Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
mostostal

Jan Paweł II

Rekomendowane odpowiedzi

W zasadzie sprawa ekskomunik to grzech zaniechania. Z konkretów już wymieniłem poparcie dla akcesji do UE. Niemniej były i inne karygodne grzechy, np. przy wizytach  w kraju ostentacyjne witanie się i przebywanie z przedstawicielami władz komunistycznych czyli innymi słowy ich uwiarygadnianie, wpuszczenie Kwaśniewskiego do papa mobile, przyjmowanie różnych komunistycznych kacyków na audiencjach.

A co do wspierania kraju. Sprzeciw wobec systemów komunistycznych przed i po 1989 r. tylko pomógłby polskim katolikom połapać się w trudnych niuansach politycznych, sprzeciw wobec akcesji do UE również.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To proszę wskazać jakie dawne zapisy Kongregacji Wiary czy inne dokumenty watykańskie wskazuję, że udzielenie poparcia dla pewnego projektu politycznego jest niezgodne z artykułami wiary i dogmatyką Kościoła. Ale tak bez linków, a "własnymi słowami" i w oparciu o dokumenty watykańskie - te sprzed 1962. Bo jak na razie to jpsapieha to to trochę jak Tyberiusz,: coś znalazł w internecie to i wstawia. A może warto popisać się własną analizą?

Ostentację w przywitaniach jpsapieha po czym poznał? Nixon i Reagan też popełniali taką ostentację...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

A ja odniosłem całkiem inne wrażenie, wcale by: nie zapomniał (o czym już nieco napisał), z katastrofalnymi skutkami dla wszystkich co mają inne poglądy (niźli jpsapieha) na: politykę, społeczeństwo, kulturę czy seks.

Nie przesadzajmy. Zbyt wiele osób wskutek propagandy komunistyczno-liberalnej ma niewłaściwe poglądy. Niemniej osoby ze świecznika o poglądach niewłaściwych faktycznie zostałyby surowo ukarane (kara śmierci za zdradę stanu)-krótko mówiąc nastąpiłaby w razie dojścia przeze mnie do władzy w Polsce masakra osób medialnych z bardzo nielicznymi wyjątkami.

Cytuj

Ponieważ żaden rząd nie spełniałby oczekiwań jpsapiehy, dążyłby on do wcielania Polski w struktury Państwa Kościelnego by swobodnie realizować swe kuriozalne pomysły.

Szczerze powiedziawszy chciałbym zostać polskim monarchą i z tej pozycji naprawiać państwo. Mógłbym też zwołać po pewnym czasie do naprawianej Polski sobór powszechny i doprowadzić do wyboru prawowitego papieża. Niestety to wszystko marzenia ale lepsze takie marzenia niż popieranie komuno-liberalizmu więc jedźmy dalej:

Cytuj

Po takim wcieleniu kwestia istnienia parlamentu, rządów, prezydenta - stałyby się zupełnie bezprzedmiotowymi, po co ich istnienie skoro jest jpsapieha: Zawsze Mający Rację??

Znów niepotrzebna nadinterpretacja. Oczywiście parlament a raczej tradycyjny polski sejm z trzema stanami sejmującymi byłby jak najbardziej zachowany czy raczej restaurowany i działałby  w trybie 6tygodniowym lub 2tygodniowym (nadzwyczajny). Oczywiście dwa stany sejmujące (senat i izba poselska) zyskałyby prawo podejmowania decyzji dopiero po mojej śmierci lub śmierci mojego następcy (czyli w trzecim pokoleniu od uzyskania szlachectwa z mych rąk).

Cytuj

W tym kraju szybko uporano by się z problemem fali uchodźców - ot wystarczy strzelać z broni maszynowej na granicy i wysłać resztki naszej floty by na odpowiednich akwenach zacząć ostrzeliwać nadpływające łodzie i pontony.

Poprawnie rozwiązałeś część problemu. Niemniej floty nigdzie bym nie wysyłał ze względu n kierunek imigracji. Na pewno nie wysyłałbym floty na Morze Śródziemne, chyba że na prośbę jakiegoś kraju który by o to poprosił i za to zapłacił.

Cytuj

W tym kraju nie ma już problemów z roszczeniami różnych środowisk LGTB - tych deportuje się poza granice kraju, o ile nie spotka ich coś gorszego...

Kara śmierci rozwiązałaby sprawę o wiele prościej i szybciej, bez niepotrzebnych kosztów i niepotrzebnego jazgotu. Skąd w ogóle pomysł że mógłbym się zdecydować na tak liberalne rozwiązanie jak deportacja w tym przypadku ?

Cytuj

Sądownictwo zostanie zawieszone, spory będą się odbywać w formie turnieju na kopie, w przypadku sporów administracyjnych - do pierwszej krwi, w sporach karnych - do wyzionięcia ducha.

Masz ciekawe fantazje, ale nie. Jako król byłbym najwyższym sędzią a oprócz tego byliby sędziowie mianowani przeze mnie spośród nielicznych ortodoksyjnych katolików lub chociaż osób ze skłonnością do konserwatyzmu i surowości.

Cytuj

Podobnie jak z LGTB rozwiąże się sprawę lewicy.

Prosto w sedno. Czasami potrafisz wyciągać poprawne wnioski.

Cytuj

Niestety jpsapieha nagle się obudził, i zmiany które od lat zachodziły w jego Kościele, nagle zauważył. Co nieszczególne mu wystawia świadectwo z jego prawowierności katolickiej. Może trzeba było się obudzić wcześniej?

Tu masz rację. Niestety. Ale jestem tylko człowiekiem. Niemniej ta pobudka bardzo mi pomogła. Nie wierzę już w dobre intencje takich szakali jak Korwin, Michalkiewicz czy ojciec dyrektor. Co prawda to ich działania śmierdziały mi już wcześniej ale teraz jasno widzę że byli oni po prostu opozycją pozorną, wykreowaną przez służby w celu zagospodarowania ludzi nie do końca jeszcze ogłupionych lewicową propagandą.

N

Cytuj

iestety niektórzy nie widzą różnicy pomiędzy wyrażaniem ostrych i wyrazistych poglądów z popadaniem w nadto uproszczony ogląd świata, w dyskursie zbliżając się do prostackich opinii i diagnoz. Pan jpsapieha sądzi w swych zadufaniu, że na prawo od niego to już nic nie ma, no może niefortunny adresat słynnej amerykańskiej stokrotki; o co chodzi to nie muszę objaśniać takiemu prawicowcowi jak jpsapieha, bo chyba zna tę historię - nieprawdaż??

Nie znam historii stokrotki. Ale jeśli to coś ciekawego to chętnie posłucham.  A poza tym trochę grzeczności by nie zaszkodziło-wiem że jesteś po lewej stronie ale chociaż mógłbyś sprawiać jakieś pozory.

Cytuj

Muszę przyznać, że dzięki głosowi jpsapiehy zaczynam podziwiać Jana Pawła II. Całe jego życie to jednak swego rodzaju wyczyn. Utrzymywał przy życiu komunizm, potem współdziałał by przy przemianach w Polsce komunie i jej poplecznikom nie stała się krzywda i mieli swój udział w torcie. A zarazem musi stwarzać pozory walki z tymi środowiskami.

Wojtyła miał przygotowanie aktorskie z młodych lat. To na pewno mu pomagało w graniu swej roli.

Cytuj

W tym samym czasie aktywnie działał z enigmatyczną międzynarodówką lichwiarską, tą samą międzynarodówką, która dla wielu "rewolucjonistów" lewicy też jest obiektem ataków.

Pozornych ataków. W istocie wszelkie lewicowe ruchy są kreowane przez tę lichwiarską międzynarodówkę właśnie.

Cytuj

A przy tym wszystkim pracuje nad równie enigmatycznym Nowym Porządkiem Świata. A przecież jeszcze musi pracować nad niszczeniem kościoła katolickiego. To wiele pracy, wiele postaw - często sprzecznych, a on wedle jpsapiehy - dawał radę.

Za dużo widzisz tu sprzeczności, niemniej moderniści właśnie tak działali. Raz mówili tak raz siak. Byle tylko nie wykładać racji zdecydowanie po katolicki tj. wg instrukcji Chrystusa:

" Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi". Dzięki temu wprowadzali zamęt i powodowali że ludzie byli bardziej podatni na manipulację.

Cytuj

To proszę wskazać jakie dawne zapisy Kongregacji Wiary czy inne dokumenty watykańskie wskazuję, że udzielenie poparcia dla pewnego projektu politycznego jest niezgodne z artykułami wiary i dogmatyką Kościoła.

To wyjaśnia Mały katechizm o syllabusie Niemniej dam link, wykład jest tu prosty, jakbyś powiedział prostacki:

http://www.ultramontes.pl/katechizm_o_syllabusie.htm

jeśli chodzi o rzeczy polityczne to głównie punkty X do XI

Własnymi słowy dodam, że skoro niekatolickie rozumienie wolności (liberalizm), socjalizm i komunizm zostały potępione przez Kościół katolicki to i organizacje polityczne które te ruchy promują są potępione wraz ze wszystkimi członkami i działaczami

Tym dokumentem który zabraniał tych ruchów politycznych i ich popierania był oczywiście Syllabus błędów Piusa IX ogłoszony już w 1864 r. a zbierający błędy już wcześniej przez Kościół w różnych dokumentach potępione.

Edytowane przez jpsapieha

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, jpsapieha napisał:

Nie przesadzajmy. Zbyt wiele osób wskutek propagandy komunistyczno-liberalnej ma niewłaściwe poglądy. Niemniej osoby ze świecznika o poglądach niewłaściwych faktycznie zostałyby surowo ukarane (kara śmierci za zdradę stanu)

 

A faktycznie - nie ma w tym żadnej przesady, przecież Łaskawy jpsapieha nic nie wspomniał o torturach, ot, łaskawie tylko kara śmierci.

A skoro papież - jpsapieha nam nie grozi, podobnież jak i to by objął on władzę w Polsce, czy gdziekolwiek - to możemy poznać szczegóły jak to Jan Paweł II wzmacniał komunizm i Nowy Porządek?

Tak bez jednego linku, a własnymi słowami... bo nie wiem czy wie jpsapieha ale świat, nauka, socjologia, społeczeństwa nieco się zmieniły od 1864 roku. To jak jpsapieha był katolikiem przez tyle lat nie zauważył, że od tego czasu wiele się w jego kościele zmieniało? To co wtedy robił?

 

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

To jak jpsapieha był katolikiem przez tyle lat nie zauważył, że od tego czasu wiele się w jego kościele zmieniało? To co wtedy robił?

Za mojego życia zbyt wiele się nie zmieniło. Podstawa czyli msza katolicka została usunięta przed moim narodzeniem. Dogmatyka została wyrzucona do kosza również wtedy. Dopiero popisy Bergolio kazały mi się zainteresować bliżej tym zagadnieniem, znalazłem odpowiedź j. w. i uznałem ją za właściwą.

Cytuj

A faktycznie - nie ma w tym żadnej przesady, przecież Łaskawy jpsapieha nic nie wspomniał o torturach, ot, łaskawie tylko kara śmierci.

Dobrze że przypomniałeś osoby skazane na śmierć byłyby jeszcze zgodnie ze zwyczajem prawnym staropolskim torturowane jakby był na to czas.

Cytuj

czy gdziekolwiek - to możemy poznać szczegóły jak to Jan Paweł II wzmacniał komunizm i Nowy Porządek

Odpowiedziałem na to pytanie we wcześniejszych wpisach, rozumiem że dla osób o lewicowych poglądach czytanie ze zrozumieniem jest często przeszkodą nie do pokonania ale na to już nic nie poradzę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   
18 godzin temu, jpsapieha napisał:

W zasadzie sprawa ekskomunik to grzech zaniechania.

Jak już obłożysz ekskomuniką wszystko i wszystkich to jak myślisz, jaka bedzie reakcja ogółu wiernych?

Idę w zakład, że większość wzruszyłaby ramionami i stwierdziła, że "Ojciec Święty nam ocipiał". I tyle efektu z tego by było.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak w ogóle to trzeba uznać za rażące uchybienie, że nie można odwołać papieża, bo przecież nawet w "Universi Dominici Gregis" (wbrew pozorom papież nie wypowiadał się w tym dokumencie o gregskim :B):) nie ma co do Stolicy Piotrowej sytuacji: sede impedita. Czy nie powinien się tym zająć jakiś stosowny międzynarodowy urząd? By nie wspomnieć o braku powszechnych wyborów członków Kolegium Kardynalskiego, które to ciało, przecież obiera w jakimś sensie głowę państwa. A u nas awantura ogólnoeuropejska awantura o wybór sędziów. A tu taki "kwiatek" w środku Europy, czy raczej w środku włoskiego buta...

 

Co do poglądów jpsapiehy - to nie wymagają szerszego komentarza, choć dziwi mnie, że tak doświadczony forumowicz, co to innych pouczał, że on nie opiera się na opracowaniach a na materiale źródłowym (co zresztą było mocno przesadzone), w tej akurat kwestii jedynie co nam potrafi zaserwować to linki do cudzych "opracowań". W jakiej to nieświadomości żyłby wciąż jpsapieha gdyby nie... Google. Ot, potęga internetu - po jednym kliknięciu w "odpowiednim" miejscu uzyskujemy odpowiedź na wszystkie pytania. Można by rzec Roman Różyński locuta, causa finita

Atoli jakoś jpsapieha skąpi nam własnych ocen i przykładów wkładu Jana Pawła II w utrwalanie komunizmu. Oczekiwałem więcej konkretów i szczegółów.

Chyba, że komunizm to taka formacja ideologiczna, która się staje komunistyczną, tylko dlatego, iż nie akceptuje jej  jpsapieha. Niezręcznie mi to wspominać, ale w swych internetowych zapędach jpsapieha zbliża się do pozycji "Wielkiego Gramatyka", on też wszystko wiedział lepiej, o wszystkim potrafił dyskutować, i miał podobną inklinację do mordowania wszystkich których podejrzewał o odchodzenie od jego myśli i planów. 

 

18 godzin temu, jpsapieha napisał:

Za mojego życia zbyt wiele się nie zmieniło.

 

No to jak na katolika tak mocno tradycjonalistycznego to wiele przespał jpsapieha, bo ja pamiętam jak w "Stańczyku" czytałem o lefebrystach, bywałem na spotkaniach polskich kandydatów do bractw będących w ostrej opozycji do modernistycznych zmian w Kościele (to już jpsapieha powinien wiedzieć - jakich). I co ciekawe rozmowy prowadzone tam były burzliwe (acz ciekawe), ale jakoś nikt nie nazwał mnie heretykiem, choć nie kryłem swego odejścia od Kościoła. Widać nie był to jeszcze czas hunwejbinów à la Roman Różyński.  

Tak sobie myślę, że Jan Paweł II był całkiem dobrym papieżem skoro z każdej strony jest atakowany. Część lewicy powiada, że konserwował zamiast zmieniać i był tradycjonalistą. Część prawicy oskarża go o coś wręcz przeciwnego. Jak to trudno zadowolić wszystkich...

 

A na zbliżające się Święta zamierza jpsapieha przepytać św. Mikołaja przed rozdaniem prezentów ze znajomości Pelagius Asturiensis, czy sobie odpuści?

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

dziwi mnie, że tak doświadczony forumowicz, co to innych pouczał, że on nie opiera się na opracowaniach a na materiale źródłowym (co zresztą było mocno przesadzone), w tej akurat kwestii jedynie co nam potrafi zaserwować to linki do cudzych "opracowań".

To że Jan Paweł II przyjął np. w papa mobile Kwaśniewskiego to była głośna afera medialna, nie potrzeba do tego źródeł bo miało to miejsce za mojego żywota, podobnie jak jego spotkania z innymi szychami partyjnymi w czasie wizyt w Polsce, poparcie Jana Pawła II dla środowisk LGBT widać z lektury tzw. Katechizmu Kościoła Katolickiego, zatwierdzonego właśnie przez Wojtyłę, brak potępień jest znany z tego, że nigdzie o takowych nie ma żadnych informacji a powinny być w mediach katolickich, czegoż chcieć więcej. A opracowania do których się odwołuję na stronie ultramontes.pl operują często cytatami więc jakby nie patrzeć są to opracowania z wyrywkami źródeł. Po co miałbym to opracowywać skoro już to zrobiono i to całkiem nieźle? W dodatku mam raczej inne zainteresowania

Tylko raz pokusiłem się o własne małe omówienie porównawcze historyczno-teologiczne na blogu:

https://romanrozynski.blogspot.com/2016/09/katolik-polski-wczoraj-i-dzis.html

Cytuj

No to jak na katolika tak mocno tradycjonalistycznego to wiele przespał jpsapieha, bo ja pamiętam jak w "Stańczyku" czytałem o lefebrystach, bywałem na spotkaniach polskich kandydatów do bractw będących w ostrej opozycji do modernistycznych zmian w Kościele (to już jpsapieha powinien wiedzieć - jakich).

Nigdy nie czytałem Stańczyka, o lefebrystach przed rządami Bergolio słyszałem bodaj dwie wzmianki i to niekonkretne, a o innych ruchach tradycjonalistów ani słowa, ewentualnie nie uznałem tego za ważne. Nie wiem co w tym dziwnego skoro w Polsce ruchy tradycji katolickiej są przemilczane.

Edytowane przez jpsapieha

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   

Czytam te wasze teksty i powstrzymać się nie mogę.

 

4 godziny temu, gregski napisał:

Jak już obłożysz ekskomuniką wszystko i wszystkich to jak myślisz, jaka bedzie reakcja ogółu wiernych?

(...)

 

Czy wy wiecie co to jest ekskomunika? 

To jest po prostu zakaz odprawiania nabożeństw, udzielania sakramentów itp. To było dobre kiedyś kiedy człowiek pod różnymi groźbami, również doczesnymi, musiał mieć oczy zwrócone w zaświaty. Gdyby dzisiaj papież ogłosił taką ekskomunikę to zrobiłby tylko dobrze islamistom.

 

20 minut temu, secesjonista napisał:

By nie wspomnieć o braku powszechnych wyborów członków Kolegium Kardynalskiego, które to ciało, przecież obiera w jakimś sensie głowę państwa. A u nas awantura ogólnoeuropejska awantura o wybór sędziów. A tu taki "kwiatek" w środku Europy, czy raczej w środku włoskiego buta...

(...)

 

Zwracam nieśmiało uwagę że Watykan to jednak monarchia. A że monarchę wybiera kolegium kardynałów to jest to tylko pogodzenie monarchii z celibatem. O pomyśle wyboru członków kolegium kardynalskiego wypowiadał się nie będę bo się źle poczułem. Przecież kardynałowie są mianowani. Jak może być inaczej kiedy w istocie są oni proboszczami rzymskich parafii, którzy czasem zbierają się po to by wybrać biskupa Rzymu, czyli papieża.

 

 

A tak poza tym to nawiązując do jeszcze wcześniejszych wypowiedzi odnośnie bezkompromisowości walki z komuną to przede wszystkim trzeba najpierw wiedzieć co to jest ta komuna albo przynajmniej napisać co się przez to rozumie. W kościele katolickim można znaleźć wszystkie ideologie jakie wytworzył zachód przez ostatnie 2 tysiąclecia. Bo kim są na przykład jezuici. Przecież to komuna w najczystszej postaci. Wystarczy przyjrzeć się jak oni widzą organizacje społeczną, przecież dla nich podstawą organizacji społecznej są kołchozy. Jezuitami mocno się interesował nie tylko Lenin, ale i Hitler.

 

Co do PRL-u to było to państwo bliskie ideałom dominikanów.  Owa okrzyczana reforma rolna była w zasadzie reformą jakobińską, a chyba nie muszę pisać że jakobin jest synonimem dominikanina. Również rola wszechpotężnej PRL-owskiej  policji politycznej zgodna jest z dominikańskimi ideałami. Przecież to oni wymyślili policje polityczną, bo czymże była inkwizycja. Że w PRL-u stosunki państwo-kościół nie zawsze układały się najlepiej to przez to że dwie hierarchie, państwowa i kościelna miały za mało czasu żeby się dotrzeć. 30-40 lat to nawet nie jedno pokolenie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   
W dniu 20.12.2017 o 2:06 PM, jpsapieha napisał:

Sypałbym przy tym imiennymi ekskomunikami dla prominentnych polityków komunistycznych, szczególnie aborcjonistów.

No przecież napisałeś, że byś sypał a Twoja definicja "polityka komunistycznego" w zasadzie wyczerpuje tak na oko 90% populacji.

W efekcie nikt by się Twoimi "sypaniami" nie przejął.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

A tak poza tym to nawiązując do jeszcze wcześniejszych wypowiedzi odnośnie bezkompromisowości walki z komuną to przede wszystkim trzeba najpierw wiedzieć co to jest ta komuna albo przynajmniej napisać co się przez to rozumie.

Masz rację, chodzi mi o katolicką definicję z Małego katechizmu:

http://www.ultramontes.pl/katechizm_o_syllabusie.htm#X

http://www.ultramontes.pl/katechizm_o_syllabusie.htm#XI

Ja od siebie mógłbym dodać jeszcze cechy charakterystyczne komunizmu państwowego (przynajmniej w Polsce począwszy od sanacji) takie jak demokracja ludowa (tzn. prawo wyborcze dla wszystkich od jakiegoś wieku bez różnicy płci, stanu, pochodzenia, religii), tolerowanie aborcji i sodomii, kult wodza lub partii.

Cytuj

 

No przecież napisałeś, że byś sypał a Twoja definicja "polityka komunistycznego" w zasadzie wyczerpuje tak na oko 90% populacji.

W efekcie nikt by się Twoimi "sypaniami" nie przejął.

 

Sypał - nie znaczy jeszcze ekskomunikował wszystkich. Niemniej ogłaszanie faktu że jakiś polityk czy grupa polityków wykluczyła się z Kościoła wskutek jakiegoś głosowania powinno mieć miejsce, zwłaszcza w tak fundamentalnych kwestiach jak aborcja, jak wiadomo Kościół przewiduje automatyczną ekskomunikę za najdrobniejszy choćby udział w aborcji , uchwalanie prawa które na nią pozwala jest dużym udziałem.

Edytowane przez jpsapieha

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.12.2017 o 2:06 PM, jpsapieha napisał:

Gdybym ja został papieżem uroczyście oficjalnie potępiłbym system komunistyczny i publicznie ogłosił po 1989 r. że nowy system komunistyczny także potępiam. Zabroniłbym katolikom głosować na partie o profilu komunistycznym i liberalnym i wymieniałbym je z nazwy. Wreszcie zabroniłbym głosować za wstępowaniem do UE. Sypałbym przy tym imiennymi ekskomunikami dla prominentnych polityków komunistycznych, szczególnie aborcjonistów.

A tak z ciekawości co chciałbyś przez to uzyskać? Jak rozumiem marginalizację tego wyznania w Polsce? Jak dla mnie super... tyle, że nierealne bo ta instytucja sobie doskonale funkcjonuje od kilkunastu wieków właśnie dlatego, że potrafi się przystosować do zmiennej sytuacji naokoło niej.

 

Potępić sobie coś można... tylko co z tego wynika? Jak się potępi to co ludowi pasuje to akurat uzyska się tylko to, że lud będzie miał to "potępienie" gdzieś, a przy okazji wiele innych rzeczy naokoło tego.

 

Zabronić? No to już rewelacja jak dla mnie... z zasady odniesie to skutek dokładnie odwrotny do zamierzonego, bo procent fanatyków religijnych jest znikomy w rozwiniętych społeczeństwach. Ludzie (w zdecydowanej większości) nie idą głosować na A czy B bo tak im każe jakiś papież czy lokalny hierarcha (choć mogą sobie do kościoła latać co niedzielę i regularnie tacę zasilać) - a dlatego, że widzą w takim, a nie innym wyborze dla siebie określone korzyści... czy mają rację i nie ulegają po prostu tzw. "kiełbasie wyborczej" czy swoim własnym błędnym ocenom polityków i ich obietnic to już inna kwestia. O mentalności społeczeństwa, które akurat nielubi wszelakich zakazów i czasem nawet jak "po dobroci" by coś nawet poparło - to w formie nakazowej tego nie zrobi, a nawet "będzie przeciw" na zasadzie - nie będzie mi tu ktoś mówił co mam robić we własnym życiu, bo nic mu do tego. Ludzie sobie cenią wolność, nawet jak jest ona pozorna... lepszy skutek to im coś wmówić, ich otumanić niż im nakazywać czy zakazywać.

 

Zabronić głosować za wstąpieniem do UE? Jeszcze śmieszniejsze... a niby co ludźmi kierowało przy tym głosowaniu? Też spodziewanymi korzyściami, które w sumie dla wielu okazały się jak najbardziej realnymi. Ogólnie to ciekaw jestem czemu sądzisz, że wybory w głosowaniu są dokonywane na podstawie nakazów religijnych głoszonych przez hierarchów? Jaki procent zwraca na to uwagę? Ilu jest tych fanatyków robiących to co im w takich sprawach nakazuje jakiś papież, biskup czy proboszcz lokalnej parafii? Oni gadają swoje, a ludzie robią swoje... Robią to co im nakazuje ich religia w sumie tylko wtedy gdy im to pasuje... lub przynajmniej zanadto nie utrudnia życia.

 

Ekskomuniki? No super - tylko jak twierdzisz dla "komunistów" (tych prawdziwych kierujących się odpowiednią ideologią) to raczej żaden z nich się tym specjalnie nie przejmie, bo ta ideologia z założenia raczej odrzuca siły nadprzyrodzone, a co za tym idzie nakazy (w sumie samozwańczych) przedstawicieli tych wyimaginowanych "nadprzyrodzonych mocy". Wykluczanie formalne z grona wyznawców danej religii też raczej odniesie skutek odwrotny od zamierzonego - jednych się wykluczy, inni sami odejdą mając podobne poglądy, a dla kolejnych będzie to tylko "cyrk" powodujący uśmiech politowania.

 

Takimi pomysłami wykazujesz całkowity brak "taktycznego myślenia", którego akurat nie można odmówić ani omawianej postaci, ani jemu podobnym. Oni doskonale wiedzą, że ilość fanatycznych wyznawców jest w sumie niewielka czy wręcz marginalna, a więc kluczem do ich sukcesu jest właśnie lawirowanie tak, aby nie odstraszać, a nawet przyciągać tych umiarkowanych... bo to w sumie biznes rządzący się odpowiednimi prawidłami - im więcej aktywnych wyznawców tym większe dochody ich "firmy", a tym samy lepsze życie hierarchów. Podobnie jak potrzebne jest im w miarę przychylne spojrzenie przeciwników... na tyle by nie być zwalczanym, a tolerowanym, a jeszcze lepiej jak jest to jakiś "cichy pakt", bo to daje korzyści.

 

Aborcjoniści? Kiedy? Dzisiaj czy w latach 80-tych i początku 90-tych? Dzisiaj to sobie możesz potępiać ostrzej kwestie aborcyjne, bo coraz mniej ludzi to po prostu obchodzi... wobec powszechnej, dostępnej i coraz skuteczniejszej antykoncepcji potrzeby zmalały i w sumie najbardziej dotyczą problematyki uszkodzonych płodów, kwestii zdrowotnych ciężarnych itp. Nie jest to jak dawniej problem dotykający szerokie masy społeczeństwa (bo większość jednak potrafi skutecznie zapobiegać i ma ku temu możliwości... czego nie było w PRL-u i tuż po nim), a tylko niewielkiej liczby przypadków (problemy wspomniane wcześniej) - a co za tym idzie to większość ludzi ma to gdzieś, co powoduje, że można sobie wymyślać zakazy , bo dla większości to coś o czym ewentualnie można pogadać i nawet się pokłócić, ale w sumie nie dotyka ich to osobiście i raczej się z takimi problemami nie liczą. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

Ilu jest tych fanatyków robiących to co im w takich sprawach nakazuje jakiś papież, biskup czy proboszcz lokalnej parafii? Oni gadają swoje, a ludzie robią swoje

To zależy jak jest medialny. Bardzo wiele osób głosowało na PiS bo Rydzyk tak kazał-m.in. moja matka. I nie była w tym bynajmniej odosobniona. Jeśli sam papież by coś powiedział to pewnie skutek byłby słaby ale gdyby kazał we wszystkich parafiach przeczytać list pasterski w którym by straszył piekłem za głosowanie na wyliczone z nazwy partie liberalne i komunistyczne wówczas co najmniej kilka milionów ludzi mniej poparłoby system.

Cytuj

Dzisiaj to sobie możesz potępiać ostrzej kwestie aborcyjne, bo coraz mniej ludzi to po prostu obchodzi... wobec powszechnej, dostępnej i coraz skuteczniejszej antykoncepcji potrzeby zmalały

Spędzanie płodu w jakikolwiek sposób jest morderstwem i o tym też Kościół powinien nauczać z ambon i w mediach katolickich. Kiedyś w krajach katolickich była kara śmierci za spędzenie płodu, metoda nie była istotna.

Cytuj

Ekskomuniki? No super - tylko jak twierdzisz dla "komunistów" (tych prawdziwych kierujących się odpowiednią ideologią) to raczej żaden z nich się tym specjalnie nie przejmie, bo ta ideologia z założenia raczej odrzuca siły nadprzyrodzone, a co za tym idzie nakazy (w sumie samozwańczych) przedstawicieli tych wyimaginowanych "nadprzyrodzonych mocy".

nie oni mają się przejąć a ich wyborcy

Cytuj

Wykluczanie formalne z grona wyznawców danej religii też raczej odniesie skutek odwrotny od zamierzonego - jednych się wykluczy, inni sami odejdą mając podobne poglądy,

Garstka odejdzie a wielu ludzi się nawróci. Kościół przyciągał zawsze wyznawców przez głoszenie cały czas tych samych twardych zasad. To jest właśnie to czego ludzie potrzebują. To z liberalnego posoborowia uciekają tłumnie bo nie jest atrakcyjne dla nikogo-ani dla ludzi poszukujących zasad ani dla liberałów bo oni i tak mają to w d..

 

Cytuj

a dla kolejnych będzie to tylko "cyrk" powodujący uśmiech politowania.

Uśmiech politowania wywołuje chowanie głowy w piasek i przepraszanie za jakieś urojone winy Kościoła jakie uskuteczniał Jan Paweł II. W efekcie mężczyźni w większości stronią od kościoła, bo właśnie promuje zniewieściałość. Tego nigdy nie było. Kiedyś księża czasem dosłownie bili się by ratować umierającego od potępienia. A mężczyznom zawsze imponowała i będzie imponować siła i jasne niezmienne zasady-czyli to co było w Kościele katolickim, a czego w posoborowiu absolutnie nie ma.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, euklides napisał:

Czy wy wiecie co to jest ekskomunika? 

To jest po prostu zakaz odprawiania nabożeństw, udzielania sakramentów itp.

 

To chyba tylko w euklidesa francuskich źródłach, zwłaszcza, że w: "itd." to wiele można zawrzeć.

Co ma ius elegendi czy ius nominandi do odprawiania nabożeństw czy udzielania sakramentów? Może lepiej zapoznać się z brzmieniem np. kanonu 2265, niźli obwieszczać światu cokolwiek wątpliwe uwagi i objasnienia?

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   
4 godziny temu, secesjonista napisał:

: "itd." to wiele można zawrzeć.

(...)

 

Mogło chodzić jeszcze o poszczególną osobę. Kiedyś to mogło jej to narobić problemu ponieważ każdemu aktowi prawnemu np. testamentowi, inwestyturze czy jakiemuś nadaniu towarzyszyła przysięga przed proboszczem czy biskupem. Z chwilą kiedy kogoś potraktowano ekskomuniką to automatycznie te akty prawne traciły ważność i wtedy miał problem bo mogło się okazać na przykład że jego akt własności jest nieważny. Dzisiejszym aktom prawnym nie towarzyszą jakieś metafizyczne zabezpieczenia to i ekskomunika traci sens. 

 

4 godziny temu, secesjonista napisał:

(...)

Co ma ius elegendi czy ius nominandi do odprawiania nabożeństw czy udzielania sakramentów? Może lepiej zapoznać się z brzmieniem np. kanonu 2265, niźli obwieszczać światu cokolwiek wątpliwe uwagi i objasnienia?

 

 

Nie wiem co znaczą powyższe formuły. Sądzę że po łacinie, nie znam. Nie wiem również co kryje się za ową liczbą. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.