Skocz do zawartości

saturn

Użytkownicy
  • Zawartość

    82
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O saturn

  • Tytuł
    Ranga: Technik

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    II wojna światowa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Zima-wiosna 1945 Front Wschodni zbliża się do serca III Rzeszy. Po drodze setki fabryk zbrojeniowo-amunicyjnych. Chodzi mi o bardzo częsty przypadek (przynajmniej na Dolnym Śląsku), gdzie fabryka zbrojeniowa korzysta z pracy więzniow obozów koncentracyjnych, których nadzoruje SS (pózniej ewakuje ich w "Marszach Śmierci" w gląb Rzeszy), a wykonuje zlecenia na potrzeby/zapotrzebowania Wehrmachtu. Kto formalnie odpowiadał za to, żeby mienie takiej fabryki (maszyny, technologie, surowce) nie dostały się w ręce wroga? SS czy Wehrmacht?
  2. Brzeg

    Dla mojego pokolenia i okolicy z której pochodzę Brzego to miasto militarne .Potężne budynki Brzeskiej Brygady Saperów, stanowiące przedsionek piekła dla tysięcy poborowych Zasadniczej Służby Wojskowej, lotnisko Brzeg-Skarbimerz gdzie stacjonował 164 Samodzielny Pułk Rozpoznawczy Lotnictwa Radzieckiego, oraz zachodnie peryferia miasta, na których rozpoczyna się infrastruktura poligonowa zakładów Kruppa obejmująca zasięg, az do miasta Jelcza-Laskowic.
  3. Obóz w Łodzi dla dzieci

    Podobną kategorią były karne obozy pracy dla młodocianych (Arbeitserziehungslager) będące bezpośrednio pod zarządem Gestapo. Trafiali tam nieletni, głównie "uciekinierzy" z robót przymusowych i inna młodzież, która w jakiś sposób została uznana przez Gestapo za szkodliwą dla władz, wymagająca resocjalizacji przez pracę. Z mojego "lokalnego" Rattwitz, wiem że śmiertleność więzniów nieletnich była bardza duża, a sam komendant obozu (Linder) miał z tego tytułu zarzuty i proces karny, który zakończył się jego degradacją.
  4. "Impresja hollywódzka " - do tego tematu, jednakże przedstawiająca stosunek okupanta względem ludzi z getta - 0:37 - 0:41 -
  5. Dodałbym archiwum Jerzego Giedroycia, który przez wiele lat prowadził dokumentacje paryskiej "Kultury". Po śmierci właściciela, archiwum okazało się tak duże, że zbiory zdigitalizowano i zarchiwizowano między inymi na wniosek Minstra Kultury - Bogdana Zdrojewskiego.
  6. Żałóżmy, że Łotwę, lub Estonię opanowują drogą desantową "zielone ludziki", a zaraz potem lokalne oddziały przechodzą do defensywy, zostawiając jakąś sporą ciągle powiększającą się rubież rosyjsko-języcznym najezdzcom..Czy o ewentualnym wsparciu polskim naszego sojusznika NATO decyduje w tym momencie posiedzenie sztabu NATO (słynny artykuł), czy wszystko zależy od zwierzchnika sił zbrojnych - Prezydenta RP? Jeżeli już ruszyła by zgoda na użycie polskiego wojska, to można się pokusić o analzieę dotyczącą teg o mniej więcej jakie formacje,z jakich rejonów i jaką trasą/marszrutą ruszyły by Bałtom na pomoc? Czy odpieraniu "zielonych ludzików" towarzyszyło bo ogłoszenie powszechnej mobilizacji? Czy na wypadek konfliktu wojennego zwierzchnikiem sił zbrojnych nadal jest prezydent,czy powołowywany jest dowódzca z grona generalskiego sztawbu WP?
  7. Czy w obecnym czasie nadal zawiera się umowy z poszczególnymi krajami (jak to było przed II Wojną Światową) na okoliczność przejęcia i ochrony ambasady w wypadku wybuchy wojny pomiędzy RP, a krajem w kótrym ambasada RP funkcjonuje i analogicznie odwrotnie tj, jaka placówka dyplomatyczna i którego państwa przejmuję ambasadę w Warszawie - państwa z którym Polska znalazłaby się w stanie wojny? Jeśli taka procedura występuję jescze, to wiedza o tym zagadnieniu (kto komu pomaga) jest jakoś dostępna, czy to to kwestia ściśle utajniona?
  8. Życie mknie do przodu nieubłaganie człowiek chcąc nie chcąc, aby przeżyć w społeczeństwie,musi wykształcić pewne umiejętności i zachowania, ba chyba musi, to ciągle jak system operacyjny aktualizować. Ogólnikowo pisząc, to się pytam czy komuś, kto nie jest historykiem z zawodu, a pasjonatem historii, czas jaki poświęcił zgłębianiu tej dziedziny nauki nie wydał się odrobinę stracony, lub czy same obcowanie z historią nie odbyło się kosztem zaniehania nabycia umiejętności i wiedzy z zakresu praktycznego życia? Może trochę ciut jaśniej. Jeżeli ktoś latami tkwi w książakach z bibliotek, księgarń, antykwariatów to czas na ich czytanie, nie został odebrany jakimś praktycznym życiowym aspektom jak umiejętności/zadania: - założenie rodziny -efektywnego zarabiania (kurszy, szkolenia, podnoszenia kwalifikacji) - umiejętność przeprowadzenia remontu mieszkania, wyposażenia, kupna, sprzedaży - zrobienie prawa jazdy i dalszej eksploatacji auta - umiejętności organizacji rodzinnych uroczystości - pogrzeb, chrzciny, wesele etc. - relacji społeczno/sąsiedzkich - obycie społeczne,walka o swoje racje, mienie i bezpieczeństwo rodziny - obcowanie z techniką i najnowszą technologią Z własnego doświadczenia jako minimalista życiowy z prowincji miałem epizod zawodowy w korporacji z branży IT wielkiego miasta i tam będąc w kolosalnej opozycji mentalno-materialnej do ludzi tam pracujących miałem prawo w pewnym sensie czuć jakiś egystencjonalny kompleks i nie poprawiało mi humoru przypuszczenie, że owe ludki z kilkoma językami, ciągłym udoskonalaniem zawodowym i sowitą pensją prawdopodbnie nie znają daty rozbiorów czy powstań. Oczywiście przykład skrajny i trochę prymitywny. Jednak życie jest jedno i pasja duchowa podobno - najważniejsza, ale zawsze pozostaje jakieś -"ale".
  9. Pytanie jak w temacie. Oficjalnie wyzwała Armia Czerwona, jednakże spotkałem się z sytuacją gdy pewien weteran Wojska Ludowego wymieniał legnickie ulicę, które było mu dane zdobywać.
  10. Żołnierz, której armii, mógł liczyć na najbardziej sytą i urozmaiconą strawe? Zakładam, że nie mógł to być czerwono-armista, który karmiony był przede wszystkim kaszą z mniejszym lub większym dodaatkiem mięsa. Na menu pozostałych dań składały się cebula, słonina rzadziej ogórki i pomidory. Zdaje się, że w Wehrmachcie daniem głównym najczęściej był gulasz podawany w różnych formach (rozcieńczany do zupy) i z różnymi dodatkami,z kolei Amrykanie byli wierni swojej fasoli i kukurydzie, okraszonym sporymi porcjami tłustego mięsa.
  11. Czy istniały "tarcia" lub inna niechęć do wspólnych szkoleń z żołnierzami ze Wschodnich Niemiec? Wiadomo, członkowie układu, kraje w większości z doświadczeniem wojny i okupacji III Rzeszy, do tego Polska z nie dokąca rozstrzygniętą kwestią granicy zachodniej. Mój znajomy wspomina szkolenia rakietowe w latach 70-tych na terenie ZSRR, wg niego, nawet jeszcze wtedy ze niemiecką mowę po zmroku w restauracjach miasteczka garnizonowego można było poczuć radziecką pięść, o niechęci do Niemców na poligonie, wartach, stałówce, czy w czasie wolnym, etc nie wspominając. Czy duży odsetek oficerów i podoficerów Wehrmachtu, zasilił pózniejsze kadry niemieckiej Narodowej Armii Ludowej?
  12. W piekłach na ziemii jakimi były obozy i takie wydarzenia się zdarzały. Przykład Gross-Rosen. Mecz piłki nożniej Polska-Niemcy. Polskę reprezentowali więzniowie, którym stroje uszyto w zakamuflowanych warunkach, organizując nielegalnie materiał. Piłkarze byli niezgrani, wyczerpani codzienną pracą, bez kondycji i siły, jednakże kilku z nich, miało wcześniej doczynienia z futbolem w niższych ligach przedwojennej Polski, Po stronie niemieckiej wielcy esesmani, którzy z politywoniem patrzyli na wymizerowanych przeciwników. Zainteresowanie spotkaniem ogromne. Cały obóz od dawna żył meczem tym meczem, w loży dygnitarze esesmańscy i zaproszeni miejscowi notable . Mecz z wieloma brutalnym faulami toczył się pod polską bramką gdzie cudów obrony dokonywała więzniarska defensywa. Jedna z nielicznych kontr polskich i pada jedyna bramka tego spotkania. Gola strzela nomen omen więzień o nazwisku - Lewandowski. Z innych dyscyplin na jakie esesmani dawali zgodę do rozgrywania, były pojedynki bokserskie, które zazwyczja sprowadzały się do tego, że silny Niemiec obijał słabego więznia. Chociaz czasami rola się odwracała, jak to było w przypadku naszego championa Tadeusza Pietrzykowskiego, który igrając z ogniem posyłał niejednego oprawcę niemieckiego na deski. Czy przedwojenni znani sportowcy z krajów okupowanych trafiający do obozów mogli liczyć na jakieś lepsze traktowanie, (podpisanie niemieckiej listy etc), czy cierpieli na równi z innymi? Wiem, że Kusocińskiemu proponowano po zatrzymaniu, reprezentowanie barw niemieckich, na co się naturalnie nie zgodził.
  13. Poszukuję informacji o tym oficerze, wg wiedzy jednej z grup rekonstrukcyjnych miał w styczniu 1945 dowodzić grupą bojową w skład której wchodziły: 49 Rezerwowy Batalion Piechoty Wrocław-Karłowice, oddziały załogi zakładu Bertha-Werke (załoga i obrona przeciwlotnicza), oraz personel Służby Pracy z Bierutowa i Namysłowa. Do jego zadań należało między innymi wysadzenie zakładów Bertha-Werke (obecnie Jelcz-Laskowice - wczesniej Jeltsch i Markstadt koło Oławy/Ohlau), co mu się z jakiś przyczyn nieudało. Mniemam, że być może porucznik miał doświadczenie/kwalifikacje saperskie. Szukam o nim danych, jednakże googlowanie jest nieefektywne. Zakładam, że w żródłach niemieckich należy używać - Oberleutnant Raupach, tam znalazłem, kilku ale o żadnym nie ma zmianki dotyczącej 1945.
  14. Wykup ziemi pod obszar obozu

    W ramach rozbudowy Gross Rosen o teren, na którym mieli przebywać ewakuowani więźniowie z Oświęcimia wykupiono teren od parafii rogoźnickiej. Jeżeli ktoś zna bliżej historie owej transakcji, to poproszę o szczegóły.
  15. Cesarz Konstantyn ujednolicił chrześcijańskie ewangelie, wybierając jedynie te które uznał odpowiednie dla polityki państwa. Cesarz zamawia sporządzenie pięćdziesięciu kopii przyszłego Nowego Testamentu, które zawierają zeznania spisane przez Mateusza, Marka, Jana i Łukasza. Co wiadomo o innych ewangeliach? Czy różniły się od czwórki powyższej? Dlaczego ich nie uwzględniono w nowej doktrynie religijnej?
×