Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
secesjonista

Metody i podstawy legitymizacji władz PRL-u

Recommended Posts

Tomasz N   

Tu jestem za "krótki", ale czy mogę poprosić o daty publikacji Paryskiej i Wileńskiej.

Może skończymy z tym OT czyli schodzeniem na Dziady ? Od tego jest Hyde Park.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panoooowie, zakłamanie też, musi mieć /powinno/ swoje granice!

To Wy, intelektualiści i humaniści, legitymizowaliście ten system /może Wasi Ojcowie, Dziadkowie/.

gmv

Ja nie poczuwam się do żadnej z wymienionych grup.

No to teraz się wszystko wyjaśniło!!!

Wieszczowi chodziło, o Iosifa Wissarionowicza, / Koba, Stalin/.

Jasne 40+1=41, muszę jeszcze raz poczytać "Księgi P. P", może i dokładniejsza data się znajdzie, /miesiąc, dzień, godzina/.

Dzięki za info.

gmv

Szanowny Kolego grebski:

Widzę z tego, że nasz kolega 41IQ jest przynajmniej dwupokoleniowym sierotą.

Strasznie mi przykro. ..

Wybacz, jeśli ja mam 41IQ, to Ty , ze swoimi 2000IQ, jesteś co najmniej Prez. Barak /barek/? Obama, nie rozumiem twojej skromności, dalej bez "krępacji".

Pozdrawiam Serdecznie.

..Mnie jako laika bardziej interesuje jak to wyglądało po wojnie z ustrojem konstytucji marcowej....

Ano było źle.

Cóż służę kwitami, czy ksera z mych świadectw szkolnych 53-55, gdzie nauka religi była obowiązkowa. Czy może zeznania świadków "epoki", w wojsku Spiewało się "kiedy ranne wstają zorze", po apelu "wszystkie nasze dzienne sprawy".

Ostatecznie Tow. B. Bierut, nosił baldachim w Boże Ciało.

Głodno było i chłodno.

A co to ma do konstytucji marcowej?

Kolega ma jakąś obsesję z tymi kwitami.

Kolega może rozszerzyć swą myśl, jak to jego świadectwa szkolne mają się do ustroju państwa.

Kolega może objaśnić jak to, jakie piosenki śpiewał w wojsku ma się do ustroju państwa?

Kolega może objaśnić jak jego wpisy mają się do tematu?

Kolega gregski ma nick gregski a nie grebski, a teraz raczej nie odpowie ze względu na podróż do Jeddah.

Wasze spory co do IQ rozstrzygnę łatwo - żadnego z was nie widziałem na zebraniach Mensy stąd wnioskuję, że ja tu dzierżę prym.

....Dlaczego to się nie pojawia w części III ? Osobiście mam teorię, że wynika to z miejsca wydania. Trzecią część wydano w Paryżu, stąd Wieszcz nie chciał by się to kojarzyło z Pepe Le Pew. A drugą wydano w Wilnie, stąd nie było takich obaw....

Tu jestem za "krótki", ale czy mogę poprosić o daty publikacji Paryskiej i Wileńskiej.

Pozdrawiam

gmv

PS. Za słuszny O-PR, dziękuję, należał mi się, przyznaję z pokorą.

Data publikacji w ramach IV tomu Poezji jest taka sama jak data napisania tego dzieła.

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Kolega gregski ma nick gregski a nie grebski, a teraz raczej nie odpowie ze względu na podróż do Jeddah.

Już jesteśmy w Jeddah. Z Yanbu to tylko 12 godzin, A nick każdemu może się poryrać.

żadnego z was nie widziałem na zebraniach Mensy stąd wnioskuję, że ja tu dzierżę prym.

Mnie z moimi 62 punktami nie chcieli tam wpuścić z reszta powtórzę słowa Groucho Marx'a "W życiu nie wstąpiłbym do organizacji która zgodziłaby się wsiąść mnie na członka"

A ta w ogóle to tym razem wyjątkowo chciałem napisać cos na temat.

Czy jednym z pierwszych aktów próby zdobycia legitymizacji było pospieszne ściągnięcie Andrzeja Witosa z łagru i dołączenia do PKWN jako wiceprzewodniczącego?

Myślę, że to była chyba tylko zasłona dymna mająca na celu pokazać, że "Ci komuniści nie są tacy źli. Normalni ludzie też są wśród nich zdarzają."

Do prób legalizacji zaliczyłbym referendum i pierwsze wybory.

Inną metodą było to czego sam doświadczyłem. Na zajęciach z filozofii pani przekonywała nas, że to była historyczna konieczność. Zgodnie z marksistowskim widzeniem świata socjalizm a potem komunizm musi nastąpić ponieważ są to następne etapy rozwoju ludzkości, a więc, fakt że u nas zaprowadzono taki ustrój był obiektywnym, normalnym i oczekiwanym procesem.

Trochę to brzmi zagmatwanie ale tak to jakoś zapamiętałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie z moimi 62 punktami nie chcieli tam wpuścić

A i nic nie straciłeś, odkąd Michał Hachulski przestał być Prezesem, całe grono schodzi na psy, a spotkania były nudne - na zasadzie: my i reszta...

A pamiętam tegoż oryginała, jak to powiadał, że w samochodzie trzeba mieć duży nóż i puszkę po piwie... to pierwsze uratowało mu życie w Afryce, gdzie był lekarzem. A po powrocie do kraju pierwszą pracę zdobył reanimując prezesa znanej firmy farmaceutycznej H**** P****.

Wracając do tematu, jak próby legalizacji wspierały się na podbudowaniu nacjonalizmu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
41pp   

Szanowny generale. Lee,

Osłabiłeś mnie.../A. Przygoński "Archiwum Ruchu Robotniczego ", t. IX, 1984, s. 32/

Pozdrawiam

Czy mogę poprosić linka do, Unszlichta i Khona.

Taż, byłby prawie, komplet.

gmv

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega nie może prosić mnie o linka, choćby z tego powodu, że w języku polskim istnieje inna odmiana tego słowa.

W kwestii osłabienia kolegi 41pp trudno mi się wypowiadać, wreszcie nie jestem specjalistą o psychopatologii.

Czy mogę poprosić linka do, Unszlichta i Khona.

Kolega ma wyraźne ubytki w wiedzy powszechnej.

Józef Unszlicht zmarł w roku 1938 - stąd nie mieści się w tym temacie.

A propos Khona - to kolega zapoznał się z powszechną wiedzą?

Chodzi mu o Wilhelma Kohna, Waltera Kohna , czy raczej o kogoś innego?

Atoli jak te nazwiska mają się do PRL-u?

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   

No proszę, miał być Młody Wilk a jest Rozhisteryzowany Ratlerek.

A co do głównego tematu.

Uważam, że pierwszym poważnym krokiem na drodze do legitymizacji nowej władzy było stworzenie Rządu Tymczasowego i zaproszenie do niego Mikołajczyka. Pozornie był to krok wstecz na drodze do komunizacji kraju, ale tak naprawdę było cofnięcie się, aby nabrać rozpędu do skoku. Powstał rząd złożony z "ludzi dobrej woli, którzy chcą się dogadać dla dobra kraju". Coś, co trudno negować, czy odrzucić w umęczonym kraju, na którego terytorium stoi olbrzymia obca armia.

Potem było przeciąganie w czasie, aby przygotować grunt pod "wybory".

Myślę, że granie na uczuciach nacjonalistycznych miało trochę inny cel.

Z jednej strony umacnianie przekonania, że "komuniści, czy nie, ale wszyscy jesteśmy Polakami". Może z legitymizacją niewiele to miało wspólnego, ale była to chyba próba kupienia jakiejś sympatii ludzi i wzbudzenia poczucia wspólnoty. Zauważ, że te nacjonalistyczne sentymenty budowane były głównie na strachu przed Niemcami. Dodatkowym profitem z takiego działania było budowanie przeświadczenia, ze "Ruskie słodkie nie są, ale w razie Niemca stoją za nami". (Ja sam pamiętam takie dyskusje z wczesnych lat 70-tych prowadzone przez dorosłych przy flaszeczce).

Tylko nie pytaj mnie o konkretne źródła. To takie moje przemyślenia oparte na tym, co przeczytałem a także na osobistych obserwacjach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

gregski: to w jaki sposób powstawał rząd londyński [dokładniej: emigracyjny], to jakie tuzy w nim zasiadały, jakie animozje i scysje w nim były sprawiał, że naprawdę nie trzeba było dużo by rząd lubelski, potem warszawski był uznany. Poza tym - wystarczyło zabrać się do uporządkowywania kraju, zacząć coś robić, poza szumnymi [bywa że i głupimi] oświadczeniami, że my ani guzika z granic.

Sam fakt programu w którym położono nacisk na rozwój przemysłu, alfabetyzację, elektryfikację, reformę rolną - czyli to co stanowiło w pewnym sensie o powodzeniu zmian i wprowadzanie ich w życie pozwoliło zjednać sobie społeczeństwo. Fakt, że partie miały nieco inne kolory, że tytuły - nie było ważne. Ważne że w kraju zaczęto wprowadzać porządek, że zaczęto robić coś co pozwoliło uznać, że kolejnej wojny nie będzie.

Dalej - mówienie o kolejnej wojnie, po takiej gdzie z wielu domów nie zostało nic, kiedy 1/6 czy 1/7 obywateli zginęła było idiotyzmem. wystarczyło mówić nieco mądrzej by zyskać poparcie ludności. Nie było to trudne.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Sam fakt programu w którym położono nacisk na rozwój przemysłu, alfabetyzację, elektryfikację, reformę rolną - czyli to co stanowiło w pewnym sensie o powodzeniu zmian i wprowadzanie ich w życie pozwoliło zjednać sobie społeczeństwo

Jeśli według Ciebie tak wspaniale zjednano sobie społeczeństwo to dlaczego nie pokuszono się o uczciwe wybory?

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

można odpowiedzieć pytaniem na pytanie: a czemu sanacja nie pokusiła się o uczciwe wybory? Bo miło jest wiedzieć, że ma się pełnię władzy. Bo chciano pokazać Londynowi, że nie ma co szukać u nas, bo chciano załatwić pewne wewnętrzne porachunki - dokładnej zrobić jedną partię robotniczą...

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego FSO:

Zanim zacznie się pisać, warto przeczytać posty poprzedzające jak i sam temat. Kolega tego nie uczynił, stąd pisze nie na temat. To nie jest kolejny temat gdzie można dać upust swej nienawiści do II RP i zarazem dywagować na temat braku legalności rządu londyńskiego - vide: post nr 4 Bruno Wątpliwego.

W tym temacie nie dywagujemy o wyborach w II RP - czy to nie wynika z tematu?

Gdzie są Moderatorzy?

ad gregski:

Myślę, że granie na uczuciach nacjonalistycznych miało trochę inny cel.

Z jednej strony umacnianie przekonania, że "komuniści, czy nie, ale wszyscy jesteśmy Polakami". Może z legitymizacją niewiele to miało wspólnego, ale była to chyba próba kupienia jakiejś sympatii ludzi i wzbudzenia poczucia wspólnoty. Zauważ, że te nacjonalistyczne sentymenty budowane były głównie na strachu przed Niemcami. Dodatkowym profitem z takiego działania było budowanie przeświadczenia, ze "Ruskie słodkie nie są, ale w razie Niemca stoją za nami"

Wskazanie trafne, ale konstatacja zła.

Właśni legitymizacji władz służyło tworzenie frontu anty-niemieckiego.

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Wskazanie trafne, ale konstatacja zła.

Właśni legitymizacji władz służyło tworzenie frontu anty-niemieckiego.

Pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić.

Tworzenie takiego frontu służyło konsolidacji społeczeństwa wokół władzy. Na zasadzie: "Może i mamy jakieś problemy, ale jednak najważniejsze to nie dać sie tym obcym draniom. Dlatego musimy trzymać sie razem".

Legitymizacja zaś, tak jak ja to rozumiem to próba wyrobienia legalnych papierów na "zajumaną" władzę.

Zastanówmy się, co w Europie w drugiej połowie dwudziestego wieku (określiłem ramy czasowe specjalnie dla FSO, żeby znowu nie wyskoczył z Sanacją) legitymizowało władzę? Przypominam, ze to już było po wszystkich Kartach Atlantyckich po rezolucjach ONZ. Moim zdaniem w przeświadczeniu większości ludzi warunkiem "sine qua non" był demokratyczny proces wyłaniania przedstawicieli narodu. Przecież około 1947 roku komuniści capnęli władze wystarczająco mocno, aby się przy niej utrzymać. Aparat represji działał juz bardzo sprawnie. W razie, co Sowieci stacjonowali. A do tego wszystkiego naród był zmasakrowany i wykończony przeżytym koszmarem i łatwiej był w stanie pogodzić się z kimkolwiek, kto zaoferuje chwilę wytchnienia. Jednak włożono tyle wysiłku w te wszystkie „demokracjiopodobne” cyrki, aby "w papierach" to lepiej wyglądało. Bo właśnie tylko takie procesy dawały wrażenie legalności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

gregski: pisałem o sanacji z jednego powodu - ona także fałszowała. Dokładnie z tych samych powodów co komuniści. Przy okazji władzy nie "zajumali". Prawo do niej mieli nieco większe niż poprzednicy. Gdyby zaś nie było Londynu cuda nad urną były by zbędne bo po co? Nawet lepiej spokojniej dojść, uczciwej tam gdzie trzeba niż czarować. Ale przecież trzeba było pokazać tym w Londynie język i to jaka zmiana nastąpiła u nas.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam;

gregski: pisałem o sanacji z jednego powodu - ona także fałszowała. Dokładnie z tych samych powodów co komuniści. Przy okazji władzy nie "zajumali". Prawo do niej mieli nieco większe niż poprzednicy. Gdyby zaś nie było Londynu cuda nad urną były by zbędne bo po co? Nawet lepiej spokojniej dojść, uczciwej tam gdzie trzeba niż czarować. Ale przecież trzeba było pokazać tym w Londynie język i to jaka zmiana nastąpiła u nas.

pozdr

Jak to po co ?

Sugerujesz ze , w wypadku wparowania władz polskich w Londynie ( a nawet wszystkich Polaków z Wyspy ) komuniści mieliby szanse na zwycięstwo w wolnych wyborach :o

Moze inaczej Uczciwe Zwycięstwo w Wolnych Wyborach :console:

Na czym opierasz , to oryginalne twierdzenie .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.