Jump to content

secesjonista

Administrator
  • Content count

    25,593
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by secesjonista

  1. Fikcyjni bohaterowie w literaturze - na ile fikcyjni?

    Raczej - jeden, a Pawłowicz to brak zamyślenia secesjonisty.
  2. Pisząc powieść (czy posługując się jakąkolwiek inną formą literacką) autor stoi przed dylematem nadania imion (szerzej: pełnych personaliów) swym bohaterom. By być w zgodzie z epoką stara się bądź to odnaleźć odpowiednie tropy onomastyczne w materiale źródłowym czy to tworzy nazwy znaczące. Często posługuje się jednak neologizmami czy "nowopotworkami". O ile jest to świadomy zabieg - rzecz jest zrozumiała, jeśli jednak autor popełnia błąd? Zacznę od klasyka - Henryka Sienkiewicza, póki jeszcze tego "piewcę postaw kolonizatorskich" nie wyrzucono z lektur, zatem skąd się wziął Jurand ze Spychowa? Skąd: i Jurand i Spychów, czy miały te formy uzasadnienie historyczne? Z innej strony, pisarz często wzoruje się na realnych postaciach, czasem bohater jest kompilacją kilku postaci.
  3. ZSRR - i jego bezlicencyjne kopie

    A jaka to firma rosyjska i na podstawie jakiej umowy współpracowała przy konstrukcji tegoż samolotu?? Całkiem udany komputer Mińsk 22 to chyba nielicencjonowana kopia całkiem oficjalnie zakupionego Elliota 803?
  4. Niejaki Szaja Szakerman, który miał być wnukiem Miszki Japończyka - znanego odeskiego bandyty, w latach pięćdziesiątych bez powodzenia studiował nauki medyczne. Nie doczekawszy dyplomu zatrudnił się w jednej placówek psychiatrycznych w Moskwie jako szef zakładów pracy przy tejże placówce. "Tam wraz z pacjentami wyprodukował pierwsze podróbki francuskiej odzieży i wypuścił je na rynek. Z pomocą tak zwanych cechowników,czyli speców od wprowadzania do legalnego obiegu nielegalnych towarów, niebawem ubierał już pół Moskwy. Minęło kilka lat i jako król odzieży otwierał kolejne przyszpitalne zakłady". /M. Panas-Goworska, A. Goworski "W świecie radzieckich podróbek", "Nowa Europa Wschodnia", nr 2 (XLIX), 2017, s. 110/ Państwo nie znosi jednak tego typu konkurencji, Szakerman za swój proceder w 1963 r. został stracony. Co tępiono u prywatnej inicjatywy, aprobowano w wykonaniu przedsiębiorstw państwowych.Spółka autorska wspomnianego artykuły (a i ciekawej książki: "Grażdanin N.N. Życie codzienne z ZSRR"), podaje takie przykłady: golarka Braun Sixtana SM 31 i Mikma 101, szwedzki kartonik na mleko Tetra Classic Aseptic stał się radzieckim "mlekiem w piramidce", walkman Sony TCS 310 i M332S, gry elektroniczne "Wilk i Zając", "Kucharzyk" czy "Ośmiorniczka" miały być kopiami Nintendo EG-26 Egg, FP-24 Chef i OC-22 Octopus, zabawka "Łunochod" i Big Truck firmy Milton Bradley Company. Jakieś inne przykłady? To oczywiście proste przykłady wykorzystania cudzego wzornictwa czy technologii. Atoli są i "kopie" dużo bardziej zdumiewające. Piotr Kapica został zwabiony do ZSRR przez radziecki wywiad. W Moskwie dostał propozycję nie do odrzucenia - pracy dla Kraju Rad. "Kapica, przekonany, że prosi o niemożliwe, oświadczył, że może prowadzić badania tylko w warunkach, jakie oferuje laboratorium Cavendisha w Cambridge. Stalin nakazał spełnić życzenie fizyka. W kilka miesięcy powstały nie tylko identyczne jak te w Cambridge pawilony laboratoryjne, ale nawet skopiowano zaplecze socjalno-bytowe. W ten sposób pod Moskwą wyrosły angielskie domki z czerwonej cegły z dużym salonem i kominkiem". /tamże/ Poniżej zestawienie nieco zadziwiających podobieństw ze świata motoryzacji: www.kolesa.ru - Илья Огородников "История отечественного автопрома: гордиться нечем". Dla wyjaśnienia - temat poświęcony jest podróbkom z sektora cywilnego a nie technologii militarnych.
  5. Rosyjski program podboju księżyca

    Jaka baza "elementowa" wie toś coś więcej? Raczej nie był zatrudniony w MERZE a komputer to chyba dopracowywał we Włoszech. "... Karpiński pracuje w 1969 r. nad nowym komputerem K-202. Zjednoczenie MERA odrzuca propozycję współpracy". /R. Bratny "Dotyczy: zaprzestania produkcji minikomputera K-202 i zwolnienie lnż. Jacka Karpińskiego z zajmowanego przezeń stanowiska"; 25 listopada 1975 r./
  6. Służba Orpo nieco pozostaje w cieniu takich instytucji; doby okupacji; jak Gestapo czy formacje SS. Doczekało się co prawda kilku wzmianek na tym forum, choć z ich przeglądu widać, że wielu forumowiczów miało problem z odróżnieniem te formacji od innych jak i wskazaniem jej składników (tematy: "Armia III Rzeszy - kto jest kim?","Najlepsza armia II Wojny Światowej"). To gdzie umieszczono wpisy o tej formacji - jest nieco zadziwiające. Jest oczywistym, że działania tej formacji wpisują się w militarną machinę hitlerowską, ale czemu wiązać je z armią? Pomijając błędy językowe, to segovia się mylił, nie wchodziła: w skład, ale podlegała. Nie wiem co znaczy: "i czyli...", ale policja drogowa to nie Schupo. To: Verkehrspolizei tak jak i policja wodna: Wasserschutzpolizei. Co można powiedzieć o tej formacji i jej funkcjonariuszach?
  7. Diabeł w średniowieczu

    Gdybym ja moderował taki quiz to nie uznałbym odpowiedzi jakobera za prawidłową. To że pewna postać występuje w Biblii nie określa jeszcze jej pozycji. Na podstawie jakiej części Ksiąg Hioba potrafi jakober określić szatana jako władcę piekieł? Warto przeczytać tekst dwojga autorów, księży: Andrzeja Proniewskiego i Adama Wińskiego: bazhum.muzhp.pl - "Hermeneutyka demonologii", "Studia Teologiczne".
  8. No nie dezawuujmy tej chaty, Hiszpanie do dziś "nie wiedzą" czemu ta wojna wybuchła, choć oczywiście wiedzą. Na hiszpańskojęzycznej Wiki podają, że militarna reakcja rządu Hiszpanii powzięta została po pretekstem: "ultraje inferido al pabellón español por las hordas salvajes". Co nieco o tym konflikcie jak i o przyczynach można przeczytać w artykule Marka Dziekana "Na ziemi wroga. Europejskie relacje z wojny hiszpańsko-marokańskiej 1859–1860" ("Litteraria Copernicana", nr 1 (29), 2019). Ciekawe, że choć wspomniano "ucho Jenkinsa", nikt nie wspomniał o świni z wyspy San Juan. Do wojny "o nią" co prawda nie doszło, ale do poważnego zadrażnienia stosunków pomiędzy USA a Wielką Brytanią to i owszem. A nawet doszło do zajęcia wyspy. O ile w tym konflikcie nikt nie zginął; nie licząc oczywiście samej świni; to już w konflikcie grecko-bułgarskim z 1925 r. niesforny pies stać się miał przyczyną strzelania do jego pana, a potem nastąpił konflikt zbrojny pomiędzy oboma krajami.
  9. Diabeł w średniowieczu

    Tylko ja nie odnosiłem się do jakiejkolwiek doktryny i kwestii dla kogo jest ona obowiązująca. Stwierdziłem jedynie, iż nie ma nic w tym dziwnego, że autor stwierdził iż postanowienia wskazanego soboru są wiążące dla katolików a nie dla całego chrześcijaństwa. I słusznie stwierdził. Protestant postępuje za wskazaniami synodów biskupów protestanckich a katolik za wskazaniami synodów biskupów katolickich. Z czego nie wynika przecież by w wielu teologicznych kwestiach obie konfesje nie mogły mówić jednym głosem. Napotkałem taką uwagę: "Przez pierwsze cztery stulecia średniowiecza diabeł był poniekąd anonimowy, wiedziano, że istnieje, ale nie rozumiano, po co i dlaczego. Już wcześniej, na I Soborze Nicejskim padły stwierdzenia odnośnie istnienia szatana sugerujące, że niewątpliwie istnieje, ale nie wiadomo, kim on jest, jedyne, co wiadomo, to kim nie jest i że z pewnością nie stworzył go Jezus". /B. Ronowska "Szatan ożywiony - zespół wierzeń demonicznych generujący problem procesów o czary w Polsce w XV-XVIII wieku", "Badania o Rozwój Młodych Naukowców w Polsce", "Nauki humanistyczne", T. I cz. III, poznań 2015, b.p./ Minęło prawie 900 lat i w sumie ów diabeł pozostaje wciąż nieco anonimowy i trudno go mi odróżnić od jego popleczników w świetle wspomnianej deklaracji Soboru Laterańskiego. Czy zachowały się zatem zapiski z tego synodu na podstawie których poznamy dyskusję o tej postaci? To źle się wydaje euklidesowi, nie czytam po łebkach i nie odpowiadam za cudze teksty. Postawiłem pytanie czy były tożsame byty i nie bardzo wiem co ma do tego ów artykuł? A ponieważ jest autorką piszącą po francusku jej słowa są prawdą objawioną. Zalecam jednak nie poprzestawanie na tym źródle i poczytać warto o pismach takiego Anzelma z Canterbury czy św. Grzegorza z Nazjanzu. A jak już euklides wskazuje na źródło swej wiedzy to proponuję doczytać tytuł na okładce, ten nie brzmi "Żywot Św. Bernarda". Wspomniano o szatanie/diable w Biblii, to można dodać takie uwagi: "Istnienie szatana wyraźnie potwierdzają liczne teksty Nowego Testamentu. Około 300 razy wspomniany jest szatan i to pod różnymi imionami lub nazwami. 36 razy występuje jako „szatan” (np. Mk 1,13), 37 razy jako „diabeł” (...) Inne nazwy to: Belzebub (Mt 10,25), Belial (2 Kor 6,15), kusiciel (Mt 4,3) (...) Cechą charakterystyczną nowotestamentalnych tekstów o szatanie jest ukazanie go w perspektywie przyjścia Mesjasza i dokonanego odkupienia". /P. Jaskóła "Studia Teologiczno-Historyczne", nr 1, 38, 2018, s. 89-90/
  10. Każdy ma prawo do strajku i negocjacji z swym pracodawcom lepszych warunków pracy i płacy, oczywiście poza takimi służbami jak policja. Ostatnio rozchorowali się nam policjanci a teraz epidemia przeniosła się na nauczycieli. Nauczyciele udają się na zwolnienia lekarskie w trosce o swoje zdrowie i ich podopiecznych, jak wynika z komunikatów ZNP. I ja to rozumiem, przemęczony czy prątkujący nauczyciel powinien być na zwolnieniu. Tylko, że przedstawiciele ZNP jednocześnie mówią o akcji protestacyjnej. A to już coś innego. Albo stan nauczycielski do tej pory gonił resztkami sił fizycznych, był schorowany i już tego nie udźwignął i skorzystał z przysługujących mu zwolnień albo zamiast zorganizować strajk poszedł na zwolnienia. Co oznacza, że nauczyciele, jak i ich związkowi reprezentanci robią do nas oczko i oznajmiają, że chorymi nie są a to jedynie taka forma protestu. W trosce o swoje zdrowie i swych podopiecznych nauczyciele żądają podwyżek. To drugie mnie zastanawia, zarażają ich czy może przemęczeni wyżywają się? Bo jakoś nie rozumiem jak zdrowie uczniów wynika w inny sposób ze zdrowia nauczycieli? Może ktoś mi to objaśni? Wydaje mi się, że cokolwiek dwuznaczna (etycznie i prawnie) jest sytuacja nauczycieli idących na zwolnienia kiedy określa się to jako akcję protestacyjną. Co ciekawe, przypadkiem byłem świadkiem walczenia z biurokracją szkolną a która wiąże się z kwestią zdrowia. Młody chłopak podczas zajęć WF uszkodził sobie łękotkę, wezwano pogotowie, chłopak został zabrany a teraz czeka na zabieg operacyjny. Ten sam nauczyciel, który wezwał pogotowie zażyczył sobie pisemne podanie od rodziców (obojga a chłopak ma już 18 lat) o zwolnienie z zajęć bo inaczej nie może zaliczyć mu swych zajęć i domagał się by ów uczeń w nich uczestniczył. Dla wymogów ubezpieczenia dokumentację medyczną przekazano też do szkoły, nauczyciel WF dokonał swych uwag; i nie kwestionował faktu wypadku. Tak na marginesie, swe uwagi co do promocji i zwolnienia poczynił będąc już na L4. Ciekawe czy można by tego typu wymóg wprowadzić względem rozchorowanych nauczycieli?... W jednej z telewizji nauczycielka przekonywała, że wszyscy myślą, iż ona ma 18 godzin pensum a ona realnie ma 40. Horrendum! Wiadomo, że nauczyciele mają określone godziny pracy określone przez Kartę ale i wiele godzin poświęcają w ramach "pracy domowej": sprawdzanie klasówek, przygotowywanie się do zajęć itp. Pobieżnie jednak sprawdziłem moje "sztywne pensum" tygodniowe to 75 godzin, nie licząc nadgodzin (płatnych) i godzin extra, za które pracodawca nie płaci. Horrendum! Ale jakoś nie czuję się chory...
  11. Diabeł w średniowieczu

    Nic nie zrozumiał euklides. Po pierwsze - nie chcemy wyjaśniać tego pojęcia, po drugie - nikt z nas nie zadeklarował odrzucenia czegokolwiek. To, że euklides przeczytał trzy książki i po ich lekturze wszędzie widzi dualistyczne koncepcje i spór wokół monofizytyzmu - to już jego problem. To akurat nie jest prawdą, logikę pomylił euklides z metodą scholastyczną, mamy temat o scholastyce to może tam euklides rozwinie swą myśl o Abelardzie wprowadzającym ten czynnik do religii.
  12. I życie toczy się dalej, egzaminy się odbywają - cóż można powiedzieć więcej? A jak to jest (czy było) z tym strajkiem głodowym nauczycieli bo nie pojmuję formuły: strajku głodowego na zmianę? Przez ileś godzin głodują a potem idą do domu na obiad? W TVN zorganizowano debatę o szkolnictwie; ogólnie wyszło, że z polską szkołą jest źle. Warto pamiętać, że jak nie było gimnazjów to ocena naszej edukacji była negatywna. Jak je wprowadzono też było źle, a jak je zlikwidowano też było źle. Inna konstatacja z tej debaty: nauczyciele nie nauczają odpowiednio a jedynie przygotowują do zdawania egzaminów. Skoro jest tak, to nauczyciele nieszczególnie kwalifikują się do występowania o podwyżkę. Jeden z nauczycieli oznajmił, że wielu jego kolegów/koleżanek zmuszonych jest pracować na kilku etatach mając po pięćdziesiąt parę godzin. Jak rozumiem - tygodniowo. Pensum dla przeciętnego nauczyciela to 18 godzin tygodniowo, tyle mniej więcej wyrabiam jednym dyżurem w swej pracy (nominalnie: 17 godzin). W tygodniu mam na jednym etacie godzin: 58 bądź 75 / (zależnie od liczby zmian), to nieco z ironią patrzę na zapracowanych na kilku etatach nauczycieli co to osiągają pięćdziesiąt parę godzin tygodniowo. A ile wynosi pensum: w ferie, w okresie wakacyjnym i w 'dni dyrektorskie"?
  13. A tu już bym się nie zgodził, to dla mnie nie jest karykatura, nie każde nieeleganckie czy złośliwe przedstawienie "narysowanych" postaci (tu akurat Irlandczyków) kwalifikuje się do miana karykatury. No ale to kwestia już bardziej teoretyczna. A może spojrzymy jak wiodło się wówczas karykaturzystom we Francji, w Niemczech, Austrii czy Rosji - byśmy mieli szerszą perspektywę casusu brytyjskiego (angielskiego)?
  14. Diabeł w średniowieczu

    Jeśli ktoś napisał: "ciekawe wobec twierdzenia autora..." to mam wrażenie, że w pewien sposób kontestuje jego uwagi. Jak dla mnie, to wszystko się zgadza, a czy i kiedy jakiś tłumacz (czy inna pisząca osoba) używa dużej litery w nazwie osobowej to już pytanie do niego. na forum bywała osoba, która przez krótki czas forsowała formę: "niemcy" objaśniając - bo ich nienawidzę. W przypadku pisarza chrześcijańskiego mamy podobny problem. Może on; pomijając jakieś reguły językowe; stosować formę "szatan" dla ukazania swego stosunku negatywnego do tej postaci. Może też napisać: "Szatan" by wskazać wagę głównego wroga Boga i Chrystusa. Co do tego fragmentu: "może warto zwrócić...", to uwagi autora są słuszne. Postanowienia Soborów hierarchów kościoła, który już był po schizmie wschodniej mogą jedynie tyczyć się wiary rzymskiej, bo przecież nie prawosławnej. A z perspektywy czasu nie obowiązują też przecież Kościołów powstałych w związku z reformacją. I jak się wówczas na tym soborze odnieśli do postaci szatana czy diabła?
  15. Lebensborn - w trosce o rasę

    Jak nic o tym nie wie euklides to po co napisał: " Dziećmi polskimi to może się i zajmowali tyle że w osobliwy sposób'. To wychodzi na to, że euklides wypowiada się w kwestii która mu jest nieznana? Jaka książka? Bo nieco się pogubiłem w źródłach euklidesa, w tej książce był link tak jak w wypowiedzi euklidesa do strony na niemieckojęzycznej Wikipedii. To chyba euklides nie wie gdzie zakładano takie placówki w Polsce; proszę wskazać, że wszystkie zakładano w górach i w sosnowych lasach. Znane mi ośrodki powstawały na Pomorzu i na Śąsku, mógłby nam przybliżyć euklides wokół jakich gór i jezior one powstawały? A jak ją nazwać? Obowiązkiem "źródła życia" jak chce euklides? Może głowa euklidesa jest zbyt mała? Czyli, konkretnie na co? dowiemy się jakie to źródło? Myli się euklides, podać przykłady? To proszę obalić tezę, że ta instytucja zajmowała się jedynie dziećmi SS-manów. tak z podaniem źródeł tej wiedzy...
  16. Lebensborn - w trosce o rasę

    Ja już wielokrotnie zwracałem uwagę euklidesowi na pewien mankament jego rozumienia wyników "wystukiwania". Jak wpiszę w wyszukiwarkę Google taką frazę to nie otrzymuję konkretnego linka (łącza) do konkretnej strony, tylko jakieś 36 000 wskazań do różnych stron, zatem nie wiem jaką stronę euklides odwiedził i z jakiej czerpał swe informacje. Wszystkie przeczytał i na wszystkich było to samo?? Staram się prostować wpisy euklidesa, ale do czego mam się odnosić? Nie potrafi euklides napisać: na stronie www.xxx.xxx.xxx. natrafiłem na artykuł pani/Pana XXX; podaję informacje z Wikipedii niemieckojęzycznej, podaję informacje z Wikipedii anglojęzycznej; podaję informacje z bloga Pani/Pana pod adresem tym i tym?? Podaję informacje z artykułu umieszczonego na stronie: takiej a nie innej? Na razie mamy maszynowe tłumaczenie z... niewiadomo czego, to może poda euklides wreszcie co tłumaczył.Wstydzi się euklides swych źródeł? I uwaga administratorska: jest bardzo dobrym obyczajem by korzystając z cudzych wypowiedzi czy informacji wrzuconych do sieci podać skąd się to wzięło. Tak wymaga zwykła uczciwość i chęć docenienia tych co płody swego umysłu nam udostępniają. Wklejając cokolwiek w wielu wypadkach łatwo naruszyć cudze prawa autorskie. Ja odnoszę wrażenie, że euklides głównie pożytkuje się "wystukiwaniem", ale nieco wstydzi się napisać skąd wziął swe rewelacje, jako że są to rewelacje. ACTA2 nic nie mają do pisania nonsensów. A kto mówi, iż najważniejszym? To proszę udowodnić, że to polskie dzieci to efekt wyłącznie związków z esesmanami, bo inaczej wyjdzie, że euklides nieco nas okłamuje albo nie wie o czym napisał. Proszę udowodnić, że wszystkie kobiety norweskie poddające się tej instytucji miały jedynie dzieci z esesmanami. Czy euklides rozumie różnicę pomiędzy wytycznymi co do małżeństw, posiadania dzieci, przynależności do jakiejś organizacji a pomiędzy znaczeniem frazy: "eingetragener Verein"? To proszę podać źródła publikacji naukowych w których stwierdzono, że nie było to stowarzyszenie/towarzystwo, tak z cytatami... Proszą zatem podać definicję obozu. To może nam powiedzieć euklides skąd wziął ów tekst do tłumaczenia? Mniemam, że każdy z nas potrafi wkleić w Google-Tłumacz każdy tekst, zatem może warto wskazać tekst źródłowy? Czyli jaki? To proszę podać oryginalny tekst po niemiecku byśmy mogli przekonać się przeciwko czemu występował.
  17. To był krótkotrwały konflikt, który rozpoczął się w zasadzie od drobnostki. Było zwyczajem, że w pobliżu pewnego miasta dwie społeczności wystawiały swe placówki "kontrolne", będące manifestacją strefy wpływów czy kontroli. Po jednej stronie konstruowano rodzaj baraków z drewna a po drugiej chaty kryte na ogół trzciną. A pewnego razu zamiast takiego baraku powstała konstrukcja bardziej trwała, jako że zamiast drewnianego baraku wyrósł budynek z kamienia i gliny. Co więcej zawieszono na nim znaczące weksylium. Potem wypadki potoczyły się szybko i miały bardziej gwałtowny i "bezpośredni" przebieg. O jaki to konflikt chodzi?
  18. "Ślub junkierski"

    A ja znalazłem, że nie było znane, co zatem piszą o takim zawarciu małżeństw i czym ono różniło od np. per nuntium? Niezbyt zrozumiał mój wpis euklides, nie pisałem o małżeństwie per procura w średniowieczu. Proszę podać kanon, który pozwalał wejść w związek małżeński z osobą zmarłą. Tylko to nie jest żadne obejście. Obejść można przeszkodę o której się wie. To ile zna euklides przykładów z tej epoki zawarcia małżeństwa per procura z osobą, która potem okazała się zmarłą?
  19. "Ślub junkierski"

    To akurat nie ma zastosowania co do małżeństwa. "Najbardziej pożądanym i praktykowanym sposobem jej wyrażenia była zgoda inter praesentes. Dla Rzymian oczywista była reguła nemo alieno nomine agere potest (nikt nie może działać w cudzym imieniu), dlatego podstawowa i najbardziej rozpowszechniona forma wyrażenia zgody małżeńskiej był osobisty akt woli, potwierdzony słowami na zewnątrz wobec świadków (...) Zdarzały się sytuacje, kiedy taki sposób wyrażenia zgody był niemożliwy, np. w okresie podbojów rzymskich. Życie wymusiło więc również formę nadzwyczajną inter absentes, zawarcia związku małżeńskiego: matrimonium per litteras czy per nuntium. Mimo, iż instytucja zastępcy prawnego stopniowo znajdowała swoje zastosowanie w codziennym życiu obywateli rzymskich, jednak małżeństwo per procuratorem było im zupełnie nieznane". /S. Szustak "Pełnomocnictwo do zawarcia małżeństwa w prawie kanonicznym i w polskim prawie cywilnym", "Kościół i Prawo", 6 (19), nr 1, 2017, s. 250/ No to może poda euklides przykłady jak to w Średniowieczu łatwo obchodzoną taką przeszkodę i jaki kanon dopuszczał taką możliwość.
  20. Wojna pomiędzy cesarstwem Japonii a USA w 1932 roku... do tego konfliktu oczywiście nie doszło acz gdyby doszło mielibyśmy do czynienia z nieco tragikomiczną powtórką wydarzeń z Sarajewa. Oto grupa spiskowców z kręgów wojskowych postanowiła dokonać przewrotu w kraju zabijając kilku prominentnych polityków, pośród których był premier Inukai Tsuyoshi. Początkowo spiskowcy rozważali wtargnięcie na przyjęcie zorganizowane przez premiera, którego głównym gościem miał być Charlie Chaplin. Zabójstwo komika miało spowodować przystąpienie USA do wojny. Z tego pomysłu ostatecznie zrezygnowali, jako że nie mieli pewności czy przyjęcie dojdzie do skutku jak i mieli wątpliwości, czy śmierć Chaplina rzeczywiście doprowadzi do takiej reakcji rządu amerykańskiego. Dla Chaplina, który o tych zamysłach dowiedział się dopiero z książki Hugha Byasa "Government by assassination" wydanej po raz pierwszy w 1942 r., paradoksalną była myśl, co uczyniliby spiskowcy gdyby odkryli, iż nie jest on obywatelem USA.
  21. "Ślub junkierski"

    Tylko lewirat (jak i sororat) to nieco inna praktyka. W literaturze anglojęzycznej opisuje się takie praktyki terminem wywodzącym się z łaciny: "posthumous marriage" bądź greki: "necrogamy". Tego typu małżeństwa znane są od dawien dawna, praktykowane w różnych kulturach mają różne znaczenie i konsekwencje prawne. Trudno to porównywać zważywszy na bardzo różne znaczenie takich związków, i z racji tego, że nasze (europejskie) pojęcie "małżeństwa" nie przystaje do związków egzystujących w innych kulturach. Wiadomo, że tego typu związki praktykowane są w Chinach gdzie określa się to terminem: "mínghūn" (ang.: ghost marrriage/spirit marrriage). W tym kraju można nawet połączyć węzłem małżeńskim dwie zmarłe osoby. Takie praktyki znane są też w Japonii, Korei Południowej, Mjanmie, Tajlandii i w wielu krajach Afryki. pomijam tu wyjątkową sytuację Francji gdzie tego typu małżeństwa zostały zapisane wprost w kodeksie cywilnym po tragedii w Fréjus. Problem w tym, że nie napotkałem do tej pory by wzmiankowano o tego typu praktykach w stosunku do Europy i czasów średniowiecznych. Z naszego kręgu kulturowego, jedynie na co się natknąłem to wzmianka, że taki ceremoniał mógł być znany w starożytnej Grecji, taką sugestię wysunęła Barbara Ruhemann (tejże "Ghost Marriages", "MAN", Vol. 48, May 1948) względem tradycji epikleros. Nie wydaje się jednak by było to uzasadnione. "In 1948, Ruhemann noted that the concept of ghost marriage seems very similar to an ancient Greek tradition referred to as epikleros. Ruhemann infonns the reader that in this fonn of marriage, a kinsman of a deceased man would fill in for him as temporary holder of his property until the woman who had been married to his ghost had produced a son to act as his heir (Ruhemann 1948:60). However, Ruhemann does not provide an analysis of the practice". /L.J. Schwartze "Grave Vows: A Cross-Cutural Examination of the Varying forms of ghost Marriage among Five Societies", "Nebraska Anthropologist", 60, 2010, s. 91/
  22. Nie chcę bronić tego co jest nie do obrony, ale co takiego sprzedaje serbski przemysł?
  23. "Ślub junkierski"

    A ja przypuszczam całkiem odwrotnie. Obaj panowie wiele napisali, ale o średniowiecznych procedurach prawnych - nic. Nie wiem dlaczego zatem miałyby im być znajome ew. procedury co do zabezpieczenia dziecka. Trochę; swego czasu; podczytywałem sobie o prawie (w tym i kanonicznym) wokół rodziny w wiekach średnich i nigdy nie napotkałem opisu takiego ślubu. A ja nie pojmuję tej : "wątpliwości". Cokolwiek zarządził Himmler to "ślubem junkierskim" tego nie nazwał, co więcej: w literaturze prawniczej doby III Rzeszy też takiego terminu nie ma.
  24. Najlepszy ciężki bombowiec II wś

    Cały projekt poszedł chyba do kosza w związku z oceną tego typu samolotu a nie w związku z pojawieniem się takiego czy innego myśliwca. "The YB-40's retained full bombingcapabilities although seldom used due to the extreme weight ofthe extra ammunition load. Although the XB-40 prototype was aBoeing project, all production YB-40's were built by Douglasbut identified as Vega built aircraft? Twenty-two aircraft werebuilt - one XB-40 and twenty-two YB-40's. They were rushed intocombat during May of 1943 with the 92nd Bomb Group atAlconbury. Their career came to a quick end when it wasdiscovered that the much heavier YB-40 could not keep pacewith the main bomber stream. By August of 1943 all YB-40's hadbeen withdrawn from combat". /fragment zaczerpnięty ze strony: 92ndma.org: 92nd USAAF-USAF Memorial Association/
  25. "Ślub junkierski"

    Temat tyczy się innych czasów zatem krótko by ktoś na poważnie nie wziął kolejnych "rewelacji" euklidesa. Działalność Lebensborn eingetragener Verein nie dotyczyła tylko SS-manów. Działalność tego stowarzyszenia nie dotyczyła tylko kobiet związanych z funkcjonariuszami tej formacji , choćby: zajmowała się równie dziećmi polskimi, których rodzice nic nie mieli wspólnego z SS ani nie mieli niemieckich przodków. Kobiety nie trafiały do żadnych "luksusowych obozów", cokolwiek to oznacza w kontekście drugiej wojny światowej. To drugie i to pierwsze to są pojęcia prawne, nie wiem skąd u euklidesa myśl, że tylko to drugie to pojęcie prawne. A objaśnianie nam tego co wcześniej zostało objaśnione - trąci arogancją i suponowaniem nam pewnej ociężałości umysłowej. Co do meritum... ubiegł mnie Bruno, to może poznamy ów fragment gdzie Koper powołuje się na Baliszewskiego, jako autora "Pierścienia..."? Od siebie dodam, że Baliszewski byłby na końcu mej listy co wiarygodności informacji wokół średniowiecznych rozwiązań prawnych wokół matrimonium in fieri. Niekoniecznie... raczej jest to ad hoc stworzony termin objaśniający pewną ceremonię/procedurę, który to termin etymologicznie jest mocno wątpliwy. Kutschera nie był junkrem, ani w rozumieniu XIX-wiecznym ani w rozumieniu: warstwa szlachty w średniowieczu. Polska frazeologia XIX-wieczna i z dwudziestolecia wojennego nie zna terminu: "ślub junkierski".
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.