Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Don Pedrosso

Polak w oczach Niemca

Recommended Posts

ciekawy   

Temat - rzeka ...

Ale do rzeczy: " Małe, niskie zbudowane głównie z drewna i kryte słomą" - wspomina leutnant Lothar Rendulic z 99pp. "Na dachach gnieżdziły się bociany, w izbach zamiast podłóg była ubita glina. Kwatery były najprymitywniejsze ze wszystkich, jakie kiedykolwiek widziałem. Rozmaitego robactwa, a zwłaszcza pcheł było mnóstwo. Chłopi mieszkali razem ze zwięrzętami gospodarskimi, gotowali na otwartym ogniu, ażeby pozbyć się dymu, otwierali drzwi. Ludzie prowadzili tu życie dalekie od jakiejkolwiek kultury i cywilizacji"[1]

Dla pewnego żołnierza Żydzi w małym misteczku pod Lublinem nie tylko potwierdzali wszystkie stereotypy z "Der Stürmera", ale byli nawet gorsi, niż ich tam przedstawiano. "Trzy czwarte mieszkańców było Żydami, prawdziwymi Żydami brodatymi i brudnymi. Cała ludność jest skażona - absolutnie brudna (...) I ci "cywilizowani" ludzie chcieli pobić Berlin ! Pilnujemy się, żeby w ogóle nie mieć żadnego kontaktu z mieszkańcami."[2]

______________________________________________

[1] R. Hargreavas, Blitzkrieg w Polsce Wrzesień 1939, Bellona 2009, s.306.

[2] Tamże s.313.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

ciekawy: nie ma się co oszukiwać - były zabór pruski [a więc Pomorze i Wielkopolska] były tak naprawdę najlepiej rozwiniętymi obszarami Polski. Potem długo długo nic. Oglądając zdjęcia polskiego krajobrazu, czasem nawet wsie tuż pod miastem - droga typu ubita ziemia, strzecha, sławojki na zewnątrz, stanowiło spory kontrast z tym co można było spotkać w Niemczech, nawet w tak odległych od centrum Niemiec rejonach jak Wałbrzych i okoliczne miejscowości... Sztetle, czyli dość specyficzne wsie w zasadzie żydowskie, zwykle dość ortodoksyjne z całą ich kulturą i otoczką potwierdzały najgłupsze i najgorsze pomysły i wymysły propagandy niemieckiej...

A mania wielkości - a pewnie że była, plakaty, filmy, zbiórki, durne hasła i ułan z szablą naprzód pędzący.. taka niewielka czasem tragiczna namiastka wesołego miasteczka...

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

secesjnonista: fakt... miasteczka, takie niewielkie. Nie wiem czemu napisałem wieś... Pewnie myślałem o czymś innym. Mea cupla.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

A na przykład Hans von Luck w swoich wspomnieniach pozostawił raczej pozytywny wizerunek Polaków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

To się koledze z Bytomia (sorki, z Beuthen O/S) spodoba, 1945, tuż po wojnie:

osman1-1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podczas kampanii wrześniowej w 1939 roku, kiedy Polska armia przechodziła przez Bydgoszcz. Polacy zostali zaatakowani przez niemieckich dywersantów. Polacy wygrali te walkę a po bitwie rozstrzelali kilku dywersantów i spadochroniarzy. Niemiecka propaganda nazwała to krwawą niedzielą. Pokazało to „polską rządze krwi”.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O oglądzie polskiej partyzantki z punktu widzenia okupanta można się dowiedzieć z publikacji (1953 r) gen-płk. Wehrmachtu - Lothara Rendulica (z pochodzenia Chorwat, szef sztabu XVII Korpusu Armijnego). Pisze on m.in.:

"Zdeterminowany przez wielusetletnią historię, w której tak często bronił się przed obcą okupacją albo obcym zwierzchnictwem. Polak z upływem czasu stał się urodzonym partyzantem".

/L. Randulic "Der Partisankrieg", w: "Bilanz des zweiten Weltkrieges. Erkenntnisse und Verpflichtungen fur die Zukunft", Oldenburg-Hamburg 1953, s. 110-111/

Zagadnieniu poświęcony jest rozdział autorstwa P. Kosińskiego "Niemiecki obraz partyzantów", "Biuletyn IPN" nr 8-9 (129-130) sierpień-wrzesień 2011 r.

Tamże ciekawy wyimki ze studium o taktyce wojny partyzanckiej Polaków przygotowanego przez Oddział Naukowy Sztabu Generalnego Wojsk Lądowych pt. "Taktyka polska w dziedzinie przygotowań i przeprowadzania powstanai przeciw Rosjanom w 1863 r. Metody obrony rosyjskiej", gdzie można przeczytać znamienne konstatacje:

"... wydaje się całkowicie możliwe, że w fanatycznych umysłach Polaków - wzorem roku 1863 - zrodzi się myśl przypomnienia światu sprawy Polski przy pomocy powstania".

/oryginalny dokument został opublikowany przez K. Joncę w: "Studia Śląskie - Seria Nowa" 1967, t. XI, s. 347-365; a w tłumaczeniu u E. Halicza "Wojskowy Przegląd Historyczny" 1965, nr 3 (35), s. 356-368/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doktor Hippius (jako docent z Uniwersytetu Berlińskiego) przeprowadził badania na Uniwersytecie Poznańskim w Deutsche Gesellschaft für Wehrpolitik und Wehrwissenschaft, na oddziale psychologii narodu.

Jego analiza charakteru Polaków często była przytaczana i komentowana w polskiej prasie.

Wedle niego Polacy mieliby być: rzutcy, zdolni, pełni fantazji, podstępni. Z natury spokojni, popędliwość ujawniać mieliśmy w warunkach specjalnych, a wtedy zdolni byliśmy do dużego poświęcenia.

Pośród Polaków niewielu miało być zdegenerowanymi, wyróżniać mieliśmy się wybitna inteligencją i łatwością odtwarzania warstwy inteligencji.

Społeczeństwo polskie miało być pozbawione wewnętrznej dyscypliny, wreszcie konkludował:

"Polacy giną nie dlatego, że są narodem niższym. Muszą ginąć właśnie dlatego, że w porównaniu z Niemcami są wyżej rozwinięci, a więc dla Niemców bardziej groźni".

/"Dlaczego nie udało się zniszczyć Polaków", "Kraj" Agencja Informacyjna JP, nr 3, 1 VIII 1943/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Tutaj chyba najlepiej będzie pasować. Relacja prof. Lorentza przytoczona przez Roberta Jarockiego [Sztuka i krew 1939-1945. Opowieść o ludziach i zdarzeniach, Warszawa 2012, s. 127]:

Przypomina mi się - opowiadał Stanisław Lorentz - jeszcze inny, bardzo znamienny przykład. Chyba w roku 1941 przyjechał do Warszawy z Drezna mój dobry przedwojenny znajomy, profesor Eberhardt Hempel, człowiek już wtedy starszy, wybitny historyk architektury. Muszę powiedzieć, że przed wojną nasze stosunki były przyjazne, a ja jako dużo młodszy wiekiem historyk sztuki okazywałem profesorowi należny szacunek. Kierując się widocznie tym wspomnieniem Hempel zainstalowawszy się w hotelu "Bristol", zaraz przyszedł do mnie do Muzeum. Przyjąłem go w swoim gabinecie poprawnie, ale chłodno. On jednak niezrażony zapytał, kiedy mógłby nam złożyć wizytę w domu. Odpowiedziałem, że żony nie ma w Warszawie (co oczywiście było nieprawdą) i nie mogę go wobec tego przyjąć w domu. Zaprosił mnie wówczas na obiad w "Bristolu". Odpowiedziałem, że mam już umówione w tym czasie inne spotkanie. Bacznie mi się przyglądając zapytał wtedy, czy moja odmowa nie jest spowodowana jakimiś ogólniejszymi względami. Odpowiedziałem mu na to, że jeśli będzie chciał, sam sobie odpowie po parodniowym pobycie w Warszawie. Wyszedł bez słowa i powrócił po trzech dniach. Stanąwszy w drzwiach, powiedział:

"Nie mam prawa prosić, by pan podał mi rękę!". Odwrócił się o opuścił pokój.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sekcji prawa narodowosocjalistycznego Niemieckiej Akademii Prawa, pod kierownictwem SS-Oberführera Behrendsa powstało opracowanie (styczeń 1940 r.) zatytułowane "Rechtsgestaltung deutscher Polenpolitik nach volkspolitschen Gesichtspunkten".

W tymże dokumencie autorzy stwierdzają (we wstępie), że jest rzeczą niemożliwą wyniszczenie narodu polskiego - narodu dużego i bogatego w tradycje, co koresponduje poniekąd z opinią Wilhelma Ulexa zaprezentowaną wcześniej.

/za: K. Jonca "Sytuacja w kulturze w krajach okupowanych", w: "Inter arma non silent Musae. Wojna i kultura 1939-1945" red. C. Madajczyk/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alex WS   

Spojrzałbym na postawione pytanie jakby z drugiej strony. Jak Polacy czy dawni Wasserpolen postrzegali Niemców. Doskonały zmysł organizacyjny, proceduralność, nadmierna biurokracja. Dużo by przytaczać o sprawach rasowych co w obecnych czasach może być postrzegane za śmieszne. Kompleks Boga, byliśmy lepsi ale I WŚ nie była po naszej myśli, nie możemy się zbroić to wykorzystamy tworzący się ZSRR. No a potem prawo silniejszego. Dlatego nadmierna egzaltacja ponad własnymi, dobrymi przymiotami to droga do czystego nacjonalizmu, który nigdy niczym dobrym się nie kończył.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spojrzeć oczywiście można: wystarczy założyć odpowiedni wątek, do czego zachęcam. Ten służy jednak innym celom.

secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alex WS   

No dobrze. Tomasz N, dobrze to opisał w wypowiedzi #21 stąd też pewna przekora w mej wypowiedzi.

Szufladkowanie każdej wypowiedzi to taki sobie sposób na prowadzenie dyskusji. Zresztą, mam już tyle upomnień, iż pewnie za chwilę konto będzie aktywne przez 60 s po zalogowaniu.

Gwoli wyjaśnienia: Alex WS nie ma i nie miał żadnego upomnienia czy ostrzeżenia.

Atoli widzę, że bardzo chciałby mieć pewną "martyrologię" na naszym forum.

A nie chodzi o szufladkowanie, a o: pisanie na temat.

secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
atrix   

No cóż prawda jest taka że kto trzyma bat, ten wydaje opinie.

Każdemu narodowi wmówi się, wszystko o innym narodzie. Zwykle określając tego "innego" manem złego, gorszego.

Opinia Niemców o Polakach powinna nie brać brana zupełnie pod uwagę. Jesteśmy narodem, takim samym jak inne narody.

Nie jesteśmy gorsi od "innych" pod żadnym względem. Tylko sami sobie wmawiamy że coś nas różni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.