Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/

Recommended Posts

FSO   

Witam;

patrząc na obecną rolę kobiet w polityce... jak by to ująć - są dodatkiem w znakomitej większości, a pojedyncze panie które pelnią jakąkolwiek sensowną funkcję wiosny nie czynią. Mus wystawienia 1/2 czy 2/5 kobiet spowoduje [o czym pisalem] dwie rzeczy: albo lista urośnie do iluś stron A4, albo zostanie wycięta część osób. Do tego stanie się coś co można porównać z grą popytu i podaży. Ten pierwszy wzrośnie drastycznie, ta druga - nie. Oznacza to, ze kobiety mimo wszystko będą staly na silnej pozycji.

W takim wypadku jest jeden problem co zrobić z polową chlopów którzy są na listach, co zrobić z osobami które byly od zawsze w partii, i tymi co glosują a nie koniecznie plamią się myśleniem.

Nie mówię że kobiety są nieinteligentne by wykorzystać swoją pozycję, problem jest w postrzeganiu w Polsce polityki jako bardzo męskiego zajęcia. A żona polityka, poza pewnymi wyjątkami powinna pozostawać w cieniu i się nie odzywać czasem pozować do zdjęcia.

gregski: nie mam statystyk i nie wiem ile kobiet glosowalo i na kogo, nie wiem czy ktoś zorganizowal badania w których padlo pytanie co jest kluczem w podejmowaniu decyzji o glosowaniu czy wygląd czy coś innego.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
gregski: nie mam statystyk i nie wiem ile kobiet glosowalo i na kogo, nie wiem czy ktoś zorganizowal badania w których padlo pytanie co jest kluczem w podejmowaniu decyzji o glosowaniu czy wygląd czy coś innego.

pozdr

A do tego akurat nie jest potrzebna statystyka. Wyniki wyborów w zupełności wystarczą.

Ponad 50% elektoratu to kobiety, "Partia Kobiet" dostała 45121 głosów, co daje 0.28% w skali kraju.

Czyli, praktycznie nikt nie uznał za stosowne poprzeć partię, która z przynależności do jednej z płci uczyniła kryterium polityczne.

A po drugie skąd to przekonanie, że taka regulacja wymusi polepszenie, jakości kandydatów? Może będzie akurat odwrotnie i na listy dostaną sie panie, które powiedzmy, że lepiej opanowały hmm... "grę ciałem"? W świetle tego, co się ostatnio działo nie jest to takie niemożliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam;

patrząc na obecną rolę kobiet w polityce... jak by to ująć - są dodatkiem w znakomitej większości, a pojedyncze panie które pelnią jakąkolwiek sensowną funkcję wiosny nie czynią. Mus wystawienia 1/2 czy 2/5 kobiet spowoduje [o czym pisalem] dwie rzeczy: albo lista urośnie do iluś stron A4, albo zostanie wycięta część osób. Do tego stanie się coś co można porównać z grą popytu i podaży. Ten pierwszy wzrośnie drastycznie, ta druga - nie. Oznacza to, ze kobiety mimo wszystko będą staly na silnej pozycji.

W takim wypadku jest jeden problem co zrobić z polową chlopów którzy są na listach, co zrobić z osobami które byly od zawsze w partii, i tymi co glosują a nie koniecznie plamią się myśleniem.

Nie mówię że kobiety są nieinteligentne by wykorzystać swoją pozycję, problem jest w postrzeganiu w Polsce polityki jako bardzo męskiego zajęcia. A żona polityka, poza pewnymi wyjątkami powinna pozostawać w cieniu i się nie odzywać czasem pozować do zdjęcia.

gregski: nie mam statystyk i nie wiem ile kobiet glosowalo i na kogo, nie wiem czy ktoś zorganizowal badania w których padlo pytanie co jest kluczem w podejmowaniu decyzji o glosowaniu czy wygląd czy coś innego.

pozdr

A niby jakie to mechanizmy i ograniczenia samców sprawiają taki stan rzeczy?

I parytet ma sprawić iż przestaną być kwiatkiem do....?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A żona polityka, poza pewnymi wyjątkami powinna pozostawać w cieniu i się nie odzywać czasem pozować do zdjęcia.

Zgadzam się w zupełności.

Najgorszymi królami okazali się ci którzy realizowali w polityce rozkazy swoich żon.

Byli to :

Jan Kazimierz-efekt : rokosz Lubomirskiego,

Jan Sobieski-efekt: utrata Kamieńca i z trudem zażegnana groźba wojny domowej.

A dodatkowo poniatowski który był dziwką Katarzyny II i doprowadził przez to Polskę do upadku.

Na tych przykładach widać najlepiej że w Polsce w polityce kobiety się nie sprawdziły i lepiej żeby zajmowały się tym w czym są dobre, a odpowiedzialność za kraj my musimy wziąć w swoje ręce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zgadzam się w zupełności.

Najgorszymi królami okazali się ci którzy realizowali w polityce rozkazy swoich żon.

Byli to :

Jan Kazimierz-efekt : rokosz Lubomirskiego,

Jan Sobieski-efekt: utrata Kamieńca i z trudem zażegnana groźba wojny domowej.

A dodatkowo poniatowski który był dziwką Katarzyny II i doprowadził przez to Polskę do upadku.

Na tych przykładach widać najlepiej że w Polsce w polityce kobiety się nie sprawdziły i lepiej żeby zajmowały się tym w czym są dobre, a odpowiedzialność za kraj my musimy wziąć w swoje ręce.

A rzeczywiście polityka Jana III jako króla była, ze względu na wpływ jego żony tak tragiczna, że utracił wspomniany Kamieniec Podolski jeszcze zanim został królem. :) :)

Rokosz Lubomirskiego jako efekt żony króla - ciekawe?

Na tych przykładach widać najlepiej że w Polsce w polityce kobiety się nie sprawdziły i lepiej żeby zajmowały się tym w czym są dobre, a odpowiedzialność za kraj my musimy wziąć w swoje ręce.

Z tych przykładów nie wynika nic, zwłaszcza że żaden nie wspomina o zawodowej aktywności politycznej kobiet.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Ależ Secesjonisto!

Przecież już u zarania naszej państwowości kobiety źle się zapisały w polityce.

To właśnie niejaka Gerda żona Popiela osobiście wytruła miodem (taka ówczesna forma dymisji) stryjów swego małżonka przywodząc go w efekcie do zguby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ależ gregski:

Ma pamięć już nie ta i tak daleko nie sięga, ot kołacze się w niej Margaret Thatcher , Wu Yi czy pani prezydent Michelle Bachelet też sroce spod ogona nie wypadły.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

Niech się tylko trafi jakaś polska Margaret Thatcher to nie dość, że na nią zagłosuję to jeszcze innych będę namawiał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rokosz Lubomirskiego jako efekt żony króla - ciekawe?

ICR miał wtedy realizować plany żony, więc nie popełniłem tu błędu.

Tylko nie pisz w odpowiedzi że to Lubomirski wywołał rokosz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

w kwestii "Iron Lady" - to witam w klubie w kwestii głosowania. Niestety - mimo "dowciapnych" uwag R.R. - zupełnie inaczej ocenia się rolę kobiet jako samodzielnych polityków a inaczej jako małżonek, nałożnic, kochanic królewskich.

Niestety polscy konserwatyści to nie angielska Partia Konserwatywna okresu lat 80 tych, zaś polskie panie w polityce to nie Iron Lady.

Zaś większa liczba kobiet - to ciekawszy wybór, co może oznaczać że znajdziemy kogoś, na miarę I.L. - choćby na lewej stronie sceny politycznej...

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na dyskotece i owszem, ale sejm to nie pokaz mody ;)

Pani Seneszyn jako żywo to nie jest pokaz mody (a przynajmniej dobrej), a reprezentuje dość znaczny głos całkiem sporego elektoratu.

Rozumiem kolegę w ten sposób, iż Maggie trafiła przypadkiem do polityki wprost z dyskoteki?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pani Seneszyn jako żywo to nie jest pokaz mody (a przynajmniej dobrej), a reprezentuje dość znaczny głos całkiem sporego elektoratu.

Ale czy sobą cokolwiek reprezentuje ? Przecież jest z SLD o ile się nie mylę.

Rozumiem kolegę w ten sposób, iż Maggie trafiła przypadkiem do polityki wprost z dyskoteki?

Nic takiego nie napisałem, to był żart z tekstu o ciekawszym wyborze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ad Roman Różyński:

Moje skrajnie prawicowe poglądy nie są obce użytkownikom tego forum, co potwierdzi pewnie ochoczo FSO, z racji mej sympatii do dawnego środowiska kwartalnika "Stańczyk" cóż ja mogę powiedzieć...

Nie wiem co sobą prezentuje pani Senyszyn, na pewno jednak prezentuje spojrzenie całkiem dużej grupy ludzi.

Na argument:

"... Przecież jest z SLD o ile się nie mylę".

Nie jestem w stanie odpowiedzieć, dla mnie to nie jest kryterium całkowicie dezawuującym daną personę, acz do tego środowiska mi daleko.

Że niby pani Jakubiak jest lepszym materiałem na polityka tylko dlatego, iż z PIS-u, a nie SLD?

Śmiem wątpić po osobistych kontaktach z wymienioną, brak klasy i szarogęszenie się jest nie do zniesienia.

I te ciągłe pytania o gratisy... oj ;)

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

fakt, że ktoś pochodzi z nieco innej partii niż prawicowa lub konserwatywna, nie oznacza, że należy takiego polityka [nie wnikam czy jest on kobietą czy meżczyzną] dezawuować i traktować lekceważąco.

Wymieniona przez kol. secesjonistę p. Jakubiak dziala na tzw. nerwy i powoduje irytację nie tylko u konserwatystów, ale u sporej grupy ludzi, którzy dopuszczają myślenie innym torem niż wytyczany przez jedną osobę.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.