Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Wolf

Naród Śląski, narodowość śląska, autonomia Śląska?

Recommended Posts

Gwaldrik   

Woziwoda, okreslenie "slazakowiec" opisuje pewien separatystyczny ruch polityczny, glownie zwiazany z postacia Jozefa Kozdonia oraz jego ideologicznymi spadkobiercami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Woziwoda   

Ależ nie tylko postkożdoniowców. W dzisiejszej publicznej dyskusji, epitetem ślązakowca posługują się niektórzy agresywni ignoranci, którym w głowie nie mieści oczywista prawda, że narodowość jest kwestią wyboru a nie decyzji władzy, grupy krwi czy widzimisię sąsiada.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   
Ależ nie tylko postkożdoniowców. W dzisiejszej publicznej dyskusji, epitetem ślązakowca posługują się niektórzy agresywni ignoranci, którym w głowie nie mieści oczywista prawda, że narodowość jest kwestią wyboru a nie decyzji władzy, grupy krwi czy widzimisię sąsiada.

"Schlonsaken" to chyba nie byl epitet. Przynajmniej ze strony niemieckiej niekoniecznie jako

pojecie z negatywnym podtekstem uzywany.

Dzisiejszy werbalny "Slazakowiec" jest pewna konsekwencja. Slaskie aspiracje do wlasnego narodu

budowane sa - nie czarujmy sie - w pokaznej czesci na negacji zwiazkow z Polska. Jezykowych,kulturowych, historycznych. Czy to wizja historii slaskiej widziana przez pryzmat slaski, czy to interpretacja dzisiejszych realiow Slaska, po gorzelikowa malpe. W niektorych wypowiedziach czy publikacjach mozna znalezc wiecej owej negacji niz eksponowania wlasnej tozsamosci.

To jest dla niektorych po prostu irytujace, budzi niechec i wrogosc. Stad owe epitety -

z jednoznacznie negatywnym podtekstem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aborygen   

Pozwolę sobie skomentować kilka twierdzeń z którymi się tutaj spotkałem a które czy to z powodu braku wiedzy, bądź też niezrozumienia, mogą ukazać działania śląskich autonomistów w fałszywym świetle:

"próbuje się stworzyć język śląski"

Nie stworzyć a skodyfikować i upowszechnić.

"i napisać nową historię Śląska....odpolonizowania historii Śląska i jej "ześlązakowienia" według optyki RAŚ oczywiście"

Hmm, wydaje mi się że w tym miejscu nie trzeba tłumaczyć jak "prawdziwe" były (częściowo jeszcze są) publikacje dotyczące historii ostatnich stu lat Górnego Śląska. Jest w nich mniej więcej tyle prawdy co na temat Katynia.

"Działaczy ślązakowskich cechuje z reguły agresywny stosunek do Polski jako państwa i do Polaków(przykładem sformułowania o polskich obozach koncentracyjnych dla Ślązaków za które rzekomo odpowiedzialni byli Polacy"

Proszę nie mylić krytycyzmu z agresją. Po drugie Ślązacy, obywatele Polski mają pełne prawo do wypowiedzi w każdym temacie dotyczącym państwa w którym żyją.

Jeżeli chodzi o powojenne obozy dla ludności śląska. To są fakty historyczne. I jeszcze link: http://www.raslaska.aremedia.net/index.php...view&id=534

"bezpardonowa krytyka postaci Korfantego i powstańców śląskich"

Korfanty oraz powstańcy śląscy (śląscy znaczy że Śląska, a nie z Wielkopolski, Małopolski czy Bawarii) są raczej postrzegani jako postacie tragiczne. Uczestniczy bratobójczych walk. Poszli za mirażem, niestety zostali wykorzystani i odrzuceni. Korfanty jest tutaj najlepszym przykładem. Sponiewierany i zaszczuty przez sanację zmarł w przeddzień II WW. Spekulacje o jego otruciu w więzieniu nie milkną.

"reaktywacja klubu 1. FC Katowice, którego pierwotnymi założycielami byli nacjonaliści niemieccy z Jungdeutsche Partei"

Jungdeutsche Partei powstała w roku 31` a FC Katowice w 05`? Za założycieli klubu uznaje się dwóch braci: Emila i Rudolfa Fonfara, czy byli działaczami jakiejś partii, nie wiem.

"Uważam że liczba deklarujących się w spisach ludności jako narodowości śląskiej będzie się zmniejszać-tak jak to było w Czechach" - moim zdaniem będzie wręcz przeciwnie. Nie mogę się doczekać kolejnego spisu ludności.

Edited by Aborygen

Share this post


Link to post
Share on other sites
1234   

Mnie generalnie dziwi jedno: zarzuty, że Polacy zlikwidowali autonomię śląską, olali sejm śląski etc, w sytuacji milczenia na działania Niemców, którzy skasowali jakąkolwiek odrębność Śląska. No, chyba że nie doczytałem się czegos w publicystyce autonomistów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   
Mnie generalnie dziwi jedno: zarzuty, że Polacy zlikwidowali autonomię śląską, olali sejm śląski etc, w sytuacji milczenia na działania Niemców, którzy skasowali jakąkolwiek odrębność Śląska. No, chyba że nie doczytałem się czegos w publicystyce autonomistów.

Jest wiecej takich "dziwnych" rzeczy.

3 wrzesnia 1922 r odbyl sie na terenach Gornego Slaska pozostalych w granicach Niemiec plebiscyt

w ktorym Slazacy mogli zadecydowac o pozostaniu czesca Landu Preußen, badz utworzeniu

na tych terenach odrebnego Landu " Gorny Slask". ( besonderes Land Oberschlesien).

Wyniki sa jednoznaczne. Pod niemiecka kuratela Slazacy nie mieli wiekszej ochoty na

jakas forme autonomii.

Stimmberechtigte 720.736 55,35

abgegebene Stimmen 572.339 79,41

ungültige Stimmen 3.998 0,70

gültige Stimmen 568.341 99,30

davon:

Ja-Stimmen (für ein besonderes Land Oberschlesien) 50.529 Za 8,89 %

Nein-Stimmen (gegen ein besonderes Land Oberschlesien) 517.812 przeciw 91,11 %

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aleksy   

udzie mieszkający na Śląsku od wieków, mają prawo czuć się osobnym narodem. Grupą ludzi czerpiących z trzech kultur: polskiej, niemieckiej i czeskiej.

Zgodzę się tylko częściowo. Śląska kultura i język, powstały dzięki "ewolucji własnej" oraz wpływom obcym, podobnie jak kultura polska rozwinęła się pod wpływem własnej ewolucji oraz wpływom ruskim i niemieckim.

DO XIX w., a konkretnie do czasów Bismarcka Ślązacy tworzyli własną kulturę i język, odrębne od kultury i języka polskiego, niemieckiego, czy czeskiego. Dopiero wtedy zaczęła się germanizacja, a potem polonizacja.

Żadna ze stron nie chciala uznać, że to normalne, że dziadek Niemiec, babcia Polska a wuj ze strony matki Czech.

Albo wszyscy tutejsi.

Do tego sama kultura przemyslowa oznacza pewien specyficzny typ czlowieka - związanego z pracą w kopalni czy hucie, w której pracowal jego dziad, czy ojciec

Tak śląska kultura stawia na pracę!!! Nie tylko w klasie górniczo-robotniczej. Górnictwo podochodzi, a Górny Śląsk stawia już na wykształcenie.

W takim wypadku nie ma czemu się dziwić, że uważają że powinni być traktowani jako osobna nacja by w końcu nikt nie wypominal im "dziadka w Werhrmachcie".

Nie chodzi tu jedynie o dziadka w Wermachcie, ale też o to, że Ślązacy czują się tutejszymi. Mogą być związani jakimś uczuciem z państwem polskim, czeskim, czy niemieckim, ale być Ślązakami.

Ślązacy mają w Polsce dostęp do najwyższych stanowisk państwowych(vide-Jerzy Buzek)

Problem czy ci Ślązacy to prawdziwi Ślązacy, czy Polacy śląscy, bo to duża różnica.

czy religijnych(niezależnie kto z 3 zgłoszonych kandydatów zostanie jesienią 2009 zwierzchnickiem kościoła ewangelicko-augsburgskiego w Polsce

Bo w Polsce protestanci to przeważnie Ślązacy więc nic dziwnego.

Naród śląski nie istnieje-tym bardziej nie istnieje odrębny język śląski-jest to gwara,nie istnieje jakieś skodyfikowanie jej

Naród owszem istnieje. Żyje tutaj od wieków. 173 tys. ludzi w Polsce zadeklarowało tę narodowość; nie wiadomo ilu odmówiono wpisania, lub wpisano ołówkiem.

Co do języka to jak najbardziej jest to język. Zrozumieć Ślązaka nie jest trudno, ale nie jest też łatwo. Część słów poznasz, bo brzmią podobnie jak polskie, ale reszta to słowa prasłowiańskie.

A owszem kodyfikacja jest:

http://szl.wikipedia.org/wiki/Przod%C5%84o_zajta

Ślaskie znaki niestandardowe: ô, ú, õ, ö, ä, ü, é, í, á, ą, ż, š, ŭ, ę, ř, ů, ó, ã, ś ,ł ,å ,ž ,ź ,ć ,č ,ń.

Nie wspominając już o zapisie konstytucji RP że Rzeczpospolita Polska jest państwem unitarnym.

Nie, Rzeczpospolita jest państwem jednolitym, a to można różnie interpretować.

czyhających na mandaty poselskie z uprzywilejowanej puli dla mniejszości narodowych i preferencje w wyborach samorządowych

Nie ma takiej puli. Posłowie białoruscy dostali się do Sejmu z list PO, a nie Białoruskiej Akcji Wyborczej, a niemiecka mniejszość ma posłów dzięki umowie RP-RFN.

Uważam że liczba deklarujących się w spisach ludności jako narodowości śląskiej będzie się zmniejszać-tak jak to było w Czechach.

Wręcz przeciwnie. Nawet wśród młodych jest trend na śląskość. ten, który umie godać, ten jest OK i budzi zaciekawienie.

Zaś RAŚ koncentrujące się głównie w województwie Śląskim(przedwojennym katowickim)nie ma szans na przyciągnięcie więcej niż kilku procent mieszkańców Śląska.

Nie, przed wojną nie było katowickiego, było śląskie.

Gdyby wyjść na ulicę z ankietą i zadawać pytania czy chce pan(i)... [i tu po kolei tego co daje autonomia] to by większość była ZA. RAŚ nie ma poparcia, bo nie ma jak się reklamować, a ludzie nie rozumieją słowa autonomia. Komun wykształciła taki strach przed tym słowem.

Co do języka-profesor Miodek uwaza że absolutnie nie można uznac śląskiego za odrębny od polskiego język

Polski, czeski i słowacki to też de facto nie odrębne języki, bo są zbyt podobne do siebie.

Wnioskuję tak ze względu na to, iż teraz nikt Ślązakom nie utrudnia życia, nie szykanuje

Polaków też nie szykanowano, a jednak się buntowali w czasie zaborów.

A idea rozszerzonej znacznie autonomii z własnym rządem wydaje się ( przy znacznie zmienionych po 1939 granicach i zmienionym składzie ludności Ślaska )-pełną utopią,której gros mieszkańców Śląska nie popiera-nawet w katowickim.

A ile osób wie co daje autonomia?

Slaskie aspiracje do wlasnego narodu
budowane sa - nie czarujmy sie - w pokaznej czesci na negacji zwiazkow z Polska. Jezykowych,kulturowych, historycznych.

Gdyby Śląsk był w Niemczech, to obrywałyby Niemcy.

Czy to wizja historii slaskiej widziana przez pryzmat slaski, czy to interpretacja dzisiejszych realiow Slaska, po gorzelikowa malpe.

Z małpom i zegarkiem, to miał rację.

To jest dla niektorych po prostu irytujace, budzi niechec i wrogosc.

Polonizacja budzi to samo w Ślązakach.

zarzuty, że Polacy zlikwidowali autonomię śląską, olali sejm śląski etc, w sytuacji milczenia na działania Niemców, którzy skasowali jakąkolwiek odrębność Śląska.

Niemcy byli tu okupantami. A autonomię przyznała śląskiemu Polska w 1920.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwie drobne uwagi:

Nie, Rzeczpospolita jest państwem jednolitym, a to można różnie interpretować.

Pojęcia państwa unitarnego i jednolitego są w polskim prawie konstytucyjnym tożsame. Zob. np.: P. Winczorek, Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku, Warszawa 2008, s.21-22; D. Górecki, Polskie prawo konstytucyjne, Wolters Kluwer 2007, s. 58; J. Boć (red.), Konstytucje Rzeczypospolitej oraz komentarz do konstytucji RP z 1997 roku, Wrocław 1998, s. 20-21; S. Sagan, Prawo konstytucyjne Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 2001, s. 32.

Nie ma takiej puli. Posłowie białoruscy dostali się do Sejmu z list PO, a nie Białoruskiej Akcji Wyborczej, a niemiecka mniejszość ma posłów dzięki umowie RP-RFN.

Gwarantowanej "z góry" puli (np. jednego, czy dwóch mandatów dla mniejszości niemieckiej) rzeczywiście nie ma, natomiast np. komitety wyborcze utworzone przez wyborców zrzeszonych w zarejestrowanych organizacjach mniejszości narodowych mogą korzystać ze zwolnienia list tych komitetów z warunku przekroczenia 5-cio procentowego progu wyborczego w skali kraju, pozwalającego wziąć udział w podziale mandatów w okręgach wyborczych (art. 133 i 134 ordynacji wyborczej do Sejmu i Senatu). Jest to oczywiste uprzywilejowanie mniejszości narodowych, które np. pozwala mniejszości niemieckiej wprowadzać regularnie niewielką grupę posłów do Sejmu. Gdyby stosować wobec niej ogólnopolski próg, swojej reprezentacji w parlamencie by nie posiadała, uzyskuje bowiem w ostatnich latach gdzieś ok. 0,2-0,4 % głosów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

Aleksy: ja oceniam to co się dzieje na Śląsku, oceniam ludzi z punktu widzenia człowieka z Galicji, takiego co F.J. I ubóstwia i wielbi [tak troszkę na wesoło mówiąc]. Patrząc z mojego punktu widzenia - bardzo krakowskiego, Śląsk [piszę o Górnym] jest podzielony, składają się nań dwie duże grupy ludzi. Jedni to rodowici mieszkańcy, któzy różne czasy przezyli [wliczam w nich także osoby, ktore zjawily się na G.Ś tuż po wojnie], i te które przybyły za chlebem w l. 70 tych i 60-tych. Ci pierwsi to właściciele tych ziem, ci pierwsi czują się gospodarzami, ci drudzy to goście hotelowi.

Z różnych racji - lubię czasem pospacerować po "mieście" z aparatem w ręku, wtedy wszystko widać inaczej i widać - kulturę tych ziem, widać czas jaki przemijał, widać ich odrębność [nie wnikam w to czy jest to przewaga niemieckiego czy polskiego wplywu], widać także samych ludzi w nieco innej perspektywie.

Śląsk jako część kraju, przez swoją specyfikę długo będzie jeszcze związany z hutami i kopalniami, długo, być może zawsze, będzie jeszcze widoczna kultura przemysłowa, która ukształtowala ten region, nawet jezeli część kopalń stanie się muzeami [patrz: Królowa Luiza bodajże], a na miejscu dawnych hut powstaną ośrodki myśli technicznej, to tak czy inaczej sama architektura powie nam niemal wszystko.

Przy okazji - brak chęci dla znalezienia narodowości ślaskiej, lub tutejszych, jak celnie zauważyłeś, wiąże się z tym, że w conajmniej kilku częściach kraju można by znaleźć takich "tutejszych", bo są związani z tą ziemią, z tym terenem, w końcu bo trzeba by być może zmienić patrzenie na kraj.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aleksy   
Jest to oczywiste uprzywilejowanie mniejszości narodowych, które np. pozwala mniejszości niemieckiej wprowadzać regularnie niewielką grupę posłów do Sejmu. Gdyby stosować wobec niej ogólnopolski próg, swojej reprezentacji w parlamencie by nie posiadała, uzyskuje bowiem w ostatnich latach gdzieś ok. 0,2-0,4 % głosów.

A co zmienia tych kilku posłów z mniejszości?

Jedni to rodowici mieszkańcy, któzy różne czasy przezyli [wliczam w nich także osoby, ktore zjawily się na G.Ś tuż po wojnie], i te które przybyły za chlebem w l. 70 tych i 60-tych. Ci pierwsi to właściciele tych ziem, ci pierwsi czują się gospodarzami, ci drudzy to goście hotelowi.

Liberum veto! Autochtoni i import ze wschodu to nie ten sam wór!!! Ślązacy to naród autochtoniczny żyjący tu od zawsze. Można ich jedynie łączyć jakoś z Polakami śląskimi i Niemcami śląskimi, czyli ludnością polską i niemiecką, która mieszkała tu przed 1914.

Polacy kresowi to ludność, która zalała nieswoje ziemie. Przejmowali domy i mieszkania, których właściciele - Niemcy i Ślązacy - byli wywożeni do obozów KONCENTRACYJNYCH (tysiące zmarło w nich), a potem do ZSRR, na roboty przymusowe, lub do Niemiec.

widać ich odrębność [nie wnikam w to czy jest to przewaga niemieckiego czy polskiego wplywu]

1) Mówisz o Krakowie?

2) A co to jest ten styl polski, skoro z tego co wiem, to osadnicy niemieccy budowali polskie miasta.

Śląsk jako część kraju, przez swoją specyfikę długo będzie jeszcze związany z hutami i kopalniami

Skąd bierzesz tę wiedzę?

Zapytam tak: Górnośląski Okręg Przemysłowy to metropolia zanieczyszczona i zatruta przez przemysł? Wyolbrzymiając - czarna?

długo, być może zawsze, będzie jeszcze widoczna kultura przemysłowa, która ukształtowala ten region

Ślązacy to generalnie ludzie pracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

Aleksy: dzięki za odpowiedź i za to, że masz inne poglądy niż moje... ;) Mam gdzieś w swoich zbiorach pozycję, w której są wspomnienia ludzi związanych w ten czy inny sposób ze Śląskiem. Jest tam ciekawy opis, ciekawa relacja, w tej chwili Ślązaczki, ktorej dziadkowie przyjechali na Śląsk tuż po wojnie [drugiej światowej]. Opisuje to co widzi, opisuje historie zasłyszane od rodziców i dziadków i ona chyba jako pierwsze świadome pokolenie stara się zrozumieć historię tych ziem, widzi błędy... Z drugiej strony opisuje szacunek do pracy którego się jej dziadkowie nauczyli, zachowań - które weszły w nich tak jakby byli "od zawsze".

Mam także wspomnienia, pisane przez Krakusa, który z racji studiów na AGH został górnikiem i to jak różne były eakcje górnikow [Ślązaków] i górników [przyjezdnych] w latach 70-tych na pewne zachowania GIG w kopalni, tego samego zresztą, który chciał zaprowadzić ten sam porządek w dwóch kopalniach [a może na kopalniach?]. W Rudzie się to przyjęło [ale pracowali Ślązacy], w Chorzowie - już nie [naplywowi, skuszeni zarobkami, mieszkaniem, gewexami].

Zgadza, się w kwestii autochtonów [autentycznych i takich definicyjnych] masz rację, powiedzmy do okresu '14 - '18. Bo potem zmiany nastąpily, ale wiem, z racji tego co się działo w Krakowie, że do pewnego momentu, ośrodki miejskie o pewnej ukształtowanej kulturze są w stanie "ujarzmić" napływającą ludność i sprawić, że przyjmie ona wartości już ukształtowane na danym terenie od dłuższego już czasu, lub na tyle wplynie na ludność napływową, że ich dzieci ją zaakceptują, przyjmą jako swoją i zrozumieją, dlaczego pewne sprawy muszą się tak toczyć a nie inaczej, dlaczego takie a nie inne cechy zostały przez wieki uksztaltowane.

Pisalem, że Śląsk jeszcze długo będzie związany z hutami i kopalniami - bo tak jest. To one [mimo dużej liczby terenów zielonych] uksztaltowaly ten region, to je się widzi zatopione w krajobrazie, to po ich hałdach się chodzi, to widzi się resztki [lub coraz mniej] szybów, hal, budynków z tak charakterystycznej czerwonej cegły. Dla mnie jest ciekawą kwestią - jak to rozwiązać, przecież można sprawić, że zostaną one wpisane w krajobraz, będą pewnym symbolem, lecz staną się one bazą i podstawą do innych "nie górniczo - hutniczych" pomysłow. Z boku: przecież tąopnięcia będą jeszcze długo - korytarzy kopalnianych jest dość. Z boku kolejne: jakie są zasoby węgla na Śląsku?

Pytasz się czy Śląsk jest czarny - chcialoby się gwoli sprawiedliwości historycznej napisać: czarno - szaro - zielony. Na moich oczach - autentycznie zniknęła kopalni Rozbark w Bytomiu. Wiedziałem jak ja demolują , wywożą, w końcu optrzymałem telefon: w ciągu nocy wywieźli wszystko co się da. Pytanie czemu to się niszczy czemu nikt o to nie zadba, czemu kamienice wyglądają jakby front przeszedł trzy dni temu?...

Może takie młode osoby, o których pisałem na początku, chcące poznawać kulturę, historię, czujące okolicę, identyfikujące się z Górnym Śląskiem są obok autochtonów, razem, przyszłościią tego terenu?

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aleksy   

Jeśli dobrze wszystko zrozumiałem to:

Nie mogę się zgodzić z tym ujarzmianiem imigrantów, bo: od czasów Bismarcka to Ślązaków się ujarzmia. Jeszcze w połowie XIX szkoła z językiem śląskim jako wykładowym była standardem na Górnym Śląsku. Jednak najgorsze przyszło w 1922r. Wkroczyły polskie oddziały, przyszła polska administracja i polskie szkolnictwo. Dzieci bito za to, że mówiły po śląsku, a nie po polsku. Ślązaków marginalizowano i nadawano posady Polakom!!! To jest ten koszmar. Autonomia nie obejmowała niestety tak ważnej sprawy jak zakres użytku śląskiego i imigracji.

Tak, przemysł hutniczy i węglowy ukształtowały ten region, ale odchodzą. Przestają być głównym producentem śląskiej części PKB. Ustępują miejsce nowoczesnemu przemysłowi, np. motoryzacyjnemu oraz usługom. Dawny przemysł pozostanie jako symbol, co widać w herbie Katowic. Choć śląskie kopalnie mogą wydać jeszcze wiele węgla i tak potrzebnego środowisku CO2, to jednak decyduje centrala, a nie Śląsk i Ślązacy.

Co do koloru, to np. współczesny GOP jest zielony. Zieleń zajmuje mniej/więcej taką samą powierzchnię co zabudowa.

Co do przyszłych pokoleń, to niestety wielu ludzi z importu jest nastawiona anty-śląsko. Na szczęście jest teraz boom na śląskość, ale ile on potrwa? Czy przetrwa polonizację?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co zmienia tych kilku posłów z mniejszości?

Zwróciłem uwagę na polską regulację prawną dot. tzw. klauzuli zaporowej (progu wyborczego), ponieważ wcześniej w dyskusji pojawiła się nie do końca prawdziwa informacja z nią związana. Natomiast bynajmniej nie twierdziłem, że regulacja ta wpływa w zdecydowany sposób na układ sił w polskim parlamencie.

Jest to zresztą naturalną konsekwencją sytuacji narodowościowej w naszym kraju. Ponieważ obecna Polska jest krajem ze zdecydowaną większością ludności etnicznie polskiej, to skutkiem tego jest, że reprezentacje organizacji mniejszości narodowych nie będą raczej w naszym parlamencie większością, czy bardzo liczącą się mniejszością.

Wypada natomiast obiektywnie zauważyć, że państwo polskie gwarantuje w ordynacji wyborczej mniejszościom narodowym pewne przywileje, które wcale nie są powszechną regułą nawet w demokratycznej Europie (vide - casus Litwy, gdzie mniejszości obowiązuje próg wyborczy). W Polsce, mniejszość niemiecka uzyskując w opolskim (wybory 2007 r.) bodajże 8,81% głosów, a 0,20% w skali kraju, otrzymała mandat w sejmie. Gdyby partia "polska" uzyskała w opolskim 8,81 % głosów i 0,20% w skali kraju do parlamentu by nikogo nie wprowadziła. Uprzywilejowanie przez prawo wyborcze mniejszości narodowych jest zatem faktem obiektywnym i bezdyskusyjnym. A, że nie prowadzi do uformowania znaczącej reprezentacji mniejszości w sejmie? To po prostu efekt obiektywnych uwarunkowań, tj. składu etnicznego Rzeczypospolitej. Gdyby np. Niemców w Polsce było kilka milionów, a nie około 150.000, to i wyniki byłyby inne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aleksy   

Czy wy uważacie, że jedynym powodem dla którego Ślązacy deklerują swoją narodowość jest miejsce w Sejmie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ad Aleksy:

A ile osób wie co daje autonomia?

Nikt nie wie, również ty, autonomia sama z siebie nie daje nic, zakres autonomii ustalany jest różnie w różnych krajach.

W samym słowie autonomia nie kryje się więc jakaś szczególna charakterystyka jej zakresu.

Czy wy uważacie, że jedynym powodem dla którego Ślązacy deklerują swoją narodowość jest miejsce w Sejmie?

Ja tak nie uważam.

Jednakże z racji tego, że ktoś deklaruje nie wynika w żaden sposób, że taka narodowość istnieje.

Na świecie istnieje szereg osób, które uważają się za potomków kosmitów...

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.