Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Bruno Wątpliwy

O wprowadzaniu (i usuwaniu) gatunków.

Rekomendowane odpowiedzi

11 godzin temu, gregski napisał:

UWAGA!

Jenot jest ponoć konkurentem Szopa Pracza (co może zainteresować niektórych forumowiczów).

 

I często jest mylonym z tym drugim gatunkiem.

 

Kiedy w kwestii szopa nawiązywałem do tekstu z kabaretu pisząc: "przypadek?" to nie przez przypadek:

"Jednym z głównych epicentrów ekspansji były tereny Hesji nad rzeką Eder, gdzie w 1934 roku wypuszczono dwie pary szopów. Gatunek ten rozprzestrzenił się na obszary od Alp po Szlezwik-Holsztyn, a następnie na kraje sąsiednie".

/N. Święcicka, S. Kubacki, J. Zawiślak, D. Gulda, M. Monkiewicz, M. Drewka "Jenot i szop jako gatunki ekspansywne w Polsce", "Przegląd Hodowlany", nr 6, 3, 2011, s. 11/

 

Zatem winni są tu Niemcy, ale że jestem człekiem nad wyraz sprawiedliwym i nie zważam na opcje polityczne (:B):) nie ukryję, iż są i inni (choć mimowolni) winowajcy:

"Na populację tych zwierząt w Polsce miała wpływ grupa szopów występująca na wschód od Berlina, utworzona w wyniku ucieczki w 1945 roku osobników sprowadzonych przez amerykańskiego żołnierza".

/tamże/

 

Z drugiej strony pierwsze pojawienia się szopa w naszym kraju korelują z rozmieszczeniem ferm tych zwierząt, zatem mogą to być "nasi" uciekinierzy.

 

11 godzin temu, gregski napisał:

przed II wojną Sowieci zainstalowali go w europejskiej części swojego imperium.

 

Nasi bratni towarzysze kontynuowali tę introdukcję jenota jeszcze w latach pięćdziesiątych, a zaczęli w 1928 roku. Pani Święcicka prowadziła badania nad jenotem w regionie bydgoskim a jej obserwacje są nieco zatrważające:

"... analizując stan pogłowia dziko żyjących zwierząt futerkowych w regionie bydgoskim stwierdzili, że liczba jenotów na tym terenie w ciągu badanych ośmiu lat (2001-2008) wzrastała średnio w roku o 146 sztuk (y=145,86x+1800). Stan liczebny jenota wynosił średnio około 2310 szt., co plasowało go pod względem wielkości populacji drapieżników łownych w tym regionie na drugim miejscu, zaraz po lisie pospolitym".

/tamże/

 

Trudno się nie odnieść do figury oblężonej twierdzy atakowanej przez "wiadome" siły, gdy czytamy:

"Jenoty przywędrowały do Polski z Europy wschodniej i obejmują niemal cały kraj, szopy rozprzestrzeniły się od strony zachodniej w kierunku wschodnim i dopiero wkraczają na obszary naszego kraju. Według Głowacińskiego, kolonizacja polskich terenów przez szopa pracza przebiega w tempie 80-100 km/5 lat, co może spowodować, że w drugiej dekadzie bieżącego wieku osiągnie on wschodnią linię Wisły...".

/tamże, s. 12; podkreślenia moje :B):/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

Jenot jest ponoć konkurentem Szopa Pracza (co może zainteresować niektórych forumowiczów).

1. Szop Pracz jest bezkonkurencyjny.

2. W szczególności żadne piesowate jenoty, które (zgodnie z pierwszym prawem Janceta) już dawno powinny wyginąć - żadną konkurencję dla Szopa Pracza nie stanowią.

3. Szop Pracz ma kciuki (a jenot - cholera wie).

4. Istota Najwyższa (pozdrawiam Secesjonisto, naprawdę zastanów się nad kandydowaniem) wpierw stworzyła Szopa Pracza, potem odpoczęła od dzieła stworzenia i dopiero potem stworzyła inne tałatajstwo (w tym jenoty). 

5. Wprowadzenie Szopa Pracza do ekosystemu jest dobrą zmianą. W odróżnieniu od wszelkich innych zmian.

 

A teraz Gregski byłbym zobowiązany, jakbyś znalazł jakąś dużą deszczułkę i poszedł z nią do warsztatu. Wypisał na niej powyższe i powiesił w widocznym miejscu w Twoim domu. Albowiem czas już najwyższy jest, abyś życie swe pogubione na szopie ścieżki naprostował.

Cytuj

sprowadzonych przez amerykańskiego żołnierza

Wszystko się wydało. Jestem Amerykaninem, pracującym dla wywiadu Angeli.  Występuję tu jako Bruno Wątpliwy, ale moje prawdziwe dane personalne to Bruno the Questionable (znany także jako: King). A to nie jest polskie nazwisko...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Bruno Wątpliwy napisał:

Istota Najwyższa (pozdrawiam Secesjonisto, naprawdę zastanów się nad kandydowaniem) wpierw stworzyła Szopa Pracza, potem odpoczęła od dzieła stworzenia i dopiero potem stworzyła inne tałatajstwo (w tym jenoty). 

 

Widzę tu błąd w rozumowaniu podważający wyższość szopa.

Istota Najwyższa najpierw tworzy prototyp, według Bruno the Questionable to szop, potem następuje odpoczynek i przemyślenia, na końcu tworzy całą resztę, po uwzględnieniu poprawek.

Czy kiedykolwiek proces tworzenia przebiegał odwrotnie? Najpierw rzecz doskonała a potem się ją psuje i wdraża do masowej produkcji?

Edytowane przez Capricornus

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jakober   

:D

 

Chociaż w anglojęzycznej opinii publicznej próbowano zainfekować plotkę zgoła odmienną: jakoby wypuszczenie na wolność szopa pracza w Niemczech to wynik rozkazu samego Göringa.

 

W 2004 roku brytyjski "The Sun" w artykule: "Nazi raccoons on warpath" alarmował: "[they] are just across the Channel from Britain after marching through France, Belgium, Holland and Denmark in a furry blitzkrieg" i "are invading new territory - just like the Nazis did".

 

W 2011 roku brytyjski portal informacyjny "The Register" przywołał w pamięci artykuł "The Sun", tym razem informując jednak o obawach Szwedów. Powoływał się przy tym na wywiad radiowy Sveriges Radio, w którym urzędnik wydziału ochrony środowiska w Länsstyrelsen Skåne (region administracyjny ze stolicą w Malmö), Bertil Nilsson, tłumaczył m.in.: 

They’re good swimmers. And besides, they could also use the bridge as a possible crossing. But neither the open sea nor high waves are going to scare them off (...)

In Finland the large wetlands areas are all but emptied of ground-nesting birds and frogs

(...)

It’s really very serious, they’re spreading very quickly in Denmark

(...)

We’ve seen from other places that the raccoon is happiest in cities, where food is plentiful. They’re happy to rummage through garbage cans, so it has a big chance of surviving here.

(...)

There’s nothing wrong with the species. We just don’t want them here.

 

Swój artykuł brytyjski portal opatrzył tytułem Amphibious Nazi raccoons menace Sweden. Hermann Göring's furry stormtroopers poised to strike, - jak widac w duchu "The Sun". Bazuje on jednak na opublikowanym dzień wcześniej  przez szwedzki portal informacyjny " TheLocal.se" artykule 

"Sweden fears swimming Danish raccoon invasion". Wkladem indywidualnym brytyjskiego portalu jest "jedynie" dorzucenie "niemieckiemu" intruzowi wspólnika w postaci... jenota... który atakuje Szwecję od wschodu. Istne deja vu...

 

 Jak natomiast ze szwedzkiego tytułu widać, Szwedzi są bardziej powściągliwi w doszukiwaniu się polityczno-ideologicznych podłoży działań szopa pracza. Lecz i oni nie unikają, niestety, rozpowszechniania plotki:

Raccoons are not indigenous to northern Europe, but are considered an invasive species after the four raccoons set free by Herman Göring in 1930’s

 ...

 

Tak że Bruno: szop pracz zdaje się ostro mieszać w Europie, w której świadomosci, zdaje się, traci swe amerykańskie korzenie. To już wątek sensacyjny na miarę Tożsamości Bourne'a. Przepraszam ... Bruna :ph34r: 


 


 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

Istota Najwyższa najpierw tworzy prototyp, według Bruno the Questionable to szop, potem następuje odpoczynek i przemyślenia, na końcu tworzy całą resztę, po uwzględnieniu poprawek.

Czy kiedykolwiek proces tworzenia przebiegał odwrotnie? Najpierw rzecz doskonała a potem się ją psuje i wdraża do masowej produkcji?

Wiara to doświadczenie pozarozumowe, zatem proszę tu mi się rozumowo nie mądrzyć. Tym bardziej, że wszystko przebiegało także racjonalnie. Wpierw Istota Najwyższa stworzyła Szopa Pracza na obraz i podobieństwo swoje, a dopiero później stworzyła całą resztę, aby Szop Pracz nad nią panował i czynił sobie poddaną. W międzyczasie Istota Najwyższa odpoczęła i przeanalizowała kwestię, jakie istoty żywe różnego rodzaju będą dobre. To znaczy - potrzebne w swej służebnej roli Szopowi. Wszystko się zgadza - zarówno w zakresie wiary, jak i rozumu.

 

Bardzo przepraszam - zagalopowałem się, wiem, że to niestosowne, szczególnie w wykonaniu moderatora. Już więcej nie będę. Jak tak się fajnie o futerkowcach rozmawia, proponuję wziąć na tapetę następny gatunek inwazyjny - rosomaka. To też żadna konkurencja dla Szopa, tworu doskonałego. Ups, przepraszam.:rolleyes:

 

A jak już o drugowojennej dywersji mowa - to może nietoperza. Zob. https://en.wikipedia.org/wiki/Bat_bomb W Japonii meksykański nietoperz w służbie USA - byłby to gatunek niewątpliwie inwazyjny.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.