Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
jancet

Aktualne spory polityczne

Recommended Posts

Dam przykład z dużo lepiej mi znanej armii - nie do końca szczęśliwe rozwiązania ustawowe dotyczące służby zawodowej w 2004 (za rządów SLD), spowodowały w kolejnych 2-3 latach masowe odejścia doświadczonych podoficerów-specjalistów (też wtedy odszedłem), a problem z brakiem odpowiednich kadr wyszedł nawet nie za rządów PiS, tylko na początku rządów PO (wtedy usiłowano nawet namawiać do powrotu, też to przerobiłem - tyle, że ci ludzie już sobie poukładali życie inaczej). Takie kwestie ciągną się latami... I odwrotnie aby coś naprawić potrzeba kolejnych paru lat. W Policji jest podobnie.

Tak więc nie możemy przykładać efektów działań w takich instytucjach bezpośrednio na ekipę rządzącą i jej działania... bardzo wiele to ciągnący się efekt działań ekip poprzednich.

Edited by Razorblade1967

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Ależ ja Ci wierzę, nota bene wkradła mi się literówka nie bezładności a bezwładności. Chodzi o coś innego, postawienie znacznie większego nacisku na kwestię walki z przestępczością i zrobienie z tego pewnego sztandaru, naciśniecie na przełożonych przekłada się i na podwładnych i ich zaangażowanie. Jak w sporcie - gdy zawodnik, powiedzmy bokser, ma świetną szybkość i kondycje ale braki w przygotowaniu siłowym, bo w klubie gdzie trenuje nie ma sprzętu zbyt dużo do tego, to jeden trener te ćwiczenia odpuści a przyjdzie inny i nie czekając aż klub zakupi odpowiedni sprzęt będzie się starał te braki uzupełnić, w międzyczasie, mając takie a nie inne możliwości.

Podobnie tu. Położenie realnie większego nacisku po jakimś czasie, nawet dysponując środkami i możliwościami pozostawionymi przez poprzedników, mogło (i moim zdaniem przyniosło), pewne efekty. Sam pamiętam ekspertów policyjnych którzy w 2005 wypowiadali się, że przy tych środkach i liczbie funkcjonariuszy nie da się zwiększyć ilości patroli a jednak się dało - a przynajmniej tak twierdził rzecznik policji.

Nie twierdze, że działania z czasów rządów Millera nie miały tu wpływu, na pewno miały.

natomiast zupełnie inna kwestią, że spadki w statystykach z czasów ostatnich lat rządów PO ciężko przypisać komuś innemu niż własnie PO. No a temat jest poświęcony własnie temu - Bilans 8 lat PO.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzi o coś innego, postawienie znacznie większego nacisku na kwestię walki z przestępczością i zrobienie z tego pewnego sztandaru, naciśniecie na przełożonych przekłada się i na podwładnych i ich zaangażowanie.

Tylko, że wzrost efektywności to w dużej mierze nie tyle kwestia zaangażowania (bo znałem całą kupę zaangażowanych, tylko samo zaangażowanie nie wystarcza), co możliwości. Te efekty wykrywalności to w dużej mierze efekt wdrażania nowoczesnych systemów i środków wykrywania sprawców przestępstw. A takie systemy jak się pojawiają to wymagają wdrożenia, szkolenia obsługujących je ludzi itd.Większe efekty są dopiero po czasie i często całkiem sporym. Dlatego tak ważne jest by nie powstawały luki szkoleniowe, czy zapóźnienia sprzętowo-techniczne, bo potem to się odrabia latami, nawet jak "przyjdzie kasa".

A tym tempem wzrostu efektywności i wykrywalności to też ostrożnie, bo to nie jest wartość mogąca wzrastać w nieskończoność... gwałtowne wzrosty są tylko okresowe, np. gdy wcześniej były wieloletnie "zapuszczenia" systemu.

Edited by Razorblade1967

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

W dużej (pytanie jak dużej) mierze czyli jak sam piszesz liczy się nie tylko to. Skoro przez lata wdrażano nowe systemy etc to skąd te spadki ostatnio? Zdaje mi się jednak, że skuteczność policji to coś więcej niż tylko przeznaczone środki (choć to niewątpliwie ma wpływ), jakość szkolenia (też niewątpliwie ma wpływ), dostępność nowoczesnych środków (też ma wpływ) jak i zaangażowania funkcjonariuszy (co też ma wpływ). Nota bene na części komend czas zatrzymał się na 13 posterunku i nawet dostarczenie nagrania przestępstwa nie wystarcza by panowie policjanci byli w stanie je odtworzyć, nie mówiąc już o podjęciu działań.

W każdym razie nie rozmywając tematu - chyba zgadzasz się, że wspomniane wcześniej spadki w statystykach policyjnych obciążają konto PO i należałoby to wliczyć w ów tytułowy Bilans?

Share this post


Link to post
Share on other sites

...chyba zgadzasz się, że wspomniane wcześniej spadki w statystykach policyjnych obciążają konto PO i należałoby to wliczyć w ów tytułowy Bilans?

Tak, tutaj się zgadzamy... zresztą, żeby było jasne - nigdy nie byłem specjalnym zwolennikiem PO, a jak nie raz twierdziłem to jeżeli na nich czasem głosowałem to na zasadzie "mniejszego zła" czyli generalnie moje głosy na PO to głosy "przeciwko PiS". Po prostu uważam ich za gorszych, a jak nadmieniłem cenią sobie stabilność rządów - choć wcale nie zaprzeczam, że w jakiś wycinkach działań Pisowcy mogą być skuteczniejsi od PO. Po prostu oceniam tzw. całokształt - a PiS jest dla mnie po prostu niestrawny ideologicznie oraz choćby w podejściu do rozpasania socjalu, ale też np. w polityce zagranicznej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Nota bene przykład nie do końca trafiony - bo akurat uzawodowienie armii to zmiana fundamentalna i nic dziwnego, że wszelkie błędy i pomyłki wychodzą po latach. Policja tego typu zmian nie przechodziła. Lepszym przykładem byłoby gdybyś np opisał sytuację jak po 6 miesiącach intensywnego treningu strzeleckiego żołnierz/policjant dalej nie potrafi strzelać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro przez lata wdrażano nowe systemy etc to skąd te spadki ostatnio?

"Druga strona" też się uczy? W zasadzie jest chyba spadek przestępczości "prymitywnej" (faktem jest, że odczucie bezpieczeństwa na ulicy jednak się poprawiło), a wzrost tej bardziej "wyrafinowanej".

Policja tego typu zmian nie przechodziła. Lepszym przykładem byłoby gdybyś np opisał sytuację jak po 6 miesiącach intensywnego treningu strzeleckiego żołnierz/policjant dalej nie potrafi strzelać.

Teraz to Ty nie trafiłeś... "intensywny trening" i Policja - to żart. Instytucja, która poza nielicznymi wyjątkami ma chyba najgorszy system szkolenia strzeleckiego (ze służb mundurowych), a w zasadzie ja tam nie widzę żadnego systemu... A jako zawodowy instruktor strzelecki coś o tym wiem. To taki OT na marginesie... bo żaden rząd (czyli odpowiednie ministerstwo - bo tam to kwestia kasy akurat, braki środków i brak zatrudnienia odpowiednich fachowców z tej branzy) nic z tym nie zrobiły od lat. Za to w armii trzeba przyznać, że po okresie zapaści (ale raczej nie przypisuję tego żadnemu rządowi, a raczej temu, że ktoś się w końcu w armii obudził "z ręką w nocniku") jest już lepiej... może bez szału, ale dużo lepiej.

Edited by Razorblade1967

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Nie wiem czy gwałty tudzież kradzieże to przestępstwa skomplikowane. Chyba nie a tu spadek wykrywalnosci jest znaczący.

Co do przykładu to chodziło mi o to, że pisany przez Ciebie odnosi się do sprawy fundamentalnej - funkcjonowania armii. Policja tego typu zasadniczych zmian nie przechodziła więc i przykład nieszczególnie dobrany, a ze strzelectwem wyskoczyłem ze względu na Twoje zainteresowania. Równie dobrze mogła być kwestia kondycji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy gwałty tudzież kradzieże to przestępstwa skomplikowane. Chyba nie a tu spadek wykrywalnosci jest znaczący.

Oj akurat to są przestępstwa, które mogą być bardziej skomplikowane niż się wielu wydaje... Gwałty zawsze były trudne do ścigania, często brak dowodów (ofiary potrafią zgłaszać po czasie, co zwykle wyklucza dowody laboratoryjne) i pozostaje słowo przeciwko słowu... doprowadzenie do oskarżenia nie jest łatwe. Natomiast kradzieże bywają różne... jakoś odnoszę wrażenie, że kradzieży "prymitywnych" jest coraz mniej, a więcej jest bardziej wyrafinowanych, to nie ułatwia ich wykrywania.

Obawiam się, że nie można tego przekładać w prosty sposób na takie czy inne rządy... Tutaj mamy takie zjawisko, że gdy Policja otrzymała lepsze metody wykrywania to nastąpił nagły wzrost skuteczności, tyle że przestępcy też się do tego przystosowali (przecież oni też się uczą, sięgają do trudniejszych do wykrycia metod, a na skutek wcześniejszego wzrostu skuteczności Policji stali się bardziej ostrożni) i zaczęli stosować bardziej wyrafinowane metody działania i wzrost wykrywalności zaczął spadać. Do tego jak jeszcze uwzględnimy tą "bezwładność" to naprawdę trudno powiązać skuteczność działań Policji z konkretnymi działaniami rządów w danym momencie.

Jednak uczciwie trzeba przyznać, że budżet Policji rósł systematycznie za rządów SLD i PiS oraz początkowo za rządów PO, ale przez ostatnie trzy lata stanął w miejscu, a wcześniej nawet potrafił zmaleć i to nie może pozostać bez negatywnych skutków dla wykrywalności.

2015-8,6 mld zł

2014-8,6

2013-8.6

2012-8,3

2011-8.1

2010-7.6

2009-8.3

2008-8.5

2007-7.2

2006-6.2

2005-6

2004-5.9

2003-5.5

2002-5.3

2001-5.3

2000-4.7

Oczywiście to wszystko nie jest takie proste, bo trzeba by jeszcze mieć dane na co to było wydawane... Bo kwota to nie wszystko - ważne jak jest zagospodarowana.

Edited by Razorblade1967

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   
Oj akurat to są przestępstwa, które mogą być bardziej skomplikowane niż się wielu wydaje...

No cóż niekoniecznie - bo tak jakoś mam wrażenie, że w 2007 poszkodowane niekoniecznie zgłaszały się zawsze godzinę po zdarzeniu i też pewnie często było słowo przeciw słowu. Zatem spadek wykrywalności o 6% względem 2014 nieco dziwi, zwłaszcza, że jest to najgorszy wynik od 2005 roku ba nawet jest to najgorszy wynik od 1999 a to chyba o czymś świadczy.

Co do kradzieży - owszem bywają różne ale te prymitywne w moim oglądzie stanowią większość - ot ktoś komuś wyrwał drzewka w sadzie i uciekł z nimi, ukradł laptop spod kamery etc - problemem jest niechęć policji już na etapie samego zgłaszania takiej sprawy (bo to dużo roboty a małe szanse wykrycia etc), to się moim zdaniem też zmieniło in minus.

Nota bene podobnie jest w przypadku pobicia - w 2005-2007 wzrost wykrywalności (niewielki ale stały) z 77,4 do 78,7, potem z lekką stagnacją wzrost wykrywalności do 2011 do poziomu 82,7% i spadek do 2014 do poziomu 76.2% a więc niższego niż w 2005 a to znowu dość proste przestępstwa. Identycznie niemal sytuacja przedstawia się w przypadku uszczerbku na zdrowiu, inaczej w kradzieżach aut. Podobne tendencje co w gwałtach, pobiciach etc notuje się też w rozbojach, przestępstwach gospodarczych, uszkodzeniach mienia, przestępstwach narkotykowych. Niemal w każdej możliwej statystyce.

Nie wiem czy to kwestia wyrafinowania działań bandytów czy raczej spadku jakości działań policji, chyba jednak to drugie bo zbyt dużo tego jest.

Wszelkie dane statystyczne, nawet z uwzględnieniem preferowanej przez Ciebie długiego okresu bezwładności (ale także i bez jego uwzględniania) wskazują jednoznacznie na spadek jakości działań policji, jej finansowania etc w ciągu ostatnich lat rządów PO. Wygląda to tym bardziej negatywnie im dłuższy okres bezwładności przyjąć.

Tak czy siak należałoby tą sytuację do bilansu PO dopisać in minus.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak czy siak należałoby tą sytuację do bilansu PO dopisać in minus.

I tutaj się zgadzam, zresztą jak już stwierdziłem wcześniej - wcale nie darzę PO jakąś specjalną estymą i ich błędy zauważam. Bardziej w tym kawałku dyskusji chodziło mi o nienadmierne spłycanie pewnych problemów - jak właśnie wykrywalności czy liczebności przestępstw.

A przy okazji przyjrzyj się tym statystykom: http://www.statystyka.policja.pl/st/ogolne-statystyki/47682,Postepowania-wszczete-przestepstwa-stwierdzone-i-wykrywalnosc-w-latach-1999-2014.html

Jednak potwierdza to moją tezę o wzroście wyrafinowania przestępstw - bo zobacz, że liczba przestępstw typu rozboje, kradzieże, włamania maleje, ale za to rośnie liczba przestępstw gospodarczych. Mniejszy jest problem "bandziora z gazrurką", ale za to większy tych "w białych kołnierzykach" - jednak trudniej z nimi walczyć, niż z różnymi "prymitywami".

Co do zgwałceń, to zastanawiam się czy wzrost liczby jest faktyczny, czy może większa świadomość i odejście od mentalności, że to zgwałcona jest winna bo prowokowała powoduje większy procent gwałtów zgłaszanych.

I na koniec tej kwestii jeszcze jedno... wykrywalność się wahała to fakt, ostatnio była mniejsza, ale też mniejsza była liczba przestępstw. Gdybyśmy chcieli mieć pełny obraz i ocenę to jeszcze musielibyśmy uwzględnić działalność prewencyjną - bo w sumie dla obywatela jest lepiej gdy przestępstwa uniknie, niż że potem sprawcę złapią.

Edited by Razorblade1967

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Raz, że nie chce mi się wierzyć w skuteczność naszej prewencji, moze po prostu mniej kradniemy?

Dwa, wzrostowi ilości przestępstw gospodarczych towarzyszy spadek wykrywalnosci. Spadkowi ilości kradzieży i pobić też towarzyszy spadek wykrywalnosci, jak dla mnie to wskazuje, że nie chodzi tyle o nagły wysyp wyrafinowanych pobić a o spadek jakości działań policji.

Trzy pewnym symbolem tego jest to jak zamknięto sprawę M. Papały, przykład idzie z góry. Okazuje się, że poza bunczucznymi zapowiedziami ministra Sienkiewicza i ewentualnie podpaleniem budki strażniczej w sprawie poprawy jakości pracy policji albo choć utrzymania jej na wysokim poziomie nie zrobiono wiele.

PS link do tych statystyk podałem w pierwszym poście.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raz, że nie chce mi się wierzyć w skuteczność naszej prewencji, moze po prostu mniej kradniemy?

Jeśli "mniej kradniemy" to co to oznacza? Bo równie dobrze można by to obrócić na korzyść rządów PO - bo skoro wyraźnie zmniejsza się liczba przestępstw tego typu (kradzieże, włamania, rozboje), to można by wysnuć teorię, że lepiej nam się pod rządami PO żyje, bo jednak przestępczość jest związana w pewnym stopniu z poziomem życia ale także ze wzrostem poszanowania prawa (a to też można przecież przypisać dobremu funkcjonowaniu państwa) przez obywateli itd.

Jednak ja akurat bym nie bagatelizował kwestii prewencji i jej wpływu na ilość przestępstw. Np. wprowadzanie i rozwijanie systemów monitoringów miejskich? Wg Ciebie nie ma to wpływu na ograniczenie pospolitych ulicznych przestępstw? Choć tutaj znowu niekoniecznie to ma wiele wspólnego z polityką, a po prostu również z rozwojem technicznym samych systemów tego typu.

Dwa, wzrostowi ilości przestępstw gospodarczych towarzyszy spadek wykrywalnosci. Spadkowi ilości kradzieży i pobić też towarzyszy spadek wykrywalnosci, jak dla mnie to wskazuje, że nie chodzi tyle o nagły wysyp wyrafinowanych pobić a o spadek jakości działań policji.

I znowu chyba idziemy trochę w las nadmiernie upraszczając. Bo co może oznaczać duży spadek ilości przestępstw, przy jednoczesnym nieznacznym spadku wykrywalności pozostałych? A choćby to, że udało się wyeliminować te proste czy prostsze do wykrycia, a pozostała znacznie mniejsza liczba tych jednak do wykrycia trudniejszych - stąd przestępczość wyraźnie spada, a wykrywalność już nie wzrasta, a nawet czasem maleje.

Trzy pewnym symbolem tego jest to jak zamknięto sprawę M. Papały, przykład idzie z góry. Okazuje się, że poza bunczucznymi zapowiedziami ministra Sienkiewicza i ewentualnie podpaleniem budki strażniczej w sprawie poprawy jakości pracy policji albo choć utrzymania jej na wysokim poziomie nie zrobiono wiele.

No wybacz, ale nie można opierać oceny pracy policji na jakiś wybranych przykładach medialnych... zwykłemu obywatelowi najbardziej doskwiera przestępczość tak naprawdę drobna i pospolita. Ta która w sumie mało interesuje media (bo mało lotna medialnie jest), to ta która najbardziej uderza w zwykłego obywatela. A takiej mamy znaczący spadek - pytanie tylko na ile w ogóle ich skuteczne (bo jest ich mniej) eliminowanie możemy jakoś wprost przypisać polityce i politykom?

Jednocześnie pragnę zwrócić Twoją uwagę na fakt, że skoro podajesz przykład zabójstwa M.Papały - to racz zauważyć, że zarówno zabójstwa na zlecenie, jak i te, które są przypadkowe to akurat takie, których wykrywanie jest najtrudniejsze - choć z różnych przyczyn. A tutaj mieliśmy do czynienia albo z tym, albo z tym. Ale to znowu mocne OT.

PS link do tych statystyk podałem w pierwszym poście.

Wiem... uznałem po prostu za warte przypomnienia skąd czerpiemy dane.

Wydaje mi się ewentualne dalsze ciągnięcie tematu przestępczości i skuteczności Policji zasługuje na temat odrębny, bo w tym (z racji jego założeń) szukamy powiązań z polityką rządu... i robi się to trochę na siłę, nie zawsze ma to związek.

W sumie to wszystko można sobie tłumaczyć i dopasowywać jak nam pasuje... Ty zauważasz procentowy spadek wykrywalności przestępstw i skoro ta wykrywalność była nieco większa za PiS-u to uważasz, że to zasługa tamtych rządów. Ja znowu widzę znaczny spadek ilości przestępstw, co przekłada się na mniejsze zagrożenie obywatela i skoro to następuje za czasów PO to mógłbym przypisać to ich działaniom - no bo ogólnie jest bezpieczniej, pomimo tego że pozostała przestępczość jest trudniej wykrywalna. Obawiam się, że poszliśmy w las... trudno po prostu wprost przypisać pewne efekty do konkretnych działań politycznych. Każdy widzi co chce widzieć.

Edited by Razorblade1967

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   
Jeśli "mniej kradniemy" to co to oznacza? Bo równie dobrze można by to obrócić na korzyść rządów PO - bo skoro wyraźnie zmniejsza się liczba przestępstw tego typu (kradzieże, włamania, rozboje), to można by wysnuć teorię, że lepiej nam się pod rządami PO żyje, bo jednak przestępczość jest związana w pewnym stopniu z poziomem życia ale także ze wzrostem poszanowania prawa (a to też można przecież przypisać dobremu funkcjonowaniu państwa) przez obywateli itd.

Albo jest po prostu efektem tego, że dwa miliony osób wyjechało z kraju. Nota bene warto odnotować też to, że generalnie od 1999 do 2008 liczba przestępstw spadała, w 2009 podniosła się i rosła do 2011, po czym od 2012 do 2014 znów zaczęła spadać. generalnie więc to za PO zaczęła się podnosić liczba przestępstw (i w łeb biorą twierdzenia jak to lepiej zaczęło się żyć, prawda Razorblade?) choć ostatecznie udało się przywrócić trwająca od 1999 do 2008 dynamikę spadku ilości przestępstw. Innymi słowy pytanie czy gdyby nie zostawić PiS u władzy dynamika byłaby zachowana czy jednak byłyby wzrosty? Tego się nie dowiemy ale warto pamiętać o tym stałym spadku do czasów PO.

Np. wprowadzanie i rozwijanie systemów monitoringów miejskich? Wg Ciebie nie ma to wpływu na ograniczenie pospolitych ulicznych przestępstw?

Wiesz w Warszawie najwięcej gwałtów i bójek zdarza się ponoć na Mokotowie i Śródmieściu - dwóch dzielnicach najlepiej chyba "zmonitoringowanych", tak mam pewne wątpliwości czy ta prewencja aż tak skutecznie działa.

I znowu chyba idziemy trochę w las nadmiernie upraszczając. Bo co może oznaczać duży spadek ilości przestępstw, przy jednoczesnym nieznacznym spadku wykrywalności pozostałych?

No cóż - może inna statystyka udział w bójce:

2006 liczba postępowań wszczętych - 13.795; liczba przestępstw stwierdzonych - 14.380

2007 liczba postępowań wszczętych - 13.997; liczba przestępstw stwierdzonych - 14.327

2010 liczba postępowań wszczętych - 10.703; liczba przestępstw stwierdzonych - 12.008

2011 liczba postępowań wszczętych - 9.723; liczba przestępstw stwierdzonych - 11.416

Pytanie skąd taka rozbieżność między przestępstwami stwierdzonymi a a postępowaniami wszczętymi ponad 1000 za PO i koło 400-500 za PiSu - czy aby nie dlatego, że pewnych spraw przestało się opłacać prowadzić by nie popsuć sobie statystyk?

W tym świetle jeszcze ciekawsza jest statystyka za rok 2014 - 7.340 wszczętych a jedynie 5.951 stwierdzonych, ciekawe dlaczego?

Podobnie dla rozbojów:

2006 - wszczętych 26.955 do stwierdzonych 35.182

2007 - 20.313 do stwierdzonych 27.637

2010 - 15.725 do stwierdzonych 27.218

2011 - 14.084 do stwierdzonych 26.231

2013 - 10.551 do stwierdzonych 20.389

2014 - 9.441 do stwierdzonych 9.924

Generalnie więc, poza 2014 różnice między postępowaniami wszczętymi a ilością stwierdzonych przestępstw wynosi ok 5-6 tys a w przypadku PO ok 10-12 tys. Ciekawe jest też to, że generalnie wielkich różnic ilościowych między ilością przestępstw stwierdzonych (27 tys w 2007, 27 tys w 2010, 26 tys w 2011) w czasach PiSu i PO w zasadzie nie ma za wyjątkiem ostatniego roku.

Wykrywalność zaś liczy się od wszczętych czy od popełnionych przestępstw? Pytanie chyba oczywiste.

Wiesz gdzie jest dramatyczny spadek ilości przestępstw? najbardziej widoczny - w kategorii przestępstwa drogowe z 197.712 w 2006 (w 2005 było mniej stąd 2006) do 140.925 w 2013 i 86.747 w 2014.

No i przyjrzyjmy się jeszcze gwałtom i uszczerbkom na zdrowiu. Otóż ilość gwałtów w

2006 2.212 wszczętych do 2.001 stwierdzonych wykrywalność 82,7%

2007 2.027 do stwierdzonych 1.827 wykrywalność 84,2%

2008 2.041 do stwierdzonych 1.611 wykrywalność 81,1%

2010 1.759 do stwierdzonych 1.567 wykrywalność 82,3%

2012 1.786 do stwierdzonych 1.432 wykrywalność 83,3%

2014 2.444 do stwierdzonych 1.254 wykrywalność 78.2%

Spadek dramatyczny ale to może efekt większej świadomości pokrzywdzonych (albo wprost przeciwnie mniejszej) generalnie bilans nie jest jakiś specjalnie korzystny ale od oceny się powstrzymam. W każdym razie wedle Twojej logiki - więcej przestępstw więc więcej jest prostych przestępstw to i większa wykrywalność tu nie działa - przestępstw chyba zgłoszonych (bo to jest owe 2000 w 2014) było więcej niż w 2006 a wykrywalność mniejsza. Rożnica między 2010 a 2012 była minimalna co do ilości wszczętych postępowań i stwierdzonych przestępstw ale co warto odnotować przy mniejszej ilości stwierdzonych przestępstw mamy większą wykrywalność o 1%.

zwykłemu obywatelowi najbardziej doskwiera przestępczość tak naprawdę drobna i pospolita.

Zgadzam się - dodam która policjanci nie chcą się zajmować by nie psuć sobie statystyk.

A takiej mamy znaczący spadek - pytanie tylko na ile w ogóle ich skuteczne (bo jest ich mniej) eliminowanie możemy jakoś wprost przypisać polityce i politykom?

Podejrzewam, że ilość finansowania przekłada się na jakość szkolenia i jakość sprzętu. Jak sam zauważyłeś budżet na 2008 a więc uchwalony jeszcze przez PiS to 2008-8.5 mld zł, budżet na 2010 to 7.6 mld a budżet na lata 2013-2015 nieznacznie przebija ten uchwalony przez PiS i wynosi 8.6 mld zł. To chyba ma przełożenie? Czy nie?

No i ciekawostka - warto odnotować, że owe spadki skuteczności policji to lata 2010-2011 a więc czasy gdy budżet policji skoczył w dół do poziomu najniższego w latach 2008-2015, ciekawa korelacja prawda? Za to też PO nie odpowiada?

to racz zauważyć, że zarówno zabójstwa na zlecenie, jak i te, które są przypadkowe to akurat takie, których wykrywanie jest najtrudniejsze

Akurat w kategorii zabójstwa policji ma świetną skuteczność i to ciągle rosnącą mimo malejącej liczby zabójstw a przypomnę, że zgodnie z logiką która zaprezentowałeś im mniej przestępstw tym trudniej o wykrywalność bo te proste już weliminowaliśmy. Znów twoja logika zawodzi i to w kategorii jak sam twierdzisz najbardziej skomplikowanej.

A przykład Papały jest o tyle symboliczny, że chodzi o szefa policji, najważniejszą osobę w strukturze tej służby. Która nagle jak się okazuje złodziej samochodów zastrzelił. zastanawiam się czy gdyby ci sami ludzie pisali historie, co badali tą sprawę to czy nie okazałoby się, że Kutscherę zastrzelili zwykli złodzieje samochodów?

Wydaje mi się ewentualne dalsze ciągnięcie tematu przestępczości i skuteczności Policji zasługuje na temat odrębny, bo w tym (z racji jego założeń) szukamy powiązań z polityką rządu... i robi się to trochę na siłę, nie zawsze ma to związek.

Moim zdaniem ma związek i to bardzo wyraźny. No ale to też nie w mojej mocy wydzielenie tej dyskusji.

Każdy widzi co chce widzieć.

Powiedz mi co się takiego stało w 2014

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

(...)

Obawiam się, że nie można tego przekładać w prosty sposób na takie czy inne rządy... Tutaj mamy takie zjawisko, że gdy Policja otrzymała lepsze metody wykrywania to nastąpił nagły wzrost skuteczności, tyle że przestępcy też się do tego przystosowali (przecież oni też się uczą, sięgają do trudniejszych do wykrycia metod, a na skutek wcześniejszego wzrostu skuteczności Policji stali się bardziej ostrożni) i zaczęli stosować bardziej wyrafinowane metody działania i wzrost wykrywalności zaczął spadać. Do tego jak jeszcze uwzględnimy tą "bezwładność" to naprawdę trudno powiązać skuteczność działań Policji z konkretnymi działaniami rządów w danym momencie.

(...)

Czyli, o ile dobrze zrozumiałem, to przestępcy szkolą członków swoich band i podnoszą bezustannie swoje kwalifikacje przy czym robią to skuteczniej od policji. Jeżeli takie osrodki szkolenia uchodzą uwadze policji to może to świadczyć tylko o jej nieudolności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.