Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Przydomki władców

Recommended Posts

Amica   

Akurat są trzy teorie...

jaka jest trzecia?

hypoplazja kłykcia stawowego żuchwy :thumbup:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta akurat Amico identyfikacja z Płocka do mnie nie przemawia - Szafrański mnie nie przekonuje.

A ja akurat myślałem o czymś innym: "gibbosus".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amica   

"gibbosus" czyli zgarbiony powiadasz? No w sumie dużo jeździł kono to czemu nie

Tłumaczeń na temat tego przydomku swego czasu się sporo naczytałam a było chyba ich dużo wiecej. Zazwyczaj odnosiły się do wad/ułomności fizycznych.

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/plain-content?id=204848

Jednak drugi aspekt tego przydomku odnosi się do cech moralnych: do łamania przysięg. Na ile to tłumaczenie jest wiarygodne?

http://rcin.org.pl/Content/1964/WA303_3984_KH101-r1994-R101-nr1_Kwartalnik-Historyczny+01+Kowalczyk.pdf

A może przyczyna leży po środku? Może jego usta zostały w jakiś sposób fizycznie ukarane za krzywoprzysięstwo? (późna pora nie służy myśleniu :( )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łokietek , laskonogi , brzuchaty , łysy , wstydliwy ,plątonogi , cudaczny , surowy , plwacz , ect .( celowo rzeczone przydomki z malej litery pisze ) ........... Zastanawia to mnie , bowiem z czasem wśród Piastów , przeważają negatywne przydomki książąt , tak fizycznych przywar jak i psychicznych aberracji , czyż nie ma na to wpływu chów wtórny i częste małżeństwa miedzy Piastami wszelkich linii ?

Edited by lancaster

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amica   
Orientuje się ktoś kiedy po raz pierwszy pojawia się przydomek: "Łokietek", w tej właśnie formie?

Przydomek Łokietek jest współczesny; poświadcza go mnóstwo źródeł polskich, był szeroko rozpowszechniony, że tu wspomnę tylko o współczesnych zapiskach w Kalendarzu kapituły krakowskiej i w najbliższych czasem powstania rocznikach, jak Rocznik Traski itp. (formy Loketh, Lokoth, Loctek, Lokthek, Lokethk, Loketko, Lokyethko, Loketcho, Logyetko, Lokietek, Loket, Lokecz, Lokut, Latop, Łokot, Łokotko, Loketko, Lokutko, łac. Cubitalis). Jego przydomek pojawia się też w źródłach obcych (pruskie, ruskie, czeskie) , niekiedy w formie niezdrobniałej (Lokiet). Jego przydomka często też urzywnao samodzielnie bez dodania imienia chrzestnego.

Ale które, źródło piersze go wspomina? To już musiałbyś sam zbadać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludwik XVIII - nieszczególnie długo był władcą Francji, ale dla części środowisk politycznych niechętnych radykalnym rewolucyjnym zmianom był władcą oczekiwanym, a nawet pożądanym, stąd poczęto go określać "le Désiré". Tak jego portret wykonany już w 1814 r. (techniką akwatinty) zatytułował Julien Vallou de Villeneuve.

Za sprawą złej diety i powiedzmy szczerze - obżarstwa, dość wcześnie zaczął cierpieć na podagrę, a z czasem jego możliwości lokomocyjne stały się bardzo ograniczone (często musiał poruszać się na wózku). Stąd przydano mu mniej pochlebny przydomek: "Le Roi Fauteuil" - "Król Fotel", co i tak było całkiem niewinnym nawiązaniem do fizycznej ułomności przy określeniu używanym przez niektórych co bardziej zagorzałych bonapartystów: "Cochon XVIII" (: "Świnia XVIII").

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Jan bez Trwogi

Ciekawe, że książęta burgundzcy (ci z tzw. dynastii burgundzkiej) charakteryzowali się dosyć pozytywnymi przydomkami. Może mieli dobrych specjalistów od "pijaru";), a może raczej było tak, jak napisał J. Łaptos, Historia Belgii, Wrocław-Warszawa-Gdańsk 1995, s. 42: "Czterech książąt i jedna księżniczka, których przydomki świadczą o uznanych zasługach, rządziło tymi ziemiami (chodzi o Flandrię, czy generalnie tereny dzisiejszej Belgii - Bruno W.) na przestrzeni wieku. Byli to kolejno: Filip Śmiały (1384-1404), Jan bez Trwogi (1404-1419), Filip Dobry (1419-1467), Karol Zuchwały (1467-1477) i Maria Burgundzka (1477-1482)".

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie przydomek w sensie językowym, ale raczej określenie familijne, ale ciekawe bo to chyba jeden z nielicznych przypadków gdy kobietę określa się typowo męskim imieniem (pomijam tu złośliwców królową Wiktorię przydomkiem: "Mrs Brown"). Maud Charlotte Mary Victoria; późniejsza żona norweskiego władcy Haakona VII; nazywana była: "Harry", ponoć po przyjacielu jej ojca admirale Henrym Keppelu. To chyba znaczy, że była uważana za odważną osóbkę.

Kolejnym wyjątkiem (chyba?) był władca Szwecji - Gustaw V, posiadacz przydomka związanego z dyscypliną sportową - "Tenniskungen". Przydano mu go z racji jego zaangażowania w propagowanie tej gry w jego kraju.

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   
3 godziny temu, Bruno Wątpliwy napisał:

Ciekawe, że książęta burgundzcy (ci z tzw. dynastii burgundzkiej) charakteryzowali się dosyć pozytywnymi przydomkami. Może mieli dobrych specjalistów od "pijaru";), a może raczej było tak, jak napisał 

(...)

 

Tutaj to wchodziło w grę coś co można nazwać mitem założycielskim a wiąże się on z bitwą pod Poitiers w 1356 roku która skończyła się niebywałą klęską Francuzów a król Francji dostał się tam do niewoli angielskiej. Jednak w tej bitwie wyróżnił się młodszy syn króla Francji, 21-letni wówczas Filip Śmiały. Gdy starsi synowie króla uciekli z pola bitwy on walczył do końca u boku ojca. Po bitwie zaś pozostał przy nim, ciężko rannym, by go pielęgnować. Był to piękny przykład działania kodeksu rycerskiego. W nagrodę za tą wspaniałą postawę król Jan II Dobry nadał mu w 1363 roku Burgundię. Było to zadośćuczynienie za jego odwagę i poświęcenie, powszechnie akceptowane, bo przecież odwaga rycerska została po królewsku nagrodzona a to było bardzo w guście epoki. W ten sposób Filip Śmiały dał początek młodszej linii Walezjuszy, tak bardzo przywiązanej do kodeksu rycerskiego, czasami nadmiernie. To właśnie te okoliczności uzyskania przez niego księstwa uczyniły ich takimi.

 

Niewątpliwie zasługiwał na swój przydomek bo już od 15-go roku życia dawał dowody swojej odwagi. Później rycerze burgundcy brylowali na wszystkich turniejach rycerskich. Tak nawiasem mówiąc to ów piękny postępek był ze strony króla, Jana II Dobrego, błędem politycznym. We Francji powstało bowiem niepodlegle państwo, niby wasalne ale prawie równe potęgą królestwu Francji i tak się złożyło, że przeznaczeniem tego nowego organizmu państwowego był konflikt z królestwem Francji. Przy czym nawet i te przydomki narobiły im problemów. Takiemu Janowi Nieustraszonemu często przypominano że jest nieustraszonym i przez to narobił sporo głupstw. Zresztą i koniec ostatniego z tej dynastii, Karola Zuchwałego, był fatalny. Zginął w 1477 roku w bitwie, chyba zdradzony chociaż pieniędzy nigdy mu nie brakowało. Możliwe że do jego zguby przyczyniły się rycerskie cnoty jakie kultywował. Były na nic w konfrontacji z politycznymi i dyplomatycznymi talentami jego wielkiego przeciwnika Ludwika XI.  

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.06.2019 o 11:24 AM, euklides napisał:

Tutaj to wchodziło w grę coś co można nazwać mitem założycielskim a wiąże się on z bitwą pod Poitiers w 1356 roku która skończyła się niebywałą klęską Francuzów a król Francji dostał się tam do niewoli angielskiej. Jednak w tej bitwie wyróżnił się młodszy syn króla Francji, 21-letni wówczas Filip Śmiały

 

Z mitem założycielskim to może i można się zgodzić, tylko... w czasie gdy miała miejsce ta bitwa wspomniany Filip nie był jeszcze nawet piętnastolatkiem. Skąd euklides wziął informację o tym, że miał wówczas dwadzieścia jeden lat, zwłaszcza że właśnie w tym wieku został uhonorowany za udział w tej bitwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jakober   

• Władca ten się już tu w poście euklidesa przewinął, ale bez przydomka.

Universelle Aragne.

Chociaż to nie jedyny przydomek Ludwika XI, to i intrygujący, i władcy jak najbardziej współczesny.


• Inny przydomek, piękny językowo w swej wielowątkowości, to przydomek Ludwika Sforzy: il Moro

 

• Ponoć przydomek "Czerwonobrody" Fryderyka I Barbarossy pochodzi z XIII wieku. Zetknął się ktoś z taką informacją? Czy władca ten miał przydomek za swego panowania? 

Edited by jakober

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   
W dniu 29.06.2019 o 10:54 AM, secesjonista napisał:

(...)

w czasie gdy miała miejsce ta bitwa wspomniany Filip nie był jeszcze nawet piętnastolatkiem. Skąd euklides wziął informację o tym, że miał wówczas dwadzieścia jeden lat, zwłaszcza że właśnie w tym wieku został uhonorowany za udział w tej bitwie.

 

Pomyliło mi się i zamiast 15 napisałem 21. Oczywiście że podczas bitwy pod Poitiers Filip Śmiały miał niespełna 15 lat ale księstwo burgundzkie mógł objąć dopiero po osiągnięciu pełnoletniości a tą osiągano wówczas w wieku 21 lat i dlatego oficjalnie diukiem Burgundii został dopiero w 1363 roku. Nie zmienia to jednak faktu że nadanie mu tego księstwa było zadośćuczynieniem za jego niezwykle chwalebną postawę pod Poitiers i to tam uzyskał swój przydomek „Śmiały”. Jego następcy przyjęli podobne przydomki: Nieustraszony, Zuchwały. Zapewne chodziło im o podtrzymywanie legendy która narodziła się pod Poitiers a którą wykorzystywali również w celach politycznych, bo nie dość że stali się najpotężniejszymi wasalami króla Francji to jeszcze często stawali na czele opozycji baronów by móc dyktować owemu królowi warunki polityczne. A ta legenda im w tym pomagała.

 

Prowadzili bardzo skuteczną politykę i z czasem stali się panami bogatych prowincji a Burgundia stała się potężnym państwem omal najpotężniejszym w Europie zachodniej które niewiele sobie robiło ze swego suwerena, króla Francji. Poddani bez szemrania płacili tam podatki a szlachta również bez szemrania stawała na wyprawy. Nic zatem dziwnego że ostatni z diuków Burgundii Karol Zuchwały zaczął marzyć o koronie cesarskiej. Podobnie jak jego przodkowie był raczej typem rycerza i jak na rycerza przystało rozstrzygnięć politycznych szukał na polu bitwy. Gdyby udało mu się zrealizować swe zamiary, realne zresztą, to Burgundia stałaby się najpotężniejszym państwem europejskim przytłaczającym swą potęgą królestwo Francji i historia Europy potoczyłaby się inaczej. Jednak Zuchwały trafił na niezwykłego przeciwnika, króla Francji Ludwika XI, który różnił się do niego przede wszystkim tym że nie przejmował się etosem rycerskim.

 

Dla Ludwika wojna była niepewną sprawą i unikał jej, wolał intrygi polityczne. Obydwaj mieli pieniądze z tym że Zuchwały werbował za nie najemników natomiast Ludwik XI przeznaczał je na prowadzenie polityki. Trudno mieć pretensje do Zuchwałego że wydawał pieniądze na najemników bowiem w XV wieku tak prowadzono wojny ale obróciło się to przeciwko niemu bo przegrał ponieważ ci najemnicy go zdradzili, w dużej mierze z powodu pieniędzy Ludwika XI który również w nich inwestował. Ludwikowi XI zdrada otoczenia nie dała się we znaki bowiem nie ufał ludziom w ogóle. Natomiast jego wygrana to przełom w historii Europy i to nie tylko zachodniej.

 

Dla mnie datą kończącą średniowiecze nie jest zdobycie Konstantynopola przez Turków. Wówczas miasto to było już peryferiami Europy, stale zdobywane przez kogoś i jego zdobycie w 1453 roku przeszło w Europie prawie bez echa. Natomiast za koniec średniowiecza powinno przyjmować się stoczoną 5 stycznia 1477 roku bitwę pod Nancy gdzie Zuchwały, ostatni diuk burgundzki, poniósł klęskę i zginął. Po tej bitwie Europa nie była już taka sama. Z jej mapy zniknęła Burgundia, potężne państwo, ponieważ w tej bitwie wyginęła burgundzka szlachta która wiedziała jak to państwo obronić. Odtąd ton dziejom Europy zaczęły nadawać dwa rywalizujące ze sobą państwa: Francja oraz monarchia Habsburgów a ci drudzy odegrali przecież rolę również i w naszej historii, czyli w historii Europy Środkowej. Rozpoczął się konflikt niemiecko-francuski i według mnie twierdzenia że zakończył się on w 1945 roku czy też po utworzeniu UE są za daleko posunięte.

 

Zakończyła się też epoka etosu rycerskiego kojarzonego ze średniowieczem. Przecież owa szlachta burgundzka która wyginęła pod Nancy była również nośnikiem wartości tego etosu. Było w tym niewątpliwie wiele propagandy ale też i wiele prawdy bo nie można chyba powiedzieć że ten głoszony przez nich etos rycerski był podyktowany tylko względami propagandy politycznej. Niewątpliwie, a przynajmniej do pewnego stopnia, kierowali się nim naprawdę bo przecież pozorowanie też ma swoje granice. Zwycięski Ludwik XI w niczym już nie przypominał średniowiecznego władcy, pierwszego między równymi wśród szlachty idącego na jej czele do walki. Ale pokrętne intrygi i metody jakie stosował wywarły piętno również i na jego psychice i to doskonale obrazuje historyczne zmiany do jakich wówczas doszło. Francuski kronikarz Commines opisuje to tak:

 

Nic dziwnego zatem, że nawiedzały go [Ludwika XI] różne myśli i sądził że ma się go dość. To prawda że był znienawidzony nawet przez wielu swoich wychowanków którym wyrządził wiele dobrego. […] Żył otoczony domownikami i 400 łucznikami. Do Plessis du Parc, gdzie przebywał mogło wejść tylko niewielu. Łucznicy codziennie, licznie pilnowali bramę i patrolowali okolicę. Wewnątrz nie kwaterował żaden wielki pan, ani żadna wielka osobistość. Mógł tam wejść jedynie jego zięć. Zamek był należycie obwarowany i zabezpieczony przed nagłym atakiem. Niektórzy gdzieś tam w czterech ścianach wymienili co prawda czasem kilka słów, przyznając że warto by wejść do Plessis by przyspieszyć bieg spraw, które szły wolno, na nic się jednak nie ośmielili. I zrobili mądrze bo  zamek był dobrze zabezpieczony. Jednak skutki były takie że tak wielki przecież król, miał w końcu do dyspozycji tylko niewielkie podwórko po którym mógł się przechadzać, a i to nie zawsze ośmielał się z niego korzystać.

 

 Jeżeli miejsce w którym przebywał było mimo wszystko większe niż zwykłe więzienie, to również i on był kimś większym niż zwykły więzień. Często zmieniał pokojowca i innych, mówiąc, że natura cieszy się z nowości. Dla towarzystwa obcował z jednym czy dwoma, których trzymał przy sobie. Byli to ludzie niskiego stanu i raczej złej sławy, tacy którzy mogli przypuszczać, że po jego śmierci pozbawieni zostaną wszystkiego, co zresztą miało miejsce. Pewnie składali mu raporty z tego co do nich pisano lub im mówiono. Słuchał przede wszystkim o sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwa i jego obrony. Chciał tylko jednego: z każdym mieć pokój lub rozejm. Swemu lekarzowi dawał 10 tys. ecu na miesiąc. Dużo ziemi dawał kościołom, za dużo i przez to nie zawsze dotrzymywał przyrzeczeń.

 

Po Ludwiku XI królowie Francji nie mieli już przydomków. 

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.