Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Lach71

Spiskowe teorie - nowa wiara?

Recommended Posts

Atoli sam Tyberiusz ocenił, to Tyberiusz sam nie wie co myśli Tyberiusz?

Dziwna sprawa, Tyberiusz wie, że 90% społeczeństwa to bezmózgi, ale ma problem z określeniem do której to grupy on sam przynależy.

Odwagi zabrakło z postawieniem kropki nad: "i"?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   

Mam nadzieję, że JWP Secesjonista i Euklides wyczerpali chwilowo swój zapas wzajemnych uprzejmości i, mając nadzieję, że im w niczym nie przeszkadzam, pozwolę sobie powrócić do tematu.

Euklidesie, chodziło mi raczej o przykłady, a nie o formułowanie zasady. Dzięki przykładom łatwiej można zidentyfikować podobieństwa i różnice poglądów, a tak, to ja sam nie wiem, czy się zgadzamy ze sobą, czy też spór toczymy.

Jeśli chodzi o moją prywatną ocenę wiarygodności teorii spiskowych, to jeśli jej autor jasno i jednoznacznie określi:

1) spiskowców,

2) tych, przeciwko którym spisek jest prowadzony,

3) korzyści, które spiskowcy osiągnęliby w wyniku spisku,

4) narzędzia, metody i działania, które zostały przez spiskowców zastosowane, wraz z wiarygodnym potwierdzeniem tych faktów; oraz

5) czy spisek się udał, czy też nie?

to jestem gotów brać taką teorię pod uwagę. Jeśli ona lepiej, niż inne, niespiskowe teorie, wyjaśnia bieg zdarzeń, to w nią uwierzę.

Dlatego też, Fraszko, pozwolę sobie zadać Ci kilka pytań odnośnie owego "aluminiowego nieba".

1. Kto rozpyla aluminium w atmosferze?

2. Przeciwko, czy choćby wbrew komu to robi?

3. Jakie korzyści chce osiągnąć w wyniku rozpylania aluminium w atmosferze?

4. Ten pominiemy, bo narzędziem jest "rozpylanie aluminium w atmosferze", wprawdzie co do wiarygodności tego faktu toczy się dyskusja, ale mniejsza o to. Chyba że możesz podać inne przykłady działań, podjętych w ramach tego spisku.

5. Czy - wg Ciebie - rozpylanie aluminium daje zamierzony efekt, czy jednak pozostaje nieskuteczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
fraszka   

Janctecie, jestem nową wyznawczynią teorii spiskowej (pierwszej w życiu), więc nie mam jeszcze wprawy w uzasadnianiu jej:) Ale się postaram :) :

1. No OCZYWIŚCIE, że USA, tylko One są na tyle pewne siebie i mogą latać samolotami wojskowymi w przestrzeni powietrznej krajów europejskich bez większych problemów. przecież nie podlegają one cywilnej kontroli lotów poszczególnych państw. Mają bazy w m.in, w Polsce, w Niemczech, we Włoszech, w Serbii, w Belgii.

2 i 3. Raczej nie przeciwko komu to jest robione, tylko po co. Odpowiadam - żeby ochłodzić klimat, bo USA są największym emitentem CO2*, a jednocześnie są największym oponenentem protokołu z Kioto. I chcą udowodnić, że emisja CO2 nie jest groźna, bo przecież temperatura spada.

Cienkie powłoki naparowanego glinu (czyli aluminium) są trwałymi, bardzo dobrymi zwierciadłami dla światła widzialnego i promieniowania cieplnego (czysty glin odbija do 99% światła widzialnego i do 95% podczerwieni)**.

Jeżeli związki aluminium są rozpylane, to akcja ta jest wymierzona pośrednio w Europejczyków. Aluminium odkłada się bowiem w organizmie, a największe złogi tego metalu znajdują się w mózgu.

Zbadać poziom aluminium w sobie można w Laboratorium o ile pamiętam mieszczącym się w Łodzi. Badają oni zawartość metali we włosach. Koszt ok 250,00 zł.

4. Aluminium rozpylane jest przez samoloty.

Wiarygodne potwierdzenie? Naoczne moje stwierdzenie, już niejednokrotne - że niebo jest błękitne, potem pojawiają się smugi, raczej nienaturalne, bo są albo równoległe, albo przecinają się pod dość ostrymi kątami. Po kilkudziesięciu minutach niebo jest już nie błękitne ale szarawe, zamazane, słońce również. Jak chodzi o smugi kondensacyjne samolotów, rozwiewają się one dość szybko. "Te" smugi się nie rozwiewają, tylko rozlewają, zasłaniając błękit.

Czasami wyraźnie widać pół nieba zasłonięte tą powłoką, druga część (linia graniczna jest prosta) błękitna

5. Biorąc pod uwagę właściwości aluminium, na pewno promienie słońca się odbijają od tej warstwy, a więc nie dochodzą do atmosfery. Więc na Ziemi jest chłodniej. Czyli nie trzeba ograniczać emisji CO2.

* źródło https://www.google.pl/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=usa%20emisja%20co2

** źródło http://pl.wikipedia.org/wiki/Glin

Share this post


Link to post
Share on other sites
jancet   

Bardzo dziękuję za ten wysiłek. Do niektórych stwierdzeń się odniosę.

1. No OCZYWIŚCIE, że USA, tylko One są na tyle pewne siebie i mogą latać samolotami wojskowymi w przestrzeni powietrznej krajów europejskich bez większych problemów. przecież nie podlegają one cywilnej kontroli lotów poszczególnych państw. Mają bazy w m.in, w Polsce, w Niemczech, we Włoszech, w Serbii, w Belgii.

USA ma bazy lotnicze w Polsce? Z głębokim żalem stwierdzam, że jednak nie ma. Korzysta z naszych.

USA są największym emitentem CO2*

Kliknąwszy na podany przez Ciebie link stwierdziłem bez większej trudności, że to nieprawda. Największym emitentem CO2 są Chiny. USA wprawdzie przodują w emisji na łebka, ale łebków mają znacząco mniej.

a jednocześnie są największym oponentem protokołu z Kioto.

Fakt. Drugi fakt, to to, że akurat w USA emisja CO2 znacząco spada, ponoć nawet silniej, niż w UE - znów dowiedziałem się o tym z linkowanego przez Ciebie materiału.

Nie chcę wdać się w dyskusję o stosunku Polski do realizacji ustaleń protokołu z Kioto i klimatycznej polityki UE, bo to się skończy polityczną pyskówką.

Cienkie powłoki naparowanego glinu (czyli aluminium) są trwałymi, bardzo dobrymi zwierciadłami dla światła widzialnego i promieniowania cieplnego (czysty glin odbija do 99% światła widzialnego i do 95% podczerwieni)**.

Tu jest mowa o powłokach, typu alufolia. Nic nie ma o pyłach.

Jeżeli związki aluminium są rozpylane, to akcja ta jest wymierzona pośrednio w Europejczyków. Aluminium odkłada się bowiem w organizmie, a największe złogi tego metalu znajdują się w mózgu.

Ponoć. Ale likowałaś wiki, gdzie jest napisane, że nie wykazuje cech toksycznych i można go jadać. Kiedyś przez lata dokuczała mi zgaga, więc stosowałem rennie, a to są związki glinu. Zapewne odłożyły mi się w mózgu i dlatego teraz nie mogę dostrzec sensu rozpylania gliny przez samoloty USA.

4. Aluminium rozpylane jest przez samoloty.

Wiarygodne potwierdzenie? Naoczne moje stwierdzenie, już niejednokrotne - że niebo jest błękitne, potem pojawiają się smugi, raczej nienaturalne, bo są albo równoległe, albo przecinają się pod dość ostrymi kątami. Po kilkudziesięciu minutach niebo jest już nie błękitne ale szarawe, zamazane, słońce również. Jak chodzi o smugi kondensacyjne samolotów, rozwiewają się one dość szybko. "Te" smugi się nie rozwiewają, tylko rozlewają, zasłaniając błękit.

Czasami wyraźnie widać pół nieba zasłonięte tą powłoką, druga część (linia graniczna jest prosta) błękitna

Bardzo prosiłem, by do tego nie wracać, ponieważ - choć dość starannie obserwuję niebo, niczego takiego nie dostrzegłem. To pewnie przez te złogi aluminium w mózgu. Ale - jeśli patrząc na z grubsza to samo niebo - Ty coś widzisz, a ja nie, to dalej dyskutować na ten temat się nie da. Sporządziliśmy protokół rozbieżności i koniec.

5. Biorąc pod uwagę właściwości aluminium, na pewno promienie słońca się odbijają od tej warstwy, a więc nie dochodzą do atmosfery. Więc na Ziemi jest chłodniej. Czyli nie trzeba ograniczać emisji CO2.

Jaki wpływ miałyby pyły aluminium na efekt cieplarniany - nie wiem, nie wydaje mi się to oczywiste. Mniej energii dotrze do ziemi, ale też mniej energii z ziemi ucieknie.

Natomiast faktem jest, że ocieplanie się klimatu jest zjawiskiem globalnym, a nie lokalnym. Czyli jeśli np. UE i USA zredukują emisję gazów cieplarnianych, a Chiny i Indie ją wzmogą, tak że bilansowo nastąpi jej wzrost, to będzie miało wpływ ma ocieplenie klimatu i w Europie, i w Azji, i w Ameryce, a także w Australii i na Antarktydzie.

Średnia prędkość wiatru na granicy troposfery i stratosfery (a chyba tam należałoby tem glin rozpylać) wynosi cca 90 km/h. Znaczy, że pył glinu, rozpylony nad Polską, za kilka dni opadnie na terenie USA.

Share this post


Link to post
Share on other sites
fraszka   

Jancecie, jak znajdę jakąś dobrą odpowiedź, dowód, to się odezwę:) sama nie jestem na 100 % przekonana do tej teorii, ale nie umiem też powiedzieć, że jest ona nieprawdziwa.

Z uwagi na to, że masz podobny sposób myślenia, lubisz odnosić się w punktach, króciutko odpowiem na to co napisałeś:

1. nie ma znaczenia, czy baza USA jest w Polsce, czy ich wojska korzystają z naszych. Faktem jest, że mogą latać, kilka miesięcy temu podobno się zgubili we mgle:)

2. Faktycznie przeczytałam jedno - o emisji CO2, a napisałam drugie.Masz rację, chodziło o per capita

3. To, że spada emisja w USA bardziej niż w UE jest zjawiskiem normalnym, u większego emitenta ten sam spadek procentowy przełoży się na większy spadek ilościowy.

4. Nie mam pozytywnego zdania o teoriach dotyczących globalnego ocieplenia. Dla mnie więcej emisji CO2 do atmosfery spowoduje potężna erupcja wulkanu, czy metan dobywający się z ogrzewającej się wiecznej zmarzliny niż człowiek, a cykle ociepleń i ochłodzeń są. Istotniejsze dla mnie byłoby zakazanie palenia czym się da w piecach aby smog lokalny zniknął. A w pyskówki się nie wdaję, nie lubię. Jak się na taką zanosi, idę sobie.

5. Nie wiem czy pył aluminiowy się nie łączy tworząc powłokę, ale może nie musi, może wystarczy, że cząsteczki unoszą się koło siebie?

6. co do szkodliwości aluminium to wiadomo od lat. Nie powinno się używać niczego zawierającego aluminium, również antyperspirantów czy leków. Rennie leczy objawy nie przyczyny. Tak samo pewnie działa soda oczyszczana czy imbir, a nie dają skutków ubocznych.

7. Aluminium w organizmie jest szkodliwe i to bardzo. Przesyłam link o detoksytacji http://www.harmonica.pl/swiadomosc_artykuly10_1.htm

8. Ilość energii dostarczanej przez Słońce (gwiazdę) jest nieporównywalnie większa od energii emitowanej przez Ziemię, nawet jak się weźmie pod uwagę działalność człowieka.

Jancecie. Zakończmy już proszę tę dyskusję, jesteśmy na forum historycznym:) :offtopic: A ja dodatkowo mam problem. Zbliża się termin oddania jednej ważnej pracy, a mnie dopadła niemoc twórcza. Powiedz lepiej jak się jej pozbyć? Nie umiem napisać jednego zdania na temat:( :wacko:

Edited by fraszka

Share this post


Link to post
Share on other sites
gregski   
Zbliża się termin oddania jednej ważnej pracy, a mnie dopadła niemoc twórcza.

Ja na odtruwanie i niemoc twórczą stosuję 12 letnia whisky (Singelton jest jak w sam raz). Nie bądźmy jednak fanatykami . Ziółka też mogą być. Na przykład takie na jałowcu z sokiem grapefruitowym (może być i tonik).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.