Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Tomek91

Tortury

Recommended Posts

piterzx   

Witam,

co do tortur, to też ciekawą była zastosowana przez Henryka Głogowskiego na Henryka Brzuchatym... Wsadził go do skrzyni z dwoma otworami, przy czym nie mógł stać, siedzieć, ani leżeć (więc chyba i ruchu nie miał). Trzymał go tak mniej-więcej przez pół roku...

Podobnie też w wieku dwudziestym było - cela taka, by mógł tylko stać, albo trzymanie klika dni bez snu... Straszne :P

Pozdrawiam :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tullus   

Co do takich informacji polecam niewielką, acz ciekawą książkę Andrzeja Łyjaka pt,,Dawne narzędzia kar i tortur". Do torturowania służyły też dobrze różnorakie metody rozciągania i przypalania ciała.

Share this post


Link to post
Share on other sites
nazaa   

Wikingowie podobno torturowali tak - kładli delikwenta na plecach i nacinali je na krzyż, a potem przez to nacięcie wyciągali płuca, które jeszcze "działały", wobec czego wyglądało to tak jakby motyl składał skrzydła albo jakoś bardzo podobnie :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Człowieka powinna w ogóle odrzucać myśl o sprawianiu cierpienia innej osobie, nieważne pod jakim pretekstem. Degenerat, któremu sprawia to przyjemność wyrządza jeszcze większe zło, jeśli sprowadzi nas do swojego poziomu. W wyjątkowych sytuacjach tortury mogą być jednak konieczne :wink: .

Share this post


Link to post
Share on other sites
jachu   

Tortury uważam za zło, ale dopuszczam ich stosowanie podczas wojny w celu zdobycia informacji od jeńców - lecz tylko i wyłącznie wtedy, kiedy nie ma możliwości użycia mniej bolesnych środków (podejrzewam, że dzisiejsza medycyna pozwala czynić prawie cuda). Podczas pokoju jestem przeciwko stosowaniu tortur w jakimkolwiek wypadku - gdyż podejrzewam, że takie same efekty można uzyskać przy pomocy medycyny/chemii. Jestem więc za torturami jedynie w skrajnych wypadkach. Takie skrajne wypadki to według mnie wojna, gdzie może być cięzko o odpowiednie środki medyczno-chemiczne (takie jak w dobrych powieściach szpiegowskich :mrgreen:). Jeżeli zaś środki typu "serum prawdy" wystepują tylko w powieściach - to jestem zdania że powinno się takowe jak najszybciej wymyślić :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Andreas   

NKWD i Gestapo miały straszne tortury.Kiedyś czytałem wspomnienia więźnia, który trafił do Gestapo.Na stole leżalo z 15 różnych pejczy- z gumy, skóry, stalowych , z kulkami, haczykami itp.Wyrywali paznokcie, biczowali, dopóki ofiara nie powiedziała im tego co chcieli, podpalali włosy...NKWD ntaomiast miało równie wyrafinowane metody:kładli ofiarom na głowach cienkie książki i tłukli w nie młotkami, bili więźniów stalowymi sztachetami, przytrzaskiwali im palce...jednemu mężczyźnie owinięto genitalia papierem i podpalono...Częśto wyłupiali oczy,języki i uszy więźniom, wrzucali granaty do cel...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Roshnise   

Jak dla mnie przegięciem jest to co zrobili Ravaillacowi, mimo że był zabójcą króla, to potraktowali go okrutnie :shock:

Wpierw prawą rękę zamachowca, w której dzierżył sztylet umoczony w królewskiej krwi spalono aż do jej zwęglenia. Następnie ciało szarpano rozpalonymi szczypcami. Zdarto wreszcie z jego ramion, nóg i klatki piersiowej skórę, zalewając rany wrzącym olejem, woskiem, żywicą i siarką. Pępek zalano roztopionym ołowiem. Prawdopodobnie przynajmniej przez większość tego czasu, Ravaillac pozostawał przytomny, krzycząc i modląc się. Męki te były prawdopodobnie także ostatnią próbą wyduszenia ze skazańca jakichś nazwisk - bezskutecznie. Po tym wszystkim do pracy przystąpiły konie, które rozerwały ciało.

To nie było fajne.

Albo słyszałam o takiej torturze, w której wbijano ogromny 2 metroey pal, przez, że się tak brzydko wyrażę przepraszam, odbyt delikwenta, a następnie wbijano ten pal z gościem w ziemię.

Koszmar..

Share this post


Link to post
Share on other sites
nazaa   

Może coś z mitologii? Tortury stosowane w królewstwie Jamy, indyjskiego boga śmierci i zmarłych - zanurzanie we wrzącej wodzie, przypiekanie na patelniach, przekłuwanie płonącymi lancami, gotowanie w garnkach z olejem, przeprowadzanie przez ciernie, przypiekanie ogniem po nadzianiu na włócznię, spożywanie odchodów i uryny. Cierpienia nie trwają wiecznie, bo po odbyciu kary winowajca odradza się na ziemii w postaci jakiegoś nędznego stworzenia, np. robala :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Narya   

Co jak co ale pomysłowości ds. tortur to Kościoła katolickiego nikt nie pobije. ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co jak co ale pomysłowości ds. tortur to Kościoła katolickiego nikt nie pobije. ;P

A można prosić coś więcej na ten temat? Czy to tylko takie hasło?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Narya   
Co jak co ale pomysłowości ds. tortur to Kościoła katolickiego nikt nie pobije. ;P

A można prosić coś więcej na ten temat? Czy to tylko takie hasło?

Tak to tylko hasło. A pozatym dodałem ikonkę ";P" która coś też oznacza. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gnome   

Kościół jak Kościół ale Święte Officium miało swoje sposoby (jak np. hiszpańskie buciki).

Share this post


Link to post
Share on other sites
darkelf   

Może to mało brutalne, ale jednak. Głodzono delikwenta niemiłosiernie, a potem stawiano przed nim suto zastawiony stół, ale tak, że nie mógł dosięgnąć.

Z czasów rewolucji październikowej tzw. rękawiczki - wywlekanie skóry z dłoni na "lewą stronę".

Share this post


Link to post
Share on other sites
A pozatym dodałem ikonkę ";P" która coś też oznacza.

Tylko ten ozorek może być wieloznaczny. :tongue:

ale Święte Officium miało swoje sposoby (jak np. hiszpańskie buciki).

A na Dalekim Wschodzie takie samo urządzenie funkcjonowało pod nazwą „buta malajskiego”.

Kto, od kogo ściągnął? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.