Skocz do zawartości

jakober

Użytkownicy
  • Zawartość

    354
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

O jakober

  • Tytuł
    Ranga: Doktorant

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Inna

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. O wprowadzaniu (i usuwaniu) gatunków.

    Co w Niemczech, jakiś czas temu, wywołało swego rodzaju panikę... Do tego stopnia, iż zainicjowano akcje uświamiające dla ludzisków, których pewna część, w swej gorliwości bronienia tego, co "swojskie" i "nasze", słowem - rude, zaczęła polować i eliminować wszystko, co "obce", słowem - nie rude. Problem w tym, iż w Niemczech nie ma wiewiórek amerykańskich i ofiarami padały wiewiórki o odmiennym kolorze .... no, może nie skóry w tym wypadku, ale futerka. A w Niemczech jakoś tak jest, (nie wiem jak w Polsce - może jakiś biolog/ekolog coś na ten temat powie) że wiewiórka europejska jest nie tylko ruda, ale i szarawa, oraz czarna. Szczególnie na południu Niemiec czarne futerka wśród wiewiórek zdają się zdecydowanie przeważać. Więc momentami nieco to makabryczne, gdy człowiek zabiera się za usuwanie "obcych elementów" i "przywracanie porządku rzeczy" w środowisku, bez większego rozeznania... Podobnie jak i tragicznym jest fakt, iż lęk przed "obcym", mimo upływu tysięcy już lat i w świetle tysięcy nauczek, nie zmalał i zdaje się siedzieć w samej istocie naszego gatunku... Swoją drogą, zastanawiam się, czy z czasem coraz powszechniejszym widokiem będą gospodarstwa z lamami (alpaką), strusiami, kangurami. Już dwadzieścia lat temu zetknąłem się z farmami tych zwierząt w Holandii, a wyroby z wełny alpaki, steki z kangura czy strusie jaja zadomawaiają się już na dobre w europejskiej kulturze materialnej.. Ciekawe, czy będzie tak samo, jak z indykiem? Co do przykładu stworzeń nieudomowionych, to Europa "osadziła" w Ameryce Północnej np. taką kuropatwę. Z kolei już Fenicjanie i Rzymianie sprowadzili do Europy z Azji daniele, które później (oczywiście - spory przeskok czasowy) trafiły również m.in. do Ameryki Północnej. W Polsce stworzyliśmy w XIX wieku żubronia - krzyżówkę żubra z bydłem domowym (parę egzemplarzy żyje do dziś). Istnieje też krzyżówka żubra europejskiego z bizonem amerykańskim. Krzyżówki te były (są) płodne. Trafiły np. na Kaukaz. Według Wikipedii, w Republice Adygeja zostały wręcz objęte ochroną rezerwatową. Muł z kolei to już dobrze osiadły w ludzkiej kulturze mieszaniec, przy który taki zebroid to dziwactwo...:)
  2. Nie mógł. Nie był euklidesem.
  3. Spinka do mankietu (herb)

    Dzięki! Lubię tego typu łamigłówki, więc sprawiło mi to frajdę. No i człowiek poznaje ciągle coś nowego przy okazji.
  4. Spinka do mankietu (herb)

    Myślę, że mam rozwiązanie zagadki. Mój niemiecki trop okazał się fałszywy. Nie dawały mi spokoju dwa ostatnie znaki. W sześciokącie jest wpisana litera "S". W komórce ciężko mi to wypatrzyć, ale po powiększeniu jestem pewien. Zmyliło mnie coś, co wziąłem za półksiężyc i tym kierowany dopatrzyłem się korony w następnym znaku. To nie jest korona. To są trzy koła każde z koroną w środku. To nie są cechy probiercze niemieckie, a szwedzkie. I tak: 1. "Kirsch" to nazwa producenta. 2. Trzy korony i "S" w sześciokącie to szwedzkie oznaczenie srebra. 3. "R8" to znak daty produkcji i oznacza 1943 rok. Te informacje znalazłem tutaj 4. Herb na spince to herb prowincji Blekinge ze stolicą w Karlskronie. Te elementy wokół pnia dębu to trzy korony. Można jeszcze poszukać dlaczego herb zwieńczony jest koroną rangową.
  5. Spinka do mankietu (herb)

    Rzeczywiście, lepsza jakość zdjęcia pozwala na dopatrzenie się detali. Secesjonista ma rację - liście drzewa przypominają stylizacją dąb. Tynktura odpowiada tej w herbie Hagen. Problemem jest jednak korona rangowa. Miasta mają zazwyczaj koronę murowaną. Sporo też mówi nam drugie zdjęcie, z mechanizmem spinki z cechami probierczymi. "Kirsch" to nazwa producenta. Pytanie: pełna czy skrócona. Następny znak mówi nam więcej, i pozwala określić możliwą dolną granicę czasową powstania spinki. Półksiężyc i korona to normowe w Niemczech oznakowanie srebra. Ten system oznakowania wprowadzony został w cesarstwie ustawą z 1884 roku. Zatem raczej nieprawdopodobne, by spinka pochodziła z wcześniejszego okresu. Bardzo prawdopodobna, że kolejne dwa znaki zawierają informację o próbie srebra oraz o mieście. Biorąc pod uwagę, że próba srebra powinna pojawić się jako następna po symbolu srebra, należałoby założyć, iż widnieje ona w owym małym sześciokącie. Oznaczenie "R8" jest póki co zagadką. Co prawda możnaby owe 8 uznać za próbę (80/1000 czyli bardzo niska), ale nie znalazłem w niemieckim systemie oznaczenia "R8", a jest to raczej jednym znakiem jako całość. Zatem, jeśli uda się namierzyć miasto i producenta, będziemy wiedzieli coś więcej. Intuicyjnie, stylizacja samej spinki skłania mnie osobiście na osadzenie jej gdzieś między 1900-1930 rokiem, ale to na razie przeczucie.
  6. Powstanie Nika

    Tu już euklidesie manipulujesz słowami autorki tekstu, który niby cytujesz. Na powyższe wcześniej już secesjonista zwrócił uwagę, gdy po raz pierwszy ją przytoczyłeś. Jednak, żeby nie być gołosłownym: Szerszy kontekst wypowiedzi autorki artykulu jest taki, iż bierze ona pod analizę ikonę Theotokos w Hagii Sofii wraz z towarzyszącą jej inskrypcją: C’est la question de l’inscription dédicatoire qui va nous permettre de nous intéresser à l’inscription de cette image dans la tradition. Elle est la suivante: «Les images que les imposteurs ont détruites, les empereurs pieux les ont de nouveau relevées». (Podkreślenie moje) „Obrazy, które oszczercy zniszczyli, pobożni cesarze nowymi zastąpili.” [własne tłumaczenie] W kolejnym zdaniu stwierdza: L’inscription insiste sur l’existence d’images auparavant. Pourtant, aujourd’hui, les historiens et archéologues sont unanimes pour penser qu’à part plusieurs croix sur fond d’or et des motifs ornementaux datant de l’époque de Justinien, il n’y avait pas eu d’autre décoration dans l’église avant l’iconoclasme. Czyli: „Inskrypcja wskazuje na wcześniejsze istnienie ikon. Jednakże [a przecież] dziś historycy i archeolodzy są zgodni, że poza krzyżami na złoty tle oraz ornamentalnymi motywami z czasów Justyniana, przed ikonoklazmem nie było w świątyni żadnych innych dekoracji.” [tłumaczenie własne]. I w następnym zdaniu zadaje autorka pytanie: Alors dans quel mécanisme de pensée s’inscrit l’insistance sur les images qui auraient été de nouveau relevées par les empereurs pieux? „A zatem w myśl jakiej logiki inskrypcja przywołuje obrazy, które przez pobożnych cesarzy miałyby być nowymi zastąpione?” [tłumaczenie własne]. Pełny artykuł można znaleźć tutaj (akapit 4 i 5) A zatem swoim wybiórczym tłumaczeniem wkładasz w usta autorki swoje twierdzenia mimo, iż twierdzi ona coś zupełnie innego niż ty.
  7. Spinka do mankietu (herb)

    To prawda. W heraldyce tynktura ma istotne znaczenie, i zmiana z argent w azur dyskwalifikuje zasadniczo szukanie podobieństw w tym kierunku. Z heraldycznego punktu widzenia, niewytłumaczalną w tym wypadku byłaby też korona rangowa, wyglądająca na tym zdjęciu na hrabiowską. Inną rzeczą jest fakt, iż wspomniane przeze mnie opactwo w Cerisy-la-Forêt, na skutek rewolucji francuskiej i po opuszczeniu go w okolicy 1790 roku przez mnichów, przestało praktycznie istnieć. Ta spinka nie może pochodzić ani z wcześniejszego, ani z owego, ani też z nieco późniejszego okresu, jako że w swej historii spinki do mankietów w formie m. in. takiej, jak na zdjęciu, mogły rozpowszechnić się pierwszy raz dopiero gdzieś w połowie XIX wieku. No i nie zakładałem bynajmniej, że benedyktyn wiązał mankiety habitu spinką Więc, mój "trop benedyktyński" z tego punktu widzenia się nie broni. Na swoje usprawiedliwienie, ja w tym wypadku pozwoliłem sobie bardziej na założenie, że w przypadku spinek "pamiątkowych", jeśli mogę tak powiedzieć, nie koniecznie twórca zawsze trzyma się heraldycznej prawidłowości i moje przypuszczenie zmierzało raczej w kierunku możliwości, iż jest to tego rodzaju spinka, ze znacznie późniejszego okresu, z jakichś powodów nawiązująca do opactwa tego samego zakonu w innej części Europy. Ale, rzecz jasna, takie założenie do niczego nas nie zbliża, jeżeli chcielibyśmy zagadkę ze stuporcentową pewnością historycznie rozwiązać. W takim wypadku musielibyśy potraktować herb na spince jako rodowy i szukać wśród herbów posiadających rzeczywiście złote drzewo (jeśli to rzeczywiście jest drzewo) z odsłoniętymi korzeniami oraz jakimś potrójnym elementem na wyskości pnia w niebieskim polu, osoby posiadającej tytuł hrabiego/grafa/comte tudzież erla. Ale dla rozgryzienia samego herbu zdjęcie jest zbyt niewyraźne, do tego stopnia, że nie mam nawet pewności, czy godłem jest drzewo. Zdjęcie też nie ukazuje w całości systemu zapięcia spinki, po którym można by próbować określić przynajmniej dolny możliwy okres jej powstania. Podobnie i brak zdjęcia wspomnianego graweru nie pozwala sprawdzić prawidłowości odczytu tekstu, ani też jego charakteru.
  8. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    Stan naprawdę świetny. Nie doczytałem jeszcze o okolicznościach tych znalezisk. Samo muzeum małe, niepozorne, ukryte w miejskiej kamienicy z niewielkim dziedzińcem. Ale ekspozycja bardzo dobrze zaprezentowana. Tak czasy rzymskich garnizonów i portu na Dunaju, jak i wcześniejszych kultur zamieszkujących te tereny, z równie ciekawymi znaleziskami.
  9. Spinka do mankietu (herb)

    Możliwe, że to herb benedyktyńskiego opactwa Cerisy-la-Forêt. W ich herbie godłem jest drzewo wiśni (pytanie tylko dlaczego wybite na spince słowo w języku niemieckim?) Z drugiej strony, opactwo w Tyńcu to również benedyktyni, więc może to właściwy trop?
  10. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    Uf... Dzięki Gregski za podpowiedź! Problem leżał w zawartości linku - każdy link muszę “docinać”, ale teraz działa! No więc obiecane maski jazdy rzymskiej. O ile się zorientowałem, to są to maski ćwiczebno-paradne do hippika gymnasia dwóch drużyn: “Greków” i “Amazonek”. Bogaty zbiór rynsztunku: maski, nagolenniki, końskie naczółki bogato zdobione w wizerunki. Pozostałości zbroi rzymskich Rzymskie dyplomy wojskowe
  11. Byłem w Rio, byłem w Bajo

    Gregski zazdroszczę morskiego podróżowania i możliwości odwiedzania tylu ciekawych miejsc! Ja chciałby podrzucić coś z głębi kontynentu. Dla miłośników historii starożytnego Rzymu odwiedziny Gäubodenmuseum w bawarskim Straubing mogą być ciekawym przeżyciem. Stałą ekspozycją tego muzeum jest "rzymski skarb" odkryty w latach 50-tych XX-go wieku w tym naddunajskim mieście. Pozostałości pochodzą z rzymskich garnizonów wokół osady Sorviodurum z pierwszych wieków naszej ery. P.S Ups! Mam problem z własciwym wstawieniem linków do strony z hostingiem zdjęć. Coś nie chce zaskoczyć... Na różne sposoby i nie działa.. Sorry za zamieszanie. Postu też nie mogę usunąć.
  12. Powstanie Nika

    Ewidentnie Euklides opiera swoje twierdzenia w całym tym temacie wyłącznie na swojej wyobraźni i braku wiedzy. Szkoda czasu.
  13. Powstanie Nika

    Wiele czyli ile? ("Chyba" to taka blacha na dupę?) Celowo palono kościoły? Czyli ile w ujęciu procentowym do łącznej spalonej substacji miasta? Żeby udowodnić celowość działania: Ile z tych "wielu" spalonych kościołów spalono wybiórczo, poza ścisłym obszarem objętym pożarem,? (I dlaczego znowu "chyba"?) A to zabawna teoria!! Ów „spalony kościół pod tym samym wezwaniem” został wzniesiony przez cesarza Teodozjusza II, który to cesarz skłaniał się ku... monofizytyzmowi. Możesz więc wyjaśnić tok Twojej logiki? Wynika z niej ni mniej, ni więcej, że Justynian, cesarz uznający postanowienia soboru chalcedońskiego, to według Ciebie monofizyta lub sympatyk monofizytyzmu? Do tego czerpie korzyść z, według Ciebie - ruchawki religijnej między monifyzytami i arianami (bo, jak twierdzisz, nic religijnie liczącego się poza tymi dwoma odłamami w Konstantynopolu nie było), by na miejsce spalonego kościoła chrześcijańskiego wzniesionego przez Teodozjusza II symaptyzującego z monofizytyzmem wznieść kościół... monofizytyczny? Po prostu genialne.... Czyli że co?? Hagia Sophia Teodozjusza II tudzież Hagia Eirene były świątyniami pogańskimi lub je przypominały, a w nich stały posągi pogańskie?? I to że nikt o arianach nie wspomniał nie budzi Twojego niepokoju?... Ilu ich było w owym czasie w Konstantynopolu? Jakiś już czas po soborze nicejskim i pierwszym konstantynopolitańskim? Jaki był statut arianizmu w cesarstwie wschodniorzymskim po tych dwóch soborach? Chodzili sobie ot, tak, na wyścigi, zrzeszeni oficjalnie w fakcje... Taaak... A świstak zawija w sreberka... Sory euklidesie, ale to, to niestety stek bzdur. Nie widzisz różnicy między patriarchatem Konstantynopola a patriarchatami tak Aleksandrii i jak i Antiochii; między kościołem prawosławnym i kościołami orientalnymi; nic Ci nie mówi ani sobór efeski, ani chalcedoński, ani ich skutki; itd...
  14. Ożywione (i nie) obiekty kultu narodowego.

    "God save the Kiwi"... Porządek musi być. Tak, to ciekawe. Ale też w równej mierze motyw fali, a z barw przeważa czerń... Szczególnie owa czerń mnie zastanawia.
  15. Ożywione (i nie) obiekty kultu narodowego.

    Do tego projektu muszą jeszcze słowa hymnu dopasować na: "Kiwi defend New Zealand"... Proponowałbym na melodię "Deeper Underground" w aranżu z Gozilli albo coś z "Flesha Gordona", bo nie wiem czy "Marsz Imperialny" sąsiedzi by przełknęli...
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.