Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
secesjonista

Czy Polsce potrzebny jest jeszcze antykomunizm?

Recommended Posts

Dokladnie Tomaszu ,

Duetowi B&B nie przeszkadza walka z polskim antysemityzmem i faszyzmem , ale już antykomunizm to skrajna aberracja , wszak jest u nas :

w Polsce Komunistyczna Partia Polski. Ma 27 członków.

Tak........

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   

Jancecie. Czy osoby mające Cimoszewiczowi za złe słowa: "mogli się ubezpieczyć", są komunistami czy antykomunistami ?

Absurdalność tego pytania jest pozorna, wydaje mi się ono wręcz kluczowe.

W komunizmie doskonałym państwo powinno zapewnić każdemu godne warunki życia. Więc nowe domy dla powodzian powinny być zbudowane na koszt państwa. Ubezpieczeń majątkowych w ogóle są niepotrzebne.

W skrajne liberalnym kapitalizmie każdy jest indywidualnie odpowiedzialny za los swój i swojego majątku. Jeśli chce rozłożyć tę odpowiedzialność na innych, może to zrobić poprzez ubezpieczenie majątkowe, ale nie za darmo.

Osoby, mające za złe Cimoszewiczowi owe słowa, mają poglądy znacznie bliższe komunizmowi, niż Cimoszewicz, określany jako "postkomunista".

Problemem naszej sceny politycznej jest to, że osoby, określające się jako "prawicowcy" czy "antykomuniści", mają często poglądy w niektórych aspektach bliskie ideologii komunizmu. Z drugiej zaś strony osoby, określające się jako "lewicowcy", a przez innych określani jako "postkomuniści", mają poglądy wręcz antykomunistyczne - znów: w niektórych aspektach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bruno od kiedy masło maślane wyczerpuje cokolwiek ?

Możesz Tomaszu doprecyzować? Tam nie było żadnego idem per idem. Moim zdaniem Widłobrody krótko i jędrnie zdefiniował podstawowy problem tej dyskusji. Czy walka z komunizmem Anno Domini 2012 oznacza walkę z Naryą i Samuelem, którzy (jak ich zrozumiałem) chcą w pokojowy sposób wprowadzać komunizm, którego nigdy i nigdzie nie było, czy może ze zwolennikami Stalina i kolektywizacji (których w Polsce jest chyba dziś rzeczywiście niewiele), nostalgikami za Gierkiem, "lewactwem" wszelakim, czy może także tymi, którzy nie zgadzają się z tezą, że w sklepach "był tylko ocet"? W dyskusji na forum będzie w tej materii pełna dowolność, bo jeno fantazja (wraz z poglądami) dyskutantów będzie w tym miejscu wyznacznikiem tego, czy do komunistów kwalifikujemy tylko KPP, a może SLD, PiS i "Solidarność".

Dlatego tu na forum wolę pisać o krytyce wszelakich skrajności. Przeciwko której zasadniczych oporów nie mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Ale Ty Brono umiesz wiele wyczytać z jego postów. Dla mnie to jest jak czytanie "Wystarczy być" i tylko czekam aż ogłosisz: Widłobrody na prezydenta!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale Ty Brono umiesz wiele wyczytać z jego postów. Dla mnie to jest jak czytanie "Wystarczy być" i tylko czekam aż ogłosisz: Widłobrody na prezydenta!

O co Ci Tomaszu chodzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Bruno Wątpliwy napisał:

Możesz Tomaszu doprecyzować?

Sorry Bruno za te porównania, ale jak zacząłem od mleka, to muszę ciągnąć dalej ten nabiał.

O co chodzi Bruno ? Jakby to wyjaśnić ? Chodzi o to tak naprawdę już same słownictwo, użycie przedrostka anty w słowie antykomunizm, jest zwycięstwem komunistów i dowodzi jak głęboko ta zbrodnicza idea tkwi w każdym z nas. Pod płaszczykiem głoszenia szczytnej idei doszło bowiem do zamiany pojęć, odwrócenia znaczeń.

Bo antykomunizm to naprawdę wolność, a komunizm to zniewolenie czyli antywolność. I właśnie tak powinno się to mówić, tak myśleć i tak odczuwać. Bo dopiero ta przeciwstawność: wolność – antywolność, oddaje rzeczywistość problemu, bo to nie my wolnościowcy jesteśmy anty-, tylko ci zrodzeni czy wychowani do niewoli w sercu i umyśle.

Bo wolność to też odpowiedzialność, a od tej kto może próbuje się uchylać.

Bo wolność (ograniczana jedynie prawami innych osób), jeżeli nie jest w sercu, jest przegrana. Bo wolność (intelektualnie) już w założeniach jest przegrana w walce z antywolnością czyli komunizmem . Bo my wolnościowcy nie możemy zakazać głoszenia tych jakże zabójczych idei (wolterowsko: „Nienawidzę twoich poglądów, ale oddam życie, abyś mógł je głosić”)...

Co więcej, jak to zauważył tow. Ulianow, sprzedamy wam też sznur na którym nas powiesicie. Bo niesprzedanie wam byłoby ograniczeniem waszej wolności, czyli zaprzeczałoby naszym ideom.

Stąd próby intelektualnej walki z antywolnością są skazane na porażkę. Tyle jest bowiem wolności (czyli antykomunizmu) ile jest jej w nas.

Bruno popełniłem tu kilka lepszych tekstów wolnościowych (czyli antykomunistycznych w obowiązującym dziś języku), więc myślę, że tyle wystarczy.

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Bo pewnie nikt do Walickiego i innych nie będzie się odwoływał...

A skąd takie domniemanie?

Wedle Bruno nie będziemy się odnosić do Andrzeja Walickiego z racji:

a) nie znamy ani "Skoku..." czy "Polskich zmagań..." zatem nie będziemy potrafili umiejscowić prawidłowo "królestwa konieczności" i "królestwa wolności"?

b) znamy, ale ze względu na jego krytyczny głos o "antykomunizmie postkomunistycznym" będziemy go jedynie zwalczać, a nie przytaczać

c) niezależnie czy znamy czy nie jego prace, popadliśmy w pułapkę i widzimy w nim myśliciela "funkcjonalnie lewicowego" (za B. Łagowskim), zatem: patrz wyżej

... ...

Ja akurat uznając laureata nagrody A. Urbańczyka za jednego z oryginalniejszych myślicieli zajmujących się analizą marksizmu i komunistycznego totalitaryzmy czy czasami PRL-u, jak najbardziej chciałem przedstawić niektóre jego wnioski i konstatacje. Również te, z którymi się nie zgadzam.

Zamierzałem jednak wspomnieć i o Martinie Malii, tak dla równowagi.

;)

Zaraz wpadnie tu Narya (pozdrawiam przy okazji) i powie, że komunizmu nigdy i nigdzie nie zbudowano, a chwilę później być może Koledzy bardziej "prawicowi", dla których być może wszystko to, co nieco od ściany - to lewactwo i komuna.

Jeżeli temat ujmiemy w ten sposób - czy warto zwalczać, krytykować itp. ekstremalne skrajności? Moim zdaniem - pewnie tak. Różne.

Akurat nie potrzebujemy Narya by wiedzieć, że ów ustrój nigdy nie został ziszczony. Można się spierać czy rację ma Walicki twierdząc, że totalitaryzm komunistyczny nie był realizacją komunizmu, ale co do pierwszej konstatacji jesteśmy raczej zgodni. Ja z chęcią się zgodzę, ze stwierdzeniem tego badacza idei, że był to ustrój nieustannej walki o komunizm, wymagający permanentnej mobilizacji, totalnej kontroli i brutalnej presji ideologicznej.

Akurat w pierwszym poście jak pamiętam, zaznaczyłem że wedle mnie antykomunizm nie przynależy jedynie do jednej opcji politycznej, w układzie lewica - prawica. Zatem, choć akurat żadnego "lewactwa" nie trawię, to nie widzę by te dwa pojęcia: lewica i komunizm były tożsamymi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bruno popełniłem tu kilka lepszych tekstów wolnościowych (czyli antykomunistycznych w obowiązującym dziś języku), więc myślę, że tyle wystarczy.

Też nie chciałbym prowokować kolejnej dyskusji na wielokrotnie poruszany temat, pozwolę sobie tylko dla zasady odnotować moje stanowisko, że nie uważam za słuszny marsz drogą prowadzącą do identyfikowania idei wolności wyłącznie z ortodoksyjnym liberalizmem i klasyfikowania "reszty świata" do kategorii antywolnościowych komunistów, czy "komunistów".

Wedle Bruno nie będziemy się odnosić do Andrzeja Walickiego z racji:

Akurat Walickiego czytam (i raczej lubię, niż nie lubię), innych podanych także czytuję (choć muszę się niestety przyznać, że generalnie nie cierpię filozofii i okolic, którą mam ogólnie za podawanie bardzo prostych prawd, bardzo skomplikowanym językiem), chodzi mi o to, że przy tak określonym temacie, na forum możemy się raczej spodziewać emocji i deklaracji politycznej wiary niż...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Bruno Wątpliwy napisał:

Anno Domini 2012 oznacza walkę z Naryą i Samuelem, którzy (jak ich zrozumiałem) chcą w pokojowy sposób wprowadzać komunizm,

Chyba Kolega jest niedoinformowany. Obaj złożyli samokrytykę i są już "rewolucyjni".

Słyszałem o kuchennych rewolucjach, gdzie można zobaczyć pokojowe ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie, aby np. Narya kiedykolwiek chciał siłą obalać aktualny ustrój społeczny-polityczny lub gospodarczy, czy odwoływał się do "totalitarnych metod i praktyk". Konsekwentnie chyba deklarował się, jako zwolennik czegoś innego, niż totalitaryzmu. Raczej humanitaryzmu. Ale to bardzo brzydko plotkować o - w tym momencie - nieobecnych. Tym bardziej, że ja np. osobiście nie śledziłem dokładnie wszystkich wątków dyskusji z ww. Kolegami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Smardz   
Słyszałem o kuchennych rewolucjach, gdzie można zobaczyć pokojowe ?

W "Perfekcyjnej pani domu" :)

A na powaznie, moim zdaniem niezły tekst Tomaszu N o tej wolnosci, ten jakieś 7 postów wstecz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bo antykomunizm to naprawdę wolność, a komunizm to zniewolenie czyli antywolność

Jesli nie jestem antykomunista (nie odczuwam potrzeby walki z czyms czego w Polsce nie ma i Polsce ni grozi, a do Korei PN sie nie wybieram), nie jestem komunistą, to jestem przeciw wolności?

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie, aby np. Narya kiedykolwiek chciał siłą obalać aktualny ustrój społeczny-polityczny lub gospodarczy,

To akurat dobrze o nim świadczy ale suma summarum wielkiej różnicy nie robi. Hitler też doszedł do władzy drogą legalną...

Jesli nie jestem antykomunista (nie odczuwam potrzeby walki z czyms czego w Polsce nie ma i Polsce ni grozi, a do Korei PN sie nie wybieram), nie jestem komunistą, to jestem przeciw wolności?

Cieszę się, że sam doszedłeś do tej smutnej a jakże brutalnej prawdy. Teraz będziesz sobie musiał z nią poradzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypomina mi ów antykomunizm walkę o pokój, która miała byc własciwa postawą. Szczególnia taka walka, po której miał kamień na kamieniu nie zostać. Za to ci, którzy nie chcieli walcyć o pokój, tylko żyć w pokoju, podpadali pod kategorię podrzegaczy wojennych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.