Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Tadzimierz

Polacy we wrogich mundurach

Recommended Posts

Dziadek mojej siostry i dziadek mojej żony służyli w armii rosyjskiej, chciałbym na tym forum pozyskiwać informacje o losach ludzi

zwerbowanych bez ich woli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

To taka gra słów, ponieważ nie byli werbowani, lecz ich po prostu mobilizowano. Tak samo jak Ukraińców i Niemców w 1939 roku, żyjących pod panowaniem II RP.

Jeśli chodzi o poddanych CK Franciszka Józefa, to gwoli sprawiedliwości - Mieliśmy (jako Polacy), jeszcze w 1914 roku conajmniej jedną polską dywizję.

Była to 12 Dywizja Piechoty, w której na sześć pułków, czterema z nich dowodzili Polacy. Dwie z trzech brygad tej dywizji były również dowodzone przez Polaków - Tadeusz Rozwadowski i Artur Zaleski.

Ponadto w działaniach zbrojnych (tu mam na myśli Bitwę Limanowską), brała udział I Brygada Legionów, dowodzona przez Sosnkowskiego.

Taki konkretny wkład Legioniści dali właśnie w bitwie pod Łowczówkiem niedaleko Tarnowa.

Tych ludzi z brygady należy uznać za ochotników.

Po późniejszym internowaniu Legionistów, część z nich wcielono właśnie do 12 Dywizji Piechoty.

Ocenia się, że w 1914 roku Polacy stanowili w tej dywizji ponad 80% składu osobowego.

Siedzibą dywizji był Kraków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A skąd pomysł, że bez ich woli?

Zapewne byli tacy, że bez ich woli, tacy co chętnie i tacy, którym było wszystko jedno. Ci moi należeli do tej pierwszej grupy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega pewno miał na myśli obowiązkowy pobór do wojska.

A jak się nazywali? Bez tego ani rusz ...

Najpierw o jednym:

Nazywał się Ignacy Kowalczyk syn Jana i Agnesy z domu Krzykała; urodził się 1890 r. w osadzie Bełchatów (zapis w akcie ślubu z z Franciszką Motylską z lipca 1911 r.);

kiedy we wrześniu 1912 roku rodzi mu się córka, on jest już wcielony do armii rosyjskiej; pisuje listy do żony, ostatni datowamy jest na 6 kwietnia 1913 roku. Od tej pory słuch po nim zaginął; zostało tylko zdjęcie na odwrocie którego nie ma zadnych dodatkowych informacji

post-10544-0-04789300-1412071344_thumb.jpg

Edited by Tadzimierz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najpierw o jednym:

Nazywał się Ignacy Kowalczyk syn Jana i Agnesy z domu Krzykała; urodził się 1890 r. w osadzie Bełchatów (zapis w akcie ślubu z z Franciszką Motylską z lipca 1911 r.);

kiedy we wrześniu 1912 roku rodzi mu się córka, on jest już wcielony do armii rosyjskiej; pisuje listy do żony, ostatni datowamy jest na 6 kwietnia 1913 roku. Od tej pory słuch po nim zaginął; zostało tylko zdjęcie na odwrocie którego nie ma zadnych dodatkowych informacji

Pomądrzyć się można ale jak przyszło do konkretu to woda w ustach - fachowcy!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega pewno miał na myśli obowiązkowy pobór do wojska.

A jak się nazywali? Bez tego ani rusz ...

No i co forumowi fachowcy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega pewno miał na myśli obowiązkowy pobór do wojska.

A jak się nazywali? Bez tego ani rusz ...

Pomądrzyć się można ale jak przyszło do konkretu to woda w ustach - fachowcy!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
poldas   

Mam rozumieć że to zdjęcie dotarło w liście z 6 kwietnia 1913r?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   

Pomądrzyć się można ale jak przyszło do konkretu to woda w ustach - fachowcy!!!

Nie za bardzo rozumiem, Tadzimerzu, skąd ta złośliwość. Ale mniejsza o to.

Obejrzałem zdjęcie. Szynel, jak szynel. W zasadzie szynele w armii rosyjskiej były wówczas takie same, tyle że przeważnie miała kryte guziki. Ignacy Kowalczyk ma guziki na wierzchu, co też można znaleźć w materiałach ikonograficznych. Na poganach żadnych dystynkcji nie dostrzegam, więc pewnie szeregowy, za to "получил медаль". Pierwszy raz widzę tak wysoką papachę mudndurową - cóż, człowiek się wciąż uczy. Bączek jakiś dziwny, ale może to problem jakości zdjęcia.

Szeregowi żołnierze brali się w rosyjskiej armii z poboru, powszechnego obowiązku wojskowego. Zważywszy, że w 1913 roku był w czynnej służbie, można się założyć, że po wybuchu wojny albo w niej pozostał, albo został zmobilizowany jako rezerwista. Mus to mus, ale nie przypominam sobie, bym w tym czasie był jakiś istotny opór przed poborem do armii rosyjskiej. Ponoć Warszawa żegnała idących na front солдат kwiatami.

Jakie były ich dalsze losy. No oczywiście część po prostu zginęła na froncie. Część dostała się do niemieckiej lub austro-węgierskiej niewoli. Generalnie byli to dobrzy żołnierze, wiernie służący "mateczce Rossiji", aż do rewolucji. Po rewolucji lutowej (tej od Kiereńskiego) zaczęto tworzyć w Rosji Korpusy Polskie, z jeńców niemieckich i austro-węgierskich oraz z żołnierzy rosyjskich narodowości polskiej, więc zapewne wielu z nich do tych formacji trafiło. Dowbor-Muśnicki, Józef "Mazowiecki" Haller, Michał "Rola" Żymierski (późniejszy marszałek PRL), Żeligowski, Czuma, Michalelis, Rómmel to najbardziej znani dowódcy tych formacji. Przeważnie formacje te przeszły na stronę niemiecką, gdzie ostatecznie zostały rozformowane, część żołnierzy rozpuszczono, część trafiła do obozów jenieckich. Część wróciła do Polski w zwartych szeregach, przez Kubań i Noworosyjsk, albo i przez Syberię i Władywostok. Ale śmiało zaryzykuję tezę, że część z nich po rewolucji po prostu zdezerterowało i wróciło do domu na własną rękę. Wszyscy oni mieli okazję wziąć udział w wojnie polsko-radzieckiej 1920 roku, choć niektórzy, jak np. strzelcy syberyjscy gen. Czumy przybyli z Władywostoku do Gdańska dopiero w lipcu 20 roku.

Oczywiście, część z nich wstąpiła do Armii Czerwonej, jak Karol Świerczewski czy Konstanty Rokossowski i "cud nad Wisłą" oglądała ze wschodniej strony. Chyba obaj odwiedzili "archipelag Gułag". Świerczewski dowodził wojskami demokratycznej Hiszpanii w latach 30-ych, potem II Armią WP w 44 i 45 roku. Rokossowski został marszałkiem ZSRR i marszałkiem Polski. Dla odmiany Rómmel to bohater kampanii wrześniowej. Nie wiem, czy informacje o tym, że był bliskim kuzynem feldmarszałka Rommla, tego od północnej Afryki, są prawdziwe.

Więc, Tadzimierzu, te losy były naprawdę bardzo różnorodne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam rozumieć że to zdjęcie dotarło w liście z 6 kwietnia 1913r?

Tego nie podawałem, napisałem tylko, że ostatni list był z datą 6 kwietnia 1913 r

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie za bardzo rozumiem, Tadzimerzu, skąd ta złośliwość. Ale mniejsza o to.

Obejrzałem zdjęcie. Szynel, jak szynel. W zasadzie szynele w armii rosyjskiej były wówczas takie same, tyle że przeważnie miała kryte guziki. Ignacy Kowalczyk ma guziki na wierzchu, co też można znaleźć w materiałach ikonograficznych. Na poganach żadnych dystynkcji nie dostrzegam, więc pewnie szeregowy, za to "получил медаль". Pierwszy raz widzę tak wysoką papachę mudndurową - cóż, człowiek się wciąż uczy. Bączek jakiś dziwny, ale może to problem jakości zdjęcia.

Szeregowi żołnierze brali się w rosyjskiej armii z poboru, powszechnego obowiązku wojskowego. Zważywszy, że w 1913 roku był w czynnej służbie, można się założyć, że po wybuchu wojny albo w niej pozostał, albo został zmobilizowany jako rezerwista. Mus to mus, ale nie przypominam sobie, bym w tym czasie był jakiś istotny opór przed poborem do armii rosyjskiej. Ponoć Warszawa żegnała idących na front солдат kwiatami.

Jakie były ich dalsze losy. No oczywiście część po prostu zginęła na froncie. Część dostała się do niemieckiej lub austro-węgierskiej niewoli. Generalnie byli to dobrzy żołnierze, wiernie służący "mateczce Rossiji", aż do rewolucji. Po rewolucji lutowej (tej od Kiereńskiego) zaczęto tworzyć w Rosji Korpusy Polskie, z jeńców niemieckich i austro-węgierskich oraz z żołnierzy rosyjskich narodowości polskiej, więc zapewne wielu z nich do tych formacji trafiło. Dowbor-Muśnicki, Józef "Mazowiecki" Haller, Michał "Rola" Żymierski (późniejszy marszałek PRL), Żeligowski, Czuma, Michalelis, Rómmel to najbardziej znani dowódcy tych formacji. Przeważnie formacje te przeszły na stronę niemiecką, gdzie ostatecznie zostały rozformowane, część żołnierzy rozpuszczono, część trafiła do obozów jenieckich. Część wróciła do Polski w zwartych szeregach, przez Kubań i Noworosyjsk, albo i przez Syberię i Władywostok. Ale śmiało zaryzykuję tezę, że część z nich po rewolucji po prostu zdezerterowało i wróciło do domu na własną rękę. Wszyscy oni mieli okazję wziąć udział w wojnie polsko-radzieckiej 1920 roku, choć niektórzy, jak np. strzelcy syberyjscy gen. Czumy przybyli z Władywostoku do Gdańska dopiero w lipcu 20 roku.

Oczywiście, część z nich wstąpiła do Armii Czerwonej, jak Karol Świerczewski czy Konstanty Rokossowski i "cud nad Wisłą" oglądała ze wschodniej strony. Chyba obaj odwiedzili "archipelag Gułag". Świerczewski dowodził wojskami demokratycznej Hiszpanii w latach 30-ych, potem II Armią WP w 44 i 45 roku. Rokossowski został marszałkiem ZSRR i marszałkiem Polski. Dla odmiany Rómmel to bohater kampanii wrześniowej. Nie wiem, czy informacje o tym, że był bliskim kuzynem feldmarszałka Rommla, tego od północnej Afryki, są prawdziwe.

Więc, Tadzimierzu, te losy były naprawdę bardzo różnorodne.

Wszystkich urażonych przepraszam a jednocześnie przekora mi podpowiada, że dzięki tej drobnej złośliwości temat się ruszył. Myślę, że musiało mu się coś niedobrego przydarzć jeszcze przed wybuchem wojny. Ostatni list był z kwietnia 1913 roku, czyli ponad rok przed wybuchem wojny. Mam jeszce pytanie o naszywki na kołnierzu szynela.W katalogach jest tego sporo ale nie potrafię przypasować. Łączę ukłony.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   

Wszystkich urażonych przepraszam a jednocześnie przekora mi podpowiada, że dzięki tej drobnej złośliwości temat się ruszył.

Wręcz przeciwnie. Temat się raczej nie ruszył, a mnie ta "drobna złośliwość", jak to określasz, raczej odstręczała o udzielenia odpowiedzi. Zresztą moja odpowiedź też była złośliwością, ale mniejsza o to.

Myślę, że musiało mu się coś niedobrego przydarzyć jeszcze przed wybuchem wojny. Ostatni list był z kwietnia 1913 roku, czyli ponad rok przed wybuchem wojny.

Tu tok Twego myślenia mnie poważnie zastanawia - nie bez złośliwości zresztą. No bo skoro masz przekonanie, że zmarł przed wybuchem wojny, to po co nas męczysz o możliwe jego losy po wojnie?

No ale dlaczego masz takie przekonanie? Rozumiem, że przed 6 kwietnia pisywał regularnie i listy się zachowały, a późniejszych już brak. Tyle że mogły się nie zachować, bo wiesz, wojna była, wielu ludzi opuściło swoje domy i nowsze listy mogły zaginąć. Co upoważnia Cię do odrzucenia takiej możliwości?

Ponadto mógł przestać pisać listy do żony, gdyż związał się z inną kobietą. Tak jak np. postąpił mój dziadek, niemal dokładnie w tym samym czasie - trochę przed początkiem tamtej wojny.

Mam jeszcze pytanie o naszywki na kołnierzu szynela.W katalogach jest tego sporo ale nie potrafię przypasować. Łączę ukłony.

To naszywki pułkowe. Pułków w ówczesnej armii rosyjskiej było z tysiąc. Kolory naszywek były zróżnicowane w ramach dywizji, może nawet korpusu, ale przecież nie całej armii. Nawet gdybyś miał to zdjęcie w kolorze, i tak "przypasowanie" do konkretnego pułku nie byłoby możliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.