Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Jarpen Zigrin

Wojny burskie 1880-1902

Rekomendowane odpowiedzi

Cytuj

wywodzi się to z języka urdu, a nie: hindi.

Na marginesie. Mówiony język urdu i hindi, to w praktyce ten sam język. Co zgodnie potwierdzali mi zarówno Hindusi, jak i Pakistańczycy.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   

Z tego co pamietam to w czasie pierwszej Wojny Burskiej Brytyjczycy mieli głównie jeszcze czerwone mundury chociaż już pojawiały się u nich pierwsze khaki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Podobna sytuacja była już podczas ekspedycji Napiera przeciwko Teodorowi II (cesarzowi Etiopii) - 1867-1868.

Wikipedia mówi o khaki:

https://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Magdala

Ale ze zdjęć (fakt, że biało-czarnych) wnioskowałbym, że czerwone kurtki były też w użyciu:

https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:The_Abyssinian_Expedition_1868_collection

 A każdym razie na poniższej stronie jest "czerwono":

https://www.nam.ac.uk/explore/abyssinia

 

A znowu wojna zuluska (1879) jest raczej kojarzona z redcoats.

 

Angielska Wikipedia podaje, że po raz ostatni Brytyjczycy walczyli w czerwonych kurtkach pod Ginnis (w Sudanie - 1885) lub pod Ferkeh (też w Sudanie - 1896):

https://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Ginnis

https://en.wikipedia.org/wiki/Red_coat_(military_uniform)

 

 

Edytowane przez Bruno Wątpliwy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jancet   
W dniu 29.10.2017 o 10:33 PM, gregski napisał:

Biorąc pod uwagę, ze przy ówczesnej donośności armat taka bateria w praktyce stała na polu bitwy oraz to, że mundury były na tyle jaskrawe, że poszczególne jednostki było widać z daleka to tą informację uważam za nieco naciąganą

 

Nie do końca bym jednak ją dyskredytował.

 

Jaskrawość mundurów epoki napoleońskiej jest faktem. Było to zamierzone. Bo jak widzisz z odległości 50 metrów idący na ciebie potrójny szereg facetów, którzy na łbie mają wysokie czaka z pomponami czy kitami - przez co wydają się być bardzo wysocy, a na barkach barwne włóczkowe buliony - przez co wydają się bardzo barczyści, muskularni - to zaczynasz czuć się nieswojo.  No i może uciekniesz, zanim taki grenadier połamie swój bagnet o twoje żebra. I o to chodzi.

 

Ale to z odległości 50 m, w czasie bitwy. Przed bitwą obserwujesz npla np. z odległości 2 km. I z tej odległości nie rozpoznasz nawet przez lunetę, czy ci faceci mają niebieskie kurtki (w zasadzie westy) i białe wyłogi oraz pasy, czy też zielone kurtki i czarne wyłogi oraz białe pasy. Widzisz linię wojsk i tyle. Czy to artyleria piesza, czy piechota - tego nie rozpoznasz. Szczególnie, że z rana pewnie będą mieć na sobie szare płaszcze.

 

Ale błyszczące lufy armatnie będą widoczne, szczególnie w promieniach porannego słońca, nawet z większej odległości.

 

Nota bene - artyleria konna manewrowała na polu bitwy całkiem dziarsko. O lekkopieszej też nie można powiedzieć, że stała. Najbardziej ociężała była - zgodnie z nazwą - pozycyjna, ale ona też w czasie bitwy zmieniała pozycje.

 

W dniu 29.10.2017 o 10:33 PM, gregski napisał:

Zwłaszcza, że w Natalu było raczej brązowawo, buro i piaskowo niż zielono.

 

To też mi przyszło do głowy. Ale to pewno zależy od pory roku.

 

W każdym razie kolor "groszkowy" do takich wybitnie maskujących nie należy. Nota bene kilkanaście lat później uznano, że najlepszym, najbardziej uniwersalnym kolorem maskującym jest szary w różnych odcieniach.

 

Jakoś tak zeszliśmy na wprowadzenie i genezę kolorów maskujących w armiach XX wieku.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   

No jak tam z tym odlewaniem było tak było.

 

W każdym razie Burowie potrafili świetnie zamaskować stanowiska swojej artylerii. Chyba żadne i dział nie zostało zniszczone w wyniku ognia kontrbateryjnego. 

Brytyjczycy pod tym względem musieli sie dużo nauczyć od swych przeciwników.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.07.2009 o 8:48 PM, FSO napisał:

Obowiązekim ich było dostawić na wezwanie: konia, siodło i cały rząd na konia, strzelnę i trzydzieści nabojów, wreszcie żywność na osiem dni.

 

Ot taka ciekawostka z zakresu hipologii historycznej...

wedle znanych nam informacji do Afryki Południowej pierwsze konie (w liczbie czterech) sprowadziła Vereenigde Oostindische Compagnie w 1653 roku (bądź 1652 r.). Nie jest znany ich typ (czy: rasa), podejrzewa się zarówno, że mogły być to konie w typie arabskim, perskim jak i kuców z Jawy. W toku krzyżowania wykształciła się rasa zwana: Cape Horse, którą docenili za walory użytkowe Burowie. To głównie na tych koniach toczyli swe walki. Powstała jednak druga linia, nazywana: Basuto, z racji tego, że wykształciła się w ówczesnym Basutolandzie (dzisiejsze Lesotho), gdzie służyła głównie tamtejszym tubylcom (w latach międzywojennych lud Basuto urządzał nawet doroczne derby na tych kucach/koniach).

Odmiana Basuto bardziej przypominała kuca, gdy Cape Hourse w toku hodowli stały się większe , to Basuto pozostały mniejsze (w toku krzyżowania z miejscowymi kucami) za to stały się bardziej masywne, z konia pozostał im wyjątkowo długi krok. Charakteryzowały się ciężką głową,  długą szyją, spadzistym zadem, dużą wytrzymałością, miały też twarde i wytrzymałe kopyta (które wykształciły się na tamtejszym skalistym podłożu). Ogólnie uznawane za konie odważne i z charakterem, mogące kilkukrotnie przechodzić w różne tempo. Te walory omal nie stały się przyczyną ich zagłady, jako że Burowie bardzo chętnie je wykorzystywali podczas walk obok swych Cape Horse. Konik Basuto dał początek nowej odmianie wyhodowanej w RPA w 1951 r. - Nooitgedacht Pony.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   

Dodatkowym plusem miał być fakt, że ich konie nie "rozłaziły się" tylko trzymały się miejsca gdzie zostały zostawione. Nie wiem czy to wynikało z charakteru rasy czy z tresury ale ponoć wystarczała Burom minimalna ilość koniowodów by pilnować stada pozostawionych wierzchowców.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, gregski napisał:

Dodatkowym plusem miał być fakt, że ich konie nie "rozłaziły się" tylko trzymały się miejsca gdzie zostały zostawione

 

Podobnie stwierdzenie pada w notatce o tej rasie w encyklopedii hipicznej autorstwa Bonnie Lou Hendricks. Wymieniając różne przymioty Cape Horse podano: "needing no special care", Brytyjczycy dostrzegli walory tej rasy i starali się te konie zakupić dla różnych regionów swego Imperium, w Indiach tamtejsi oficerowie bardzo je sobie chwalili powiadając, że sprawdzają się zarówno w suchych i gorących klimatach Indii jak i w chłodach na Krymie. A jeśli chodzi o samą wojnę burską to taki "chichot historii":

"Irronicaly, as Australia had obtained some of its first equine stock from the Cape, between 1899 at the beginning of the Boer War and 1902, over 16 000 Walers [Walers to rasa wyhodowana w australijskiej Nowej Południowej Walii, w której duży udział miały właśnie burskie konie - secesjonista] were sent to the Cape from Australia for military use".

/"International Encyclopedia of Horse Breed", Norman 1995, s. 107/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   
W dniu 3.11.2017 o 2:16 PM, gregski napisał:

(...)

Brytyjczycy pod tym względem musieli sie dużo nauczyć od swych przeciwników.

 

Nie tylko pod tym.

Podczas II Wojny burskiej, Burowie jako pierwsi utworzyli oddziały komandosów i kiedy Anglicy tworzyli swoje to wzorowali się na Burach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, euklides napisał:

Podczas II Wojny burskiej, Burowie jako pierwsi utworzyli oddziały komandosów

 

Gdzie operowały i pod czyim dowództwem, no i dlaczego mielibyśmy ich uznać za: "komandosów"?

 

16 godzin temu, euklides napisał:

i kiedy Anglicy tworzyli swoje to wzorowali się na Burach

 

Możemy poznać źródło tej informacji?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   

Po prostu burskie oddziały nazywały się "commando" więc się naszemu euklidesowi skojarzyło. Z resztą nie tylko jemu. Również podpułkownikowi Dudley Clarke (jak podaje wiki https://pl.wikipedia.org/wiki/Commando) . Tyle, że to była inspiracja dotycząca nazwy jednostek i na tym w zasadzie sprawa się kończy.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   
W dniu 9.02.2018 o 9:25 PM, secesjonista napisał:

Gdzie operowały i pod czyim dowództwem, no i dlaczego mielibyśmy ich uznać za: "komandosów"?

 

Możemy poznać źródło tej informacji?

 

Tu i ówdzie można to przeczytać. Choćby w wiki pisze że taką nazwę wymyślił Churchill. 

Na początku pisze co prawda  że zrobił to prześmiewczo, ale dalej pisze że nazwał odnośne jednostki komandosami przez szacunek dla afrykanerskich oddziałów zwanych Kommando z którymi podczas wojen burskich nie mogła sobie poradzić brytyjska armia. Były to niewielkie oddziały złożone z chłopów, wyborowych strzelców, działających małymi grupami pieszo lub konno z zasadzek lub przez zaskoczenie aby zaraz się rozproszyć i zniknąć w terenie który doskonale znali. (pewnie też dzięki zdolności maskowania)  Słabość liczebna i  w sprzęcie tych oddziałków dawała atuty militarne w postaci mobilności, możliwości rozpraszania się i szybkiej koncentracji dla przeprowadzenia rajdu nękającego przeciwnika,  niszczenia z wykorzystaniem zaskoczenia jego umocnionych pozycji oraz konwojów z zaopatrzeniem. 

 

Przecież ten opis pasuje do komandosów. Brytyjscy komandosi mieli wykonywać takie mniej więcej zadania.  W każdym razie zaczęto je tworzyć w 1940 roku po to żeby je poprzez Bałkany rzucić przeciw Niemcom w Europie i prowadzić z nimi wojnę na wyczerpanie. Stąd ich taktyka przypomina partyzancką. W 1940 roku nikt o lądowaniu w Europie nie myślał i liczono na komandosów. Później zdecydowano o lądowaniu i zadania komandosów trochę uległy może zmianie. Ale zawsze były to rajdy lekko uzbrojonych świetnie wyszkolonych żołnierzy wykorzystujących zaskoczenie. 

 

Zresztą z tego co wiem to w płd. Afryce, Anglicy, by pokonać Burów wybudowali linie kolejowe. Pewnie komanda burskie te linie niszczyły, czyli wykonywały typowe zadania późniejszych komandosów.   

 

EDYCJA

No i w wiki pisze też że twórca komandosów ppłk. Dudley Clark pochodził z Południowej Afryki. Pewnie to nie przypadek i pewnie stamtąd czerpał wzory..  

 

Edytowane przez euklides

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, euklides napisał:

Tu i ówdzie można to przeczytać.

 

To proszę nam przekazać te: "tu i ówdzie". Na razie mamy Wikipedię.

 

5 godzin temu, euklides napisał:

Choćby w wiki pisze że taką nazwę wymyślił Churchill.

 

Nie wymyślił, skoro używali jej wcześniej Burowie.

 

5 godzin temu, euklides napisał:

Zresztą z tego co wiem to w płd. Afryce, Anglicy, by pokonać Burów wybudowali linie kolejowe.

 

Możemy poznać  przebieg tych linii kolejowych?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×