Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Nikt

Teorie Spiskowe

Recommended Posts

Dlaczego żaden z cywilnych pracowników nie zauważył prac i przygotowywania ładunków

Są informacje o pracach remontowych które prowadzono przed "atakami" i wycofaniu z budynku psów policyjnych.

Przebieg zawalenia potwierdza je.

Reszty Twojej wypowiedzi nie skomentuję przez grzeczność.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tankfan   

Oh doprawdy, udowodnij że takowe dokumenty istnieją, masz je? Czy też to tylko gdzieś tam zasłyszana/przeczytana informacja, może w jakimś lewicowym biuletynie?

:lol:

A co do reszty, jak już mówiłem, płomienie i uderzenie samolotu prawdopodobnie (na 99%) pobudziłyby ładunki wybuchowe, z racji tematyki jaką się zajmuję widziałem jak łatwo pobudzić materiały wybuchowe wzrastającą temperaturą, to jest płomieniem, nawet gorące odłamki wystarczą.

Także zaraz po uderzeniu coś zrobiłoby "bum", tymczasem nic.

Reszty Twojej wypowiedzi nie skomentuję przez grzeczność.

A raczej brak argumentów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oh doprawdy, udowodnij że takowe dokumenty istnieją, masz je? Czy też to tylko gdzieś tam zasłyszana/przeczytana informacja, może w jakimś lewicowym biuletynie?

Mówili o tym w 'spiskowych' filmach, czytałem o tym w 'spiskowej' książce, pisała o tym prasa codzienna: m.in. pismo o.Rydzyka Nasz Dziennik

A co do reszty, jak już mówiłem, płomienie i uderzenie samolotu prawdopodobnie (na 99%) pobudziłyby ładunki wybuchowe, z racji tematyki jaką się zajmuję widziałem jak łatwo pobudzić materiały wybuchowe wzrastającą temperaturą, to jest płomieniem, nawet gorące odłamki wystarczą.

Widocznie nie wszystkie, zresztą co za problem je zabezpieczyć, czas zawalania świadczy o tym że ekipa od demolki była bezbłędna, pomyśleli o wszystkim.

Także zaraz po uderzeniu coś zrobiłoby "bum", tymczasem nic.

Tego nie wiemy, na filmie widać wybuch paliwa lotniczego, razem z nim mogło eksplodować parę ładunków.

[...]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tankfan   
Mówili o tym w 'spiskowych' filmach, czytałem o tym w 'spiskowej' książce, pisała o tym prasa codzienna: m.in. pismo o.Rydzyka Nasz Dziennik

A to nie są żadne źródła, nie są to informacje wiarygodne, skoro wierzysz to nie będę polemizował z wiarą, to tak jak polemizowanie z człowiekiem wierzącym w boga, nie ma dowodów ale wierzy, dyskusja jest bezcelowa bo żaden argument do naiwnego umysłu nie trafi.

Widocznie nie wszystkie, zresztą co za problem je zabezpieczyć, czas zawalania świadczy o tym że ekipa od demolki była bezbłędna, pomyśleli o wszystkim.
Tego nie wiemy, na filmie widać wybuch paliwa lotniczego, razem z nim mogło eksplodować parę ładunków.

Wątpliwe by to tak łatwo zabezpieczyli, nie da się, powtarzam, z racji tematyki jaką się zajmuje, wiem że wystarczy pobudzić jeden, a grzmotnie i reszta. Widziałeś kiedyś jak to wygląda z kwestią amunicji w opancerzonych pojazdach bojowych? Amunicja często ulega deflagracji a nawet eksploduje nie będąc bezpośrednio trafiona przez pocisk które perforował pancerz, często i gęsto wystarczy jeden gorący odłamek, albo wzrost temperatury spowodowany pożarem, i to nie zależnie czy amunicja jest jakoś chroniona czy nie (inną kwestią są pewne zabezpieczenia chroniące wóz i załogę przed całkowitym zniszczeniem ale to nie temat o tym), w takim wypadku i tu ładunki wybuchowe eksplodowałyby wcześniej, choćby od wzrostu temperatury, tak się nie dzieje gdyż nie ma tam materiałów wybuchowych. Presto.

Faktycznie, Twoja argumentacja w stylu:

CYTAT

Bo to bzdura i lanie wody pierwszej klasy, nie było żadnych ładunków

poraża.

To nie jest argumentacja a stwierdzenie oczywistego dla każdego normalnie myślącego człowieka faktu.

To nawet zabawne jak bezkrytycznie podchodzisz do teorii autorstwa ludzi którzy z powodu takich a nie innych przekonań politycznych mają w tym interes czyt. tfu lewacy, a kompletnie ignorujesz stanowisko rządu, dla mnie to rząd jest bardziej wiarygodny, czemu? Bo wskazuje na to logika, USA poniosło straty, bardzo dotkliwe, jaki interes ma rząd w kaleczeniu samego siebie? I to tak dotkliwie? Gdyby to było coś mało istotnego z gospodarczego punktu widzenia, można by już mieć podejrzenia. Ale taka ilość ofiar, takie zniszczenia! Gdzie tu logika?

[...]

No i kolejna kwestia, które państwo atakuje własne ministerstwo obrony? Po co narażać życie wartościowych z punktu widzenia obronności państwa (ale nie tylko, bo i gospodarczego, tylko żeby to wiedzieć trzeba mieć jakieś pojęcie o systemie szkoleń w siłach zbrojnych USA i jak to się potem przekłada na życie w cywilu)?

Teoria spiskowa to bzdura.

Rozumiem że skoro wierzysz w teorie spiskowe to także w świętego mikołaja, boga, duchy itp. bzdury? UFO też Cię odwiedza? A wybrzeże Japonii nawiedza Godzilla. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rozumiem że skoro wierzysz w teorie spiskowe to także w świętego mikołaja, boga, duchy itp. bzdury? UFO też Cię odwiedza? A wybrzeże Japonii nawiedza Godzilla.

Z wymienionych jedynie w Boga i św. Mikołaja, może o tym nie wiesz ale to postać historyczna.

ty za to wierzysz w to że prawa fizyki 11 września przestały chwilowo obowiązywać,

[...]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tankfan   
Z wymienionych jedynie w Boga i św. Mikołaja, może o tym nie wiesz ale to postać historyczna.

Boga nie ma... chyba że nazwiemy tak czysto przypadkowy pierwiastek stwórczy.

A Mikołaj owszem, postacią historyczną jest, tyle że już dawno martwą i z pewnością nie świętą.

ty za to wierzysz w to że prawa fizyki 11 września przestały chwilowo obowiązywać,

Nie twierdzę że przestały obowiązywać, natomiast inną kwestią jest to że wierząc w teorię spiskową nie przyjmujesz nawet istnienia innej możliwości. Nie będziesz szukał obiektywnych faktów, tylko będziesz szukał potwierdzeń twojej wiary. A to sprawia że jesteś nie wiarygodny, bowiem nie występujesz z neutralnego stanowiska, a ze stanowiska ukierunkowanego wiarą i przekonaniem politycznym.

Głupotą można się zarazić, dlatego dalszej dyskusji z tobą nie mogę kontynuować,

Ciebie "kretynem" nie nazwałem, i nie zamierzam.

chyba że zamiast dresiarskich odzywek powrócisz do tonu przystającego do tego forum.

Nie wiem co wspólnego z dresiarstwem ma ironia, ewentualnie sarkazm + stwierdzenie faktu że teorie spiskowe to bzdury.

Jakakolwiek się potwierdziła? Nie, a przyjmowanie czegoś na wiarę nie jest potwierdzeniem a jedynie wiarą.

Edited by Tankfan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pax Panowie, albowiem i tak się nie przekonacie.

Mnie zastanawia jedno, jakże głupi są Ci Amerykańce, z roku na rok coraz bardziej idiocieją.

Spójrzmy na to z tej strony:

ileż trzeba było dokonać zabiegów by umieścić niepostrzeżenie odpowiednie ładunki wybuchowe, w odpowiednich miejscach konstrukcji, ilu speców od materiałów wybuchowych musiało nad tym deliberować.

Potem służby specjalne musiały stworzyć odpowiednie przykrywki, działania osłonowe i dezinformujące, potem trzeba było kanałami niejawnymi uaktywnić odpowiednich ludzi by utrafili w odpowiednim czasie samolotami w te wieże, tak by zgrać to w czasie z detonacją założonych ładunków.

Trzeba było też co cenniejsze osoby uprzedzić by nie były w tym czasie w budynkach, ale tak by nie zdemaskować głównego celu. Dla kamuflażu postanowiono nawet zamarkować uderzenie w Pentagon by uwiarygodnić całą sytuację.

I cały ten misterny plan upada, tylko dlatego, że analitycy przygotowujący taką akcję nie uwzględnili, że nawet średnio zdolny gimnazjalista znający wzór na swobodny spadek ciał w próżni, a po obejrzeniu źródeł na youtube i przeczytaniu notek w "Dzienniku"...

jedną głupią proporcją potrafi rozszyfrować ich kłamstwa.

Oj głupole, głupole w tej CIA.

Co mi przypomina post gregskiego i bezradne UFO względem rumuńskich MIG-ów.

Co zaś do koronnego argumentu kolegi Romana Różyńskiego:

Błąd w pańskich skrupulatnych obliczeniach, sekundowych wręcz jest na poziomie 0,1982 sekundy,

[...]

Kolejny raz proszę, by zaprzestać dyskusji o korepetycjach z nauk ścisłych. - Q

Share this post


Link to post
Share on other sites
Błąd w pańskich skrupulatnych obliczeniach, sekundowych wręcz jest na poziomie 0,1982 sekundy

Liczyłem ten pierwiastek w pamięci, dlatego napisałem około 9 sekund,

Miło że jednak ktoś pofatygował się sprawdzić moje wyliczenie,

dlatego już poprawiam: 9,18235881 sekundy.

Jak widać zaniżyłem czas swobodnego spadku o blisko 0,2 sekundy co zmniejsza poślizg między czasem swobodnego spadku a faktycznym czasem zawalenia z 2 do 1,8 sekundy.

Edited by Roman Różyński

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Coś było z siecią i samym forum bo mogłem wejść tylko na stronę główną, dalej się nie dało. A tu tyle się działo. Ale wracajmy do "mechaniki".

Roman Różyński napisał:

Moje wątpliwości dotyczą słupów stalowych które też moim zdaniem wysadzono, być może z pewnym opóźnieniem w stosunku do rdzenia.

A właściwie to dlaczego ? One były bardzo mocne, ale tylko w ramach przyjętego schematu obciążeń. Czyli prawie idealnego osiowego ściskania. Jeżeli schemat się istotnie zmieniał, były za słabe, bo nie były na to przygotowane. A co się zmieniło ?

Słupy stalowe były wprawdzie skrzynkowe, a ich stateczność w ramach ściskania osiowego zwiększał jeszcze sposób zamocowania (utwierdzenie) do krawędzi stropów międzykondygnacyjnych. Lecz w tym tkwiła właśnie pułapka, gdyż deformacje stropów wywołane przez zapadanie się rdzenia wprowadzały momenty zginające w zamocowaniach słupów, więc powodowały ich deplanację (zniekształcenie geometrii skutkujące lokalną utratą stateczności), a wciąganie ich do środka budynku w kierunku zapadającego się rdzenia skutkowało powstaniem coraz to większych mimośrodów.

Właściwie to nie fragment rdzenia a cały rdzeń, inaczej tempo zawalania się byłoby dużo mniejsze od czasu swobodnego spadku a było jak się okazuje minimalnie mniejsze (ułamki sekundy)

Czyli według Ciebie niszczenie rdzenia winno tak spowolnić spadanie górnej części, że winno to trwać dłużej od tych 11 s ?

I tak było, tylko tego nie było widać. Walenie się rdzenia do momentu efektownego zapadania mogło trwać kilkanaście minut !

Beton jako materiał kruchy wali się bardzo powoli. Najpierw pojawiły się na ścianach rdzenia poziome i ukośne rysy poprzeczne, przechodzące powoli w większe pęknięcia, potem beton zaczął wzdłuż tych pęknięć odpryskiwać takimi trójkątami z obu stron ściany, aż w końcu pęknięcie w przekroju wyglądało jak klepsydra. Od tego momentu proces niszczenia przyspieszał, gdyż cały ciężar góry WTC stał w tym momencie na tej cienkiej „szyjce” klepsydry.

Powolne zapadanie się rdzenia powodowało deformację stropów, nadal podtrzymywanych na zewnątrz przez nadal nośne stalowe słupy. W ten sposób płyta stropu zaczęła się odchylać od poziomu w kierunku zapadającego się rdzenia, wywołując momenty zginające w zamocowaniach słupów.

Ale nie one były najgorsze.

Strop miał stałą rozpiętość, (czyli odległość między rdzeniem, a słupem stalowym zewnętrznym). Ten sam strop ukośnie miał już mniejszą rozpiętość w poziomie. W ten sposób przemieszczanie się jednego końca stropu w dół z rdzeniem powodowało, że rdzeń przez zachowujące swą rozpiętość stropy wciągał powoli słupy zewnętrzne do środka budynku, wyginając je, a na to nie były przygotowane i liczone !

Zmienił się w ten sposób istotnie schemat pracy tych słupów stalowych, bo pojawiło się zginanie od ciągnącego je poprzecznie stropu oraz od mimośrodu sił pionowych. Ale proces zapadania rdzenia się spowolnił, gdyż przy znacznym pochyleniu stropów, górna część rdzenia po części zawisła na słupach zewnętrznych. Ale tylko spowolnił.

Takie zapadanie się środka budynku mogło trwać kilkanaście minut bez wizualnego efektu na zewnątrz. Jak pisałem wcześniej, słupy stalowe były wielokrotnie przewymiarowane, więc ich zdolność podtrzymywania góry WTC, mimo zmniejszających nośność deformacji, była bardzo duża. Ale deformacje słupów ciągle rosły w miarę zapadania się rdzenia i w końcu te elastyki Eulera (bo trudno przy dużych deformacjach mówić jeszcze o prostych słupach), gwałtownie wyboczyły się, utraciły stateczność i nośność.

W tym momencie cały ciężar góry WTC poszedł na rdzeń i budynek zaczął się gwałtownie, bardzo gwałtowanie zapadać, bo ten rdzeń nie miał prawa tego ciężaru wytrzymać. Stalowe słupy zewnętrzne wybaczane, deformowane i wciągane do środka przez kolejne stropy nicowały się na drugą stronę i pruły jak stara skarpeta.

Co od tej chwili musiało wyglądać jak po wybuchu.

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Może parę obrazków pod tekst. Nie wiem czy ustawią się w dobrej kolejności, ale jak nie to kolejność według numerków w nazwach. Deformacje na rysunkach są przesadzone dla zwiększenia czytelności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czyli według Ciebie niszczenie rdzenia winno tak spowolnić spadanie górnej części, że winno to trwać dłużej od tych 11 s ?

Znacznie dłużej i powinny to być widoczne tąpnięcia co jakiś czas

I tak było, tylko tego nie było widać. Walenie się rdzenia do momentu efektownego zapadania mogło trwać kilkanaście minut !

Beton jako materiał kruchy wali się bardzo powoli. Najpierw pojawiły się na ścianach rdzenia poziome i ukośne rysy poprzeczne, przechodzące powoli w większe pęknięcia, potem beton zaczął wzdłuż tych pęknięć odpryskiwać takimi trójkątami z obu stron ściany, aż w końcu pęknięcie w przekroju wyglądało jak klepsydra. Od tego momentu proces niszczenia przyspieszał, gdyż cały ciężar góry WTC stał w tym momencie na tej cienkiej „szyjce” klepsydry.

Czy masz cokolwiek na poparcie tych fantazji.

Wyjaśnij dlaczego wszystkie te zniszczenia 'czekały' tak długo by budynek mógł zawalić się z szybkością bliską szybkości swobodnego spadku.

Powolne zapadanie się rdzenia powodowało deformację stropów, nadal podtrzymywanych na zewnątrz przez nadal nośne stalowe słupy

Na filmie to wygląda zupełnie inaczej, budynek sobie stoi i nagle zaczyna się walić.

Nie widać żadnych deformacji związanych z wciąganiem od strony rdzenia, a jak sam napisałeś słupy były za słabe.

Ale muszę przyznać że nieźle kombinujesz, kogoś niezorientowanego w technice przekonałbyś bez problemu.

Zresztą hipoteza ta opiera się na założeniu że paliwo lotnicze paląc się osłabiło rdzeń, tymczasem na filmie widać wybuch tegoż paliwa, czyli gwałtowne spalenie w momencie uderzenia, skąd więc paliwo do osłabienia rdzenia i to całego ?

Nawet zakładając że było to rdzeń był duży, pożar mógł osłabić i spowodować spękanie betonu na powierzchni ale nie do głębi, wiadomo przecież że beton jest beznadziejnym przewodnikiem ciepła.

Edited by Roman Różyński

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Roman Różyński napisał:

powinny to być widoczne tąpnięcia co jakiś czas

Dlaczego ? Można więcej szczegółów ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qrosava   

Taka drobna uwaga do panów Tankfana i Romana Różyńskiego - troszkę spokojniej, proszę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dlaczego ? Można więcej szczegółów ?

Bo beton nie może wszędzie odpuszczać równomiernie, pożar o ile miał jakieś znaczenie nie mógł ogrzewać konstrukcji równomiernie, więc tam gdzie konstrukcja zostałaby dostatecznie osłabina powinna się zawalić, to powinno spowodować wzrost naprężeń i tąpnięcie po jakimś czasie w innym osłabionym miejscu.

Równocześnie to można jedynie wysadzić odpowiednie elementy by wszystko się błyskawicznie zawaliło, paliwo z rozbijającego się samolotu, które zresztą wybuchło, zakładając że jednak nie wybuchło nie mogło się rozprzestrzeniać równomiernie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Roman Różyński napisał:

Bo beton nie może wszędzie odpuszczać równomiernie, pożar o ile miał jakieś znaczenie nie mógł ogrzewać konstrukcji równomiernie, więc tam gdzie konstrukcja zostałaby dostatecznie osłabiona powinna się zawalić, to powinno spowodować wzrost naprężeń i tąpnięcie po jakimś czasie w innym osłabionym miejscu.

Darujmy sobie na razie wysadzanie. Możesz napisać jak chcesz widzieć te tąpnięcia rdzenia w środku ? Bo tylko on był betonowy ? a Ty napisałeś wcześniej:

powinny to być widoczne tąpnięcia co jakiś czas

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.