Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
mch90

Zbombardowanie klasztoru na Monte Cassino

Recommended Posts

mch90   

15 lutego 1944 roku alianci zbombardowali w efektownym stylu klasztor Benedyktynów na masywie Monte Cassino. Ku zdumieniu wielu, nie ucierpiał żaden żołnierz niemiecki, ponieważ żadnego nie było w środku, co podejrzewali, ba zarzekali się niektórzy alianccy generałowie. Jak należy rozpatrywać bombardowanie? Zbrodnia wojenna? Pomyłka? Wojskowa konieczność?

Zapraszam do dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tofik   

Czy alianci mogli wiedzieć o tym, że klasztor nie jest obsadzony?Jak w takiej sytuacji zachowaliby się Niemcy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Dla mnie osobiście był to przejaw zwykłej ludzkiej pomyłki, może głupoty. Jednak alianci nie raz podczas tej wojny pokazali ze swojej strony taką swoistą beztroskę, w swoich działaniach. Nie raz popełniali błędy, które były potem naprawiane tylko i wyłącznie dzięki ich przewadze liczebnej, i sprzętowej. Co do samego klasztoru, to na pewno była to spora strata dla kultury, w końcu ów klasztor miał za sobą około 1500 lat historii, jednak w realiach wojny rzadko kto myśli o takich rzeczach jak kultura.

Czy alianci mogli wiedzieć o tym, że klasztor nie jest obsadzony?

Pytanie jest inne, jakie alianci mieli podstawy do tego aby sądzić iż Niemcy obsadzili klasztor? Jeden źle przetłumaczony meldunek (a konkretnie jedno słowo), przewidzenia żołnierzy amerykańskich? Jak dla mnie kiepska podstawa do podejmowania decyzji o zbombardowaniu takiego miejsca. Tym bardziej w świetle dyrektywy Ike'a, oświadczeń władz włoskich i rozkazu Alexandra. Klasztor na wzgórzu Monte Cassino jako zabytek historyczny był uznawany za miejsce, które trzeba ochronić przed bombardowaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mch90   

Odnośnie samego klasztoru- na początku kampanii włoskiej sztab Eisenhowera wydał dyrektywę, w której nakazywał „podejmowania wszelkich środków ostrożności, by uchronić dzieła sztuki i pomniki”. Niepokój o te obiekty o wadze historycznej zaczął koncentrować się na miejscach przyszłego, prawdopodobnego natarcia aliantów. Same władze włoskie podkreślały 25 października konieczność uchronienia klasztoru na Monte Cassino przed zbombardowaniem. Kilka dni później, 5 listopada 1943 roku gen. Alexandra poinformował sztab 5. Armii:

„Od czasu do czasu będą ogłaszane dane na temat ośrodków artystycznych, historycznych i kościelnych, których zachowanie jest pożądane. Będą one kolejno numerowane. Pierwsze dwa to:

1)papieska posiadłość w Castel Gandolfo

2)benedyktyńskie opactwo na Monte Cassino”.

Miało to duże znaczenie dla późniejszej kwestii bombardowania klasztoru, rzekomo zajętego przez żołnierzy niemieckich. W dyrektywnie Eisenhowera pisało wyraźnie, że ataki na pomniki kultury są dozwolone wyłącznie w razie „wojskowej konieczności”, co sprowadzało się do udowodnienia obecności wroga na obszarze obiektów chronionych tym rozkazem.

Żołnierze z amerykańskiej 34. Dywizji, którzy jako pierwsi stacjonowali na masywie, byli głęboko przekonani, że klasztor stanowi niemiecki punkt obserwacyjny i element obrony wzgórza Cassino. Mimo, że oświadczenia zarówno sztabu niemieckiej 10. Armii, jak i Watykanu świadczyły przeciw temu, żołnierze powoływali się na swoje „niezawodne przeczucia” i przywidzenia, jak np. rzekome ujrzenie na murach klasztoru anten radiowych, czy niemieckie lunety w oknach. Żołnierzy ogarnęła swoista mania na punkcie klasztoru, co mogą świadczyć meldunki, jakie składała pewna jednostka artyleryjska: „Jeden żołnierzy ciężko ranny przez snajpera ukrywającego się w klasztorze”. Jeden z oficerów ze sztabu 5. Armii tak skomentował te doniesienia: „patrzyli tak długo, aż im się przywidziało”. Innym razem, podczas tłumaczenia przechwyconego niemieckiego meldunku, w złym kontekście przetłumaczono jedno słowo (abt- niemiecki skrót od batalionu, jak i opat), przez co rozeszła się wiadomość, jakoby w klasztorze przebywał niemiecki batalion. W rzeczywistości w obiekcie znajdowało się wyłącznie kilkunastu mnichów, opat Diamare oraz kilkuset uchodźców z pobliskich gospodarstw i miasteczka Cassino.

Klasztor zbombardowano na rozkaz niezwykle wpływowego gen. Freyberga, którego do obecności Niemców w obiekcie przekonali własni żołnierze z 4. Dywizji Indyjskiej i 2. Dywizji Nowozelandzkiej, tworzące Korpus Nowozelandzki. Pod groźbą wycofania swoich wojsk z kampanii włoskiej (a miał taką moc) można powiedzieć, że wymusił na Clarku i Alexandrze zbombardowanie klasztoru. Czyn ten wprawdzie podniósł morale żołnierzy, którzy byli święcie przekonani o obecności nieprzyjaciela za murami klasztoru, ale nie przyniósł żadnych korzyści militarnych. Nie dość, że od bombardowania nie zginął ani jeden żołnierz niemiecki, to przypuszczony kilka dni później atak 4. Dywizji Indyjskiej na masyw okazał się niepowodzeniem.

Moim zdaniem czyn zbombardowania klasztoru Benedyktynów był efektem zwykłej pomyłki ludzkiej, ale i wspomnianej przez Ciebie głupoty, ponieważ wywiad 5. Armii miał dostatecznie dużo informacji by sądzić, że obiekt nie jest okupowany przez nieprzyjaciela. Zamiast tego wpływowi dowódcy powołali się na błędne meldunki wywiadu batalionów, pułków, czy dywizji i relacje samych żołnierzy, które jakby nie było, nie są dostatecznie wiarygodne.

Za: „Monte Cassino” Richardson/Hapgood

To takie rozwinięcie postu Albinosa;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie zbombardowanie klasztoru na Monte Cassino to wojenny obowiązek.

Co by się przecierz stało jakby tam rzeczywiście byli niemcy??

Zresztą wywad amerykański był tak słaby że dowódcy nie brali go pod uwagę!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
mch90   
Według mnie zbombardowanie klasztoru na Monte Cassino to wojenny obowiązek.

A masz wsparcie?

Co by się przecierz stało jakby tam rzeczywiście byli niemcy??

A byli? W poprzednim poście wyraźnie pisałem, że istniały niezbite dowody przeczące temu- w klasztorze nie było Niemców.

Zresztą wywad amerykański był tak słaby że dowódcy nie brali go pod uwagę!!

Dowody, argumenty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawa jest bardzo prosta do wyjaśnienia, wręcz trywialna :D

Otóż, winowajcą całego zamieszania był dość specyficzny generał-major Sir Francis Tuker, d-ca 4 Dywizji Indyjskiej. Generał uznał, że klasztor stanowi kluczową pozycję, było to przekonanie niemal hipnotyczne, oparte na różnych przesłankach, których wgłębianie stanowiłoby odrębny artykuł. Niemcy również przywiązywali wielką wagę do tej pozycji. A cała historia wyglądała tak.

Tuker, po stwierdzeniu jak istotne będzie zdobycie Monte Cassino poprosił wywiad amerykańskiej 5 Armii o wszelkie, dostępne informacje. Faktycznie, Amerykanie nie mieli wiele do zaoferowania. Wobec czego nasz generał wybrał się do Neapolu i przerył tamtejsze biblioteki i archiwa, żeby znaleźć cokolwiek nt. klasztoru. No i znalazł, min. dokumentację z XIX wieku, a ściślej z 1879 roku. Na tej podstawie uznał, że klasztor jest twierdzą, rozbudowaną w XIX w. i z pewnością przygotowaną przez Niemców do obrony. Sporządził więc 8-punktowe memorandum, w którym wykazywał, jak silna jest to pozycja oraz, że należy bezwzględnie ją zbombardować.

Fragmenty memorandum:

"5. Monte Cassino is therefore a modern fortress and must be dealt with modern means..."*

Wesoły człowiek, bo ostatnie modernizacje "twierdzy" przeprowadzono w XVII wieku!!!

I najważniejsze w naszych rozważaniach:

"6. Whether the monastery is now occupied by a German garrison or not, it is certain that will be held as a keep by the last remnants of the garrison of the position. It is therefore also essential that the building should be so demolished as to prevent its effective occupation at the time."**

I to chyba wszystko w temacie, resztę opisał ładnie kolega mch90. W memorandum generał skarży się jeszcze, że nie otrzymał wsparcia wywiadu, że musiał się oprzeć na badaniach własnych i służb swojej dywizji, itd.

Przypomnijmy tylko, że po wojnie generał Clark bardzo krytycznie skomentował niniejszą akcję: "Mówię, że zbombardowanie Opactwa... było błędem i mówię o tym świadom w pełni wszelkich kontrowersji jakie urosły wokół tego epizodu..." (za: generał Mark Clark, 'Calculated risk', Londyn 1951, str. 299 - w moim tłumaczeniu).

Jako ciekawostkę dodam, że gen. Tuker w dwa dni po sporządzeniu memorandum rozchorował się na jakąś tropikalną zarazę, więc może i to miało wpływ na funkcjonowanie jego mózgu ;)

Źródło: Fred Majdany, 'Cassino. Portrait of a battle', Longman, Green & Co., Londyn 1957.

Pozdrawiam.

* - "Dlatego też Monte Cassino jest nowoczesną twierdzą, która powinna być opanowana przy pomocy nowoczesnych środków..." - tłum. Viss.

** - Bez względu na to, czy klasztor jest zajęty przez niemiecki garnizon czy nie, jest pewne, że będzie on broniony do ostatniego żołnierza. Dlatego niezwykle istotne jest, aby obiekt został tak zniszczony, iżby uniemożliwiło to obecnie jego efektywne utrzymanie." - tłum. Viss.

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

Viss : przy okazji owo bombardowanie Monte Cassino, które powinno być traktowane jak zbrodnia wojenna, a ów nieszczęsny generał osądzony na takich samych zasadach jak ci sądzeni za zbrodnie wojenne, jest kolejnym symbolem tego, że wygranych nikt nie sądzi. Kolejne zaś bombardowanie nie mające nic wspólnego z realnym celem wojskowym [przecież w ruinach można się bronić tak samo jak w budynku - no prawie], jest niemal niezauważane i traktowane jak jeden z wielu mniej udanych punktów w walce na Pólwyspie Apenińskim o przełamanie kolejnej linii umocnień...

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
zabs82   

Nie mam teraz pod ręką Parkera "Monte Cassino" więc piszę z pamięci.

W rzeczonej powyżej książce stosunek Tukera do bombardowania klasztoru jest.........odwrotny, tzn. nie chciał bombardowania.

Głównym "zainteresowanym" bombardowaniem klasztoru był Freyberg ( ale tej informacji jestem najmniej pewny).

Więc o co tu chodzi ?

Vissie tam napewno w tej książce nie jest wyrwane nic z kontekstu lub coś w tym stylu.

We wspomnianym wyżej Parkerze jest bodajże info, że to memorandum miało być właśnie skierowane przciwko bombardowaniu klasztoru?? Więc wychodzi, że Parker nie doczytał lub świadomie manipulował ??

Tu jeszcze parę słów o Tukerze napisanych w czasie innej dyskusji prze mch90

Jak pisze Hapgood i Richardson w "Monte Cassino":

"Generał Tuker, d-ca dywizji hinduskiej, teraz podwładny Freyberga, stanowił jego dokładne przeciwieństwo- wyniosły, nieśmiały intelektualista oddany studiowaniu arkanów sztuki wojennej. Był człowiekiem o ciętym języku, indywidualistą i zawodowcem, który nie tolerował amatorów i głupców".

Za: "Monte Cassino" Richardson/Hapgood, str. 152

Był jednym z najrozsądniejszych i najtrzeźwiej myślących alianckich dowódców podczas bitwy o Linię Gustawa. Stanowczy przeciwnik zbombardowania klasztoru, i planu frontalnego ataku pozycji na masywie Cassino i w mieście sporządzonego przez Freyberga. Optował on, podobnie jak gen. Juin i Keyes, za słusznym rozwiązaniem, jakim było szerokie natarcie oskrzydlające pozycji pod Cassino.

Prawdziwy profesjonalista.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W rzeczonej powyżej książce stosunek Tukera do bombardowania klasztoru jest.........odwrotny, tzn. nie chciał bombardowania.

Głównym "zainteresowanym" bombardowaniem klasztoru był Freyberg ( ale tej informacji jestem najmniej pewny).

Więc o co tu chodzi ?

Vissie tam napewno w tej książce nie jest wyrwane nic z kontekstu lub coś w tym stylu.

We wspomnianym wyżej Parkerze jest bodajże info, że to memorandum miało być właśnie skierowane przciwko bombardowaniu klasztoru?? Więc wychodzi, że Parker nie doczytał lub świadomie manipulował ??

Ha! Na to wygląda zabs82, że ktoś faktycznie w tej historii namieszał. Tylko pozostaje pytanie, czy sam Parker, czy może Tuker po wojnie zwalał na Freyberga?

Aby rozwiać nieco wątpliwości, przytaczam poniżej (i niech to diabli, bo muszę przepisywać ręcznie, nie mam skanera pod ręką) pełen tekst memorandum gen. Tukera. Jest po angielsku, w wolnych chwilach bedę edytował post i dopisywał tłumaczenie.

1. After considerable trouble and investigating many bookshops in Naples, I have at last found a book, dated 1879, which gives certain details of the construction of the Monte Cassino Monastery.

2. The Monastery was converted into a fortress in the nineteenth century. The Main Gate has massive timber branches in a low archway consisting of large stone blocks 9 to 10meters long. This gate is the only means of entrance to the Monastery.

3. The walls are about 150 feet high, are of solid masonry and at least 10 feet thick at the base.

4. Since the place was constructed as a fortress as late as the nineteenth century it stands to reason that the walls will be suitably pierced for loopholes and will be battlemented.

5. Monte Cassino is therefore a modern fortress and must be dealt with modern means. No practicable means available within the capacity of field engineers can possibly cope with the place. It can only be directly dealt with by applying blockbuster bombs from the air, hoping thereby to render the garrison incapable of resistance. The 1.000-lb. bomb would be next to useless.

6. Whether the monastery is now occupied by a German garrison or not, it is certain that will be held as a keep by the last remnants of the garrison of the position. It is therefore also essential that the building should be so demolished as to prevent its effective occupation at the time.

7. I would ask that you would give me definite information at once as to how this fortress will be dealt with as the means are not within the capacity of this Division.

8. I would point out that it has only been by investigation on the part of this Division, with no help from Intelligence sources outside, that we have got any idea as to what this fortress comprises, although the fortress has been a thorn in our side for many weeks.

When a formation is called upon to reduce such a place, it should be apparent that the place is reductidable by the means at the disposal of that Division or that the means are ready for it, without having to go to the bookstalls of Naples to find out what should have been fully considered many weeks ago.

Jak dla mnie, generał faktycznie był nieco dziwakiem, poza tym, posiał niezłą panikę. Jeśli więc z tego nie wynika, że to Tuker był orędownikiem bombardowania, to kto?

Oczywiście, zaznaczam, że nie widziałem oryginału tego dokumentu, natomiast Fred Majdalany miał zarówno dostęp do wszelkich archiwów (dziękuje min. wszystkim ich szefom we wstępie książki) jak i do świadków zdarzeń. Nie sądzę więc, żeby Majdalany tekst memorandum zmyślił ;)

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
zabs82   

Chyba zgodzimy się, że jak słusznie wyłuszczyłeś, zasadnicze znaczenie ma tu punkt 6 wskaznego memorandum.

Trzeba by dojść " co autor miał na myśli". ( szczególnie w punkcie 6)??

Vissie poprzeczytaniu twego postu odnoszę wrażenie , że pan Fred Majdalany nie należał do "adoratorów" kunsztu wojennego Tukera?? Czy dobrze wnioskuję?? Czy opatrzenie.

Jak już, to dla mnie owo bomardowanie klasztoru jest dośc enigmatycznie sformułowane w tym punkcie 6, a wręcz trochę naciągnięte przez autora.

PS . Jak się ma czasowo to memorandum do rzeczywistych decyzji podjętych w przedmiocie bombardowania??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem, przesłanie memorandum jest dość jasne.

W pkt. 5 mamy nieprawdziwe przedstawienie Monte Cassino jako potężnej twierdzy, którą można zniszczyć tylko przy pomocy specjalnych bomb burzących (blockbuster bombs były od 4.000 funtów ciężkie wzwyż), gdyż zwykłe 1.000 funtowe nie dadzą rady, wskazuje też wyraźnie na bombardowanie lotnicze. To też kluczowy punkt.

Pkt. 6 przetłumaczyłem dwa posty wyżej. Jest ewidentne, że wg Tukera należy klasztor zniszczyć bez względu na to, czy stacjonuje tam garnizon czy nie, gdyż będzie silnie broniony.

W pkt. 7 domaga się natychmiastowego działania w tej sprawie.

Sprawa wygląda więc jasno jak dla mnie, nie mam tu wątpliwości.

Kwestia samego generała Tukera. Z tego, co o nim wiemy, był też żądny sukcesu w bitwie. Widząc, co spotkało Amerykanów, miał wątpliwości. Takie same wątpliwości miał i generał Freyberg. Otóż na pytanie generała Gruenthera (szef sztabu Clarke'a) jak ocenia szanse korpusu, odparł - "Nie więcej niż pięćdziesiąt na pięćdziesiąt." (F. Majdalany, 'Cassino...', str. 107).

Do tego dodajmy, że to, co zastali nowo przybyli zrobiło na nich przygnębiające wrażenie (miejsce walk i ich skutki).

Co do konkretnych dat, to jest tu nieco biednie. Ale spróbujmy. Drugi Korpus Nowozelandzki, do którego należy 4 Indyjska powstaje 4 lutego. 6 lutego Amerykanie kończą swoją robotę, ruszając do ostatniego ataku (skończył się do 11). W okolicach tych dni, gen. Tuker wypowiedział też słowa: "I must have the Monastery reduced by heavy bombers." (F. Majdalany, op. cit., str. 112). Czyli domaga się rozmiękczenia pozycji przy pomocy ciężkich bombowców.

W trakcie przejmowania odcinka od Amerykanów, co zajęło kilka dni, a zaczęło się to nie wcześniej, niż 5-6 lutego, gen. Tuker postanowił poszukać informacji o Monte Cassino. Wyprawa do Neapolu zabrała mu cały dzień, memorandum sporządził zaś nocą. Dwa dni później dopadła go choroba, która trawiła go znów przez kilka dni, po czym mamy bombardowanie 15 lutego. Tyle wyczytałem. Możemy więc wnioskować, że memorandum powstało najprawdopodobniej ok. 8-9 lutego. Albo pomiędzy 8 a 13. Tak by wychodziło... Nie jestem teraz w stanie dokładnie tego ustalić.

Wygląda też na to, że gen. Freyberg chętnie pomysł zbombardowania przyjął, widząc wątpliwości wynikające z jego wypowiedzi, zacytowanej wyżej, ale pomysłodawcą i motorem był Tuker. Ten ostatni podczas choroby jeszcze starał się dowodzić, ale potem przekazał kompetencje brygadierowi Dimoline. Rozkaz zbombardowania wydał oczywiście gen. Clarke, wiadomo, że porozumiewał się z nim Freyberg, nie Tuker, w końcu obowiązywała droga służbowa.

Czyżbyśmy dokonali jakiegoś przełomu? ;)

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
zabs82   

To co przedstawiłeś wygląda dość przekonywująco.

Szczególnie te słowa :

"I must have the Monastery reduced by heavy bombers." (F. Majdalany, op. cit., str. 112)"

Wychodzi na to, że Parker sciągnął od Hapgooda/Richardsona, a ci wzięli to z .....??

Teraz sobie przypominam to memorandum Tukera z ksiązki Parkera i raczej na pewno jest tam wzmiankowane , że Tuker był wrogiem nalotu na klasztor. Ale wychodzi na to , że to farmazon.

W sumie w ogóle gen. Tuker to tajemniczy facet. Ciężko cokolwiek w necie znaleźć o nim. Trzeba by Dimolina zapytać, albo zdobyć wspomnienia Kippenbergera ;) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze spojrzałem na angielską Wiki, potwierdza moje wnioski, jest tam też więcej szczegółów => http://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Monte_Cassino.

Wychodzi na to, że memorandum zostało sporządzone przed 11 lutego, gdyż tego dnia Demoline żądał twardo bombardowania, podczas gdy Tuker nalegał na to już z łóżka. Okazuje się też, że gen.-mjr. Kippenberger, d-ca dywizji nowozelandzkiej też popierał tę ideę. Faktycznie, Majdalany to potwierdza, nie zwróciłem na to wcześniej uwagi. Czyli wychodzi na to, że faktycznie memorandum powstać mogło w dniach 7-9 luty...

Freyberg przekazał żądanie bombardowania wyżej 12 lutego. Clarke się wachał, Alexander powiedział, że wyda każdy rozkaz, o jaki zawnioskuje Clarke. Gen. Clarke nie widział początkowo sensu bombardowania klasztoru (Gruenther zresztą też nie), został jednak przekonany przez swoich podkomendnych, sporo ponoć zdziałały meldunki Amerykanów, przekazujących pozycje wojskom Clarke'a.

Tak BTW, na angielskiej Wiki odwołuję się do tego samego źródła, co ja, ale nie tylko.

Jeszcze mi właśnie przyszło do głowy, może i durne, ale czy nie jest możliwe, że tłumacz książki Parkera się rąbnął? Wypowiedzi Tukera są nieco specyficzne... Ja niestety, nie znam pracy Parkera... Majdalany zaś jest o tyle pewny, że powołuje się na niego wielu autorów, pisał swoją pracę w ciągu paru lat po wojnie, miał szeroki dostęp do dokumentów i wciąż jeszcze żyjących osób, z którymi rozmawiał, bądź otrzymał materiały. To jedno z najbardziej wiarygodnych opracowań.

Na koniec, zrobiłem tłumaczenie, jeśli ktoś zauważy jakieś błędy, to proszę o informację. Chodziło mi nie tylko o wierne oddanie treści, ale też o to, żeby jakoś to brzmiało w naszej ojczystej mowie.

1. Po pokonaniu znaczących problemów i przeszukaniu wielu księgarń (w oryginale należy rozumieć pod tym pojęciem również antykwariaty - przup. Viss.), znalazłem nareszcie książkę, datowaną na 1879, która podaje pewne szczegóły dotyczące budowy klasztoru na Monte Cassino.

2. Klasztor został przekształcony w twierdzę w XIX w. Brama główna, zbudowana z grubych bali drewnianych osadzona jest w niskim, łukowym portalu kamiennym, składającym się z wielkich bloków skalnych długości od 9 do 10 metrów. Brama ta jest jedynym wejściem do klasztoru.

3. Mury mają około 150 stóp (stopa ang.=30,48cm., co daje ok. 45 m. - przyp Viss.) wysokości, są solidnie wymurowane, mają przynajmniej 3 metry grubości przy podstawie.

4. Ponieważ obiekt zbudowano pod koniec XIX wieku, ma się rozumieć, że mury będą odpowiednio wyposażone w strzelnice i inne urządzenia obronne (chodzi tu o podesty, wieżyczki, ambrazury, itd., w języku polskim brak odpowiednika słowa 'battlment' - przyp Viss.).

5. Monte Cassino jest więc nowoczesną twierdzą i musi być potraktowane nowoczesnymi środkami. Nie ma praktycznie dostępnych obecnie środków, przy pomocy których saperzy mogli by sobie poradzić. Można to zrobić tylko przy użyciu ciężkich bomb burzących (w RAF'ie blockbuster bombs miały po 4.000 funtów, czyli ok. 1.800 kg. - przyp. Viss.) zrzucanych z powietrza, mając nadzieję, że uczyni to garnizon niezdolnym do obrony. Bomby 1.000 funtowe byłyby bezużyteczne (ok. 450 kg. - przyp. Viss).

6. Bez względu na to, czy klasztor jest zajęty przez niemiecki garnizon czy nie, jest pewne, że będzie on broniony do ostatniego żołnierza. Dlatego niezwykle istotne jest, aby obiekt został tak zniszczony, iżby uniemożliwiło to obecnie jego efektywne utrzymanie.

7. Chciałbym prosić o natychmiastowe udzielenie mi ostatecznej informacji, jak potraktowana zostanie twierdza, jako że odpowiednie środki nie znajdują się na wyposażeniu Dywizji.

8. Chciałbym podkreślić, że rozpoznanie zostało wykonane tylko siłami Dywizji, bez pomocy Wywiadu, dzięki czemu dopiero teraz mamy rozeznanie co do twierdzy, mimo, że jest naszym cierniem w nodze od tygodni.

Jeśli się powołuje jakąś formację do opanowania konkretnego miejsca, powinno być jasne, że formacja ta posiada odpowiednie i gotowe środki do wykonania zadania, bez potrzeby przeszukiwania regałów z książkami w Neapolu, żeby dowiedzieć się tego, co powinno być znane od tygodni.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mch90   

To teraz czas na mnie, a zacznę od zacytowania Hapgooda/Richardsona:

„Od przyjazdu dywizji w grudniu [1943] Tuker poświęcił dużo czasu na analizę problemów wojny we włoskich górach. Doszedł do wniosku, że ufortyfikowanych punktów na szczytach siły lądowe nie zdobędą bez pomocy zmasowanego nalotu z powietrza”. („Monte Cassino” Hapgood/Richardson, str. 153)

Dalej jest opis tego, jak generał wysłał do Neapolu młodego oficera z zadaniem znalezienia wszelkich informacji na temat opactwa Benedyktynów, to już wiemy. Autorzy, na których się powołuję, również przytaczają fragment memorandum Tukera (niestety, również bez daty dziennej), z czego interesujący nas fragment brzmi:

„(…) Jest zatem nowoczesną fortecą [klasztor- przyp. mch90], z którą trzeba się uporać nowoczesnymi sposobami. Można tego dokonać, stosując jedynie bomby burzące typu „blockbuster” z powietrza, tym sposobem uniemożliwimy garnizonowi opór”. („Monte Cassino” Hapgood/Richardson, str. 153)

Hapgood i Richardson dochodzą do odmiennych konkluzji. Wg. nich memorandum Tukera miało zniechęcić dowództwo do atakowania klasztoru frontalnie. Sam generał opowiadał się za ideą oskrzydlenia masywu klasztornego, sporządzoną już wcześniej przez Juina. Swoją drogą, pierwszy plan bitwy sporządzony 4 lutego przez Freyberga odzwierciedlał ten tok rozumowania- wg. niego 4. DP z częścią dywizji nowozelandzkiej miała dołączyć do Francuzów w rejonie, gdzie oddziały francuskie zajęły już mocne pozycje na masywie i poprowadzić wraz z nimi szerokie natarcie oskrzydlające przez góry na północ od Monte Cassino. Po paru dniach jednak d-ca Korpusu Nowozelandzkiego zmienił zdanie (istniały wątpliwości co do zaopatrywania daleko wysuwających się, wg. tego planu, oddziałów nowozelandzkich) i powrócił do koncepcji frontalnego natarcia na wzgórze klasztorne. Jak pisze Parker („Monte Cassino”, str. 191), Tuker był tym planem przerażony i nalegał, że jeśli natarcie frontalne ma dojść do skutku, powinna mu towarzyszyć przytłaczająca koncentracja siły ognia.

Tuker zachorował (nawrót reumatoidalnego zapalenia stawów podczas wizyty w sztabie Juina w Venafro w Abruzzach) na początku lutego, akurat w czasie, gdy Freyberg opracowywał swój pierwszy plan bitwy.

A tutaj fragment ze wspomnień Tukera:

„Zawsze bardzo wyraźnie powtarzałem Freybergowi, że nic by mnie nie skłoniło do bezpośredniego natarcia na ten obiekt [Monte Cassino], chyba, że garnizon zostałby doprowadzony do obłędu niekończącymi się przez wiele dni i nocy atakami artylerii i lotnictwa. Tylko, że do tego zadania potrzebne byłyby wszystkie bombowce z Włoch, rejonu Morza Śródziemnego i Wielkiej Brytanii, a natarcie piechoty musiałoby nastąpić nocą zaraz po bombardowaniu”. (Za: „Monte Cassino” Richardson/Hapgood, str. 155)

To, moim zdaniem, potwierdza zamysł Tukera co do sprawy klasztoru.

11 lutego bryg. Dimoline poprosił o zbombardowanie opactwa na Monte Cassino. W instrukcjach operacyjnych dywizji hinduskiej czytamy: „Wystąpiono z prośbą, żeby od tej pory poddawano intensywnemu bombardowaniu wszystkie budynki i prawdopodobne umocnienia wroga w obiekcie [wzgórzu klasztornym] i w jego okolicy, łącznie z klasztorem”.

Freyberg obiecał, że przekaże tą prośbę dalej ze swoim poparciem.

Co ciekawe, 12 lutego Tuker wystosował kolejne memorandum do Freyberga po rozmowie z Dimolinem w swojej przyczepie w Casercie. Przyznawał w nim otwarcie, że w razie próby atakowania bezpośrednio klasztoru potrzeba będzie przytłaczającego bombardowania i ognia artylerii, jednak powtórzył także, że gdyby takie bombardowanie nie było możliwe, alternatywę stanowiłaby „próba odizolowania wzgórza klasztornego. Ten kierunek uważam za możliwy…”- w rzeczywistości ten właśnie kierunek, wg. moich źródeł, był preferowany przez Tukera od samego początku. (Za: „Monte Cassino” Hapgood/Richardson, str. 156)

Za: „Monte Cassino” Richardson/Hapgood, str. 155

W pkt. 5 mamy nieprawdziwe przedstawienie Monte Cassino jako potężnej twierdzy

Hmmm, czemu nieprawdziwe? Na podstawie zdobytych informacji Tuker pisze w memorandum, że „Klasztor został zamieniony w fortecę w XIX wieku”- a wystarczy spojrzeć na umocnienia Metzu w stylu Fortu Driant, również rozbudowywanych w XIX wieku, by uświadomić sobie jak poważna i ciężko naruszalna była to konstrukcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.