Jump to content

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Yesterday
  2. Zapewne chodziło ci o Tu-144, naddźwiękowy samolot podobny do Concorde. Wspomniany Tu-154 był poddźwiękowym samolotem pasażerskim. No właśnie nie za bardzo. Oba samoloty nie grzeszyły zasięgiem. Oba miały obszerny kadłub o dużym przekroju, niespecjalnie potrzebny w bombowcu. Z takich militarnych inklinacji, Rosjanie rozważali budowę takiego wariantu Tu-144PP (Postanowszczik Pomiech - dosłownie, coś jakby dostarczyciel zakłóceń) - strategicznego samolotu walki radioelektronicznej. Po pierwszych doświadczeniach z Tu-144, samolotem kapryśnym i awaryjnym, nikt go jednak nie chciał. Wciśnięto go w końcu marynarce wojennej, która w ZSRR w "kolejności dziobania" plasowała się gdzieś tak pod koniec stawki i najwyraźniej nie bardzo mogła odmówić. Marynarze dostali jednego Tu-144 do zabawy (zbudowano 1 egzemplarz z kabiną pasażerską skonfigurowaną pod zabudowę przyszłych urządzeń elektronicznych i stanowisk roboczych operatorów) i latał on sobie przez chwilę we Flocie Północnej. Wyniki jego testów oceniono jednak negatywnie, a że w międzyczasie program pasażerskiego Tu-144 zaczął się zamykać, to z dużą ulgą marynarka też stwierdziła, że ostatecznie i kategorycznie go nie chce. Dodam, że bombowce naddźwiękowe o podobnym zasięgu powstały powstały dużo wcześniej, niż Tu-144 i Concorde. Amerykański B-58 Hustler (1. prototyp) oblatany został w 1956 r. zaś rosyjski Tu-22 (a dokładnie prototyp ozn. "samolot 105") w 1958 r.
  3. Diabeł w średniowieczu

    Secesjionisto, ja też nie uznałbym odpowiedzi za poprawną w oparciu o Biblię. Moje zastrzeżenia dotyczyło uzasadnienia odpowiedzi "poprawnej". Jak napisałem, uzasadnieniem quizowym było twierdzenie, iż Szatan nie pojawia się w Biblii...
  4. Kiedyś bawiłem się w porównywanie Concorde, Concord i Tu 154 (nie wiem czy dobrze zapamiętałem oznaczenie) i ten ostatni wydał mi się podobny. Biorąc pod uwagę na przykład prędkość i masę startową tych samolotów to wydawało mi się że łatwo z nich zrobić bombowiec który byłby w stanie rzucić na przykład bombę atomową w bardzo odległe miejsce na ziemi. Zdarzało mi się też słuchać Wolnej Europy i kiedyś usłyszałem tam jakąś audycję o wojnie w Wietnamie gdzie rozgłośnia ta twierdziła że USA walczyły tam z całym światem. Pamiętam że mnie to zdziwiło. A że wówczas cały świat to były USA, ZSRR, Anglia, Francja no i może Chiny to współpraca Brytyjsko- francusko-rosyjska przy budowie samolotu który mógłby się stać bombowcem strategicznym wydała mi się prawdopodobna. PS: Praw autorskich do tego stwierdzenia nie wymagam. Jak kto chce to może z niego korzystać.
  5. Rosyjski program podboju księżyca

    1. Co było radzieckim odpowiednikiem amerykańskiego NASA? Komu to podlegało? 2. Zakładając że ZSRR miałby w swoich szeregach kogoś takiego jak von Braun to na ile to mogło pomóc ZSRR w lądowaniu (nie w wyścigu kto pierwszy wyląduje ale w samym lądowaniu) na Księżycu? Czy to nie jest tak że w wielkim uproszczeniu USA miało NASA a w związku z tym masę naukowców i to dzięki tym naukowcom udało się polecieć(i wrócić) na Księżyc. Co jednak miało ZSRR prócz partii? Czy mieli oni jakieś "nowinki techniczne" czyli coś dzięki czemu gdzieś w którymś momencie ich plany lądowania były możliwe do zrealizowania czy też NASA od początku było "faworytem tego wyścigu".
  6. Diabeł w średniowieczu

    Bez tego nieokreślonego liczebnika można się obejść. Raczej odniosłem go do zacytowanych słów że niewątpliwie istnieje ale nie wiadomo kim on jest itd. Przecież taka była doktryna katarów. Przy czym jej korzenie tkwią w początkach chrześcijaństwa. Gdzieś tu była już o tym mowa.
  7. Last week
  8. Diabeł w średniowieczu

    A skąd wiedziano, możemy poznać zakres terminu: "sporo"?
  9. ZSRR - i jego bezlicencyjne kopie

    Jawna czy niejawna, pełna intoksykacji czy nie - to już problemy euklidesa. Pytanie jest proste: kto i gdzie stwierdził, że Rosjanie współpracowali przy projekcie samolotu Concorde, poznamy wreszcie autora tej rewelacji? Niemieccy towarzysze też mieli pewne zasługi na tym polu: "W 1968 r. ambasada amerykańska ostrzegała Departament Stanu, że utrzymywanie w mocy odmowy na sprzedaż Polsce odtwarzaczy video firmy Ampex skutkować będzie utratą kontraktu o wartości rzędu 3–4 mln USD, gdyż urządzenie to w tym czasie pomyślnie skopiowali enerdowcy (pod nazwą Mavicord QR 300/1) i wkrótce wejdą z nim na polski rynek". /M. Sikora "USA, CoCom i embargo strategiczne.Kontrola dyfuzji technologii podwójnego zastosowania w czasie zimnej wojny,ze szczególnym uwzględnieniem PRL", "Dzieje Najnowsze", R. L, nr 4, 2018, s. 128/
  10. Diabeł w średniowieczu

    Z tego co mi wiadomo ciekawy przyczynek do tematu wniósł król Władysław Jagiełło.
  11. Diabeł w średniowieczu

    Raczej przez pierwsze stulecia średniowiecza wiedziano o tym sporo tyle że później "zapomniano". Niewątpliwie wiąże się to z owym IV Soborem ale przyczyny tego były polityczne nie teologiczne. Wówczas był konflikt z katarami. Ci zaś twierdzili że Bóg o którym jest mowa w Starym Testamencie to właśnie szatan. Twierdzili też że w skład Trójcy wchodził szatan, który był przed Jezusem i który, zresztą tak jak Jezus, był bytem niematerialnym i to on właśnie (szatan) stworzył mocno niedoskonały świat materialny. Bóg Ojciec kiedy się o tym przekonał zesłał swego drugiego syna Jezusa by ten niedoskonały świat materialny naprawił i ten poprzez Ukrzyżowanie rozpoczął naprawianie tego świata ale bynajmniej szatana jeszcze nie pokonał i ta walka dobra ze złem trwa do dzisiaj. Na owym Soborze te tezy odrzucono i ustalono inne ale te miały w istocie umożliwić rozróżnienia chrześcijanina katara od nie-katara. Było to potrzebne na użytek przyszłej Inkwizycji o której zapewne wówczas myślano. W każdym razie to mniej więcej w tym czasie powstała kuźnia kadr Inkwizycji, czyli zakon Dominikanów. Sama Inkwizycja powstała trochę później kiedy te kadry już przygotowano. Chyba można powiedzieć że była to pierwsza policja polityczna w historii i te tezy IV Soboru miały jej pomagać w rozpoznawaniu katarów a nie wynikały z przyczyn teologicznych. A dzisiaj nie można przecież powiedzieć że katarzy mogli mieć rację bo przecież ich prześladowano. Stąd cały problem.
  12. Ta współpraca jawną na pewno nie była. Tam gdzie w grę wchodzi współpraca przy produkcji czegoś co może stanowić jakąś broń wiele rzeczy może być owianych tajemnicą. Co do komputera Mińsk22 to nie mam o nim zielonego pojęcia, jak zresztą o informatyce w ogóle. Ale w tym przypadku nasuwa się refleksją że samo zżynanie, nawet najdoskonalsze, ma swoje słabe strony. Możliwe że Rosjanie doskonale skopiowali ten komputer ale nie potrafili iść za trendami i dalej rozwijać swych komputerów, tu w końcu chodzi o myśl twórczą. To w końcu zadecydowało o tym że przegrali wyścig w kosmos.
  13. Fikcyjni bohaterowie w literaturze - na ile fikcyjni?

    Raczej - jeden, a Pawłowicz to brak zamyślenia secesjonisty.
  14. i... Tych Feliksów to jest dwóch (Pawłowski i Pawłowicz)czy secesjonista akurat się zamyślił? Wracając do książek których bohaterem jest Bond czy występują tam inne postacie które były wzorowane na znanych osobach ? Zastanawiam się także czy Fleming bądź jego następcy wykorzystywali jakieś mające miejsce zdarzenia wplatając je w przygody agenta.
  15. ZSRR - i jego bezlicencyjne kopie

    A jaka to firma rosyjska i na podstawie jakiej umowy współpracowała przy konstrukcji tegoż samolotu?? Całkiem udany komputer Mińsk 22 to chyba nielicencjonowana kopia całkiem oficjalnie zakupionego Elliota 803?
  16. Rosyjski program podboju księżyca

    Jaka baza "elementowa" wie toś coś więcej? Raczej nie był zatrudniony w MERZE a komputer to chyba dopracowywał we Włoszech. "... Karpiński pracuje w 1969 r. nad nowym komputerem K-202. Zjednoczenie MERA odrzuca propozycję współpracy". /R. Bratny "Dotyczy: zaprzestania produkcji minikomputera K-202 i zwolnienie lnż. Jacka Karpińskiego z zajmowanego przezeń stanowiska"; 25 listopada 1975 r./
  17. Służba Orpo nieco pozostaje w cieniu takich instytucji; doby okupacji; jak Gestapo czy formacje SS. Doczekało się co prawda kilku wzmianek na tym forum, choć z ich przeglądu widać, że wielu forumowiczów miało problem z odróżnieniem te formacji od innych jak i wskazaniem jej składników (tematy: "Armia III Rzeszy - kto jest kim?","Najlepsza armia II Wojny Światowej"). To gdzie umieszczono wpisy o tej formacji - jest nieco zadziwiające. Jest oczywistym, że działania tej formacji wpisują się w militarną machinę hitlerowską, ale czemu wiązać je z armią? Pomijając błędy językowe, to segovia się mylił, nie wchodziła: w skład, ale podlegała. Nie wiem co znaczy: "i czyli...", ale policja drogowa to nie Schupo. To: Verkehrspolizei tak jak i policja wodna: Wasserschutzpolizei. Co można powiedzieć o tej formacji i jej funkcjonariuszach?
  18. Diabeł w średniowieczu

    Gdybym ja moderował taki quiz to nie uznałbym odpowiedzi jakobera za prawidłową. To że pewna postać występuje w Biblii nie określa jeszcze jej pozycji. Na podstawie jakiej części Ksiąg Hioba potrafi jakober określić szatana jako władcę piekieł? Warto przeczytać tekst dwojga autorów, księży: Andrzeja Proniewskiego i Adama Wińskiego: bazhum.muzhp.pl - "Hermeneutyka demonologii", "Studia Teologiczne".
  19. No nie dezawuujmy tej chaty, Hiszpanie do dziś "nie wiedzą" czemu ta wojna wybuchła, choć oczywiście wiedzą. Na hiszpańskojęzycznej Wiki podają, że militarna reakcja rządu Hiszpanii powzięta została po pretekstem: "ultraje inferido al pabellón español por las hordas salvajes". Co nieco o tym konflikcie jak i o przyczynach można przeczytać w artykule Marka Dziekana "Na ziemi wroga. Europejskie relacje z wojny hiszpańsko-marokańskiej 1859–1860" ("Litteraria Copernicana", nr 1 (29), 2019). Ciekawe, że choć wspomniano "ucho Jenkinsa", nikt nie wspomniał o świni z wyspy San Juan. Do wojny "o nią" co prawda nie doszło, ale do poważnego zadrażnienia stosunków pomiędzy USA a Wielką Brytanią to i owszem. A nawet doszło do zajęcia wyspy. O ile w tym konflikcie nikt nie zginął; nie licząc oczywiście samej świni; to już w konflikcie grecko-bułgarskim z 1925 r. niesforny pies stać się miał przyczyną strzelania do jego pana, a potem nastąpił konflikt zbrojny pomiędzy oboma krajami.
  20. Diabeł w średniowieczu

    Tylko ja nie odnosiłem się do jakiejkolwiek doktryny i kwestii dla kogo jest ona obowiązująca. Stwierdziłem jedynie, iż nie ma nic w tym dziwnego, że autor stwierdził iż postanowienia wskazanego soboru są wiążące dla katolików a nie dla całego chrześcijaństwa. I słusznie stwierdził. Protestant postępuje za wskazaniami synodów biskupów protestanckich a katolik za wskazaniami synodów biskupów katolickich. Z czego nie wynika przecież by w wielu teologicznych kwestiach obie konfesje nie mogły mówić jednym głosem. Napotkałem taką uwagę: "Przez pierwsze cztery stulecia średniowiecza diabeł był poniekąd anonimowy, wiedziano, że istnieje, ale nie rozumiano, po co i dlaczego. Już wcześniej, na I Soborze Nicejskim padły stwierdzenia odnośnie istnienia szatana sugerujące, że niewątpliwie istnieje, ale nie wiadomo, kim on jest, jedyne, co wiadomo, to kim nie jest i że z pewnością nie stworzył go Jezus". /B. Ronowska "Szatan ożywiony - zespół wierzeń demonicznych generujący problem procesów o czary w Polsce w XV-XVIII wieku", "Badania o Rozwój Młodych Naukowców w Polsce", "Nauki humanistyczne", T. I cz. III, poznań 2015, b.p./ Minęło prawie 900 lat i w sumie ów diabeł pozostaje wciąż nieco anonimowy i trudno go mi odróżnić od jego popleczników w świetle wspomnianej deklaracji Soboru Laterańskiego. Czy zachowały się zatem zapiski z tego synodu na podstawie których poznamy dyskusję o tej postaci? To źle się wydaje euklidesowi, nie czytam po łebkach i nie odpowiadam za cudze teksty. Postawiłem pytanie czy były tożsame byty i nie bardzo wiem co ma do tego ów artykuł? A ponieważ jest autorką piszącą po francusku jej słowa są prawdą objawioną. Zalecam jednak nie poprzestawanie na tym źródle i poczytać warto o pismach takiego Anzelma z Canterbury czy św. Grzegorza z Nazjanzu. A jak już euklides wskazuje na źródło swej wiedzy to proponuję doczytać tytuł na okładce, ten nie brzmi "Żywot Św. Bernarda". Wspomniano o szatanie/diable w Biblii, to można dodać takie uwagi: "Istnienie szatana wyraźnie potwierdzają liczne teksty Nowego Testamentu. Około 300 razy wspomniany jest szatan i to pod różnymi imionami lub nazwami. 36 razy występuje jako „szatan” (np. Mk 1,13), 37 razy jako „diabeł” (...) Inne nazwy to: Belzebub (Mt 10,25), Belial (2 Kor 6,15), kusiciel (Mt 4,3) (...) Cechą charakterystyczną nowotestamentalnych tekstów o szatanie jest ukazanie go w perspektywie przyjścia Mesjasza i dokonanego odkupienia". /P. Jaskóła "Studia Teologiczno-Historyczne", nr 1, 38, 2018, s. 89-90/
  21. Diabeł w średniowieczu

    Tylko coś mi się wydaje że Szanowny Secesjonista przeczytał ów asumpt po łebkach bo ów pan Paweł Szuppe tych pojęć używa zamiennie i to tak konsekwentnie że w jednym zdaniu pisze diabeł a w następnym szatan. Warto również zaznaczyć że IV Sobór Laterański zebrał się w określonych warunkach historycznych, po niesłychanym zaostrzeniu się konfliktów z Katarami. Przecież to 5 lat wcześniej, w 1209 roku, padły pod Bezieres słowa papieskiego legata "zabić wszystkich, Bóg rozpozna swoich" w wyniku których wymordowano mieszkańców ogromnego jak na owe czasy miasta (20 tys mieszkańców). Owo Creatio ex nihilio to była wyraźna polemika z katarami którzy twierdzili że świat materialny został stworzony ale przez zbuntowanego Syna Bożego, czyli szatana. Takie artykułowanie różnic między katarami a nie-katarami było potrzebne żeby można było ich rozpoznać i uniknąć takich metod postępowania jak ta w Bezieres w 1209 roku. Tak pisze pani Oldenburg w swym "Żywocie Św. Bernarda"
  22. Moim zdaniem i bez debaty to widać. Jeśli "korki" są zjawiskiem powszechnym to moim zdaniem znaczy, że lekcje nie przygotowują należycie do przechodzenia następnych etapów edukacji. No chyba, że złe wnioski wyciągam, wtedy wyprowadźcie mnie z błędu. Też pamiętam jak protestowano przeciw wprowadzeniu gimnazjów. Potem protestowano przeciw ich likwidacji. W sumie to rozumiem. Człowiek czasem musi sobie poprotestować. Co do godzin pracy to ponoć olbrzymią część zajmuje sprawdzanie prac i przygotowywanie się do do zajęć. Ze starczą złośliwością proponuje wprowadzić ośmiogodzinny dzień pracy dla nauczycieli. 18 godzin dydaktycznych a potem do czytelni i tam sprawdzać prace i przygotowywać się. Tak by do domu wracać w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. Tragedią jest to, że pensje zależą od stanowiska a nie od jakości wykonywanej pracy. Wspaniały, zaangażowany nauczyciel zarabia tyle co nadęty buc traktujący swą pracę "po łebkach".
  23. Earlier
  24. Diabeł w średniowieczu

    Nic nie zrozumiał euklides. Po pierwsze - nie chcemy wyjaśniać tego pojęcia, po drugie - nikt z nas nie zadeklarował odrzucenia czegokolwiek. To, że euklides przeczytał trzy książki i po ich lekturze wszędzie widzi dualistyczne koncepcje i spór wokół monofizytyzmu - to już jego problem. To akurat nie jest prawdą, logikę pomylił euklides z metodą scholastyczną, mamy temat o scholastyce to może tam euklides rozwinie swą myśl o Abelardzie wprowadzającym ten czynnik do religii.
  25. I życie toczy się dalej, egzaminy się odbywają - cóż można powiedzieć więcej? A jak to jest (czy było) z tym strajkiem głodowym nauczycieli bo nie pojmuję formuły: strajku głodowego na zmianę? Przez ileś godzin głodują a potem idą do domu na obiad? W TVN zorganizowano debatę o szkolnictwie; ogólnie wyszło, że z polską szkołą jest źle. Warto pamiętać, że jak nie było gimnazjów to ocena naszej edukacji była negatywna. Jak je wprowadzono też było źle, a jak je zlikwidowano też było źle. Inna konstatacja z tej debaty: nauczyciele nie nauczają odpowiednio a jedynie przygotowują do zdawania egzaminów. Skoro jest tak, to nauczyciele nieszczególnie kwalifikują się do występowania o podwyżkę. Jeden z nauczycieli oznajmił, że wielu jego kolegów/koleżanek zmuszonych jest pracować na kilku etatach mając po pięćdziesiąt parę godzin. Jak rozumiem - tygodniowo. Pensum dla przeciętnego nauczyciela to 18 godzin tygodniowo, tyle mniej więcej wyrabiam jednym dyżurem w swej pracy (nominalnie: 17 godzin). W tygodniu mam na jednym etacie godzin: 58 bądź 75 / (zależnie od liczby zmian), to nieco z ironią patrzę na zapracowanych na kilku etatach nauczycieli co to osiągają pięćdziesiąt parę godzin tygodniowo. A ile wynosi pensum: w ferie, w okresie wakacyjnym i w 'dni dyrektorskie"?
  26. Diabeł w średniowieczu

    Byłoby pychą z mojej strony wyjaśniać pojęcie szatana na forum historycznym i nie będąc teologiem. Pierwsze pytanie uważam więc za próbę wprowadzenia zamętu w dyskusję w celu głoszenia własnych przekonań. I nie mam zamiaru brać udziału w dyskusji zmierzającej do walki na wiary. Jeżeli zamierzasz wątek poświęcony próbie zebrania wiadomości o sposobach postrzegania diabła/szatana w średniowieczu przekształcić w krucjatę takiej czy innej wiary, to osobiście zaznaczam, że sobie tego nie życzę w tym wątku. Przyjmuję do wiadomości, że zwracasz uwagę na fakt pojawiania się w historii chrześcijaństwa doktryn dualistycznych. Możesz ich rozwój i pozycję w chrześcijaństwie z historycznego punktu widzenia opisać, w zakresie tytułu wątku wykazać jej wpływ na kulturę, sztukę czy myśl średniowieczną. Ale jakakolwiek próba skierowania dyskusji na kwestię wiary jako indywidualnej wartości pojedynczego człowieka będzie przeze mnie od razu zgłaszana moderacji.
  27. Diabeł w średniowieczu

    Nie wiem jak wy chcecie wyjaśnić pojęcie szatana odrzucając dualistyczne teorie (bo o ile dobrze zrozumiałem to je odrzucacie) które mówią o nieustannej walce dobra ze złem. Abelard na przykład, który do religii wprowadzał czynnik logicznego myślenia, przejaw tej walki widział w ukrzyżowaniu. Twierdził że najgorszą zbrodnią szatana było zamordowanie Jezusa i że to szatan był tego sprawcą a Piłat był tylko jego narzędziem.
  28. Diabeł w średniowieczu

    Rzeczywiście, sformułowanie może ku takiemu zrozumieniu moich słów prowadzić. Chodziło mi jednak o to, że na tle słów autora, iż słowo szatan jest imieniem, obecne polskie tłumaczenie Biblii nie odzwierciedla tego pisownią. To wydało mi się ciekawe na tle przekładów Biblii na inne języki. Tak samo w końcu chrześcijańskich, jak przekład polski. Nie wiem, czy indywidualne nastawienie tłumacza w przypadku tego konkretnie dzieła może tu być decydujące. Jest to więc dla mnie ciekawostką. Pozwolę sobie na mały OT, odbiegając nie tyle od tematu Szatana, co na chwilę opuszczając średniowiecze. Otóż w 2004 roku Rada Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk zatwierdziła zasady pisowni dotyczące języka reigijnego. Stwierdziła m.in.: "Jeżeli nazwa osobowa nie jest jednostkowa, zasadniczo używamy małej litery, np.: apostoł, anioł, archanioł, anioł stróż, szatan. Natomiast piszemy wielką literą, jeśli nazwa ta stanowi indywidualizujący składnik nazwy własnej, np.: św. Paweł Apostoł, św. Michał Archanioł. Nazwę Antychryst / antychryst, piszemy wariantywnie dużą i małą literą (ale w znaczeniu przenośnym oczywiście tylko małą literą). Rozróżnienie to ma oparcie we właściwościach fleksyjnych rzeczowników, bowiem rzeczownik oznaczający istotę jednostkową nie odmienia się przez liczby". Ostatnie, V wydanie Biblii Tysiąclecia, pochodzi z 1999 roku, więc forma nie jest konsekwencją postanowienia Rady. Jednocześnie w Katechizmie Kościoła Katolickiego forma pisana jest dużą literą. Za podobną formą opowiada się też np. ks. Tadeusz Dionizy Łukaszuk z Papieskiej Akademii Teologicznej, poruszając problem w "Istnienie Szatana jako problem w katolickiej nauce posoborowej" . Historycznie, oczywiście, sobór ten miał miejsce już po schizmie wschodniej. Ale, jednocześnie, kilka wieków przed reformacją. Nie rozumiem, dlaczego doktryna o stworzeniu świata „z perspektywy czasu nie obowiązuje Kościołów powstałych w związku z reformacją”? W nicejskim wyznaniu wiary mamy m.in.: (…) Stworzyciela wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych (…) Kościoły protestanckie się od tego wszakże nie odżegnują. Konfesja Augsburska już w swoim pierwszym artykule odwołuje się do soboru nicejskiego: "Kościoły nasze jednomyślnie nauczają, że uchwała soboru nicejskiego o jedności istoty Boskiej i trzech Jej osobach zawiera prawdę i że tak wierzyć należy bez jakiegokolwiek powątpiewania: mianowicie, że jedna jest Istota Boska, którą zowiemy i która jest Bogiem wiecznym, niecielesnym, niepodzielnym, nieskończonej mocy, mądrości i dobroci, stworzycielem i zachowawcą wszystkiego, co widzialne i niewidzialne, że jednak trzy są osoby tejże istoty i mocy oraz współwieczne: Ojciec, Syn i Duch Święty. Terminu zaś: osoba, używa się w znaczeniu, w jakim go używali w tym związku ojcowie Kościoła: iżby określał nie część lub właściwość czegoś, lecz to, co istnieje samo przez się. Kościoły nasze potępiają wszelkie herezje, jakie wystąpiły przeciwko temu artykułowi wiary, jak manichejczyków, którzy przyjmowali istnienie dwóch pierwiastków: dobra i zła, oraz walentynian, arian, eunomian, mahometan i im podobnych.)..." W chrzcielnym wyznaniu wiary np. luterańskim, mamy: „Czy wierzysz w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi(...)” Jest to też zgodne z treścią Symbolu konstantynopolitańskiego który, w porównaniu z nicejskim, rozszerzony został m.in. o treść: „Stworzyciela nieba i ziemi,” (i dalej za nicejskim: „wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych”). Dalej, Symbol konstantynopolitański został przejęty już w VI wieku jako symbol chrzcielny w kościołach chrześciajńskich Wschodu, a od 580 roku był w Konstantynopolu intonowany w trakcie Eucharystii. Zatem mamy zaczyn do twierdzenia, że doktryna o Bogu Stwórcy wszystkiego obecna jest we wszystkich Kościołach chrześcijańskich. A skoro Bóg jest Stwórcą wszystkiego, a pod mianem chrześcijaństwa nie rozumiemy kościołów opartych na doktrynach uznanych przez chrześcijaństwo za heretyckie, to możemy postawić hipotezę, nie zagłębiając się jeszcze w teologie chrześcijańskich Kościołów nie-rzymsko-katolickich, iż również w ich doktrynach należy się spodziewać, iż Szatan jest dziełem Bożym. Rzucając kątem oka na protestantyzm, można zauważyć, że w odniesieniu do cytowanych już słów IV Soboru Laterańskiego protestantyzm nie stoi w opozycji do tego twierdzenia. Konfesja Augsburska zawiera bowiem w Art. XIX „O przyczynie grzechu” słowa: „Kościoły nasze uczą o przyczynie grzechu, że choć Bóg stwarza i zachowuje przyrodę, to przyczyną grzechu jest wola złych, mianowicie diabła i niepobożnych ludzi. Wola ta, gdy Bóg nie przyjdzie z pomocą, odwraca się od Boga, jak mówi Chrystus w Ewangelii wg Jana, r. 8: (Diabeł), gdy mówi kłamstwo, ze swego własnego mówi.” Nie bardzo rozumiem pytanie, gdyż zdaje się, że sam na nie przytoczyłeś odpowiedź podsuwając artykuł, w którym jest zacytowany fragment, przeze mnie zresztą i też przez Ciebie powtórnie przywołany. Szerszy fragment brzmi: „Całą mocą wierzymy i bez zastrzeżenia wyznajemy, że jeden tylko jest prawdziwy Bóg, odwieczny, nieskończony, niezmienny, niepojęty, wszechmocny i niewymowny, Ojciec, Syn i Duch Święty: trzy wprawdzie Osoby, ale jedna istota, substancja, czyli natura zupełnie niezłożona. Ojciec od nikogo nie pochodzi, Syn od samego tylko Ojca, Duch Święty od Obydwóch, i to bez początku, zawsze i bez końca. Ojciec Rodziciel, Syn zrodzony, Duch Święty pochodzący: współistotni i równi sobie, współwszechmocni i współwiekuiści. Są jednym wszystkich rzeczy początkiem, Stwórcą wszystkiego, co widzialne i niewidzialne, co duchowe i materialne. [Ten jeden Bóg] wszechmocną swoją potęgą równocześnie, od początku czasu, stworzył z nicości jeden i drugi rodzaj stworzeń, tj. istoty duchowe i materialne: aniołów i ten świat. a. na koniec naturę ludzką łączącą te dwa światy, złożoną z duszy i ciała. Diabeł bowiem i inne złe duchy zostały przez Boga stworzone jako dobre z natury, ale sami siebie uczynili złymi. Człowiek zaś zgrzeszył za podszeptem diabła. Ta święta Trójca, według wspólnej swojej istoty jedyna, a według właściwości osobowych rozróżniona, najpierw przez Mojżesza i świętych Proroków oraz przez innych wysłanników swoich przekazała rodzajowi ludzkiemu zbawczą nauk, według ułożonego z góry doskonałego rozkładu czasów (…)” Czy możesz wyjaśnić sens Twojego pytania?
  1. Load more activity
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.