Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
atrix

Alkohol i jak się bronić przed jego skutkami

Recommended Posts

Tomasz N   

Clou tkwi chyba w tym, że jeżdżenie po pijaku wcale nie jest domeną meneli, a w znacznej mierze elit przekonanych o swej bezkarności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   
Jakie znaczenie ma to, że ktoś "jedynie" walnął w drzewo?

Spore w tym fragmencie który cytujesz i wyszczególniasz pada sformułowanie "bezwzględnego pozbawienia wolności". To jest kara której sądy nie stosują często gęsto w przypadkach o których pisałem (przynajmniej w tych kilku które znam). Prawo jazdy jest takim osobom zabierane, przynajmniej w tych przypadkach co znam. Prawo jazdy jest zatrzymywane także jak kogoś się złapie na jeździe po pijaku bez wypadku. To, ze ktoś potem jeździ wynika z - jeżdżenia bez prawa jazdy, odwołania się od wyroku co też przecież w naszym systemie prawnym obowiązuje vide sytuacja z panią co w centrum zaparkowała na sztorc.

Odpuszczanie komuś tylko dlatego, że walnął jedynie w drzewo, niczego takiego człowieka nie nauczy

Kara w "zawiasach" plus pozbawienie prawa jazdy na określony czas, nie jest odpuszczaniem. Jest jedynie nie wsadzeniem takiego człowieka do więzienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Furiuszu, sam piszesz o gwieździe, która chciała Mercedesem wjechać do podziemi w centrum Warszawy. Trzeci raz złapana po pijaku za kółkiem: http://natemat.pl/85901,kobieta-ktora-wjechala-mercedesem-w-przejscie-podziemne-pijana-prowadzila-juz-trzeci-raz-to-czas-zeby-polakom-wybic-z-glow-auto-

Zawiasy czy odebranie prawka to pic na wodę fotomontaż. Jak ktoś chce, to wsiądzie i bez prawka. Ludzie mają się bać kar faktycznie dotkliwych. Więzienie, wysokie kary finansowe.

Kara w "zawiasach" plus pozbawienie prawa jazdy na określony czas, nie jest odpuszczaniem. Jest jedynie nie wsadzeniem takiego człowieka do więzienia.

I serio wierzysz, że takie coś nauczy tych ludzi, żeby nie wsiadać za kółko po pijaku? Do ludzi musi dotrzeć, że samochód czy inny motocykl to nie jest zabawka. W rękach człowieka nieodpowiedzialnego, a za takiego uważam kogoś, kto wsiada za kółko pod wpływem, to jest śmiertelnie niebezpieczna broń niemalże masowego rażenia. I takich ludzi trzeba skutecznie zniechęcić do łamania prawa, bo niestety w pełni odseparować od prowadzenia różnych pojazdów się nie da. Chcesz prowadzić? Udowodnij, że na to zasługujesz. Nie potrafisz? Drałuj na piechotę albo innym środkiem transportu. Dzisiaj opcji do wyboru jest cała masa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Kara w zawiasach uznawana jest nie za karę a co najwyżej za "ostrzeżenie" a i to nie zawsze (najlepszy przykład z "pomrocznością jasną"). Obecna technika daje znacznie lepsze możliwości ograniczania wolności. Obrożę z GPS-em girę (na szyję niestety nie przejdzie jako niehumanitarne) i tylko dwa miejsca dozwolone. Dom i robota plus przejazd najkrótszą drogą. I tak przez pół roku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   
Furiuszu, sam piszesz o gwieździe, która chciała Mercedesem wjechać do podziemi w centrum Warszawy. Trzeci raz złapana po pijaku za kółkiem

Owszem i co z tego? Kurcze wyrok nieprawomocny, odwołała się od niego i w związku z tym mogła prowadzić samochód - święte prawo odwołać się od wyroku. Wina w tym przypadku leży po stronie sądu a konkretnie tego, że zbyt wolno pracował i nie zdążył wydać prawomocnego wyroku. Problemem nie jest więc ostrość prawa. Nie mylmy problemów.

Dajmy na to inny przykład - za pobicie grozi tam w zależności od stopnia pobicia etc jakaś określona kara powiedzmy więzienia. Do pobicia dochodzi, bijącego złapano, skazano, odwołał się a sąd drugiej instancji skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Tego typu spraw jest na kopy. Sąd pierwszej instancji nie zdążył się zebrać i ponownie wydać wyroku a nasz wyimaginowany bohater odpowiada z wolnej stopy. Pech chciał, że jest rzeczywiście bandyta i pobił kogoś znowu. Problemem nie jest więc ostrość prawa ale to, że sąd działał zbyt wolno. Podobnie jest w przypadku tej pani.

Ludzie mają się bać kar faktycznie dotkliwych. Więzienie, wysokie kary finansowe.

Ilu ludzi żyje z jeżdżenia samochodem - kierowcy tirów, autobusów, samochodów dostawczych dowożących bułki do sklepów, taksiarzy czy przedstawicieli handlowych? Dla nich utrata prawa jazdy to utrata źródła utrzymania. Moim zdaniem utrata prawa jazdy jest dotkliwą karą.

Jak rozumiem w więzieniu człowiek nie wsiądzie po pijaku za kierownicę, to fakt a teraz wyobraź sobie, że wsadzasz do wiezienia rok w rocznie 200 tys osób - system penitencjarny (i tak zatłoczony) wytrzyma to? jest jeszcze pytanie czy człowiek wyjdzie z niego lepszy czy gorszy, bo moim zdaniem walenie do komara z armaty może w tym akurat przypadku nie przynieść zbyt pozytywnych skutków.

I serio wierzysz, że takie coś nauczy tych ludzi, żeby nie wsiadać za kółko po pijaku?

I tak i nie - znam dwa przypadki gdzie ludzie za wypadki po pijaku dostali wyroki w zawiasach. W obu przypadkach przywalili w infrastrukturę (latarnia) w obu nikomu innemu nic nie zrobili. Jeden się ogarnął, drugi nie.

A teraz tak - piszesz, ze jak ktoś po pijaku chce wsiąść do samochodu to wsiądzie i bez prawa jazdy, co prawdą niewątpliwie jest i jednocześnie uważasz, że wysokie kary będą na takich ludzi działać odstraszająco? Skoro ktoś jest na tyle pijany, albo na tyle pewny siebie, że i tak wsiada i prowadzi nie ważne czy ma prawo jazdy czy nie, to co mu za różnica czy wysoka za to będzie kara czy nie, skoro i tak myśli (albo raczej nie myśli) na zasadzie mnie się uda?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Owszem i co z tego?

Ano to z tego, że skoro dochodzi do takich przypadków, to znaczy, że coś z tym systemem kar jest nie tak. Statystyki przytoczone przeze mnie - zaburzają obraz, bo coś. Przypadek konkretny - zaburza obraz, bo coś. To co nie będzie zaburzało obrazu? Furiuszu, jeśli uważasz, że obecny system kar i ich egzekwowania jest ok, to napisz to. Bo na razie nie bardzo wiem o co tak naprawdę Ci chodzi.

Problemem nie jest więc ostrość prawa ale to, że sąd działał zbyt wolno. Podobnie jest w przypadku tej pani.

Nie wydaje mi się, abym napisał coś przeraźliwie odmiennego. Zarówno statystyki jak i gwiazda od Merca, to miały być przykłady na to, że system nakładania kar i ich egzekwowania są w nie najlepszej kondycji. Nie wspomniałem nigdzie, że kary trzeba zaostrzać. Wystarczy odpowiednio surowo i sprawnie wykorzystywać te obecne.

Ilu ludzi żyje z jeżdżenia samochodem - kierowcy tirów, autobusów, samochodów dostawczych dowożących bułki do sklepów, taksiarzy czy przedstawicieli handlowych? Dla nich utrata prawa jazdy to utrata źródła utrzymania. Moim zdaniem utrata prawa jazdy jest dotkliwą karą.

Dotkliwą, owszem. Ale za bezmyślność trzeba płacić.

Jak rozumiem w więzieniu człowiek nie wsiądzie po pijaku za kierownicę, to fakt a teraz wyobraź sobie, że wsadzasz do wiezienia rok w rocznie 200 tys osób - system penitencjarny (i tak zatłoczony) wytrzyma to?

Wspominałem jeszcze o dotkliwych karach finansowych. Nie tylko o więzieniu. Pomysł gregskiego też do rozważenia, albo atrixa. A najlepiej wszystko razem: kara finansowa, zawiasy, konfiskata prawka na jakiś określony czas, plus naklejanie na samochód i do dowodu rejestracyjnego oznaczenia w klimacie "zielonego listka", np. "czerwony liść" (ale taki, żeby było go widać), dawany też na określony czas. Ja się Furiuszu nie znam na prawie, sam prawka nie mam (i nie odczuwam potrzeby posiadania), ale chciałbym czuć, że prawo chroni mnie i moich bliskich przed idiotami. A niestety na chwilę obecną takiego poczucia nie mam. I nie przez katastrofy takie jak ta w Kamieniu Pomorskim. Co tydzień od ojca pracującego w pogotowiu ratunkowym słyszę wystarczająco dużo opowieści o wypadkach, których sprawcami byli pijani/naćpani kierowcy.

I tak i nie - znam dwa przypadki gdzie ludzie za wypadki po pijaku dostali wyroki w zawiasach. W obu przypadkach przywalili w infrastrukturę (latarnia) w obu nikomu innemu nic nie zrobili. Jeden się ogarnął, drugi nie.

Raz nie zrobili, drugi raz zrobią. Wybacz Furiuszu, ale ja nie kupuję takiego tłumaczenia. To nie są dzieci, żeby grozić paluszkiem. Liczenie na to, że ktoś się może ogarnie, jest zwyczajnie niepoważne. Problem jest zbyt poważny.

A teraz tak - piszesz, ze jak ktoś po pijaku chce wsiąść do samochodu to wsiądzie i bez prawa jazdy, co prawdą niewątpliwie jest i jednocześnie uważasz, że wysokie kary będą na takich ludzi działać odstraszająco? Skoro ktoś jest na tyle pijany, albo na tyle pewny siebie, że i tak wsiada i prowadzi nie ważne czy ma prawo jazdy czy nie, to co mu za różnica czy wysoka za to będzie kara czy nie, skoro i tak myśli (albo raczej nie myśli) na zasadzie mnie się uda?

Wysokie kary, czyli zamiast zawiasów dowalić taką karę finansową, żeby odczuł. Wysokość kary plus jej nieuchronność. I o tym piszę od początku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   
Furiuszu, jeśli uważasz, że obecny system kar i ich egzekwowania jest ok, to napisz to

Owszem uważam, że obowiązujący system kar w tej materii jest wystarczający.

Dodatkowo uważam, że mylisz problemy, bo to, ze wymiar sprawiedliwości proceduje w taki a nie inny sposób nijak nie wiąże się z systemem kar.

To co nie będzie zaburzało obrazu?

Widocznie podajesz złe przykłady. Pani która w dość ekwilibrystyczny sposób zaparkowała samochód prowadziła, nie dlatego, ze system kar jest zły - znaczy kara jest za niska, ale dlatego, że wykorzystała przysługujące jej prawo odwołania się od wyroku nim wyrok ten się uprawomocni. Taki po prostu system prawny mamy, w tym przypadku zawinił tryb a nie wysokość kary, przynajmniej w moim odczuciu. Dlatego nie uważam tego za dobry przykład na to, że kary powinny być ostrzejsze.

Nie wspomniałem nigdzie, że kary trzeba zaostrzać.

Wybacz dokładnie w ten sposób Ciebie zrozumiałem.

Zarówno statystyki jak i gwiazda od Merca, to miały być przykłady na to, że system nakładania kar i ich egzekwowania są w nie najlepszej kondycji

Tu się absolutnie nie zgadzam. W przypadku linkowanej przez Ciebie pani system zadziałał dobrze, pani jedynie wykorzystała prawo jej przysługujące. W przypadku pierwszej podanej przez Ciebie statystyki również uważam, że nie dowodzi ona, że jest coś nie tak z kondycją systemu nakładania kar (czyli sądami) a już zwłaszcza ich egzekwowaniem. Gdzie w tym, że ktoś NIE został skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności dowód na problemy z egzekucja kary która mu zasądzono?

System nakładania kar też nie jest chyba zły, skoro ludzie złapani na prowadzeniu po pijaku kary ponoszą. Wszyscy z owych 226 ludzi wyroki otrzymało. To, że nie zawsze są to wyroki bezwzględnego pozbawienia wolności zależy od okoliczności wypadku i tego typu okoliczności łagodzące często są brane pod uwagę, akurat w tym nie widzę problemu, ze takowe są, problemem może być to, jak rzeczywiście stosuje się je- ale tego nam czysta statystyka nie powie - czy to tylko pobłażliwość konkretnego sędziego czy może jakieś realne względy.

Dotkliwą, owszem. Ale za bezmyślność trzeba płacić.

Czy ja gdzieś twierdze, że nie?

Wspominałem jeszcze o dotkliwych karach finansowych.

Kary finansowe też, z tego co wiem, są stosowane. Pytanie co znaczy dotkliwe?

Wszystko już jest w obecnych przepisach, poza owymi wyraźnymi oznaczeniami kierowców alkoholików. Widzę tylko jeden problem - samochód którym się poruszają niekoniecznie musi być ich, a odpowiedzialność zbiorowa jest zakazana. To, że powiedzmy mój syn prowadził po pijaku, nie oznacza, że ja mam jeździć samochodem z wielkim czerwonym krzyżykiem. To chyba też trzeba by rozważyć.

Raz nie zrobili, drugi raz zrobią. Wybacz Furiuszu, ale ja nie kupuję takiego tłumaczenia. To nie są dzieci, żeby grozić paluszkiem. Liczenie na to, że ktoś się może ogarnie, jest zwyczajnie niepoważne. Problem jest zbyt poważny.

Uznawanie, że wyrok w zawieszeniu, plus grzywna plus utrata prawa jazdy to grożenie palcem, jest w moim odczuciu nadużyciem.

Co do części z liczeniem na ogarnięcie - resocjalizacja jest chyba jednym z ważnych elementów niekoniecznie niepoważnym.

Wysokie kary, czyli zamiast zawiasów dowalić taką karę finansową, żeby odczuł. Wysokość kary plus jej nieuchronność. I o tym piszę od początku.

Dalej nie chcesz zaostrzać kar tylko pozostać w ramach istniejącego systemu? Bo moim zdaniem to najlepsze rozwiązanie. Zarówno kary finansowe jak i pozbawienia wolności oraz utraty prawa jazdy za przestępstwa z artykułu 178a KK występują (do 2 lat pozbawienia wolności bodaj, można łatwo sprawdzić).

Wyrok z Podlasia

http://bialystok.so.gov.pl/orzecznictwo/orzeczenia-karne/443-wyrok-z-dnia-19-kwietnia-2012-roku-w-sprawie-viii-ka-108-12.html

o tyle ciekawy, że sąd utrzymał w mocy wyrok niższej instancji, w którym stoi, że art 178a nie można złamać na terenie prywatnym, choć czyn taki został potępiony.

http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/III%20KK%20100-13.pdf

Tu z kolei, pan został skazany, na "zawiasy" plus grzywnę. Co prawda prowadził przy okazji nie tylko na podwójnym gazie ale i bez prawa jazdy.

http://orzeczenia.opole.so.gov.pl/content.pdffile/$002fneurocourt$002fpublished$002f15$002f501500$002f0003506$002fKa$002f2013$002f000152$002f155015000003506_VII_Ka_000152_2013_Uz_2013-05-24_001-publ.xml?t:ac=$N/155015000003506_VII_Ka_000152_2013_Uz_2013-05-24_001

Kolejny recydywista, zabrane prawo jazdy, pozbawienie wolności.

http://forumprawne.org/prawo-wykroczen/426771-art-178a-par-4-a-2.html

Post czarnej andzi:

Tu wkleję część treści

Pierwszy wyrok miał z art. 178a par.1 z 2012, drugi wyrok z art. 178a par.4 z 2013 z tego miesiąca.

Wyrok

1. uznaje oskarżnego za winnego popełnienia przestępstwa zarzucanego mu czynu opisanego w części wstępnej wyroku stanowiącego przestępstwo z art.178a par.4kk i za to na podstawie art. 178a par.4kk wymierza karę 5 miesięcy pozbawienia wolności

2. na podstawie art.69 par 1,2 i 4 kk oraz art. 70par1 pkt.1kk wykonanie wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesza na okres próby wynoszący 2 lata

3. na podst. art. 71 par.1 kk i art. 33 par.3 wymierza karę grzywną w wymiarze 40stawek dziennych po 10zł

4. na podst. art. 42par.2 kk orzeka zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 1 roku

Znów grzywna, "zawiasy", zakaz prowadzenia samochodów.

http://static.e-prawnik.pl/pdf/orzeczenia/2_V_KK_11_358.pdf

Uniewinnienie po interwencji RPO, bo prowadzenie działce rolnej to nie prowadzenie na drodze więc 178a się nie stosuje. Przy czym sąd pierwszej instancji skazał pana na rok więzienie i 5 letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/III%20KK%20409-13.pdf

1,5 roku pozbawienia wolności, przymusowe leczenie w ośrodku zamkniętym i zakaz prowadzenia pojazdów na 10 lat, co prawda z powodu błędów proceduralnych wniesiono o kasację.

Jeśli już gdzieś bym szukał zaostrzania kar to w przypadku recydywistów. Moim zdaniem jednak co do samego prowadzenia po alkoholu obowiązujące w Polsce przepisy są wystarczające a i surowość sędziów chyba również.

PS

Ja się Furiuszu nie znam na prawie

Ja również, trochę się jedynie nim interesowałem, prawnikiem nie jestem, nie byłem i nigdy nie będę. Po prostu patrząc na tą samą szklankę widzimy różne poziomy jej napełnienia :P

TomaszuN - a co Ciebie tak ciekawi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Dodatkowo uważam, że mylisz problemy, bo to, ze wymiar sprawiedliwości proceduje w taki a nie inny sposób nijak nie wiąże się z systemem kar.

Jedno wiąże się z drugim. To jak proceduje wymiar sprawiedliwości wpływa na to, czy ludzie podchodzą do niego poważnie.

Wybacz dokładnie w ten sposób Ciebie zrozumiałem.

Cytując klasyka: odpowiadam za to co mówię, nie za to, co ktoś zrozumie.

W przypadku linkowanej przez Ciebie pani system zadziałał dobrze, pani jedynie wykorzystała prawo jej przysługujące.

System zadziałałby dobrze gdyby ta Pani za kółko nie wsiadła.

Nie dogadamy się Furiuszu. Mamy zbyt różne podejście do pewnych spraw. Ty uważasz, że wszystko jest ok, a ludzi można resocjalizować. A mi niestety coraz bliżej do Ciorana, a szczególnie do jego odczuć kiedy wychodził na ulicę, żeby pozostać w klimatach drogowych. I tyle. Dzięki za dyskusję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

System nakładania kar też nie jest chyba zły, skoro ludzie złapani na prowadzeniu po pijaku kary ponoszą. Wszyscy z owych 226 ludzi wyroki otrzymało. To, że nie zawsze są to wyroki bezwzględnego pozbawienia wolności zależy od okoliczności wypadku i tego typu okoliczności łagodzące często są brane pod uwagę, akurat w tym nie widzę problemu, ze takowe są, problemem może być to, jak rzeczywiście stosuje się je- ale tego nam czysta statystyka nie powie - czy to tylko pobłażliwość konkretnego sędziego czy może jakieś realne względy.

(...)

Furiuszu ile znasz przypadków kiedy to celebryta, polityk, osoba znana dostała wyrok pozbawienia wolności?

Jakoś trudno mi uwierzyć, że w zasądzonych wyrokach względem tego typu osób zawsze były okoliczności łagodzące.

Piszesz, że system w zasadzie działa bo kary są zasądzane, problem w tym, że dolegliwość kary typu:

(...)

... wyrok w zawieszeniu, plus grzywna plus utrata prawa jazdy

(...)

dla osoby mogącej wynająć prywatnego kierowcę rzeczywiście jest; moim zdaniem; jedynie grożeniem palcem.

(...)

System zadziałałby dobrze gdyby ta Pani za kółko nie wsiadła.

(...)

Tu akurat Albinosie system nie mógł zadziałać, skoro nie było prawomocnego wyroku (o ile dobrze zrozumiałem okoliczności tego przypadku).

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Drodzy moi nie podniecajcie się tak bardzo. Tydzień, dwa sprawa przycichnie, przyschnie i wszystko wróci do normy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ilu ludzi żyje z jeżdżenia samochodem - kierowcy tirów, autobusów, samochodów dostawczych dowożących bułki do sklepów, taksiarzy czy przedstawicieli handlowych? Dla nich utrata prawa jazdy to utrata źródła utrzymania. Moim zdaniem utrata prawa jazdy jest dotkliwą karą.

Dodałbym jeszcze coś może i ważniejszego niż sama utrata prawa jazdy, bo w końcu taksówką też można jeździć, jak się komuś nie chce miejską komunikacją zbiorową - sam fakt bycia karanym sądownie za przestępstwo. Sam musiałem kiedyś zwolnić (w sumie dobrego) pracownika bo dostał wyrok za stłuczkę" po spożyciu i utracił w związku z karalnością uprawnienia zawodowe (licencja pracownika ochrony fizycznej). Ale utrata niektórych uprawnień zawodowych to nie wszystko, w niektórych zawodach sama karalność wyklucza możliwość dalszego zatrudniania (istnieje wymóg niekaralności), a jeszcze jest całkiem sporo przypadków gdzie osoba prowadząca działalność nie może zawrzeć umów z pewnymi instytucjami państwowymi jeżeli jest karana lub toczy się wobec niej postępowanie. Dolegliwość z tytułu wyroku (nawet niewielkiego) za jazdę "po spożyciu" dotyczy więc większej ilości osób niż tylko ci, dla których posiadanie prawa jazdy jest konieczne do wykonywania zawodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   
Cytując klasyka: odpowiadam za to co mówię, nie za to, co ktoś zrozumie.

No cóż w jednym poście piszesz, ze nie jesteś za zmianami w prawie iw tym samym postulujesz takowe poprzez wprowadzenie jak to określiłeś "czerwonego listka".

No cóż skoro nie chcesz ciągnąć rozmowy, ok.

Furiuszu ile znasz przypadków kiedy to celebryta, polityk, osoba znana dostała wyrok pozbawienia wolności?

Żadnego

dla osoby mogącej wynająć prywatnego kierowcę rzeczywiście jest; moim zdaniem; jedynie grożeniem palcem.

No ok tyle, że dla takiej osoby niemal każda kara będzie mało dotkliwa, poza pozbawieniem wolności. No bo nawet jak się obklei mu samochód czy cokolwiek - to może wynająć inny, może jeździć taksami etc - stać go.

Ja nie twierdze, ze wszystko jest cacy glancy i działa jak się patrzy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
No cóż w jednym poście piszesz, ze nie jesteś za zmianami w prawie iw tym samym postulujesz takowe poprzez wprowadzenie jak to określiłeś "czerwonego listka".

Jedna propozycja z gatunku "pół żartem pół serio", bo co to za zaostrzenie ten "listek" - Furiuszu, znajmy umiar. O tym, że postuluję zaostrzanie kar mógłbyś pisać, gdybym proponował dożywocie za wypadek, 15 lat za jazdę po spożyciu, plus konfiskatę pojazdu, którym jechał skazany. Ale "listek"? I Ty tak serio? Pomijam już to, że zaostrzanie kar wciskałeś mi pod palce zanim o nim napisałem ;)

Drodzy moi nie podniecajcie się tak bardzo. Tydzień, dwa sprawa przycichnie, przyschnie i wszystko wróci do normy.

I w tym problem gregski. Sprawa wypływa na wierzch raz na jakiś czas, jak komuś coś się stanie. A tak być nie powinno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Po serii pijanych kierowców objawił się nawalony tramwajarz. Teraz czekam na kolejarza

Dobrze, że chociaż marynarze trzeźwi...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.