Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
mer

Nie tykać! - książka nie do czytania

Recommended Posts

nazaa   

W "Ferdydurke" pupa jest symbolem niedojrzałości i dziecinności, a upupnianie (tak przy okazji, jak już przy tym jesteśmy) to ponowne wtrącanie w dziecinność. Szkoła ma upupniać uczniów, a więc tworzyć z nich ludzi niezdolnych do samodzielnego myślenia, a najlepszym tego przykładem jest myśl "Słowacki wielkim poetą był" z którą uczniowie musieli się bezwzględnie zgadzać, w przeciwnym razie narażali się na prześladowania...

sam tytuł ciezko jest zinterpretowac

Tytuł sam w sobie dla mnie nic nie znaczy, jednak niektórzy twierdzą, że jest to przekształcone angielskie "thirty door key", co jakiś sens ma, ponieważ Józio ma trzydzieści lat...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ferdydurke to dobra książka. Okrutną torturą było:

"Nad Niemnem" ( Boże broń...)

"Lalka" ( usypiałem niezliczone ilości razy)

Share this post


Link to post
Share on other sites
niektórzy twierdzą, że jest to przekształcone angielskie "thirty door key", co jakiś sens ma, ponieważ Józio ma trzydzieści lat...

tak na marginesie - co ma wiek (30lat) do "klucza do trzydziestu drzwi" ? ? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
nazaa   
tak na marginesie - co ma wiek (30lat) do "klucza do trzydziestu drzwi" ? ? :)

Czy ja czasem nie wspomniałam, że "tytuł sam w sobie dla mnie nic nie znaczy"? :) Klucz do trzydziestu drzwi to nawiązaniem do wieku głównego bohatera, jeśli się pokusić o interpretację to możne powiedzieć, że klucz do trzydzistu drzwi to klucz do poznania głównego bohatera.

Share this post


Link to post
Share on other sites
tusk   

Dla mnie największą torturą były książki pana Coelho. Te wszystkie banały, ten smętny tom, czułam się jakbym czytała ewangelię (chodzi o styl). Wielkie prawdy, Coelho jako max super hiper mega mędrzec, uduchowiony i posiadający największą wiedzę, na wyższym poziomie świadomości... Dla mnie wszystkie jego książki są do siebie bardzo podobne* i niezwykle mało ambitne. Wiem, że się narażam :mrgreen: , ale zaznaczam, że szanuję ludzi, którym się owa lektura podoba.

* a nie zawsze musi to być wadą - taki np Masterton tez ma swoje schematy, które stosuje w niemal każdej książce, a mimo to, dobrze mi się czyta jego dzieła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coelho osiągnął sukces właśnie dlatego, że potrafił się dostosować do masowego czytelnika. Dlatego każdy znajdzie tam coś dla siebie. Kilka lat temu sam byłem zafascynowany jego książkami i przeczytałem bodajże wszystkie.. z perspektywy czasu widzę, że są schematyczne i czasem patetyczne. Mimo to lubię jego twórczość. Mimo tych niedostatków potrafią podnieść na duchu i zmusić człowieka do odrobiny refleksji nad swoim życiem. To przecież też jest istotne prawda??

Share this post


Link to post
Share on other sites
w4w   
Wielkie prawdy, Coelho jako max super hiper mega mędrzec, uduchowiony i posiadający największą wiedzę, na wyższym poziomie świadomości.
Coelho osiągnął sukces właśnie dlatego, że potrafił się dostosować do masowego czytelnika.

To jest sprzeczność ja bym nie porównał twórczości Coelho do stylu Ewangelii jednak twierdzenie że Coelho to pisarz masowy czyli dla każdego też według mnie jest przesadą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja odradzam wszystkim trylogię Bunscha o Aleksandrze Wielkim - o ile sam początek "olimpias" mogłam jeszcze strawić, a nawet sprawiło mi to pewną przyjemność, to późniejsze rozdziały stają się wielkim morzem suchych faktów rodem z dziennika pokładowego albo spisu inwentarza, po którym pływają stateczki - łupinki scen opisanych jako tako fabularnie, przy czym bez najmniejszej iskry polotu. Stosunek opisów w stylu "Aleksander wszedł do namiotu i zobaczył ... " do "Wyprawa w ciągu n dni przemierzyła drogę od miejscowości a do b po drodze mijając rzekę X gdzie popasali przez m dni i wzgórze Y gdzie popasali przez p dni i stracili Z koni z powodu ataku wściekłych zajęcy" wynosi mniej więcej 1:300.

Miałam też niestety styczność P. Coelho, i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zachwycają się nim osoby zafascynowane nowym okultyzmem, wróżkami, dobrą karmą, przebaczeniem, spełniającą marzenia wiarą we własne siły i całą resztą strasznej mikstury wszelakich religii, która ma pomagać sfrustrowanemu społeczeństwu udawać, że jest na świecie dobro - stąd może jego popularność. Wciąż są jeszcze ludzie, dla których robi się filmy o wiecznej szczęśliwej miłości, o pokonywaniu zła i własnej słabości, i wszelkie inne zakończone happy endem dziełka mające powodować katharsis, a powodujące najwyżej próchnicę - tak są przesłodzone.

[ Dodano: 2007-01-08, 14:46 ]

Klucz do trzydziestu drzwi to nawiązaniem do wieku głównego bohatera, jeśli się pokusić o interpretację to możne powiedzieć, że klucz do trzydzistu drzwi to klucz do poznania głównego bohatera.

Oprócz wielu innych aspektów książka porusza też temat dorastania, a 30 lat to wiek, w którym ludzie naszego systemu społecznego przeważnie się ustatkowują i dorastają.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ferdydurke to dobra książka. Okrutną torturą było:

"Nad Niemnem" ( Boże broń...)

"Lalka" ( usypiałem niezliczone ilości razy)

W pełni popieram

"Nad Niemnem" - nie dałem rady przeczytać

"Lalka" - zasnąłem nawet na filmie :oops:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Anders   

FERDYDURKE - nigdy więcej! Książka o niczym, zestaw scenek rodzajowych które sprawiają wrażenie skierowanych do czytelnika o inteligencji rozgarniętej ameby:/

Wolę już tego Żeromskiego nawet... Lalka całkiem OK, Pan Tadeusz ujdzie... a czego nie lubiłem? Nad Niemnem. No i ofkoz Kod Leonarda Da Vinci - chała.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marcin   

A ja nie polecam "Aniołów i Demonów" pewnego znanego autora. Jeśli kogoś to interesuje, to mogę też napisać dlaczego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
A ja nie polecam "Aniołów i Demonów" pewnego znanego autora. Jeśli kogoś to interesuje, to mogę też napisać dlaczego.

Mnie interesuje ^_^ . Ja tam przeczytałem zarówno "Kod..." jak i "Anioły..." i jakoś nie mogę powiedzieć, aby były to książki beznadziejne. Może nie jest to literatura najwyższych lotów, ale jako taka iła odskocznia od spraw codziennych? Czemu nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marcin   

czemu nie aniołki? otóż szczęka mi opadła gdy zaczałem liczyc błedy rzeczowe na palcach obu rąk podczas czytania. bez większego wyiłku przekroczylem ilość palców będących pod ręką. Po prostu tam aż roi sie od błędów, które są wyjatkowo wkurzające. może parę przytoczę:

  • nazwanie ośrodka CERN szwajacarskim

[*]przypisanie CERN'owi posiadania Boeinga X-33

[*]w góle istnienie takiego Boeinga; de facto jet to samolot projektowany przez NASA i ma tyle wspólnego z Boeingiem co ogólna idea latania

[*]mamy tam antymaterię o wadze 1/4 g, a wyprodukowanie tej ilości zajęło by, bagatela, 500 mln lat; choć tu mozna przymknąć oko, bo bez tego nie byłoby książki

[*]. Autor podaje, że 1g antymaterii podczas anihilacji miałby podobną siłę destrukcji jak bomba zrzucona na Hiroszimę, co jest kolejnym błędem Browna (notabene jest synem matematyka wyróżnionego Nagrodą Prezydencką), gdyż taką siłę miałoby niewiele mniej jak 0,5g antymaterii.

[*]BTW czy taka antymateria dałaby się zamknąć w pułapce elektromagnetycznej? I to jeszcze przezroczystej?? najnowocześniejsze tego typu wynalazki "gubią" antymaterię zaskakująco szybko... O ile mnie pamięć nie myli w pojemniku były pozytrony. czy nie uważacie, że zaczęły by sie odpychać tak długo, aż by dotknęły ścianek pojemnika?

[*]W książce Robert leciał do Genewy jedną godzinę w samolocie Boeing X-33, który miał osiągać 15 machów. To zabawne, bo najpotężniejsze silniki rakietowe pozwalają osiągnąć prędkość około 13 machów. A nawet, jeśli doszłoby do takiej prędkości, to podliczając czas potrzebny na rozpędzenie, wyhamowanie samolotu i wreszcie sam lot, byłby dłuższy niż podana godzina.

[*]CERN posiada budynek z czerwonej cegły... :shock:

[*]1/4 materii miała zniszczyć obszar o promieniu 1 km. W rzeczywistości ten obszar byłby znacznie większy.

[*]Carl wyniósł substancję helikopterem na wysokość 5-6 tys. metrów. Co jest kolejną ciekawostką, gdyż maksymalny pułap większości śmigłowców oscyluje wokół 4 200 metrów przy idealnych warunkach. Oznaczałoby to, że Watykan dysponuje dwu-wirnikowym helikopterem klasy wojskowego Bristol’a 192. Problem tylko jest taki, że załoga takiej maszyny składa się z trzech osób ( w książce wystarczył jeden ksiądz). Ponadto długość tej klasy transportera wojskowego, to około 16 metrów. Z pewnością nie pasuje to do opisu podanego w książce. Oczywiście być może istnieją małe śmigłowce, które latają na tak wysokim pułapie i są w posiadaniu Watykanu, ale jakoś nie mogłem wyszukać info jakimi jednostki dysponuje państwo kościelne.

[*]Błędy rzeczowe w rubryczce FAKTY. Jak kto chce tez mogę je podać.

Były jeszcze inne błędy, które mniej lub bardziej wkurzały podczas czytania książki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Już bez przesady, przecież nie można tego traktować jako źródła informacji, to ma być książka przygodowa, mało osób zwraca uwagi na takie błędy jakie wymieniłeś. To nie jest książka o której się pamięta potem przez wiele lat, ja tam zapomniałem o niej po tygodniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marcin   

Ale te błędy były widoczne dla mnie na pierwszy rzut oka, choć nie jestem ekspertem w podanych dziedzinach. po prostu za dużo fantasy. Za bardzo są irytujące. Nie można się na fabule kupić. I jak jeszcze pomyślę, że ktoś traktuje Kod poważnie, to mnie ze śmiechu rozpiera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.