Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
atrix

Alkohol i jak się bronić przed jego skutkami

Recommended Posts

Jeśli gwarancja taka jak znajomość polszczyzny - to kiepska, powinno być: "gwarantuję".

To jak brzmią przepisy wykonawcze względem osób po spożyciu produktu który mógł zawierać alkohol?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leoś   

Obawiam się, że osoba nie mająca na codzień do czynienia z przepisami prawnymi miałaby problem z ich prawidłową wykładnią także nie widzę sensu ich przytaczania. Jak waćpan coś znajdzie i będzie miał wątpliwości to chętnie mu wyłożę na czym rzecz polega. Z prawoznawstwa miałem 5. Zachęcam waćpana do nauki albowiem może to być przydatne. Na początek polecam "Wstęp do prawoznawstwa, krótki kurs" prof. A. Sulikowskiego. 

Edited by Leoś

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

chętnie mu wyłożę na czym rzecz polega.

 

Mnie to wystarczy:

 

Mam bezpieczny samochód, moje dobro jest niezagrożone a ono jest dla mnie najważniejsze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leoś   
19 minut temu, Tomasz N napisał:

Mam bezpieczny samochód, moje dobro jest niezagrożone a ono jest dla mnie najważniejsze.

Owszem wykładnia np. KPA sugeruje, że interes publiczny jest ponad interesem indywidualnym, jednakowoż prawo nie zabrania troski o samego siebię. 

Gdy nie umiem pływać- nie muszę ratować topiącego się- wystarczy, że narobię krzyku. 

Gdy mam bezpieczny samochód, i jadąc przepisowo bedę uczestniczyć w kolizji z autem znacznie mniejszym i nic mi się nie stanie, a druga osoba np. będzie miała złamany kręgosłup, to nie będę mu płacić renty jeśli to nie było z mojej winy. 

Edited by Leoś

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Takie skutki można tolerować:

 

Pani Anna obchodziła 100 lat. Zdradziła sekret długowieczności

(...)

Jej receptą na długie życie jest ciężka praca i życie w ciągłym ruchu. Mając 98 lat uprawiała jeszcze ogródek, a kondycji wtedy mógłby pozazdrościć jej niejeden 50-latek. Aby zachować dobre krążenie, co rano kąpie się w zimnej wodzie, a wieczorem pije kieliszek wódki przed snem

 

W niedzielę, 4 lutego pani Anna Kokot obchodziła setne urodziny. Jubilatka wzięła...

Share this post


Link to post
Share on other sites
saturn   

Obywatele byłego ZSRR też ciągle biorą i więcej niż Pani Ania i tam średnia życia na poziomie człowieka średniowiecza. Jej zdrowie i długowieczność to na pewno nie zasługa bezbarwnego płynu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
W dniu 5.01.2018 o 11:26 PM, Leoś napisał:

 

Mam bezpieczny samochód, moje dobro jest niezagrożone a ono jest dla mnie najważniejsze.

 

Zważywszy na kontekst wypowiedzi Tomasza N. i całej dyskusji, w którym ten wpis się pojawił, można to odczytać tak:

 

"W gruncie rzeczy c...j mnie obchodzi, czy to wpływa na moje zmysły, czy nie, bo mam bezpieczny samochód, więc ja i moi bliscy będziemy bezpieczni. A że jakaś pierdoła ze swoją rodziną, jadąca c...ym Tico zginie, nie mój problem".

 

Moim zdaniem osoby przejawiające ten sposób myślenia powinny być wykrywane w ramach testów psychologicznych przed uzyskaniem prawa jazdy i dożywotnio być pozbawione możliwości ubiegania się o nie.  Bo do powtórnego testu przygotują prawidłowe, choć nie prawdziwe odpowiedzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leoś   
3 godziny temu, jancet napisał:

"W gruncie rzeczy c...j mnie obchodzi, czy to wpływa na moje zmysły, czy nie, bo mam bezpieczny samochód, więc ja i moi bliscy będziemy bezpieczni. A że jakaś pierdoła ze swoją rodziną, jadąca c...ym Tico zginie, nie mój problem".

Kolega  jancet chyba "po wojaku". 

 

Niech przeczyta całość wątku to będzie wiedział. Nigdzie nie napisałem że wsiadam po % za kierownicę (właściwie wcale nie spożywam napojów alkoholowych). Chodzi raczej o odwrotność tego co ekscelencja napisał. 

 

"Jeśli jakaś pierdoła po pijanemu jedzie c...ym Tico", to nie zrobi mi krzywdy i nie odbierze smaku życia, to juz nie mój problem co sobie zrobi gdy jedzie w takim stanie tak niebezpiecznym pojazdem. 

Edited by Leoś

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sobie myślę, że nie ma potrzeby stosowania tak dosadnych dookreśleń,

nawet w tak eufemistycznej formie. Swą dezaprobatę dla cudzych opinii

można wyrazić w ostry sposób bez uciekania się do tego typu form.

secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
atrix   
W dniu 5.1.2018 o 6:51 PM, Leoś napisał:

że jeśli zjem Pawełka to alkomat pokaże jakieś %%? 

kanibal:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
17 godzin temu, Leoś napisał:

Kolega  jancet chyba "po wojaku". 

 

Niech przeczyta całość wątku to będzie wiedział. Nigdzie nie napisałem że wsiadam po % za kierownicę (właściwie wcale nie spożywam napojów alkoholowych). Chodzi raczej o odwrotność tego co ekscelencja napisał. 

 

"Jeśli jakaś pierdoła po pijanemu jedzie c...ym Tico", to nie zrobi mi krzywdy i nie odbierze smaku życia, to juz nie mój problem co sobie zrobi gdy jedzie w takim stanie tak niebezpiecznym pojazdem. 

 

Nigdy nie sugerowałem, że Leoś i podobnie myślący kierowcy wsiadają za kierownicę po spożyciu alkoholu. W każdym razie nie o to chodzi.

 

Chodzi mi o sposób jazdy bardzo licznych kierowców dobrych, "bezpiecznych" samochodów, który notorycznie obserwuję. Wymuszanie pierwszeństwa. Jazda komuś na ogonie na lewym pasie, choć ten ktoś jedzie 120 km/h, a w tym miejscu dopuszczalne jest 90. No ale on chce jechać 150, więc siada na zderzaku i mruga światłami. Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, a nawet wjeżdżanie na przeciwny pasy, oddzielony wysepką.

 

To są na ogół "bezpieczne" samochody, czyli zapewniające dość duże bezpieczeństwo tym, którzy są w środku. Dla tych, którzy się z nimi zderzą, to są 2 tony masy rozpędzone do prędkości 150 km na godzinę.

 

"Mi w moim SUV BMW w tym zderzeniu niewiele się stanie, a że tamci w Tico zginą, to po co w ogóle jeździli takim gratem".

 

Tym razem bez "eufemistycznej formy", choć trudno było.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leoś   
4 godziny temu, atrix napisał:

kanibal

A Pan atrix ma jakieś doświadczenie ze spożywaniem "Pawełka" podczas jazdy? 

 

3 minuty temu, jancet napisał:

Chodzi mi o sposób jazdy bardzo licznych kierowców dobrych, "bezpiecznych" samochodów, który notorycznie obserwuję

Ale Panie kolego, ja notorycznie obserwuję kierowców byle jakich, mało bezpiecznych samochodów, którzy latają bez hamulców, na łysych oponach, podejmują manewry bez zdecydowania a na parkingach obijają swoimi drzwiami bok mojego samochodu bez szacunku do mojej własności. 

 

7 minut temu, jancet napisał:

Mi w moim SUV

SUV'y niebezpieczne- wysoko zawieszone więc łatwiej dacha strzelić. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
16 minut temu, Leoś napisał:

Ale Panie kolego, ja notorycznie obserwuję kierowców byle jakich, mało bezpiecznych samochodów, którzy latają bez hamulców, na łysych oponach, podejmują manewry bez zdecydowania a na parkingach obijają swoimi drzwiami bok mojego samochodu bez szacunku do mojej własności.

 

Nic dodać, nic ująć. Po prostu kwintesencja, credo buraków, którzy zarobili trochę kasy i zasiedli za kierownicą 10-letniego BMW i którym ci jeżdżący byle jakimi, mało bezpiecznymi samochodami po prostu na drodze przeszkadzają. I jeszcze bezczelnie śmią otworzyć drzwi swego samochodu, gdy JA zaparkowałem 30 cm obok. Lęk o lakier może być bardzo uzasadniony, bo pod spodem tylko rdza.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, jancet napisał:

sposób jazdy bardzo licznych kierowców dobrych, "bezpiecznych" samochodów... itd

 

Bo im bezpieczniejszy samochód, tym bardziej jest niebezpieczny.

 

Godzinę temu, jancet napisał:

"Mi w moim SUV BMW w tym zderzeniu niewiele się stanie,

 

Przy 150 km/h? Raczej powątpiewam w to niewiele.

 

A poza tym, z moich prywatnych obserwacji wynika, że kierowcy SUV-ów szaleją w znacznie mniejszym stopniu niż kierowcy innych samochodów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leoś   

Panie jancet dlaczego uważa Pan to za credo buraków. Przecież to fakty. Znaczna część pojazdów nazwijmy to budżetowych, nie powinna być dopuszczona do ruchu albowiem nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa ich użytkownikom, jak również stanowią zagrożenie dla innych. 

47 minut temu, jancet napisał:

I jeszcze bezczelnie śmią otworzyć drzwi swego samochodu, gdy JA zaparkowałem 30 cm obok. 

Według mnie to jest buractwo, i brak poszanowania cudzej własności. 

 

48 minut temu, jancet napisał:

Lęk o lakier może być bardzo uzasadniony, bo pod spodem tylko rdza.

Mój samochód ma karoserię z aluminium, więc rdzy nie będzie, natomiast odsłonięcie jej spod powłoki lakierniczej może prowadzić do utleniania. To są koszty, a nikt mi za to nie zwróci. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.