Jump to content

secesjonista

Administrator
  • Content count

    25,877
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by secesjonista

  1. < Prowadzenie wykładu opartego na cytacie którego źródła się bliżej nie zna - jest cokolwiek karkołomnym przedsięwzięciem intelektualnym. Atoli jakby nam mógł przybliżyć jancet myśl Payne'a z której miałoby wynikać, iż usługi osobiste to także prostytucja.
  2. Tak powiedział na forum jancet. Możemy poznać uzasadnienie?
  3. Paradne... byłem pewien, że jancet odnosił się do "tego" Paine'a o którym ja myślałem. I się pomyliłem czyniąc takie założenie. Skoro kiedyś jancet miał odwagę przy dyskusji o artylerii przyznać się do błędu i wykonać "Hau-hau", to i ja muszę to uczynić: "Hau, hau!" (pod stół nie wlazłem bo się nie mieszczę). Mimo mych błędów, warto się zastanowić co Thomas Paine miał do powiedzeni o prostytucji. Mnie się wydaje, że nigdy nie wypowiadał się o tej profesji i używał tego terminu dla porównań do rządu angielskiego. Ale może się mylę w te kwestii? Nie ma. Proszę by euklides zacytował oryginalny tekst (francuski) gdzie jest mowa o przybyciu na początku 1776 roku.
  4. Negacja Holokaustu

    Ja bym to napisał, tylko musiałbym konkretnie wiedzieć o jakich zbrodniach jest mowa. Wydaje mi się, że od dawna nie jest to jedynie kwestia rzetelnych badań. Znane są relacje Żydów, które pojawiły się w wersji książkowej jako wspomnienia. Opisywane są w nich zbrodnie popełnione przez Polaków. Po czym przy bardziej wnikliwym badaniu okazuje się, że są to sfingowane wspomnienia, czy też autor nie mógł być w miejscu z którego relacjonował wydarzenia, których miał być świadkiem. Problem w tym, że tego typu pozycje wciąż występują w zestawieniach bibliograficznych tyczących się Holokaustu, i to zestawieniach firmowanych przez całkiem poważne instytucje zajmujące się historią. Kiedy IPN udostępnił film o walkach w getcie i spotkał się (ze słuszną) krytyką o poprawianie Nałkowskiej, to niewielu przypomniało się, że tego typu "poprawianie" miało miejsce wcześniej, Henryk Grynberg uznał, że motto tej pisarki jest źle sformułowane.
  5. I w dziale historii alternatywnej staramy się chyba opierać na faktach i z tych znanych klocków zbudować ew. alternatywne wizje przeszłości i przyszłości. Kłamstwa i manipulacji ze swej strony nie widzę.
  6. Ano nie do końca jak się wydaje euklidesowi. Podajemy autora, tytuł, rok wydania i strony skąd zaczerpnęliśmy stosowny fragment. I podajemy w oryginalnym brzmieniu albo wyraźnie zaznaczamy, że sami dokonujemy tłumaczenia. Czynimu to po to by unikać przeinaczeń, takich jakich dokonał euklides. Tak już dla porządku: gdzie w tym przytoczonym fragmencie widzi euklides informację o styczniu? Bajeczne... przybycie w 1776 roku miało mieć jakieś znaczenie, ale po jakimś czasie przestaje mieć znaczenie i już euklidesowi zgadza się i 1774 rok. A to osobiste przekonanie wciąż euklides podtrzymuje i na czym się ono opiera, bo już wiemy że jednak nie na książce Perraulta.
  7. No to okazuje się, że euklides nie zna żadnego opracowania mówiącego o przybyciu Paine w styczniu 1776 roku. Za to udowodnił nierzetelność własnego relacjonowania francuskisch autorów. Zgadza się tak samo jak zgadza się deklinacja euklidesa. Do tej pory nie przedstawił on żadnego źródła wskazującego na taką datę przybycia do Ameryki przez Paine'a. Wolę takiego gorseciarza niż Perraulta w wydaniu euklidesa. Kłamstwo na kłamstwie... Skoro już euklides sprawdził, to potrafi już zacytować ów fragment? Nieprawdaż...
  8. Do pewnego momentu tego typu dyskusje są nawet interesujące, potem robią się dziwne a na koniec trącą kuriozalną fantastyką gdzie Francuzi okazują się ἀπὸ μηχανῆς θεός. Jest mi obojętne czy Paine przybył pierwszy raz do Ameryki w 1774 czy 1776 roku, w odróżnieniu od euklidesa nie buduję na tym spiskowych teorii. Gdyby ktoś przedstawił na forum wywód jakiegoś historyka, który w przekonywujący sposób udowodniłby, że wbrew dotychczasowej przyjętej wiedzy Paine przybył do Ameryki w 1776 roku a nie 1774, to przyjąłbym to do wiadomości. Problem w tym, że takiego autora nie znam i nie zna go euklides. Z reguły jeśli się na czymś nie znam to wpierw staram się nieco o tym poczytać a potem wypowiadam się na forum. Jak widać euklides stosuje całkiem odwrotną metodę, wpierw dokonuje wpisu na forum, a gdy ten zostanie zakwestionowany dochodzi do wniosku, że musi to sprawdzić. Potem następuje długie milczenie i na ogół odpowiedź, że euklides sobie coś "wystukał", tylko nie potrafi napisać jaką konkretnie stronę przywołuje. Na podstawie bliżej niesprecyzowanego fragmentu z książki Perraulta euklides wyraził swą opinię o stosunku Paine do prostytucji, i jak sam przyznał w tym fragmencie nie ma nic o prostytucji. Dla mnie - miszczostwo (sic!) świata w interpretacji. I tu zbliżamy się do fantastyki gdzie Paine nie napisał swych broszur, gdzie amerykańska Deklaracja Niepodległości jest dziełem Francuzów, a Amerykanie przedstawiają nieprawdziwą datę jego przybycia do Ameryki i ciągnie się to od XVIII wieku. Do dziś fałszują wpisy na Wikipediach, do dziś autorzy z różnych krajów podają tę "błędną" datę i znalazł się jeden co to odkrył - to euklides. "Paine kam 1774 bereits nach Amerika". /K. Spiegel "Kulturgeschichtliche Grundlagen der Amerikanischen Revolution", München und Berlin 1931, s. 141/ Jestem w stanie przywołać relacje (listy, pamiętniki) osób które widziały Paine w Ameryce w 1774 roku i w 1775 roku (spotykały się z nim na ulicy, odwiedzały go w redakcji jego gazety, rozmawiali w księgarni itp.), i żadna z nich nie wspominała by miałby on opuścić Amerykę i przybyć do niej ponownie w styczniu 1776 roku. Ponieważ euklides często nas poucza, że jest to forum historyczne, to ja mam jedną prośbę do niego, czy zweryfikował tę datę u jakiegokolwiek innego autora niż ten, którego niedokładnie pamięta i musi to sprawdzić.
  9. Przybył w 1774 roku, był tam w 1775 roku i był tam w styczniu 1776 roku. agenci francuscy byli zatem mocno niedoinformowani, a pan Perrault wystawił własnej rzetelności (i nie pierwszy raz został przyłapany na tym forum z opowiadaniem niesprawdzonych informacji) kiepską wizytówkę nie sprawdzając podstawowych faktów. Do tej pory ktoś tam: pisze? Zalecam powtórkę z języka polskiego. To o czym pisał do tej pory euklides skoro nie wie co dokładnie ów autor o tym pisał a jest to jego jedyne źródło wiedzy?!? Nie ogłosił, ogłosił to parlament angielski.
  10. Ja tam korzystam z informacji zawartych na stronie Thomas Paine Society, gdzie można poznać i jego biografię i jego pisma i poznać, że euklides ciągle wypisuje bzdury. Wikipedia to raczej domena euklidesa. Co tam sobie ów autor "pisze", bądź co tam relacjonuje euklides jest kwestią niewiedzy ich obojga. I jest to pomyłka, chyba że pan euklides i pan Perrault lepiej wiedzą od samego Paine'a kiedy to on przybył do Ameryki. No to może wreszcie zacytuje euklides swe źródło, bo albo euklides opowiada głupoty albo ów francuski autor. Kiedy 4 marca 1775 roku pisał Paine list, który nosi nagłówek: Filadelfia, to zdaniem euklidesa nie było go wówczas w Ameryce albo był ale za chwilę wyjechał i wrócił w styczniu 1776 roku o czym nie wiedzą żadni jego biografowie, tylko euklides i jego francuskie źródło. Kiedy zaczął redagować pismo "Pennsylvania Magazine" wydawane w Ameryce od stycznia 1775 roku, to też Paine'a nie było wówczas w Ameryce... "Paine left England in October and arrived in America November 30, 1774". /"The Live of Thomas Paine. With a History of his Literary, Political and Religious Career in Americ, France and England", Vol. I, New York-London 1893, by Moncure Daniel Conway/ No to teraz poprosiłbym o cytat o tym styczniowym przybyciu do Ameryki w 1776 roku. Doprosimy się wreszcie tych cytatów czy euklides nie zna własnych źródeł? Jeśli chodzi o broszurę znaną jako "Common Sense" to Paine wspomina w niej o prostytucji w dwóch fragmentach, w obu w dość retoryczny sposób i nie można z nich wysnuć jakiekolwiek opinii co do jego zdania względem tej profesji. Nie wszędzie. Niech zerknie euklides na Wikipedię, z której tak często korzysta, tylko może nie tę francuskojęzyczną.
  11. No to napisał głupoty albo pamięć euklidesa kolejny raz sprawia mu kłopoty. Ani wiek się nie zgadza ani rok przybycia. Jesteśmy w podobnym wieku ale widać zostaliśmy ukształtowani na nieco innej metodzie dowodzenia swych racji. I ja i euklides wiemy, że nie czytał on żadnego z pism Paine'a, ani w oryginale ani w tłumaczeniu. Nie czytał też żadnego opracowania poświęconego jego spuściźnie. Nie potrafi euklides zacytować Paine'a. nie potrafi zacytować Perraulta. Za to za pośrednictwem tego ostatniego euklides wyraził swą opinię co do stosunku Paine'a do prostytucji. To po prostu jest kuriozalne. Przybył do Ameryki w listopadzie a nie w styczniu, i nie w 1776 roku a w 1774 roku. Skąd euklides bierze takie głupoty, bo trudno mi uwierzyć, że od tego autora? Powyżej mamy potwierdzenie skali niewiedzy euklidesa. Otóż żadna z broszur tego autora nie nosiła takiego tytułu. "Common Sense" to pseudonim autora i dopiero później przyjęto ów pseudonim za tytuł. A nosiła ta broszura nagłówek "Common Sense; Addressed to the Inhabitants of America". Wbrew pozorom nie jest to tak oczywiste. Nie znam się na tyle na XVIII-wiecznej rzeczywistości stąd założyłem ten temat i zadałem pytanie skierowane do janceta. Gdybym miał rozpatrywać tę kwestię z bliżej mi znanego wieku XIX - to jancet miałby rację. Problem w tym, że nie wiem na jakiej pracy Paine'a oparł się jancet?
  12. A ja twierdzę, że: nie pachną i nie wymagam od euklidesa czytania w cudzych myślach tylko udowodnienia tej opinii. To na czym opiera swe stwierdzenia euklides? Angielskiego nie zna, pism Paine'a nie zna, na podstawie jakiejś książki Perraulta snuje swe domniemania o stosunku Paine'a do prostytucji tylko ów autor nic nie napisał o prostytucji. Jak często nam przypomina euklides jest to forum historyczne, to może zgodnie z pewnymi przyjętymi regułami po prostu zacytuje nam owego francuskiego autora, tak byśmy bliżej poznali na czym się opiera euklides?
  13. Wehrmacht na terenie Generalnej Guberni 1940-1945

    Wypada korzystać ze źródeł w obu językach. I korzystać krytycznie. A wedle kogo konkretnie? Niemieckojęzyczna Wikipedia wskazuje na Komorowo, strona www.lexikon-der-wehrmacht.de tak samo. W Beniaminowie był stalag 368, który przez pewien czas miał numer 333. Stąd taka zagwozdka.
  14. Pomimo przekazania z dniem 26 października 1939 r. władzy na terenach polskich administracji cywilnej, rola Wehrmachtu jako jednego z ogniw sił okupacyjnych nie zmniejszyła się. Jak to ujął w swym rozkazie specjalnym gen. Alfred von Vollard Bockelberg z 14 września 1939 r.: "Tylko w ścisłym koleżeńskim porozumieniu armii z administracją cywilną będzie można wykonać powierzone zadania. Kwestia kompetencji odpada, natomiast stoi przed nami jeden cel - wspólna pracą uczynić tę niemiecką prowincję ponownie niemiecka" Zatem jak wyglądała organizacja, dyslokacja, stany liczebne od momentu przekształcenia Naczelnego Dowództwa na Wschodzie (Oberkommando Ost; Oberost) w Dowództwo Wojsk w GG (Militarbefehlshaber im Generalgouvernement; MiG).
  15. Nie zna euklides angielskiego, ale wie że jest niewłaściwe tłumaczenie? To jakie byłoby właściwsze jego zdaniem? Można, ale skąd wziął euklides opinię, iż intelektualnym fundamentem państwowości amerykańskiej jest pobłażliwy stosunek do prostytucji?!? A co ma z tym wszystkim wspólnego Paine, który nie był Amerykaninem i nie żył od wielu lat kiedy miała miejsce wojna opiumowa. Cóż, euklides oglądał westerny a ja czytałem francuską literaturę. A tam często występują panienki z wyżej wymienionej profesji. Czy pośród fundamentalnych intelektualnie założeń Republiki francuskiej leżała prostytucja, bądź pozytywny stosunek do tej profesji? Nie jest, skąd euklides czerpie takie absurdalne informacje? Coś się pomieszało w głowie euklidesowi, zasada prawidłowego dyskursu jest taka, że jak ktoś coś stwierdza to potrafi to uzasadnić. Jak ktoś stwierdza, że pewien autor miał taką a nie inną opinię to potrafi wskazać gdzie ją upublicznił. No to proszę go zacytować z uwzględnieniem kwestii prostytucji. Tak już na marginesie: słyszał euklieds o deklinacji?
  16. Bitwa o handel

    Władysław Gomułka znany był z dość skromnego stylu bycia, również w sferze kulinarnej. Towarzysz Wiesław lubił kaszankę, ponoć było tajemnicą poliszynela, że do stołówki KC PZPR dostarczał ją prywatny wytwórca. /za: W. Kot "Polskie dekady – lata 50. Od narodzin PRL przez „odwilż” do stabilizacji socjalizmu"/
  17. W "nagłówku" jest jak najbardziej poprawna pisownia (: ortografia) tego nazwiska, za to euklides jak najbardziej niepoprawnie je odmienia, zatem nie: Paine, a: Paine'a. Wiedza o różnicy pomiędzy mianownikiem a dopełniaczem, to była nam wykładana już w podstawówce. To, że jancet użył błędnej pisowni nazwiska nie implikuje bym ja tworząc ten temat musiał go powtarzać. Ktokolwiek czytał pisma tego pana wie, że na karcie tytułowej jest nazwisko: Paine. No to proszę wskazać fragmenty z pism tego autora gdzie bliski jest hedonizmowi. Tak z cytatem, byśmy nie mieli wątpliwości co do jego intencji i wierności relacji euklidesa.
  18. Reforma, reforma

    Jakiś czas temu w mediach pojawiła się kwestia, że wskutek ostatnich zmian uczniowie mają problem z dostaniem się do szkół. Podawano jakieś liczby dla poszczególnych województw i powiatów, gdzie ileś uczniów nie dostaną się do wybranych placówek. Tłem; a raczej głównym tematem; była nietrafiona reforma przeprowadzona przez PiS. Może i nietrafiona, może i szkodliwa, tylko nie wiem dlaczego uczniowie mają mieć zagwarantowane dostanie się do szkoły którą wybrali? Spełnienie kryteriów punktowych nie jest jeszcze przepustką do wybranej szkoły, tak mnie się zdaje. Jeśli placówka szkolna jest przeznaczona na jakieś 200 uczniów, a zgłosiło się do niej trzy razy tyle (spełniając wymogi punktowe) to; dla mnie; jest oczywistym, że taka placówka musi przeprowadzić dodatkową selekcję. To po co te alarmistyczne medialne deliberacje? Dziś TVN24 poinformowało nas, że uczniowie z Witkowa nie mają możliwości dojechania do swej wybranej szkoły we Wrześni. tych uczniów jest... dwóch (dwoje). I trzeba niby wznowić linię przewozu dla tych osób. A ja się pytam: dlaczego trzeba?
  19. Podejrzewam, że jednak: nie. Tylko co z tej mapy ma wynikać i jaki jest "zysk"?
  20. A co z tej alternatywnej mapki wynika? Kto ją stworzył i w jakich latach? Na czym polega alternatywność tej mapy?
  21. Tak z ciekawości: jak archeolodzy badają "kudłatość" i 'łysawość", na czym się opierają w przypadku badań szkieletów?
  22. Filmy i seriale historyczne

    Już od pewnego czasu przeglądam i oglądam różne seriale z wytwórni BBC, chciałem oglądać kryminały: od wiktoriańskich kryminałów gdzie nieskazitelny detektyw Murdoch objaśnia różne ówczesne wynalazki swego wieku i niemal nigdy nie pobrudził sobie sztywnego kołnierzyka (poza tym odcinkiem kiedy porwali go "kosmici") do brutalniejszej wersji w postaci "Mordercy z Whitechapel" i mrocznej edycji "Zabójcy z Rilington Place". Przy okazji natrafiłem na doskonałe seriale historyczne; mym zdaniem; to takie co nie opowiadają o wielkich bitwach, dyplomatycznych rozgrywkach, a starają się pokazać życie różnych ludzi uwikłanych w swą pozycję społeczną, nieumiejących jej przekroczyć i takich co to robią. I jeszcze ciężko pracują. Mnie uwiódł serial "Z pamiętnika położnej" (może zbyt cukrowy, ale jak tam oddają detale epoki!) i "Na salonach i w suterenie". Ktoś ogląda te dwa ostatnie? Jakie wrażenia?
  23. Caravaggio

    Zapewne nigdy nie zostanie rozstrzygnięte czy camera obscura była przezeń używana, a także soczewka. Wypada jedynie przypomnieć, że to nie David Hockney odkrył ten "fakt", raczej: jako pierwszy spopularyzował informacje o ew. użyciu tego narzędzia przez Caravaggia (w tegoż "Secret Knowledge: Rediscovering the Lost Techniques of the Old Masters", London 2001). I nie był to przywoływany tu Robert Lapucci ze swym dwujęzycznym opracowaniem "Caravaggio e l'ottica / Caravaggio and Optics" (Firenze 2005). Już znacznie wcześniej wielu badaczy snuło tego typu rozważania: Roberto Longhi "Caravaggio" (Roma 1952), Vasco Ronchi "Storia della tecnica ottica" (Firenze,1970). W kwestii badań nad użyciem tego typu technik w malarstwie wciąż prowadzone są badania, dla zainteresowanych dostępne są w sieci referaty wygłoszone na konferencji, która miała miejsce we Florencji od 7 do 9 września września 2008, zorganizowanej przez florencką Fondazione Giorgio Ronchi i Studio Art Centers International z Palazzo dei Cartelloni, w tym samym mieście. Rzeczona konferencja miała tytuł: "Painted Optics Symposium", acz dla nas ciekawszym jest jego rozwinięcie: "Re-examining the Hockney-Falco thesis 7 years on": http://robertalapucci.com/pdf/2009b.pdf. Ponoć na używanie tej techniki przez tego malarza wskazywać ma nadmiar osób leworęcznych na jego obrazach, ale nie wiem na ile to sensowne? natomiast zupełnie nie rozumiem argumentacji, opierającej się na negowaniu używania tego typu techniki gdyż podważa ona mistrzostwo i artyzm?? Wedle tej linii trzeba by odmówić artyzmu i taszystom, i pop-artowi, i nawet kubistom. A ostatecznie pozostali by nam chyba tylko hiperrealiści.
  24. Szachy w średniowieczu

    Ta figura nazywana jest różnie, jeśli jednak mowa o jakichś archetypicznych szachach to należy się odwoływać do najstarszych znanych nam przekazów o tej grze. i tu jest problem, jako że tam nie ma królówki, pierwotnie była to figura "męska" - wezyr, i np. w języku rosyjskim pozostał ten oryginalny ślad w nazwie tej figury: "Ферзь — визирь". Pierwszy ślad zastąpienia "wezyra" przez "królową" odnajdujemy w poemacie "Versus de Scachis" datowanym na schyłek X wieku. Kolejne 350 lat zabrało by ta figura stała się najsilniejszą na szachownicy. Rozbiór szachów przeprowadzony przez fake nijak się ma do dawnych szachów ani tych znanych najdawniejszych z Indii (Chin, Uzbekistanu?), ani do tych z kręgu perskiego, ani arabskiego i wreszcie nijak się ma do tych wczesnośredniowiecznych. To taki ezoteryczny melanż gdzie ignoruje się historyczny rozwój szachów, analizuje się szachy współczesne, posiłkując się nie wiedzieć czemu głównie angielszczyzną i polszczyzną a potem powiada się, iż odkryto w zasadach poruszania się figur i ich wadze (znaczeniu; sile) jakiś archetypiczny ślad. Zmianę w randze tej figury (królówki) omówiła Marylin Yalom w swej książce "Birth of the Chess Quenn: a History". Książka o tyle ciekawa, że autorka jest feministką i spełnia się w tzw. gender study (jest stypendystką Clayman Institute for Gender Research, któremu zresztą przez rok przewodniczyła), ma na swym koncie m.in. książki pod intrygującymi tytułami: "How the French Invented Love" czy "A History of the Breast". Ciekawe jest to, że pomimo feministycznej perspektywy, twierdzi ona iż zmiana "siły" i płci "wezyra" w średniowiecznej Europie to efekt kilku czynników: wysokiej pozycji kobiet w strukturze społecznej etosu rycerskiego, wpływu kobiet władczyń, i wreszcie... kultu maryjnego. To ciekawe i odważne wnioski jak na feministkę... Chyba pokłosiem lektury opracowania tej autorki jest w dużej mierze artykuł Michała Sołtysika "Archeologia szachów. Przyczynek do badania zmian kulturowych dotyczących pozycji kobiet w średniowieczu, na przykładzie transformacji figury wezyra w królową" ("Homo Ludens", nr 1, 2016). Otóż ta mistyczka w pierwszej wersji swego traktatu "Camino de perfección" czyniła taką uwagę: "Wszystko to wstęp i przygotowanie do tego, o czym dalej mam mówić; ustawiam dopiero, że tak powiem, figury na szachownicy, nim rozpocznę grę...". /Teresa od Jezusa "Droga doskonałości" przeł. H.P. Kossowski, Kraków 2006, s. 87–88/ Autor przekładu uważa, że autorka w drugim opracowaniu tego tekstu skreślając odwołania to szachów powodowała się tym, że uznała że to zbyt "światowe" porównanie jak na dzieło o charakterze religijnym i duchowym. Nieco literatury: R. Calvo "Valencia Spain: The Cradle of European Chess" I.M. Linder "Schach" D. Schenk "The Immortal Game" G. Josten "Chess – a living fossil" D.A. Leventhal "A Chess in China" tegoż, "Schachspiele in Ostasien (Xiangqi, Changgi, Shogi)", "Quellen zu ihrer Geschichte und Entwicklung bis 1640", Taschenbuch, 1. März 2001 D.E. Li "A Genealogy of Chess" D.H. Caldwell, M.A. Hall, C.M. Wilkinson "Lewis Chessmen Unmasked" "Philosophy Looks at Chess" ed. B. Hale
  25. Przyczyny i skutki I wojny światowej

    Ponoć młode pokolenie powojenne stało się mniejsze (niższe) i ... grubsze.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.