Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
mer

Książka, którą właśnie czytam to...

Recommended Posts

Dziś o książce wyjątkowo interesującej czyli "Solina - tam tak było" Zbigniewa Kozickiego. Bezczelnie się pochwalę, dostałam ją od Koleżanki i jej sąsiada Autora, z pięknym autografem. Książka jest niezwykła, to album prezentujący tereny zlane przez Jezioro Solińskie, a zarazem opowieść monograficzna o okolicy. Autor zbierał przez 25 lat fotografie, dokumenty, plonem Jego pracy jest właśnie ta książka. W 10 stopniowej skali atrakcyjności daję jej 8,5. To jest książka wydana przez Ruthenus, powszechnie dostępna. Druga książka Zbigniewa Kozickiego "Zespół Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce" to niedostępny na rynku rarytas. 3w1 czyli piękny album, większość zdjęć archiwalnych, kronika budowy i opowieść o ludziach. W skali 10 stopniowej daję jej 9,9 i to tylko dlatego, że ponoć ideały nie istnieją.

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

Tym razem z dużą przyjemnością oddałem się lekturze książki "Samuraje. Dzieje japońskich wojowników" Stephena Turnbulla. Bardzo ładnie wydana, niezłe "rozkładówki" tyczące ubioru samurajów na przestrzeni wieków, oraz oszczędny ale treściwy tekst. To kolejna praca po pozycji Mitsuo Kure, którą czytam na przestrzeni ostatniego kwartału. Nadal czuję niedosyt ale kolejne tytuły z tej dziedziny już czekają :thumbup:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Obecnie próbuję (próbuję - słowo klucz) czytać:

Nogueres H., La vie quotidienne des résistants de l'armistice à la libération (1940-1945), Hachette 1984, ss. 278 - rzecz pożyczona mi przez prof. Szarotę (broniłem się, ale nie wypadało odmówić). Jedyny problem z tą lekturą to język - z francuskim nie miałem kontaktu dobre kilka lat, ale o dziwo jakoś sobie radzę, chociaż bez słownika może być dalej ciężko...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedawno skończyłem książkę-reportaż Krystyny Koneckiej z 1989 o Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej zatytułowany "Koreański koń Czhollima". Książka jest bardzo ciekawa, chociażby ze względu na to, że pokazuje Koreę Północną w innym świetle niż dzisiejsza propaganda. Mówi o wielkiej czystości panującej na tamtejszych ulicach, stanie służby zdrowia czy też wielkich inwestycjach. Są także informacje o kuchni koreańskiej i tamtejszych tradycjach, a także stosunkach polsko-północnokoreańskich na poziomie zwykłych ludzi.

Obecnie czytam książkę Generała Wojciecha Jaruzelskiego "Starsi o 30 lat", zawierającą rozszerzone wystąpienie końcowe Generała na konferencji w Pułtusku w 2010 roku oraz aneks. W międzyczasie przeglądam również "Współczesne doktryny antykomunistyczne na Zachodzie" z 1972 roku z ciekawymi artykułami na temat Herberta Marcusego i tzw. "nowej lewicy".

Potem biorę się za dwie książki Jerzego Eislera: "Kolaboracja we Francji 1940-1944" i "Od monarchizmu do faszyzmu" - o prawicy francuskiej lat 20. i 30. XX wieku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czołem!

Obecnie "Kliszów 1702" Marka Wagnera - z powodu słabego klejenia książka do strony 122 już się rozleciała. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Ufff... po miesiącu czekania na przesyłkę, doczekałem się w dniu dzisiejszym pierwszego tomu, dysertacyi Jana Skarbeka, przeszło już siedemdziesięcioletniego historyka KUL [wiek wypomniałem, a co! W końcu skończyłem niedawno lekturę, artykułów ofiarowanych profesorowi z okazji jego 70'cio lecia ;) ], Województwo lubelskie w powstaniu listopadowym 1830-1831, ss. 389.

Jak na chwilkę obecną pozycja robi wrażenie wielce pozytywne. Zwłaszcza na stronie 371 odnalazłem podrozdział: "Rekwizycje dzwonów kościelnych na armaty"! A jednak dane co do kościoła! z załączoną wyborną mapą woj. lubelskiego, gdzie i co który "monastyr" ofiarował... są w archiwum!

W międzyczasie, kończę Rok 1920, marszałka Piłsudskiego, a już to potem zabieram się za Bolesława Waligórę, monografię 85 pułku strzelców wileńskich... .

Pozdr.

M.

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites
amon   

Czołem!

Obecnie "Kliszów 1702" Marka Wagnera - z powodu słabego klejenia książka do strony 122 już się rozleciała. :(

Każdy HB-ek pod tym tytułem rozlatywał się w rękach. Wyjątkowy bubel.

Obecnie przerabiam całkiem ciekawą książkę, pt " Kariery oficerów w II Rzecztpospolitej" którą napisał Bartosz Kruszyński w wydał Rebis w 2011. Świetna pozycja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Zawsze można poszukać w swoim mieście introligatorni :)

Oprawa, szyta, twarda [z wyborem koloru i tekstu na grzbiecie i froncie] najczęściej nie przekracza 20 zł.

Choć z drugiej strony owe dodatkowe koszty mogą stać w sprzeczności do koncepcji przyświecającej twórcom HB :)

Pozdr.

Marcin

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Województwo lubelskie w powstaniu listopadowym 1830-1831, ss. 389..

No proszę, furażerki dla trzech batalionów 15. pułku piechoty [1. pułk województwa lubelskiego], wykonali Żydzi Meayer Percisohn z Lublina [2000 sztuk] i Mayer Perer z Lubartowa [1000 sztuk], w cenie po 6 gr za sztukę.*)

Do tego 31 stycznia, Komisja Województwa Lubelskiego zawarła kontrakt z Josefem Gruntiszem z Lublina, który w trzytygodniowym terminie zobowiązał się dostarczyć 500 par trzewików i 300 par ciżem.

-------

*) Ciekaw jestem jak stała cena w tym okresie za wykonanie jednej furażerki w innych województwach :) Nie żebym był podejrzliwy w stosunku do żydów, zwyczajnie zainteresował mnie ów fakt.

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fragmenty pamiętnika Stanisława Szweda zamieszczone w ciekawej publikacji o charakterze monograficznym "Zagórz nad Osławą". Jest tu tylko umieszczony fragment wspomnień (chyba w innej wersji nieopublikowanych) "Walka o niepodległość w latach 1910-1920". Autor urodził się w Zagórzu, brał udział w walkach niepodległościowych, fragment dotyczy m.in. walk polsko-ukraińskich w Przemyślu i okolicy. W czasie okupacji wrócił do Zagórza, niestety, nie mam dostępu do tej części wspomnień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trafił do Oświęcimia: nr. 100429, a potem do Ravensbrück, po późniejszych, powojennych peregrynacjach trafił na koniec... do ulubionego przez koleżankę Sanoka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Woń świeżo podanej kawy unosiła się, a ja byłem zajęty lekturą biografii Albiedynskiego; "...ZADANIE TO OKAZAŁO SIĘ NA TYLE TRUDNE,ŻE MIĘDZY ALBIEDYNSKIM A SZUWAŁOWEM, CZYLI POTENCJALNYM SOJUSZNIKIEM W WALCE Z MINISTREM TOŁSTOJEM POJAWIŁY SIĘ WEWNĘTRZNE NAPIĘCIA I NIESNASKI..." nagle znajomy mi głos dźwięczy -Co Pani sobie życzy?.

Odczekałem dwie może trzy sekundy, celem przejścia ze stanu skupienia w stan konsternacji, iż dostrzegłem bowiem że nie zgadzają mi się w tym zdaniu wygłoszonym w moją stronę, aż trzy rzeczy;

[1] mam jeszcze w 3/4 wypełnioną filiżankę kawy,

[2] kelner widząc mnie, wie że nie jadam ciasteczek, ciast, nie pijam z mlekiem ani o smaku tofu, kelner zwyczajnie przynosi mi do stolika czarną, a widząc że mam książkę wie że zwykle na trzech filiżankach zakańczam.

I po trzecie, nurtowała mnie jeszcze jedna sprawa... w tym to wszakże czasie słyszę ponownie jego głos:

-Przyjąłem, już Pani podaję.

Tak oto, obróciłem głowę w lewo i ponad wszelką wątpliwość stwierdzam że siedzi niecały metr ode mnie, brunetka, zgrabna, uśmiechała się do kelnera. Ten jednak po przyjęciu polecenia raptownie wykonał manewr cofania do lady, -ot majstersztyk działania w ariergardzie z jednoczesnym przejściem do awangardy, i tak po tej chwilce gdy ten odszedł, zgubiła kontakt z jego wzrokiem, ale bystrym okiem szukała nowego zwarcia.

Ja widząc że jest w mojej strefie wpływów, nie wiele musiałem się wysilić by uczyniła ruch swoją głową w moją stronę.

I pyta: -Jaką pozycję...

-...ja lubię? Na Clausewitza

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.