Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Tobruk

Rosjanie i bomba atomowa

Rekomendowane odpowiedzi

Tobruk   

Jak w temacie. Skąd Rosjanie mieli plany bomby atomowej?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z pracy własnych (i niemieckich) naukowców, jak i działalności pożytecznych idiotów, jak Klaus Fuchs.

http://www.if.pw.edu.pl/~pluta/pl/dyd/mfj/zal03/grzesiczak/kalendarwork.htm

Sowiecki wywiad , dostarczył kluczowe informacje , radzieckim naukowcom pracującym nad pierwsza bomba atomowa , projekt Manhattan był niemal od początku infiltrowany przez Sowiecki Wywiad , a sam Nikita Khruszczow w pamiętnikach stwierdził dla sowieckiego planu rozwoju i powstania bomby atomowej najbardziej przyczynili sie Juliusz i Ethel Rosenbergowie , sowieccy szpiedzy w USA .

Rosjanie szukali i wydobywali uran , na Dolnym Slasku - Kowary i prawdopodobnie Miedzianka , oraz w czeskich Sudetach .

Edytowane przez lancaster

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witam;

szpieg to dość odpowiedzialne zadanie, patrząc bez złośliwości, podobnie jak jego prowadzenie. Dlatego zgadzam się z tezą że wywiad radziecki odgrywał tutaj bardzo dużą rolę, przy okazji świadcząc o jego skuteczności. Zaś taka jest rola szpiegów i osób które współpracują - mają pomagać dojść do tajemnic. Przecież podobną rolę pełniły odpowiednie służby w W.B, USA i tak dalej, a ich agenci działali na ich rzecz. Z tym że nikt ich źródeł informacji nie nazywa pożytecznymi idiotami.

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam;

szpieg to dość odpowiedzialne zadanie, patrząc bez złośliwości, podobnie jak jego prowadzenie. Dlatego zgadzam się z tezą że wywiad radziecki odgrywał tutaj bardzo dużą rolę, przy okazji świadcząc o jego skuteczności. Zaś taka jest rola szpiegów i osób które współpracują - mają pomagać dojść do tajemnic. Przecież podobną rolę pełniły odpowiednie służby w W.B, USA i tak dalej, a ich agenci działali na ich rzecz. Z tym że nikt ich źródeł informacji nie nazywa pożytecznymi idiotami.

pozdr

O ile szpiegowali za kasę , to potrafię ich zrozumieć jako dla ludzi interesu , jeżeli dla idei by wprowadzić do okrutnego i ciemnego USA , świetlane zasady marksizmu i stalinizmu to określenie "pożyteczni idioci ", osobiście określiłbym ich bardziej dosadnie , w pełni pasuje .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I się wyjaśniło o "pożytecznych idiotach".

To, że okazali się pożyteczni dla ZSRR temu nikt nie zaprzeczy.

Co do drugiego członu, jak kolega nazwie ludzi działających dla idei, która nigdzie nie zaistniała, zdaniem samego kolegi FSO jest niemożliwa do realizacji?

Jak kolega nazwie działania na rzecz kraju, który w swej praktyce wewnętrznej jest jednym wielkim zaprzeczeniem idei wyznawanych przez tych ludzi?

No - idioci.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To, że okazali się pożyteczni dla ZSRR temu nikt nie zaprzeczy.

No i?

jak kolega nazwie ludzi działających dla idei,

Potrafię zrozumieć ludzi głęboko wierzących...

Tylko czy na pewno oni działali dla idei? Może niekoniecznie? Może ważniejsze dla nich były: ojczyzna, naród...

Ojczyzny się nie wybiera, narodu też...

Możesz to mieć gdzieś, możesz pracować najlepiej jak potrafisz by było lepiej, bezpieczniej...

Jak kolega nazwie działania na rzecz kraju, który w swej praktyce

Czyli musisz miliony ludzi pracujących, działających na rzecz kraju nazwać "pożytecznymi idiotami". A co z tymi, którzy pracowali, działali na rzecz kraju nie zgadzając się jego działaniami? Pożyteczni idioci do kwadratu? To wchodzi tu prawie całe dzisiejsze społeczeństwo Polski, Rosji, Czech...

Natomiast jeśli chodzi o kwestię atomówki to daleki byłbym od jakiejkolwiek krytyki działań szpiegowskich na rzecz ZSRR. W tym przypadku uważam równowagę za rzecz podstawową, dominacja jednej strony jest całkowicie nie do przyjęcia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witam;

lancaster, secesjonista:

1. Szpiedzy i inni...

a) szpieguje się za kasę, lub inne "takie tam" - jest to zwykła usługa, dokładnie taka sama jak każda inna. Ktoś sprzedaje swoją wiedzę, swoje wiadomości, możliwości wejścia tu i ówdzie...

b) dla idei - i takich ludzi szanuję - bo uważają, że to nad czym pracują, lub to co robią jest tak ważne, groźne lub istotne, że koniecznym jest by do tego wynalazku miało nieco więcej krajów niż jeden...

c) szantaż - jak to ktoś określił z różnych powodów - wykorzystuje słabość charakteru danego człowieka, wtedy świadczy o danej osobie jak najgorzej, ale nie na Boga o służbach!

2. To, że ZSRR miał i ma bombki - i bardzo dobrze, jak pokazuje obecna sytuacja, jeden kraj posiadający zbyt dużą przewagę nad innymi prowadzi do dominacji. Vide zachowania St. Zjedn.

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wolf   

Co do roli wywiadu to była spora ale prace w ZSRR nad atomówką rozpoczęto na lata przed Hiroszimą i Nagasaki a inicjatorem ich był Gieorgij Florow.Co do uranu to pierwszy uran dostarczyli ZSRR (w 1942/1943) Amerykanie w ramach L-L-woleli zrealizować to zamówienie by nie zwracać uwagi na własny projekt. A radzieckich fizyków lekceważyli.

Nb. Beria a potem Kurczatow nie dostarczali naukowcom dokładnych danych(Kurczatow nie chciał prostego kopiowania informacji-sprawdzał tylko czy prace idą w dobrym kierunku ) a każdy eksperyment radzieccy naukowcy musieli prowadzić.

Gdyby dosłownie kopiować dane wywiadu radziecka atomówka powstałaby szybciej.

Co do pożytecznych idiotów to częsć naukowców(w tym Enrico Fermi) dostarczała danych ZSRR nie chcąc monopolu USA w dziedzinie broni atomowej wiedząc ,że monopol taki w warunkach konfrontacji mocarstw nieuchronnie prowadziłby do TWŚ. Fermi nie został zaprzysięzony jako agent acz dostarczał cennych informacji radzieckicm fizyjkom.Podobnie tłumaczył swoją wytężoną pracę nad atomówką w ZSRR taki antystalinowiec-i eks więzień polityczny) jak Lew Landau. Nie chciał by Amerykanie spalili Rosję tak jak Hiroszimę i Nagasaki a do tego(uniknięcia atomowych grzybów) niezbędna była równowaga w broni A>

Edytowane przez Wolf

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sowiecki wywiad , dostarczył kluczowe informacje , radzieckim naukowcom pracującym nad pierwsza bomba atomowa , projekt Manhattan był niemal od początku infiltrowany przez Sowiecki Wywiad , a sam Nikita Khruszczow w pamiętnikach stwierdził dla sowieckiego planu rozwoju i powstania bomby atomowej najbardziej przyczynili sie Juliusz i Ethel Rosenbergowie , sowieccy szpiedzy w USA .

Rosjanie szukali i wydobywali uran , na Dolnym Slasku - Kowary i prawdopodobnie Miedzianka , oraz w czeskich Sudetach .

Nie rozstrzygając do końca kwestii winy, to zadziwiła mnie informacja na polskiej wiki, że po odtajnieniu w 1995 r. akt i ustaleń "Venony" (w początkowej fazie program nazywał się "Bridge") potwierdzono ewidentnie winę Ethel Rosenberg.

Tymczasem zarówno autorzy "The Rosenberg File" (1997 r.) R. Radosh i J. Milton, jak i J.E. Haynes i H. Klehr "Venona. Decoding Soviet Espionage in America" (1999 r., rozdział "Industrial and Atomic Espionage") wydają całkiem inny werdykt: Julius winny, Ethel aresztowana celem wywarcia presji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Harpagon   

Co do roli wywiadu to była spora ale prace w ZSRR nad atomówką rozpoczęto na lata przed Hiroszimą i Nagasaki a inicjatorem ich był Gieorgij Florow.Co do uranu to pierwszy uran dostarczyli ZSRR (w 1942/1943) Amerykanie w ramach L-L-woleli zrealizować to zamówienie by nie zwracać uwagi na własny projekt. A radzieckich fizyków lekceważyli.

Nb. Beria a potem Kurczatow nie dostarczali naukowcom dokładnych danych(Kurczatow nie chciał prostego kopiowania informacji-sprawdzał tylko czy prace idą w dobrym kierunku ) a każdy eksperyment radzieccy naukowcy musieli prowadzić.

Gdyby dosłownie kopiować dane wywiadu radziecka atomówka powstałaby szybciej.

Co do pożytecznych idiotów to częsć naukowców(w tym Enrico Fermi) dostarczała danych ZSRR nie chcąc monopolu USA w dziedzinie broni atomowej wiedząc ,że monopol taki w warunkach konfrontacji mocarstw nieuchronnie prowadziłby do TWŚ. Fermi nie został zaprzysięzony jako agent acz dostarczał cennych informacji radzieckicm fizyjkom.Podobnie tłumaczył swoją wytężoną pracę nad atomówką w ZSRR taki antystalinowiec-i eks więzień polityczny) jak Lew Landau. Nie chciał by Amerykanie spalili Rosję tak jak Hiroszimę i Nagasaki a do tego(uniknięcia atomowych grzybów) niezbędna była równowaga w broni A>

Aha. Czyli twierdzisz, że w ciągu tych 4 lat, kiedy USA były atomowym monopolistą, doprowadziły do trzeciej wojny światowej? Totalna bzdura. USA nigdy nie użyły, a nawet nie groziły użyciem, broni nuklearnej wtedy, kiedy ZSRR jej jeszcze nie posiadał. Jestem pewien, że ZSRR skorzystałby z niej, gdyby ją wynalazł szybciej niż USA.

ZSRR w 1949 roku był nadal tak zacofanym technicznie państwem, że sam by broni atomowej nigdy nie wynalazł.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To akurat nie jest zgodne z prawdą.

Informacje z USA były niezwykle pomocne, bo przyśpieszały prace i wskazywały kierunek kolejnych badań, ale i tak każda informacja była ponownie testowana przez Rosjan.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
FSO   

Witam;

Harpagon: wojny kolejnej światowej na taką skalę jaka była w okresie '39 - '45 nawet z użyciem tzw broni konwencjonalnej a co dopiero atomowej nie było z wielu powodów zaś najważniejszym był jeden podstawowy. Oba wielkie mocarstwa [Rosja/ex ZSRR] i USA], co do innych pewien nie jestem, są zdolne do strategicznego uderzenia odwetowego [albo jakoś tak]. Polega to na tym, że mimo zmasowanego ataku jednego kraju na drugi [dowolny układ w tym kto kogo atakuje ZSRR USA czy USA ZSRR] ten zaatakowany jest w stanie i może odpowiedzieć dokładnie tym samym w efekcie doprowadzając oba kraje biorące udział w tej imprezie do atomowej pustyni z przyległościami.

Nastroje zaś w USA na przełomie l. 40 tych i 50 -tych były takie, ze za podejrzenia o odchylenie nieco bardziej na lewo niż demokracji można było mieć grube nieprzyjemności... a kraj był ogarnięty paranoją antykomunistyczną...

Mimo tego w Korei, Wietnamie atomówki nie użyto...

pozdr

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A jakie w tym samym czasie były reakcje władz w ZSRR za podejrzenia w odchyleniach "w lewo", bo z tego co mi wiadomo to w "prawo" nie można się było odchylać.

Może kolega pokusi się o porównawczą ocenę procesów?

Tak na wybranych przykładach... byśmy mieli pojęcie o stopniu represyjności obu rządów.

Edytowane przez secesjonista

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.