Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
szpek_chomik

Jaka przyszłość polskiej lewicy?

Recommended Posts

1234   
2. Rolnictwo w Polsce i zasady dopłat oraz KRUS: http://www.nie.com.pl/art23032.htm , http://www.nie.com.pl/art20632.htm [KRUS od środka] ; i jeszcze wreyfikacja danych: http://www.nie.com.pl/art20229.htm . Do tego cała lista artykulów bodajże od '97 r.

pozdr

Dzięki tej manipulacji starsi państwo zyskują 1800 zł miesięcznie, a dziewczyna ubezpieczenie w KRUS, w przyszłości umożliwiające przejście na rentę rolniczą.

A autor to na pewno rentę od emerytury odróżnia?

A przecież może być ubezpieczony przy niej, jeśli ona jest rolnikiem. Żeby się memu ślubnemu taka krzywda nie stała, muszę dostarczyć zaświadczenie od jego pracodawcy. Że pracuje, co robi i w jakim wymiarze.

Ustawa się kłania. Nie "może", tylko "musi", oczywiście jeśli nie podlega innemu ubezpieczeniu. I stąd wymagania dot. zaświadczenia o pracy z ubezpieczeniem ZUS, a nie żadne widzimisię czy dobra/zła wola urzedniczki.

Mam dostarczyć akt własności ziemi, zaświadczenie z gminy, że płacę podatek rolny lub dokumentujący ten fakt tegoroczny nakaz płatniczy, PESEL córki oraz zaświadczenie z jej uczelni, że pobiera nauki.

Po tym fragmencie zaczynam wątpić, aby Pani faktycznie sie rejestrowała w KRUS. I datę przerwania pracy to tak na gębę zgłosiła? Bez żadnego papierka potwierdzającego to?

Ubezpieczony w KRUS Karol jest taksówkarzem.

Akurat w chwili pisania artykułu i kilka lat wczesniej nie był, bo nie mógł być. Ale urban legend rules

W praktyce niewiele to zmienia. Jeśli inwalidka pierwszej grupy wymagająca pomocy osoby drugiej złamie rękę, zawsze można powiedzieć, że to przy karmieniu kurek. Jeśli dzieciak wlezie pod kosę, okaże się, że podbierał sianko. Jeśli gospodarz zostanie porażony prądem podczas kąpieli w wannie, bo przez przypadek wpadła do niej włączona suszarka, też można wziąć 47 tys. zł plus po 9400 zł na każdego uprawnionego członka rodziny. Wystarczy wyjaśnić, że nieboszczyk kąpał się zawsze o tej samej porze, tuż po pracach polowych, czyli kąpiel była elementem działalności zawodowej.

Hehe... Niech więc autorka spróbuje zgłosić wypadek z takich przyczyn. Pomijam to, że na dzieciaka żadne odszkodowanie nie przysługuje.

KRUS nie wymaga od poszkodowanego sterty kwitów.

Ciekawe, czy pani widziała to, co "nie jest stertą kwitów".

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

1234: akurat załatwiałem mamie kilka lat wstecz w ZUS papierologię dotyczącą tego jaka jej będzie przysługiwała emerytura. Koszmar. Doi tej pory chodzenie po ZUS-ie przypomina wycieczkę przez czarny las, a ilość kontroli jakie się mogą zwalić po wypadku w którym ulegnie pracownik jest znaczna. Za nie nakrytą dziurę [dokładniej tzw. kanał gdzie się zmienia olej] można zarobić mandat, bo za dziury gdzie złamie nogę złodziej, odpowiadasz ty...

A co ma do tego lewica - taż nie któż inny jak związki zawodowe wchodzące w jej skład gardłowały często i gęsto nad tym jaka to dola pracownika ciężka i tragiczna, jak on źle wynagradzany. W efekcie zrobiły tyle, że przedobrzyły. Dopóki lewica nie zrozumie jak być nowoczesną, że w pewnych sytuacjach część haseł można sobie wsadzić głęboko w kieszeń, do tej pory będą partią marginalną, do chwili kiedy nie zaakceptują, że istnieją harcownicy - także będzie nieciekawie... W końcu muszą skończyć się targi jak z allegro: "jestem pierwszy "dziewic" powyborczy, kto da za mnie więcej inaczej będzie smętną partyjką, sierotami po systemie.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
secesjonista:
Ja zaprzeczę   
W ich programie i statucie nie widzę nawiązania do komunizmu, takoż i w praktyce politycznej, możesz to wskazać?

Przez jakiś czas w skład SLD wchodziła Komunistyczna Partia Polski oraz PPS odwołująca się nieraz do komunizmu. Jak będziesz miał okazje to przejdź się kiedyś na spotkanie SLD, to zobaczysz tam sporo dziadków gardłujących, że w Polsce powinno być jak w PRL.

A to w PRL był komunizm?

To poproszę kolegę Hauera o zdefiniowanie pojęcia, byśmy wiedzieli o czym mówimy..

Tak w 10 punktach jak to PRL był systemem komunistycznym.

FSO zamiast fanfaronady i pustosłowia... może odpowiesz koledze 1234 punkt po punkcie.

Bo widzę, że kolega pisać lubi, ale jak dochodzi do konkretów to ucieka i robi rybkę.

Tak więc zdanie za zdanie kolego FSO, bez ogólników i Rakowskiego,,,

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

secesjonista: a odpowiedziałem. A jeśli chcesz dokładniej a nie ma sprawy: rolnicza jest renta, nie emerytura. Emerytura jest z tego co wiem, w chwili kiedy ktoś przepracuje w jakimś zakładzie pracy. Dziadek pracował w kamieniołomach i miał rentę. Babcia była w KRUS-ie i nic poza ty,m i miała [i ma] rentę. Co więcej, jeśli chciała dostać bodajże 3/4 emerytury po dziadku to swoje sprawy załatwiała w KRUS-ie. Wiem bo ja to robiłem za nią i w chwili obecnej to KRUS jej to wypłaca. Nie zmienia to faktu, że co jakiś czas wychodzą nowe ustawy mające znacznie ograniczyć możliwość takich kombinacji, czyli kupuję hektar pola, uprawiam ekstensywnie perz, i jestem w KRUS-ie, choć dla mnie jest to oszczędność rzędu dwóch tysięcy kwartalnie...

A kto mówi, że to dobra czy zła wola? Pokazanie tego, że nawet jeśli rzeczywiste utrzymanie jest skąd inąd [w mojej sytuacji: działalność gospodarcza], to urzędniczce nie przeszkadza to, żebym mając hektarów jeden [albo póltora - jeśli kupiłem kupę kamieni pod lasem] wierzyła, że to jest moje główne źródło utrzymania.

Podobne zasady, w które nie wierzysz istnieją w ZUS-ie, jeżeli ja opłacam za siebie skłądki i jestem ubezpieczony w ZUS-ie, dotyczy to zdrowotnej, to jeśli żona nie ma pracy to jest "dopisywana" do mnie i z mojej korzysta zaś, dzieci powyżej pewnego wieku korzystają z faktu, że rodzice są ubezpieczeni... Wymownym tego dowodem jest podbicie odnośnej książeczki przez pracodawcę.

Z różnymi ludźmi rozmawiam, i wiele osób w ten sposób robi - kupuje kawał pola od właścicieli, zgłasza się jako rolnik i ubezpiecza w KRUS-ie. A na kupionym polu, sąsiedzi jak pasali tak pasali, a jeżeli areał większy to i z dotacjami unijnymi dogadać się można. Mnie już kilka razy takie numery proponowano.

Po wypadku, z racji ubezpieczenia należy się wyplata odszkodowania. Zona złamała rękę w łokciu z przemieszczeniem i innymi takimi atrakcjami. Przyniosła stertę papierów na ileś grubą. Trochę trwało zanim ZUS wypłacił odszkodowanie. Do tej pory ma w domu ta stertę. Spora. Pytanie: jak udowodnić, że wypadek nie był związany z pracami polowymi?

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja - nie głosuję, jak widać z mych innych postów, kolega prosi o: analizę elektoratu SLD pod względem wieku, płci, wykształcenia, pozycji, innych parametrów...

To trochę mi zajmie. :)

Tak czy siak kolegi sugestie o elektoracie SLD nie do końca są trafione, a ja na ten przykład znam geja który stworzył całkiem prężne koło PiS-u... :)

Trafne możne i nie są , bo i ja ( bron Panie , w Niebiosach ) na SLD , czy inne lewizny głosu w życiu doczesnym nie oddałem ale , ad rem , nie oczekuje od Ciebie szczegółowych danych typu , płeć , wykształcenie , czy numer buta , marka samochodu , ale jeśli piszesz ze cytuje : Zapewniam, że są inne środowiska głosujące na SLD i jej kandydatów.

To bądź łaskaw sie swoja wiedza lub przypuszczeniami podzielić :)

secesjonisto

Share this post


Link to post
Share on other sites

W PRL byl komunizm :

przypomnijmy hasło komunizmu :) Każdemu Według Potrzeb wiec jeśli ktoś miał potrzebę posiadania ferrari , lub willi w Zakopcu i Sopocie , to wmyśl jedynie słusznej ideologii , powinien ja to mieć .

W PRL mieliśmy demokracje ludowa , co oznacza ze władza realizowała zasady komunizmu w ścisłym gronie najwyższych przedstawicieli państwa i partii , masy zostawiając na pozniej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

RR: komunizmu nie było nigdzie na świecie. Nawet u ówczesnego Big Brothera czyli za wschodnią granicą. Komunizm miał nadejść za jakiś tam czas. A to co było można nazywać różnie: socjalizm, ustrój PRL-u, dowolnie inaczej. Ale nie komunizm. Komunizmu nie było nawet chyba w najśmielszych marzeniach. To zaś, że przylgnęła do owego systemu nazwa komunizm, wcale nie oznacza, że jest prawidłowa nazwa i należy ją stosować...

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
To zaś, że przylgnęła do owego systemu nazwa komunizm, wcale nie oznacza, że jest prawidłowa nazwa i należy ją stosować...

Tak, tak ....

Share this post


Link to post
Share on other sites
1234   
secesjonista: a odpowiedziałem.

No właśnie nie. Znaczy na poziomie red. Majcherka z Wyborczej, czyli jak mały Januszek wyobraża sobie polską wieś.

rolnicza jest renta, nie emerytura. Emerytura jest z tego co wiem, w chwili kiedy ktoś przepracuje w jakimś zakładzie pracy.

A jakże. Przy czym ów zakład pracy to jest właśnie instytucja państwowa, firma prywatna, własna firma czy gospodarstwo rolne. Wiem, że w mowie potocznej coś takie jak emerytura rolnicza nie wystepuje, ale to już nie moja wina. Jest to dość łatwe do stwierdzenia, wystarczy spojrzeć na numer świadczenia - jeżeli ma literkę E /GE, GPE, GNE, GNEZ/ to jest właśnie emerytura, jeżeli I /GI, GIW/ to renta. Najlepiej sprawdzić na decyzji - w marcu była waloryzacja, więc na takim pionowym zielonym druku pisze co to faktycznie jest. Jest oczywiście możliwość, że to jest renta - jak dany chłop miał rentę stałą i w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego może sobie wybrać co chce - emeryturę albo rentę, co mu bardziej pasuje.

Generalnie chodzi o to, że renta to jest za zły stan zdrowia, a emerytura za wiek.

A, jeszcze jedno odnośnie uzyskania emerytury - w związku z powstaniem "problemu roku 1948" liczba osób uzyskujących emeryturę z KRUS gwałtownie maleje.

A kto mówi, że to dobra czy zła wola? Pokazanie tego, że nawet jeśli rzeczywiste utrzymanie jest skąd inąd [w mojej sytuacji: działalność gospodarcza], to urzędniczce nie przeszkadza to, żebym mając hektarów jeden [albo póltora - jeśli kupiłem kupę kamieni pod lasem] wierzyła, że to jest moje główne źródło utrzymania.

Ale to nie jest kwestia wiary! Urzędniczka może sobie wierzyć w zielone latające słonie, w to, że jej syn to kosmita, ew. w to, że wszechświat powstał, gdy Pierwszy Wielki Czerwony Wóz Strażacki uruchomił syrenę. Ustawa mówi wyraźnie - jak masz 1 ha przeliczeniowy i nie podlegasz ZUS, to musisz się w KRUSie ubezpieczyć/z małymi wyjątkami/. I nie ma tu nic do rzeczy kwestia jej wiary czy niewiary w cokolwiek.

różnymi ludźmi rozmawiam, i wiele osób w ten sposób robi - kupuje kawał pola od właścicieli, zgłasza się jako rolnik i ubezpiecza w KRUS-ie.

I tu się robi problem - z czego płacić podatek i KRUS, bo ze zwykłej uprawy nie ma na to szans, a jeszcze jak faktycznie zbiera kto inny... No, chyba, że współmałżonek zasponsoruje.

Po wypadku, z racji ubezpieczenia należy się wyplata odszkodowania.

Nie. Najpierw zgłaszasz, tłumaczysz kolesiowi który zgłoszenie przyjmuje, dlaczego tak późno zgłosiłeś, potem wyjaśniasz z doktorem, do którego poszedłeś, dlaczego poszedłeś nie w dniu wypadku, potem jak kolo z KRUSu wpadnie na wizytację musisz mu udowodnić, że to błoto pod stodołą i ten gruz na podwórku nie ma żadnego związku z wypadkiem bo /U.s. r. art 11/ "2. Jednorazowe odszkodowanie nie przysługuje ubezpieczonemu, jeżeli:

1) spowodował wypadek umyślnie albo wskutek rażącego niedbalstwa", a ten bajzel to oczywiste niedbalstwo, potem czekasz na to, czy Oddział Regionalny uzna Twoje zdarzenie za wypadek, a potem sobie spokojniutko czekasz pół roku na komisję lekarską, która stwierdzi, czy to uszkodzenie ciała ma wpływ na zdolność do pracy. Jak nie - odszkodowania nie masz.

A, i jeszcze masz przez te pół roku nachodzenie ze strony prewencjonisty KRUS, żeby wycofać zgłoszenie, bo im więcej wypadków, tym niższa pozycja w rankingu Placówek Terenowych, co ma wpływ na premie, nagrody itp.

A teraz sam nie wierzę w to co napisze poniżej:

zaczynam rozumieć IPNowców wściekających sie po artykułach opisujących ich pracę, oczywiście z punktu widzenia "jak mały Jasio wyobraża sobie..."

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

1234: i to jest właśnie problem - z jednej strony KRUS pozwala się ubezpieczać na bardzo korzystnych warunkach [chciałbym mieć kilka tysięcy rocznie więcej przy takich samych wysokościach emerytur plus minus], z tego nadmiaru część dać w tzw. trzeci filar, zaś reszta - piechotą nie chodzi. Tak naprawdę ilu rolników mających hektary pola jest ubezpieczonych w ZUS-ie i dlaczego ja mam mieć gorzej, dlaczego dotyczy to wszystkich mających, a nie tak naprawdę garstki małorolnych którzy tylko z tego "w teorii" się utrzymują, ba czemu nie zrównać wszystkich w prawach. Problem zaś na lewicy [w partiach socjalnych / populistycznych] jest jeden: jeżeli zlikwiduje się KRUS - straci się elektorat idący karnie na wybory i głosujący bez problemu... Przy okazji - podatki od nieruchomości nie są strasznie, największe są te dotyczące działalności gospodarczej. Poza tym nie wiem czy gmina formalnie weryfikuje to co się zgłasza. U mnie się to nie zdarzyło.

ZUS - ma troszkę inaczej - zaś formalne myślenie jest takie, że wszystko co jest nie tak - wina tego kto się wykopyrtnął i sobie zrobił krzywdę. Opóźnienie zgłoszenia - znaczy kombinowal, pracami polowymi się nie wykpi Teść opisywał dość gęsto swoje pieriepały z ZUS-em. Nie wygrał. Tata miał czasową niezdolność do pracy - zrehabilituje się - nie zdążył. Zmarł. Na miesiąc przed komisją... Wedle której był zdrów jak rydz...

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
1234   
Witam;

1234: i to jest właśnie problem - z jednej strony KRUS pozwala się ubezpieczać na bardzo korzystnych warunkach [chciałbym mieć kilka tysięcy rocznie więce

Nic prostszego, rzucasz robotę, kasujesz działalność i jak masz pole, idziesz do KRUS

przy takich samych wysokościach emerytur plus minus

To pls minus to dwa razy. Znaczy srednia ZZUSowska jest o tyle większa od KRUSowskiej

, z tego nadmiaru część dać w tzw. trzeci filar,

Jaiego nadmiaru?

Tak naprawdę ilu rolników mających hektary pola jest ubezpieczonych w ZUS-ie i dlaczego ja mam mieć gorzej

Każdy, który pracuje, ew. ma działalność gospodarczą. A dlczego Ty masz gorzej od nich?

, dlaczego dotyczy to wszystkich mających, a nie tak naprawdę garstki małorolnych którzy tylko z tego "w teorii" się utrzymują, ba czemu nie zrównać wszystkich w prawach.

akurat praie rok temu wprowadzono zróżnicowane stawki. W NIE o tym nie pisali?

: jeżeli zlikwiduje się KRUS - straci się elektorat idący karnie na wybory i głosujący bez problemu...

Akut ten elektorat już dawno na lewicę nie głosuje. Dwa - łatw powiedzieć, trudno to prawnie ustawić.

Przy okazji - podatki od nieruchomości nie są strasznie, największe są te dotyczące działalności gospodarczej
.

al my tu nie o nieruchomości, tylko o gruntoywch - nie wie Kolega, ę to sa dwa różne podatki?

Poza tym nie wiem czy gmina formalnie weryfikuje to co się zgłasza. U mnie się to nie zdarzyło
.

Echem, a co niby gmina ma weryfikować? Ma to w EGiB i z każdą zmianą to rolnik występuje. Z odpowiednią opłatą w geodezji.

No, chyba, że Kolega pomerdał UG z ARiMR, ale to już nie moje zmartwienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

działalność rolnicza, uprawa zbóż jest dokładnie taką samą jak każda inna. Z drobną różnicą - ja nie mam dotacji unijnych od każdego elementu czy ilości zużytego cementu. Fakt istnienia KRUS-u rodzi różniste konsekwencje - między innymi nierówność podmiotów. Jak rozumiem stawka jest dokładnie taka sama jak w ZUS-ie dla rolników mających działalność gospodarczą czyli wynosi podstawa 80 średniej krajowej, zaś osoby tzw. współpracujące żyjące w jednym gospodarstwie mają taką samą podstawę jak prowadzący. Tak naprawdę - argument o braku likwidacji KRUS-u jest argumentem skierowanym w stronę środowisk malomiasteczkowych, w stronę tych którzy udają że są biedni - bo paliwo kosztuje tyle, a coś tam ileś. Wygodniej jest gardłować że to kosztuje, aż tyle i trzeba dotować niż założyć kpir i podliczyć: wn i ma i od tego zapłacić podatek, a nie od całości przychodów, które zwykle i tak nie są ewidencjonowane... Stąd każdy lewicowy i populistyczny polityk nie powie nigdy likwidować KRUS, zaś mądry lewicowy - zrobi to jako pierwszy, lub przynajmniej zacznie coś robić w tym kierunku.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
1234   
prawa zbóż jest dokładnie taką samą jak każda inna. Z drobną różnicą - ja nie mam dotacji unijnych od każdego elementu czy ilości zużytego cementu.

...a rolnik raczej nie może korzystać z odliczeń od podatków.

Jak rozumiem stawka jest dokładnie taka sama jak w ZUS-ie dla rolników mających działalność gospodarczą czyli wynosi podstawa 80 średniej krajowej

Nie róbmy z tata wariata, proszę. Stawka jest mniejsza i świadczenia są mniejsze, chyba wyraźnie to napisałem.

Fakt istnienia KRUS-u rodzi różniste konsekwencje - między innymi nierówność podmiotów.

To proponuję zacząć od kwestii zasiłków chorobowych - poprze Kolega?

A może pojedziemy do Niemiec czy Austrii walczyć z tamtejszym podwójnym systemem ubezpieczeń?

zaś osoby tzw. współpracujące żyjące w jednym gospodarstwie mają taką samą podstawę jak prowadzący.

Jeśli chodzi o domowników to oczywiście. Ustawę Kolega czytał?

I zagadka-jaka instytucja doszła do takich wniosków?

Argumenty przeciw łączeniu ZUS i KRUS

1.Integracja jest pomysłem nierealistycznym. ZUS i KRUS wykonują odmienne zadania, mają różne struktury i narzędzia IT.

2.Koszty obsługi systemu KRUS są nieporównanie mniejsze niż w ZUS.

3.Relokacja środków budżetowych przez KRUS jest optymalna z punktu widzenia interesów państwa (zwłaszcza urzędów podatkowych i NFZ).

4.Likwidacja KRUS grozi chaosem i obniżeniem poziomu usług. Nie przełoży się na niższe dla budżetu koszty, ani na poprawę jakości usług.

5.Połączenie obu instytucji zagraża skutecznej ściągalności ogółu składek.

6.Nie sprawdzono, czy systemy IT ZUS mogłyby zrealizować zwiększone zadania, w tym również dotąd nie prowadzone przez ZUS. Prawdopodobnie działania te byłyby nieskuteczne, gdyż ZUS nie rozwiązał dotąd własnych problemów.

KRUS jest sprawnie, przejrzyście działającą instytucją.

Kasa opracowała i skutecznie realizuje koncepcję transformacji opartą na efektywnych standardach scentralizowanego zarządzania jej strukturami, zintegrowanych systemach IT, zapewniających bezpieczeństwo i szybkość przetwarzania danych.

Nieodzowne są: czas i zewnętrzne wsparcie dla wdrożenia projektów KRUS: budowy WAN i LAN i nowoczesnych procesów zarządzania MIS, HR, FMS, DMS.

Porównanie skuteczności działań i kosztów obu instytucji wypada na korzyść KRUS.

Za integracją KRUS z ZUS nie przemawiają żadne istotne argumenty ekonomiczne lub społeczne.

Szkodliwe ze społecznego punktu widzenia jest fałszowanie wizerunku KRUS bez odniesienia do wielu uwarunkowań funkcjonowania systemu rolniczego ubezpieczenia społecznego.

System KRUS jest korzystny dla rolników i może być bardziej korzystny dla państwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.