Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
nazaa

Związki frazeologiczne a historia

Recommended Posts

Dodać można, że w dawnej polszczyźnie egzystowały również: biała kawka, biała wrona, czarny łabędź*. Choćby: "Tacy podskarbiowie dziś są białą wroną" (Potocki), "Snadniej o kawkę białą, niźli o sługę poczciwego" (Trotz). A pierwszy raz odnotowano to wyrażenie u Jana Kochanowskiego "Jezda do Moskwy" z 1583 r.

/"Słownik polszczyzny Jana Kochanowskiego", pod red. M. Kucały, t. I, Kraków 1994, s. 104, t. II, Kraków 1998/

Dodać można, że "biały kruk" ma trochę inny ekwiwalent niźli to ma miejsce np. w języku rosyjskim, czeskim, czy ukraińskim, gdzie "белая ворона" czy "bilá vrána" opisują człowieka o niezwykłych cechach (zatem rzadko spotykanego), cudaka wyróżniającego się pośród innych.

Julian Krzyżanowski zauważa, że ów związek w tradycji greckiej:

"... w starożytności dotyczył nie przedmiotów, lecz dziwaków, zwłaszcza weredyków, nie bojących się rżnąć prawdy w oczy, choćby z narażeniem własnej skóry".

/tegoż, "Mądrej głowie dość dwie słowie. Pięć centuryj przysłów polskich i diabelski tuzin", t. II "Od Klimka do postu", Warszawa 1975, s. 65/

O "białym kruku:

S. Bąba "Biały kruk", "Język Polski" LXXIII, z. 4-5

tegoż, "Biały kruk", w: idem, "Frazeologia polska. Studia i szkice"

J. Ignatowicz-Skowrońska "Wyrażenie biały kruk w dziejach języka polskiego", "Studia Językoznawcze" Uniw. Szczeciński, T. 9, Szczecin 2010

/skąd zaczerpnięto te mądrości/

* - w Słowniku S. Lindego pod hasłami:

"kawka" - biała kawka, biały kruk, czarny łabędź, coś rzadkiego lub wcale niepodobnego,

"kruk" - czarny łabędź, biały kruk, proste motowidło, krzywe wrzeciono - sprzeczność, niepodobieństwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swego czasu w dawnej Polsce znane było powiedzenie:

"ogień apostolski" (apostoły, apostołować ogniście) - na oznaczenie sprawności i nowoczesności. Wzięło się ono stąd, że jak wiadomo za Władysława IV odlano serię dział zwanych półkartaunami apostolskimi, a to z racji wizerunków, którymi były ozdobione. A, że w ówczesnej opinii cieszyły się one dobrą sławą w naszej artylerii koronnej, stąd i ich nazwa stała podstawą późniejszego powiedzenia.

/obacz: L. Kaltenberg "Kopczyk zacny chwały żołnierskiej"/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Furca capellas tamen usq (?) reverat - czyli: "niech widły powstrzymają kozy" - spotkał się ktoś z tym powiedzeniem, ew. zna jego konotacje historyczne?

Share this post


Link to post
Share on other sites

O lampartowaniu Dulskiego - słyszał (czytał) każdy, w Czechach mieli piosenkę "Točte se pardálové".

Skąd owe pantery i lamparty?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pięta Achillesa, ścięgno Achillesa - pochodzenie tych terminów łatwo rozszyfrować.

A skąd ów bohater w nazwie krwawnika pospolitego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Achillea, a Achilles to jednak dwie różne sprawy.

Krwawnikiem pospolitym miał Achilles uleczyć Telefosa.

Równie dobrze możemy uznać tego ostatniego za dawcę nazwy dla telefonu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie są różne "sprawy", ot zwykły derywat, a Achilles faktycznie miał uleczyć syna Herkulesa, którego sam zranił włócznią (wedle Hyginusa).

Z telefonem to nie wiem, no chyba, że poldas znajdzie dowody, na konotacje historyczne: Achilles=telefon. Rzecz nie w tym czy dany przedmiot ma nazwę pochodzącą od czegoś/kogoś z przeszłości, ale jeszcze na wskazaniu szczególnego związku ich łączącego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Skąd taka konotacja historyczna że Achilles ma się równać telefonowi?

Ja tego nie podałem.

Odnośnie Telefosa - Owszem.

Ale to podałem jedynie jako ciekawostkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Yellow dog contracts" - co należałoby przetłumaczyć jako "umowy żółtego psa", tak w początkach XX wieku w USA nazywano umowy o pracę z zastrzeżeniem zakazu wstępowania do związku zawodowego. Pies - wiadomo, deprecjacja człowieka (np. "traktować jak psa"), atoli skąd kolor żółty?

"Otóż ma to związek ze średniowieczną jeszcze symboliką żółci, oznaczającej tchórzostwo i zdradę: żółte ubiory musieli nosić Żydzi w niektórych krajach Europy i heretycy w Hiszpanii, a zwykle również Judasz i kapłani Sanhedrynu na obrazach z tej epoki. W amerykańskiej frazeologii już w czasie wojny o niepodległość 'yellow dog' oznaczał (i znaczy do dziś) zarówno tchórza, jak i kogoś bezwartościowego, stąd określenie 'yellow dog contracts', czyli umowy odbierające człowiekowi podmiotowość...".

/T. Flasiński w recenzji pracy P. Zaremby "Uzbrojona demokracja", "Dzieje Najnowsze", R. XLV, 4, 2013, s. 147/

A co może mieć wspólnego "kulawa kaczka" z obradami amerykańskiego Kongresu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co może mieć wspólnego "kulawa kaczka" z obradami amerykańskiego Kongresu?

Tym terminem, rozpowszechnionym zwłaszcza w krajach anglosaskich, przyjęło się określać polityka, który odchodzi z urzędu, ale dalej go piastuje do czasu wyniesienia swego następcy. Najpierw rozpowszechniło się owo powiedzenie w Wielkiej Brytanii, a potem w U.S.A. i chyba w Kanadzie.

Z jednej strony możliwości oddziaływania politycznego takiej osoby są zwykle bardzo ograniczone, gdyż mało osób liczy się jeszcze z jej zdaniem, skoro zaraz musi odejść (zwłaszcza w przypadku tych, którzy przegrali wybory). Z drugiej może podejmować decyzje, których by nie podjęła, gdyby mogło to wpłynąć na wyniki wyborów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

"Żółta Łódź Podwodna" znajduje się w tych klimatach (Yellow Submarine)?

W Europie kontynentalnej to bardziej porusza umysły czerwień, a u Anglosasów żółć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Objaśnienie adamhistoryk - prawidłowe, dodajmy, że Amerykanie mówią o "Lame Duck Session", a samym terminem "lame duck" określa się również bankrutującą firmę, nieudacznika i ogólnie coś co cienko przędzie i rychło upadnie.

Sformułowanie "mieć coś na tapecie" oznacza: "zajmować się jakąś sprawą", a częściej "omawiać jakąś sprawę". Skąd ta tapeta?

Uważa się, że związane to jest z niemieckim: "etwas auf's Tapet bringen", gdzie "Tapet" to dawniejsze określenie sukiennego przykrycia stołu. A nawiązuje się w tym stwierdzeniu do obyczaju kładzenia na stole akt sprawy, którą się omawia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Grande boulangerie" - czyli "wielka piekarnia", tym terminem w dawniejszej Francji określano encyklopedystów związanych z salonem filozoficznym Paula Thiry d'Holbacha.

Warto zwrócić uwagę na podwójne związki w tym wyrażeniu. Z jednej strony "grande..." to miejsce gdzie powstają (: wypieka się) nowe idee i myśli. Z drugiej zaś nawiązuje się do postaci filozofa Nicolasa-Antoine'a Boulangera, autora "Recherches sur l’origine du despotisme oriental" czy "L’Antiquité dévoilée par ses usages"

/za: H. Kołłątaj "Prawa i obowiązki naturalne człowieka oraz O konstytucji w ogólności" do druku podał M. Skrzypek/

W szeregu języków znajdziemy wyrażenie oznaczające bezsensowną (bezproduktywną) czynność - w naszym języku np. "wozić drwa do lasu", "wozić wodę do rzeki". W innych bardzo podobne: w angielskim np. "carry wood to the forest", w niemieckim "in den Rhein Wasser tragen" (dosł. wozić wodę do Renu), w rumuńskim "cara apa-n Dunar" (dosł. wozić wodę do Dunaju), francuskim "porter de l'eau à la riviêr", w hiszpański "vender miel el komero" (dosł. sprzedawać miód pszczelarzowi) czy "ir con naranjas Valencia" (dosł. jechać z pomarańczami do Walencji) itd.

W językach bardziej nam egzotycznych: w Hausa "sai da baba a ruga" (dosł. sprzedawać indygo w osadzie Ful), w japońskim "dasoku" (dosł. wąż stopy), czy podobne w chińskim "hua she tain zu" (dosł. malować wąż dodawać stopy).

Atoli Brytyjczycy mają wyrażenie o takim znaczeniu mające już konkretne konotacje historyczne, powiadają bowiem: "carry coals to New Castle" - które, jak wiadomo, było znaczącym ośrodkiem wydobycia węgla.

Jest też takie wyrażenie z odniesieniem do antyku, jednym z atrybutów Ateny była sowa, i znalazło to odbicie w wielu językach: "Eulen nach Athen tragen" (j. niemiecki), "portar nottole ad Atene" (j. włoski), "bring owls to Athens" (j. angielski), również i w polszczyźnie mamy taką wersję, choć znacznie mnie popularną od wyrażenia z drwami, czyli: "nosić sowy do Ateny".

/za: J. Szerszunowicz "Konotacje nazw własnych i ich frazeotwórczych potencjał w ujęciu konfrontatywnym", "Prace Językoznawcze", XI, 2009, cz. 10/

Jak upłynie trochę wody i przeminie wiele księżyców zapewne historycznym stanie takie popularne w USA określenie retoryczne:

"Does Dolly Parton sleep one her back?".

:lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Antoni Zaleski przy okazji opisu bojów z warszawską carską cenzurą podaje takie wyrażenie: "gust prawdziwie pomarańczowy". Dodając, że to brukowe wyrażenie warszawskie. Zastanawiam się na jego pochodzeniem, czemu akurat ten kolor?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.