Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Andrzej

Anegdoty Historyczne

Recommended Posts

Cóż, anegdota jak anegdota, pogratulować jednak znajomości tematu - bo rozumiem, że te: "trzy kocięta" to z jakichś sensownych źródeł?

A fakty są takie, że biografowie tego uczonego powątpiewają w nią, w żadnym z miejsc pobytu Newtona nie znaleziono śladów po takiej przeróbce. Najwcześniejsza wersja pochodzi od wykładającego na Cambridge - Johna .F.M. Wrighta (autora m.in. "A Translation of Newton's Principcia"), który na stronach swych wspomnień zatytułowanych: "Alma Mater: or Seven Years at the University of Cambridge" (Vol. I, London 1827) przytoczył taką opowiastkę (choć w niej to nie Newton a uczelniany stolarz miał dokonać tej przeróbki) opatrując ją komentarzem, że niezależnie czy to prawda czy fałsz (: "Whether this account be true or false"), ale dwa otwory miały być w drzwiach. W świetle poszukiwań biografów - wydaje się być to niewiarygodne. Albowiem clou anegdoty kryje się w słowie: "dwa" (: otwory). Podobnie w anonimowym tekście podpisanym jako: The Country Parson na łamach bostońskiego "The Monthly Religious Magazine" z 1863 roku.

Potrafi kszyrztoff odpowiedzieć na pytanie w czym kryje się wspomniane: clou tej anegdoty?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 4.10.2017 o 9:50 AM, secesjonista napisał:

Cóż, anegdota jak anegdota, pogratulować jednak znajomości tematu - bo rozumiem, że te: "trzy kocięta" to z jakichś sensownych źródeł?

Wiele lat temu była taka seria książek  o ile pamiętam dotycząca uczonych i stąd zaczerpnąłem wspomnianą anegdotę przy czym później jeszcze gdzieś się z nią spotkałem. Być może też pomyliłem ilość "dorobionych" otworów i zamiast trzech były dwa.

Edited by kszyrztoff
poprawka

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, secesjonista napisał:

Pogratulować źródła, a dla nas maluczkich - cóż znaczy te: "W"?

Albo klawiatura zrobiła niespodziankę albo nieopatrznie enter wcisnąłem. Gratuluje spostrzegawczości i proponuję popracować nad cierpliwością.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proponuję nie edytować wypowiedzi już po uwagach jej dotyczących , bo nikt ne zrozumie skąd owe: "W".

Uwagi: nad czym mam popracować - to raczej proszę sobie darować. Ja nie czynię takich uwag względem osób co to "nieopatrznie naciskają enter".

secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę sobie darować tego typu uwagi

24 minuty temu, secesjonista napisał:

Pogratulować źródła, a dla nas maluczkich - cóż znaczy te: "W"?

można się było domyśleć że następne litery "też się pojawią".  No chyba że logika na którą secesjonista tak intensywnie się powołuje nagle  zaczęła zawodzić.  Stąd aluzja do "cierpliwości".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdania zaczynamy z wielkiej litery, zwłaszcza takie w których się kłamie. A co do  logiki - to gdzie tak intensywnie ją używałem... sprawdzam!

Proszę wskazać gdzie w tym temacie powołuję się na logikę. Tak z zacytowaniem...

No i czekamy na rozszyfrowanie tego: "W".

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, secesjonista napisał:

No i czekamy na rozszyfrowanie tego: "W".

 

4 godziny temu, kszyrztoff napisał:

Wiele lat temu była taka seria książek  o ile pamiętam dotycząca uczonych i stąd zaczerpnąłem wspomnianą anegdotę przy czym później jeszcze gdzieś się z nią spotkałem. Być może też pomyliłem ilość "dorobionych" otworów i zamiast trzech były dwa.

Na oczy padło?  Jak małym trzeba być do jakiego stopnia małostkowym  aby się takim g.. błędem "podniecić"?  Mam nadzieję że secesjonista w tej sprawie zwracając mi uwagę doszedł jednak do orgazmu. Ja jednak w tym celu preferuje filmy porno.

2 godziny temu, secesjonista napisał:

Zdania zaczynamy z wielkiej litery, zwłaszcza takie w których się kłamie

A gdzie jest to kłamstwo?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, kszyrztoff napisał:

Na oczy padło?

 

No chyba padło, bo i rozwiązania co kszytrztoff czytał - nie znajduję.

 

2 godziny temu, kszyrztoff napisał:

Jak małym trzeba być do jakiego stopnia małostkowym  aby się takim g.. błędem "podniecić"?  Mam nadzieję że secesjonista w tej sprawie zwracając mi uwagę doszedł jednak do orgazmu. Ja jednak w tym celu preferuje filmy porno.

 

Funkcją admina jet przeglądanie wszystkich wpisów włącznie z tymi, którzy autorzy określają jako: "g.. błędy". Moim zadaniem jest też korygowanie tych błędów.

Jak ktoś nie potrafi  zwracać uwagi na to jak zaczyna swój wpis, to nie kwestia podniecenia, a: szacunku dla języka polskiego bądź jego znajomości.

 

2 godziny temu, kszyrztoff napisał:

Ja jednak w tym celu preferuje filmy porno

 

Może warto skonfrontować się z r prawdziwą kobietą?

 

2 godziny temu, kszyrztoff napisał:

A gdzie jest to kłamstwo?

 

Proszę mnie zacytować, gdzie w tym temacie wpisy, w kontekście logiki są mego autorstwa?

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, secesjonista napisał:

Funkcją admina jet przeglądanie wszystkich wpisów włącznie z tymi, którzy autorzy określają jako: "g.. błędy". Moim zadaniem jest też korygowanie tych błędów.

Jak ktoś nie potrafi  zwracać uwagi na to jak zaczyna swój wpis, to nie kwestia podniecenia, a: szacunku dla języka polskiego bądź jego znajomości.

Funkcją admina jest też myślenie w tym przypadku polegać ma ono na tym  że jeśli wyskoczyła pojedyncza litera  zamiast wpisu to należy przypuszczać że jego Autor  za chwile to spostrzeże i  za kilka minut wyświetli się tego korekta.  Zatem w dobrym tonie było odczekanie 10-15-20 minut zamiast głupoty na poziomie piaskownicy wypisywać. Ja osobiście bym się wstydził  takiego zachowania ale przypuszczam że ten admin akurat nie wie co to jest wstyd.

 

46 minut temu, secesjonista napisał:

Proszę mnie zacytować, gdzie w tym temacie wpisy, w kontekście logiki są mego autorstwa?

No właśnie gdzie napisałem  że one akurat są w tym temacie?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   
7 godzin temu, secesjonista napisał:

Zdania zaczynamy z wielkiej litery

 

Otóż - na ile pamięć mnie nie zawodzi, w szkole mnie tak właśnie uczono - "z wielkiej litery". Ale jakiś czas temu - stosunkowo niedawno, góra 10 lat temu - dowiedziałem się, że to błąd, wredny rusycyzm, a my Polacy zaczynamy zdania "wielką literą".

 

Dla mnie to jakiś nonsens, dzielenie włosa na czworo, bo co za różnica, czy zdania piszemy wielką literą, czy z wielkiej litery, byleby takaż wielka litera znalazła się na zdania początku.

 

Bardzo proszę potraktować ten wpis wyłącznie jako następną anegdotkę historyczną.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, kszyrztoff napisał:

No właśnie gdzie napisałem  że one akurat są w tym temacie?

 

Ja bym pomyślał , że wpisy w konkretnym temacie tyczą tego tematu, a nie: innych tematów czy innych aktywności.

 

9 godzin temu, jancet napisał:

Otóż - na ile pamięć mnie nie zawodzi, w szkole mnie tak właśnie uczono - "z wielkiej litery". Ale jakiś czas temu - stosunkowo niedawno, góra 10 lat temu - dowiedziałem się, że to błąd, wredny rusycyzm, a my Polacy zaczynamy zdania "wielką literą".

 

Jak najbardziej, choć ja nie określam tego jako: "wredny", podobnież używam: "szwajcsztanga" - dla kolorytu i tradycji rodzinnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W czasach Jugosławii epoki "bratstva i jedinstva" lubiano sobie nazywać sobie różne obiekty imieniem Tito. Były place i ulice (część z nich do dziś zachowała swoje nazwy), góry (Titov Vrv - też zresztą utrzymał nazwę w niepodległej Macedonii), wreszcie miasta (Titograd, Titov Drvar, Titovo Užice - te akurat "titowskie" nazwy w ostatnich czasach utraciły).

 

Podobno rozważano też zmianę nazwy miasta niezwykle ważnego dla legendy walki ludowowyzwoleńczej pod przewodem Tito. Miasta partyzanckiej tradycji. Miasta w socjalistycznej Bośni i Hercegowinie. Miasta fundamentalnie istotnej, drugiej sesji Antyfaszystowskiej Rady Wyzwolenia Narodowego Jugosławii - AVNOJ (29 listopada 1943 - ta data widniała zresztą na herbie socjalistycznej Jugosławii).

 

Nie zdecydowano się jednak na to. Titovske Jajce brzmiałyby bowiem cokolwiek niezręcznie.

 

Zob. S. Koper, Chorwacja. Przewodnik historyczny, Warszawa 2011, s. 103.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak miało być. Taki suspens. Zakładałem, że Użytkownicy będą na tyle inteligentni (a do tego pomoże im pewne wprowadzenie do tematu) i zorientują się bez problemu, iż zmiana miał polegać na dodaniu Titovske do nazwy miasta Jajce

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.