Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Florek-xxx

Zestaw przeciwczołgowy AT-15

Rekomendowane odpowiedzi

Postanowiłem napisać dzisiaj o rosyjskim samobieżnym zestawie przeciwczołgowym AT-15.

Zestaw waży 54 kilogramy. Składa się z tuby zawierającej pocisk rakietowy z głowicą kumulacyjną oraz z radaru milimetrowego na bazie wskazań którego rakiety są celowane.

Jakkolwiek zamiast radaru można zastosować naprowadzanie typu SACLOS, w wersji laserowej (czyli wyposażyć pociski w czujniki optyczne, za pomocą których pocisk naprowadzi się na podświetlany laserem przez operatora cel).

Zasięg AT-15 wynosi od 400 do 6000 metrów. Po wystrzeleniu pocisk porusza się z prędkością 1,2 Macha, a więc osiąga maksymalny zasięg w ciągu 15 sekund.

AT-15 - jak twierdzi producent - może przebić pancerną płytę nawet o grubości 1250 mm.

Tradycyjnym nosicielem AT-15 jest opancerzony transporter gąsienicowy, jednak - w razie potrzeby - zestaw można zamontować również na lżejszych pojazdach, które są łatwiej dostępne.

http://pbrasil.files.wordpress.com/2010/07/28.png

Edytowane przez Florek-xxx

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tankfan   
Zestaw waży 54 kilogramy. Składa się z tuby zawierającej pocisk rakietowy z głowicą kumulacyjną oraz z radaru milimetrowego na bazie wskazań którego rakiety są celowane.

Co?! Są naprowadzane a nie celowane.

Jakkolwiek zamiast radaru można zastosować naprowadzanie typu SACLOS, w wersji laserowej (czyli wyposażyć pociski w czujniki optyczne, za pomocą których pocisk naprowadzi się na podświetlany laserem przez operatora cel).

Oj piszesz nieprawdę, to są pociski typu "Beam Rider", one nie kierują się na kropkę lasera a lecą po wiązce lasera.

AT-15 - jak twierdzi producent - może przebić pancerną płytę nawet o grubości 1250 mm.

Trochę za mało by przebić przedni pancerz wież najnowocześniejszych i najlepszych czołgów.

Tradycyjnym nosicielem AT-15 jest opancerzony transporter gąsienicowy, jednak - w razie potrzeby - zestaw można zamontować również na lżejszych pojazdach, które są łatwiej dostępne.

To nie jest GTO a gąsienicowy nośnik pod różne różności, na bazie bojowego wozu piechoty BMP-3 który GTO nie jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W przypadku AT-15, najlepiej wycelować w burtę kadłuba. Łatwo trafić, a jednocześnie pancerz napewno zostanie przebity i czołg się zjara.

Trafiłem na doniesienia że takie zestawy Rosja planowała sprzedać do Syrii, skąd mogły trafić do Hezbollahu, ale nigdy nie dowiedziałem się czy faktycznie do tego doszło. To były informacje chyba z 2007 roku.

Ostatnio próbowałem się skontaktować z Hezbollahem w celu uzyskania potwierdzenia lub zdementowania informacji o tej broni w arsenale Hezbollahu, ale bez odpowiedzi.

W każdym razie, amerykański wywiad jest zdania że Hezbollah zgromadził więcej pocisków rakietowych/zestawów rakietowych niż armie większości państw, z pociskami M-600 o zasięgu 300 km na czele.

Edytowane przez Florek-xxx

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tankfan   
W przypadku AT-15, najlepiej wycelować w burtę kadłuba. Łatwo trafić, a jednocześnie pancerz napewno zostanie przebity i czołg się zjara.

Przepraszam bardzo ale jakim cudem chcesz trafić w burtę kadłuba z odległości większej niż 500-800m? Do tego celując za pomocą radaru? Raczej strzela się by trafić cokolwiek. A kadłub ma to do siebie że na polu walki często coś go zasłania, stąd na zachodzie rozwój PPK atakujących od góry gdzie wciąż pancerz jest stosunkowo słaby (nawet po wzmocnieniu).

I co oznacza że czołg się "zjara"? Powinieneś wiedzieć że perforacja pancerza nie oznacza automatycznie pożaru a nawet śmierci załogi, z pewnością wóz zostanie wyłączony z walki, ale nie koniecznie zniszczony.

Kolejną kwestią jest to iż 9M123 jest kolejną pomyłką, całkowite zaprzeczenie idei PPK jako małej, lekkiej i taniej broni przeciwpancernej, tutaj mamy PPK który można używać tylko na nośnikach, ciężki, duży, do tego naprowadzany radarem, podejrzewam że w rzeczywistości jego cena bliska jest cenie czołgów podstawowych albo bojowych wozów piechoty przez ten cały szpej do jego naprowadzania.

Można dojść do wniosku iż po rozpadzie ZSRR Rosjanie popadają w absurdy ciągnąc dalej niektóre projekty z czasów ZSRR, Obiekt-195 i kilka innych dużych projektów z czasów ZSRR już posłali do kosza gdyż uznali iż są nie opłacalne, z 9M123 się tak jednak nie stało, mimo iż z punktu widzenia idei przyświecającej konstruktorom PPK jest absurdem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trudno o skuteczne a jednocześnie ciągle małe, tanie i lekkie PPK.

Czołgi mają coraz lepsze pancerze, które coraz trudniej przebić. Wymaga to coraz większych głowic bojowych*, które wymagają większych pocisków rakietowych jako środków przenoszenia, które wymagają większych wyrzutni, i w konsekwencji waga całego zestawu dramatycznie idzie w górę.

W przypadku AT-15 sama głowica waży 8 kilogramów, a więc prawie tyle co cały RPG-32.

Javelin też miał być lekki...a waży 22 kilogramy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tankfan   
Trudno o skuteczne a jednocześnie ciągle małe, tanie i lekkie PPK.

Czołgi mają coraz lepsze pancerze, które coraz trudniej przebić. Wymaga to coraz większych głowic bojowych*, które wymagają większych pocisków rakietowych jako środków przenoszenia, które wymagają większych wyrzutni, i w konsekwencji waga całego zestawu dramatycznie idzie w górę.

Bo i używa się głowic kumulacyjnych, nie mają one prawa bytu w kontakcie z nowoczesnymi pancerzami, to jest środek do walki z lżej opancerzonymi celami i np. w czołgach amunicja kumulacyjna z roli podstawowej amunicji przeciwpancernej została zredukowana do roli amunicji wielozadaniowej do likwidacji wszystkiego poza czołgami.

W przypadku AT-15 sama głowica waży 8 kilogramów, a więc prawie tyle co cały RPG-32.

Javelin też miał być lekki...a waży 22 kilogramy.

FGM-148 i tak jest stosunkowo lekki bo można go odpalać z ramienia, takiego 9M133 Kornet już tylko z trójnogu.

Zresztą Amerykanie mieli już rozwiązanie, drogie i duże, ale takie które czyniło PPK skutecznym środkiem do walki z coraz lepiej opancerzonymi czołgami, zastąpili głowicę kumulacyjną penetratorem kinetycznym, poczytaj o LOSAT... program jednak uwalono jako relikt zimnej wojny, a szkoda, przy jego zasięgu i możliwościach penetracji pancerza mieliby świetne uzupełnienie własnych czołgów i już posiadanych środków przeciwpancernych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Amerykańscy żołnierze żeby zachować stabilność przy strzale z Javelina, zawsze o coś podpierają wylot wyrzutni.

Dla mnie osobiście taka broń jest za ciężka (cały ważę 71 kg).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tankfan   
Amerykańscy żołnierze żeby zachować stabilność przy strzale z Javelina, zawsze o coś podpierają wylot wyrzutni.

O co?

Jak widać albo podpiera albo nie, zależnie jak mu wygodnie, i nie ma to nic do stabilności przy strzale bowiem Javelin ma tzw. "soft start" a do tego jest pociskiem typu wystrzel i zapomnij, po strzale można się zwijać, pocisk sam trafi cel i nie trzeba go naprowadzać.

Dla mnie osobiście taka broń jest za ciężka (cały ważę 71 kg).

Oj to słabiutki jesteś skoro 22 kilo to dla Ciebie za ciężko... całe szczęście żołnierze są wstanie dźwigać znacznie więcej.

Edytowane przez Tankfan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio próbowałem się skontaktować z Hezbollahem w celu uzyskania potwierdzenia lub zdementowania informacji o tej broni w arsenale Hezbollahu, ale bez odpowiedzi.

A można się zapytać w jaki sposób próbowałeś się z nimi skontaktować? Zdradzę ci coś, Libańczyk pracujący przy robieniu kebabów nie jest wiarygodnym źródłem informacji :D

Edytowane przez JustJervis

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Speedy   

Hej

Wracając zaś do tytułowego AT-15 można się zastanowić, czy takiej klasy PPK: ciężki, o zasięgu 6 km, beam-rider, wystrzeliwany z wyrzutni lądowej - w ogóle ma sens. Amerykanie użytkują z tego co wiem LOSAT w niewielkiej liczbie (około 100 szt.) i dalszą produkcję wstrzymali. I nikt inny już się nawet na tyle nie wysilił.

Nie tak wiele jest miejsc, gdzie można do kogoś wystrzelić z 6 km otwartego terenu. A w przypadku takiego systemu kierowania o jakim mowa (wiązką laserową) wyrzutnia i cel muszą się znaleźć na jednej linii. Pół biedy jest z pociskami z półaktywnym samonaprowadzanem laserowym, jak w przypadku Hellfire, tam przynajmniej teoretycznie można sobie wyobrazić, że kto inny podświetla cel a wyrzutnia strzela zza przeszkody terenowej (chociaż to niezbyt praktyczne i naziemny Hellfire wielkiej kariery nie zrobił - o ile wiem używa go tylko Norwegia i to w roli "lekkiej artylerii nadbrzeżnej" a więc w sytuacji gdy cel nie może schować się za żadną przeszkodą i w zasadzie i tak aparatura laserowa jest w sąsiedztwie wyrzutni).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ciekawy   

Zasięg AT-15 wynosi od 400 do 6000 metrów. Po wystrzeleniu pocisk porusza się z prędkością 1,2 Macha, a więc osiąga maksymalny zasięg w ciągu 15 sekund.

Przeliczyłem to sobie na prędce, i oto co mi wyszło:

Mach 1 (a nie 1 Mach) = 1225 km/h. Mach 1,2 = 1470 km/h. Czyli w ciągu minuty pocisk przeleci odległość (teoretycznie ze względu na zasięg) 24500 m (24,5 km). W ciągu sekundy pocisk przeleci odległość rzędu ponad 4 km (dokładnie 4083m). Jeżeli jego max. zasięg wynosi 6km (6000m), to drogę tą przebędzie w mniej więcej 1,5 sekundy, a nie 15 sekund - w 15 sekund przeleciałby (teoretycznie) drogę wynoszącą 61249m (ponad 61 km) ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Speedy   

Hej

Chyba za bardzo naprędce liczyłeś :D coś ci się pomieszało:

Przeliczyłem to sobie na prędce, i oto co mi wyszło:

Mach 1 (a nie 1 Mach) = 1225 km/h. Mach 1,2 = 1470 km/h. Czyli w ciągu minuty pocisk przeleci odległość (teoretycznie ze względu na zasięg) 24500 m (24,5 km). W ciągu sekundy pocisk przeleci odległość rzędu ponad 4 km (dokładnie 4083m). Jeżeli jego max. zasięg wynosi 6km (6000m), to drogę tą przebędzie w mniej więcej 1,5 sekundy, a nie 15 sekund - w 15 sekund przeleciałby (teoretycznie) drogę wynoszącą 61249m (ponad 61 km) ...

1470 km/h to jest 408 m/s. Przelot 4 km trwałby więc około 10 s, a 6 km około 15 s. W rzeczywistości pewnie te czasy będą nieco dłuższe, pocisk rakietowy rozpędza się na pewnym odcinku, a po wyczerpaniu paliwa wytraca prędkość; a wątpię by miał średnią naddźwiękową jednak.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myślę że zgodzimy się jednak, że montowanie zestawów AT-15 na rosyjskich bojowych wozach piechoty BMP-3 - tak jak na zdjęciu załączonym do pierwszego postu - znacząco podnosi potencjał rosyjskich jednostek zmechanizowanych.

Według najnowszych danych (od założenia tego tematu minęło już trochę czasu) liczba BMP-3 na stanie rosyjskiej armii wzrosła do 720.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Speedy   

Mówiąc ściślej tam jest coś innego: niszczyciel czołgów na podwoziu BMP-3, a nie BMP-3 jako taki. 

 

W ogóle można dyskutować, czy taki pojazd jest potrzebny - opancerzony niszczyciel czołgów z PPK. Wszak cała zaleta PPK to właśnie to, że mogą startować ze stosunkowo lekkiej wyrzutni, która nie musi być instalowana na żadnym "czołgu" tylko na terenowym samochodzie albo i przenoszona ręcznie. A z drugiej jednak strony taki pojazd łatwiej dotrzymuje kroku jednostkom pancernym i zmechanizowanym - jest odporny na ostrzał a przynajmniej jako tako odporny (pociski małokalibrowe, odłamki) na pewno w każdym razie bardziej niż samochód terenowy i z racji gąsienicowego podwozia w trudnym terenie też pewnie lepiej sobie poradzi. Oczywiście PPK mają też na pokładzie BWP i niektórzy uważają że to styka; a inni znowuż, że lepiej mieć taki wyspecjalizowany pojazd robiący np. za odwód przeciwpancerny czy coś, z większym zapasem amunicji i bardziej rozbudowanymi przyrządami obserwacyjno-celowniczymi. Tak, że różnie można na to patrzeć.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×