Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
asiolekb

Dlaczego zaczęto uprawiać rośliny i hodować zwierzęta?

Rekomendowane odpowiedzi

Dnia 1.11.2008 o 10:57, ania02101 napisał:

Ty nadal trzymasz się tylko pustyni Kalahari.

 

To wychodząc poza krąg tego obszaru, liczba godzin przepracowanych przez mężczyzn

(grupa lub położenie / rodzaj zajęcia / liczba godzin)

"Tatuyo - rolnictwo wędrowne, łowiectwo, - 7,6

Mikea - rolnictwo wędrowne, zbieractwo, łowiectwo - 7,4

Ache - łowiectwo - 6,9

Abelam - rolnictwo samozaopatrzeniowe - łowiectwo - 6,5

!Kung - zbieractwo i łowiectwo - 6,4

Machiguenga - rolnictwo wędrowne, zbieractwo, łowiectwo - 6,0

Xavante - rolnictwo wędrowne, łowiectwo - 5,9

Aruni - rolnictwo samozaopatrzeniowe - 5,2

Mekranoti - rolnictwo wędrowne, zbieractwo, łowiectwo - 3,9

Shipibo - rolnictwo samozaopatrzeniowe, rybołówstwo - 3,4

Bemba - rolnictwo wędrowne, łowiectwo - 3,4

Hiwi - łowiectwo - 3,0

Yanomamo - 2,8"

/G. Clark "Pożegnanie z jałmużną", Poznań 2014, Tab. 3.12., s. 81/

 

Jak widać mediana wynosi 5,9, i w jej skład wchodzą takie czynności jak opieka nad dzieckiem czy przygotowywanie posiłków. Dla porównania robotnik rolny w Anglii roku 1800 pracował 8,2 godziny, a zatrudnieni w Wielkiej Brytanii (ludzie od 16 do 64 roku życia) w 2002 r. - 8,8 godziny.

 

Dnia 1.11.2008 o 10:48, Capricornus napisał:

Zauważ jednak jedną rzecz, pouganiają się za zwierzyną przez cały dzień, fakt, że trochę się zmęczą, ale jak stukną taka antylopę to mają żywność na tydzień

 

Tu jeszcze wchodzi w grę strategia społeczna. Dobrze zbadane plemię wenezuelskie Hiwi trudni się głównie łowiectwem, z rzadka zbieractwem. W ramach swej zwyczajowej aktywności pozyskują oni całkiem mało kilokalorii dziennie - ok. 1705. Członkowie plemienia (w tym kobiety) często uskarżają się na głód, a jednak mężczyźni często ograniczają swą aktywność do dwóch godzin dziennie, a przeciętna to trzy godziny. I nie odchodzą od tego schematu, pomimo że w danych okolicznościach dłuższa praca gwarantowała większą ilość pożywienia.

 

Ciekawy wskaźnikiem mogą być szacunki ile kilokalorii uzyskiwano przez godzinę pracy jednej osoby:

"Mikea (Madagaskar) - kukurydza 110 000, zbierane bulwy 1770

Mekranoti (Brazylia) - maniok, słodkie ziemniaki, banany, kukurydza - 17 600

Shipibo (Peru) - banany, kukurydza, fasola, maniok - 7680

Xavante (Brazylia) - ryż/maniok - 7100

Machiguenga (Peru) - maniok - 4984

Hiwi (Wenezuela) - dziczyzna (mężczyźni) - 3735, korzonki (kobiety) - 1125

Ache (Paragwaj) włókna palmowe, pędy (kobiety) - 2630, dziczyzna (mężczyźni) - 1340

 

Anglia, rok 1800 - pszenica, mleko, mięso - 2600".

/tamże, Tab. 3.12., s. 84/

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
W dniu 30.10.2008 o 10:02 PM, Lu Tzy napisał:

Levi-Strauss w "Smutku tropikow" opisal plemie polosiadle. Brazylijskie. Z terenow - o ile pamietam - na polnoc od Amazonii.

Tam nie ma czego oswajac. Przez sucha czesc roku plemie wedruje, faceci sie lenia bo nie ma szans na zadna zwierzyne do ustrzelenia, kobiety i dzieciarnia wydlubuja korzonki, pedraki i inne takie. Podczas pory mokrej kobiety i dzieciaki zaiwaniaja na poletkach manioku i jamu, a faceci sie lenia, bo przewaznie za mokro na polowanie...

Mam wrazenie, ze to baby osiedlily ludzkosc :wink: . Mialy dosyc wydlubywania robakow i maszerowania. Chlop i tak od swieta tylko cos ustrzeli, to juz lepiej tyle nie lazic i w jednym miejscu kopac ten ogrodek.

 

W dniu 1.11.2008 o 12:08 PM, Lu Tzy napisał:

Kiedy faceci sie relaksowali na polowanku, kobiety i dzieciska zbieraly co sie tylko da z runa lesnego i z ziemi. I to bylo podstawa diety...

 

W dniu 6.11.2008 o 9:10 PM, Lu Tzy napisał:

Ani to, ani to. Levi-Strauss opisuje raczej nedzne, nawet jak na tameczne standarty, bytowanie plemienia Indian z poludnia Bahii w Brazylii. Takie pogranicze dzungli amazonskiej z suchym buszem.

Tryb zycia - polosiadly. W suchej porze zbieractwo i lowiectwo, w mokrej - uprawa manioku.

 

Opisuje, ale nie z regionu Bahia (z którego w ogóle nie opisuje żadnych półkoczowniczych Indian); jeśli patrzeć na relację Lu Tzy; to chodzi o grupę Indian Nambikwara z Mato Grosso. Z drugiej strony pewności nie ma o kim wspomina Lu Tzy, bo raz mamy: "na północ od Amazonii" a drugim razem z: "południa Bahii" - co ze względu na położenie geograficzne się wyklucza. To są jednak drobiazgi, które można złożyć na karb pamięci. 

Natomiast; co ważniejsze;  opis tych Indian nie uprawnia do stwierdzeń typu: "Podczas pory mokrej kobiety i dzieciaki zaiwaniaja na poletkach manioku i jamu, a faceci sie lenia, bo przewaznie za mokro na polowanie". Otóż ów autor na którego powołuje się Lu Tzy napisał coś całkiem odwrotnego:

"Nambikwara prowadzą dwa rodzaje gospodarki: jako myśliwi i ogrodnicy z jednej strony i jako zbieracze pożywienia z drugiej. Pierwsza jest dziedziną mężczyzn, druga - kobiet. Podczas gdy grupa mężczyzn uzbrojona w łuki wyrusza na całodzienne łowy lub w porze deszczowej pracuje w ogrodach, kobiety, zaopatrzone w kije do grzebania, wędrują wraz z dziećmi po sawannie, gdzie zbierają, wyrywają, zabijają i chwytają to wszystko, co tylko może służyć za pożywienie: ziarna, owoce, jagody, korzonki, bulwy, jajka i drobne zwierzęta wszelkiego rodzaju. O zmierzchu para spotyka się przy ognisku. Kiedy maniok dojrzewa i dopóki jest go jeszcze pod dostatkiem, mężczyzna przynosi naręcza korzeni, kobieta je trze i ugniata na placki; jeżeli łowy były pomyślne, piecze się szybko kawałki zwierzyny i zakopuje w gorącym popiele rodzinnego ogniska".

/tegoż, "Smutek tropików", przekł. A. Steinsberg, Warszawa 1960, s. 128/

 

Cytuj

Podczas pory mokrej kobiety i dzieciaki zaiwaniaja na poletkach manioku i jamu

 

Z tego co pamiętam to pan Claude Lévi-Strauss nie tylko nie mówił o takim podziale ról ale ani razu w tej pracy nie wspomniał o uprawie pochrzynu. Ale może się mylę?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.