Skocz do zawartości

secesjonista

Administrator
  • Zawartość

    23,786
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez secesjonista

  1. Waldemar Łysiak - ocena literatury

    Raczej: apologeta... a z wiarygodnością Łysiaka bywa różnie, z jego książki pt. "Karawana literatury" możemy się dowiedzieć, że np.: Sławomir Mrożek miał na imię Stanisław, a wspomniany przezeń Tadeusz Żychniewicz to w rzeczywistości - Żychiewicz, a Maria Pyszny myli się jemu z Marią Bujnicką. To oczywiście można złożyć na karb złej redakcji. Ale co zrobić z taką (dość powszechną a błędną) informacją, iż Sienkiewicz dostał Nobla za "Quo vadis"? A co zrobić z uwagą, że Gałczyński w wierszu "Niedzielny spacer konfidenta" odnosi się do peerelowskiej rzeczywistości, skoro utwór ten powstał na długo jeszcze przed zaistnieniem PRL-u? Nie trzeba wiele trudu by sprawdzić iż Manuela Gretkowska nie dostała nagrody "Nike", jak stwierdza pan Łysiak, a opisując książkę Louisa-Ferdinanda Céline'a "Voyage au bout de la nuit" i opinie o niej, w rzeczywistości opisuje pamflet tego autora pt. "Bagattelle pour un massacre". Niektóre - zapewne, acz nie wszystkie, w "Do Rzeczy" (nr 22, 2013) Łysiak informuje nas, że powiedzenie: "Szkalujcie, szkalujcie, zawsze coś się przyczepi" jest autorstwa Fryderyka I (Pruskiego), co może zdziwić, jako że już trzydzieści cztery lata przed narodzeniem tego władcy u Francisa Bacona możemy przeczytać: "audacter calumniare, semper, aliquid haeret", a samo powiedzenie ma swe korzenie u starożytnych Greków.
  2. Niszczenie zbiorów bibliotecznych w PRL-u

    "Akcję „oczyszczania” księgozbiorów przeprowadzono w latach 1949 i 1950. Usunięto wówczas 1120 tytułów książek. Uznano jednak, że akcja nie została zakończona oraz nie wszędzie praca została przeprowadzona dokładnie i „biblioteki w dalszym ciągu są zaśmiecane książkami wątpliwej wartości pochodzącymi z różnych darów”. Dlatego przygotowano nowe wykazy tytułów, zawierające łącznie z poprzednimi 2474 pozycje". /J. Sadowska "Cenzura PRL i czytelnicy wobec twórczości Marii Rodziewiczówny", "Bibliotekarz Podlaski", nr 27, 2013, s. 25/ Przy tym wszystkim, trzeba jednak podziwiać wiarę władz w powszechność czytelnictwa wówczas, oto pośród różnych kategorii książek niezbyt mile widzianych istniały: "książki do zaczytania".
  3. Film, który ostatnio widziałem to...

    Po pierwsze: film ma inny tytuł, po drugie: wówczas na nim nie byłem. Proponuję nie domyślać się kszyrztoffowi - na czym byłem. Atoli że "Botoks" obejrzałem, to wywołany podam swą opinię. Film nie tak mocny jak myślałem, najlepszy jest początek, co niezbyt dobrze brzmi dla filmu trwającego ponad dwie godziny. Z własnego doświadczenia sam bym podał: więcej i mocniejszych przykładów skorumpowania i nieetycznych poczynań świata lekarskiego. Film jest nierówny, są w nim dłużyzny i sztuczne dialogi. Film jednak dobry; dla mnie; jest moment na śmiech, który szybko kończy się w gardle kolejną sceną. W kinie było raptem około dziesięciu osób, trzy wyszły przy kolejnej scenie związanej z aborcją, jedna zwymiotowała. Film można polecić i tym co: "za Chazanem" i tym co: "przeciw". Film nie jest przyjemny, zatem odradzam.
  4. Słuszna uwaga: o jakoberze... zapomniałem, wpis oczywiście pozostaje.
  5. Łowiectwo za Jagiellonów

    Tylko nieszczególnie przykładająca się do interpretacji dawnych praw, bo w jej opinii jedyną godną akceptacji regulacją prawną jest zakaz łowienia i polowania na wszelkie zwierzęta. Nie zauważa, że może pewne regulacje były efektem egoizmu władców to w efekcie dały coś pozytywnego. Otóż pani Kossak napisała np.: "W Ordynacji dla Puszczy Białowieskiej z 1639 roku czytamy, że było tych bobrowników we wsi Czornaki sześć rodzin, które „od czynszów, podwód i innych powinności są wolni, tylko w zimie bobry łowić i według zwyczaju dawnego oddawać powinni, a jeżeliby którego roku nie oddali, za każdy rok mają za nie płacić kop groszy dwadzieścia. Wieś Czornaki w czasie łowów miała „im na pomoc chłopów dawać””. Otóż, niezbyt dokładnie to przytoczyła. Nic tam nie ma o sześciu rodzinach w jednej wsi, tylko o bobrownikach "osiedlonych na 6 włokach", tak podaje i Otto Hedemann w swym opracowaniu "Dzieje Puszczy Białowieskiej w Polsce przedrozbiorowej" (w wyd. i z uzupełnieniami Wiktora Hartmana, Warszawa 1939, s. 287), podobnie podają w opracowaniu "Prac" Instytutu Badań Leśnictwa (wyd. 36-42, 1938). Drobiazgiem już jest, że nie: "kop groszy dwadzieścia" a: czterdzieści. Atoli jak się tak zastanowić, to - nie tak całkiem: drobiazgiem, z tego obostrzenia wynika bowiem, że tamtejsi bobrownicy powinni we własnym interesie właśnie dbać o bobry. Rabunkowa gospodarka spowodowałaby konieczność płacenia gotówką (czego nikt nie lubi) zamiast opędzić się znacznie łatwiejszym odłowem. A suma była poważnym obciążeniem, to jest mnie więcej koszt pięciu wołów! I jeszcze wrócę do ustawy z 1557 r.: "A we wszystkich naszych i obcych puszczach, gdzie przedtem poddani nasi bobry na nas gonili i teraz po staremu gonić mają, a gdzieby się w rzekach i jeziorach naszych na nowo (sic!) bobry ukazały i tam ich łapać mają" (wytłuszczenie - secesjonista). To autorki "sic!" można zrozumieć tak: no ładnie, nie dość, że trzebiono bobry w starych miejscach to teraz gdziekolwiek się pojawią można na nie polować. Niby tak , ale zauważmy, iż krąg łowiących raczej się nie zwiększył - ci co "gonili" gonić mają dalej, o innych się tu nie wspomina. A ów zapis o o: "na nowo..." to może nawiązanie do Statutów Litewskich i prawa do do odłowu bobrów?
  6. Tylko w czym się ze mną zgadza kszyrztoff? Jako, że w tym wpisie nijak nie odnoszę się do kwestii wpłynięcia i rejestracji danego pisma w ONZ.
  7. Ciekawostki Historyczne

    Amica podała informację o zadziwiających zbieżnościach pomiędzy tragicznym rejsem "Titanica" a historią powieściowego statku "Titan" (z opowiadania Morgana Robertsona z 1898 r.), gdzie ktoś podał: "Oba statki wypłynęły w swój dziewiczy rejs z Southampton". Zbieżności są, to - fakt, ale to nie jest akurat informacja prawdziwa. "Titan" nie zatonął podczas dziewiczego rejsu, o którym zresztą niewiele w opowiadaniu się wspomina (: "She had beaten all records on her maiden voyage, but, up to the third return trip, had not lowered the time between Sandy Hook and Daunt's Rock to the five-day limit, and it was unofficialy rumored among the two thousand passengers who had embarked at New York that an effort would now he made to do so"). A w swój ostatni rejs wypłynął z Nowego Jorku (: "East of Sandy Hook the pilot was dropped and the real voyage begun"). /tegoż, "The Wreck of the Titan: Or, Futility", New York 1912, s. 3-4) Tak dla ścisłości z faktami...
  8. G.K.Chesterton a Polska

    Książka, to chyba nieco zbyt wiele powiedziane, była to osiemnastostronicowa broszura pt. "Poland & Russ-lands (Ruthenias) versus Russia: their true role in Europe, origin and history, with addition of a new system of national determination".
  9. Mundur z fotografii

    Można próbować poszukać tu: listat.ru "Одежда и оружiе Россiйскихъ войскъ...".
  10. Poezja i poeci

    O uwiedzeniu poezją polską... pewna pani minister pracy, pewnego kraju europejskiego (nie: polskiego) sprawiła sobie bransoletkę z frazą z wiersza polskiej poetki. Któż zacz?
  11. Mundur z fotografii

    A jest data na tej fotografii?
  12. Napęd parowy okrętów / statków

    Tak by odejść od polityki bieżącej, przypomniał się mi ten temat przy okazji siedzenia w punkcie naświetlania i kserowania dokumentów. gdzie trafiłem na taki fragment: "Podobnie jak bliźniaczy USS Arizona oraz pancerniki typu Nevada USS Pennsylvania nie wszedł w skład 6. Eskadry Pancerników wysłanej do europy, gdyż nie osiągnął jeszcze pełnej gotowości bojowej. Poza tym Wielka Brytania wyraźnie zażyczyła sobie wsparcia ze strony okrętów liniowych US Navy tylko tych, których kotły opalane były węglem". /S.J. Lipiecki "Pensylvania i Arizona. Pechowcy US Navy", "Morze. Statki i Okręty", nr Styczeń - Luty 2017, s. 52/
  13. Temat wywołuje pewne emocje, może bavarsky w tym wyrażaniu emocji przesadził - co sprawiło Moderatorską interwencję Bruno, atoli pisanie o ew. "dostaniu w mordę" za wyrażane tu poglądy - też niezbyt pasują do obyczajów tego Forum. Zatem wszystkich dyskutantów prosiłbym o stonowanie swych wypowiedzi. secesjonista ps. - to nie mogę wyjść dwa dni z rzędu do teatru i kina by nie zastać na Forum: kłótni i nadto swawolnych wypowiedzi? Jak dzieci...
  14. Sprawa jest interesująca, tylko, jakby mi mógł Bruno tak prosto objaśnić: które "oświadczenia" premiera, ministra spraw zagranicznych mamy (możemy) uznać za coś w rodzaju "jednostronnej umowy" niosącej skutki międzynarodowo-prawne. Jako że, że politycy wiele oświadczeń wygłaszają, jak je wszystkie rozróżnić?
  15. Czy to nie nadmierna interpretacja własnej osoby?
  16. Marcin Luter

    A co w nim ciekawego?
  17. Konflikt Kazimierza Wielkiego z biskupem Janem Grotem

    A kiedy miała i jakie przyczyny ta ekskomunika?
  18. Kilka uwag, na prawie międzynarodowym się nie znam, ale jak deklaracja może nie być umową międzynarodową będąc w zbiorze umów międzynarodowych? I dlaczego nie zapisanych w 1953 r. a dopiero w 1969? Upływ czasu, o którym tu często wspominano, chyba nic nie ma do możliwości "wzruszenia" pewnych umów? Od kiedy umowa przestaje być, kolokwialnie mówiąc: "do renegocjacji" czy: "obalenia"? Gdyby, władze PRL oświadczyły (hipotetycznie), że zbrodnię w Katyniu popełnili Niemcy, i podały to jako oświadczenie naszego rządu do odpowiedniego biura ONZ, to zdaniem Bruno dyskusja o winie ZSRR zostałaby zakończona? Jak dokładnie wyglądały nasze negocjacje z ZSRR, NRD i RF? Myli się jancet powiadając, że kontestowanie pewnych ustaleń poczdamskich - to zdrada, bo chyba RFN je kontestowała - tylko nie wiem kogo i co wówczas zdradzała?
  19. Potwierdzeniem są prace językoznawców, a nie próby nawiązania ambrona i HorusaX do takich prac. Współczesne słowniki nijak nie potwierdzają wywód obu panów, a przynajmniej nie wszystkie. Mnie też nie , ale domagam się odpowiedzi czemu akurat osoba ta ma być twórcą słownika z którego mamy czerpać wiedzę? Ja tam nie wiem, ale w kuluarach czego ambron uzyskał takie opinie? Tak z cytatami, byśmy nie pomyśleli, że to gołosłowne opinie. Kiedy to napisano? A nie jest słowiańskim? To jakim? A przy czeskim języku to chyba upierał się HorusX z pewnym terminem, i wciąż nie pokazał kiedy on wystąpił, ani jak się on zmieniał. Za to bez tych dowodów wywiódł - jak to on jest zdrobnieniem. Cud. To w ramach żartu? Jaki jest związek siemienia z pewnym imieniem, który jest odzwierciedleniem imienia: Szymona? Absurd pogania absurd. Pan ambron chyba nie zna pojęcia: "pisać na temat". Jak się kogoś cytuje to powinno się powiedzieć skąd. To taka norma i element kultury. A jako, że temat zaczyna się wypuszczać w regiony domorosłego językoznawstwa dalece odbiegającego od meritum, i podejrzewam, iż stanie się miejscem gdzie dowiemy się, że w zasadzie gdzie nie spojrzeć to Słowianie, to i ambron i HorusX jak i jancet mają po jednej wypowiedzi i po ew. jednej replice. Po czym temat zamykam.
  20. Atlas - bóg czy tytan?

    Ironia byłaby zasadną gdyby tak twierdzili, a nie wszyscy twierdzili. Takich jak nie innych koncepcji geosferyzmu u dawnych Greków nie brakuje, zatem przy swych poszukiwaniach o funkcji i roli Atlasa nieco chyba zaniedbał myśl: Pitagorasa, Parmenidesa, Arystotelesa, Hipparcha, Posejdonisa, Archimedesa... by nie wymieniać innych. A ile jest wersji życia Atlasa, bo w mitologii greckiej nie ma jednej jedynej wersji. To co nazywamy mitologią grecką to zbiór wielu zapisanych opowieści, gdzie często te same istoty mają inną historię, są synami/córkami całkiem innych istot - zależnie od podania. Nie ma jednej jednoznacznej mitologii. A jakie teksty i opracowania zbadał Pevel?
  21. Spycimir Leliwita

    To wszystko ciekawe, zwłaszcza w kontekście jego pochodzenia, no bo skąd pochodził? Kiedy stał się szlachcicem polskim? Sprawdzimy. W "Szkicach Tarnowskich" (np biogram autorstwa K. Moskala), w pracach i materiałach zebranych przez Związek Rodu Tarnowskich, w znanej pracy o możnowładcach K. Dworzaczka, opracowaniach Janusza Bieniaka. A u Tadeusza Czackiego znajdziemy kto nazwał go ignorantem.
  22. Witam

    Witam.
×