Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Albinos

Najlepsza armia II Wojny Światowej

Najlepsza armia II WŚ to...  

173 members have voted

  1. 1.

    • Niemcy
      53
    • ZSRR
      10
    • Francja
      2
    • Wielka Brytania
      4
    • USA
      20
    • Polska
      24
    • Włochy
      1
    • Japonia
      2
    • Finlandia
      4
    • Inna (jaka?)
      1


Recommended Posts

Albinos   
Ale Japonia miała więkrze szanse na powodzenie desantu niż niemcy

Jeśli weźmiemy pod uwagę odległości to tak, nic ponadto.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Anders   

Dwa orty i brak kropki w jednozdaniowym poście. Niezgorzej.

Dyskutowanie o jakimkolwiek desancie na USA jest pozbawione sensu - Japończycy mogli dokonać - i dokonali - desantów na wyspy należące do USA na Pacyfiku, ale w celu desantu na wybrzeżu Ameryki musieli przepłynąć kilka tysięcy kilometrów, co przy radarze i absolutnej dominacji lotniczej USA, oraz nie unieszkodliwionych bazach na Hawajach i Midway było samobójstwem. Za dużo oglądania "1942" :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
ercha   

Widzisz ja nie oglądam jakiś filmów typu 1942 czy jakiś tam a po za tym może należy przypomnieć sobie szkołę a w szczególności czytanie bo ja nie napisałem że oni mieli przeprowadzić desant tylko że oni mieli większe szanse na niego niż Niemcy!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
ciekawy   

W kwesti formalnej - czy nie pomyliły wam się tytuły? Czy nie chodzi wam o zwariowaną komedię S. Spielberga "1941"?. szkoda też, że nie oddano ani jednego glosu na armie japońską - byli to dzielni żołnierze, gardzący śmiercią, których Amerykanie złamali techniką i masą.

pzdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mch90   
W kwesti formalnej - czy nie pomyliły wam się tytuły? Czy nie chodzi wam o zwariowaną komedię S. Spielberga "1941"?. szkoda też, że nie oddano ani jednego glosu na armie japońską - byli to dzielni żołnierze, gardzący śmiercią, których Amerykanie złamali techniką i masą.

pzdr.

Jednak, przynajmniej moim zdaniem, głosujemy na najlepszą armię- czyli nie tylko na żołnierzy oddanych sprawie, dzielnych, zdyscyplinowanych i karnych, ale także na armię posiadającą nowoczesny sprzęt bojowy umożliwiający odnoszenie spektakularnych zwycięstw- a tego moim zdaniem Armii Cesarskiej brakowało. Prócz tego uwzględniam kadrę oficerską. Dlatego też nie zagłosuję na nią. Można by postawić na piedestale Japończyków w temacie "najlepszy żołnierz", ale nie przy okazji najlepszej armii. Chociaż w Singapurze naprawdę pokazali klasę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Według mnie te wasze wypowiedzi na temat Amerykanów i ich waleczności oraz bohaterstwa są mocno przesadzone ponieważ wykreował je holywood swoimi filmami o ich bohaterstwie a w cale tak nie było.Prawda że czasami okazywali akty bohaterstwa ale nie takie jak niemcy.Dlaczego USA nie miało kogoś takiego jak Michael Wittmann który miał na koncie 138 czołgów, a także 132 działa przeciwpancerne i ponad 250 różnego typu pojazdów opancerzonych - radzieckich i aliantów zachodnich.

Jeszcze w kwestii tej wypowiedzi, odnośnie tego dlaczego alianci nie mieli kogoś takiego jak Wittmann czy Carius. Być może znany Wam (na pewno zna go mch) pan Grzegorz Czwartosz napisał kiedyś na pewnym forum coś takiego:

Wszelkie dyskusje o stratach niemieckich są drogą do nikąd i bardzo słusznie historycy zachodni odmawiają wszelkich rozważań na ten temat. Po stronie alianckiej nie ma kreacji asów pancernych, nie ma rywalizacji międzypułkowej na liczbę zniszczonych wozów bojowych wroga, nie ma w ogóle liczenia tych rzeczy i przyporządkowywania "zwycięstw" do jednostek alianckich, bo tego się nie da zrobić dobrze - jest po prostu "team work". A jeśli nie da się zrobić dobrze to nie wolno się do tego dotykać. Alianckich danych o niemieckich stratach nie wolno deprecjonować, bo ani one gorsze, ani lepsze od niemieckich, a jedynie trochę inne. To po prostu klasyczny remanentowy spis z natury, czyli rzecz równie precyzyjna, co dokumenty niemieckie o stratach i dobrze je weryfikujące. Rozdwojenie tej precyzji zarówno po stronie niemieckiej, jak i alianckiej następuje przy stratach nie bojowych. Ani Niemcy nie mogą wiedzieć, ile wozów porzucili z braku paliwa, choć były pełnosprawne i nie da się tego zaliczyć do strat/zwycięstw alianckich, ani komisje alianckie liczące niemieckie straty nie mogą wiedzieć tego, ile przed ich nadejściem na pobojowisko alianckie dywizje zagarnęły zdobycznych np. ciężarówek niemieckich po nalaniu do nich paliwa. I dlatego wielka mądrość przemawia przez historyków nie bawiacych się w żadne dziecinady z pseudodokładnym liczeniem niemieckich strat, bo to ani nikogo poważnego nie obchodzi, ani tego się nie da zrobić porządnie. Liczy się wyłącznie "team work" i dobry efekt końcowy, a nie żeby się obdzielać niemieckimi trofeami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
sherman   

Ja postawiłem na Wermaht (jak większość forumowiczów) bo zdumiewa mnie fakt że Niemcy otrząsnęli się tak szybko po I Wojnie Światowej . Sprzęt jakim dosponowali Niemcy był jak na tamte czasy bardzo nowoczesny i to zadecydowało między innymi że zdołali oni przebić sie przez granice niektórych państw europejskich bez większych problemów. A strategie Rommela w Afryce zasługują na pokłon. Wydaje mi się że porażką Niemców był narastający atak ze strony Aliantów (to raczej oczywiste) ale równiez pewność siebie. Świadomość że podbili pół Europy jakby uspokoiła ich działania .

Na początku Wermaht działał szybko i skutecznie potem było słabiej i słabiej ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja jako jedyny zagłosowałem na armię Finlandi. Może nie była to ani najwocześniejsza czy najsilniejsza armia świata ale w wojnie z ZSRR pokazali to czego brakuje wielu armią - każdy żołnierz był wykorzystywany, znakomicie wykorzystywali własne atuty niwelując zalety wroga (przede wszystkim liczebność). Do tego dochodzi niezwykła determinacja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
KoNrRiI   

Ja także zagłosowałem na armię niemiecką. Moja wiedza nie jest tak rozległa jak niektórych, jednak wiem dobrze i jestem tego pewien iż wojska niemieckie były najlepiej wyszkolone, wyekwipowane i były najwaleczniejsze w tamtych czasach! Niektórzy mówią iż wojska rosyjskie były waleczne, ale to nie waleczność pchała ich naprzeciwko wroga, kierował nimi strach. Gdyby się cofnęli na pewno by zginęli, a gdy atakują mogą wygrać i zdobyć jedzenie, sławę i buty które w armii czerwonej nie wszyscy mieli (właściwie prawie całkowity brak wśród szeregowych). Oczywiście amerykanie też byli waleczni, nie chodzi tu o Normandię ale o walki z Japończykami. Na pewno bali się nie aż tak bardzo śmierci na polu walki, jak tego że zostaną złapani i w okrutny sposób zabici przez Japończyków (słynne schrony gdzie upychano ludzi zamykano bekami z paliwem i zapalano). Jednak samą walecznością wojny się nie wygrywa. To niemiecki sprzęt pozwolił na Blitzkrieg oraz obronę nawet w trudnych sytuacjach. Przecież górujące na polu walki tygrysy pantery czy tez Panzer IV były świetnymi maszynami. Luftwaffe było napradę dobre. Oczywście ostniały lepsze siły lotnicze ale nie górowały one nad Luftwaffe tak znacząco. A jeżeli chodzi o samą piechotę to przewagę zapewniało wyekwipowanie, dowództwo które nie wysyłało ich na rzeź bez planu przetrwania i oczywiście oddanie narodowi i Rzeszy, właściwie to nie znam bardziej fanatycznej armii (no może krzyżowcy walczący o Jerozolimę ale to nie ten okres). Jestem pełen podziwu dla armii niemieckiej i tego jak długo trzymali się na tylu frontach (w końcu to tylko jedno państwo o przeciętnej liczbie ludzi). Podsumowując, uważam iż gdyby liczebność niemieckiej armii wynosiła choćby ze 3 czy też cztery miliony więcej wojna potoczyłaby się zupełnie inaczej, a gdyby dorównywali w liczbie Rosjanom jestem pewien iż wygraliby wojnę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mch90   
jestem tego pewien iż wojska niemieckie były najlepiej wyszkolone

Czyżby w Ardenach '44, kiedy do elitarnego 2. Pułku Grenadierów Pancernych "Liebstendarte" dostawali się tacy ludzie, jak 43-letni Włoch Antonio B., tudzież 17-latki do podstawowym przeszkoleniu strzeleckim? :mrgreen:

Nie uogólniaj. W latach 1944-45 armia niemiecka była wrakiem tego, czym była w 1940 roku jeśli chodzi o poziom wyszkolenia i uzawodowienia armii. Spójrz chociażby na ostbataliony (bataliony wschodnie) siedzące w umocnieniach Wału Atlantyckiego przed 6 czerwca, tudzież na 17-latków wcielanych do Waffen-SS i wojsk spadochronowych, praktycznie bez żadnego przeszkolenia, przepełnionych jedynie fanatyzmem i gotowością oddawania życia za fuhrera.

wyekwipowane

Żołnierze niemieccy potrafili bardzo narzekać na swoje umundurowanie, sprzęt teoretycznie zimowy tudzież mundury afrykańskie. Również nienawidzili swoich racji żywnościowych- ponoć były paskudne :D Najlepiej wyposażonym żołnierzem był IMO żołnierz amerykański, któremu nigdy niczego nie brakowało- tylko ta ich pierwsza zima na froncie zachodnim była felerna, kryzys zaopatrzeniowy, a co za tym idzie mundury zimowe nie docierały na pierwszą linię.

Niektórzy mówią iż wojska rosyjskie były waleczne, ale to nie waleczność pchała ich naprzeciwko wroga, kierował nimi strach.

Niemców nierzadko na froncie zachodnim też na stanowiskach trzymał oficer mający żołnierzy na muszce pistoletu. Spójrz na to, co robił Hitler z dowódcami polowymi, którzy ulegli wrogowi i opuścili jakąś prestiżową lub ważną pozycję- np. oddali most w Remagen, opuścili Trewir bądź poddali Aachen. Jeśli taki oficer nie dostał się do niewoli, szedł pod pluton egzekucyjny.

buty które w armii czerwonej nie wszyscy mieli (właściwie prawie całkowity brak wśród szeregowych).

Akurat radzieckie proste walonki były dużo wyżej cenione od niemieckich oficerek z wysokiej jakości skóry :P

To niemiecki sprzęt pozwolił na Blitzkrieg oraz obronę nawet w trudnych sytuacjach.

Tylko poniekąd. Niemcy mieli fantastyczne czołgi, karabiny maszynowe, ale dużo słabszą od aliantów artylerię i lotnictwo.

Luftwaffe było napradę dobre.

W latach 1939-41. W 1943-45 Luftwaffe zostało zgniecione przez nowoczesne lotnictwo aliantów zachodnich.

dowództwo które nie wysyłało ich na rzeź bez planu przetrwania

Nie? A co powiesz o kontrataku pod Mortain, który umożliwił aliantom utworzenie kotła pod Falaise? A te liczne, bezsensowne w późniejszym czasie kontrataki na alianckie przyczółki w Normandii?

właściwie to nie znam bardziej fanatycznej armii

Ja znam- armia japońska. Ci to dopiero mieli pogardę do śmierci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hauer   

mch90, jestes bezbłędny :D

Żołnierze niemieccy potrafili bardzo narzekać na swoje umundurowanie, sprzęt teoretycznie zimowy

To zdecydowanie był slaby punkt Niemców.

Najlepiej wyposażonym żołnierzem był IMO żołnierz amerykański, któremu nigdy niczego nie brakowało

Własnie za to ja głosowałem w końcu na Amerykanów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
KoNrRiI   

Wiesz zawsze w niezależnie jakiej armii zdarzy się kilka niedopatrzeń bądź błędów wszelakiego rodzaju. Jednak tak racja Luftwaffe zostało rozbite ale zanim to się stało było całkiem niezłe. Oczywiście nie miało tylu maszyn co inne siły powietrzne lecz te które były nie były złe. Jeżeli chodzi o zaopatrzenie armii w 1944 i 1945 to jak myślisz wyekwipował i wyżywiłbyś armię gdyby twoje linie kolejowe zostały poprzerywane, punkty zaopatrzeniowe były atakowane przez francuską partyzantkę, a fabryki bombardowane?!. Wydaje mi się iż i tak całkiem nieźle dawali sobie radę mimo tylu utrudnień. Co do tej fanatyczności to możliwe iż masz rację ale Hitlerjugend czy też SS nie odstawało aż tak bardzo pod tym względem Japończykom. Możliwe też iż narzekali na jedzenie bo to nie żony z Bawarii gotowały im kiełbasy ,które popijali piwem, tylko inni żołnierze którzy nie zawsze potrafili gotować ,a jedzenie bez konserwantów mogło się trochę zepsuć jeżeli było dostarczane z większej odległości. I jeszcze w sprawie nastolatków w armii. Spójrz ile ludzi miała Rzesza a ile wszystkie narody walczące przeciw nim. Kiedyś muszą skończyć się rezerwy zawodowe, a początkowo kiedy ludzi było dość trzeba przyznać iż wyszkoleni byli i to dobrze. Mogli też narzekać na umundurowanie wojskowe, ale żołnierze napoleona też nie czuli się w Rosji swojsko. Tamtejsza zima wykończyłaby każdego kto nie był do niej przystosowywany od lat. Tak więc uważam iż naprawdę byli najlepszą armią dopóty, dopóki nie zabrakło tego co czyniło ją tak dobrą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mch90   
Jeżeli chodzi o zaopatrzenie armii w 1944 i 1945 to jak myślisz wyekwipował i wyżywiłbyś armię gdyby twoje linie kolejowe zostały poprzerywane, punkty zaopatrzeniowe były atakowane przez francuską partyzantkę, a fabryki bombardowane?!.

Jednak winą za taki stan rzeczy należy obarczyć OKW i Wehrmacht, który doprowadził do tak beznadziejnej sytuacji i do oddania przestrzeni powietrznej wrogi. Poza tym, co powiesz o Rommlu, który znalazł się w krytycznej sytuacji zaopatrzeniowej, choć wcale nie z winy alianckiego lotnictwa w listopadzie 1942 roku pod El-Alamein. Również niemiecki blitzkrieg we Francji i w Związku Radzieckim nadwyrężał i rozwalał linie zaopatrzeniowe.

Wydaje mi się iż i tak całkiem nieźle dawali sobie radę mimo tylu utrudnień.

Niezaprzeczalnie trzeba się zgodzić. Karność i dyscyplina u Niemców nawet w ostatnich miesiącach wojny nadal budziła respekt.

Co do tej fanatyczności to możliwe iż masz rację ale Hitlerjugend czy też SS nie odstawało aż tak bardzo pod tym względem Japończykom.

To fakt, Niemcy nieraz potrafili trzymać pozycje do ostatniego żołnierza, ale równie dużo można wymienić przykładów, kiedy oddziały ulegały wrogowi bądź zupełnie traciły ducha bojowego i oddawały się do niewoli.

Spójrz ile ludzi miała Rzesza a ile wszystkie narody walczące przeciw nim.

To była zbrodnia, wysyłać niewyszkolonych młodzików i podstarzałych weteranów IWŚ do walki. A winę za taki stan rzeczy należy przypisać OKW z którego decyzji utracono potężne ilości żołnierzy w Tunisie, w kotle Falaise i w Stalingradzie- między innymi.

Tamtejsza zima wykończyłaby każdego kto nie był do niej przystosowywany od lat.

I tu rzuca się w oczy krótkowzroczność niemieckich sztabowców, którzy nie przygotowali się ani na pierwszą (1941/42) ani na drugą, równie srogą zimę (1942/43).

, dopóki nie zabrakło tego co czyniło ją tak dobrą.

Dla mnie okres świetności tej armii przypada na lata 1940-42, kiedy odniosła swe największe sukcesy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem armia niemiecka. Za swoją świetną taktyke , zorganizowanie i dokładność. Szkoda tylko , że zdała aliantom tak duże straty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
deker   

Dużo osób pisze że Wermacht miał najlepszy sprzęt, mógłby ktoś opisać co mieli najlepszego ?

A głos oddaje na wojsko Japońskie, napsuli trochę krwi alianta

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.