Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Dzisiaj
  2. Rozumiem, że wskazując Muzeum Narodowe w Warszawie jako autorytet co do oceny oryginalności pieczęci, zgadzasz się też z jego oceną tego, co pieczęć przedstawia, czyli: "Owalny odcisk pieczęci m. Solca, woj. kieleckie. Król siedzący na tronie, w koronie na głowie i z berłem w kształcie lilii w ręku. W otoku napis nieczytelny." Ciekawa koncepcja. Chętnie podyskutuję na ten temat. Wystarczająco czasu będę miał jednak dopiero w weekend.
  3. Oryginalny song (bardzo wchodzi w ucho)"Stalingrad massengrab", który czerwonoarmiści puszczali żołnierzom 6 Armii Niemieckiej - https://www.youtube.com/watch?v=RLXJvg8oTDc . Ze środków wizualnych z pewnością słynne 143 reflektory, które oświetlały przed natarciem wzgórza Seelow. Jak często na froncie wschodnim odwoływano się do takiej wojny propagandowo-psychologicznej z wykorzystaniem środków można by rzecz wręcz artystycznych i czy takie działania spełniały swoją rolę i skutecznie obniżały morale przeciwnika?
  4. Tak się zastanawiam jak w świetle tych działań władz amerykańskich istniały oddziały Japończyków w szeregach US Army (por. temat: forum.historia.org.pl - "Nisei w armii amerykańskiej")? W cieniu wydarzeń w USA pozostaje sytuacja Japończyków mieszkających bardziej na północ, czyli w Kanadzie. Praktycznie większość Japończyków na miejsce osiedlenia się w tym kraju wybierało Kolumbię Brytyjską, w 1901 r. 97% wszystkich Japończyków w Kanadzie zamieszkiwało właśnie w Kolumbii. W Kanadzie tak jak w USA postanowiono zająć się "podejrzaną" ludnością pochodzenia japońskiego. Co więcej, tak jak Kanada wyprzedziła USA w wypowiedzeniu Japonii wojny (o kilka godzin) to również w Kanadzie podjęto takie decyzje wcześniej niźli w USA: 14 stycznia 1942 r. premier Mackenzie King złożył obietnicę częściowej ewakuacji Japończyków z Zachodniego Wybrzeża, a dwa dni później na mocy Order-in-Council no. 365 minister sprawiedliwości został uprawniony do wyznaczenia strefy (w Kolumbii Brytyjskiej) w której nie mogą przebywać cudzoziemcy pochodzący z krajów wrogich. Jeśli porównać działania w Kanadzie z tymi jakie miały miejsce w USA można wskazać dwie zasadnicze różnice. Jakie?
  5. Wczoraj
  6. Ion Antonescu

    No dobrze nie z wyrocznią a z prawem. Tak napisałem by uniknąć kłopotliwego tutaj słowa prawo. Zasada ta mówiła że słowa wypowiedziane przez fuhrehra są najwyższym prawem. Coś takiego sprawdzało się chyba tylko w Niemczech. We Włoszech i w Hiszpanii było chyba trochę inaczej. Do Rumunii to zupełnie nie pasowało. Nie wiem czy to nie jest poważne uzasadnienie, przecież to fundament nazizmu. W Republice Weimarskiej to może było obce ale do niemieckiej mentalności pasowało.
  7. Ion Antonescu

    Innymi słowy, znów stwierdził coś euklides ale nie ma to jakiegoś poważnego uzasadnienia. Reszta to już takie luźne dywagacje euklidesa, a Führerprinzip (tak nawiasem, to ta zasada z wyrocznią nie ma nic wspólnego) było obce i w Republice Weimarskiej, zatem całe to mętne tłumaczenie o braku legitymacji Antonescu - jest cokolwiek karkołomne. A to że Antonescu sprawował władzę (wyrażał wolę) w imieniu króla to jest całkiem oczywiste zważywszy na ustrój Rumunii.
  8. Drogi Euklidesie. Przede wszystkim, w swoich uwagach, gdy już naprawdę jestem poruszony, odnoszę się wyłącznie do Twojego sposobu podejścia, a nie do Ciebie. A porusza mnie to, że dyskusja mogłaby przebiegać inaczej. I nie chodzi o to, by się ze sobą we wszystkim zgadzać, ale żeby szanować czyjś wysiłek znalezienia takich czy innych dokumentów, opracowań, etc., którymi, na wyraźną prośbę, się dzieli. Trudno jest coś komuś podać do przeczytania, jeśli ten ktoś nie ma zamiaru tego otworzyć i zajrzeć. Gdybyś, na przykład, otwarł wszystkie linki, które zamieściłem w ostatnim poście, to znalazłbyś krótki artykuł o Leonie Wengerze. Znalazłbyś również informację o tytule książki, którą napisał i w której zawarł ponoć swoje wspomnienia z okresu rumuńskiego swej kariery. W języku francuskim, więc pomyślałem, że informacja dla Ciebie atrakcyjna. I gdybyś zadał sobie trud podzielenia się linkiem do źródeł twoich informacji, byłby na pewno doceniony, choćby przez samo jego przejrzenie i próbę porównania z innymi opracowaniami w temacie. Trudno jest rozmawiać konstruktywnie, gdy argumenty muszą się zdarzać z głębokim przeświadczeniem.
  9. Ion Antonescu

    Nie potrafię tego określić. W każdym razie spotkałem się ze stwierdzeniem że określenie conducator w sensie Fuhrer czy caudillo, którego słowa uważane są za wyrocznię (fuhrerprinzip) było obce tradycji politycznej Rumunii. Zatem Antonescu do wyrażania swej woli wolał mieć mieć jakąś dodatkową legitymację, czyli jeżeli już wyrażał swą wolę to w imieniu króla i dla jego dobra.
  10. W tych twoich odnośnikach to można znaleźć że artykuł o Leonie Wengerze nie istnieje. Skoro jesteś taki oblatany to możesz się wykazać i go napisać. A tak na marginesie to znowuż zamiast o Wengerze dowiedziałem się czegoś o sobie. Mam nadzieję że poprawia Ci to samopoczucie. Że istnieje władza realna i formalna, czyli dwuwładza to żadne odkrycie i zdaje się że jest to charakterystyczne dla naszej ojczyzny a przynajmniej do niedawna jeszcze tak było. Sformułowanie że Moruzow przejąłby władzę w Rumunii to uproszczenie bo nie chciałem komplikować swoich wypowiedzi. Moruzow był rumuńskim odpowiednikiem Canarisa, bowiem Siguranza to był również wywiad wojskowy. Takie przemieszanie bezpieki z wywiadem wojskowym jest chyba charakterystyczne dla krajów środkowoeuropejskich, chociaż nie dla wszystkich bo w III Rzeszy tego nie było i Canaris oraz jego współpracownicy byli pod czujnym nadzorem Gestapo. Moruzowowi chodziło o władzę z cienia. Przecież szef tajnych służb jest przyzwyczajony do pozostawania w cieniu. On ma do dyspozycji agenturę a nie specjalistów od rządzenia państwem. Kiedy 7 września w Wenecji zdecydował się na wyjazd do Bukaresztu to zdążył jeszcze przekazać Canarisowi na co liczył, że: "Antonescu będzie mnie potrzebował bo jestem jedynym wtajemniczonym w środki jakie powzięliśmy pan (czyli Canaris) i ja dla ochrony pól naftowych". Krótko mówiąc Moruzow chciał zająć pozycję ogona który macha psem. Tyle że Antonescu sobie na to nie pozwolił. Antonescu tolerował młodocianego króla bo naród był przyzwyczajony. do monarchii. Chłopak miał 19 lat, łatwo było go było trzymać na uboczu po co było zatem zrywać z tradycją. Był jednak zdecydowanym przeciwnikiem jego ojca. Uważał że to przez niego na Rumunię spadły wszystkie nieszczęścia.
  11. O jasne zajęcie stanowisko czy jest to oryginał pieczęci na dokumencie, musi kolega zapytać Muzeum Narodowe. Moim skromnym zdaniem jest to kopia starej pieczęci miasta Solca. Samo wykonanie wskazuje że wykonano ją wczesniej aniżeli w XVII w . A dokument jest z tego własnie okresu. Przeglądając wiele opracowań, stawiał bym na XV wiek kiedy ją wykonano. Data na pieczęci natomiast nie jest przypadkowa. Wskazuje że jest to rok założenia miasta. I wcale bym się nie zdziwił że rok 705 to rok założenia miasta. Oficjalnie podaje się rok 1136, na podstawie wzmianki w bulli papieskiej. Tylko że chodzi o to że w tym że roku miasto należało do biskupstwa, a nie że biskup miasto założył. Ktoś pomysli a skąd legendarna Wanda ? Kraków i Sandomierz to dwa miasta w pewnym sensie od siebie zależne. Dawna nazwa Solca to Solec Sandomierski. Kto zatem założył Solec? , bo na pewno nie biskup ani papież.
  12. To skoro się o angielskim humorze zgadało, to jestem ciekawy, czy ta koincydencja miała wpływ na dosyć znaną frazę "Don't tell him, Pike!" z jednego z odcinków "Dad's Army" (autorstwa znanej, brytyjskiej "spółki komediowej" David Croft i James Perry). https://www.youtube.com/watch?v=_YMVPXmaKds https://en.wikipedia.org/wiki/The_Deadly_Attachment
  13. To skoro o pythonowskich klimatach się zgadało, takie ciekawostki... w kolejnej wersji operacji "Pike" przewidywano użycie samolotów stacjonujących w Iraku: z dywizjonów: 37. i 70 (Wellingtony) oraz z dywizjonu 203. (Blenheim t. MK IV). W swej książce Patrick R. Osborne zauważył: "Zabawny zbieg okoliczności sprawił, że dowódca dywizjonu 203 nazywał się J.M.N. Pike [ chodzi o Jamesa Maitlanda Nicholsona Pike'a - dopisek mój]". /"Brytyjskie plany ataku na ZSRR 1939-1941", Warszawa 2007, s. 260-261/ 14 czerwca 1941 Sztab Generalny nakazał sformułować nową misję wojskową, która miała udać się do Moskwy zaraz po rozpoczęciu ataku Niemiec na ZSRR. W jej skład wchodzić mieli wyżsi oficerowie lotnictwa i marynarki, a na jej czele (nadano tej misji kryptonim "Misja 30) gen. Noel Mason-Macfarlane. W składzie tej misji znalazł się też Eric Berthoud, wcześniej pracujący m.in. w Anglo-Irańskiej Kompanii Naftowej. Berthould oficjalnie zajmował różne podrzędne stanowiska w dyplomacji, ale jego głównym zadaniem było opracowywanie analiz dla SOE związanych z przemysłem wydobywczym. Opracował on m.in. ocenę prawdopodobnych skutków nalotów bombowych na ośrodki wydobywcze ZSRR, w tym głównie te zlokalizowane w okolicach Baku. W odróżnieniu od wielu wojskowych analiz powątpiewał on w skuteczność bombardowania samych pól naftowych, i zalecał zbombardowanie domów mieszkalnych pracowników obsługi (celem demoralizacji), zrzucenie grupy komandosów, a za główny cel obranie węzła kolejowego w Armawirze, przez który przechodziło miesięcznie 0,5 miliona ton ropy naftowej. Generał Archibald Wavell zasugerował by w skład "Misji 30" weszło z dwóch oficerów SOE (pod przykrywką radców handlowych), którzy mieli się zorientować w możliwościach sabotażu rurociągów naftowych oraz kopalni magnezu u wybrzeży Morza Czarnego. Ostatecznie Sztab Generalny uznał by w składzie Misji nie było żadnych ludzi od tajnych operacji, gdyż jeśli zostanie ich działalność wykryta cała misja zostanie skompromitowana. Niezrażony taką decyzją admirał John Godfrey polecił by w skład misji wszedł Ian Fleming (nam bliżej znany za sprawą jego kreacji postaci Jamesa Bonda). Przeciwko temu zaprotestował sam Macfarlane, uznając, że "zawadiacki kolega Fitzroya Macleana coś zbroi i narazi na niepowodzenie całe przedsięwzięcie". Ostatecznie jednak w składzie misji znaleźli się ludzie związani z SOE. I uznał to ten, który będąc wojskowym attaché w Berlinie (od kwietnia 1938 r.) zaproponował swym przełożonym... zamordowanie Hitlera. "Niedługo potem Cripps [chodzi o Richarda Stafforda Crippsa - ówczesnego ambasadora w ZSRR -dopisek mój] doniósł, że przydzieleni przez SOE "radcy handlowi" zdekonspirowali się, przybywając do Moskwy w mundurach wojskowych". /tamże, s. 260-261/
  14. ... A pozostawiając wątek Rumunii w montypajtonowym nastroju podrzucam na warsztat kolejny wątek drugowojennych gier o ropę. Nakierowywał już na niego Secesjonista w swoim wątku poświęconym brytyjsko-francuskim planom ataku na ZSRR. Mam na myśli plan pod kryptonimem Operation Pike, oraz, niejako rzutem na taśmę, jego "zmartwychwastanie" w postaci planu Operation Raspberry. Sięgnąłem po ten plan, ponieważ jego finał związany jest, przynajmniej według opracowań, które znalazłem, z tym samy, co w przypadku planu Wengera, losem zawarości wagonu pociągu w La Charite-sur-Loire w dniu 19 czerwca 1940 roku.
  15. Zapewne celowo... 35 ton tajnych akt. Do tego trzeba naprawdę francuskiej fantazji! To ja będę (chyba ostatni raz) tak uprzejmy, ułatwię "klikanie" i podrzucę coś po francusku (zdaje się język preferowany?). Wystarczy kliknąć tutaj tutaj tutaj albo tutaj, by wejść na niezbyt skomplikowane strony, sobie coś przeczytać i o pociągu, i o aktach, i o Wengerze i zainspirować się do dalszych poszukiwań (a nuż wpadnie w rękę np owe "55 ans de pétrole : 1904-1959."?). Czy będzie się tobie chciało, to już inna sprawa. Mam wrażenie, że nic innego nie robimy. Tylko przestaję wierzyć w celowość, skoro nie chciało się tobie zajrzeć do tego, co już w pierwszych postach podałem i przez całą dyskusję twierdzisz, że nic nie znajdujesz w temacie. Więc po co cały trud?
  16. Ostatni tydzień
  17. To ja poproszę przede wszystkim o jasne zajęcie stanowiska: kopia to czy oryginał i na jaki rok datuje kolega Atrix tę pieczęć. Jednym zdaniem.
  18. A niby skąd taki wniosek? W jak wielu egzemplarzach kopii zmieniano legendę z łaciny na język polski. Tak już na marginesie, formalnie to już wtedy nie jest to kopia.
  19. Ion Antonescu

    Słów jeszcze kilka o tym jak to; wedle euklidesa; Antonescu "został powołany na conductora" przez króla Karola II. W opracowaniu "Pace şi război (1940-1944): jurnalul mareşalului Ion Antonescu (comentarii, anexe, cronologie)", w szczegółowym dodatku zawierającym chronologię oficjalnych wydarzeń, sporządzonym na podstawie "Jurnalul Cabinetului Militar al lui Ion Antonescu" po raz pierwszy Antonescu jako Conducător pojawia się dopiero w niedzielę 6 października. Po porannej toalecie przyjął wdowy po legionistach z Żelaznej Gwardii (pośród nich była małżonka poety i krótko urzędującego premiera - Octaviana Gogi). O godzinie 12 Antonescu udał się w towarzystwie dyrektora gabinetu pułkownika Mircea Elefterescu na celebrowanie uroczystości związanych (oczywiście) z jego osobą. Podczas przejazdu po raz pierwszy zaprezentował się zgromadzonej publiczności ubrany w zieloną koszulę legionisty. Trasa tej celebry, którą odbył w odkrytym samochodzie, wiodła z Calea Victoriei, przez Piaţa Senatului do placu, na którym mieściła się siedziba Patriarchatu (na cześć tych wydarzeń miejsce to zostało nazwane: Placem 6 września - Piaţa 6 Septembrie). "Domnul General Ion Antonescu, Conducătorul Statului Român (...) fiind îmbrăcat pentru prima dată în cămaşă verde în calitatea sa de Conducător al Statului Naţional Legionar". /"Pace şi război...", Vol. I "Preludii. Explozia. Revanşa (4.IX.1940 – 31-XII.1941)" ed. Gh. Buzatu, S. Cheptea, M. Cîrstea, Iaşi 2008, s. 63/ Co do kwestii dokładnej datacji dokumentu w którym Antonescu został "Przywódcą", według tego co podaje historyk-archiwista Alexandru Moraru (szef Biblioteca Centrală w Kiszyniowie) "... iar la 8 septembrie 1940, prin Decretul nr. 3 072 se crea o nouă instituţie, acea de Conducător al Statului, investit cu puteri discreţionare, concentrând atât atributele puterii legislative, cât şi cele ale puterii executive". /tegoż, "Mareşalul Antonescu în documentele de arhivă de la Chişinău", w: "Materialele Conferinţei Ştiinţifice „Mareşalul Antonescu în istorie şi istoriografie"", Chisinau 31 mai 2016, s. 38; podkreślenia - moje/ Rumuński historyk Neagu Djuvara na łamach "Revista de Istorie Militară" (pisma wydawanego przez rumuński MON i Institutul pentru Studii Politice de Apărare şi Istorie Militară) powiada: " Învestit de Şeful Statului în septembrie 1940 ca prim-ministru, s-a autoproclamat dictator cu titlul, necunoscut în trecutul ţării, de Conducător (Duce, Führer)". /tegoż, "„...un act dureros, dar, din păcate, indispensabil şi chiar intervenit prea târziu", tamże, nr 3-4, 2009, s. 5; podkreślenia - moje/ Djuvara nieco przekłamuje przeszłość (por, zaznaczone słowo: "necunoscut"), tytuł ten znany był wcześniej zanim przyjął go Antonescu. Istotniejszym jest jednak czy rzeczywiście można zrównywać te tytuły, czyli czy rządy Antonescu miały charakter "wodzowski" (w rozumieniu idei Führerprinzip)? Z tego co zrozumiałem Buzatu twierdzi, że w Bukareszcie nie przyjęto modelu rzymskiego czy berlińskiego, a tytuł "Conducătorului Statului" nie jest równoznaczny z tytułem Hitlera bądź Mussoliniego. "Sub acest aspect, primele săptămâni şi lunii ale guvernării antonesciene au coincis unei intense opere de organizare şi de sistematizare, corespunzătoare creării cadrului legislativ adecvat, context în care, orice s-ar spune, în nici un moment, Bucureştii n-au adoptat ca „model” sistemele de la Berlin ori de la Roma; influenţele şi imitaţiile pe care le-am admite, ce şi câte au fost, s-au dovedit ridicole şi inefective, începând de la nivelul Conducătorului Statului din 1940-1944 care doar amintea dar n-avea nimic comun cu rangurile de Führer ori de Il Duce". /"Pace şi război...", s. 18/ W innym temacie euklides napisał: Tak z ciekawości, u jakiego historyka spotkał się euklides z takim objaśnieniem funkcji czy roli tego tytułu? Słowo "conducător" raczej się tłumaczy jako: "przywódca", "szef (państwa)", "głowa (państwa)" czy "lider". Może zwrócił uwagę euklides na to, że pełna fraza to: "conducător al Statului" a nie: "conducător regelui"? Kiedy Rumuni sięgają po encyklopedyczne wydawnictwo "Mica enciclopedie de istorie contemporană. Statele lumii contemporane şi conducătorii lor" (Bucureşti, Editura Enciclopedică, 2002) to szukają tam informacji o: "przewodnikach" czy raczej o "przywódcach państw"?
  20. Wychodzi na to, że euklides posługuje się sformułowaniami, których sam nie rozumie, bo to przecież on napisał w tym temacie: "Gdyby Moruzow przejął władzę w Rumunii...". A ja przypominam euklidesowi; być może będzie to dlań nowość; iż istnieje władza realna i formalna. A że tak często nas pouczał euklides o tym, iż jest to forum historyczne - może jednak poczyta nieco więcej o pozycji króla Michała I? W większości popularnych biogramów odnajdzie euklides takie sformułowania jak: "Puterea efectivă a fost preluată de Ion Antonescu, cu titlul de Conducător al Statului", "După rebeliunea eşuată a acestora din ianuarie 1941, România a devenit o dictatură militară, în care mareşalul Ion Antonescu nu-l consulta pe monarh nici măcar în chestiuni de o importanţă crucială". /"Regele Mihai: Un deceniu de domnie, jumătate de secol de exil", tekst dostępny na stronie: www.news.ro/ A może coś z internetowej edycji "Encyclopedia României"? "În continuare, Antonescu nu a permis amestecarea regelui în treburile statului". /tekst dostępny na stronie: enciclopediaromaniei.ro/ Cóż, z logiki takiej wypowiedzi wynika, że część tego co euklides napisał on sam uważa za bajki... A to będzie trudne a nawet niewykonalne, trudno przeczytać: "niemieckie MSZ" (czyli: Deutsches Auswärtiges Amt"). Chyba niezbyt dokładnie euklides czyta wpisy innych, myli się mu tytuł z instytucją odpowiedzialną za wydanie wspomnianej publikacji. Tytuł tej kolejnej "Białej Księgi" to: "Die Geheimakten des französishe Generalstabs" (wersję francuskojęzyczną wydano jako "Documents Secrets de l'Etat Major Géneral Staff"). Jak euklidesowi znudzi się już opisywanie dziejów najnowszych jedynie za pomocą trzech książek to proponuję by sięgnął np. po pracę Williama Shirera "The Collapse of the Third Republic: An Inquiry into the Full of France in 1940" gdzie jest co nieco o zawartości tej niemieckiej publikacji. A to już będzie interpretacja wyłącznie euklidesa, którą bym nazwał nadinterpretacją. Jak już euklides znajdzie pracę naukową (zatem jego zwykłe: "na logikę...", "wystarczy znać historię...", "wystarczy pomyśleć..." itp. - nie wchodzą w grę) wedle której tzw. "the Baker Street Irregulars" powstali ze względu na zabiegi wokół rumuńskiej ropy to proszę się stosownym cytatem podzielić z nami. Większość badaczy historii tej organizacji mają w tej kwestii całkiem inne zdanie. "Britain’s reaction to the vanishing of the Republic of Austria was not protest but secret action. With the feeling that there was more to come from Hitler, Prime Minister Winston Churchill ordered a new section of the Secret Intelligence Service (SIS)-Section D-which was to become the Special Operations Executive (SOE)". /G. Steinacher "The Special Operations Executive (SOE) in Austria, 1940-1945", "Faculty Publications, Department of History" 140, University of Nebraska - Lincoln, 2002, s. 212/ ""Set Europe ablaze” was the order given by Churchill in July 1940 that indicated the birth of Britain’s secret organisation, the Special Operations Executive (SOE). Designed to ‘inspire, control and assist the nationals of oppressed countries,’2 SOE was an institution constructed to coordinate acts of defiance and sabotage against the Nazis across Europe". /K. Abbot "From Failure to Success: A Re-Evalution of the Special Operations Executive's Achievements in France, 1940-1941", University of Bristol Department of Historical Studies, 2013, s. 3/ I nieco bardziej szczegółowo z doktorskiej dysertacji Gregory'ego Derwina: "As early as 25 May 1940, the Chiefs of Staff had foreseen the collapse of France. In this situation, the creation of widespread revolt within German occupied territories was to become a major British strategic objective. The overlapping roles of Department EH [chodzi o Electra House -dopisek mój], Section D and MI(R) inevitably led to infighting over who should retain responsibility for clandestine warfare in this scenario. Lord Hankey, the first formal secretary of the cabinet, was charged with facilitating a settlement. At a meeting held on 13 June 1940, Hankey persuaded Major Grand, head of Section D, and Holland that raiding and subversion had to be co-ordinated by a single ministry. This was confirmed on 1 July when Lord Halifax, Lord Hankey, Lord Lloyd, Dr Hugh Dalton, Sir Alexander Cadigan, Gladwyn Jebb, Sir Stewart Menzies, the Director of Military Intelligence (DMI) and Sir Desmond Morton agreed that subversive warfare needed to be controlled by a single body with ‘dictatorial’ powers. On 10 July, Lord President of the Council, Neville Chamberlain, presented SOE’s founding Charter to the War Cabinet. Six days later, Prime Minister Winston Churchill invited Dalton to take charge of the new body". /tegoż, "Built to Resist. An Assessment of the Special Operations Executive’s Infrastructure in the United Kingdom during the Second World War, 1940-1946", Vol. I, University of East Anglia, 2015, s. 23-24/ Ani słowa o Rumunii... a Brytyjczycy nie musieli specjalnie powoływać nowej organizacji z powodu rumuńskich złóż, a to dlatego, że już wcześniej zajęła się tym Sekcja D SIS: "Section D was also examining the prospect of undertaking raids on enemy installations. Operational plans had been devised for the seizure of oil-wells in Romania and disrupting the enemy’s vital communications immediately following the outbreak of war.32 By the end of the month, SIS staff, operating under the cover of the British Embassies’ Passport Control Offices, were informed that there existed a ‘centrally controlled organisation which is already equipped with arms and explosives, and prepared for action at ten days’ notice (...) This distinction was not, however, always clear to military commanders. In January 1940, the Czechoslovakian Chief of Staff, Colonel Hutnik, requested MI(R) supply his agent in Belgrade with explosives intended to sink German barges stuck in ice on the Danube.36 Although MI(R) were concerned that this ‘business is really D’s pigeon, and not an M.I.R. matter, but as the Chief of Staff came to me officially about it, we must take it up and pass it on’". /"Built to Resist...", s. 22/ A to proszę sobie zajrzeć do przywołanej tu książki "A History of Romanian Oil". A co do tej kwestii, to z jej rozwinięciem zapraszam do stosowniejszego tematu: "Ion Antonescu". Tak z ciekawości, co; wedle euklidesa; miałoby się stać gdyby to współpracujący z brytyjskim agentem Moruzov (który zdaniem euklidesa był najprawdopodobniej probrytyjski) doszedłby do władzy?
  21. Myślę że kolega powinien się zapoznać z wieloma materiałami mówiącymi o starych pieczęciach. Jak chociażby pracą Franciszka Piekosińskiego - Pieczęcie Polskie Proponuje zwrócic uwagę na kształt liter pieczęci. Czy to N czy W Krój liter będzie zmienny jeżeli pieczęć jest wykonana ręcznie. A kto powiedział że pieczęć jest z VIIIw? Nie wiadomo kiedy została wykonana. Zapewne jej wzór jest XII wieczny. Podobieństwo do pieczęci Rychezy. Jest wielce możliwe że jest to XVII wieczna kopia starej pieczęci. Na koniec proszę pomyśleć w logiczny sposób, z odrobiną zacięcia śledczego. Pieczęcie z okresu X-XII wieku mają zazwyczaj napis łaciński. O ile mnie mamięć nie myli już w XIII wieku pojawiały się pieczęcie po polsku.Jeżli ktoś zrobił kopię starej pieczęci, to napis zamieścił już po polsku. Należy się też zastanowić kiedy wykonana została kopia pieczęci i dlaczego zachowano stary wzór. Data stanowi na pieczęci Solca również pewną zagadke. Moim skromnym zdaniem pieczęć na dokumencie jest kopią starej pieczęci,. O ile jest to w ogóle kopia. http://www.histpol.pl/pages/solec-nad-wisla.php
  22. USA, a kolonie

    Jest to z grubsza opisane w anglojęzycznej Wikipedii: https://en.wikipedia.org/wiki/Edwin_Barclay I kilka informacji ogólnie o stosunkach dyplomatycznych USA-Liberia: https://history.state.gov/countries/liberia
  23. Ion Antonescu

    Na to pytanie - jak często w historii - nie ma prostej odpowiedzi. Zaryzykowałbym coś takiego - w porównaniu do niektórych innych reżimów - ten nie był akurat w tym przypadku szczególnie krwawy. Wiele zależało od: a) czy komunista miał pochodzenie żydowskie, bo tych los bywał gorszy, b) czy np. dało się przypisać komuniście działalność dywersyjną - np. rozstrzelano na podstawie wyroku wojskowego członków tzw. Grupul Planet c) i wreszcie - na jakiego konkretnie komendanta obozu (i strażników) trafił? Warto przy tym podkreślić, że obóz w Târgu Jiu nie był wcale jedynym punktem odosobnienia dla komunistów (choć był bodajże drugi jeżeli chodzi o liczbę osadzonych po Caransebeș) i też nie tylko oni w tych miejscach byli izolowani. Siguranța się podczas przesłuchań czasami nie cackała, ale - drugiej strony - wyroków śmierci wobec komunistów było niewiele (kojarzę około 20). P. Câmpeanu, Ceaușescu. Lata odliczane wstecz, Warszawa 2004, opisuje dosyć dokładnie warunki pobytu w więzieniu w Jilava ("przejściowym") i w Caransebeș (długotrwały pobyt). W tym pierwszym warunki miał dosyć ciężkie - pełna izolacja osadzonych, cele przepełnione. W Caransebeș warunki były dosyć znośne. Cele na dzień otwierano, kwitło "życie partyjne" itp. Gdy np. część z nich zgłosiła do pracy "na zewnątrz" (budowa lotniska) - otrzymali lepsze wyżywienie, dzień pracy trwał osiem godzin, strażnicy - podobnie jak w samym Caransebeș - zachowywali się ludzko, nie znęcano się, nie bito itp. (ibidem, s. 145). Z drugiej strony - Câmpeanu podaje przykład pracy osadzonych w Lagărul de la Târgu Jiu podczas budowy linii kolejowej Bumbeşti-Jiu-Livezeni (trafił w jakiś sposób także tam - w okresie VII-IX 1941): "Był to, w dosłownym znaczeniu, reżim pracy przymusowej. Zmuszanie internowanych do pracy, podobnie jak pozbawienie ich wolności, nie miało żadnych podstaw prawnych, a tym samym nie było regulowane żadnymi przepisami. [Być może reżim Antonescu jakieś przepisy dot. internowania jednak wydał? Nie jestem jednak aż tak zainteresowany problemem, aby to sprawdzać - uwaga Bruno W.] Jedynym obowiązującym tu prawem było widzimisię strażników. (…) internowani spali w jakiś budach improwizowanych tam, gdzie przydzielono im pracę (…) a rzeka Jiu i las zastępowały wszelkie urządzenia sanitarne. Praca pod nadzorem straży wojskowej trwała minimum dwanaście godzin, a jej warunki określał komendant. Komendant, porucznik Trepăduș, był sadystą, jego wyczyny w dolinie rzeki Jiu zostały zaliczone do zbrodni wojennych. Poddawał internowanych najróżniejszym torturom, przy czym najbardziej lubił wieszać ukaranych za ręce na drzewach - przypominało to sceny z powieści Travena. Widziałem kompozytora i dyrygenta Mateia Socora wiszącego w tej pozycji na gałęzi uschniętego drzewa". Ibidem, s. 144-145. Warto może jednak - dla pełniejszego obrazu - dodać, że (internowany w 1940 r.) Matei Socor został w 1943 roku zwolniony z obozu (po interwencji znanych kompozytorów: Enescu i Jora) Zob. https://en.wikipedia.org/wiki/Matei_Socor
  24. Jak możesz zadzwoń do mnie. Mam ciekawe informacje.

    Pzdr

  25. Nie kupuję. Przeglądałem fotki na Ebay i natrafiłem na ofertę sprzedaży. Link - https://www.ebay.de/itm/Polenfeldzug-1939-privates-Foto-Tagebuch-3-Komp-Infanterieregiment-15-Kassel/173731088385?hash=item28732e0801:g:gNkAAOSw~wVcNfA9:rk:17:pf:0
  26. Zakładam że Państwo Zakonu Krzyżackiego poniosło w wojnie 13 letniej klęskę o wiele większą niż w rzeczywistości: Krzyżacy nie tylko będą lennikami Króla Polski ale też ponieważ nad Bałtykiem nie ma już żadnych wrogów Chrześcijaństwa będą musieli całkowicie opuścić swoje dotychczasowe siedziby w zamian za co otrzymają południową część Wielkiego Księstwa Litewskiego.
  27. USA, a kolonie

    Na łamach "Morza" w dziale "Sprawy Kolonjalne" odnotowano: "Rząd liberyjski przez dłuższy czas zabiegał o uznanie go przez Stany Zjednoczone". przez kilka lat wysiłki rządu liberyjskiego były daremne aż dopiero ostatnio rząd amerykański zgodził się na uznanie obecnego rządu liberyjskiego. Uznanie to miało w Liberji charakter uroczysty". /tamże, z. 8-9, sierpień-wrzesień 1935, s. 36/ Notatki prasowe należy oczywiście traktować z pewną dozą ostrożności, ale chyba ta informacja jest wiarygodna. Od kiedy USA nie uznawało rządów w Liberii; wreszcie w kraju którym był amerykańskim "dzieckiem"; i co było przyczyną poróżnienia?
  28. Jak myślicie co musiało by się stać żeby zawarty w roku 1939 sojusz III Rzeszy z ZSRR mógł trwać dłużej niż to miało miejsce w rzeczywistości? Ja myślę że wystarczyło by żeby Stalin po zajęciu w Europie terytoriów o których była mowa w pakcie Ribbentrop-Mołotow skierował agresję Armii czerwonej na Bliski i Środkowy wschód.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.