Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Wolf

Konsekwencje tegorocznego wycofania wojsk zachodniej koalicji z Afganistanu?

Recommended Posts

Wolf   

Latem bieżącego roku(oficjalnie przed 11 września, faktycznie już w lipcu 2021 r. )całkowicie wycofany zostanie międzynarodowy kontyngent wojskowy działający pod egidą i dowództwem USA. Co dalej z Afganistanem i ekipą w Kabulu?

 

Cytuj

Latem bieżącego roku (najpóźniej do 11 września, ale prawdopodobnie  swoje wycofanie zakończą  już w lipcu)kontyngent wojskowy USA i pozostające pod zwierzchnictwem amerykańskiego dowództwa(generała USA) wojskowe  kontyngenty brytyjsko-niemiecko-gruzińsko-polsko-mongolskie  etcetera, etcetera opuszczą Afganistan. Wycofuje się ostatnie kilka tysięcy żołnierzy międzynarodowej koalicji pod batutą USA (kilka tysięcy Amerykanów, tysiąc kilkuset Niemców,  po kilkuset Brytyjczyków, Turków, Gruzinów, Włochów, Polaków, Mongołów, po kilkudziesięciu Hiszpanów, Rumunów, Słowaków, po  kilku Węgrów, Słoweńców, Ukraińców )etcetera  etcetera. Od miesięcy trwa wycofywanie kontyngentu -bez werbli i fanfar tryumfalnych coby nie przyciągać zainteresowania publiki i nie prowokować kłopotliwych pytań czy prób bilansu 20 lat interwencji militarnej, tysięcy zabitych lub okaleczonych żołnierzy, wielokrotnie  większej liczby zabitych  lub okaleczonych lokalsów, skwitowania  bilionów wydanych USD które gdzieś się rozeszły. Kończy się najdłuższa wojna w historii USA.

Liczebność sił talibów afgańskich i obszar terenów Afganistanu  pod ich kontrolą- są obecnie największe od czasu obalenia ich rządów jesienią  2001 roku. Znaczna część terytorium kraju jest pod zmienną kontrolą sił antyrządowych i rządowych,  obecnie około połowy terytorium   kraju(prawda- słabiej zaludnione i poza większymi ośrodkami miejskimi i stolicami prowincji- które jak dotąd  kontroluje ekipa z Kabulu) jest kontrolowane przez talibów. Talibowie mają nie tylko oddziały zbrojne ale  na terenach opanowanych powołują swoją administrację cywilną, zaś na tych pod zmienną kontrolą i pod kontrolą władz-konspiracyjną siatkę cywilną aż po swoich równoległych do władz w Kabulu gubernatorów prowincji.  Talibowie afgańscy byli i są  protegowanymi  tajnych służb Pakistanu(ISI), są jego geopolitycznym projektem w regionie - nadal są wspierani przez ten kraj. Są wiarygodne  doniesienia o obecności wojskowych pakistańskich w siłach Talibów afgańskich których armia Pakistanu popiera-w odróżnieniu od stosunku do Talibów pakistańskich(ekstremistów operujących w samym Pakistanie).
Stałe zaopatrywanie wielu garnizonów sił  rządowych możliwe jest już tylko z powietrza, nasilają się dezercje w siłach rządowych, atakowane są posterunki i garnizony na prowincji, mniejsze placówki są likwidowane,  rebelianci używają nawet dronów atakując garnizony m.in. w stolicach prowincji. Talibowie na wrzesień(po wyjściu wojsk koalicji dowodzonych przez USA)  szykują dużą ofensywę, sposobią się m.in. do koncentracji sił i blokowania czy nawet zajmowania niektórych większych miast. Niektórzy z dawnych Panów Wojny(warlordów)przystępują do odbudowy oddziałów- jak np. Ismael Chan.

Z drugiej strony-w Afganistanie pozostaje i przynajmniej w najbliższym czasie pozostanie (pomimo deklarowanego pełnego wycofania zagranicznych wojsk)circa 18 tysięcy  zagranicznych kontraktorów(najemników) w tym i Amerykanie. Armia afgańska to obecnie około 180 tysięcy ludzi, w tym circa 20 tysięcy komandosów(najwartościowszej części armii afgańskiej)  niosących główny ciężar akcji zaczepnych. Całość uzbrojonych formacji rządowych(wojsko, policja, bezpieka)to obecnie ponad 300 tysięcy uzbrojonych ludzi. Talibowie mają  pod bronią kilkadziesiąt tysięcy ludzi zaś inne zbrojne siły antyrządowe (w tym lokalne filie rywalizującego z Talibami i przez nich zwalczanego Państwa Islamskiego zakładane tu głównie przez talibskich odszczepieńców -dezerterów i cudzoziemców) są znacznie słabsze. W ostatniej ofensywie talibowie za cenę kilku tysięcy zabitych zajęli raptem 5 wiejskich powiatów, zaś Tadżycy, Uzbecy, Hazarowie i inne mniejsze nie-pasztuńskie grupy nie będą masowo dezerterowali do Talibów-których ruch zdominowany jest przez plemię Pasztunów. Sąsiedzi Afganistanu- Uzbekistan, Tadżykistan, ChRL, Indie -w większości są wrodzy Talibom. Protektorem i podporą jest dla Talibów afgańskich Pakistan. Eksperyment z demokracją w Afganistanie poniósł fiasko, obecna ekipa od lat nie ma demokratycznego mandatu, nie udało się w kraju gdzie obowiązują normy rodem ze  średniowiecza przynieść na obcych bagnetach demokracji(której nigdy dotąd w Afganistanie nie było).

Co będzie po tegorocznym pełnym wycofaniu regularnych wojsk USA i dowodzonej przez nie koalicji z Afganistanu?

Czy ekipa w Kabulu podzieli los Nadżibullaha-którego reżim w konfrontacji z mudżahedinami i zagranicznymi ochotnikami na ogłoszoną za poradą Zbiga Brzeińskiego Świętą Wojnę organizowanymi przez ówczesnych sojuszników z CIA, ISI  i Al-Kaidy upadł 3 lata po wyjściu wojsk radzieckich wskutek między innymi odcięcia pomocy finansowo-materiałowo-logistycznej przez ZSRR i postępującej wewnętrznej dezintegracji reżimu zapoczątkowanej buntem ministra obrony Tanaia w marcu 1990 r.?  Acz pierwsze większe miasto i sukces militarny(oblężenie i zdobycie Chostu) mudżahedini i zagraniczni dżihadyści odnotowali z górą 2 lata po wyjściu wojsk radzieckich.

Czy może obecny reżim w Kabulu utrzyma się pomimo wyprowadzenia cudzoziemskich wojsk regularnych  nie dopuszczając do obalenia władz w Kabulu przez zbrojną opozycję i powrót Talibów do władzy w kraju  -tak jak utrzymała się np.  ekipa Hun Sena w Kambodży po wyjściu protektorów-kontyngentu  wojsk wietnamskich -czego wspierani przez USA, Tajlandię i ChRL rebelianci, głównie Czerwoni Khmerzy Pol Pota (dla pucu aby Zachodowi lepiej było w propagandzie  i dyplomacji  grać pierwszych naiwnych- znajdujący się wtedy w Tajlandii pod opieką władz i służb tego kraju Pol-Pot formalnie przekazał kierownictwo innemu ludobójcy-Khieu Samphan zaś CzK występowali pod płaszczykiem koalicji, której byli główną siłą militarną, a dzięki mocarstwom zachodnim i ChRL formalnie przez naście lat po obaleniu przez interwencję wojsk wietnamskich  nadal  reprezentowali Kambodżę w ONZ  )pomimo podejmowanych prób nie zdołali zmienić i zostali stopniowo spacyfikowani lub zmarginalizowani po tym jak dotychczasowi chlebodawcy, sponsorzy  i protektorzy stopniowo wycofali swoje poparcie ?

Co sądzicie? Czy Talibowie wrócą do władzy w Afganistanie i Kabulu a obecna ekipa w Kabulu zostanie obalona?

Cytuj

Nie jest na razie jasne czy jakieś oddziały wojskowe niektórych państw NATO  nie zostaną w celu ochrony lotniska w Kabulu i ambasad amerykańskiej i brytyjskiej(według prasy USA ambasady USA miałoby pilnować 500 marines).

 

Co do rozwoju sytuacji w najbliższych kilku miesiącach -moim zdaniem ekipa w Kabulu przynajmniej na razie się utrzyma. Albowiem:

 

Cytuj

Po pierwsze -oficjalne struktury siłowe obecnego reżimu w Kabulu  to ponad 300 tysięcy uzbrojonych ludzi, w tym circa 187 tysięcy w Afgańskiej Armii Narodowej(nie są to "martwe dusze"(te odfiltrowano dzięki zdobyczom nauki) - lecz realnie istniejące uzbrojone siły z czego jakieś 20 tysięcy to doborowi komandosi). Większość korpusu oficerskiego i gros generalicji to nie-Pasztuni i zaciekli wrogowie talibów. Talibowie afgańscy aktualnie mają pod bronią kilkadziesiąt tysięcy ludzi(jakieś 50-60 tysięcy), inne siły rebelii w Afganistanie(sprzymierzona sieć Hakkani, pokrewni ideowo talibowie Pakistańscy, skonfliktowane z talibami lokalne Państwo Islamskie,  siatka Al-kaidy  itd.) są znacznie od nich słabsze liczebnie a częściowo(jak lokalne Państwo Islamskie - rekrutowane w Afganistanie głównie z talibskich odszczepieńców i dezerterów oraz cudzoziemców przybyłych spoza regionu ) - otwarcie wrogie talibom i przez nich zwalczane.                      

 


Po drugie -USA(w przeciwieństwie do zaprzestania przez dogorywające ZSRR i zalkoholizowanego  Jelcyna udzielania pomocy materiałowej i wszelakiej Nadżibullahowi) nie zakręcają przynajmniej na razie kranika z pomocą materiałowo-logistyczno-finansową dla afgańskich sił rządowych  nadal także udzielać będą pomocy szkoleniowej. Afgańskie siły rządowe/władze w Kabulu  nie są w stanie samodzielnie sfinansować, zaopatrzyć i obsłużyć technicznie swoich wojsk/struktur siłowych.

Po trzecie -zostaje w Afganistanie przynajmniej na razie wspomniane 18 tysięcy zagranicznych kontraktorów/najemników(w tym około 6 tysięcy Amerykanów), z czego część to elita zabijaków i żołnierzy zaciężnych (Obamę w czasie jego wizyty w Kabulu to oni głównie pilnowali), są tam nadal obecni i oficerowie amerykańscy (armii i wszelkich tajnych służb)występujący oficjalnie pod prywatnym, kontraktorskim  szyldem. Bez nich, w tym wielu technicznych specjalistów najpewniej  byłby duży problem w siłach zbrojnych Afganistanu.

Po czwarte -większość sąsiadów Afganistanu (poza wspierającym Talibów afgańskich Pakistanem  i neutralnym izolującym się Turkmenistanem)nie chce zdobycia władzy w tym kraju przez talibów i wspiera przeciwników talibów.

Acz co będzie w nieco dłuższej niż kilkumiesięczna perspektywie -np. w 2022 r. - trudno obecnie z całą pewnością prognozować. Są  prognozy, że talibowie po ofensywie przejmą stopniowo władzę w kraju. Jak dotąd w tym roku nie zdobyli ani jednej stolicy prowincji, szczyt ich  sukcesów w tym roku to zdobywanie niektórych wiejskich powiatów.  Policja zwykle ucieka. USA po politycznym fiasku wieloletniej interwencji militarnej gdy nie udało się zapobiec odrodzeniu ruchu Talibów afgańskich nadal wspieranych przez Pakistan którego służb/ISI-  talibowie są geopolitycznym projektem , otóż USA  lansują obecnie koncepcję włączenia talibów do władz w Kabulu  i tzw. rozwiązania politycznego. Pozycje polityczną obecnego reżimu osłabia m.in. fakt, że importowany z USA obecny władca- prezydent Afganistanu profesor Ghani po sfałszowanych wyborach pozbył się z rezydujących w Kabulu władz politycznych Afganistanu niektórych  czołowych  reprezentantów północy-np. b. wiceprezydenta - marszałka Dostuma z którym konflikt eskaluje, popadł w konflikt z Hekmatyarem  itd, itp.-na razie te konflikty nie przeszły w stadium zbrojne. To jednak nie znaczy że Tadżycy, Uzbecy, Hazarzy i inne mniejsze grupy nie-pasztuńskie z afgańskich  struktur siłowych będą masowo przechodzić na stronę talibów, wśród których większość stanowią Pasztuni.

W tym tyglu sprzecznych interesów i geopolitycznych rozgrywek Pakistan wspiera Talibów afgańskich zaś specyficzna nieformalna koalicja Afganistanu, Indii, Państwa Islamskiego  i Al Kaidy -wspiera pokrewnych talibom afgańskim Talibów pakistańskich przy czym zasadniczo później zorganizowani i zaktywizowani  talibowie pakistańscy wspierają bliskich im ideowo i plemiennie talibów afgańskich i odwrotnie zaś obie te krajowe frakcje talibów mają wsparcie m.in. Al-Kaidy. Arbitralnie wytyczona w XIX wieku przed dyplomatę Imperium Brytyjskiego Linia Duranda do dziś jest dla gros Pasztunów  abstrakcyjną kreską na mapie, nieuznawaną przez nich dzielącą ich terytoria plemienne. Granice między Afganistanem a Pakistanem są łatwe do przekroczenia jeśli ktoś ma zdrowe nogi i płuca, dzielą one terytoria zamieszkane przez plemiona  pasztuńskie.

Uzbrojone drony USA, które teraz mogą dotrzeć do celu w ciągu kilku minut z afgańskich baz, będą musiały stacjonować znacznie dalej(ponad tysiąc mil lotu w jedną stronę) , bombowce  takoż,  jak dotąd nie zawarto porozumienia o bazach USA z żadnym sąsiadem Afganistanu i na takowe się nie zanosi. Comiesięczny ubytek stanu osobowego(z różnych przyczyn - w tym głównie  dezercji lub nieprzedłużania kontraktów) w armii afgańskiej wynosi obecnie circa 2%, w strukturach podległych MSW circa 4%.
 

 

Nawet zakładając pełne wycofanie wojsk zachodnich  obecnie rządowe struktury siłowe mają mniej więcej cztero-pięciokrotną przewagę liczebną nad afgańskimi Talibami. Licząc zaś po jednej stronie  wszelkie obecne w Afganistanie zorganizowane zbrojne siły rebeliantów(z sojuszniczą Talibom organizacją Hakkaniego, skłóconą z talibami  lokalną filią Państwa Islamskiego itd.) zaś po drugiej -wszelkie oficjalne afgańskie struktury siłowe plus zagranicznych kontraktorów to stosunek sił jest liczebnie  mniej więcej jak 1 : 4.

Z drugiej strony - UK w związku z wycofaniem wojsk chce ewakuować z Afganistanu do UK około 3 tysięcy ludzi (Afgańczyków , m.in. tłumaczy z rodzinami ) na usługach kontyngentu brytyjskiego,  podobną akcję w odniesieniu do kilku tysięcy Afgańczyków na usługach USA rozważa Departament Stanu. Nie jest na razie jasne czy tegoroczne wycofanie wojsk zachodniej koalicji obejmie także  instruktorów wojskowych USA obecnych w armii afgańskiej i funkcjonariuszy CIA doradzających afgańskiej bezpiece. Wypowiedzi afgańskich oficjeli sugerują że zachodnie wsparcie z powietrza i akcje dronów zostaną utrzymane. Pełne wycofanie doradców amerykańskich i specjalistów technicznych(takich jak np. mechanicy lotniczy) utrudniłoby sytuację afgańskich sił rządowych, których władze w Kabulu nie są w stanie samodzielnie sfinansować i zapewnić serwis techniczny sprzętu zaś wycofanie wsparcia lotniczego i akcji dronów mogłoby okazać się katastrofą dla sił rządowych.

W tym roku prawdopodobnie nie zginął ani jeden żołnierz zachodniej koalicji-nie angażują się już w walki czy patrole, zaś przez talibów nie są atakowani w bazach. Talibowie powołując się na zawarte porozumienie oczekują zwolnienia circa 7 tysięcy przetrzymywanych przez siły rządowe więźniów-ujętych talibów i ich sympatyków , w tym także komendantów polowych- stanowiłoby to znaczny zastrzyk sił dla talibów ponoszących duże straty m.in. w kadrze dowódczej.

Edited by Wolf

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

No cóż . Ciężar gry przesuwa się na inne obszary, a tam szykuje się na tyle niezła rozp.... , że kto z kim tam, będzie naprawdę nieistotne na dłuższy czas.

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   

Moim zdaniem wycofanie z Afganistanu zagranicznego kontyngentu wojskowego doprowadzi do eskalacji i próby ofensywy talibów, ich lokalnych sukcesów na prowincji, zwiększenia obszaru kontrolowanych przez nich terytoriów, wzrostu strat sił rządowych i dezercji w szeregach rządowych. Szereg powiatów szybko przejdzie pod pełną kontrolę talibów, oblegane i atakowane będą niektóre stolice prowincji. Jednak w warunkach gdy  siły militarne rebelii   liczebnie są obecnie ułamkiem sił rządowych, talibowie nie mają broni cieżkiej, w Afganistanie jest 18 tysięcy zagranicznych kontraktorów, kranik zachodniej pomocy finansowo-materiałowo-szkoleniowej dla afgańskich  struktur siłowych  nie został zakręcony  i zapewne zachowane zostanie jakieś, nawet ograniczone wsparcie z powietrza-talibowie nie są jeszcze  w stanie zdobyć władzy w kraju. Co do użycia amerykańskich  dronów i bombowców -nawet jeśli  nie powstaną bazy USA u sąsiadów Afganistanu-użycie tych środków walki nadal będzie możliwe, tyle że droższe i trudniejsze. Zależy od decyzji politycznej. Natomiast za parę lat, kto wie...

Jeśli USA wycofa pomoc i kontraktorów - zainstalowany w czasie obecności wojsk koalicji  reżim w Kabulu  padnie, a talibowie afgańscy  będą mieli realne szanse ponownego zdobycia władzy w kraju. Wspierane przez zachód siły przynajmniej obecnie nie są w stanie utrzymać się u władzy w kraju samodzielnie i na własnym garnuszku(bez wsparcia materiałowego, serwisu technicznego sprzętu(aż po obecnych na miejscu  cudzoziemskich mechaników którzy naprawiają śmigłowce i samoloty afgańskich sił rządowych ) i finansowania z zachodu.

Talibowie afgańscy w ostatnich latach nawiązali  dialog z Rosją i kontakt z Iranem, natomiast ich jedynym państwowym  sojusznikiem i protektorem pozostaje Pakistan.

Wojują nie tylko z siłami rządowymi ale i z lokalną filią Państwa islamskiego- swoją najgroźniejszą w szeregach zbrojnej  rebelii  konkurencją. Jak już wspomniałem -jest też kwestia bratnich, pokrewnych plemienne i ideowo talibom afgańskich talibów pakistańskich (mających pod bronią kilkadziesiąt tysięcy ludzi,  z czego kilka tysięcy w Afganistanie) ukształtowanych organizacyjnie w latach po  rozpoczęciu zachodniej interwencji w Afganistanie w X  2001 r. -ci dla odmiany wojują głównie z Pakistanem a są zasadniczo  popierani przez specyficzną nieformalną koalicję Afganistanu, Indii, Państwa islamskiego, Al-Kaidy i podobnych organizacji.

Edited by Wolf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie pojawiają się właśnie pytania o dalszą zdolność operacyjną afgańskiego lotnictwa. Zob.:

Rząd Afganistanu bez lotnictwa? - Altair Agencja Lotnicza

Nie trzeba być wielkim prorokiem, żeby przypuszczać, iż wariant "Nadżibullah 2" jest prawdopodobny. Czyli - utrzymanie się aktualnej władzy przez jakiś czas (nawet zaskakująco długi dla niektórych obserwatorów), ale  potem jednak upadek (np. na skutek pojawienia się jakiegoś "Dostuma 2"). Ale równie dobrze (przy odpowiednim zaangażowaniu zewnętrznym) wojna może trwać całe dziesięciolecia. A w trwały pokój nie wierzą chyba już nawet najwięksi optymiści.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   

Część prywatnych kontraktorów-przynajmniej na razie-zostaje  w Afganistanie. 

Co do wycofania wojsk zachodniej koalicji też są niejasności-np. czy obejmie ono także amerykańskich doradców wojskowych w armii i funkcjonariuszy CIA w bezpiece afgańskiej.

Prasa na zachodzie pisze a to o dalszym obsadzaniu przez NATO lotniska w Kabulu, a to o  500 marines, którzy będą pilnować ambasady USA. Co do Nadżibullaha-jednym z czynników jego upadku był pogłębiający się kryzys ZSRR zakończony jego rozpadem a od pewnego momentu-całkowite wstrzymanie dostaw i wszelkiej pomocy przez Jelcyna z ekipą.

 

Wojna w Afganistanie -w różnych odsłonach i wariantach i z różną intensywnością -trwa od 1978 roku.... A tacy watażkowie, ekstremiści i zbrodniarze wojenni jak Hekmatyar występowali zbrojnie jeszcze za rządów Dauda/przed rewolucją.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Co do Nadżibullaha-jednym z czynników jego upadku był pogłębiający się kryzys ZSRR zakończony jego rozpadem a od pewnego momentu-całkowite wstrzymanie dostaw i wszelkiej pomocy przez Jelcyna z ekipą.

To oczywiste, ale pamiętam także wypowiedzi wieszczące, że upadnie chwilę po wycofaniu wojsk radzieckich.

 

"W przypadku Najibullaha zewnętrzni obserwatorzy, na przykład z CIA, uważali najpierw (w listopadzie 1988), że >>reżim w Kabulu upadnie w ciągu 3-6 miesięcy, jeżeli nie szybciej, ale już w lutym 1989 r. przewidywano, ze >>Komunistyczny reżim w Afganistanie upadnie praktycznie w ciągu 6-12 miesięcy, chociaż z technicznego punktu widzenia posiada wystarczającą ilość broni, by utrzymać stolicę przez rok".

Cytowane za: J. Modrzejewska - Leśniewska, Afganistan, Warszawa 2010, s. 376. Tamże (w przypisie 2 na s. 376) podane źródło: B.R. Rubin, The Search for Peace in Afganistan. From Buffer State to Failed State, New Haven - London 1995, s. 169.

 

A jednak udawało mu się jeszcze przez kilka lat. Żołnierze radzieccy wyjechali z Afganistanu do lutego 1989, Nadżibullah przetrwał u władzy do kwietnia 1992 r. 

Aktualnie może być podobnie. Może, ale nie musi. Jedyne, co będzie raczej na pewno - to dalsza wojna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   

Jednym z czynników który pozwalał mu jeszcze przez pewien czas trwać była udzielana nadal radziecka pomoc materiałowo-logistyczna. Oddziały Armii Radzieckiej wyszły z Afganistanu w lutym 1989 r., pogranicznicy radzieccy byli miejscami do kwietnia 1989 r, dywizjony rakietowe też jakiś czas po lutym 1989 r.,   ale radzieccy doradcy wojskowi -w redukowanej stopniowo liczbie początkowo z mianowanym w listopadzie 1989 r. generałem armii  Gariejewem (Махмут Ахметович Гареев -główny doradca wojskowy Nadżibullaha w 1989-1990 r.)  na czele -byli obecni do końca istnienia ZSRR. Była też za Gorbaczowa  udzielana znacząca pomoc materiałowa, broń, amunicja, paliwo- w listopadzie 1991 r. ostatecznie zdecydowano o przerwaniu jej, z dniem 31 grudnia 1991 r. wszelaka pomoc materiałowo-logistyczna się zakończyła. Po puczu Janajewa minister Kozyriew oznajmił że w Afganistanie wszystko gotowe do uregulowania ale przeszkadzają ekstremiści na czele z Nadżibullahem.   Inaczej mówiąc Nadżibullah i jego ludzie zostali przez władze nowej, jelcynowskiej  Rosji rzuceni na żer mudżahedinów i dżihadystów. Ostatnich 7 doradców wojskowych odleciało do Taszkientu 13 kwietnia 1992 r. władza Nadżibullaha padła w tymże miesiącu.

Edited by Wolf

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   

PS. Rzekomo Co najmniej 150 żołnierzy afgańskich  zabitych/ rannych w ciągu ostatnich 24h.

Edited by Wolf

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   

Przecieki prasowe NYT zdają się potwierdzać.
Turcja zaproponowała, że po wycofaniu się wojsk USA obsadzi wojskiem i będzie zarządzała m. in. lotniskiem w Kabulu. Taliban nie zgadza się- domaga wycofania wszystkich wojsk NATO.

A więc jak dotąd nie wiadomo czy do września wycofa się całość żołnierzy NATO i doradców USA.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wolf   

Według danych ONZ z czerwca 2020 r. na terytorium Afganistanu było wtedy obecnych około 6, 5 tysiąca uzbrojonych ekstremistów z Pakistanu, głównie z TTP -ciekawe ilu jest w Afganistanie obecnie.
 

Cytuj



Prezydent USA oznajmił, że USA nadal będą udzielać wsparcia afgańskim siłom bezpieczeństwa po wycofaniu wojsk koalicji.
Według New York Times Pentagon rozważa udzielanie amerykańskiego wsparcia lotniczego(samoloty i bezpilotowce) w przypadku zagrożenia przez talibów dużych miast-ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta.


Według mediów przedstawiciel USA d/s Afganistanu Zalmay Khalilzad w czasie niedawnej wizyty w Kabulu zapowiedział coroczną amerykańską pomoc finansową w wysokości 3,3 miliarda USD rocznie dla afgańskich sił bezpieczeństwa przez najbliższe 2 lata.

 

Edited by Wolf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.