Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
intervojager

Traktat lizboński, czyli utrata suwerenności przez Polskę

Recommended Posts

1234   
Witam;

intervojager: ambasador nie jest osobą która załatwia wszystko na placówce. On jest osobą ktora troszczy się o zaginionych obywateli, on jest osobą która ma umieć powiedzieć skłądnie kilka słów w uznanym międzynarodowym języku, a idealnie jak w języku kraju gdzie urzęduje.

W kwestii formalnej: tym sie konsul zajmuje. Ambasador reprezentuje PAŃSTWO, a nie obywateli. Z resztą się zgadzam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1234n dziękuję za zwrócenie mi na to uwagi na tak istotny szczegół.

Edited by intervojager

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

kilka spraw "po kolei"

1. jeżeli 1234 ma rację, że ambasador "reprezentuje państwo" to jego rola tak w zasadzie sporwadza się do tego, że jest umyślnym ministra i tyle, że jeśli minister nakaże przeslać sczere kondolencje to on je przekazuje, że jeśli trzeba przekazać notę ją przekazuje. Dobrze platna fucha od rautów [troszkę z przekąsem].

2. secesjonista - w kwestii roli ambasadora ma znów rację - nikt nie jest omnibusem, nawet geniusz. Owszem, może znać się na kulturze danego kraju, może znać jego historię i wiele innych rzeczy - ale nie zna wszystkiego co danego kraju dotyczy. Przecież ambasador nie pisze analiz gospodarczych - o tym co zmieni ustawa o tym czy owym, podobnie jak nie pisze analiz politycznych - o tym co oznacza pojawienie się danej partii. Ambasador jest co zauważylem [i nie tylko ja] ileś razy - kimś kto realizuję tylko i wylącznie politykę danego rządu i nic innego.

3. intervojager - W kwestiach cenzury i nie tylko - tak dawniej istnial urząd oficjalny - na Mysiej o ile mnie pamięć nie myli i zwal się też odpowiednio, slowo "cenzura" mial w nazwie. Obecnie są to kagańce nakladane przez samych "graczy" czyli: Rada Etyki Mediów, Rada do czegoś tam. Ich sila wynika li tylko i wylącznie niemal z silnej roli kościola katolickiego w Polsce, co oznacza, że slowo Etyka należy dorozumieć jako "chrześcijańska, dokladniej - katolicka] vide owe krzyże w salach państwowych bądź co bądź instytucji. Ustawy już komentowalem gdzieś na forum i zdanie ma zbliżone do kol. secesjonisty

Dalej - to, że musimy placić cenę rynkową, lub do niej się zbliżamy oznacza tyle, że w końcu kraj normalnieje. Teraz powinien być dluższy wywód ekonomiczny czemu jest taka wysoka cena [n.p. energii]. Napiszę haslowo: cena jest wysoka gdyż: w kopalniach, w elektrowniach i Bóg wie gdzie jeszcze jest kilkadziesiąt [dokladniej "po"] związków zawodowych a każdy ma mieć pokój, gabinet, sekretarkę i ekstra przywileje, bo nie ma konkurencji - odbija się tu konsolidacja pionowa i pozioma ćwiczona przez poprzednie rządy, nie ma realnej możliwości wejścia nowych firm na rynek [sprawa n.p. sieci przesylowych jest prosta]. Można to bardzo dlugo ciągnąć a zakończyć na bzdurnym rozdawnictwie pieniędzy przez państwo. To jest socjalizm.

Na koniec - masz rację w firmach państwowych można być zwolnionym za poglądy - tak ale niezgodne z obecnie obowiązującą linią partyjną, i bywa że są to poglądy "czerwone", tak - można być zwolnionym - ale za przynależność do nieboszczki partii i to, że jak 3/4 ludzi albo i 4/5 wierzylo się że stan wojenny coś zmieni. Przy okazji - wtedy nawet "S" byla bardzo bardzo lewicowa i po Porozumieniach Sierpnionych się skończyla. Ta "Pierwsza".

I jeszcze jedna wycieczka - to, że ileś krajów narzuca sobie i innych chcącym do owej grupy przystąpić pewne zalożenia, reguly postępowania, ma zasadniczo same zalety - pozwala różnym osobom i / lub podmiotom gospodarczym wiedzieć co ich czeka zanim tam wejdą, pozwala znać pewne zalożenia zanim się tam znajdą i pozwala mieć pewność że najważniejsze reguly są takie same... zaś zmiany będą ustalane przez wszystkich i w ten czy inny sposób akceptowane.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewien Leśniczy z okolic Płaskiej stracił rok temu stracił pracę za to iż podczas narady przyznał iż popiera PiS. Cena energii poszła w górę dla tego, iż o ile elektrownie państwowe mogły poprzestać na minimalnej marży na energie elektryczną, natomiast firmy prywatne gonią za zyskiem za wszelką cenę. Niebezpieczeństwo z cenzurowaniem internetu polega na tym, iż strony internetowe przeciwników sprawujących w danej chwili władzę oraz Unii Europejskiej mogą zostać zablokowane pod pozorem walki z terroryzmem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

intervojager: po kolei i powoli:

1. Jak sama nazwa mówi Lasy Państwowe, są państwowe czyli stanowią dobro "trofiejne", przeliczane na konkretną ilość stolków i innych dóbr które można opanować. Morał - sprywatyzować...

2. Jak rozumiem pan był super - hiper kompetentny tylko "wyleciał" za to że jest z partii obu braci? Chciałoby się dowiedzieć i zapytać co było wcześniej jak to bracia byli u steru rządów a p. Lepper do spólki z nimi zarządzał Lasami? Było dokłądnie to samo, artykułów o niegospodarności było wiele, wystarczy wziąć do ręki gazety codzienne i miejscowo regionalne dla afer i ogólnopolskie. Przed tym "układem" w Lasach rządziło PSL - i zabawa była taka sama, jak w starym dowcipie, z takim jednakże założeniem że gajowy wyznacza taryfikator by nie pogonić obu grup. Z boku: Unia nie jest gajowym...

3. Pytanie acz najważniejsze - co ma traktat lizboński do tego że szergowy Kowalski z legitymacją partyjną [btw. w prywatnej firmie nikt by mu do partii nie zaglądal, tylko się pytał o fachowość], wyleciał w momencie jak jedna partia do któej był należał wyleciała ze stolca władzy? Bo jako żywo nie wiem...

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się składa iż nic. Ale leśnictwo to taka branża, gdzie zawsze można uznać iż dany pracownik nie wykonał powierzonych zadań należycie. A to za mało pozyskał, a to za dużo, zrobił zrąb tam gdzie nie trzeba, a to nie właściwy nadzór nad pracą Zakładów Usług Leśnych. Jak coś ciekawego znajdę w internecie-napiszę o tym jako koleiny argument na tezę postawioną postawioną prze ze mnie w tym temacie.

Edited by intervojager

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak się składa iż nic. Ale leśnictwo to taka branża, gdzie zawsze można uznać iż dany pracownik nie wykonał powierzonych zadań należycie. A to za mało pozyskał, a to za dużo, zrobił zrąb tam gdzie nie trzeba, a to nie właściwy nadzór nad pracą Zakładów Usług Leśnych. Jak coś ciekawego znajdę w internecie-napiszę o tym jako koleiny argument na tezę postawioną postawioną prze ze mnie w tym temacie.

Skoro tak się składa, że nic - to po co przytaczasz?

A jakie dowody są, że powodem zwolnienia są jego poglądy?

Prócz jego opinii...

W internecie rzeczywiście można znaleźć całe grono pokrzywdzonych...

A w Muzeum Powstania Warszawskiego jakoś ludzie zbliżeni do PIS-u nie wylatują... nawet "Ołdi"?

cud, czy cuś?

Brak odpowiedzi na moją argumentację dotyczącą aspektów ekonomicznych i przedstawionych liczb - uznaję za przyznanie mi racji, bądź brak sensownej argumentacji rzeczowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam;

intervojager: w kwestii tego czy krzyż onzacza naukę zgodną z moralnością, powiedzmy... lecz bynajmniej nie mam przekonania, że owa moralność oznaczająca antypapieży, krucjaty, stosy, mordowanie Indian, popieranie A.H., i całą masę innych równie "moralnych" rzaczy jest właściwa dla rozwoju człowieka.

Ktoś tu ma duże braki w historii ogólnej.

Od kiedy to Kościół popierał AH.

Stosy stawiali nie księża a inkwizycja królewska jeśli chodzi o Hiszpanię, a jeszcze więcej stosów zapłonęło w głównie protestanckich księstwach niemieckich.

Wracając do tematu:

Przyjmując TL powodujący utratę niepodległości politycy dopuścili się zdrady państwa i obywateli (zdrada stanu to termin prawniczy więc nie używam go tu by oszczędzić sporów o jego znaczenie).

Zresztą konstytucja coś mówi że naród jest suwerenem i w tak ważnych sprawach jak niepodległość politycy mają obowiązek spytać nas o zdanie, tymczasem tego nie zrobili.

Ktoś tu napisał że to ich błąd i nie ma racji bo to celowe działanie na szkodę kraju.

Nie po to biorą w łapę żeby wydać te pieniądze na przekonanie obywateli żeby sami zrezygnowali z niepodległości,

a to mogłoby być trudne ze względu na naszą historię walk narodowowyzwoleńczych.

Edited by Roman Różyński

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

wyjaśniając O.T. - jak rozumiem po dojściu A.H. do władzy Kościół jako instytucja gremialnie protestował, tak samo oburzał się na wyczyny Tiso na Słowacji i to co działo się na terenie Chorwacjio, przestrzegając konkordatu z Polską... To tak na szybko. Dla szczególłowych i ciekawszych "wyskoków" - polecam książki niejakiego Deschnera. Napisał kilka ciekawych rzeczy.

W kwestii traktatu czyli utraty suwerenności - naród jest suwerenem, co oznacza w przełożeniu z polskiego na nasze, że raz na jakiś okres czasu wybiera swych przedstawicieli, którzy z kolei nie mogą łamać konstytucji [vel ustawy zasadniczej] jaka obowiązuje w danym kraju. Oznacza to tyle, że jeżeli większość z nich stwierdzi, że coś jest o.k. a nie łamie taki krok konstytucji i zostaną zachowane pewne normy prawne to taka decyzja staje się obowiązująca.

Zastanawiam się co to jest szkoda kraju? Czy szkodą kraju jest to ze można dzięki owemu traktatowi prowadzić jednolitą politykę względem iluś krajów, czy szkodą jest to że uwzględnia się jedne zasady działania i postępowania, czy szkodą jest to, że ustala się zasady na jakich obowiązuje wspólny budżet? Dla mnie nie... są to konkretne decyzje przeliczalne na konkretne pieniądze, które otrzymujemy.

Czy okazuje się, że nagle staliśmy się zależni od Brukseli? Nie - przecież mamy ministra, premiera i cały ten cyrk zwany rządem [choć między Bogiem a prawdą w wielu wypadkach z chęcią bym te zabawki przekazał bardziej komptentnym ludziom]

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam;

wyjaśniając O.T. - jak rozumiem po dojściu A.H. do władzy Kościół jako instytucja gremialnie protestował, tak samo oburzał się na wyczyny Tiso na Słowacji i to co działo się na terenie Chorwacjio, przestrzegając konkordatu z Polską... To tak na szybko. Dla szczególłowych i ciekawszych "wyskoków" - polecam książki niejakiego Deschnera. Napisał kilka ciekawych rzeczy.

W kwestii traktatu czyli utraty suwerenności - naród jest suwerenem, co oznacza w przełożeniu z polskiego na nasze, że raz na jakiś okres czasu wybiera swych przedstawicieli, którzy z kolei nie mogą łamać konstytucji [vel ustawy zasadniczej] jaka obowiązuje w danym kraju. Oznacza to tyle, że jeżeli większość z nich stwierdzi, że coś jest o.k. a nie łamie taki krok konstytucji i zostaną zachowane pewne normy prawne to taka decyzja staje się obowiązująca.

Zastanawiam się co to jest szkoda kraju? Czy szkodą kraju jest to ze można dzięki owemu traktatowi prowadzić jednolitą politykę względem iluś krajów, czy szkodą jest to że uwzględnia się jedne zasady działania i postępowania, czy szkodą jest to, że ustala się zasady na jakich obowiązuje wspólny budżet? Dla mnie nie... są to konkretne decyzje przeliczalne na konkretne pieniądze, które otrzymujemy.

Czy okazuje się, że nagle staliśmy się zależni od Brukseli? Nie - przecież mamy ministra, premiera i cały ten cyrk zwany rządem [choć między Bogiem a prawdą w wielu wypadkach z chęcią bym te zabawki przekazał bardziej komptentnym ludziom]

pozdr

wyjaśniając O.T. - jak rozumiem po dojściu A.H. do władzy Kościół jako instytucja gremialnie protestował

Jak rozumiem rządy krajów Europy gremialnie protestowały, i tylko ten Kościół pozostał odszczepieńcem...

A na poważnie to jakie miały by być podstawy protestów w sprawie wyborów w Niemczech i dojściu Hitlera do władzy?

Proponuję zapoznać się z przemówieniem papieża do kolegium kardynalskiego w 1938 roku, ciekawych rzeczy można się dowiedzieć. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

FSO, gdzie ty widzisz tą suwerenność naszego narodu pod dyktatem Brukseli? Co do konstytucji-jest przestrzegana lub nie. Politykę to możemy sobie teraz prowadzić-nawet budżet państwa musi być zatwierdzony przez urzędników w Brukseli, a normy unijne likwidują kolejne miejsca pracy z uwagi na wysokie koszty ich wdrażania. My otrzymujemy? A przypadkiem my ich nie wpłacamy do budżetu UE? Niestety, to co nazywasz cyrkiem jest uzależnione od dyrektyw płynących z Brukseli. Przeczytaj, a może coś przez pomyłkę zrozumiesz z tego:

http://www.artelis.pl/artykuly/18353/czy-j...maczenie-sprawy

Edited by Albinos
Ortografia!

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO, gdzie ty widzisz tą suwerenność naszego narodu pod dyktatem Brukseli? Co do konstytucji-jest przestrzegana lub nie. Politykę to możemy sobie teraz prowadzić-nawet budrzet państwa musi być zatwierdzony przez urzędników w Brukseli, a normy unijne likwidują koleine miejsca pracy z uwagi na wysokie koszty ich wdrarzania. My otrzymujemy? A przypadkiem my ich nie wpłacamy do budrzetu UE? Nie stety, to co nazywasz cyrkiem jest uzależnione od dyrektyw płynących z Brukseli. Przeczytaj, a może coś przez pomyłkę zrozumiesz z tego:

http://www.artelis.pl/artykuly/18353/czy-j...maczenie-sprawy

Politykę to możemy sobie teraz prowadzić-nawet budrzet państwa musi być zatwierdzony przez urzędników w Brukseli

To niby gdzie jest o tym "budrzecie"???

Z zalinkowanego artykuliku:

Czy ktoś jest sobie w stanie wyobrazić sytuację w której są Rosyjski ma większy wpływ na decydowanie o losach obywateli Polskich nisz nasz sąd?

Ano ja jestem w stanie sobie to wyobrazić... jeśli dokonam przestępstwa na terenie jurysdykcji Rosji.

A tak na poważnie to polskie prawo od dawna jest przystosowywane do rezolucji ONZ, różnorakich traktatów, to kolega intervojager uważa, że konwencje genewskie wskazują na uzależnienie i brak suwerenności? Albowiem polskie prawo winno być z nimi zgodne?

Nawet gdyby nasz rząd był całkowicie przeciwny wprowadzanemu prawu tak naprawdę nie ma nic do gadania, ponieważ jest zobowiązany do przestrzegania podpisanego traktatu

Ano tak to jest... wiem, wiem dla niektórych to szok poznawczy, że jak się podpisuje traktaty to się respektuje ich treść.

Oczywiście, że nasze prawo nie musi być zgodne... wystarczy odstąpić od traktatu i odstąpić od uczestnictwa w strukturach UE.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konwencja Genewska, czy Powszechna Deklaracja Praw Człowieka w przeciwieństwie do traktatu lizbońskiego nie ograniczają suwerenności państwa polskiego. Polski rząd w granicach Konwencji Genewskiej, czy też Powszechna Deklaracja Praw Człowieka morze podejmować suwerenne decyzje co do sposobu prowadzenia polityki zagranicznej i wewnętrznej. Traktat Lizboński ogranicza podejmowanie decyzji ekonomicznych i politycznych naszego rządu. I dla tego najtańsza paczka papierosów kosztuje 9zł a nie 6zł, a podatek WAT na materiały budowlane 22%, a nie 12%, nie wspominając o tym iż po wprowadzenia norm unijnych do ich jakości zamiast ubezpieczenia OC za produkt, ich cena pójdzie w górę. Jeśli jesteś ślepy na straty finansowe ponoszone przez nasz rząd i społeczeństwo w wyniku ratyfikacji przez Polskę Traktatu Lizbońskiego, to Twój problem, iż negujesz pewne oczywiste fakty. W ułudzie życie człowieka jest wygodne, o ile nie obudzi się pewnego pięknego dnia z ręką w nocniku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Konwencja Genewska, czy Powszechna Deklaracja Praw Człowieka w przeciwieństwie do traktatu lizbońskiego nie ograniczają suwerenności państwa Polskiego. Polski rząd w granicach Konwencji Genewskiej, czy też Powszechna Deklaracja Praw Człowieka morze podejmować suwerenne decyzje co do sposobu prowadzenia polityki zagranicznej i wewnetrznej. Traktat Lizboński ogranicza podejmowanie decyzji ekonomicznych i politycznych naszego rządu. I dla tego najtańsza paczka papierosów kosztuje 9zł a nie 6zł, a podatek WAT na materiały budowlane 22%, a nie 12%, nie wspominając o tym iż po wprowadzenia norm unijnych do ich jakości zamiast ubezpieczenia OC za produkt, ich cena pujdzie w górę. Jesli jesteś ślepy na straty finansowe ponoszone przez nasz rząd i społeczeństwo w wyniku ratyfikacji przez Polskę Traktatu Lizbońskiego, to Twój problem, iż negujesz pewne oczywiste fakty. W ułudzie życie człowieka jest wygodne, o ile nie obudzi się pewnego pięknego dnia z ręką w nocniku.

Nadal nie widzę wskazania przez Ciebie jak to niby budżet krajowy jest ustalany przez UE?

"nawet budrzet państwa musi być zatwierdzony przez urzędników w Brukseli"

Konkrety poproszę, a nie banialuki i mgliste dywagacje.

I dla tego najtańsza paczka papierosów kosztuje 9zł a nie 6zł, a podatek WAT na materiały budowlane 22%, a nie 12%, nie wspominając o tym iż po wprowadzenia norm unijnych do ich jakości zamiast ubezpieczenia OC za produkt, ich cena pujdzie w górę.

Ja tak w ogóle to ślepnę coraz mocniej, ot na przykład przeglądam różne rezolucje i akty Unii Europejskiej i nigdzie nie znajduję zaleceń, czy regulacji co do podatku WAT.

Możesz podać choć jeden przykład? :)

Konwencja Genewska, czy Powszechna Deklaracja Praw Człowieka w przeciwieństwie do traktatu lizbońskiego nie ograniczają suwerenności państwa Polskiego

Ależ właśnie ograniczają do pewnego stopnia, jak każda regulacja prawna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

secesjonista: to może podyskutujemy gdzieś we właściwym miejscu o Kościele katolickim, papieżu, faszystach i nazistach?

intervojager: i co ja mam odpowiedzieć.... Każdy traktat międzynarodowy, podpisany przez dany kraj [nie wnikam kto jest jego inicjatorem] z urzędu ogranicza władzę [suwerenność] w jakiejś tam konkretnej kwestii. Czasem jest tyo zwykły transport czasem więcej. Niezależnie czy jego inicjatorem jest U.E. , O.N.Z. czy U.N.I.C.E.F. To tak na marginesie.

W kwestii budżetu: obecnie z racji tego co zaserwowała Grecja i tego jakie koszty trzeba ponieść by po niej posprzatać [nie tylko z talerza], Bruksela przemyśliwuje by kontrolować budżety państw [w sensie założeń polityki monetarnej i fiskalnej] ale krajów mającyh wspólną walutę. Ma się tak dziać, by nie doszło do bzdur różnorakich i twórczej statystyki... To jest różnica między kontrolą budżetu U.E. a tym co napisałem. Dzieje się tak, ż jednego powdu - wspólnej waluty, n ie będącej walutą narodową. Zbyt wiele krajów uciepri kiedy się ona zdewaluuje.

Kwestia podatków pośrednich i akcyz. Bruksela ustalając minimalne kwoty podatków akcyzowych od [głównie] papierosów i alkoholi próbuje metodami fiskalnymi zmusić mieszkańców poszczególnych krajów by palili mnie, by mniejsze koszty były ponoszone z tego powodu że oni sami sobie kuku robią. Mikogo by to nie interesowało gdyby każdy niezależnie opłacał sobie ubezpieczenie zdrowotne [co skończyłoby się jak w U.S.A. -> vide ichnia służba zdrowia], a nie miał je opłacone "z urzędu", wedle określonych przepisów...

VAT - w ramach negocjacji uznaliśmy że będziemy zmniejszali ilośc towarów nie objętych stawką podstawoą.I tu wracamy na nasze podwórko: tym podwórkiem jest wysokość i zasady określania stawek podstawowych i preferencyjnych. To nasze rządy ustaliły je na takim a nie innym poziomie. I tutaj Bruksela ma rację: im mniej wyjątków od wyjątków, im mniej wyłączeń tym lepiej - mniejsza możliwość kombinacji ludzkiej. W ramach ciekaowostek: Biała Marainna to kamień marmurowy [z okolic Kotliny Kłodzkiej]. Marmur ma ten sam wzór chemiczny co wapień i dolomit. Dawno - awizowany jako marmur, teraz jako dolomit - bo przez jakiś czas dolomit miał preferencyjną stawkę, gdyż był uznawany jako wypełniacz do nawozów... A towar z tegoi samego kamieniołomu, z tego samego miejsca.... Cud mniemany?

OC - to kwestia wewnętrzna danego kraju, Bruksela wskazuje tylko kwotę jaka musi być gwarantowana poszkodowanemu.. Czy to źle? Sama nazwa mówi że OC to odpowiedzialność cywilna, od tego co się wydarzy, a dwa - z racji tego że dużo osób bierze "najtańszą" uznano że nawet ta najtańsza musi gwarantować pewien poziom odszkodowania gwarantujący normalne życie nawet po ciężkim wypadku...

Na koniec - niedawno weszła w życie [przedłużenie?] dyrektywy o tym, że można naprawiać w normalnym warsztacie a nie tylko w ASO bez utraty gwarancji. Czemu o tym nie piszesz i nie piszesz jaka jest praktyka w Polsce?

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.