Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
vanbrovar

Kraj Północno-Zachodni, polonizacja ludności litewskiej

Recommended Posts

Witam!

Chciałbym poruszyć temat stopnia spolonizowania ludności litewskiej.

Za terytorium "litewskie" przyjmijmy ten obszar (w przybliżeniu oczywiście).

Jak przebiegała ekspansja języka i kultury polskiej na tym obszarze?

Od kiedy, i jak obszar polski się zmniejszał.

Jeśli znacie jakieś ciekawe strony, lub książki podejmujące ten temat - bardzo proszę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O Łossowskim, Wisnerze, Ochmańskim, Mitkiewiczu i innych najważniejszych pewnie wiesz, więc co ja będę mówił. Z ciekawostek polecam - B. Paszkiewicz, Pod znakiem "Omegi", Warszawa 2003 - o mniejszości polskiej na Litwie w okresie międzywojennym okiem naocznego świadka i A. Firewicz, Litwa po raz drugi, Toruń 2001 - wspomnienia polskiego attaché z lat 90.

Generalnie do czasów "Auszry" (potem "Aušry") i litewskiego odrodzenia narodowego trwała polonizacja, nawet w warunkach carskich prześladowań. Często to zresztą nie była prosta polonizacja - a proces wpierw białorutenizacji etnicznych Litwinów a potem dopiero polonizacji. Obejmowała głównie obszar szeroko rozumianej Wileńszczyzny i była kontynuacją procesów trwających od czasów I Rzeczypospolitej. Zresztą termin polonizacja jest względny, bo nie chodziło o zatarcie poczucia litewskości w rozumieniu odrębności regionalnej, mimo wtopienia się w polskość ("Litwin w znaczeniu mickiewiczowskim"). Z drugiej strony - jak pisał Wisner - nawet etniczny Żmudzin pytany o narodowość odpowiadał "esu lenkas" - jestem Polakiem. Na Litwie, Łotwie i w Estonii w pierwszej połowie XIX w. świadomość narodowa ludności chłopskiej nie istniała (zresztą w Polsce chyba nie było zbyt odmiennie). A awans społeczny etnicznego Litwina oznaczał przejście na język polski. Wielu budzicieli narodowych Litwy było wychowanych w kulturze polskiej.

Odrodzenie narodowe proces ten powstrzymało, a w dwudziestoleciu polskość zaczęła się cofać. Także pod naporem dosyć brutalnej lituanizacji administracyjnej w wykonaniu Republiki Litewskiej. Dziś dawna polskość Kowna czy Laudy to już właściwie wspomnienie. Inaczej jest oczywiście na Wileńszczyźnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

w kwestii polonizacji St. "Cat" Mackiewicz pisze jedną ciekawą rzecz: podobno o ile magnateria, bogata szlachta litewska, dość szybko stala się rosyjska, lub podatna na zruszczenie [z racji innych kierunków awansów czy po prostu slużby w korpusie oficerskim armii rosyjskiej, a nawet przez wżenianie się w arystokrację rosyjską], o tyle zagrodowa czy zaściankowa pozostala polska, polsko - litewska w sensie osiemnastowiecznym aż do niepodleglości Polski w XX w.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
(...) o tyle zagrodowa czy zaściankowa pozostała polska, polsko - litewska w sensie osiemnastowiecznym aż do niepodległości Polski w XX w.

Aż do dzisiaj FSO, aż do dzisiaj. Zarówno Ci, którzy w XX wieku (po rewolucji, po 1920, po 1945) zmuszeni byli do uciekania na zachód, jak i ci, którzy na kresach pozostali do dzisiaj. I już nawet nie "polsko-litewska", tylko czysto polska. My, "Boćwinkowie" spolszczyliśmy się już dawno i tak pozostało ;)

Mój dziadek, mimo, że urzędnik carski mieszkający na Podkaukaziu (Majkop), czuł się zawsze Polakiem.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

gwoli uzupelnienia tego co pisze "Cat" o prowincji pod zaborem rosyjskim, o terenach bylego Wlk. Ks. Litewskiego. Pisze on [okres XX lecia międzywojennego], że językiem jakim się poslugiwano na takiej najzwyczajniejszej prowincji byl polski, oczywiście z domieszką "kresów" ale polski. Po polsku mówil szaraczek litewski do chodaczka polskiego kupując "żelazo" u Żyda wędrownego czy bawiąc się w arendowanego przez niego karczmie. Rosyjski byl w urzędach, a i pewnie nie zawsze - polski w zwyklej mowie.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
arnold   

W zasadzie moi poprzednicy wszystko juz napisali. Od siebie dodam więc tylko, że w zasadzie polonizacja trwała aż do roku 1918 czyli do powstania niepodległej Republiki Litewskiej. W roku 1918 późniejsza stolica Litwy Kowno była miastem polsko-żydowskim z niewielką mniejszościa litewską. Okolice na północ od Kowna w dolinie rzeki Niewiaży aż po Kiejdany i Laudę były polskojęzyczne. Na Wileńszczyźnie granica polsko-litewska także w dużym stopniu przecinała tereny polskojęzyczne. Po roku 1918 wskutek lituanizacji to zaczęło sie zmieniac najszybciej chyba w Kownie i innych miastach jak Wiłkomierz czy Poniewież. Z drugiej strony nawet na terenach obecnej Białorusi w okolicach Ostrowca czy Radunia pozostały dzis juz wymierające wyspy litewskojęzyczne. Można więc chyba powiedzieć, że w różnych rejonach polonizacja postępowała z róznym nasileniem. Najsłabiej z pewnością na Żmudzi gdzie w zasadzie wyłącznie dwory szlacheckie były polskie a nawet drobna szlachta była litewskojęzyczna. Podobnie na Suwalszczyźnie gdzie etniczna granica polsko-litewska w zasadzie nie ulegała zmianie i trudno tam mówić o jakiejś powazniejszej polonizacji

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Witam;

w kwestii polonizacji St. "Cat" Mackiewicz pisze jedną ciekawą rzecz: podobno o ile magnateria, bogata szlachta litewska, dość szybko stala się rosyjska, lub podatna na zruszczenie [z racji innych kierunków awansów czy po prostu slużby w korpusie oficerskim armii rosyjskiej, a nawet przez wżenianie się w arystokrację rosyjską], o tyle zagrodowa czy zaściankowa pozostala polska, polsko - litewska w sensie osiemnastowiecznym aż do niepodleglości Polski w XX w.

pozdr

Z Litwą jest o tyle problem, iż od końca powstania styczniowego ulegała ciągłej, a co ważniejsze systematycznej asymilacji rosyjskiej. Zresztą, asumpt takowy dał wielkorządca, Michaił Nikołajewicz Murawjow (1796-1866), pogromca powstania styczniowego na Litwie, do którego przylgnął na stałe przydomek -jakże słuszny- "Wieszatiel".

Począwszy od 1/13 maja 1863 r. a skończywszy na 17/29 kwietnia 1865 r., kiedy to odszedł w stan spoczynku, zmienił kierunek traktowania Kraju Północno-Zachodniego przez władze centralne, które przyjęły i zaakceptowały plan wspierania i umacniania w wymiarze demograficznym, ekonomicznym, kulturowym i wyznaniowym rosyjskiego potencjału, z równoczesną dyskryminacją elementu rodzimego i grup etnicznych.

Dwuletnie sprawowanie władzy przez Murawjowa odcisnęło na tyle silne piętno na sytuacji społeczno-politycznej kraju i sposobie zarządzania wileńskim generałgubernatorstwem, że do czasów Murawjowa porównywano kolejne epoki w postyczniowych dziejach Litwy i według tej miary oceniano też niemal wszystkich jego następców... a ci w kilku przypadkach lubili się w naśladownictwie "mistrza fachu".

Choćby następca Murawjowa, Konstantin Pietrowicz von Kaufman (1818-1882), choć rządził nieco krócej od swojego poprzednika [tylko 18 miesięcy], acz przyczynił się do przyjęcia przez Imperatora 23 lipca/4 sierpnia 1865 r., ustawy o majątkach "insurekcyjnych", która była jednym z najważniejszych aktów stymulujących w Kraju Północno-Zachodnim - planową i długofalową akcją osadnictwa rosyjskiego.

Wystarczy tylko wspomnieć że do 1874 r., według zasad określonych w instrukcji z dóbr skarbowych i skonfiskowanych sprzedano Rosjanom 409 majątków o łącznej powierzchni prawie 150 tys. ha.

Co więcej, za Kaufmana, powstał ukaz [z jego inicjatywy], ograniczający Polakom i katolikom na Litwie prawo zakupu ziemi, co oznaczało tym samym iż stan posiadania nie mógł się powiększać, gdyż jedynym dopuszczalnym sposobem nabywania ziemi było dziedziczenie...

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z Litwą jest o tyle problem, iż od końca powstania styczniowego ulegała ciągłej, a co ważniejsze systematycznej asymilacji rosyjskiej.

Wydaje mi się, że problem jest bardziej złożony. O ile dobrze odczytałem sens Twojej wypowiedzi - tzn., że chodzi o asymilację ludności Litwy, a nie asymilację w rozumieniu przynależności państwowej. Brutalna rusyfikacja paradoksalnie nie zahamowała procesów polonizacyjnych, które trwały nadal, a nawet niekiedy narastały, w ostatniej ćwierci XIX wieku. Tyle, że spotkały się one ze zjawiskiem narastającego litewskiego odrodzenia narodowego. Rusyfikacja, rozumiana jako przejmowanie rosyjskiego języka i kultury, na tym obszarze nie odniosła większych sukcesów, aczkolwiek oczywiście nie można negować faktu, że wieloletnie panowanie rosyjskie pozostawiło tam pewne (i złożone) ślady.

W mojej opinii najbardziej trwałą zmianą na mapie językowej historycznej Litwy, implikowaną przynależnością obszaru do Rosji, było upowszechnienie się języka rosyjskiego wśród tzw. Litwaków (Żydów), którym posługiwali się jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym. I - być może - jakieś ograniczenie procesów polonizacyjnych, które pewnie byłyby szybsze i powszechniejsze, gdyby obszar ten pozostawał nadal częścią Rzeczypospolitej. Ale to drugie to już historia alternatywna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Wydaje mi się, że problem jest bardziej złożony.

Być może nie zaakcentowałem tego dosłownie, ale aspekt który poruszyłem, jest swoistym przyczynkiem, do złożoności o której piszesz.

Co więcej, w brutalnej polityce Imperialnej Rosji po powstaniu styczniowym, nastąpił okres pewnego regresu, pod postacią powołania na urząd generała-gubernatora wileńskiego Piotra Pawłowicza Albiedynskiego [w polskiej literaturze przyjęło się tłumaczyć w ten sposób jego nazwisko; właściwiej byłoby jednak określać je jako; Albiedynskij], który przejął je po marnocie Aleksandrze Lwowiczu Potapowie.

Bruno [?] tak mam się zwracać?, może warto byłoby nakreślić w tym temacie, o czym mamy dyskutować? Tj. wyznaczyć ramy problemowe, inaczej dojdzie do swoistego "miszmaszu"? Jako żeś starszy, oddaję tobie pierwszeństwo wyboru.

Pozdrawiam,

Marcin

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bruno, tak sobie dałem na imię - po jednym zgrzybiałym, filmowym królu. ;)

O ramy wypadałoby zapytać raczej Autora pytania, lub moderatora tego działu. Moim zdaniem wypadałoby się skupić jednak na kwestiach etnicznych.

Od siebie dodam, że o - paradoksalnym - przyśpieszeniu procesów polonizacyjnych w czasach po powstaniu styczniowym pisał np. Ochmański. Natomiast o fiasku planów Murawjowa, który widział w chłopach litewskich łatwy obiekt rusyfikacji - Łossowski.

Oczywiście, dodatkowym jeszcze wątkiem jest rozgrywanie narastającego antagonizmu polsko-litewskiego przez władze carskie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolega bavarsky zwrócił uwagę na znaczenie ustawy o "majątkach insurekcyjnych", zatem i ja pójdę w tym kierunku i wskażę na późniejsze rozporządzenie z 4 marca 1699 r., które zezwalało ludziom rzymsko-katolickim"żyjącym na miejscu od urodzenia, prowadzącym chłopski tryb życia i osobiście zajmujący się rolnictwem" na zakup dodatkowej ziemi bez konieczności ubiegania się o zezwolenie ministra spraw wewnętrznych.

Niekorzystna ocena skutków tegoż zarządzenia, wyrażona m.in. przez generała-gubernatora wileńskiego, grodzieńskiego i kowieńskiego - Witalija Trockiego, który wskazywał że powiększanie areału ziemi przez zubożałą szlachtę związane było z chęcią "przejawienia odrębności narodowej", w odróżnieniu od miejscowego chłopstwa (z reguły pochodzenia litewskiego i białoruskiego).

Wskazywał zatem na to, że uzyskiwano skutek całkiem odmienny od zamierzonego.

/RGIA, op. 2, jed. chr. 5445, Wsiepoddaniejszyj dokład wilenskogo, kowienskogo i grodnienskogo gienierał-gubiernatora za 1889 g, żurlnaja statja nr 285/

Nowy minister - Siepiagin poddaje pod rozpatrzenie Komitetu Ministrów modyfikację zarządzenia. Sam akt z 27 stycznia 1901 r. "O ograniczeniu należącego do chłopów wyznania katolickiego prawa nabywania własności ziemskiej w dziewięciu guberniach zachodnich" wprowadzał dowolność interpretacyjną gubernatorów w zakresie określania "specjalnego uzasadnienia".

Czytelniejszy obraz zamierzeń daje tajna instrukcja ministra z 16 sierpnia 1901 r. oraz późniejsza z 6 września "w sprawie postępowania wobec społeczności polskiej oraz Kościoła i duchowieństwa rzymskokatolickiego", dyrektywa (tajna) doń załączona stanowiła:

"Sankt Petersburg, 6 września 1901

Doświadczenie wskazuje, iż są podstawy aby oczekiwać, że wydane 21 czerwca bieżącego roku Najwyższe zarządzenie o czasowym nieobsadzaniu stanowiska generał-gubernatora wileńskiego, da duchowieństwu rzymsko-katolickiemu guberni północno-zachodnich powód do nieuzasadnionych nadziei nie tylko na zmianę lub zniesienie ustanowionych w tym kraju i krępujących jego działalność rozlicznych ogólnych i lokalnych ograniczeń, ale i na generalną zmianę polityki rządowej w stosunku do katolicyzmu i jego usytuowania w kraju.

I chociaż w obecnym czasie jest bardziej niż wątpliwe, ażeby duchowieństwo katolickie, a za nim i polska część ludności mogły marzyć o przywróceniu swej dawnej przewagi, to jednak nie ulega wątpliwości, że użyje ono wszelkich możliwych sposobów, ażeby odzyskać z utraconego wszystko co możliwe. Dla osiągnięcia tego przedsięwzięte zostaną we wszystkich kierunkach próby obejścia aktualnych przepisów i postanowień w celu przekonania się co do stopnia nieugiętości i stałości miejscowej władzy.

W związku z powyższym uważam za konieczne sporządzenie w pełni określonego planu, tak ukierunkowanego, ażeby od pierwszych chwil poprzez jasne działanie władzy rozwiać te fałszywe nadzieje, a w perspektywie przyczynić się do umocnienia w kraju jeszcze nie całkiem okrzepłych zasad rosyjskich.

Głównym celem wszystkich zarządzeń wyjątkowych, ograniczających działalność duchowieństwa rzymsko-katolickiego po wydarzeniach lat sześćdziesiątych, było umocnienie w kraju prawosławia uciskanego przez katolicyzm opierający się na bogatej i wpływowej polskiej szlachcie. Masa ludności, która jeszcze tak niedawno oswobodził się od unii, znajdowała się w stanie religijnego zobojętnienia i nie była w stanie, bez postronnej pomocy, przeciwdziałać wszelkim zawłaszczeniom i pokusom solidnie zorganizowanego, w pełni okrzepłego i umiejętnie kierowanego kościoła katolickiego. Cel wyżej ukazany nie jest jeszcze całkowicie osiągnięty. Trzeba dużo wysiłku i czasu, ażeby duchowieństwo katolickie w pełni pogodziło się ze swoją drugoplanową rolą i nie ważyło się targnąć na prawa i przywileje kościoła panującego.

Dlatego też polecam Waszej Ekscelencji uważnej i wnikliwe obserwowanie przestrzegania przez duchowieństwo rzymsko-katolickie i ludność katolicką wszelkich ogólnych i miejscowych przepisów oraz postanowień względem zewnętrznych przejawów rzymskokatolickiego kultu, takich jak procesje, zjazdy księży, tworzenie niedozwolonych bractw, stawianie krzyży przydrożnych itp.

Tak samo konieczny jest surowy stosunek do wszelkich przejawów rażącego fanatyzmu i wrogości do prawosławia ze strony parafialnego kleru katolicko. O wszystkich takich przypadkach Wasza Ekscelencja raczy mnie poinformować, przy czym jest pożądane, ażeby wszelkie wnoszone na osoby duchowne oskarżenia były skrupulatnie sprawdzane. Należy od nich wyjaśnień a przewidywany środek kary administracyjnej ściśle dostosowywać do stopnia winy i jej znaczenia w miejscowych warunkach.

Nie ograniczając się jednakże do systemu kar, uważam za obowiązek rekomendować i drogę zachęt wobec tych z rzymsko-katolickich duchownych, którzy wykorzystując dobry wpływ wśród wiernych, świadomie wychodzą naprzeciw polityce rządowej. Dobrze byłoby przy tym uniknąć poprzednich błędów polegających na nadmiernym zachęcaniu takich księży, którzy odznaczając się tylko służalczością, tracili autorytet w oczach wiernych przez swój nie licujący z ich godnością styl życia i tym samym pozbawiali należytego znaczenia nadawane im nagrody. Oprócz nagród honorowych, zawczasu udzielanych przez Pana od początku roku do tygodnia wielkanocnego, łagodniejszym z rzymsko-katolickich duchownych mogą być udzielane - na Pana wniosek - i pieniężne nagrody ze specjalnych środków ministerstwa..."

/GARF, f. 543 (Carskosielskij Dworiec), op. 1, jed. chr. 472, k. 10-12 ob./

Czy wdrożone nowe zasady (co do nabywania ziemi) odniosły skutek, zwłaszcza w świetle raportu jego następcy Wiaczesława Konstantynowicza von Plehwe z 14 lipca 1904 roku, a skierowanym do cara Mikołaja II.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam!

Chciałbym poruszyć temat stopnia spolonizowania ludności litewskiej.

Za terytorium "litewskie" przyjmijmy ten obszar (w przybliżeniu oczywiście).

Jak przebiegała ekspansja języka i kultury polskiej na tym obszarze?

Od kiedy, i jak obszar polski się zmniejszał.

Jeśli znacie jakieś ciekawe strony, lub książki podejmujące ten temat - bardzo proszę.

To jakiś idiotyzm terytorium litewskie to jest baltyjskie , winno być ograniczone do terenów Żmudzi , pozostałe terytoria a zwłaszcza współczesną Wileńszczyznę zamieszkiwali Krywicze , co logicznie krok po kroku zgodnie z materiałami źródłowymi udowodnił Wojtek k z bratniego forum , tu jego artykuł na stronie naszego Kolegi z Litwy :

http://www.jaroslawskuder-awpl.pl/?klotnia-w-rodzinie-,8

warto znać fakty nie obrzydliwą lietuvskon propagandę <_<

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.