Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
TyberiusClaudius

Nowy spot IPN ("Niezwyciężeni")

Recommended Posts

2 godziny temu, jancet napisał:

Oczywiście, że tak. Traktowanie tego filmiku w oderwaniu od tzw. "polityki historycznej" obecnie rządzących i roli IPN w jej realizacji byłoby przejawem jakowegoś intelektualnego imbecylizmu.

 

To ja przejawiłem taką przypadłość.

Filmik zobaczyłem przypadkiem, nie znając jego twórców. Spodobał mi się i o nim zapomniałem, sądziłem że to filmowy przerywnik (czy zwiastun) z jakiejś nowej gry i ucieszyłem się nawet, że powstanie gra gdzie być może Polska wystąpi w roli głównej.

 

2 godziny temu, jancet napisał:

To jest świadomy zabieg propagandowy, który ma u widza ugruntować przekonanie, że cały "Zachód" jest naszym wrogiem.

 

Dla mnie to zbyt daleko idące wnioski.

A dla ścisłości trzeba jednak zaznaczyć, że ów "Zachód" niejedną ma twarz, i nie zawsze jest to twarz pani Merkel i Junckera, czasami to twarz Michaela Klonovsky'ego i Martina Lichtmesza. Zachód to nie tylko środowiska bliskie "Krytyce Politycznej" i "Gazecie Wyborczej". Zachód to również środowiska skupione wokół "Commentary", "Junge Freiheit" czy "Chronicles". Na tym Zachodzie spotkamy ludzi czujących kosmopolitami jak Tyberiusz (których niektórzy; dyskutujący tutaj; chcieliby wsadzać do więzień) i nacjonalistów (których niektórzy...). Nie cała Europa chce się wpisywać w ramy: "helles Deutschland". Z jednymi mi po drodze a z innymi nie, wszyscy jednak oni dla mnie tworzą ów: "Zachód".

Podejrzewam, iż PiS znalazłby i na Zachodzie środowiska podobnie myślące, zatem trudno powiedzieć, że widzi "cały Zachód" jako wroga i ma to wynikać właśnie z niedokładności przedstawień ekspansji niemieckiej na małej mapce.

 

Czasami (i nie nawiązuję tu do janceta) odnoszę wrażenie, że dla wielu dobry film reklamowy wyprodukowany przez polską instytucję powinien mieć taki scenariusz: w 1939 r. wskutek błędnej polityki mieliśmy głównie wrogów i nieprzygotowaną armię. Po ataku niemieckim, polskie władze polityczne i wojskowe opuściły swych rodaków zbiegając na Zachód.

W trakcie okupacji Polacy oddawali się szmalcownictwu a miliony z nich z ochotą podpisało DLV. W ramach wojsk alianckich byliśmy nic nie znaczącą siłą, toteż nic w tym dziwnego, że nikt nie dbał o nasze powojenne losy i nie zamierzał się przejmować stopniem naszej suwerenności. Tylko naiwniacy mogli myśleć, że nasz udział w walkach po dobrej stronie miałby mieć wpływ przy podejmowaniu decyzji politycznych. Byli nawet tacy co w sprawie Katynia mówili coś o zbrodni: : "naiwnie zakładając, że w polityce istnieje coś takiego jak przyjaźń, wierność, czy przyzwoitość. Naprawdę to jest szczyt głupoty połączony z niezrozumieniem otaczającego świata". A przecież wszyscy wiedzą, że takie wówczas były wymogi radzieckiej polityki.

Po wojnie, ci co nie zgodzili się na nową Polskę tworzyli bandy zabijając spokojnych rolników i urzędników. Reszta Polaków zajmowała się głównie paleniem tych nielicznych Żydów, którym udało się przetrwać holokaust. Nie uszanowano nawet starosłowiańskiego obyczaju gościnności i sarkano na pobyt w naszym kraju armii radzieckiej, która przecież stacjonowała u nas na niewymuszone zaproszenie większości Polaków. 

W nowej powojennej rzeczywistości, Polska stałaby się krajem kwitnącym gospodarczo, przy wydatnej pomocy naszego wschodniego sąsiada,  gdyby nie wichrzyciele wciąż namawiający robotników do strajków. To pośrednio tacy Polacy przyczynili się potem do zburzenia muru berlińskiego, tak wspaniałego zabytku architektury, co stawia ich w jednym szeregu z talibami burzącymi posągi Buddy. A porównanie to nie może dziwić, bo wszystkie te niecne uczynki Polaków, dokonane zostały przez katolików bądź były inspirowane przez kler.

Na szczęście władzę w Polsce przejęła prawdziwa najprawdziwsza lewica, dzięki niej konserwatyści trafią na przymusowe leczenie psychiatryczne gdzie będzie się ich leczyć z fobii względem oczytanych kobiet oraz pozbędą się paralysis agitans, którą dostają na widok wolnej kobiety. Natomiast kobiety konserwatystki jako uznane za zdrajczynie swej płci i zarazem za nieuleczalnie chore trafią do zamkniętych zakładów opieki psychiatrycznej, wyjście z takiego zakładu będzie możliwe tylko po zmianie płci ale nie może być to płeć męska. Prawicowcy i nacjonaliści dostaną tydzień na opuszczenie kraju, a ci którzy tego nie uczynią zostaną poddani odpowiedniej lobotomii. Nastąpi zmiana konstytucji w której zapiszemy, że każdy obywatel tego kraju przestaje być Polakiem, otrzymując nowe, bardziej europejskie i nowoczesne miano: anty-polaka. W tejże konstytucji zapiszemy, iż każdy potencjalny emigrant chcący przybyć do naszego kraju automatycznie otrzymuje anty-polskie obywatelstwo kategorii najwyższej czyli: "A", którą to kategorię otrzymują automatycznie również wszyscy kombatanci z Komisji Europejskiej, którzy tak dzielnie walczyli z poprzednim reżimem. Kategorię niższą: "B", otrzymują wszyscy inni: "dawni Polacy", jako skażeni latami złych wpływów. Wszelkie przejawy dumy z przeszłości swego narodu zostaną uznane za wywrotowe i niebezpieczne dla ustroju, jak i niegodne miana: Prawdziwego Europejczyka. Tego typu persony poddane zostaną reedukacji w specjalnych obozach.

 

Dodam, że nie roszczę sobie praw autorskich do tego scenariusza, zatem jak ktoś chce to niech to sfilmuje.

 

4 godziny temu, TyberiusClaudius napisał:

Recenzja jest merytoryczna

 

To znaczy: autor ocenia swe dzieło i jest w tym najbardziej kompetentny i bezstronny.

Zatem w zakresie rzetelności przekazu Tyberiusza, cytat z bloga:

 

Cytuj

O Powstaniu w Getcie mówi się jak o zrywie, który miał szansę powodzenia, chociaż Żydzi chcieli jedynie godnej śmierci. 

 

I cytat z filmu:

 

Cytuj

W warszawskim getcie polscy Żydzi walczą z Niemcami. Są bez szans.

 

To nie są: "z igły widły" to najoczywistsze mijanie się z prawdą.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, secesjonista napisał:

 

A co to ma do rzeczonego filmiku IPN?

Wszystkie glosy krytyczne inspirowane są przez Żydów?

 

To, że wcześniej taki filmik nie mógł powstać.

Polityka historyczna żydowska spotkała się z niemiecką i mają gorliwych realizatorów u nas. Polska najpierw ma być współsprawcą, a potem samodzielnym sprawcą, co się przekłada na reparacje i choćby promowanie określonych kierunków w sztuce. Wyrazami polonofobicznej ekspresji są tu Pokłosie i to drugie Pomiotowo czy coś. Pokot. Czy nawet Ida.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Drodzy lewacy, możecie sobie krytykować, możecie wić się jak węże podstępne i oczerniać wszystko co godne i prawe. 

Bez problemu. 

Przecież tu nie ma żadnych lewaków... <facepalm>

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za to są tacy co pisują nieprawdę nazywając to: "merytoryczną recenzją", potrafi Tyberiusz pomóc nam wskazać kto to taki?

 

5 godzin temu, Smok Eustachy napisał:

Polityka historyczna żydowska spotkała się

 

Z jednej strony, niemal podprogowy przekaz PiS mający wdrukować nam myśl, że "cały Zachód" jest zły.

Z drugiej strony - stary, zawsze się sprawdzający pomysł ze spiskującym przeciw Polakom światowym żydostwem (dla wymogów uwspółcześnienia, nazwanym tu: żydowską polityka historyczną). Muszę z pewnym rozczarowaniem skonstatować, iż jakoś nadto nieśmiały ten nasz rząd. Skoro wszystko na co było go stać by położyć tamę potężnej wspólnej polityce żydowsko-niemieckiej - to jedynie 281 sekund animacji. Gdyby nie był to rząd PiS, stanowczo trzeba by to nazwać markowaniem działań i zaniechaniem. 

 

6 godzin temu, Smok Eustachy napisał:

Wyrazami polonofobicznej ekspresji są tu Pokłosie i to drugie Pomiotowo czy coś. Pokot.

 

Wypada przypomnieć, że ów film współfinansowały państwowe instytucje już za rządów PiS-u. A instytucja państwowa, jaką jest (nomen omen?) PISF, za rządów PiS i wybranej w czasie jego kadencji nowej dyrektor, nawet zgłosiła go do Oscara. Stanowczo trzeba przejrzeć "własne" szeregi by do tego typu niestosownych działań nie dochodziło w przyszłości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiele Smok nie zauważa, proponuję zajrzeć do słownika celem zapoznania się ze znaczeniem terminu: "niemal". Reszty - nie komentuję, bo to najlepszy przykład na to jak akolici prawicy potrafią ją zohydzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leoś   

Nie ma czego komentować. 

 

Tu chodzi o godność i zasady. O dobre imię Wielkiej Polski. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
20 godzin temu, secesjonista napisał:

To ja przejawiłem taką przypadłość.

 

Przepraszam, trochę przegiąłem z dosadnością wypowiedzi. Twój zasób informacji jest godny podziwu. Lepiej mi było się odwołać do Tuwima:

A patrząc – widzą wszystko oddzielnie
Że dom… że Stasiek… że koń… że drzewo…
.

No ale Tuwim - wiadomo - Żyd i lewak.

 

20 godzin temu, secesjonista napisał:

Filmik zobaczyłem przypadkiem, nie znając jego twórców. Spodobał mi się i o nim zapomniałem, sądziłem że to filmowy przerywnik (czy zwiastun) z jakiejś nowej gry i ucieszyłem się nawet, że powstanie gra gdzie być może Polska wystąpi w roli głównej.

 

Serio? Naprawdę? Krasnoludku, bez jaj !

Tak na wszelki wypadek, żebyś tym krasnoludkiem się nie poczuł urażony, oraz żeby trochę zmniejszyć temperaturę dyskusji, przytoczę dowcip, z którego wziął się ten, niegdyś bardzo popularny wśród studentów, zwrot. W dziale "humor" - mam nadzieję, że wciąż istnieje.

21 godzin temu, secesjonista napisał:

Dla mnie to zbyt daleko idące wnioski.

A dla ścisłości trzeba jednak zaznaczyć, że ów "Zachód" niejedną ma twarz, i nie zawsze jest to twarz pani Merkel i Junckera, czasami to twarz Michaela Klonovsky'ego i Martina Lichtmesza. Zachód to nie tylko środowiska bliskie "Krytyce Politycznej" i "Gazecie Wyborczej". Zachód to również środowiska skupione wokół "Commentary", "Junge Freiheit" czy "Chronicles"...

 

Znów muszę się zastanowić, czy Ty naprawdę uważasz, że marszałkowie Kuchciński, Terlecki czy Karczewski, poseł Sasin czy wiceminister Jaki czytają  "Commentary", "Junge Freiheit" czy "Chronicles". I, co ważniejsze, czy uważają, że czytają to ci, którzy na nich głosowali. 

 

21 godzin temu, secesjonista napisał:

Czasami (i nie nawiązuję tu do janceta) odnoszę wrażenie, że dla wielu dobry film reklamowy wyprodukowany przez polską instytucję powinien mieć taki scenariusz...

 

Mam nadzieję, że to nie do mnie nawiązujesz. Tylko że i tak chyba żyjemy w innej rzeczywistości.

 

Bo w mojej rzeczywistości widzę przekaz o zupełnie innej narracji.

 

Że II Rzeczpospolita była państwem powszechnej szczęśliwości, sprawiedliwości i praworządności.

 

Że - dzięki tym przymiotom - pokonałaby agresję III Rzeszy, gdyby nie agresja ZSRR i nie zdrada Francji i Wielkiej Brytanii, które miały zaatakować Niemcy na zachodzie, a tego nie zrobiły.

 

Że polscy żołnierze, którzy walczyli pod komendą Andersa, Maczka, Sosabowskiego, czy w lotnictwie, to bohaterowie. Zaś tych, którzy walczyli pod komendą Berlinga czy Świerczewskiego, najlepiej w ogóle nie wspominać. Szkoda, że tak mało ich dziś żyje, bo można by odebrać im emeryturę.

 

Że to niemal szkoda, iż ZSRR pokonał Niemcy na froncie wschodnim, bo gdyby nie, to nasz naród by kwitł, a tak to dostał się pod radziecką okupację.

 

Ja taką narrację dostrzegam, i to znacznie wcześniej, niż PiS zdobył większość parlamentarną. Ograniczam się do 1945 roku, żby nie zaogniać dyskusji. Programu wg Twego scenariusza nikt nie zrealizował i w ogóle jeśli nawet istnieje środowisko polityczne, które tak widzi nasze dzieje najnowsze, to jest to margines marginesów. Natomiast stek kłamstw, przeze mnie powyżej przedstawiony, jak najbardziej jest propagowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, jancet napisał:

Serio?

 

A - serio.

Szukałem wstawki filmowej ze starej strategii turowej (z okresu II wojny św.) i przy okazji jakoś natknąłem się i na ten filmik, i nawet go nie obejrzałem do końca tylko do pewnego momentu, stąd nie wiedziałem, iż to wytwór IPN-u. Dopiero jak znajomy z tejże instytucji przesłał mi to na e-maila obejrzałem całość.

 

11 godzin temu, jancet napisał:

Ja taką narrację dostrzegam

 

I ja również dostrzegam, że od pewnego czasu tego typu narracja staje się dominującą, co często wywołuje u mnie chęć wcielenia się w rolę advocati diaboli. Atoli z wiekiem przekonuję się, że choć wahadło na początku ma duże wychylenie to z czasem ono się zmniejsza.

 

11 godzin temu, jancet napisał:

Programu wg Twego scenariusza nikt nie zrealizował i w ogóle jeśli nawet istnieje środowisko polityczne, które tak widzi nasze dzieje najnowsze, to jest to margines marginesów.

 

Różne ruchy, środowiska, opcje polityczne często na początku były marginesem marginesu, a historia podpowiada nam, że zdarzają się takie warunki, iż ten "margines marginesu" ma szansę dojść do władzy czy przynajmniej: uzyskać znaczącą pozycję polityczną bądź po prostu odgrywającą dużą role w społeczeństwie.

Mój scenariusz jest obrazem wykoślawionym i przejaskrawionym bo taki z zamierzania miał być. Trudno jednak nie dostrzec, iż są środowiska które promują wizję Polski i Polaków cokolwiek dziwaczną. W konwencji jaką by sobie wymarzył ktoś kto nas szczerze nienawidzi. Przecież nie trudno dowieść jakie media promowały narrację pana J.T. Grossa, który powiadał, że zabiliśmy w czasie okupacji więcej żydów niźli Niemcy. Przecież nietrudno wskazać środowiska i media, które bądź to straszą nas karami finansowymi zadekretowanymi przez urzędników z UE bądź to powiadają, że jak sprzeciwiamy się pewnym pomysłom powstałym w jakichś gremiach tej instytucji to negujemy swą przynależność do: "Europy" tudzież niewarci jesteśmy miana: "Europejczyka". A czasami chodzi o regulacje ekonomiczne gdzie wcześniej odpuszczono i Niemcom i Francji. Co rodzi pytanie: czy w różnych polskich mediach i think-tankach istnieje rozróżnienie na: "Większych Europejczyków" i "mniejszych europejczyków"?

 

Powtórzę, jest stosowne "miejsce" na publikacje o polskich szmalcownikach, donosach do gestapo, i obok ŻIH-u taka instytucja jak: IPN wydaje stosowne monografie i książki historyczne tyczące się tej problematyki. Powiedziałbym nawet, że ta ostatnia instytucja ma w tym zakresie niebagatelną rolę (którą spełnia) i na prawdę świetnych badaczy tej tematyki. Nie zamierzam tu bronic IPN-u jako instytucji, ale pamiętam kilka wątków z tego forum gdzie odkryłem, że dyskutanci nie wiedzą nic o publikacjach tegoż instytutu (a już nie wspomnę o znajomości zawartości tych publikacji), za to potrafią je skrytykować. I bez znajomości treści potrafią krytykować: i z pozycji lewicy i z pozycji prawicy.

Jest też stosowne "miejsce" na reklamówki mające promować pozytywny wizerunek Polski i Polaków, i do takich należy ów filmik.

 

11 godzin temu, jancet napisał:

i w ogóle jeśli nawet istnieje środowisko polityczne, które tak widzi nasze dzieje najnowsze

 

Założyciel tego wątku może się nam pochwalić ile "lajków" zebrał za swe wypociny - to wtedy zobaczymy.

Faktem jest, że mamy tu autora który chyba wstydzi się być Polakiem, z niewiadomych powodów. Bo chyba nie jest tym powodem, że PiS jest przy władzy? Mimo swej prawicowej orientacji, nie wstydziłem się Polski i Polaków kiedy na prezydenta wybrano byłego członka PZPR tudzież kiedy mieliśmy rządy gdzie premier wywodził się z tej partii.

Jeśli ktoś określa się jako: "anty-polak" to dziwnym mi się wydaje, że atakuje wszystkich co to powiadają, że są na nie: względem imigrantów, Żydów, LGTB... trochę konsekwencji i wzajemności - nieprawdaż? To tylko Tyberiusz, którego po pewnym czasie wyrzucają gdziekolwiek nie przystąpi, ale ile jest takich Tyberiuszów?

 

Dnia 19.09.2017 o 21:30, jancet napisał:

Jeśli faktycznie wykonane na zlecenie IPN (czyli za pieniądze podatników) "takie klipy są efektem zapotrzebowania wywołanego modą" - jakąkolwiek modą - to IPN zlecając te klipy złamało swój statut i postąpiło wbrew swej misji (jak mniemam), czyli sprzeniewierzyło publiczne pieniądze.

 

A jest pewien jancet, że złamał? Może Furiusz źle to sformułował, ale tego typu filmik mieści się w ramach zadań tej instytucji, a nie statutu.

Mógłby nam wskazać jancet jaki punkt Statutu został tu złamany? Bo chyba nikt go nie czytał...

 

I taka refleksja osobista....

swego czasu pewien forumowicz skarżył się na "boazerii", że na tym forum rządzą prawicowcy a Administracja się ich boi (czyli: Jarpen i Albinos, bo wówczas nie byłem adminem). Ten bojący się m.in:. mnie - Albinos dał mi czasowego bana - za ostrość wypowiedzi.  To tyle o obawie przed prawicowymi forumowiczami (wówczas). Administrator: secesjonista dał bana swemu internetowemu znajomemu, znanemu z prawicowych poglądów, panu "l", bo chciał nieco nadto obelżywie wciąż dyskutować z innym forumowiczem o lewicowych poglądach. Obraził się za to na mnie - "dozgonnie".

Na tym małym forum współpracuję głównie: z Bruno i Furiuszem - na ogół, prezentują oni całkiem inne orientacje polityczne, ale na ogół nie ma z tym problemu, choć Bruno wie, że mam na ogół całkiem inny ogląd kwestii politycznych. Częściej "stopuję" Furiusza niźli Bruno - to tyle o dominacji prawicowców na tym forum.  Fakt- że trzeba i mnie stopować, za co dziękuję... Furiuszowi.

 

A napisałem to wszystko by objaśnić, że nie będę kasował wpisów danego użytkownika - bo to lewicowiec, co mi sugerowano poprzez P.W., nie będę też kasował wpisów - prawicowców.

 

15 godzin temu, Leoś napisał:

O dobre imię Wielkiej Polski.

 

A jak ona wielka?

Animacja pokazała tą wielkość?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

iż są środowiska które promują wizję Polski i Polaków cokolwiek dziwaczną. W konwencji jaką by sobie wymarzył ktoś kto nas szczerze nienawidzi. Przecież nie trudno dowieść jakie media promowały narrację pana J.T. Grossa, który powiadał, że zabiliśmy w czasie okupacji więcej żydów niźli Niemcy. Przecież nietrudno wskazać środowiska i media,

Te określone środowiska, kręgi i media (w kraju i na zachodzie), co to knują i jątrzą... Szanuję Ciebie, ale czyta się to cokolwiek dziwnie. Na tym poprzestanę, bo cieszę się, że rzeczywiście dorobiliśmy się na forum jakieś formuły szacunku i równowagi. A ze swej strony dodam, że jeszcze nie zdarzyło mi się ukarać w jakikolwiek sposób użytkownika, który - w mojej ocenie - wykazywał objawy "prawicowego" nawiedzenia. Cudzysłów - moim zdaniem - konieczny, bo ta klasyfikacja bywa cokolwiek zwodnicza. W każdym razie chodzi o tych, co opanowali pisownię słowa "lewak" i opisują za jego pomocą świat zewnętrzny w stosunku do swojego. Jeżeli już, to bawię się w dyskusję. Bo jakoś uważam, że tak powinienem. Dawno wyrosłem z czasów, kiedy uważa się, że ma się zawsze 100% racji, choć - nie powiem - czasami bywa, że uważam, iż mam rację.

 

A co do Grossa, bo to mnie najbardziej zainteresowało. Wiem, że wtykam kij w mrowisko, ale mam pewne, dosyć straszne podejrzenia. Wolałbym ich nie mieć, ale amicus Plato, sed magis amica veritas (a przynajmniej tyle, ile tej prawdy uda się odkryć). Jeżeli dobrze pamiętam, to Gross nie powiedział, że Polacy zabili więcej Żydów niż Niemcy, ale powiedział, czy raczej napisał to, że w czasie okupacji Polacy zabili więcej Żydów, niż Niemców. Później doprecyzował, że chodziło mu o okupowany przez Niemców obszar należący przed wojną do II RP (zatem nie wliczał Niemców zabitych przez wojska polskie poza przedwojennymi granicami kraju).

Zresztą chyba nie on pierwszy taką opinię wyraził. Pierwszy był bodajże Zaremba.

Gross metodologię ma - w mojej ocenie - fatalną, pisze także konsekwentnie pod z góry założoną tezę. Nie zwraca - moim zdaniem - należytej uwagi na to, że jest dosyć istotna różnica (choć może nie dla samych ofiar) między mordowaniem zinstytucjonalizowanym (dokonywanym przez instytucje państwowe, czy quasi-państwowe), a spontaniczno-zarobkowym, dokonywanym bez błogosławieństwa państwa, czy jego namiastki. [Ale też - trzeba przyznać - wcale nie wybiela Niemców i zwraca uwagę, że badania naukowe nad Holocaustem w Polsce wyglądają o wiele poważniej niż na Litwie, Łotwie, czy na Ukrainie, gdzie instytucje próbują sprawę zamieść pod dywan.]

Wreszcie, dokładnej liczby Żydów, do których śmierci przyczynili się Polacy, z oczywistych powodów nie poznamy nigdy. Gross swoje słowa sformułował jednoznacznie, czego - w mojej ocenie - jednak nie powinien zrobić. Istnieje formuła "być może".

A i można jeszcze odnotować, że dalece nie wszystkie "wiadome środowiska", poparły w tej sprawie Grossa.

Ale - pytanie do Secesjonisty, który jak przypuszczam, podobnie jak moja skromna osoba, niewygodną prawdą zasadniczo się nie brzydzi. Trudne, bo trudne jest także dla mnie. Czy Gross może mieć w tym przypadku rację? Czy mamy to raczej  priori odrzucić, bo niezgodne to jest z naszym pojmowaniem patriotyzmu, nieprawdopodobne, niemożliwe, nie do udowodnienia?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
11 godzin temu, secesjonista napisał:

I ja również dostrzegam, że od pewnego czasu tego typu narracja staje się dominującą, co często wywołuje u mnie chęć wcielenia się w rolę advocati diaboli. Atoli z wiekiem przekonuję się, że choć wahadło na początku ma duże wychylenie to z czasem ono się zmniejsza.

 

Widać jestem zbyt młody. Bo ja widzę coraz bardziej rozbujane wahadło. Które zaczyna przypominać mi młot.

 

11 godzin temu, secesjonista napisał:

 Przecież nie trudno dowieść jakie media promowały narrację pana J.T. Grossa, który powiadał, że zabiliśmy w czasie okupacji więcej żydów niźli Niemcy [podkreślenie moje].

 

Skoro to łatwe, do dowiedź. Bo ja z taką narracją się nie zetknąłem. Wprawdzie przeczytałem tylko dwie książki Grossa, ale tezy, żeśmy zabili "w czasie okupacji więcej żydów niźli Niemcy" - dalibóg, nie pamiętam.

 

No to poproszę o informację o tym, gdzie Gross coś takiego napisał oraz w jakich mediach ta informacja była promowana.

 

Dyskusji na temat zasad, stosowanych przez Unię, w tym wątku nie podejmę.

 

11 godzin temu, secesjonista napisał:

Jest też stosowne "miejsce" na reklamówki mające promować pozytywny wizerunek Polski i Polaków, i do takich należy ów filmik.

 

Problem w tym, że treść tego filmiku raczej uraża miłość własną Amerykanów, Francuzów, Rosjan etc. Nie sądzę, by został on dostrzeżony przez przeciętnego obywatela Francji czy USA, ale gdyby został, to trudno liczyć na przychylny odbiór, przede wszystkim w USA.

 

Niemal całkowite pominięcie "berlingowców" jest jednocześnie pominięciem roli frontu wschodniego w pokonaniu Hitlera. O ile jestem przekonany, że w USA ten filmik nie zostanie zauważony, to tego przekonania nie mam w odniesieniu do Rosji, Ukrainy, Białorusi, Zakaukazia i państw Azji Środkowej. Tam dominuje telewizja państwowa. A tam - o ile wiem - nawet ludzie nastawieniu antyrosyjsko chwalą się udziałem swych narodów w pokonaniu bestii - hitlerowskich Niemiec. 

12 godzin temu, secesjonista napisał:

Założyciel tego wątku może się nam pochwalić ile "lajków" zebrał za swe wypociny - to wtedy zobaczymy.

Faktem jest, że mamy tu autora który chyba wstydzi się być Polakiem, z niewiadomych powodów. Bo chyba nie jest tym powodem, że PiS jest przy władzy? Mimo swej prawicowej orientacji, nie wstydziłem się Polski i Polaków kiedy na prezydenta wybrano byłego członka PZPR tudzież kiedy mieliśmy rządy gdzie premier wywodził się z tej partii.

Jeśli ktoś określa się jako: "anty-polak" to dziwnym mi się wydaje, że atakuje wszystkich co to powiadają, że są na nie: względem imigrantów, Żydów, LGTB... trochę konsekwencji i wzajemności - nieprawdaż? To tylko Tyberiusz, którego po pewnym czasie wyrzucają gdziekolwiek nie przystąpi, ale ile jest takich Tyberiuszów?

 

No właśnie - ilu jest takich Tyberiuszów?

 

Wg mnie - oby jak najwięcej. Tyberiusz jest bardzo młodym człowiekiem, który reaguje bardzo silnie na otaczającą go rzeczywistość.  Niekiedy wręcz impulsywnie. Przy czym wiedza jego jest rozległa i płytka - niestety bardziej płytka, niż rozległa, ale to przywilej młodości. Nie sądzę, bym w wieku 16 lat posiadał znacznie głębszą wiedzę historyczną.

 

Ja też nie wstydzę się być Polakiem pomimo panującego w Polsce "kaczyzmu", który mi się nie podoba. Czasem mi trochę wstyd, jeśli np. na termalnym kąpielisku w Miszkolcu widzę napisy "Prosimy nie wchodzić z kuflami z piwem do basenu". Napis ten jest tylko po polsku. Innym nacjom nie przyszło to do głowy.

 

Zapewne - gdybym w wieku Tyberiusza miał możliwość swobodnego głoszenia swych poglądów, byłbym skrajnym antykomunistą.  Przy całej miałkości Tyberiuszowych poglądów, cieszy mnie, że jednak chce je formułować. I wcale nie są jednoznaczne.

12 godzin temu, secesjonista napisał:

A jest pewien jancet, że złamał? Może Furiusz źle to sformułował, ale tego typu filmik mieści się w ramach zadań tej instytucji, a nie statutu.

Mógłby nam wskazać jancet jaki punkt Statutu został tu złamany? Bo chyba nikt go nie czytał...

 

Kiedyś czytałem - kiedy IPN powstał. Dawno temu. Ale jestem przekonany, że w owym statucie bark zapisu, iż rolą IPN jest zaspokajanie "zapotrzebowania wywołanego modą" - jakąkolwiek modą. Secesjonista dostrzega taki zapis?

 

12 godzin temu, secesjonista napisał:

I taka refleksja osobista....

swego czasu pewien forumowicz skarżył się na "boazerii", że na tym forum rządzą prawicowcy a Administracja się ich boi (czyli: Jarpen i Albinos, bo wówczas nie byłem adminem).

 

No cóż - moja kariera na "boazerii" skończyła się w związku z tym, że popierałem stanowisko pewnego hodowcy koni (zajmował się ich hodowlą, a nie chowem), iż określenie "polski koń" nie oznacza rasy. Poza tym bezczelnie twierdziłem, że od Parkań do Karłowic wojsko polskie nie odniosło większych sukcesów w walce z Turcją. Na dodatek dopominałem się w wątku o "uwłaszczeniu nomenklatury" zdefiniowania tego pojęcia.

 

Admin (a może tylko mod) z "boazerii" daj mi bana wieczystego, w pożegnalnym liście informując mnie, iż wie, że robi to wbrew regulaminowi (nie miałem żadnych aktualnych ostrzeżeń), ale żebym sobie regulamin... a jak mi się nie podoba, niech się skarżę do władz UMCS. Szczerze powiedziawszy chciałem to zrobić, ale zwyciężyła zasada "nie rusz gówna, bo śmierdzi".

 

W porównaniu z "boazerią" to forum jest bardzo otwarte światopoglądowo. I niech tak będzie.

 

Ps. Tak naprawdę nie należy zamykać nacjonalistów w więzieniu. Ja tylko chciałem wejść na ten poziom radykalizmu, co Leoś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, jancet napisał:

Bo ja z taką narracją się nie zetknąłem. Wprawdzie przeczytałem tylko dwie książki Grossa, ale tezy, żeśmy zabili "w czasie okupacji więcej żydów niźli Niemcy" - dalibóg, nie pamiętam.

 

Bruno - pamięta, a "teza" padła w wywiadzie prasowym.

 

11 godzin temu, jancet napisał:

Kiedyś czytałem - kiedy IPN powstał. Dawno temu. Ale jestem przekonany, że w owym statucie bark zapisu, iż rolą IPN jest zaspokajanie "zapotrzebowania wywołanego modą" - jakąkolwiek modą. Secesjonista dostrzega taki zapis?

 

Nie dostrzegam.

Nie dostrzegam też, iż wykładnia Furiusza - jest prawidłową, tudzież by nasz Moderator był miarodajny w tym zakresie jako rzecznik tej instytucji.

Równie dobrze, secesjonista mógłby napisać, iż rząd Tuska wspierał publicznymi pieniędzmi jakiś projekt, w czym: szedł za pewną modą, to tylko na podstawie opinii secesjonisty jancet uznałby to za czyn ocierający się o łamanie prawa? Nie sądzę...

A inkryminowany film mieści się jak najbardziej w ramach roli IPN zakreślonych we wstępie do ustawy (Dz. U. z 2016 r. poz. 152, 178, 677, 749): "zachowanie pamięci o ogromie ofiar, strat i szkód poniesionych przez Naród Polski w latach II wojny światowej i po jej zakończeniu" czy w artykule 1. punkt 6.: "prowadzenie działalności związanej z upamiętnianiem historycznych wydarzeń, miejsc oraz postaci w dziejach walk i męczeństwa Narodu Polskiego, zarówno w kraju, jak i za granicą".

 

16 godzin temu, Bruno Wątpliwy napisał:

Te określone środowiska, kręgi i media (w kraju i na zachodzie), co to knują i jątrzą...

 

No właśnie problem jest w tym: "knuciu i jątrzeniu".

Bo ja wcale nie twierdzę by to robiły. Mają swoje poglądy, orientacje, opcje i je propagują. Tylko jak się odezwę z głosem krytycznym, to zostaję ustawiony w pozycji dziwnego człeka widzącego wszędzie środowiska knujące i jątrzące. Ale ten paranoik wie, że np. w omówieniach książek Grossa nigdy w pewnym organie prasowym nie pojawiła się analiza porównawcza książek tego autora w wersji anglojęzycznej i polskojęzycznej. A różnią się dość istotnie - co do faktów i ich ocen.

 

12 godzin temu, jancet napisał:

Problem w tym, że treść tego filmiku raczej uraża miłość własną Amerykanów, Francuzów, Rosjan etc.

 

Gdzie uraża tych Francuzów?

Czasami trzeba powiedzieć prawdę, a prawda jest taka, iż amerykańskie władze nie były zainteresowane tym co dzieje się z Żydami i udawały, że nie wiedzą o co chodzi. Odsyłanie z amerykańskiej redy statków z żydowskimi uchodźcami - trudno uzasadnić.

W ramach uszanowania miłości własnej pewnego narodu, z relacji o drugiej wojnie światowej mamy pominąć wątek katyński?

A Bruno wskazywał: amicus Plato, sed magis amica verita...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
12 godzin temu, secesjonista napisał:

Bruno - pamięta, a "teza" padła w wywiadzie prasowym.

 

Bruno pamięta tezę Grossa, że Polacy zabili więcej Żydów, niż Niemców. Secesjonista napisał, iż Polacy zabili więcej Żydów, niż Niemcy. Secesjonista kłamie.

 

12 godzin temu, secesjonista napisał:

Nie dostrzegam.

Nie dostrzegam też, iż wykładnia Furiusza - jest prawidłową, tudzież by nasz Moderator był miarodajny w tym zakresie jako rzecznik tej instytucji.

 

Secesjonista znów kłamie. Napisałem: Jeśli faktycznie wykonane na zlecenie IPN (czyli za pieniądze podatników) "takie klipy są efektem zapotrzebowania wywołanego modą" - jakąkolwiek modą - to IPN zlecając te klipy złamało swój statut i postąpiło wbrew swej misji (jak mniemam), czyli sprzeniewierzyło publiczne pieniądze. Na początku zdania jest słowo "jeśli". Ponieważ nie posądzam Secesjonisty o nieznajomość trybu warunkowego, muszę stwierdzić, że świadomie stwierdza nieprawdę. Kłamie. 

12 godzin temu, secesjonista napisał:

Czasami trzeba powiedzieć prawdę, a prawda jest taka, iż amerykańskie władze nie były zainteresowane tym co dzieje się z Żydami i udawały, że nie wiedzą o co chodzi. Odsyłanie z amerykańskiej redy statków z żydowskimi uchodźcami - trudno uzasadnić.

W ramach uszanowania miłości własnej pewnego narodu, z relacji o drugiej wojnie światowej mamy pominąć wątek katyński?

A Bruno wskazywał: amicus Plato, sed magis amica verita...

 

Czasem trzeba, czasem lepiej się powstrzymać.  Jeśli się chce zrobić "reklamówkę, mającą promować pozytywny wizerunek Polski i Polaków" a ponoć "do takich należy ów filmik" to trzeba się zastanowić, ile tej prawdy powiedzieć, a przede wszystkim - jak ją powiedzieć, żeby osiągnąć zamierzony efekt.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leoś   
Godzinę temu, jancet napisał:

 

Czasem trzeba, czasem lepiej się powstrzymać.  Jeśli się chce zrobić "reklamówkę, mającą promować pozytywny wizerunek Polski i Polaków" a ponoć "do takich należy ów filmik" to trzeba się zastanowić, ile tej prawdy powiedzieć, a przede wszystkim - jak ją powiedzieć, żeby osiągnąć zamierzony efekt.

 

Prawda "powiedziana" w pełni, do tego w bardzo atrakcyjnej formie.

 

Znakomita produkcja i tyle. 

 

 Trzeba chodzić z podniesioną głową, a nie jak przysłowiowe świnie, które nawet nieba nie mogą zobaczyć. 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Film, jak film. Ja się nad nim znęcać nie mam zamiaru. Bardziej interesuje mnie - do kogo ma trafić? I przypuszczam, że raczej do rodzimego odbiorcy.

Ponieważ pojawia się Lenino, można go nawet uznać za skrajnie liberalny wytwór IPN. A nawet sprzeczny z zasadniczą linią tej instytucji. Co prawda, z filmu nie wynika, czy pod Lenino walczyła Armia Andersa, zabijano tam polskich oficerów, czy może stało się tam coś innego? Ale co wymagać od tak krótkiego filmu - i od IPN.

Miarą zdolności tej instytucji do obiektywnego edukowania nas i przedstawiania złożoności historii jest nie ten film, a zgłaszane przez nią żądanie zmiany nazwy ulic Dywizji Kościuszkowskiej, 1-ej i 2-ej Armii Wojska Polskiego. A przy okazji Sołdka, Pstrowskiego i Ziętka. Dywizja Kościuszkowska nie jest godna prawdziwego, polskiego asfaltu.

W tym kontekście, autorzy tego filmu mogą mieć problemy.;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.