Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Średniowiecze to epoka zacofania czy nie?

Średniowiecze to epoka zacofania czy nie?  

164 members have voted

  1. 1.

    • TAK
      24
    • NIE
      49
    • TRUDNO POWIEDZIEĆ
      19


Recommended Posts

No ja sie nie zgodze z tym bo magnaci tez mogli sobie pozwolisc na studia na roznych uniwersytetach.

ps. jak zle odebralem pytanie to sorx

Trudno mówić o magnatach w średniowieczu to raz, a dwa pośród mas chłopskich był olbrzymi analfabetyzm i brak szkolnictwa, jakiejkolwiek edukacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie powiedzialem ze chlopi uczyli sie na uniwersytetach to raz , a dwa to jesli mowic trudno o magnatach w sredniowieczu to kim byli Habsburgowie , Jagiellonowie ... ????

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   

Wybrałam opcję trudno powiedzieć. Renesans uwolnił ludzi od tego średniowiecznego stylu życia- ciągła myśl o śmierci itp. Średniowiecze bardzo obciążało ludzi, była to przytłaczająca epoka.Nie każdy mógł się w niej w pełni rozwinąć.

Zacytuje Bazylowa: "Tak zwane sprawy ludzkie znikały gdzieś za dalekimi horyzontami (...)"

Poza tym średniowiecze nie kreowało indywidualności. Ludzie się umartwiali itd. Renesans był pewnym wyzwoleniem- dla ludzi i dla myśli.

Ale z drugiej strony- ponownie zacytuje Bazylowa: "Średniowiecze też znało naukę i literaturę klasyczną, w innych oczywiście wymiarach i głównie łacińską, lecz nie bez znajomości takich geniuszów dawnej Grecji jak choćby Arystoteles". Bazylow zwraca także uwagę na Bizancjum, które przetrwało średniowiecze- a przecież "wyrosło na kulturze greckiej i stale ją kultywowało"

Renesans warto jeszcze dodać pozwolił na rozwój poszczególnych narodów.

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. W średniowieczu też wiele dokonano np. w dziedzinie literatury, poza tym przetrwały dzieła filozofów. Jednak łacina średniowieczna jest zanieczyszczona. Ale czytałam też, że Leonardo da Vinci korzystał z ustaleń średniowiecznych uczonych. Poza tym drukowano średniowieczne dzieła literackie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Anders   

Parmenionie, poza brakiem magnaterii problemem twojej argumentacji jest do XI wieku brak uniwersytetów...

Wybrałam opcję trudno powiedzieć. Renesans uwolnił ludzi od tego średniowiecznego stylu życia- ciągła myśl o śmierci itp. Średniowiecze bardzo obciążało ludzi, była to przytłaczająca epoka.Nie każdy mógł się w niej w pełni rozwinąć.

Zacytuje Bazylowa: "Tak zwane sprawy ludzkie znikały gdzieś za dalekimi horyzontami (...)"

Poza tym średniowiecze nie kreowało indywidualności. Ludzie się umartwiali itd. Renesans był pewnym wyzwoleniem- dla ludzi i dla myśli.

Średniowiecze nie było az tak smutną epoką. Wtedy też znano i nieobyczajne sprośne dowcipy, i plebejskie rozrywki itp. Tyle, że nie pisano o nich tak wiele.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Anders   

Pierwsze Uniwersytety to bodaj XI wiek, rozkwit tych ośrodków to wiek XIV, a Średniowiecze trwa od V do XV. Ergo: Uniwersytety nie obejmują nawet pełnej połowy tej epoki, Choć muszę przyznać, że kiedy już powstały "ciągnęły" trochę rozwój do przodu. Warto wspomnieć tu o łamaniu kościelnego monopolu na wiedze i wykształcenie głównie przez Sorbonę i bodaj Bolonię w dziedzinie prawa.

Parę postów wyżej napisałem, ze nie uważam wieków średnich za epokę zacofania, a raczej za zmianę kierunku rozwoju. Jednak ograniczanie rozwoju w wiekach średnich do uniwersytetów uważam za całkowicie nieuprawnione.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkie dynastie i rody jednoczesnie sa jednoczesnie magnatami . A jesli chodzi o uniwersytety to widac ze zaliczaly sie w ramy czasowe sredniowiecza 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wszystkie dynastie i rody jednoczesnie sa jednoczesnie magnatami . A jesli chodzi o uniwersytety to widac ze zaliczaly sie w ramy czasowe sredniowiecza 8)

W schyłku, a średniowiecze to też ciemne wieki, literatura ówczesna leżała kompletnie, dopiero pod koniec coś się pojawiło, gdyby nie kroniki to właściwie nic by nie zostawiła po sobie, a teatr, a rzeźba? Architektura to głównie budowa Kościołów do tego właśnie takie ograniczenia w nauce, która nawet jeśli była to była światopoglądowo kościelna nie było wtedy rozpowszechnione świeckie szkolnictwo. Albo matematyka, co powstało z matematyki w średniowieczu, jakieś teorie, wzory etc. W starożytności rozwijało się to świetnie. Średniowiecze trwało zbyt długo dla mnie to kilkaset lat w plecy w rozwoju nauki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Glownie barak czasu na rozwoj kultury , sztuki itd bo ciagle wojny zmuszaly do obalania kolejnych panstw , plemion . Zreszta nawet gdy orientalizacja zaczela sie rozpowszechniac to i tak zarz ktos kogos najezdzal , gdy tamten dopiero sie rozwijal .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łatwo zauważyc, że nastąpił rozwój militarny, ale człowiek był niejako "narzędziem" dla Kościoła. Życie polegało, aby przeżyć je według surowych zasad przez Kościół wyznaczonych. Stwierdzam, że gdyby człowiek miał wiecej do myślenia i miał więcej swobody to rozwój nastąpiłby szybciej. Zaznaczyłem w ankiecie "TAK".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Anders   
W schyłku, a średniowiecze to też ciemne wieki, literatura ówczesna leżała kompletnie, dopiero pod koniec coś się pojawiło, gdyby nie kroniki to właściwie nic by nie zostawiła po sobie, a teatr, a rzeźba? Architektura to głównie budowa Kościołów do tego właśnie takie ograniczenia w nauce, która nawet jeśli była to była światopoglądowo kościelna nie było wtedy rozpowszechnione świeckie szkolnictwo. Albo matematyka, co powstało z matematyki w średniowieczu, jakieś teorie, wzory etc. W starożytności rozwijało się to świetnie. Średniowiecze trwało zbyt długo dla mnie to kilkaset lat w plecy w rozwoju nauki.

Czy literatura leżała kompletnie? A co z legendami irlandzkimi, co z twórczością Ojców Kościoła? Co z Bizancjum, Prokopiuszem, Psellosem, Choniatesem, Anną Komneną czy Tefilaktem Symokattą czy Pseudomaurycjuszem? Co z Hagiografią - np. "Miraculi sancti Demetrii"? Nie tylko kroniki, ale też dzieła polityczne i prawnicze przecież... Co z Sonetami do Laury Petrarki, Dekameronem, Legendami o Królu Arturze? Oj, Adminie, podpadasz...

Teatr nareszcie trafił pod strzechy - grupy komediantów przestały wystawiać widowiska tylko z okazji świąt religijnych, a zaczęły być nieomal codziennością na jarmarkach.

Rzeźba zmieniła swoje oblicze, odeszła od indywidualizacji i zachwytu człowiekiem, ale wystarczy obejrzeć ornamentykę arabską, bizantyńską, czy nawet gotycką, żeby zmienić zdanie o umiejętnościach twórców tej epoki.

Ograniczenie architektury do kościołów jest błędem, co powiesz o rozwoju sztuki budowy umocnień, o rozwoju zamków, twierdz, murów obronnych, a wracając do kościołów katedr - notabene będących genialnymi dziełami sztuki, budzącymi po dziś dzień podziw - co powiesz o architekturze bizantyńskiej - by wspomnieć choćby o Hagia Sophia - czy np. Katedrach w Chartres, Reims, czy Kolonii? Na prawdę uważasz, ze nad tymi dziełami należy przejść do porządku dziennego?

Co do szkolnictwa - owszem, Kościół na długi czas położył na nim rękę często je indoktrynując, ale jednocześnie przechował sporą część dziedzictwa starożytności, ponownie wtrącę osiągnięcia Bizancjum w zakresie teorii prawa, czy Templariuszy w zakresie finansów. Poza kościołem działy się też bardzo ciekawe rzeczy - by wspomnieć o Awicennie i uczonych arabskich.

Co do Matematyki - a sprowadzenie zera do Europy, liczy się?

Teraz elementy nowe:

żegluga - dynamiczny rozwój teł gałęzi wiedzy zaowocował odkryciami geograficznymi, poszerzeniu horyzontów służyły też wyprawy kupieckie - jak choćby ta osławionego Marco Polo, albo dyplomatyczne - misja Benedykta Polaka (nutka patriotyzmu :wink: )

Bardowie, Skaldowie - piewcy nowych ideałów, przekazujący tradycję, tworzący klimat intelektualny niejednego dworu w Europie

Wikingowie i ich wyprawy na zachód.

Powstanie czegoś takiego jak kodeks honorowy, zespół wspólnych i - o dziwo- często przestrzeganych zasad koegzystencji czy rozwiązywania konfliktów.

Można by tak zapewne długo wymieniać. Powtarzam - nie gloryfikuję średniowiecza, ale stwierdzenie, ze było zacofane jest nieuprawnione. Zmiana kierunku rozwoju nie jest zatrzymaniem - bez średniowiecza nie mieli byśmy wielu myśli filozoficznych (Tomizm, Franciszkanizm), Romantyzmu... świat byłby o wiele uboższy.

Ja, wielbiciel, antyku to mówię. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.