnie króla Salomona, że to Rzymianie i jeszcze parę innych wersji tylko nie murzyni.

Przecież czarni nie byli zdolni by coś takiego stworzyć. Dla ówczesnych ludzi szczytem osiągnięć architektonicznych murzyna była lepianka z łajna, do niczego innego nie byli zdolni.

Po prostu, byli gorsi od białego, byli, w porównaniu z nim, upośledzeni.

Znam współczesne teorie przypisujące zbudowanie "Wielkiego Zimbabwe " ludom Bantu , i zdaje sobie sprawę ze nie mi się mierzyć z profesjonalnymi archeologami , a mimo to mam wątpliwości.....

Gdy "Biali " pierwszy raz zobaczyli ruiny "WZ"szczytem murzyńskiej architektury pozostawała lepianka .....

Zdumiewający regres , co więcej śmiem twierdzić ze gdyby nie zderzenie kulturowe z Białymi , lepianka na długo by stanowiła najwyższe osiągniecie cywilizacyjne tych Ludów , co zapewne czyni mnie rasistą , mimo ze czarni mieszkańcy Etiopii ( o semickich korzeniach ) tworzyli wspaniale dzieła architektury , oraz inne wytwory kultury materialne daleko wyższego lotu niż moi właśni przodkowie np VI czy X wieku .

Edited by lancaster

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wlasnie czytanie owej rasistowsko-sadystycznej ksiazki skonczylem.Pycha,bomba i jak najbardziej nie tylko maloletnim polecam :rolleyes:

Imputowanych Sienkiewiczowi wyrazen nie tylko,ze tam nie znalazlem,ale wrecz przeciwnie,jest tam wiele trasci,ktore jasno swiadcza,ze ktos tu klamie,cos naciaga,albo po prostu ksiazki najzwyczajniej nie czytal.Nie w tym jednak problem.Kolega Widloblory autorytarnie przekrasla niczym "wszechwiedzacy narrator" caly dorobek wszelkiej masci podroznikow i naukowcow realia dawnej Afryki obserwujacych.Dla niego to rasisci i kropka,co wiecej twierdzi tak juz z gory o pracach,ktorych jak stwierdza nie czytal(Ossendowski).Sienkiewiczowi na dodatek przylepia zboczenie sadyzmu dla pelnego efektu.Mozna by na to wszystko reka machnac,ale odpowiem,bo wlasnie takie egzaltowane podejscie do polit-poprawnosci tylko takie potworki jak Simon Mol karmi.Wstyd zreszta mowic i wspominac.

Na wysilek pewien sie zdobylem,ksiazke przeczytalem i postaram sie porownac jej realia z ekspedycja prof.Ossendowskiego.

Dlaczego Ossendowskiego?

Dlatego,ze Polak,ze jak Sienkiewicz literat swiatowej slawy,ze obserwator bystry i w pogladach gloszonych niezwykle odwazny.Co wiecej jego korespondencje z wyprawy sa ogolnie dla wszystkich w wiekszych ksiegarniach dostepne.A nade wszystko,ze rasizm doprawdy trudno mu przylepic.Zacznijmy wlasnie od tego.

Jezeli Ossendowski pisal o zydowskich miasteczkach w Polsce, to zazwyczaj pisal,ze sa szpetne brudne i zaniedbane,nie piekniej tez przedstawial np.zydowskich bolszewickich komisarzy.Pisal prawde i nikt, nigdy mu antysemityzmu nie osmielil sie przylepic.Nie przeszkadzaly mu te obserwacje w bliskich przyjazniach z zydowskimi kolegami w literackim fachu.Co wiecej zydowskie kola polityczne mialy go za autorytet niepodwazalny i chetnie w roli arbitra widzialy.Zapraszano go chetnie do prac kola "Pro Palestyna",w Oriencie goszczono w kibucach i zachecano do zbadania mozliwosci kolonizacji Madagaskaru.Nawiasem mowiac byl do orientalnego syjonizmu nastawiony niechetnie i przewidywal w nim rozbudzenie w przyszlosci ksenofobicznego islamu.Nie pomylil sie absolutnie.

Ossendowski Afryke znal,zwiedzil dokladnie jej polnoc,pozostaly po tym relacje dla ludow arabskich pochlebne, dla francuskich kolonizatorow niezbyt.Efekt tego byl taki,ze mu pozniej brytyjskie wladze na podobne turne po swoich koloniach zgody nie udzielilo.Trudno wiec doprawdy posadzac go o kolonizatorskie sympatie.

Podobna wyprawe odbyl do Czarnej Afryki ponad 30 lat po Sienkiewiczu.Jak wiec przedstawia obraz murzynskiej spolecznosci i jak to porownanie wyglada z opisami pana Henryka.Byla to wyprawa stricte naukowa na wielka skale.Przebyto Dolna Gwinee,Senegal,Gambie,Sudan,trzy Wolty,Wybrzeze Kosci Sloniowej,plywano Nigrem.W jej przygotowaniu pomagalo polskie MSW,francuskie Ministerstwo Kolonii,lokalni gubernatorzy francuscy i brytyjscy,profesorowe Sorbony itp.itd.Wysylano z niej pozyskane materialy do polskich,francuskich,brytyjskich i amerykanskich muzeow.Do dzis mozna ich czesc ogladac ogladac w warszawskim Muzeum Etnograficznym.Kolekcje gadow otrzymal Instytut Zoologiczny UJ.Prof.Siedlecki na swa prosbe otrzymal informacje dotyczace plazow.Prof.Dybowski ofiarowal sprzet i prosil o podjecie prob sztucznego zapladniania malp,a prof.Stolyhwo o dokonanie serii pomiarow antropologicznych,w tym celu przekazal odpowiednie cyrkle i schematy.Prof.Loth z Zakladu Anatomii Opisowej UW z kolei prosil o szympansa.Jednym slowem bylo to nie turystyczne safarii,ale wyprawa wyzszym celom sluzaca.Zreszta po raz pierwszy mieli Polacy afrykanska flore,faune i kulture uwieczniac na tasmie filmowej.Wyszkolono w tym celu we Francji operatora i zakupiono nowoczesny sprzet.Prof.Ossendowski wiazal z ta wyprawa tez cele literackie.Chcial poznac krainy,ktore mialy sie stac tlem przyszlych powiesci.Efektem bezposrednim byla ksiazka "Niewolnicy Slonca",poswiecona problemom afrykanskich spolecznosci.Bernard Shaw za niezwykly humanitaryzm ja zwlaszcza chwalil,a tego pana tez o rasizm trudno doprawdy posadzac.Pisal tez prof.Ossendowski ksiazki bedace swoistymi manifestami w rasowe uprzedzenia godzacymi.Ale oddajmy glos kierownikowi wyprawy,ktory tak jej cele przedstawial:

"Moje badania etnograficzne i religioznawcze,przeprowadzone wsrod szczepow skrajnej Polnocy i srodkowej Azji,wsrod wyznawcow ortodoksyjnego islamu i islamu sekciarskiego,obecnie zas wsrod Murzynow,zyjacych pomiedzy zwrotnikiem Raka,a rownikiem,na zachodnim bloku kontynetu afrykanskiego,coraz bardziej utwierdzaja mnie w przekonaniu,ze zasadnicze momenty w psychice ras i ludow wszedzie sa jednakie,a wiec nadajace sie do odegrania roli w wielkim wzajemnym porozumieniu sie ludow,panstw ras i szczepow,a zatem calej ludzkosci...Gdy widzialem bledy,czynione przez rzady panstw cywilizowanych w srodowisku ludzi barwnych,gdy zagladalem do duszy ludow zoltych,brazowych,czerwonych i czarnych,zrozumialem cala prawde i glebie slow medrca hinduskiego...Jezeli moje wrazenia i mysli sa prawdziwe,wtedy moge juz widziec jasno te drogi ,ktorymi ludzkosc moze i powinna dazyc do wiecznego pokoju na ziemii,czyli ery w zyciu planety,gdy zrodzi sie kultura ducha,tak bardzo zapomniana i poniewierana w dobie obecnej dla idealow i dazen kultury materialnej..."Itp.itd.

Trudno tez prof.Ossendowskiego posadzac o religijne niezrozumienie tubylcow czy jakies w tym temacie uprzedzenia:

"Wszystkie te przedmiot kultu sa materialnymi czynnikami hypnotyzmu religijnego,a w tym sensie Murzyn niczym sie nie rozni od Zyda,padajacego na twarz przed Arka Przymierza,zamknieta w "swietym swietych",ani od chrzescijanina,czolgajacego sie na kolanach do zrodla Matki Boskiej w Lourdes"

Dla kolegi Widlobrodego jednak wyniki prac ekspedycji swiadcza o rasizmie jej autora.Dziwne :huh: Tym bardziej,ze wynikow tych kol, Widlobrody jak sam stwierdza nie zna.Ot po prostu mu do polit-poprawnej idei nie pasuja i tyle.

Zapewne nie uzna wiec kolega Widlobrody za rasistowskie obserwacji autora dotyczacych schludnie prowadzonych szkolnych zeszytow murzynskich uczniow,spotkan z inteligentnymi czarnymi lekarzami czy nauczycielami.Programu budowy spichrzow i magazynowania plonow w krajach Wolty,aby zwalczac swoista murzynska beztroske w gospodarczym planowaniu.Programu,ktory zaledwie w lat piec potrafil zmienic myslenie lokalnej spolecznosci i zlikwidowac normalne tam kleski glodu.Z pewnoscia tez za rasstowskie nie uzna samodzielne osiagniecia uczniow sudanskiej szkoly technicznej w projektowaniu skomplikowanych maszyn rolniczych.Z zachwytem bedzie czytal zapiski Osendowskiego o ludziach milych,sympatycznych,ktorzy nie kradna i wsrod ktorych czas sie mile spedza.Natomiast z polityczna poprawnoscia odrzuci z pewnoscia kol.Widlobrody wszelkie obserwacje dotyczace szamanizmu i zabobonu bedacego plaga tych spolecznosci.Uwagi na temat powszechnego lenistwa,beztroski a nawet wypadkow powszechnego jeszcze kanibalizmu.A takie przypadki Ossendowski tez jak najbardziej szczegolowo opisuje,stara sie je racjonalnie tlumaczyc i w przyczyny zjawisk wnikac.

Stawiane tu do tej pory Sienkiewiczowi zarzuty, to rasizm objawiajacy sie w:

-beztrosce murzynow

-sceny z szamanskim bebnem

-biciem Nel pejczem przez Sudanczyka(ma to tez wskazywac na zboczenie autora)

Ja bym jeszcze dodal nieumiarkowany apetyt Kalego,a ze kol.Capricornius wskazywal na fragmenty dotyczace infantylnych spiewow i wybuchow spontanicznej radosci majacych o infantylnosci swiadczyc to tez do tego sie odniose.

Beztroska.

Ta cecha przewija sie u prof.Ossendowskiego stale.Walczy z nia administracja kolonialna,walczy z nia o wszelkiej masci organizacje i ludzie rozumni do dnia dzisiejszego.Ossendowski wskazuje na brak checi do pracy fizycznej,zbrodnicza wrecz beztroske w marnotrawieniu skromnych zapasow zywnosci i ogolny brak myslenia o najblizszej przyszlosci.Stara sie fenomen racjonalnie wyjasnic,wskazuje srodki i pozytywne zmiany juz jak najbardziej zachodzace.Trudno to nazwac rasizmem,cecha zauwazalna powszechnie,a prowadzaca do naprawde wielkich tragedii, wiec trudno inteligentnym ludziom przechodzic wobec niej do porzadku dziennego.Bo to tak brzydko i poli-niepoprawnie brzmi.

Zabobony.

Pomijajac fakt ze kol.Widlobrody z oburzeniem pisal o skorze z osla,a o malpia chodzilo,szamanizm byl i jest lakra afrykanskich spolecznosci.Ludzie prosci byli przez bezczelnych cwaniakow oszukiwani nie tylko za pomoca malpiego bebenka.Ossendowski opisuje namawianie matek przez szamanow do zjadania wlasnych niemowlat.Sam takie panie w wiezieniu odwiedza,pisze tez o skladaniu z ludzi ofiar(czesto osob, ktore szamanowi cos zawinily)i zwiazanym z tym kanibalizmem.Cale wioski sa trzymane w ciemnocie tego typu praktykami ,wiec to ze szacowny czlonek Akademii Francuskiej to pietnuje dziwic raczej nie powinno.Zjawisko do dzis silne.Np.Hiszpania przyznaje status uchodzcy murzynskim albinosom,bo w Afryce grozi im smierc.Ich mieso jest uzywane do magicznych rytualow.Jak mnie zapewnia moja nigeryjska kolezanka,mieso ludzkie do tego typu praktyk uzywane, w jej kraju mozna bez wiekszych problemow na czarnym rynku nabyc.

Kol.Widlobrody widzi jednak w pietnowaniu zabobonu rasizm :huh:

Istnial tez normalny lek przed nieznanymi zjawiskami technicznymi.Problemem ekspedycji bylo filmowanie.Murzyni na widok nieznanego,terkoczacego urzadzenia uciekali.Zaradzano temu stosujac przekupstwo i wszelkiej masci podstepy.Swoja droga ja tez bym pewnie podobnie reagowal spotykajac sie np.z latajacym spodkiem.Panika wrogow plemienia Kalego kiedy zobaczyli race wiec mnie nie dziwi i glupoty w tym nie widze.

Bicie Nel pejczem to pestka przy obecnych obyczajach wsrod sudanskich wahabitow panujacych.100 plag norma dzisiejsza wynosci,a i tu o duzym szczesciu ukaranej mozna wtedy mowic,bo kamieniowanie jest jak najbardziej praktykowane.Nie wiem niestety czy za Sienkiewicza bylo lepiej.Niby tak, bo Stas mial otrzymac tylko 10 batow,a wiec laskotki.Czy wskazuje to na zboczenie autora? Raczej na tego kto tak twierdzi.

Kali ma tez zwierzecy apetyt,niejako obsesyjny.Nikt mu wprawdzie tego tutaj nie wypomnial,dodaje to ja,aby pokazac ze i tutaj Sienkiewicz nie przesadzil.Prof.Ossendowski jako zapalony mysliwy wciaz marudzi,ze gdy wyruszal ze strzelba lazla za nim polowa wioski, animalia mu ploszac i przeszkadzajac.Trzeba bylo tez z tymi ludzmi toczyc wprost walki choc o skore zwierzecia,bo mieso znikalo mpmentalnie zjadane niemal na surowo.I nie chodzi o zwierzaki drobne,nikly w oczach cale hipopotamy.Nie mniej problemow mial pan Kamil Gizycki,ktory preparowal upolowane zwierzaki za pomoca arszeniku.Zatrute mieso musiano zakopywac ukradkiem, aby nie doszlo do jakiegos nieszczescia,bo tubylczy kucharz mial zwyczaj je wykopywac i ukradkiem zjadac.

Tance,spontaniczne infantylne spiewy,radosc okazywana podskakiwaniem i okrzykami,ktore Sienkiewicz ziomkom Kalegom przylepia to tez jak najbardziej norma.Istniala nawet specjalna klasa griotow-blaznow w takich zachowaniach przodujaca.Polskiej ekspedycji towarzyszyly wiec identyczne zachowania tubylcow jak Stasiowi i Nel.Pani Ossendowska zreszta tej powszechnej radosci potrafila akompaniowac na skrzypcach.Towarzyszyly jej tez ciekawskie tlumy wedrujace za nia bez specjalnego powodu po kilkadziesiat kilometrow dziennie.

Jako,ze kol.Widlobrody w pierwszym poscie autorytarnie i klamliwie stwierdza ze Sienkiewicz "wprost",a "nie w fabule" glosem "wszechwiedzacego narratora" stwierdza,ze murzyni sa rasa nizsza wypada to skomentowac.Oczywiscie nic takiego wprost nie stwierdza,a "wszechwiedzacy narrator" odgrywa w powiesci role wrecz przeciwna.Wlasnie narrator teperuje czesto niezbyt madre wypowiedzi Stasia-dziecka przeciez,ktorego opini nie mozna absolutnie brac za wykladnie pogladow Sienkiewicza.Ot dla przykladu slynna moralnosc i krowy Kalego.Narrator:

"Stas byl zbyt mlody,by zmiarkowac,ze podobne poglady na zle uczynki wyglaszaja w Europie nie tylko politycy,ale i cale narody".

Tonuje tez Stasia pan Terkowski,ktory jego dziecinne przechwalki gromi stwierdzeniem,ze gada glupoty bo w Egipcie nie ma dzikich ludzi.Stas zreszta powoli przekonuje sie o nieprawdziwosci zaslyszanych stereotypow.Np.tych ze murzyni z karawam uciekaja ze zwykla sobie glupota.Rowniez uwaga Lindego,ze murzyni sa jak dzieci,ktore nie sa zdolne zapamietac co bylo wczoraj okazuje sie jak najbardziej bledna o czym Kali Stasia najlepiej przekonuje.

Stas murzynow z gory nie traktuje bynajmniej,wystarczy pamietac ile wklada wysilku aby ludziom Lindego smierc godna zapewnic.

Wreszcie piramidalnym klamstwem jest twierdzenie kol.Widlobrodego,ze Stas musial za murzynow pomyslec, bo wybierali sie na pustynie bez wody.Czegos takiego w powiesci NIE MA ABSOLUTNIE !!! Stas planuje wyprawe sam i nic korygowac nie musi,bo murzyni bez zapasow sie nigdzie nie wybieraja.Bardzo prosze kolege o odpowiedni cytat jesli potrafi cos takiego znalezc.

Po co wiec te klamstwa sie pytam? A imputowanie Sienkiewiczowi wrecz zboczenia jest juz samo w sobie jakas zlosliwa perwersja. :blink:

Byc moze wiec kolega ksiazki po prostu nie czytal,albo przekazu dla dzieci skierowanego najzwyczajniej nie rozumie.

Pozostaje mi jeszcze sie ustosunkowac do wypowiedzi Zacnego Capricornusa o tym,ze jakoby Sienkiewicz twierdzi,ze murzyni nie sa zdolni do dalszego cywilizacyjnego rozwoju.

Wrecz przeciwnie Capricornusie.Najlepszym przykladem sam Kali.Wesoly i beztroski niedorostek -arystokrata na naszych oczach przeobraza sie w madrego wladce.Niby w rozmowach ze Stasiem madroscia nie grzeszy,ale przy takim Rochu Kowalskim to i tak tytan mysli praktycznej.Przy czym przyswajanie zdobyczy techniki(karabin) idzie mu nawet lepiej niz nauki biblijne,o czym nas "wszechwiedzacy narrator" objasnia.Stas tez nie ma najmniejszych watpliwosci co do duzych perspektyw przed ludem Kalego stojacych.Oducza ich nie tylko zabobonu i okrucienstwa,ale i poslugiwania sie bronia palna i wreszcie:

"Mowil jej,ze w Europie,a nawet w Anglii,Kali nie bedzie niczym wiecej jak tylko sluzacym,podczas gdy objawszy panowanie nad swym narodem rozszerzy i utwierdzi,jako krol chrzescijanstwo,zlagodzi dzikie obyczaje Wa-himow i uczyni z nich nie tylko ucywilizowanych i dobrych ludzi.To samo powtorzyl i Kalemu".

Jezeli to nie wrecz deklaracja wiary w cywilizacyjny rozwoj tubylcow to co :huh:

I wierze,ze tak sie stalo,co zreszta "wszechwiedzacy narrator" poswiadcza.

Edited by Mariusz 70

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.