Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Kryzys wywołali fizycy

Recommended Posts

Fanaa   

Dziwne, że nikt nie przylukał, czy czasem Nostradamus też o kryzysie nic w formie metafory nie napisał...

Share this post


Link to post
Share on other sites
czeslaw   

Che che..Proste, bo przepowiadacze to naciągacze. Wróżbici, kapłani, szamani przepowiadali wojny, Hitlera, zabójstwo Keneddyego (oczywiście już po fakcie) itp. ale żaden z nich nie przewidzi np. jaka nas czeka pogoda.

Ogólna ich zasada jest taka: Nabierać wody w usta lub odwracać kota ogonem wtedy gdy trzeba przewidzieć coś co praktycznie wykorzystasz w przyszłości; niekoniecznie akurat cyfry w totku, ale jakąkolwiek informację która będzie w przyszłości pozytywnie praktycznie wykorzystana.

A wracając do tematu. To dziwie się dziennikarzom jak ostatnio jęczą nad bezrobociem, dramatyzują z grupowymi zwolnieniami itp, a przecież wskaźnik bezrobocia to ok. 10.5%. Ciekawe tylko dlaczego w 2003r. dziennikarze siedzieli cicho jak bezrobocie sięgało 20%?

pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
soroz30   

Według naszych dotychczasowych ustaleń i analiz światowy kryzys gospodarczy został wywołany utratą wypłacalności przez największe banki amerykańskie i europejskie we wrześniu 2008 r. Niewypłacalność banków pociągnęła za sobą natychmiastowe zamarcie międzybankowego rynku pieniężnego oraz zamrożenie akcji kredytowej. Na skutek zamrożenia akcji kredytowej gospodarki narodowe zostały pozbawione pieniądza niezbędnego do prowadzenia wymiany towarowo-pieniężnej. Kryzys błyskawicznie obejmuje gospodarkę realną w tempie przekraczającym to z czasów Wielkiego Kryzysu.

Niewypłacalność banków nastąpiła na skutek przegrania przez nie gigantycznych spekulacji, które zintensyfikowały się w ostatnich kilku latach, a apogeum miały latem 2008 r. Spekulowano za pomocą produktów pochodnych (derywatów) takich jak opcje, warranty itp. W spekulacjach tych wykorzystywano lewarowanie polegające na obstawianiu gigantycznych zakładów, mimo posiadania relatywnie niewielkich aktywów zabezpieczających. Spekulacja była wzmożona na skutek kreacji pieniądza depozytowego przez banki komercyjne oraz zniesienia w 1999 r. w USA barier prawnych (wprowadzonych w 1929 r.) pomiędzy bankowością inwestycyjną a depozytowo-kredytową.

Otwartym pytaniem pozostaje kto skorzystał na spekulacjach? Z kim banki amerykańskie i europejskie przegrały zakłady i wobec kogo mają zobowiązania? Zobowiązania te sięgają całości ich kapitałów własnych, a mamy niepotwierdzone oficjalnie informacje, że są wyższe niż wielokrotność tych kapitałów.

W tej sprawie możemy postawić trzy hipotezy.

Według pierwszej zwycięskim przeciwnikiem banków zachodnich były instytucje azjatyckie (wśród nich japońskie) finansowane kapitałem chińskim. Hipotezę tę potwierdza zdolność gospodarki chińskiej do wytrzymania i osiągnięcia sukcesu w spekulacji, dzięki olbrzymim rezerwom dewizowym powstałym na skutek intensywnego i zdrowego ekonomicznie rozwoju gospodarczego. Ponadto zwróciliśmy uwagę na rolę banków azjatyckich w przejmowaniu upadłych banków zachodnich oraz na przebijające się w mediach przeświadczenie o zasadniczej roli kapitału azjatyckiego w przezwyciężeniu kryzysu. Symptomatyczna jest również pierwsza natychmiastowa wizyta Hilary Clinton po jej nominacji na sekretarza stanu w nowej administracji USA, która miała miejsce w Chinach.

Druga hipoteza kieruje naszą uwagę do krajów arabskich. Wskazujemy na posiadanie przez kraje arabskie dużych zasobów dewizowych zaoszczędzanych z eksportu ropy naftowej. Również podejrzenia budzi ostatnia bańka spekulacyjna, która rozdęła się na ropie naftowej. Z drugiej strony, obecność wojsk amerykańskich w Iraku oraz ścisłe związki polityczne pomiędzy arabskimi eksporterami ropy naftowej, a USA przemawiają za traktowaniem tej hipotezy jako mniej prawdopodobnej niż teoria chińska.

Trzecia hipoteza zakłada, że spekulacja miała charakter zdecentralizowany, a jej załamanie nastąpiło przypadkowo na skutek zaburzeń w gospodarce USA wywołanych kryzysem hipotecznym, które uruchomiły lawinową reakcję spekulantów, w części o charakterze automatycznym wywołanym przez systemy komputerowe zaprogramowane do podejmowania decyzji inwestycyjnych bez udziału człowieka. Według tej hipotezy zyski ze spekulacji są przypadkowo rozproszone. Tej hipotezie przeczy skumulowany w czasie i zewnętrzny w stosunku do gospodarki USA przelew środkowych w dniu 11 września 2008 r. z banków amerykańskich na konta innych instytucji finansowych, którego przerwanie wyzwoliło kryzys. Jednocześnie hipotetyczna przypadkowość umiejscowienia strat i zysków z miejsca powinna umożliwić rozwiązanie problemu w obrębie każdej z gospodarek narodowych np. przez przejęcia niewypłacalnych banków przez zwycięzców w spekulacji. To jednak nie następuje. Traktujemy tę hipotezę za najmniej prawdopodobną.

Ktokolwiek jest wierzycielem banków amerykańskich i europejskich ma on w ręku legalne narzędzie do zgłoszenia wniosku o upadłość banków na skutek zaprzestania przez nie regulowania zaciągniętych zobowiązań i to o charakterze trwałym ze względu na wysokość długów w stosunku do kapitałów własnych. Zwycięzca spekulacji ma zatem w ręku narzędzie, które może dobić cały system bankowy świata zachodniego. Jest to zasadnicza karta przetargowa zwycięzcy w stosunku do władz politycznych. Podkreślmy politycznych, albowiem nie jest to już problem ekonomiczny, a zdecydowanie polityczny.

W przypadku, gdy głównym graczem są Chiny ich prawdopodobna strategia sprowadza się do objęcia przywództwa w światowej gospodarce przez przejmowanie zadłużonych i niewypłacalnych banków. Tezę tę potwierdza natychmiastowe przejęcie dużej części upadłego w dniu 15 września 2008 r. Lehman Brothers przez kapitał azjatycki (Nomura Holdings). Ponadto sądzimy, że Chiny będą chciały zabezpieczyć dla siebie dostęp do surowców, a zwłaszcza ropy naftowej dla swojej wielkiej i dynamicznie rozwijającej się gospodarki. Sytuacja polityczna w USA i Europie przemawia za dużym prawdopodobieństwem tego wariantu. Z jednej strony władze amerykańskie i europejskie obejmują w niewypłacalnych bankach udziały właścicielskie, co wzmacnia te banki w obronie przed wrogim przejęciem. Z drugiej strony interwencje amerykańskie w Iraku i Afganistanie oraz koncepcja budowy tarczy antyrakietowej mogą służyć obronie pół naftowych Bliskiego Wschodu przed opanowaniem ich przez Chiny. Nie osiągnięcie porozumienia z Chinami oznaczać będzie powtórzenie sytuacji Japonii w przededniu przystąpienia jej do walki w czasie II Wojny Światowej. Koncepcja polityki zachodniej sprowadzała się do izolowania szybko rozwijającej się Japonii i odcinania jej od dostępu do surowców, co sprowokowało Japonię do użycia sił zbrojnych w Azji Południowo-Wschodniej i na Pacyfiku. Obecnie taki rozwój wypadków również grozi konfliktem zbrojnym, ale z użyciem broni nuklearnej.

O ile sukces w spekulacjach odniosły kraje arabskie, to ich celem będzie przejmowanie upadłych banków, celem zdobycia bazy materialnej dla funkcjonowania narodowych gospodarek, po wyczerpaniu złóż ropy naftowej lub w wypadku gdy w wyniku postępu naukowo-technicznego spadnie popyt na ropę naftową. Pozycja przetargowa krajów arabskich jest słabsza niż w przypadku Chin z uwagi na ograniczony dostęp tych państw do broni masowego rażenia.

Uważamy, że bez względu na przeciwną stronę spekulacji dla zachowania światowego pokoju konieczne jest ujawnienie przez rządzące zachodem elity, co jest źródłem kryzysu. Bez pokojowego rozwiązania kwestii spekulacyjnych długów banków zachodnich nie ma szansy na ożywienie gospodarcze, albowiem cały czas wisi nad nimi legalna groźba upadłości. Obecna polityka chowania głowy w piasek pogrąża gospodarkę światową w głębokim niespotykanym w historii kryzysie i zwiększa groźbę wybuchu konfliktu zbrojnego. Podkreślamy, że prawda o rzeczywistej naturze kryzysu już wkrótce ujrzy światło dzienne. Nie wykluczamy, że informacja o tym będzie pochodziła od zwycięzcy niekompetentnych i chciwych zachodnich bankierów i polityków.

Tomasz Urbaś

Nowa wojna?

Share this post


Link to post
Share on other sites
ciekawy   
Według pierwszej zwycięskim przeciwnikiem banków zachodnich były instytucje azjatyckie (wśród nich japońskie) finansowane kapitałem chińskim. Hipotezę tę potwierdza zdolność gospodarki chińskiej do wytrzymania i osiągnięcia sukcesu w spekulacji, dzięki olbrzymim rezerwom dewizowym powstałym na skutek intensywnego i zdrowego ekonomicznie rozwoju gospodarczego.

I tu rodzi się pytanie: czy Kryzys Światowy dotarł do Chin ? A może go hermetyczni Chińczycy nie wpuścili do siebie ? :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

Chińczycy czy Japończycy i kilka innych krajów [gł azjatyckich] ma wykupionych takie ilości obligacji maerykańskich i trzyma swe olbrzymie nadwyżki handlowe w dolarach, że aby wywołać kryzys w Stanach wystarczy cicha informacja o tym, że jedni czy grudzy nie przyjmą więcej oblligacji maerykańskich [bo nie...] albo puszczą sygnal, że swe rezerwy walutowe zamienią np z dolaró na inszą walutę [moze być europ albop muszelki tonga...]

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

troszkę na wesolo lecz kto wie. Juliana Tuwima szmonces "Mistyka Finansów"

Osoby: Goldberg ; Rapaport

G: Dzień dobry panu

R: Jak ja pana widzę u siebie, to już "dzień dobry" nie może być mowy. Ale jak pan tu jest, to siadaj pan. Jak pan tu wszedl? Suząca nie powiedziala panu, że mnie nie ma w domu?

G: Powiedziaa, moja sużąca też czasem mówi że mnie nie ma, jak jestem

R: Patrz pan jak ta sużba nauczyla się klamać?

G: A jak byś pan nie by w domu to ona by przecież tez powiedziala, że pana nie ma, co za różnica?! Ale, ale ... Panie Rapaport, pan mnie oddaje pieniądze czy nie?

R: Wiele jestem panu winien?

G: Osiemset

R: Ładna sumka

G: W razie pan oddaje to ladna, nawet bardzo ladna, W razie pan mnie nie oddaje, nie jest taka ladna. Otóż ja się pana zapytowywuję jeden z ostatnich razów, czy pan mnie oddaje moje osiemset zlotych?

R: Naturalnie że oddaję

G: Czy może pan mi nie może odpowiedzieć po ludzku?

R: Przecież mówię panu od pól roku, że nie mam pieniędzy

G: To co ja mam robić?

R: Upominać się!

G: Co mi to pomoże?

R: Nic!

G: Szanowny panie Rapaport. Przecież pan rozumie, że osiemset zlotych to nie jest suma, której można nie oddać. Można nie oddać dziesięć zlotych. Jak się jest bardzo wielki lobuż, to można nie oddać dwudziestu zlotych, ale od stu zlotych w górę każdy dlug się robi honorowy. Pan to rozumie przecież pan jest kupiec

R: Panie Goldberg szanowny, ja mam inny pogląd na tę sprawę. Dla mnie osiemset zlotych, to jest wlaśnie suma której można nie oddać. Oddać można dziesięć zlotych. Jak się jest bardzo lekkomyślnym, to można oddać dwadzieścia zlotych. Ale od stu zlotych w górę każdy dlug się robi fikcyjny. Pan to wie! Przecież pan jest kupiec.

G: Slodki panie Rapaort, więc ja się pana pytam co ja mam robić?

R: To ja się pana zapytam co innego ale pan mi daje slowohonoru, że pan mnie odpowie calą prawdę!

G: Oficerskie slowo honoru

R: Otóż pan przychodzi do mnie bym panu oddal osiemset zlotych. Dajmy na to ja wstaję podchodzę do kasy i... powiedzmy wyciągam osiemset zlotych i przypuśmy panu je daję. To co by pan o mnie pomyślal?

G: Ech!... panie Rapaport!

R: Kotuchna! Slowo pan daleś! Pomyślalbyś pan, że jestem myszygene kopf?

G: No zaraz a myszygene!...

R: Pomyślalbyś pan tak? Tak czy nie?

G: Tak!...

R: Dziękuję panu!

G: Zlocisty panie Rapaport. Teoretycznie pan jest kryty, ale w praktyce pan nie ma racji. Pan mnie musi oddać!

R: Dla samego oddania?

G: Nie ja jestem winien Gutmanowi osiemset zlotych!

R: Gutman może poczekać!

G: Gutman nie może poczekać bo jego dusi Rajtman.

R: Rajtman też zaczeka.

G: Rajtman abolutnie nie zaczeka, bo on jest winien Maliniakowi

R: Maliniak też może poczekać. Chociaż nie, Maliniak nie może poczekać.

G: Dlaczego?

R: Bo on jest winien mnie, a ja nie mogę czekać.

G: Pan nie może czekać?

R: Bo przecież pan chce, żebym panu oddal osiemset zlotych, a ja ich nie mam. Bo ja pożyczlem Maliniakowi, Maliniak Rajtmanowi, Rajtman Gutmanowi, Gutman pożyczyl pani, a pan mnie, nikt ich nie wydal, bo kązdy drugiemu pożyczyl i nikt ich nie ma. To ja się pana pytam gdzie się podzialy te osiemset zlotych?

G: A czy ja wiem?!

R: O widzi pan to jest mistyka finansów. I stąd się wziąl ten caly kryzys ogólnoświatowy!

G: Nie rozumiem

R: Ja panu wytlumaczę. Ameryka pożyczyla Anglii, Anglia Niemcom, Niemcy pożyczyli do Wloch, Wlochy pożyczyli Szwajcarii, Szwajcaria pożyczyla Francji, Francja pożyczyla Anglii, a Anglia pożyczyla Ameryce! Sytuacja jest bez wyjścia!

G: Ja ma jedno wyjście

R: Jakie?

G: Przez drzwi do domu!

R: Widzisz pan, panie Goldberg. Nareszcie pan dorósl do sytuacji. Przyjdź pan kiedyś znowu się upomnieć porozmawiamy

G: Najlepiej nie zastać pana w domu

R: Niech pan się nie obawia. Jak tylko będę mial pierwsze pieniądze to zaraz pana wawiadomię przez slużbę że mnie nie ma w domu. Nie do zobaczenia się zpanem, pa!

G: Pa

R: Pa.. szol won!

Tekst z okresu ok 70 lat wstecz... a jaki aktualny, niby szmonces a tak naprawdę pokazuje co sie dzieje... Prorok?

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Przeszły wybory i nagle okazało się, że mamy kryzys. Dziurka w budżecie jakieś 60 mld zł. A tu za rok wybory prezydenckie. Poor Yorick (a raczej Donieck)

Ale ja nie o tym. Tak myślę, czy aby z tym Buzkiem w UE i naszymi eurokomisarzami to nie jest tak, że Zachód chce żeby porządził Unią (gdy pieprznie) ktoś spoza "nich". A potem okaże się, że wszystkiemu winne są "durne Polaczki".

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
ReveaL   

Ciekawa teoria Tomaszu N...

Nie pomyslałem o tym nigdy w ten sposób...

I choć sądzę że raczej nie o to chodzi, to nie da się tego wykluczyć...

... niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Zadłużenie Polski przekroczyło 600 mld i 50% PKB. Czekam na te konstytucyjne 60 %, kiedy wreszcie będą musieli zrównoważyć budżet. A tu pierwsza jaskółka, że to błąd w konstytucji, trzeba poprawić. Oj ja naiwny.

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Rząd PO w budżecie potrzebuje na rok 2010 (wyborczy) jakieś kolejne 60 - 100 mld, czyli powyżej wszelkich progów. Twórcza księgowość już nie pomoże.

Wczoraj Tusk ogłosił, że trzeba zmienić konstytucję, by osiągnąć wariant niemiecki. Podobno prezydent nie daje mu rozwinąć skrzydeł.

Mogę się założyć, że odpowiedni projekt wpłynie, a w komisjach zostanie z niego tylko podniesienie dopuszczalnych progów zadłużenia Polski (w tym wszyscy będą zgodni).

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

Tomasz N: problem jest jeden, a właściwie grupa problemów. Dotyczą one konieczności reformowania finansów publicznych, o których to reformach wiadomo, że prezydent ich nie podpisze. Dotyczy to : górników [i.in. zawodów spec. znaczenia], policjantów, wojskowych, czy równego czasu pracy kobiet i mężczyzn, a nawet go wydłużenia. Podobne problemy rodzi fakt ustawy o tzw. II Filarze [dokladniej jej konstrukcji a w niej zapisów tego gdzie i w jaki sposób fundusze mogą wydawać pieniądze które doń wpywają]. Wszystko to sprowadza się do ruchów, które ograniczają wydatki [podobnie jak listę tego czego nie można sprzedać, i tego co zrobiono ze stoczniami itd]. Mają one feler - mogą być zawetowane, niepodpisane, zaskarżone. Do tego dochodzą sprzeczne z konstytucją działania o przekazywaniu Kościołowi kat. ziem i odszkodowań - vide dzialania Majchrowskiego jako prezydenta m. Krakowa.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

FSO czy Ty wiesz ile ustaw zawetował Prezydent, a ile podpisał ?

II Filar nie wymaga ustawy.

I tak wiadomo, że firmy ubezpieczeniowe chcące działać w Polsce dostają zgodę tylko pod warunkiem inwestowania środków "na miejscu".

Rozmawiamy o kwotach rzędu 50 mld rocznie czyli 5 % PKB. Jeżeli zadłużamy się na 5 % PKB rocznie, to wzrost 1,5 % oznacza zwijanie się w tempie 3,5 %.

Na czym oddanie ziemi uszczupla budżet ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zasadniczo można by te ziemie sprzedać i to chyba chodzi koledze FSO, o ile w "wielkim poszanowaniu" ma się kwestie prawne...

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

TomaszN: o ile mnie pamięć nie myli, to fundusze w tzw. II Filarze mają ustaowo nakazane, inaczej - zapisane, metody gdzie i w jaki sposób mogą wydawać pieniądze. Nie pamiętam - ale bodajże 60% - inwestowanych przezeń pieniędzy może być li tylko w instrumenty finansowe emitowane przez Skarb Państwa - co oznacza w zasadzie wylącznie obligacje, oprocentowane w zasadzie w wysokości circa 5%-6% rocznie. Tak patrząc realnie oznacza to tyle, że II Filar za sam fakt bycia nim jest glównym pożyczkodawcą Skarbu Państwa. Sprawia to, że pieniądze pożyczane Skarbowi, w teorii przynoszą zysk w granicach tych 5,5% / rok. Wszystko byloby super lecz - instytucje zarządzające II Filarem biorą sobie za fakt zarządzania [pytanie: jakie, jeśli gros środków musi być wydatkowane zgodnie z ustawa....] do 7% rocznie, czyli wplacając 100 zl, jak się ma masę szczęścia ową stówkę ma się także na koniec roku, a caly zysk idzie na to że ktoś zarządzal.

W takiej sytuacji część osób chce zmienić ten system w jedną z conajmniej z dwóch wersji:

1. Owe 60% będzie indeksowane średnią stopą obligacji emitowanych przez Skarb Panstwa, zaś pieniądze zamiast do Filaru idą do instytucji która będzie wyplacać tą dolę po iluś latach - nie potrzeba do tego menedżerów, wystarczy dużo mniej.

2. Owe 60% przelicza się na emerytolata - czyli ile lat pracy daje jaką emeryturę - czyli dalej - oznacza to, że przy sredniej placy, państwo gwarantuje taką a taką emeryturę, co oznacza ściągnięcie danej kwoty z systemu [niezadlużanie się państwa] reszta jest inwestowana zgodnie z życzeniem klienta. Między nami mówiąc - tak czy inaczej upraszcza to system gdyż istnieją dwa filary: jeden wyplacający minimalną emeryturę, drugi - z naszych wlasnych inwestycji. Panstwo odnosi korzyść mniejszego zadlużenia.

Wyliczenie jaka kwota będzie dostępna za x lat jest prosta i wynika z procentu skladanego, który od dawna jest znany w ekonomii i daje nam to zwykle kwotę wyższą niż owe filary [drugie] bo nie zmniejszaną o "koszty zarządu".

Podpisywanie ustaw lub nie jest problemem o ile, w pakiecie dot. jakiejś tam sprawy są trzy ustawy, z których jedna nie zostanie podpisana, wtedy powstaje taki bajzel jakiego świat nie widzial. Bo zwykle ustawy się wzajemnie uzupelniają. Osobną sprawą pozostaje to, że wysylanie ludzi na emeryturę po 20 - 25 latach pracy jest bzdurą jakich malo, tak jak podobną bzdurą jest "zachowywanie" przywilejów z bywszemu systemu.

W kwestii ziemi i wlasności - zajęcie ziemi w centrum miasta wartej ciężkie miliony zlotych, zmniejsza możliwości rozwoju czy to miast, czy czasem rejonów, zaś dostanie ziemi za 1/x tą jej realnej wartości sprawia, że duża część takich obdarowanych z miejsca ją sprzedaje za rynkową wartość... Osobną sprawą pozostaje legalność Komisji Majątkowej a co za tym idzie i jej wyroków.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.